Dodaj do ulubionych

kurs językowy i co dalej?

05.06.07, 22:48
Ukończyłam kurs języka angielskiego na poziomie Pre-Intermediate. Chciałabym
mieć tzw. kontakt z językiem. Co dalej? Czy kontynuować na wyższym poziomie?
Czy może lekcje indywidualne? Czy uczyć się samemu? Chciałabym poznać Wasze
opinie.
Edytor zaawansowany
  • baba67 06.06.07, 14:18
    Jesli nalezysz dio grona tych szczesliwcow, ktorym kursy naprawde co
    daja(oprocz usppokojenia sumienia i zycia towarzyskiego) dlaczego nie kontynuowac?
    Jest to najtansza i najmniej ryzykowna opcja(o ile szkola ma dobra renome).
    Jesli chodzilas bo chodzilas, testy pisalas bio pisalas, a jak masz cos
    powiedziec, to Cie zatyka, wybierz prywatne lekcje.
    --
    Czasem wydaje mi się, że wszystko rozumiem.
    I nagle odzyskuję świadomość.
  • isana3 08.06.07, 22:12
    Uspokojenie życie towarzyskiego? W związku z chodzeniem na kurs????
  • nati_28 08.06.07, 22:49
    Uważam, że najlepszym sposobem na dalszy rozwój i utzryamnie poziomu jest
    nawiązanie zagranicznych kontaktów, czytanie prasy w danym jeżyku, oglądanie
    telewizji. Ewentualnie prywatne lekcje z native speaker-em. W przeciwnym
    wypadku, po kilku latach język pójdzie w zapomnienie.
  • baba67 09.06.07, 15:35
    Jestes dyslektyczka? Bo czytasz co drugie slowo ?
    --
    Czasem wydaje mi się, że wszystko rozumiem.
    I nagle odzyskuję świadomość.
  • isana3 09.06.07, 22:41
    Cytuję: "oprócz uspokojenia sumienia i życia towarzyskiego". Wnioskuję, że słowo
    "uspokojenie" odnosi się do słów "sumienie" i "życie towarzyskie". To chyba
    logiczne i nie ma nic wspólnego z dysleksją.
  • baba67 10.06.07, 11:44
    Nie odnosi sie, chociaz moze. Ale rownie dobrze i dla mnie logiczne jest
    odczytanie-dla uspokojenia sumienia i DLA zycia towarzyskiego.Ot zawilosci
    stylistyczne.
    --
    Czasem wydaje mi się, że wszystko rozumiem.
    I nagle odzyskuję świadomość.
  • kociamama 25.07.07, 16:42
    Droga Babo;) Nie wszyscy widac wiedza co to ironia;)

    Pzdr,
    kociamama
  • mewka17 13.06.07, 01:11
    Na pewno warto kontynuować naukę . Jeżeli nie używasz języka angielskiego na
    co dzień szybko się wielu rzeczy zapomina . Ja uczyłam się angielskiego w
    szkole średniej kilka lat temu , niestety nie kontynuowałam nauki i na dzień
    dzisiejszy mój angielski jest słaby ( w szkole miałam 4 ) . Na szczęście
    znalazłam fajną ofertę kursu korespondencyjnego eskk . Wybrałam poziom dla
    początkujących ale muszę się pochwalić , że idzie mi nieźle. Traktuję ten kurs
    jako formę powtórki i usystematyzowania wiadomości, które zdobyłam w szkole.
    Mam nadzieję , że uda mi się ten kurs bez problemu ukończyć i kontynuować naukę
    na wyższym poziomie.
  • candeleena 18.07.07, 21:03
    uwaga, to akcja reklamowa
  • malinowa77 19.07.07, 22:33
    ale czego ?
  • krutikow 20.07.07, 09:27
    Przede wszystkim mowic, mowic i jeszcze raz mowic!!!Jezyk jest narzedziem do
    porozumiewania sie ludzi i to musi byc spelnione, inaczej, po co Ci jego
    znajomosc. Kiedys tak byli, gramatyka, odmiana, trsty, formulki, Bog wie co, a
    teraz mowimy!!!!Reszta przyjdzie potem, jak u kazdego native, mowi ok. 6 lat, a
    potem zaczyna to zapisywac, zglebiac......

    Nie wiem, skad jestes, ale np. w Warszawie sa ponoc kluby, puby, gdzie mozna
    mowic w obcych jezykach, poszukaj, jesli nie , to moze sie trafia jacys
    Anglicy, Amerykanie, Australijczycy, Irlandczycy......Holendrzy, Szwedzi, z
    ktorymi bedziesz mogla rozmawiac, ot tak po prostu, towarzysko, chocby o
    wszystkim i o niczym , po angielsku, bodaj by to bylo z dziwnym akcentem.

    --
    www.rosyjski.blo.pl
    www.russkajaizbuszka.blo.pl
  • kociamama 25.07.07, 16:49
    Niestety dorosly czlowiek nie uczy sie w ten sam sposob co dziecko- native
    speaker.
    PO pierwsze dziecko ma kontakt z jezykiem non-stop, ktory zaczyna sie nawet
    przed narodzeniem(!). juz w fazie pre-natalnej zaczyna sie "exposure"
    na "mother tongue". Exposure czyli staly kontakt z jezykiem 24/dobe (bo i przes
    sen ten jezyk czesto sie wchlania). Bedac caly czas otoczone jezykiem dziecko
    chlonie jezyk i po czasie zaczyna samo mowic, a potem pisac uczy sie w szkole.

    Sa jednak tez intelektualne roznice miedzy doroslym i dzieckiem. Bo dorosly,
    jako ze pisac umie, moze zaczac pisac wczesniej niz po 6-u latach.

    W kazdym razie, jako ze w POlsce sa mniejsze mozliwosci otoczenia sie jezykiem,
    trzeba je sobie stworzyc - radio, tv po ang, ksiazki, gazety, ale i na tak
    wczesneym poziomie konieczne sa lekcje. Szczegolnie mowienia i sluchania
    prowadzone przez dobrego nauczcyiela. Jezeli sa uzupelniane swobodnymi
    rozmowami z native speakerami czy obcokrajowcami to super, ale jesli sie
    wylacznie do takich rozmow ogranicza postep bedzie wolniejszy.

    No i trzeba zrobic atut z mozliwosci intelektualnych i umiejetnosci pisania,
    zeby przypsieszyc nauke.

    PZdr,
    Kociamaama.
  • aga1000 25.07.07, 14:58
    essk chyba.
  • malinowa77 25.07.07, 23:29
    aga1000 napisała:

    > essk chyba.

    a cóż to za tajemniczy skrót ? nie kojarzę
  • aga1000 28.07.07, 23:54
    Mój post dotyczył systematycznego ostatnio reklamowania eskk w postach pod
    pozorami wszelkimi. Od czego to skrót-pojęcia nie mam. To szkoła
    korespondencyjna. Wiesz, krawiectwo korespondencyjnie :-) angielski
    korespondencyjnie. Chirurgia korespondencyjnie :-))))) i takie tam
    POzdrawiam
  • malinowa77 29.07.07, 19:59
    z ciekawości odwiedziłam stronę internetową tej szkoły korespondencyjnej ,
    rzeczywiście różnorodność kursów jest ogromna :)
  • mewka17 29.07.07, 20:39
    korzystam z tej formy nauki i jestem zadowolona , czy to coś złego , że piszę o
    tym na forum ?
  • aga1000 30.07.07, 21:54
    Bez jaj :-)Wiesz, pewnie wiele osób które tu bywają mają swoje ulubione szkoły
    czy metody nauki tyle, ze nie piszą o tym w kazdym poście, starannie objasniając
    gdzie to owe nauki pobierają. Ale u Ciebie w kazdym poscie na temat języka, nie
    pojawia się odpowiedź na zadany temat tylko zaraz jak to ESSK jest the best i w
    ogóle. No wiesz, jakby to trochę widać, słychać i czuć :-))))
    Zresztą, co tam..., forum jest w końcu publiczne
  • aga1000 30.07.07, 22:04
    Hej, ja się tu wplątałam w dyskusje na temat prawdopodobnej kryptoreklamy
    zamiast odpowiedzieć. sorki :-)))Wiesz co, wydaje mi się, ze poziom
    pre-intermediate jest troszkę jeszcze zbyt "świeży" na samodzielną naukę. Sądzę,
    że o ile mozesz sobie na to pozwolić (finansowo i czasowo) to opcją idealną są
    indywidualne lekcje. Widze jak to działa w mojej firmie, która zorganizowała
    takie indywidualne lekcje osobom na różnych poziomach. 1-2 osoby biorą udział w
    zajęciach i naprawdę robią olbrzymie postępy. Moze to dlatego, ze w takiej
    sytuacji nauczycielowi nie umknie, gdy masz jakieś problemy czy słabości no i
    nie ma siły-musisz gadać :-)))Spróbuj też troszkę sama, to może być trudne na
    początku ale też pomaga: np. ogladanie filmów na DVD-najpierw z napisami po
    polsku potem po angielsku, próby czytania gazet. To na początku będzie trudne
    ale z czasem zaczniesz rozumieć coraz więcej.
    Serdecznie pozdrawiam i zyczę samych sukcesów.

    isana3 napisała:

    > Ukończyłam kurs języka angielskiego na poziomie Pre-Intermediate. Chciałabym
    > mieć tzw. kontakt z językiem. Co dalej? Czy kontynuować na wyższym poziomie?
    > Czy może lekcje indywidualne? Czy uczyć się samemu? Chciałabym poznać Wasze
    > opinie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka