Właściwie to już wystarcza, żeby montować na niego intrygę.
"Po uzgodnieniu warunków, prostytutka przyszła do mieszkania klienta,
żeby tam wykrzyczeć, że nie chce !"
Nie zaponiała zabrać telefonu komórkowego, który poseł zgubił poprzedniego
dnia.
Intryga uszyta tak grubymi nićmi, że nawet Goebels stanu wojennego - Urban,
niech się schowa.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.