myślał, że jak w Polsce, w najmoralniejszej IV RP, poseł wyślizga się ze wszystkiego; myślał, że popaple o jakimś "ataku politycznym na swoją czcigodną osobę", zadrwi z tego, jakie to niewiarygodne są (z definicji) prostytutki - i sprawa przyschnie.
w Polsce tak na pewno by było!
jeden minister nie płaci za dom, który mu wybudowano, inny ma jakieś sejmowe mieszkania na koszt podatnika i romanse z babami na boku - w tym walniętym kraju wszystko uchodzi.
a potem się taki zdziwi, że w Brukseli jest inaczej...
i jeszcze to na koniec:
"swój wolny czas poświęcam mojej rodzinie i wychowaniu trójki moich dzieci"
- to kure..two teraz tak się nazywa?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.