Dziennikarze często dla zdobycia informacji podają się za kogoś
innego niż są naprawdę.
Taki jeden Lizut z Gazety Wyborczej przebrał się za studenta, żeby
oszukać Jana Kobylańskiego.
W przypadku dziennikarki z Le Soir było to nawet prostsze, bo nie
musiała się przebierać. Poszła zwyczajnie i przedstawiła się:
"Prostytutka jestem." I nawet nie musiała kłamać!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.