To co ta Pani mowi to zaden gwalt. Zgodzila sie. I trudno przypuszczac zeby
kazdy numerek dogadal do samego konca w szczegolach.
Przypuszczalnie sprawa jest prosta: Pani skapowala sie, ze ma z Panem Poslem do
czynienia i chciala wiecej kasy. Pan odmowil i Pani zaczela realizowac swoj
szantaz. Bo z tego co sama ta Pani opowiada: poszla sie dobrowolnie dupczyc za
pieniadze. Wiec, gdzie ten gwalt?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.