Jest prostytutka. Mniejsza o to czy to dobrze czy źle, że istnieje
prostytucja. Wiadomo czym się prostytutka zajmje. Świadczeniem usług. Dogaduje
się z pijanym klientem, idzie z pijanym klientem do jego mieszkania, rozpoczyna
pracę z pijanym klientem. No i mówi dość bo jej się nie podoba to, że jklient
zdejmuje prezerwatywę. Może zresztą mu zleciała bo miał za małego ? Tak jest
zdenerwowana i biedna wystraszona, że zapomina o blizce. Bidula. Zachowajmy
może włąściwe proporcje ? Nie dajmu się zwariować ? Na 5 lat skazuja w Belgii
za pedofilię i zabójstwo wielokrotne. Więc może nie plećmy bzdur ?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.