Dodaj do ulubionych

Radom wkrótce będzie miastem Uniwersyteckim-Brawo!

29.10.11, 20:55
Brakuje tylko uchwały sejmu dot. zmiany nazwy PR na Uniwersytet Techniczno-Humanistyczny w Radomiu. Na szczęście jest to tylko formalność i Radom będzie miastem uniwersyteckim.
--
Przenieśmy Urząd Marszałkowski/Sejmik Województwa z Warszawy do Radomia - niech Warszawa podzieli się instytucją o randze wojewódzkiej aby tak duże miasto jak nasz ukochany Radom (miasto ćwierć milionowe) zyskało na randze tak jak jest to w Toruniu czy Zielonej Górze.
Edytor zaawansowany
  • Gość: kot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.11, 21:03
    i poziomu to nie zmieni
  • isoxazolidine 29.10.11, 21:20
    trzymam kciuki by sie udalo. ale - niestety - to nie jest tylko formalnosc.
    przypadkow, kiedy parlament odrzucal wnioski uczelni w sprawie zmiany statusu jest wiele.
    nawet z naszego podwórka. oto w bodajze 1993 (4?)r senat - podówczas - WSI Radom przeglosowal uchwale o zmianie nazwy i statusu. nowa uczelnia miala nazywac sie "akademia radomska". sejm podjal w tej sprawie decyzje negatywna, mimo, ze spelnialismy wymogi formalne. niedlugo pozniej WSP KIelce starala sie o status uniwersytetu (klasycznego - innych wowczas nie bylo) - z tym samym skutkiem. fakt, ze wowczas trzeba bylo miec 6 uprawnien do doktoryzowania by byc uniwerkiem a WSP miala tylko 3 plus perskektywe na kolejne 1-2. liczono, ze sie uda, skoro chwile wczesniej rzeszow dostal uniwerek majac 5 uprawnien i perspektywe jeszcze jednego.
    tak to bywalo. jak bedzie teraz? oby pomyslnie (!!)

    --
    Radomskie Inwestycje: Portal, Forum, FB, BLIP, GoldenLine. Dołącz do naszej społeczności!
  • olo-x 29.10.11, 21:38
    Ano brakuje ,sejm to ma tą sprawa w d....e a my czekajmy, obiecanki cacanki a głupiemu radość .
    --
    < "Radę ,którą dajesz innemu zastosuj również do siebie" >
  • Gość: ja IP: *.radom.vectranet.pl 29.10.11, 21:46
    Warszawa „odrywa się” od reszty kraju. Wszystko przez to, że w stolicy niemal całkowicie skupia się życie publiczne. Tu swoje siedziby ma przytłaczająca większość urzędów administracji publicznej. Tu zapadają wszystkie ważne decyzje. Stąd media opisują rzeczywistość. Tu Polacy widzą szanse na rozwój swojej kariery.

    Choć całkowite skupienie władzy państwowej w jednym mieście może wydawać się nam zupełnie naturalne, to w Europie wcale nie jest to zjawiskiem powszechnym. W kilku krajach zasadą stało się, że władza sądownicza ma siedzibę w innym mieście niż wykonawcza i ustawodawcza. W Czechach trybunał konstytucyjny, sąd najwyższy oraz prokuratura generalna mieszczą się w Brnie. Podobnie jest na Słowacji, gdzie trybunał konstytucyjny ma siedzibę poza stolicą kraju, w Koszycach. Również w Niemczech najważniejsze instytucje wymiaru sprawiedliwości – trybunał konstytucyjny, sąd najwyższy oraz prokuratura federalna – zlokalizowane są w 300-tysięcznym Karlsruhe, położonym na zachodzie kraju.

    Niemcy są europejskim liderem polityki deglomeracji administracji publicznej, czyli rozproszenia jej ośrodków. Nawet rząd nie jest tam skupiony w jednym mieście: część ministerstw mieści się w Berlinie, a pozostałe w dawnej stolicy, Bonn. Mają też wydzieloną aglomerację miasta Berlin! Co więcej, urzędy administracji centralnej i inne ważne instytucje rozsiane są po całych Niemczech. Przykładowo, prezydium policji federalnej mieści się w Poczdamie, naczelny sąd administracyjny w Lipsku, federalny sąd pracy w Erfurcie, dyrekcja archiwów państwowych w Koblencji, kontrwywiad w Kolonii, główny urząd statystyczny w Wiesbaden, urząd ochrony konsumentów w Brunszwiku, urząd patentowy w Monachium, a federalny urząd pracy – w Norymberdze. Również państwowe media zlokalizowane są poza stolicą: telewizyjny program pierwszy (ARD) ma główną siedzibę w Monachium, a program drugi (ZDF) w Moguncji. W Polsce odpowiedniki wszystkich tych instytucji mieszczą się w Warszawie. I w Warszawie mieszczą się też siedziby władz mazowieckiego województwa, a to patologia! Dlaczego nie Radom?

    W Niemczech – dzięki rozproszeniu ośrodków władzy – życie administracyjne i polityczne nie skupia się wyłącznie w stolicy. W kraju tym osiągnięto ideał organizacji przestrzennej, polegający na tym, że trudno wskazać, które z największych miast jest najważniejszym i dominującym ośrodkiem – nie tylko w zakresie administracji publicznej. Przykładowo, redakcje największych niemieckich tygodników, „Der Spiegel” oraz „Stern”, mieszczą się w Hamburgu, niemiecką stolicą bankowości jest Frankfurt nad Menem (tu siedzibę ma niemiecki i europejski bank centralny), a matecznikami nauki są niewielkie miasta uniwersyteckie, jak Heidelberg czy Tybinga.

    Deglomeracja uznana jest nie tylko w Niemczech. Holandia ma dwie stolice, Amsterdam i Hagę, a część niderlandzkich instytucji centralnych mieści się w jeszcze innych miastach (np. główna siedziba kolei znajduje się w Utrechcie). Stolicą Szwajcarii jest Berno, piąte co do liczby mieszkańców miasto w tym kraju – wielkością zbliżone do Płocka. W Estonii ministerstwo edukacji i badań ulokowano w Tartu, a nie w stołecznym Tallinie.

    Dzięki takim zabiegom z dziedziny organizacji przestrzennej, władza wraz z klasą polityczną nie okopują się w jednym mieście i nie zaczynają żyć w oderwaniu od realiów i problemów całego kraju. Rozproszenie ośrodków władzy centralnej zapewnia również bardziej równomierny rozwój. Strategiczne decyzje przestają zapadać odgórnie w jednym mieście, lecz stają się kompromisem między instytucjami rozrzuconymi po różnych regionach. Dzięki deglomeracji niweluje się problem przestrzennej, politycznej oraz ekonomicznej izolacji stolicy od pozostałych obszarów. Jej wymiernym efektem jest rozwój infrastruktury wspomagającej administrację publiczną (hotele, restauracje, poligrafia, zaopatrzenie, doradztwo, informatyka itp.) także poza aglomeracją stołeczną. Tworzą się miejsca pracy! Wreszcie, za sprawą deglomeracji kładziony jest większy nacisk na sprawne połączenia komunikacyjne między różnymi częściami państwa.

    Typowa dla Polski koncentracja administracji państwowej w stolicy wywołuje „wymywanie” aktywności gospodarczej i społecznej z pozostałych regionów kraju. Ambitni i wykształceni uznają, że tylko w Warszawie można znaleźć pracę odpowiednią do ciężko zdobytych kwalifikacji. Prywatne firmy chcą być bliżej miejsc, w których zapadają decyzje gospodarcze, a media jak najbliżej polityków. Do Warszawy centralę przeniósł m.in. koncern komputerowy Optimus z Nowego Sącza. Swoje siedziby ma tam aż siedem z dziesięciu pierwszych firm na liście „Rzeczpospolitej” 500 największych polskich przedsiębiorstw. Kilka lat temu z Poznania do Warszawy przeniósł redakcję tygodnik „Wprost”. W Warszawie mieszczą się redakcje właściwie wszystkich ogólnopolskich dzienników, tygodników oraz stacji telewizyjnych. Nie dziwmy się więc, że media opisują rzeczywistość z punktu widzenia stolicy, a nie pozostałych 378 polskich powiatów. Deglomeracja, czyli rozwój i władza zrównoważona tak powinno być!
  • Gość: Belfer IP: *.xdsl.centertel.pl 29.10.11, 22:14
    i w ten oto sposób nie będziemy mieli ani porządnej polibudy.. ani uniwerka..
    rozejdzie się po kościach...;)
  • makowiec.xv 30.10.11, 08:26
    Jeśli wszystko się uda i powstanie w Radomiu UTH (nazwa kojarzy mi się z UHT,a stąd już tylko krok do Uniwersytet Mleczny - w końcu Radom leży nad Mleczną) będzie to 43 uniwersytet w Polsce, a Radom 19 miastem uniwersyteckim. Czy tym samym zyskamy coś, staniemy się bardziej rozpoznawalni? Chyba jednak nie. Bardziej przydałaby się nazwa związana z miastem, regionem. Niestety Uniwersytet Radomski ani Uniwersytet Ziemi Radomskiej nie wchodzą w rachubę. Aby nosić szlachetną nazwę trzeba być uniwerytetem klasycznym nie przymiotnikowym, jak nasz. Dlatego uważam, że Akademia Radomska byłaby lepiej rozpoznawalna. Także z zastrzeżeniem, ze hierarchicznie akademia stoi niżej od uniwersytetu. Dzisiaj trzeba po prostu się wyróżniać albo poziomem nauczania, albo bazą dydaktyczno-naukową, tradycją lub choćby nazwą.--
    "Nie ma biednych miast, są tylko źle rządzone" Jarosław A. Kaczyński, Wrocław,27.8.2011
  • isoxazolidine 30.10.11, 14:26
    powiem więcej: akademia stoi dziś niżej niż politechnika ...

    --
    Radomskie Inwestycje: Portal, Forum, FB, BLIP, GoldenLine. Dołącz do naszej społeczności!
  • Gość: A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.11, 16:41
    Obawiam sie ze ten sukces Politechniki bedzie przez radomski PiS odebrane jako porażka Radomia.Co oni zrobia jak sie dowiedza ze coraz wiecej radomian ma wyzsze wykształcenie to oznacza dla nich mniejszy elektorat w naszym miescie.Może PiS bedzie blokował ta uchwałę sejmowa.....?
  • kranik007 30.10.11, 17:48
    makowiec.xv napisał:

    > Bardziej przydałaby się nazwa związana z miastem, regionem. Niestety Uniwersytet
    > Radomski ani Uniwersytet Ziemi Radomskiej nie wchodzą w rachubę.

    To może Radomski Uniwersytet Techniczno-Humanistyczny?

    --
    Radomskie Inwestycje: Portal, Forum, FB, BLIP, GoldenLine. Dołącz do naszej społeczności!
  • makowiec.xv 30.10.11, 21:34
    RUTH czy Radomski UTH brzmi rozpoznawczo, więc na pewno propozycja warta przemyślenia przez władze PR. Jest Gdański UM, Śląski UM, Warszawski UM, więc może być Radomski UTH. Jeśli tylko można zmienić w "papierach" sejmowych
    --
    "Nie ma biednych miast, są tylko źle rządzone" Jarosław A. Kaczyński, Wrocław,27.8.2011

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.