Dodaj do ulubionych

10.04.10 – a jednak zamach !!!

29.03.12, 12:24
wpolityce.pl/dzienniki/blog-ryszarda-czarneckiego/25630-100410-a-jednak-zamach
Publiczne wysłuchanie w Parlamencie Europejskim w Brukseli było inne niż to przed rokiem i trzema miesiącami. Było to spowodowane zdecydowanie większym nasyceniem faktów i poważnych naukowych analiz i symulacji. Natomiast wielce charakterystyczna była reakcja mediów w Polsce. Te same środki przekazu, które chciały poprzednie „public hearing” wykpić, wyszydzić, pokazać jego małą efektywność i rzekomo słabą frekwencję europosłów i dyplomatów zagranicznych, teraz jednak zmieniły ton. Relacje były bardziej obiektywne, co nie znaczy, że były obiektywne w 100%, komentarze bardziej wyważone i zdecydowanie bardziej doceniono powagę argumentacji ekspertów z Zespołu Macierewicza z zagranicy.

Oto owi eksperci i sam Antoni Macierewicz stawiają uargumentowaną hipotezę – przedstawiając stosowne dowody – o dwóch wybuchach w lecącym samolocie. To dalszy krok w kierunku powiedzenia wprost, że to był zamach. I okazuje się, że media nie robią już z Macierewicza wariata czy oszołoma. Nie słychać rutynowych komentarzy, że ma nienawiść w oczach, itd., itp. Już się z tego nie kpi, nie śmieje. A jeśli już, to raczej przemilcza. Czy puszczenie informacji o dogadaniu się PO-PSL ws. emerytur nie było próbą „przykrycia” tego, co działo się w Brukseli? Nie wiem. Ja tylko stawiam pytanie. W trzech dziennikach telewizyjnych: Polsatu, TVN i TVP publiczne wysłuchanie w PE znalazło się raz na trzecim i dwukrotnie na czwartym miejscu wśród newsów. Choć, prawdę mówiąc, uprawdopodobnienie wersji, że to był zamach, powinno być newsem nr 1. ….

Ci, którzy kłamali o Smoleńsku, teraz wolą wstydliwie nabierać wody w usta. Jest postęp. Sądzę, że procesu ujawnienia prawdy o 10.04.2010 nie da się już zatrzymać. Bogu dzięki.

wpolityce.pl/wydarzenia/25629-andrzej-seremet-odpowiada-na-wysluchanie-w-brukseli-nie-znalezlismy-dowodow-na-zamach-a-szukaliscie
Prokurator generalny Andrzej Seremet w programie „Jeden na jeden” w TVN24 stwierdził, że wczorajsze brukselskie krytyczne wypowiedzi dotyczące pracy prokuratorów przy śledztwie smoleńskim są niesprawiedliwe.

Odnosząc się do omawianej w czasie wysłuchania publicznego w Parlamencie Europejskim możliwości wybuchu na pokładzie TU-154M, stwierdził:

Prokuratura nadal prowadzi postępowania w tej sprawie i nie stwierdziła, żeby któraś z tych przyczyn, jakakolwiek przyczyna, została ustalona. Co najwyżej powiedzieliśmy publicznie rok temu, że nie znaleźliśmy żadnych dowodów na to, by przyczyną katastrofy był zamach

Dodał, że takie dowody nie zostały "znalezione do dzisiaj". Seremet zaznaczył także, że prokuratura korzysta w tej sprawie z wiedzy zespołu 21 ekspertów.

Są to osoby, w przypadku których prokuratorzy są przekonani, że mają najwyższe kompetencje w dziedzinach, którymi się zajmują. Zapoznają się z całą pełną dokumentacją, podejmują zabiegi i czynności i efektem będzie stosowna opinia.

Odniosą się oni do ekspertyz sporządzonych przez inne osoby, w tym polskich naukowców z USA, którzy sporządzali opinię na prośbę m.in. posłów PiS i zespołu parlamentarnego wyjaśniającego okoliczności katastrofy smoleńskiej (któremu przewodniczy Antoni Macierewicz).

Prokurator wykluczył też masowe ekshumacje w sprawie katastrofy.

Wypada więc zapytać, na jakiej podstawie prokurator generalny tak kategorycznie zaprzecza stawianym w czasie wysłuchania publicznego, skoro dotychczas śledczy nie zapoznali się z badaniami, na podstawie których eksperci zespołu Antoniego Macierewicza i on sam do takich wniosków doszli. I w ogóle, co zrobili wojskowi prokuratorzy, aby wykluczyć istnienie dowodów na zamach? Jakie badania wraku wykonano (z tego, co wiadomo, to trwają analizy – nie można wyciągać żądnych wniosków)? Czy wyłuskano wszystkie dane z komputera FMS i systemu TAWS?

To, że się czegoś nie szukało, nie znaczy, że tego nie ma.

Seremet dodał, że za kilkanaście dni strona rosyjska ma przekazać Polsce kolejne 6-7 tomów materiałów dotyczących katastrofy smoleńskiej.

Wiem z kolei, że na przełomie marca i kwietnia spora część materiałów dowodowych zostanie przekazana przez komitet śledczy prokuraturze generalnej Rosji (pośredniczącej w wymianie z Polską).

Tyle, że przekazywanie przez Rosję kolejnych tomów bardziej lub mniej wartościowych dokumentów naprawdę nie jest już żadną satysfakcjonującą wiadomością.
Lepiej by było, gdyby Rosjanie oddali nam czarne skrzynki albo wrak TU-154M.
Edytor zaawansowany
  • Gość: haj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 12:36
    nie wiadomo czy zamach czy nie ..nie wiadomo nic ginie elita państwa a donki i kumory nic nie robią by wyjaśnić co to było
    to się nazywa niedpoełnienie obowiązków za co powinni być skazani jaki ta kupaczowa co przeswietliła na metr w głąb ziemię po zamachu a potem znajdowano zegary i barometry
    co za ludzie co za obyczaje drzewiecki miał racje dziki kraj gdzie gó... można nazwac złotem bo tak piszą w mediach i pokazują w tv a ludzie to przyjmują że tak jest bezmózgowa cześć społeczeństwa
  • Gość: Dżepetto IP: *.korbank.pl 29.03.12, 15:07
    A nosy rosną,rosną i rosną, ciekawe kto ma najdłuższy?
  • Gość: ^%^ IP: *.play-internet.pl 29.03.12, 15:12
    Nie było zamachu ale samolot będzie można wykorzystywać w polityce przez najbliższe 200 lat i o to chodzi. A swoją drogą można było uniknąć katastrofy gdyby nazwać samolot imieniem jednego z polskich biskupów - wtedy byłby pod ochroną boską.
  • Gość: czeka IP: *.radom.vectranet.pl 29.03.12, 17:02
    Przyznaj, ze głupi to ty jesteś.
  • Gość: putin IP: *.radom.vectranet.pl 14.04.12, 20:30
    Zdrastwujtie!
    Kaczor z Macierewiczem obśmiani, Tusk zresztą też zrobiony w bambuko. Dowody zniszczone. Nasz następny cel: zablokować polaczkom wydobycie gazu łupkowego. A przy okazji może zrobimy zabawną wrzutkę do jakiejś gazety o tym, że zbrodni katyńskiej dokonali Niemcy, a druga wojna była dlatego taka długa i okrutna, że Armia Radziecka i niemieccy antyfaszyści musieli walczyć z bandytami z AK. A wy polaczki, oglądajcie sobie taniec z gwiazdami i czytajcie bloga Kasi Tusk.
  • Gość: jak40 IP: *.radom.vectranet.pl 29.03.12, 17:10
    Gdyby to naprawdę był tylko wypadek, toż przecież aby uciąć wszystko Rosjanie powinni otworzyć pełen dostęp do dowodów i wydać je Polsce.
    Prawdę poznamy chyba za kilkadziesiąt lat, jak będzie zmiana władzy w Rosji i na chwilę przyjdzie jakiś Jelcyn... Rola polskiego rządu to niesłychane zaprzaństwo... Przy tym polskawym nierządzie i "osi" Berlin-Moskwa, gdyby na Kremlu nastał jakiś Breżniew to nas nikt nie obroni. Jedno szczęście że istnieje polityczny choć ograniczony do wielkich miast ferment w Rosji no i brak reform politycznych co się przełoży na gospodarkę (nadzieja m inn w polskim gazie łupkowym którego eksploatacja może przerwać "oś") i tąpnie od wewnątrz.
  • Gość: grucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 17:28
    1. Koniec świata 2012
    2. UFO
    3. Yeti.
    4. Potwór z Loch Ness
    5.Globalne ocieplenie.
    6. Przepowiednie Nostradamusa.
    7. Zamach w Smoleńsku.
    8. Księgi Sybilli.
    9.Dieta Dukana.
    10. Maść na porost biustu.
  • Gość: fan IP: *.radom.vectranet.pl 29.03.12, 17:58
    Twoje debilne wpisy pod róznymi nikami są bez konkurencji
  • Gość: Klich IP: *.radom.vectranet.pl 29.03.12, 18:06
    Przyczyną katastrofy były dwa wybuchy, który nastąpiły przed zetknięciem z ziemią - wczoraj w Parlamencie Europejskim stwierdził dr Kazimierz Nowaczyk.
    Z wykresów przedstawionych w raporcie MAK-u i raporcie komisji Millera wynika, że to były wybuchy. Nikt dotychczas nie wytłumaczył i nie opisał tych wykresów. Przeanalizował je dopiero prof. Grzegorz Szuladziński (Analytical Service w Sydney). Możemy na podstawie jego wniosków prowadzić dalsze badania, ale dowód przeprowadzimy dopiero wówczas, gdy wrak będzie w Polsce
  • Gość: 007 IP: *.algo.radman.pl 29.03.12, 19:18
    I jeszcze hel był.
  • Gość: Nemo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 19:29
    Myślałem, że Parlament Europejski jest poważna instytucją.
  • brat6 29.03.12, 20:16
    proszę o jeden poważny argument na jakiej podstawie Rosja odmawia wydania wraku i czarnych skrzynek.
  • Gość: mona IP: *.radom.vectranet.pl 29.03.12, 20:34
    Prawdę mówi prokurator Seremet, że nie ma dowodów zamachu. Nie ma ich w Polsce, bo są w Rosji. Teraz już wiadomo, dlaczego Rosjanie nigdy nie oddadzą wraku - bo zapewne są na nim ślady tego, co się naprawdę stało. Będą kłamać i mataczyć do końca, drwiąc prawdzie w żywe oczy
  • Gość: do roboty chołata IP: 194.181.137.* 31.03.12, 13:37
    radiowarszawa.com.pl/2012/03/30/salon-dziennikarski-florianska-3-w-sobote-o-909/
  • Gość: kazio IP: *.radom.vectranet.pl 31.03.12, 14:32
    Polska Republika Kolesi (PRK) jest biurokratyczno-mafijnym państwem bezprawia, w którym znaczna część dochodu narodowego - wypracowanego ciężką pracą obywateli - ulatnia się do kieszeni wąskiej grupy cwaniaczków z powodu napęczniałej biurokracji, wprost niewyobrażalnej korupcji i na skutek panowania "kolesiowskiego kapitalizmu" (ang. crony capitalism) zamiast gospodarki wolnorynkowej.

    I to jest odpowiedź na nurtujące wielu Polaków pytanie, dlaczego ceny i koszty utrzymania są w PRK jak na Zachodzie, a płace 4 razy mniejsze pomimo wielu lat swobodnego przepływu ludzi, technologii i kapitału.

    Nawet połowa ceny większości produktów lub usług nabywanych w Polsce to tzw. nawis korupcyjno-biurokratyczno-mafijny. Inaczej: gdyby nie korupcja, biurokracja i mafijne układy ceny w Polsce byłyby 50% niższe (albo płace 100% wyższe).

    Ale wysoka w stosunku do zarobków struktura kosztów w gospodarce to nie jedyna cena jaką płaci przeciętny Polak za obecny stan rzeczy. Haracz jest także uiszczany w postaci niższej jakości produktów i usług np. fatalna jakość dróg i kolei, nowe stadiony i autostrady-buble, fatalna służba zdrowia, sól przemysłowa w żywności, makarony z odpadów rybnych itd. Gdyby brać pod uwagę nie tylko ceny, lecz także jakość produktów i usług okazałoby się, że na Zachodzie płace są 6x większe.
  • Gość: 008 IP: *.algo.radman.pl 31.03.12, 15:30
    To w końcu rozpuszczono hel czy był magnes?
  • Gość: molo IP: *.radom.vectranet.pl 31.03.12, 16:45
    Przeczytaj to co ma na ten temat do powiedzenia komisja europejska a nie to lewackie gó....
  • Gość: 008 IP: *.algo.radman.pl 31.03.12, 16:55
    masz rację, znaczy magnesem ściągnęli z mieszaniny powietrza i helu.
  • Gość: jerry IP: *.radom.vectranet.pl 31.03.12, 20:56
    wolisz to ? www.youtube.com/watch?v=t3mjrh94gq8&feature=player_embedded#!
  • Gość: jerry IP: *.radom.vectranet.pl 31.03.12, 20:07
    jasne bo to jest odpowiedź na nurtujące wielu Polaków pytanie, dlaczego ceny i koszty utrzymania są w PRK jak na Zachodzie, a płace 4 razy mniejsze pomimo wielu lat swobodnego przepływu ludzi, technologii i kapitału.
    Kumasz już palikmiocie

  • Gość: 008 IP: *.algo.radman.pl 31.03.12, 20:20
    kumam, magnesem znaczy się.
  • Gość: jerry IP: *.radom.vectranet.pl 31.03.12, 20:52
    a jednak nie kumasz palikmiocie
  • Gość: jerry IP: *.radom.vectranet.pl 31.03.12, 21:09
    Klamstwa i manipulacje TVN na temat katastrofy smoleńskiej www.youtube.com/watch?v=u0qhNXbDj-I&feature=channel
  • Gość: jerry IP: *.radom.vectranet.pl 31.03.12, 20:58
    Ewoluacja kłamstw. Ewa Kopacz - Marszałek Sejmu www.youtube.com/watch?v=t3mjrh94gq8&feature=player_embedded#!
  • Gość: Ja IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.12, 23:28
    To się zaczyna układać w logiczną całość. Dwa wybuchy na pokładzie samolotu, hel rozpylony w powietrzu no i te strzały do tych co przeżyli. Na sto procent to był zamach. Prawdopodobnie strzelał Tusk, hel rozpylił Putin a bomby podłożył Macierewicz, który pojechał do Smoleńska pociągiem, więc był bezpieczny. Nie zdziwiło was, że rabii Schudrich pod byle pretekstem odmówił wylotu z Prezydentem ? Ja bym tego faktu nie bagatelizował. Może to Izraelici też są zamieszani ?
  • Gość: Hiob IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 07:59
    W PRL bandyci kierowali się jedną zasadą: najpierw próbują cię złamać i zgnoić a jak to się nie udaje ośmieszyć cię i zrobić z ciebie wariata.

    Widać że POlityczne POmioty esbekich bandytów przejęli metody.
  • Gość: grucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.12, 10:23
    Nie ma dowodów? Bo zniszczyli! Jakby nic nie mieli na sumieniu, to byłyby jakieś ślady, a tak to od razu widać, że metodycznie do tego podeszli.
  • Gość: inxes IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 10:40
    Najpierw to przeczytaj www.niepoprawni.pl/blog/2140/materialy-z-prezentacji-dr-k-nowaczyka-bruksela-280312-glownymi-przyczynami-katastrofy-byl
  • Gość: grucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.12, 15:29
    Daeniken pisze ju od 40 lat, wydał wiele książek ( 34 przetłumaczone na polski), sprzedał już 60 mln egzemplarzy. To dowodzi, że dowolna bajka może przez tyle lat bałamucić ludzi na całym świecie. Zamachowi w Smoleńsku też wróżę wiele lat życia, a autorom piszącym o zamachu wiele wydań i duuużo kasy.
  • Gość: kola IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 15:31
    ale głową sam nie umiesz ruszyć co? bez podpowiedzi ani rusz
  • Gość: mona IP: *.radom.vectranet.pl 11.04.12, 17:03
    ostatni ruch Rosjan - demonstracyjne wymycie wraku tupolewa w którym 10 kwietnia 2010 roku zginęła polska elita państwowa, ze śp. prezydentem Lechem Kaczyńskim i Jego Małżonka na czele. Red. Anna Ambroziak opisuje, że fotoreporterów obsługujących wczorajsze uroczystości w Smoleńsku, którym pozwolono z bliska zrobić zdjęcia pewnych elementów zniszczonego Tu-154M, spotkało spore zaskoczenie: części samolotu wyglądają tak, jakby ktoś je dokładnie wyczyścił. I zauważa, że takim stanem rzeczy zdumieni są prawnicy:

    Wrak samolotu to materiał dowodowy, który nie powinien być nikomu udostępniony. Jeżeli dowód nie został przebadany, nie mogą podchodzić do niego osoby postronne. Ktoś przecież mógłby coś podrzucić lub coś zabrać. Możemy domniemywać, że chodzi tu o zdezawuowanie ewentualnych wyników badań w przyszłości. Zawsze wtedy strona rosyjska będzie mogła powiedzieć, że coś zostało podrzucone lub zabrane i że to nie była ich wina

    - ocenia Bogdan Święczkowski, prokurator w stanie spoczynku, były szef ABW.

    Mec. Piotr Pszczółkowski, pełnomocnik prawny Jarosława Kaczyńskiego dodaje, że wrak jest niezbędnym dowodem do ustalenia przyczyn katastrofy. Żeby ją wyjaśnić, musi zostać spełniony jeden z trzech warunków: albo musi się zmienić rząd, albo musi się zmienić jego podejście do śledztwa, albo też należałoby zwołać komisję międzynarodową:

    Wrak jest umyty. No więc ktoś tu ingerował. To konkretna demonstracja, ile dla nich znaczy polski Air Force One. W tej sytuacji chętniej widziałbym na uroczystościach w Smoleńsku zamiast ministra Bogdana Zdrojewskiego ministra sprawiedliwości. I ekipę roboczą, na ewentualność rozmów o zwróceniu wraku stronie polskiej

    - konkluduje mec. Pszczółkowski.

    Wymycie wraku świadczy o demonstracji siły strony rosyjskiej. To dowód w sprawie, którego dysponentem jest Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej. A dowód w sprawie powinien być w stanie takim, w jakim był w chwili zdarzenia. Polska jest tylko petentem. Może kierować tylko kolejne noty o właściwe zabezpieczenie dowodu

    - mówi z kolei "Naszemu Dziennikowi" mec. Rafał Rogalski. I podkreśla, że wrak powinien zostać od razu po katastrofie przetransportowany do hangaru.

    Daleki jestem od twierdzenia, że chodzi o zacieranie śladów. Ale na pewno to nie powinno mieć miejsca

    - dodaje mec. Rogalski.

    Gazeta przypomina, że przez blisko pół roku po katastrofie szczątki Tu-154M leżały pod gołym niebem, narażone na działanie śniegu, deszczu i wiatru. Dopiero na początku października 2011 r. przykryto je brezentową plandeką o powierzchni 2,5 tys. metrów kwadratowych. Niedawno nad szczątkami tupolewa postawiono prowizoryczną wiatę, konstrukcję z elementów metalowych i drewnianych.

    Wymycie wraku jest tym bardziej zaskakujące, że nic nie wiedzą o tym polscy prokuratorzy. Nic niestety nie wskazuje by strona polska odzyskała wrak w możliwej do przewidzenia perspektywie. Przypomnijmy, że nie został on przez naszych ekspertów w ogóle zbadany
  • Gość: Ja IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.12, 10:55
    Zwolennicy zamachu sami się ośmieszają, nikt nie musi tego za nich robić. Ta wielość kolejnych teorii spiskowych lansowanych przez tę grupę ( hel, strzelanina, promienie śmierci, teraz wybuchy ), które mnożą się jak króliki wskazuje, że na siłę usiłują przeforsować tezę o zamachu. Jak nie tak, to siak. Nie hel, to wybuchy. Zobaczymy co jeszcze wymyślą a pole do popisu mają ogromne, zwłaszcza, że ich teorie trafiają do tych odbiorców, których poziom umysłowy uniemożliwia samodzielne wysnuwanie wniosków. Tak trzymać !!! Ziemia jest płaska a skrzydło samolotu zetnie każde drzewo. Nawet sowiecką brzozę. Nie cierpię kretynów, którym wydaje się, że wszyscy są tacy bezmyślni, jak oni.
  • Gość: mungo IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 11:35
    Takie zdanie mamay o tobie
  • Gość: jerry IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 12:44
    Najpierw zapoznaj się z terminami : hipoteza, teza, dowód. A teraz swoją tezę którą stawiasz udowodnij.
    Hipotezy mogą być rożne. Tezy także. Tyle tylko, że te druga trzeba udowodnić. Do tego potrzebna jest wiedza, fakty i logika.
    Opierając się na nich wyciągamy wnioski. Dzisiaj tezy: był zamach, nie było zamachu są nieudowodnione. Raport Anodiny czy Millera jest coraz bardziej niewiarygodny ponieważ opiera się na kłamliwych faktach.
    Wszelkie inne próby mogą być traktowane jako dowolne hipotezy (hel, gaz, magnes itp)
    Powtarzam nie udowodniono założonej przez komisje tezy, ze nie było katastrofy.
  • Gość: grucha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.12, 08:40
    Ziemia jest wklęsła. Popatrz, jak wycierają cię buty. Jakby była okrągła, wycierałyby się pośrodku.
  • Gość: carlo IP: *.static.korbank.pl 01.04.12, 15:15
    ...a jak się nie uda żadna z powyższych metod to ZABIĆ....
  • Gość: inxes IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 10:08
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,11460166,Grupa_naukowcow_w_UW_chce_zbadac_katastrofe_smolenska_.html?lokale=radom
  • Gość: pap IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 10:24
    W czasie wysłuchania publicznego w Parlamencie Europejskim prof. Marek Czachor poinformował, że powstała grupa naukowców z polskich uniwersytetów, która chce się zająć sprawą tragedii smoleńskiej.
    "Wzrasta świadomość tego, że śledztwo jest źle prowadzone i istnieje pewna odpowiedzialność całego środowiska naukowego, żeby wziąć udział w wyjaśnieniu katastrofy". - powiedział.
    W październiku 2012 roku w Warszawie w Instytucie Podstaw Matematyki PAN ma zostać zorganizowana specjalna konferencja naukowa w tej sprawie. Akces zgłosiły już 24 wyższe uczelnie i instytuty badawcze oraz 52 dr hab. i profesorów.

  • Gość: Mack IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 12:41
    O ku.wa....
  • Gość: naukowiec z PRL IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 12:56
    Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego chcą zająć się katastrofą

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,11460166,Grupa_naukowcow_w_UW_chce_zbadac_katastrofe_smolenska_.html

    Ale czy "kadra naukowa" która nigdy nie poddała się lustracji i była jej przeciwna jest do tego uprawniona?
  • Gość: naukowiec z IIIRP IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 14:03
    Typowe Michnikowe pytanie. Napisz do Paradowskiej ona ci odpowie tak że bedziesz usatysfakcjonowany
  • Gość: 008 IP: *.algo.radman.pl 01.04.12, 14:57
    Wnioskując po dyskusji, że jednak hel a nie magnes.
    TU MACIE NIEPODWAŻALNY DOWÓD :
    ru.wikipedia.org/wiki/%D0%93%D0%B5%D0%BB%D0%B8%D0%B9
  • Gość: kola IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 15:26
    na twoją inteligencję?
  • Gość: helamagnezB6 IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 15:30
    tyPOwy śmieć. Nie dyskutuj z nim.
    Jego tatuś - stary eSBek - a teraz POmiot robi "karierę" przy kompie.
  • Gość: kola IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 15:32
    raczej Palikmiotem zalatuje
  • Gość: 008 IP: *.algo.radman.pl 01.04.12, 15:34
    HEL, komuchy sami zobaczcie
    ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A4%D0%B0%D0%B9%D0%BB:250l_helium_dewar.jpg
  • Gość: Jaruzel TW Wolski IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 15:45
    masz racje bo w sobotę kilkunastu młodych ludzi pikietowało pod pomnikiem gen Karola Świerczewskiego w Jabłonkach. Na transparentach mieli hasła "Generał Walter - pijak i morderca" i "Precz z gloryfikacją komunizmu". Gdy do pomnika zbliżyła się grupa ludzi chcących złożyć kwiaty z okazji rocznicy śmierci generała, doszło to utarczek słownych i przepychanek. Doszło do "walk" o polską flagę
  • Gość: kola IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 15:41
    Kolejni eksperci włączają się w badanie przyczyn katastrofy smoleńskiej. Dr inż. Grzegorz Szuladziński, który od wielu lat zajmuje się dynamiką konstrukcji, procesami rozpadu, odkształceń i wibracji w inżynierii lądowej, transporcie i technice wojskowej, przygotował rekonstrukcję rozpadu tupolewa. Jego ustalenia są porażające. Wyniki swoich badań ogłosi za kilka tygodni w Sejmie w szczegółowym raport
  • Gość: 009 IP: *.algo.radman.pl 01.04.12, 16:46
    Hel (He, łac. helium) – pierwiastek chemiczny, z grupy gazów szlachetnych w układzie okresowym. Jest po wodorze drugim najbardziej rozpowszechnionym pierwiastkiem chemicznym we wszechświecie, jednak na Ziemi występuje wyłącznie w śladowych ilościach (4×10−7% w górnych warstwach atmosfery).

    Hel na Ziemi występuje głównie w atmosferze (5,2×10−4% obj. w powietrzu), pochodzi głównie z rozpadu jąder promieniotwórczych w naturalnych szeregach promieniotwórczych. W litosferze hel występuje również w niektórych złożach gazu ziemnego. W gazach występujących w Stanach Zjednoczonych dochodzi do 1%, w gazach występujących w Europie ilość ta jest bardzo mała (z wyjątkiem Polski – do 3%). Praktycznie cały hel, który mógł pierwotnie istnieć na Ziemi, nie mogąc związać się z żadnym innym pierwiastkiem, jako bardzo lekki opuścił atmosferę Ziemi.

    Występuje w postaci dwóch izotopów trwałych – 3He i 4He. Znanych jest także kilka syntetycznych izotopów nietrwałych (T½ < 1 sekundy), z których najbardziej stabilne są 6He i 8He.

    Hel jest najmniej aktywnym pierwiastkiem chemicznym, z bardzo wysoką energią jonizacji. Nie udało się z nim uzyskać żadnego trwałego związku chemicznego. Nie ma żadnego znaczenia biologicznego.
    Spis treści
    [ukryj]

    1 Odkrycie helu
    2 Hel stały
    3 Zastosowania helu
    4 Otrzymywanie helu
    5 Zobacz też
    6 Przypisy

    Odkrycie helu[edytuj]

    Hel odkryto najpierw na Słońcu, później na Ziemi. Podczas całkowitego zaćmienia Słońca, które miało miejsce 18 sierpnia 1868 roku i było widoczne w Indiach, astronom Pierre Janssen, badając widmo korony słonecznej, zaobserwował pomarańczowy prążek odpowiadający długości fali 5876 Å, którego nie można było przypisać do żadnego spośród znanych wówczas pierwiastków. Ten sam prążek w widmie Słońca zaobserwował 20 października 1868 r. angielski astronom Norman Lockyer. Lockyer i angielski chemik Edward Frankland nadali nowemu pierwiastkowi – emitującemu falę o długości 5876 Å – nazwę helium od greckiego boga słońca – Heliosa. Przez wiele lat hel był uważany za pierwiastek, który występuje na Słońcu, ale nie występuje na Ziemi. W roku 1895 William Ramsay otrzymał hel po potraktowaniu kleweitu (rudy uranowej) kwasem mineralnym. Ramsay przesłał próbkę gazu do Williama Crookesa i Normana Lockyera, którzy zidentyfikowali hel.
    Hel stały[edytuj]

    Hel jako jedyny pierwiastek pozostaje ciekły nawet w temperaturze zera bezwzględnego (pod ciśnieniem atmosferycznym) i zestala się dopiero w podwyższonym ciśnieniu. Ma najniższą temperaturę krzepnięcia spośród wszystkich pierwiastków: <0,95 K (pod ciśnieniem 26 atm). W zależności od ciśnienia hel w stanie stałym może zmieniać objętość o 30%[2]. W temperaturze poniżej 0,2–0,4 K hel stały przechodzi przemianę fazową do formy o właściwościach nadciekłych ("hel nadstały")[3][4][5].
    Zastosowania helu[edytuj]

    Hel w postaci ciekłej jest używany do chłodzenia tam, gdzie potrzebne są bardzo niskie temperatury, ze względu na jego bardzo niską temperaturę wrzenia. Stosuje się go m.in. do chłodzenia nadprzewodników.
    Jako najlżejszy gaz bezpieczny (niepalny) był stosowany do wypełniania statków powietrznych lżejszych od powietrza, czyli aerostatów (balony, sterowce). Obecnie ze względu na wysokie koszty jego pozyskania, zamiast helu stosuje się w aerostatach najczęściej ogrzane powietrze.
    Ze względu na niską rozpuszczalność w osoczu krwi, używany jest jako składnik mieszanki do oddychania w głębokim nurkowaniu.
    Hel dostarczony do płuc powoduje zmianę wysokości głosu – dzieje się tak, ponieważ częstość drgań w komorze rezonansowej, jaką jest ośrodek mowy, ściśle zależy od gęstości ośrodka, w którym te drgania zachodzą (prędkość dźwięku w helu jest ok. 3 razy większa niż w powietrzu).
    Hipotetycznie izotop 3He może zostać wykorzystany w kontrolowanej reakcji termojądrowej z deuterem do uzyskiwania energii bez powstawania niepożądanych odpadów promieniotwórczych. Na Ziemi 3He występuje jedynie śladowo, natomiast znaczne ilości tego izotopu występować mogą w gruncie księżycowym, w związku z czym rozważane są projekty jego wydobycia i transportu z Księżyca na Ziemię[6][7].

    Otrzymywanie helu[edytuj]

    Głównie z gazu ziemnego bogatego w ten pierwiastek (złoża w Stanach Zjednoczonych).
    Przeróbka skroplonego powietrza metodą destylacji frakcjonowanej.
    Światowa produkcja helu wynosi kilkanaście tysięcy ton rocznie.

    Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo posiada jedyną na terytorium Unii Europejskiej instalację do pozyskiwania helu. Stanowi ona część odazotowni gazu ziemnego w Odolanowie oraz w odazotowni w okolicach Ostrowa Wielkopolskiego. W 2012 roku zakończyła się jej dwuletnia modernizacja. Dzięki temu wzrośnie wydajność instalacji, o ok. 30%, i ergonomiczność. Wartość prac wynosiła 27,7 milionów złotych. Dzięki instalacji PGNiG Polska jest jednym z sześciu krajów na świecie produkujących hel. Wśród głównych odbiorców są: Austria, Francja, Niemcy, Szwajcaria, Turcja, Wielka Brytania, kraje bałkańskie.[8]
  • Gość: Jaruzel TW Wolski IP: *.radom.vectranet.pl 01.04.12, 17:59
    Masz rację albowiem, Świerczewski zatwierdzał wyroki wydane za „przestępstwa polityczne” na jego podkomendnych, m.in. wywodzących się z szeregów AK. Mimo że przysługiwało mu prawo łaski, wielokrotnie zatwierdzał wyroku śmierci, wydane za tego rodzaju „przestępstwa”. Był w ten sposób współodpowiedzialny za zbrodnie sądowe. Tylko między 9 grudnia 1944 roku a 26 marca 1945 roku złożył swój podpis na 39 wyrokach śmierci, wydanych z przyczyn politycznych – z tego 29 zostało wykonanych.

    Należy dodać, że mimo noszenia polskiego munduru, nawet od strony formalnej Świerczewski, podobnie jak inni sowieccy oficerowie, nie przestał być generałem Armii Czerwonej, chociaż tego wówczas ani później nie ujawniano. Mówił o tym m.in. nawiązujący do postanowień Stalina tajny rozkaz naczelnego dowódcy WP o trybie odbywania służby wojskowej generałów i oficerów Armii Czerwonej odkomenderowanych do Wojska Polskiego z 15 stycznia 1945 roku: Na podstawie dyrektyw Głównodowodzącego Armii Czerwonej ustala się następujące normy w sprawie przebiegu służby wojskowej generałów i oficerów Armii Czerwonej odkomenderowanych dla pełnienia służby w Wojsku Polskim. 1. Generałów i oficerów Armii Czerwonej, znajdujących się w Wojsku Polskim, należy uważać za czasowo odkomenderowanych do Wojska Polskiego, wychodząc z założenia, że pełnią oni rzeczywistą służbę wojskową w Armii Czerwonej. Czas służby w Wojsku Polskim wlicza się do ogólnego przebiegu służby.[...] 3. Generałowie i oficerowie Armii Czerwonej, odbywający służbę wojskową w Wojsku Polskim, jako obywatele ZSRR są zwolnieni z obowiązku składania przysięgi żołnierskiej przewidzianej w Wojsku Polskim. Przestępstwa przeciwko obowiązkom wojskowym należy rozpatrywać jako naruszenie przysięgi składanej w Armii Czerwonej. 4. Generałowie i oficerowie Armii Czerwonej odkomenderowani do służby w Wojsku Polskim podlegają Wojskowym Sądom polskim, z wyjątkiem przestępstw, za które przewidziana jest kara śmierci. W takich przypadkach generałowie i oficerowie podlegają Trybunałom Wojennym Armii Czerwonej.
  • Gość: Mariusz IP: 194.181.137.* 03.04.12, 07:53
    www.rp.pl/artykul/536159,853985-Rosjanie-poprosili-o-pomoc.html
    Francja, Wielka Brytania i Kanada mają pomóc MAK zbadać wypadek samolotu ATR, który rozbił się w poniedziałek

    To, co było niemożliwe po katastrofie 10 kwietnia 2010 r., stało się możliwe w poniedziałek, gdy rozbił się samolot pasażerski ATR-72 w pobliżu Tiumenia, na Syberii Zachodniej. Wypadek będzie badał Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK), ten sam, który miał wyjaśnić przyczyny katastrofy smoleńskiej. Choć w poniedziałek zginęli wyłącznie obywatele Rosji, do prac zaproszono zagranicznych ekspertów. MAK przekazał, że do czynności tych zostaną włączeni specjaliści z Francji (kraju producenta ATR-72), Kanady (kraju producenta silników) i Wielkiej Brytanii (kraju rejestracji maszyny).

    Zagraniczni eksperci

    – Poprosiliśmy o udział w śledztwie w sprawie katastrofy pod Tiumeniem przedstawicieli innych państw, bo to firmy w tych krajach wyprodukowały samolot ATR-72, który się rozbił – powiedziano nam w służbie prasowej MAK. – Tymczasem tupolew, który rozbił się pod Smoleńskiem, został wyprodukowany w ZSRR, a więc na terytorium państw, które są członkami MAK.

    Rosjanie twierdzą, że zaproszenie zagranicznych ekspertów ma potwierdzić profesjonalizm. – W przypadku Tu-154 z pewnością nie było lepszych specjalistów niż rosyjscy i polscy, a sprawa z politycznego punktu widzenia była bardzo delikatna. Jeśli zaś chodzi o samolot, który rozbił się pod Tiumeniem, jest też wyraźna chęć wykazania, że nasze "święte krowy", jakimi są nasze linie lotnicze, są w ogóle niewinne. Mają tego dowieść zagraniczni eksperci – mówił "Rz" znany rosyjski publicysta Dmitrij Babicz.

    Awionika tupolewa

    Postawą MAK zdziwiony jest Antoni Macierewicz, szef zespołu parlamentarnego badającego katastrofę. – Jestem zdumiony tymi twierdzeniami MAK. W tupolewie, który rozbił się 10 kwietnia 2010 nieopodal lotniska w Smoleńsku, cała awionika była produkcji amerykańskiej. Podobnie jak inne elementy. Rosjanie nigdy jednak USA o pomoc w badaniu katastrofy nie poprosili – mówi poseł.

    Współodpowiedzialnością za ten fakt Macierewicz obciąża również polskich przedstawicieli, a konkretnie ówczesnego szefa Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Krzysztofa Parulskiego i ówczesną minister zdrowia, a dziś marszałek Sejmu Ewę Kopacz. – To właśnie oni na posiedzeniu tzw. komisji Putina, które miało miejsce 13 kwietnia 2010 r., zgodzili się na to, by nie korzystać z zaoferowanej nam pomocy ekspertów z państw NATO i Unii Europejskiej – mówi poseł.

    – Rosjanie pokazują, że o interesy własnych obywateli potrafią dbać. Mniejsze mam natomiast pretensje do MAK, a znacznie większe do władz polskich, które nie skorzystały z pomocy międzynarodowej w sprawie śmierci swoich obywateli, w tym głowy państwa – mówi "Rz" mecenas Piotr Pszczółkowski, pełnomocnik m.in. Jarosława Kaczyńskiego w postępowaniu smoleńskim.

    W poniedziałkowej katastrofie zginęło 31 osób, a 12 zostało rannych. Maszyna należała do linii lotniczych UTair Aviation, jednego z największych przewoźników lotniczych w Rosji. Stan dziesięciu rannych lekarze określają jako bardzo ciężki, a dwóch – jako skrajnie ciężki. Osiem osób poddano operacjom. Wśród zabitych i rannych nie ma cudzoziemców. Wypadek wydarzył się o godz. 5.35 czasu moskiewskiego (3.35 czasu polskiego). ATR[pauza]72 leciał z Tiumenia do Surgutu. Samolot rozbił się dwie minuty po starcie, około 1,5 km od lotniska Roszczyno. Po zderzeniu z ziemią maszyna rozpadła się na trzy części i stanęła w płomieniach. Według UTair Aviation do katastrofy doszło podczas próby awaryjnego lądowania. Na pokładzie były 43 osoby.

    Katastrofa smoleńska

    Polacy nie skorzystali z oferty ekspertów zagranicznych

    Decyzja o tym, że przy badaniu katastrofy smoleńskiej nie będą brać udziału eksperci z państw Unii Europejskiej zapadła na naradzie z udziałem Putina. 13 kwietnia 2010 roku w Moskwie odbyło się posiedzenie tzw. komisji Putina, który jako premier stanął na czele organu badającego katastrofę. Polska nie zdecydowała się na taki krok. Na posiedzenie rosyjskiej komisji została skierowana Ewa Kopacz, na czele zaś polskiej stanął szef resortu spraw wewnętrznych Jerzy Miller.

    Komisja Putina zebrała się trzy dni po katastrofie. W posiedzeniu oprócz Kopacz wzięli udział: szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski, szef Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich, szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Krzysztof Parulski. Ze stenogramu z tej narady wynika, że o ofercie międzynarodowych ekspertów poinformowała szefowa MAK Tatiana Anodina. – Organy śledcze UE oraz innych państw wyraziły chęć uczestnictwa w pracach komisji technicznej, jeżeli zaistnieje taka potrzeba – poinformowała. MAK uznał jednak, że nie ma takiej potrzeby, a polscy przedstawiciele obecni na posiedzeniu komisji Putina nie zaprotestowali.

    – Nie widzę żadnych przeszkód, aby korzystać z pomocy ekspertów międzynarodowych – mówił 29 kwietnia premier Donald Tusk.

    Mimo to do takiej pomocy nie doszło. Ostatnio prokuratura wojskowa odmówiła rodzinom zgody na udział światowej sławy medyka sądowego prof. Michaela Badena w sekcji zwłok ich ekshumowanych bliskich Przemysława Gosiewskiego i Janusza Kurtyki.


    Zabili najlepszego po wojnie Prezydenta Polski.



  • Gość: Prawdziwy Polak IP: *.32.radom.pilicka.pl 03.04.12, 13:40
    Zgadza się, Gabriela Narutowicza.
  • Gość: czerwony IP: *.radom.vectranet.pl 03.04.12, 20:32
    Z Niesiolem sobie pogadaj fajtłapo
  • Gość: sosin IP: *.radom.vectranet.pl 03.04.12, 15:53
    A ten frajer Arabski pieprzy, ze dopuszczono do badań Amerykanów. Tym debilom z PO już calkiem padlo na mózg.
  • Gość: olga IP: *.radom.vectranet.pl 04.04.12, 17:59
    Australijski ekspert zespołu Macierewicza, dr inż. Grzegorz Szuladziński, twierdzi, że przyczyną katastrofy smoleńskiej był wybuch. Przedstawił dziś dowody na poparcie swej tezy.
  • Gość: Zawislak IP: 194.181.137.* 05.04.12, 07:29
    O zamachu w publicznej platformierskiej telewizji:
    www.tvp.pl/vod/audycje/publicystyka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/29032012/6694610
  • Gość: Lobis IP: 194.181.137.* 07.04.12, 09:21
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11499241,Katastrofa_smolenska__Zwolennicy_PiS__Zamach__Zwolennicy.html
  • Gość: ronin IP: *.radom.vectranet.pl 11.04.12, 16:48
    Paweł Bielawny, zawieszony wiceszef BOR, został doradcą wojewody małopolskiego ds. Euro 2012 – dowiedział się portal tvn24.pl. Generał, który w lutym usłyszał zarzuty w tzw. wątku organizacyjnym śledztwa smoleńskiego, będzie odpowiedzialny za bezpieczeństwo VIP-ów podczas imprezy. Na nowe stanowisko wyznaczył go były szef MSWiA Jerzy Miller, którego komisja nie dopatrzyła się w działaniach BOR żadnych nieprawidłowości.
    Gen. Paweł Bielawny został zawieszony przez szefa Biura Ochrony Rządu po tym, jak warszawska Prokuratura Okręgowa na Pradze postawiła mu zarzut niedopełnienia obowiązków w trakcie działań BOR podczas m.in. przygotowań do lotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Smoleńska w kwietniu 2010 r. oraz zarzut poświadczenia nieprawdy w dokumencie.
  • Gość: Regina IP: 194.181.137.* 07.04.12, 09:49
    Ciekawa rozmowa, która potwierdza tezę, że antypolskie medialne ścierwa zajmują się tym czym nie trzeba :)

    tv.rp.pl/video/Antysalonik-Ziemkiewicza,Wydarzenia,Kraj,Publicystyka/Czym-NIE-zajmuja-sie-media-antysalonik-Ziemkiewicza-cz-1
  • Gość: Regina IP: 194.181.137.* 07.04.12, 10:02
    Czyja korzyść? Kto zyskał na śmierci polskiej elity 10/04/10? To niebezpieczne pytanie. Coraz bardziej niewygodne

    Czyja korzyść, tego czyn - słynna rzymska zasada prawna coraz częściej wraca w dyskusjach o tragedii smoleńskiej. Im bardziej widać jak wielkie korzyści odniosła Rosja i jej stronnicy w Polsce ze śmierci elity państwowej, tym wyraźniej staje to pytanie: czyja korzyść.

    O tych możliwych motywach mówił kilka tygodni temu w rozmowie z tygodnikiem "Uważam Rze" redaktor Marek Król:



    Uważam, że to był zamach. Znajomy Rosjanin powiedział mi: „Zabili go, to zemsta za Gruzję, kiedy zniweczył ich plany”. I miał rację. Stara rosyjska zasada głosi, że co jakiś czas trzeba kogoś zabić. By zastraszyć tych, którzy się stawiają. I przypomnieć agenturze, że kara za nielojalność jest bezwzględna. Na tej zasadzie zabili też Litwinienkę, oficera wywiadu, który przeszedł na stronę angielską. Po co? To była zbrodnia edukacyjna. Innego uzasadnienia nie ma.

    A więc Smoleńsk to zemsta Putina?

    Tak, on go nienawidził. Z tego co już wiemy wynika, że Rosjanie świadomie podjęli decyzję o sprowadzeniu polskiego samolotu na krawędź ryzyka. Chcieli nim pobujać. Zakładali, że Polacy może się wywiną i zostaną ośmieszeni jako nieudacznicy. Ale mieli też wariant, że się nie wywiną i zginą. I to się stało.

    Wiadomo było, że Rosjanie będą o to podejrzewani.

    I co z tego? Nawet o to chodziło. Ludzie mają być zastraszeni, więc muszą wiedzieć. Niestety, okazało się to skuteczne. Także w Polsce ludzie się boją. Widzą potężny cień rosyjski nad krajem, widzą haniebne zachowanie polskich władz po 10 kwietnia, to klękanie przed Moskwą, niezdolność wyjaśnienia czegokolwiek i wyciągają wnioski. Uciekają w szyderstwo, ślepotę, udają, że nie wiedzą. Tak, nie chcą wiedzieć. Mam nadzieję, że do czasu.



    Warto tu także przytoczyć słowa prof. Jadwigi Staniszkis, która wskazuje na nieufność jaką w świecie Zachodu budzi postępowanie polskich władz po 10 kwietnia:



    Trudno pojąć tego sens. To coś znacznie poważniejszego niż niepowaga. Nasuwają się najgorsze interpretacje, a u poważnych polityków Zachodu znosi to wszelkie zaufanie, odbiera Tuskowi godność w ich oczach. Świat zachodniej polityki jest dość hermetyczny, eliminuje ludzi, którym nie wolno ufać.

    A jednak Tusk śpi spokojnie.

    A skąd panowie wiedzą, że spokojnie? Ja tego nie jestem wcale pewna. Wygląda niedobrze, wiadomo, że ciągle korzysta ze wsparcia psychologicznego. O takiej sprawie nie da się po prostu zapomnieć. A o tym co zrobiło się po 10 kwietnia 2010, tym bardziej.

    Zacytujmy jeszcze ważna opinię dr Barbary Fedyszak-Radziejowskiej, która kilka miesięcy temu tak analizowała sytuację:

    W sferze faktów jedno jest pewne: stopień w jaki Rosjanie utrudniają polskim prokuratorom prowadzenie śledztwa, a mam na myśli swoisty areszt na nasze czarne skrzynki, na wrak naszego (niszczonego!) samolotu, niekompletne protokoły sekcji zwłok, trudności w przesłuchiwaniu świadków i inne, liczne trudności budzi pytania o „normalność’ postępowania strony rosyjskiej. Człowiek bez skazy odsłania karty...



    To pani powiedziała, że nawet gdyby nie był to zamach, to skutki są takie jakby to był zamach.

    Tak.



    Co to znaczy?

    Na przykład poczucie upokorzenia, trauma i podział nasycony pogardą i nienawiścią u części moich rodaków. Jedni, w poczuciu wyższości, traktują innych, jak wykluczonych, a co najmniej stygmatyzowanych, jak obcą, wrogą mniejszość narodową. To poważne osłabienie wspólnoty narodowej.



    Jest traktowana rasistowsko.

    To przypomina nienawiść quasirasową. Kolejny skutek to obniżenie rangi polskiego państwa w Europie i regionie. W polityce zagranicznej nas po prostu nie ma. Jeśli celem zamachu byłoby wyeliminowanie elity politycznej prowadzącej politykę suwerenności i przywództwa w regionie, to to się stało. Następców podobnie traktujących państwo polskie w PO, PSL i SLD nie dostrzegam. Chciałbym, się mylić. Ale takich, jak ci, którzy zginęli, tj. z mocnym poczuciem podmiotowości, czujących wagę państwa, aktywnych i odważnych, trudno dzisiaj zastąpić.



    Tu pada koronny argument – po co ktoś miałby uderzać w prezydenta, który ma 22 procent poparcia i za chwilę przegra wybory.

    Błagam, niech panowie skonstruują listę 50 podobnych bzdur, ale nie każą mi na nie odpowiadać.



    Tylko ta jedna. Zróbmy wyjątek.

    Nawet jeśli by przegrał, nadal byłby potencjalnym przywódcą. Jego obóz byłby dużo silniejszy. Poza tym, nie ma gwarancji, że przegrałby. Był prezydentem. I miał być nim jeszcze rok. Ale najbardziej czytelny jest inny, umykający większości komentatorów efekt tragedii smoleńskiej: fakt, że nigdy wcześniej nie było tak sprzyjających okoliczności (trauma po katastrofie) do stworzenia w Polsce stabilnej i tak dalece niekontrolowanej przez opozycję i media władzy. Tak fasadowej demokracji, jak w Rosji. Mam nadzieję, że ostatecznie to się nie uda.



    A więc - czyja korzyść? Pytanie ważne, pytanie niebezpieczne. I niechciane. Oto bowiem w Poranku radia Tok FM, gdzie jak zwykle w piątek odprawiono gusła nad prawicową publicystyką, i z wyjątkową pasją próbowano zniszczyć pamięć śp. Lecha Kaczyńskiego, można było usłyszeć zaskakujący dialog:

    Tomasz Wołek:

    Te wszystkie brednie o zamachu, głównie rosyjskim, są o tyle absurdalne, że... w takich sytuacjach pada zazwyczaj klasyczne prawnicze pytanie, qui prodest, kto mógł mieć korzyść...

    Prowadzący Jacek Żakowski szeptem, ale zdecydowanie (mikrofon wyłapuje) interweniuje:

    Nie, nie wchodźmy w to!

    Polecenie jest zrealizowane. Wątek ucięty. Czyja korzyść - to jak widać niebezpieczne pytanie. Lepiej dla władzy by w to nie wchodzić. Lepiej - jak to panowie robili przez niemal godzinę - wspólnie pluć i obrażać nieżyjącego prezydenta, manipulować, szydzić w przeddzień rocznicy tragicznej śmierci i urządzać makabryczne żarty. Oczywiście, bez jednego głosu polemicznego, w gronie o takich samych poglądach, w prawdziwie rosyjskim stylu. Wot, demokraci. Ich jedynym, jedynym argumentem jest prawo siły - mają media. Prawdziwej rozmowy się boją. Tylko siła została im po tych dwóch latach.

    Także pytanie czyja korzyść usiłują więc po prostu wyłączyć. Czy im się uda?
  • Gość: molo IP: *.radom.vectranet.pl 07.04.12, 18:13
    Dwa silne wstrząsy na pokładzie samolotu - na lewym skrzydle i wewnątrz kadłuba, a nie zderzenia z brzozą były - w ocenie parlamentarnego zespołu ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej - przyczyną wypadku samolotu prezydenckiego 10 kwietnia 2010 r
  • Gość: Magik IP: 194.181.137.* 10.04.12, 12:06
    Coraz więcej przesłanek wskazuje na zamach.
    Kolejna osoba podpisuje się pod tym; wdowa po wiceministrze.
    www.rp.pl/artykul/10,857664-Magdalena-Merta--Rosjanie-zabili-uczestnikow-delegacji.html
    Wdowa po byłym wiceministrze kultury Tomaszu Mercie nie ma wątpliwości kto odpowiada za katastrofę Smoleńską

    Nie mam wątpliwości, że Rosjanie zabili uczestników delegacji do Smoleńska 10 kwietnia 2010 r. - moja wątpliwość dotyczy tego, czy uczynili to celowo. Rosjanie odpowiadają za tę katastrofę. Nie ma we mnie pewności, że było to zaplanowane, ukartowane i zrobione z premedytacją – powiedziała w wywiadzie dla telewizji TVN Magdalena Merta
  • Gość: Dzeny IP: *.radom.vectranet.pl 10.04.12, 19:16
    otwarcie i wprost

    www.polishupdate.com/czy-tak-ma-wygladac-przyszlosc-demokracja-i-pokoj/
  • Gość: Prawdziwy Polak IP: *.algo.radman.pl 10.04.12, 19:21
    Brzoza miała podobno zabudowane w sobie siłowniki pnewnatyczne.
  • ubek-radom 10.04.12, 20:22
    ZAMACH, my w NASZEJ Partii to wiemy.
  • Gość: ronin IP: *.radom.vectranet.pl 11.04.12, 16:46
    Agnieszka Radwańska uczestniczyła we wtorek w krakowskich uroczystościach z okazji drugiej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Najlepsza polska tenisistka - ubrana na czarno, z twarzą okrytą szalem - była jednak nie do rozpoznania. - Agnieszka była mocno zakamuflowana, bo nie chcemy wzbudzać sensacji - tłumaczy ojciec sportsmenki.

    W rozmowie z "Dziennikiem Polskim" ojciec najlepszej polskiej tenisistki przyznaje, że stara się z rodziną uczestniczyć we wszystkich ważnych uroczystościach patriotycznych. Nie inaczej było 10 kwietnia, gdy w Krakowie obchodzono drugą rocznicę katastrofy smoleńskiej. - Nie mogliśmy opuścić tak ważnej uroczystości. Gdybyśmy odwrócili się plecami, to byłaby dezercja - mówi Radwański.

  • Gość: ronin IP: *.radom.vectranet.pl 11.04.12, 16:44
    To chyba gazetka wybiórcza, która najpierw pisała o Radwańskiej jako "wybitnej tenisistce", z chwilą gdy Radwańska opowiedziała się za rzetelnym zbadaniem przyczyn katastrofy, zaczęła nagle pisać o niej jako "prowincjonalnej sportsmence".
    Ech, te hieny z michnikowego szmatławca...

  • Gość: ronin IP: *.radom.vectranet.pl 11.04.12, 16:40
    Platfus, umysłowy troglodyta
    wierzy Tuskom, Michnikom, o więcej nie pyta.
    Bo wszystko w Wyborczej przeczyta.

    Wizję świata platfus ma gotową
    "europejską" i "postępową",
    nie musi więc ruszać głową.

    Czytają platfusi w gazecie
    co piszą ubeckie śmiecie:
    że brzoza w swoim impecie
    samolot na drobny pył zgniecie.
    Tak przecież piszą w gazecie...

    A jeszcze jest taka przyczyna
    że pijanych pilotów to wina
    jak obwieściła generał Anodina
    z łaski Putina.
  • Gość: tsh IP: 194.181.137.* 11.04.12, 16:56
    wpolityce.pl/wydarzenia/26448-po-co-rosjanie-wypucowali-wrak-chodzi-tu-o-zdezawuowanie-ewentualnych-wynikow-badan-w-przyszlosci
    Robią co chcą z ludźmi, dowodami rzeczowymi itp. Najpierw poskładali zwłoki tak, że w jednej trumnie znajdują się 4 kody DNA (4 różnych osób).
  • Gość: mona IP: *.radom.vectranet.pl 11.04.12, 17:12
    - Strona rosyjska oraz rząd Donalda Tuska utrudniały prowadzenie polskich postępowań wyjaśniających przyczyny i okoliczności katastrofy. Było to skutkiem rezygnacji premiera Tuska ze stosowania polsko-rosyjskiego porozumienia z 1993 r. i oddania postępowania stronie rosyjskiej. Decyzja ta obciąża Donalda Tuska jako działanie na szkodę RP i stanowi delikt konstytucyjny. Wszelką dostępną pomoc w badaniu tragedii proponowały Stany Zjednoczone, lecz strona polska nie skorzystała z tej oferty. Również eksperci Unii Europejskiej zgłaszali gotowość pomocy, ale rosyjscy i polscy decydenci odrzucili te propozycje podczas posiedzenia Komisji Putina w Moskwie 13 kwietnia 2010 roku.
    - Minister Bogdan Klich oraz akredytowany płk Edmund Klich winni są działania na szkodę śledztwa i bezpieczeństwa RP poprzez ukrycie raportu polskich ekspertów sporządzonego w dniu 15 kwietnia i przekazanego do władz RP, a stwierdzającego, że "za katastrofę odpowiedzialność ponosi strona rosyjska".
    - Minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller utrudniał prowadzenie polskich postępowań wyjaśniających, podpisując 31 maja 2010 r. w imieniu rządu Donalda Tuska polsko-rosyjskie memorandum pozostawiające w rosyjskich rękach kluczowe dowody (będące własnością RP czarne skrzynki) i składając niezgodne z prawdą zapewnienia o zgodności z oryginałem przekazanych polskim badaczom kopii nagrań z rejestratora głosów w kokpicie.
    - Polska opinia publiczna i Sejm RP były systematycznie dezinformowane przez stronę rosyjską i rząd Donalda Tuska w najistotniejszych kwestiach dotyczących katastrofy oraz badania jej przyczyn i okoliczności. Takie postępowanie wskazuje na w pełni świadome współdziałania przedstawicieli rządu Donalda Tuska z władzami Federacji Rosyjskiej na szkodę polskiego śledztwa w celu uniemożliwienia dojścia do prawdy. Ponadto przedstawiciele rządu ponoszą odpowiedzialność za brak odpowiedniej reakcji na rosyjską kampanię oczerniającą ofiary katastrofy: w żaden sposób nie przeciwdziałali oni rozpowszechnianiu kłamliwych stwierdzeń na temat m.in. Dowódcy Sił Powietrznych RP gen. Andrzeja Błasika.
  • Gość: miro IP: *.radom.vectranet.pl 11.04.12, 17:17
    Przedstawionych jako kluczowe ustalenia rosyjskiego raportu MAK i w większości przypadków powtórzonych jako kluczowe ustalenia raportu KBWLLP (tzw. komisji Millera, działającej pod bezpośrednim nadzorem premiera Donalda Tuska), a dotyczących przebiegu i przyczyn katastrofy.
    W szczególności Zespół ustalił, że ani polscy eksperci, ani eksperci Unii Europejskiej i USA nie zostali dopuszczeni do badania wraku samolotu, a przede wszystkim nie badali nigdy lewego skrzydła, którego złamanie przez brzozę przedstawiono jako przyczynę upadku i katastrofy samolotu. Nie badano też nigdy brzozy. Do dzisiaj minister Jerzy Miller i KBWLLP nie wyjaśnili, na jakiej podstawie stwierdzono, iż do tragedii doszło na skutek złamania skrzydła o brzozę.
    Zespół ustalił także, że nieprawdziwe i gołosłowne są tezy:
    - o rzekomych naciskach wywieranych przez Prezydenta RP śp. Lecha Kaczyńskiego na załogę samolotu,
    - o rzekomych naciskach wywieranych przez Dowódcę Sił Powietrznych śp. gen. Andrzeja Błasika na załogę samolotu,
    - o rzekomej obecności śp. gen. Andrzeja Błasika w kokpicie samolotu,
    - o rzekomym podchodzeniu przez załogę samolotu do lądowania (w rzeczywistości załoga wykonywała manewr odchodzenia),
    - o rzekomym złamaniu lewego skrzydła Tu-154M nr 101 przez brzozę,
    - o rzekomych błędach pilotów mających być przyczyną katastrofy Tu-154M nr 101,
    - o rzekomym upadku w pozycji odwróconej całego samolotu, gdy w rzeczywistości dotyczy to jedynie części środkowej i tylnej, a część przednia upadła kołami do dołu.

    Zespół Parlamentarny wskazał, że również po katastrofie doszło do działań na szkodę interesu RP, nierzadko sprzecznych nawet z Konstytucją RP. W szczególności:
    - Rząd Donalda Tuska przystał na to, że Rosjanie zaniechali ratowania ofiar, bez zbadania sytuacji, założywszy, że nikt nie przeżył.
    - Minister Radosław Sikorski winny jest zaniechania zabezpieczenia eksterytorialności wraku, przez co doprowadził do zagrożenia bezpieczeństwa państwa poprzez umożliwienie przejęcia przez obce mocarstwo informacji ważnych dla bezpieczeństwa państwa polskiego.
    Minister Sikorski winny jest także upowszechniania fałszywych informacji co do przyczyn katastrofy przez bezpodstawne obciążanie nimi polskich pilotów.
    - Minister Sikorski nie dopełnił też ciążących na nim obowiązków przez: ukrywanie dowodów w postaci rozmów m.in. z Centrum Operacyjnym; zaniechanie niezbędnych działań na rzecz właściwego trybu badania przyczyn katastrofy oraz odzyskania dowodów pozwalających ustalić prawdziwe przyczyny katastrofy.
    - Marszałek Sejmu RP Bronisław Komorowski przejął władzę na podstawie stanowiska prezydenta FR Dmitrija Miedwiediewa i nie czekając na dowody śmierci Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, co było złamaniem Konstytucji RP.
    - Premier Donald Tusk oddał postępowanie wyjaśniające w ręce rządu rosyjskiego, zgadzając się na to, by w miejsce porozumienia z 1993 r. regulowane ono było zarządzeniem Władimira Putina z 13 kwietnia 2010 r., gdzie wskazano załącznik 13 do konwencji chicagowskiej jako tryb pracy komisji. Premier Donald Tusk winny jest zaniechania starań o zwrot Polsce dowodów w postaci wraku, czarnych skrzynek, telefonu satelitarnego i innych rzeczy przetrzymywanych przez Federację Rosyjską.
    - Rząd Donalda Tuska winny jest także wywierania presji na prokuraturę celem odmowy dopuszczenia do sekcji zwłok ekspertów zagranicznych przybranych przez rodziny, co jest działaniem bez precedensu w dziejach państw cywilizowanych.
    - Prokurator NPW Krzysztof Parulski winny jest zaniechania zabezpieczenia i zbadania miejsca katastrofy, a w szczególności ciał ofiar, dokonania sekcji zwłok w obecności polskich prokuratorów i patologów, a także zaniechania zbadania ciał ofiar po ich powrocie do Polski, przez co mogło dojść do utraty ważnych dowodów w sprawie.
    - Strona rosyjska oraz rząd Donalda Tuska utrudniały prowadzenie polskich postępowań wyjaśniających przyczyny i okoliczności katastrofy. Było to skutkiem rezygnacji premiera Tuska ze stosowania polsko-rosyjskiego porozumi
  • Gość: mona IP: *.radom.vectranet.pl 11.04.12, 17:00
    Po co Rosjanie "wypucowali" wrak? "Chodzi tu o zdezawuowanie ewentualnych wyników badań w przyszłości"
    "Wrak jest umyty. No więc ktoś tu ingerował. To konkretna demonstracja, ile dla nich znaczy polski Air Force One".
  • Gość: JWieczniePrzegrany IP: *.xdsl.centertel.pl 11.04.12, 17:16
    a ja mam całą "aferę" mocno i namiętnie... gdzieś
  • Gość: Marycha IP: *.radom.vectranet.pl 12.04.12, 15:43
    Dlatego tacy jak ty będa zawsze pomiatani
  • Gość: Mariusz IP: 194.181.137.* 12.04.12, 07:48
    Już nawet za granicą mówią coraz wyraźniej że było ro zamach:

    wpolityce.pl/wydarzenia/26464-przeslanie-od-naszych-przyjaciol-z-rumunii-byc-moze-zginal-wlasnie-dlatego-ze-zaczal-budowac-solidarnosc-krajow-regionu
  • Gość: qwartz IP: *.play-internet.pl 12.04.12, 08:26
    Oczywiście że był zamach. Zamachowcem była brzoza przechodząca w niedozwolonym miejscu przez pas startowy.
  • Gość: Maleszka IP: *.radom.vectranet.pl 12.04.12, 15:44
    ale wrak fajnie nam umyli co nie?
  • Gość: qwartz IP: *.play-internet.pl 12.04.12, 18:06
    Fajnie wam umyli. Gdyby nie umyli, to mielibyście pretensje, że brudny pokazują.
  • Gość: Maleszka IP: *.radom.vectranet.pl 12.04.12, 18:37
    A ty to kto Ruski czy kosmopolita?
  • Gość: MASIV IP: *.radom.vectranet.pl 12.04.12, 19:10
    To zwykła kur.wa od PaliGłupa obuchany trawą.
  • Gość: jerry IP: *.radom.vectranet.pl 12.04.12, 19:53
    A byla tam Palikmiocie jakaś brzoza?
  • Gość: xerxes IP: *.radom.vectranet.pl 12.04.12, 20:00
    Parę dni temu u Olejnik był prof.Zylicz jeden z członków komisji Millera-facio ma chyba z 80 lat-prawnik w stanie spoczynku-ten członek powiedział,że on pewnych rzeczy juz nie pamieta,a tak wogóle to on na katastrofach się nie zna bo jest prawnikiem,ale wie napewno i dobrze pamięta,ze to Jaroslaw Kaczyński Uwaga skorzystał na smierci brata i o mało co nie został prezydentem-pamiętał członek nawet to,ile proc.dostał w wyborach-TAKICH KOMISJA MILLERA MIAŁA CZŁONKÓW.-warto ten wywiad odsłuchac w sieci.Po takim wywiadzie ci co jeszcze nie bardzo wierzyli w zamach to uwierzyli
  • Gość: Prawdziwy Polak IP: *.algo.radman.pl 12.04.12, 20:12
    ZAMACH, UŻYLI HELU, tu macie cala prawdę...
    ru.wikipedia.org/wiki/%D0%93%D0%B5%D0%BB%D0%B8%D0%B9
  • Gość: Prawdziwy Polak IP: *.algo.radman.pl 12.04.12, 20:15
    A tu info dla niedowiarków ZAMACH
    www.niikm.ru/articles/publications/helium_in_the_world/
  • Gość: POprawny IP: *.radom.vectranet.pl 12.04.12, 20:19
    Jelopie żle zrozumiałeś Hel to jest półwysep a ty jesteś kmiotem od Paliglupa
  • Gość: molo IP: *.radom.vectranet.pl 12.04.12, 20:23
    Masz rację ale TW Bolek musi przeprosić europosła PiS Ryszarda Czarneckiego za naruszenie dóbr osobistych – orzekł prawomocnie Sąd Apelacyjny w Gdańsku. B. prezydent powiedział o polityku PiS, że ten "nie walczył o wolną Polskę".
  • Gość: Prawdziwy Polak IP: *.algo.radman.pl 12.04.12, 21:31
    A komuchy nadał nie wierzą w ZAMACH
    ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A4%D0%B0%D0%B9%D0%BB:250l_helium_dewar.jpg
  • Gość: molo IP: *.radom.vectranet.pl 12.04.12, 21:51
    W samej rzeczy tygodnik Uważam Rze jest znakomity.
  • Gość: molo IP: *.radom.vectranet.pl 12.04.12, 22:10
    Tu jest "prawdziwa Polka" Patrz IPN: PARADOWSKA JANINA: IPN BU 00244/35, IPN BU 00328/512, IPN BU 001134/1294 ona też coś tam bredzi o wczasach na Helu. Nawadnia innych "prawdziwych Polaków"
  • Gość: hiob IP: *.radom.vectranet.pl 13.04.12, 17:58
    Dziś na skutek zaniechań rządu i prezydenta Bronisława Komorowskiego Polska nie ma dostępu do podstawowych materiałów dowodowych w sprawie". - Dlatego rząd powinien natychmiast zwrócić się do instytucji międzynarodowych takich jak Komisja Europejska, ONZ czy NATO, by wspólnymi siłami - przez podjęcie odpowiednich działań dyplomatycznych - wyegzekwować natychmiast na Rosji, aby ta wywiązała się ze swoich zobowiązań poczynionych przez prezydenta Miedwiediewa
  • Gość: Prawdziwy Polak IP: *.algo.radman.pl 13.04.12, 18:23
    ZAMACH to najważniejsze jest , TU PRAWDA, przeoczyli.....Prawdziwi POLACY wiedzą kto
    ru.wikipedia.org/wiki/%D0%93%D0%B5%D0%BB%D0%B8%D0%B9
  • Gość: molo IP: *.radom.vectranet.pl 13.04.12, 19:13
    Oczywiście bo wg teorii nazwa wywodzi się od starogermańskiego określenia piekła („heel”), kojarzonego w germańskiej mitologii z zimnem. Uzasadniane jest to panującym na półwyspie klimatem, zimniejszym niż choćby na położonej bardziej na północ
  • Gość: miro IP: *.radom.vectranet.pl 13.04.12, 20:02
    Cały w błocie, totalnie zmasakrowany wrak rządowej maszyny kilka tygodni po tragedii smoleńskiej, Rosyjskie służby postanowiły własnoręcznie zniszczyć jeszcze bardziej. Wybijanie szyb przy pomocy łomu, przecinanie piłą mechaniczną elementów kadłuba czy skrzydeł, przenoszenie z miejsca na miejsce bez specjalnych zabezpieczeń pokazała Telewizja Polska w już pierwszych miesiącach po tragedii.
    Strona rosyjska pokrętnie próbowała tłumaczyć, że to standardowe procedury, ułatwianie pracy przy analizie szczątków i przede wszystkim zapewniała, że nie będzie miało to żadnego wpływu na dalsze śledztwo. Tymczasem żaden biegły – po stronie Polskiej czy z innych państw zachodnich nie był w stanie racjonalnie potwierdzić tłumaczeń takich działań na Siewiernym. Szybko zażądano więc przykrycia szczątków wraku wystawionych na warunki atmosferyczne (temperaturę, opady). Rosjanie okryli je tymczasowo brezentem (2,5 tyś metrów kwadratowych), gdyż nadchodziła zima – sroga w tych rejonach.
    Nie tak dawno, ku uciesze polskich biegłych ten najważniejszy dowód rzeczowy, został umieszczony w specjalnej wiacie, przypominającej tymczasowy hangar – wykonany z lekkich materiałów. Okazało się, że takie działanie – z pozoru chwalebne – posłużyło do niecnych celów.
    Dziennikarze obsługujący wizytę w Smoleńsku ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego zostali wczoraj nieoczekiwanie dopuszczeni do sfotografowania nowej wiaty i widocznych niektórych elementów rozbitego wraku. Zdjęcia ujawniono w mediach i szybko wywołały zdumienie oglądających.
    Widać na nich bardzo dokładnie wyczyszczony wrak oznakowany polskimi barwami narodowymi. Nie ma też widocznych śladów wybijania szyb oraz ręcznego niszczenia kadłuba. Niemal od razu pojawiły się pytania o wciąż pomniejszającą się wartość dowodową szczątków tupolewa. Zdumieni są prawnicy i specjaliści od badania wypadków lotniczych. Po raz pierwszy bowiem zdarzyło się, że po tragedii lotniczej materiał dowodowy w postaci wraku został wyczyszczony.
    Zaskoczenia, jak się okazuje nie kryje także wojskowa prokuratura w Rosji. Tłumaczy, że nie wiedziała niczego na temat oczyszczenia szczątków polskiego samolotu.
    Jakich środków myjących użyto – także nie wiadomo. Istnieje jednak poważna obawa o to, że z tego powodu będzie bardzo kłopotliwe wykrycie ewentualnych przyczyn tragedii, mogących znajdować się do tej pory na wraku samolotu. Mówi się o możliwości wykrycia nawet śladowych ilości materiałów wybuchowych. – Daleki jestem od twierdzenia, że chodzi o zacieranie śladów. Ale na pewno to nie powinno mieć miejsca – powiedział w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” mec. Rafał Rogalski, pełnomocnik części ofiar katastrofy smoleńskiej.
    Za wrak rządowego tupolewa – najważniejszy dowód w śledztwie smoleńskim – wciąż odpowiadają Rosjanie. To do nich, w pierwszych tygodniach po katastrofie zwracali się polscy biegli wojskowy o zwrot mienia polskiego. Do dziś nie ma żadnej reakcji. Udało się jedynie „wynegocjować” przykrycie brezentem a następnie schować do prowizorycznego hangaru. W ten sposób będzie oczekiwał na zakończenie śledztwa prowadzonego przez stronę rosyjską. Do tego czasu – co dają wyraźnie do zrozumienia tamtejsi śledczy – nie ma szans na zwrot polskiej własności.
    Wczoraj Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej zadeklarował jedynie, że jest gotów przystąpić do technicznych uzgodnień z Polską, w ramach których omówione by zostały możliwości przekazania wraku Tu-154M.

  • Gość: PAP IP: *.radom.vectranet.pl 13.04.12, 19:29
    Podczas skandalicznego przemówienia w Sejmie Donald Tusk obrażał opozycję, próbując nie dopuścić do głosowania nad wprowadzeniem do porządku obrad projektu uchwały autorstwa PiS, zobowiązującej rosyjski rząd do przekazania Polsce wraku Tu-154M.
  • Gość: Prawdziwy Polak IP: *.algo.radman.pl 13.04.12, 20:26
    I na dodatek słowa nie było o zamachu na który przedstawiam dowód"
    ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A4%D0%B0%D0%B9%D0%BB:250l_helium_dewar.jpg
  • Gość: molo IP: *.radom.vectranet.pl 14.04.12, 09:36
    Dodałbym jeszcze, że na wniosek Rosjan, IPN sprawdził przeszłość trzech pokoleń rodzin mjr. Dariusza Protasiuka i ppłk. Roberta Grzywny, pilotów Tu-154, który rozbił się pod Smoleńskiem
  • Gość: jitter IP: *.radom.vectranet.pl 13.04.12, 21:46
    Ratuj Putinie
    Platforma ginie.
  • Gość: MaCarena IP: *.radom.vectranet.pl 14.04.12, 06:45
    generał który ma postawione zarzuty prokuratorskie za niedopełnienie obowiązków służbowych dostaje awans w postaci bardzo dobrze płatnej fuchy. Tak PO wynagradza ludzi, żeby milczeli.


    www.rp.pl/artykul/859386.html
    Pysznie jest dziś w „Wyborczej", gdzie politolog Radosław Markowski twierdzi, że jeśli „PiS po raz siódmy przegra wybory, to ta frustracja może znaleźć ujście w krwawych zamieszkach".

    Najbliższe wybory to elekcja do Parlamentu Europejskiego. Już widzę, jak kwestia tego, czy diety w Strasburgu pobierać będzie Adam Hofman czy Róża Thun sprawi że oszalały polski tłum rzuci się do cięcia gardeł. Na razie Radosław Markowski może być pewien jednego - zapracował już na swoje miejsce w historii III RP na tej samej stronie, co goście którzy wymyślili, że rząd Jana Olszewskiego szykował 4 czerwca 1992 roku zamach stanu z użyciem Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych. Zresztą ta rewelacja była, zdaje się, dziełem tej samej gazety, która dziś wywiaduje Markowskiego.

    „Gazeta Polska Codziennie" informuje, że zdymisjonowany niedawno gen. Paweł Bielawny, który przed sądem ma odpowiedzieć za wiele zaniedbań podczas zabezpieczania tragicznego lotu 10 kwietnia 2010 r., dostał nową, odpowiedzialną funkcję: będzie odpowiedzialny za bezpieczeństwo VIP-ów podczas Euro 2012 pojawią się w Krakowie, gdzie pojawią się reprezentacje Włoch, Anglii i Holandii. „To nie pierwsza nagroda dla Bielawnego. Tuż po katastrofie, podobnie jak jego przełożony, szef BOR Marian Janicki, otrzymał od prezydenta Bronisława Komorowskiego szlify generalskie" – pisze GPC.

    Może to tłumaczy, dlaczego nagle w TVN 24 także Roman Giertych poczuł się w czwartek współodpowiedzialny za katastrofę smoleńską – też chłop chce dostać jakąś nagrodę, nową posadę albo awans.

    TVN w ogóle radykalizuje się w kwestii smoleńskiej – w czwartek w „Super Expressie" Andrzej Morozowski rozpaczał, że „Podstawowym błędem rządu, a tym samym Donalda Tuska było to, że postanowił nie wznawiać prac komisji Millera. Przez to wszelkie argumenty i teorie, które wysnuwa zespół Macierewicza, pozostają bez odpowiedzi ze strony rządowej. A przecież nie zawsze tak było! Coś się zmieniło w tym względzie u ekipy rządowej. Jej apatia w tej sprawie jest naprawdę zaskakująca.(...) Brak reakcji rządu powoduje że Platforma niepokojąco zbliża się do krawędzi. To może być gwóźdź do jej trumny."

    W piątek, także w „SE", ten sam przekaz dnia powtarza inna gwiazda TVN, Kamil Durczok, mówiący że w kwestii katastrofy PO jest „Bezradna, obojętna i leniwa politycznie. Rodzi się też kolejne pytanie - dlaczego komisja Millera nie wznowiła swojej pracy i nie odpowiada nie tylko na wyssane z palca teorie zespołu Macierewicza, lecz także na raport NIK? Ta cisza ze strony rządowej jest niewyobrażalnie szkodliwa". Od salonowego hasła „Tusku, musisz!", przeszliśmy, jak widać, do „Tusku, musisz bardziej!".

    W „Polska The Times" dziś obszerna recenzja powieści Igora Ostachowicza, tuskowikowego speca od wizerunku premiera. Książka nosi tytuł „Noc żywych Żydów". Domyślam się, że wspomnienia z okresu doradzania Tuskowi zamiast „Moje lata na Ujazdowskie Street" będzie nosiła tytuł „Noce żywych trupów".

    W tej samej gazecie felieton Arkadiusza Franasa, naczelnego „Gazety Wrocławskiej", który głosi, że „PiS to partia wodzowsko-religijna w stylu leninowskim". Warto przeczytać, bo Franas robi z siebie idiotę w stylu popisowym: twierdzi na przykład, że „na manifestacjach organizowanych przez PiS pojawia się coraz mniej ludzi" – tymczasem na tegorocznych obchodach rocznicowych w Warszawie było dużo więcej osób niż rok temu. Franasowi PiS przypomina „podróż do ubeckiej przeszłości, gdy człowiek był sądzony zanim proces się rozpoczął". Cóż, mnie podróż do przeszłości „Gazety Wrocławskiej" przypomina, że w czasach gdy jeszcze była organem Komitetu Wojewódzkiego PZPR we Wrocławiu i nosiła tytuł „Gazeta Robotnicza", to jej publicyści z pasją porównywalną do franasowej łomotali w opozycję, że bandyci, szkodniki i warchoły. Tradycja zobowiązuje...

    Na koniec wiadomość ze świata: w Finlandii pani Helena Eronen, asystentka posła partii Prawdziwi Finowie, zaproponowała na blogu, żeby obcokrajowcom wszczepiać specjalne czipy identyfikacyjne i kazać nosić specjalne opaski. Muzułmanów chce oznaczyć półksiężycem, homoseksualistów barwami tęczy i tak dalej. Co zainspirowało mnie do poniższej fraszki (bo i w Polsce coraz częściej salon ubolewa, że mniejszość pisowska tak się kamufluje,przez co nigdy nie wiadomo czy mamy do czynienia z uczciwym tuskowikiem, czy może ze szkodliwą opozycją antysystemową:Pysznie jest dziś w „Wyborczej", gdzie politolog Radosław Markowski twierdzi, że jeśli „PiS po raz siódmy przegra wybory, to ta frustracja może znaleźć ujście w krwawych zamieszkach".





  • Gość: kola IP: *.radom.vectranet.pl 14.04.12, 09:33
    Dlaczego Bolszewicy boja się Kaczyńskiego? Gdyż Kaczyński to widmo nieuchronnej kary za występki. I nie chodzi tu o lustracje i czasy komunizmu. Pan A. Wajda kilka lat temu uratował swoja córkę przed wieloletnim wiezieniem za zabójstwo swojego mężczyzny (znaleziono go w ich wspólnym domu z wieloma (... rozwiń całośćbyło ich ponad 20) ranami kutymi klatki piersiowej. Policja odkryła, że popełnił samobójstwo. Prawdziwy twardziel z niego!
    A zachowanie Pani Wiesławy Szymborskiej jakoś mnie też nie dziwi. Wiem że to wbrew przyjętym trendom ale pozwolę sobie przypomnieć jak "zdarzyło" jej się napisać kilkanaście pochwalnych poematów na cześć Stalina i komunizmu. No ale potem dostała Nobla więc to się nie liczy - jak dla mnie pokazuje jaka jest osoba i że nie odmawia władzy, od której coś może zawsze skapnąć.
    Romek Polański pewnie też lubi PO bo ci przecież nie dadzą wrednym sędziom z USA wsadzić go do puszki za jakąś tam chwilową pedofilie analną!
    Bartoszewski bardzo lubi swoja maturę, która magicznie przemieniła się w profesurę.
    Kuc lubi stołek senatora, chociaż nic wielkiego w polityce nie dokonał a i reżyserem był marnym.
    Wałęsa nie chce wrócić do spraw ukradzionych teczek.
    Dziekani uczelni niechętnie wspominają czasy kiedy dla kariery naukowej pisali donosy, no i taki Wolszczan też się głupio by czuł gdyby na imprezie charytatywnej w usaju nikt by z nim nie gadał, bo by miał łatkę kapusia.
    Potem jeszcze Michnik, który nie wiadomo jak stal się nagle właścicielem państwowej gazety?
    TVN który wynajmuje grunty w centrum warszawy na 30 lat za psi ogon.
    Rektorzy AM, budujący sobie osiedla domków jednorodzinnych.
    Ordynatorzy prowadzący prywatna praktykę na szpitalnym sprzęcie za symboliczna złotówkę. Sędziowie biorący w łapę i to wielkimi garściami.
    I tak jest cala lista doraźnie zainteresowanych, którym byłoby co najmniej nie na rękę. Są ich całe zastępy - a może nawet armie. Dla nich ludzie uczciwi to zwykli frajerzy i pisomatoły.
  • Gość: Hehe IP: *.xdsl.centertel.pl 23.10.12, 19:05
    Sklad Komisji Millera:
    Miller jak przewodniczacy.
    1. plk pil. mgr inz. Miroslaw Grochowski - pilot wojskowy.
    2. mgr Agata Kaczynska - prawnik – prawo lotnicze.
    3. pplk pil. mgr inz. Robert Benedict - pilot wojskowy doswiadczalny.
    4. mjr lek. med. Boguslaw Biernat - lekarz wojskowy anatomopatolog.
    5. mjr mgr inz. Dariusz Dawidziak - inzynier lotniczy.
    7. mjr mgr inz. Leszek Filipczyk - inzynier lotniczy.
    7. mgr inz. Bogdan Fydrych - specjalista z zakresu kontroli ruchu lotniczego.
    8. mgr Wieslaw Jedynak - pilot liniowy – czynny, instruktor, cywil.
    9. prof. dr hab. Ryszard Krystek - inzynier, cywil.
    10. mjr mgr inz. Artur Kulaszka - inzynier lotniczy.
    11. mec Agnieszka Kunert - Diallo - prawnik – specjalista prawa lotniczego.
    12. dr inz. Maciej Lasek - pilot samolotowy, inzynier lotniczy, cywil.
    13. mgr inz. Krzysztof Lenartowicz - pilot liniowy – czynny, cywil.
    14. mgr inz. Piotr Lipiec - inzynier, cywil.
    15. mgr inz. Edward Lojek - inzynier lotniczy, radiooperator, cywil.
    16. komandor rezerwy pil. Dariusz Majewski - pilot wojskowy.
    17. pplk mgr inz. Dariusz Majewski - inzynier lotniczy.
    18. mgr inz. Wladyslaw Metelski - inzynier lotniczy, cywil.
    19. pplk dr inz. Slawomir Michalak - inzynier lotniczy.
    20. pplk rez. mgr inz. Miroslaw Milanowski - meteorolog.
    21. pplk mgr inz. Cezary Musial - inzynier lotniczy, technik pokladowy.
    22. pplk mgr inz. Janusz Niczyj - inzynier lotniczy.
    23. pplk rez. mgr inz. Maciej Ostrowski - meteorolog.
    24. plk rez. mgr inz. Jacek Przybysz - inzynier lotniczy.
    25. mjr rez. mgr inz. Jerzy Skrzypek - inzynier lotniczy.
    26. mgr inz. Kazimierz Szostak - inzynier pokladowy, cywil.
    27. pplk rez. mgr inz. Waldemar Targalski - pilot wojskowy w rezerwie, pilot liniowy – czynny.
    28. plk dr Olaf Truszczynski - psycholog lotniczy.
    29. plk mgr inz. Miroslaw Wierzbicki - nzynier lotniczy, inzynier pokladowy.
    30. plk dypl. rez. pilot dr Andrzej Winiewski - pilot wojskowy w rezerwie. Prawnik.
    Specjalista ds. funkcjonowania operacyjnego portów lotniczych.
    31. mgr inz. Wieslaw Wypych - inzynier lotniczy.
    32. dr hab. Marek Zylicz - prawnik - specjalista prawa miedzynarodowego lotniczego.
    33. dr inz. Stanislaw Zurkowski - inzynier.

    A tu, dla "rownowagi" prezydium zespolu Macierewicza.

    1 Macierewicz Antoni - historyk.
    2. Stanislaw Karczewski - Wicemarszalek Senatu RP - PiS - lekarz chirurg.
    3. Anna Fotyga - posel PiS - ekonomistka.
    4. Elzbieta Kruk -poslanka PiS - studia historyczne na Wydziale Humanistycznym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
    5. Jaroslaw Zielinski - posel PiS - nauczyciel - studia w zakresie filologii polskiej na Wydziale Humanistycznym.
    6. Stanislaw Piotrowicz - posel PiS - prawo i administracja/prokurator.
    7. Maciej Lopinski - filolog/dziennikarz.
    8. Andrzej Duda - posel PIS- - prawnik.
    9. Jacek Swiat - posel PiS - filolog.
    10. Krzysztof Szczerski - posel PiS -politolog.
    11. Andrzej Adamczyk - posel PiS - technik budowlany.
  • Gość: molo IP: *.radom.vectranet.pl 14.04.12, 17:21
    Żadne rzetelne śledztwo nie miało miejsca. Miały miejsce kłamstwa Ewy Kopacz o przekopaniu ziemi pod Smoleńskiem na metr w głąb i o rzekomym udziale polskich lekarzy w sekcjach zwłok. Były wyssane z palca treści stenogramów z czarnej skrzynki i fałszywe protokoły badania ofiar. Było cięcie tupolewa przez Rosjan na kawałki i pozostawienie go na zgnicie i rdzewienie pod smoleńskim lotniskiem. Było ścinanie drzew w okolicy lotniska. Było znajdowanie części samolotu i przedmiotów, należących do ofiar, miesiące po katastrofie. Czy ma to cokolwiek wspólnego z rzetelnym śledztwem? Czy na przykład Radosław Sikorski, który już kilka godzin po tragedii uznał, że zawinił pilot, naprawdę wierzy, że jakiekolwiek szanujące się państwo pozwoliłoby się tak upokarzać? A mówiąc mniej patetycznie – czy wyobraża sobie, że śledztwo w normalnie funkcjonującym kraju w sprawie tak ważnego wypadku lotniczego mogłoby się odbywać bez wyzbierania każdej śrubeczki, każdego skrawka? Bez złożenia tego w całość w specjalnym hangarze, bez drobiazgowej analizy chemicznej tych szczątków, bez rzetelnej symulacji komputerowej fizyki zderzenia i wielu jeszcze niezbędnych elementów?
    Ale skoro tej roli nie wypełnia polskie państwo, a jego prezydent apeluje, żeby już zapomnieć, odpuścić, dać sobie spokój ‒ to przejmują ją niezależni eksperci i naukowcy. Coraz śmielej i odważniej. Formułują czasem zaskakujące tezy na podstawie ułomnej przecież wiedzy, ale coś przynajmniej robią, starają się i stosują w tych przypadkach naukowy warsztat. Robią choć w części to, czego polskie państwo nie zrobiło i nie robi, choć to jego absolutny i niezbywalny obowiązek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.