Dodaj do ulubionych

Najlepsi uzdrowiciele i Radom

IP: 82.139.48.* 03.10.06, 22:41
Od dziś aż do piątku, w papierowym wydaniu "Super Expressu", przedstawiają
najlepszych uzdrowicieli Polski. Bioenergoterapia to metoda terapeutyczna, w
której środkiem leczniczym jest oddziaływanie bioenergią przez terapeutę na
pacjenta. Bioenergoterapeuci nie leczą. Oni jedynie, jak twierdzą "koryguje"
pole bioenergii w organizmie.

Jak wyjaśnia bardzo znany bioenergoterapeuta, Zbyszek Nowak, energoterapia to
uzupełnienie brakującej energii, sposób na dodanie tej siły po to, by
organizm sam zaczął sprawnie funkcjonować. Przekaz tej energii podobny jest
do działania radia. Od nadawcy (bioenergoterapeuty) do odbiorcy (chorego)
płynie energia i organizm chorego zaczyna się regulować, likwidują się
przyczyny choroby.

Korzystając z usług bioenergoterapeuty, trzeba pamiętać o tym, że wizyty nie
mogą zastąpić leczenia konwencjonalnego. Dobry energoterapeuta musi wyraźnie
zaznaczyć, że kontakt z nim nie zwalnia z kontaktów z lekarzem.

Sylwetki uzdrowicieli w SE:

PONIEDZIAŁEK
Tadeusz Cegliński, Tychy
Dysponuje bardzo dużą siłą uzdrowicielską. Jego zdolności zostały
potwierdzone podczas licznych badań przeprowadzanych na niemieckich
uniwersytetach. Pomaga w bardzo szerokim zakresie schorzeń. W Tychach
zbudował przypominające piramidę Centrum Terapii Naturalnej.

Henryk Kwiecień, Kraków
Jeden z pionierów bioenergoterapii w Polsce. Zajmuje się nią już od 26 lat.
Specjalizuje się w schorzeniach, w których dochodzi do zablokowania naczyń
krwionośnych. Z jego pomocy korzystają również osoby cierpiące na schorzenia
nowotworowe.

WTOREK
Lech Borc, Warszawa
Były prezes Polskiego Stowarzyszenia Bioterapeutów "Biopol". Bioenergoterapią
zajmuje się od 1982 r. Trafiają do niego osoby z różnymi problemami. Nie
podejmuje się pomocy tylko osobom cierpiącym na choroby psychiczne i
zaawansowane zmiany nowotworowe

Zbigniew Nowak, Podkowa Leśna
Dyplomowany mistrz bioenergoterapii. Przekazuje energię wspomagającą w
leczeniu, regenerującą i odbudowującą organizm. Bardzo precyzyjnie określa
schorzenie, stopień jego rozwoju i przyczyny pojawienia się choroby. Pomaga
także na odległość, na podstawie nadesłanego zdjęcia. Występował w programie
telewizyjnym "Ręce, które leczą" emitowanym w Polsacie.

ŚRODA
Ryszard Bąk, Goczałkowice Zdrój
Jeden z najsłynniejszych polskich bioenergoterapeutów ostatnich lat. Ma
niezwykle silne pole biologiczne. Uzdrawia w Polsce, Niemczech, USA,
Kanadzie. Po zdobyciu po raz kolejny pierwszego miejsca w rankingu
uzdrawiaczy polskich, Ryszard Bąk otrzymał tytuł Uzdrowiciela 10-lecia.

Jarosław Cetens, Warszawa
Prezes Polskiego Cechu Bioenergoterapeutów. Z wykształcenia jest prawnikiem,
bioenergoterapią zajmuje się profesjonalnie od 1991 r. Na swoim koncie ma
m.in. pacjentów wybudzonych po kilku miesiącach ze śpiączki pourazowej.
Trafiają również do niego pacjenci ze schorzeniami układu krążenia.

CZWARTEK
Ryszard Ulman, Warszawa
Prezes Polskiego Stowarzyszenia Bioterapeutów, Uzdrawiaczy i Radiestetów,
bioterapią zajmuje się od 25 lat, od 20 uczy bioenergoterapii innych. Jest
współzałożycielem pierwszej w powojennej Polsce Pracowni Bioterapii przy
Polskim Towarzystwie Psychotronicznym. Propaguje różne techniki relaksacji,
medytacji i bioenergoterapii oraz pracy z emocjami i samorealizacją.

Ewa Wolska, Katowice
Uczennica światowej klasy parapsychologa z Litwy Sauliusa Monkauskasa. W
szczególności pomaga w usuwaniu nerwic, depresji, stresów dnia codziennego,
lęków i niepokojów, bezsenności oraz migren. Łagodzi dolegliwości kobiece,
bóle kręgosłupa oraz stawów. Pomaga w podnoszeniu odporności oraz przy
schorzeniach zatok i uszu.

PIĄTEK
Dariusz Zieliński, Radom
Sam wygrał walkę z nowotworem. Jest członkiem Polskiego Stowarzyszenia
Bioterapeutów, Uzdrawiaczy i Radiestetów, wykładowcą i wiceprezesem rady
naukowej w Polsko-Amerykańskim Centrum Szkolenia Medycyny Naturalnej w
Warszawie

Jan Mackiewicz, Pluski k. Olsztyna
Bioenergoterapią zajmuje się od 15 lat. Był jedną z osób zabiegających o
uznanie bioterapii za zawód. Pomaga w schorzeniach reumatycznych,
onkologicznych, zaburzeniach przemiany materii i odporności. Jest
zwolennikiem medycyny holistycznej, czyli przywracania równowagi całego
organizmu.

Edytor zaawansowany
  • Gość: Kamczatka IP: *.tkdami.net 04.10.06, 18:03
    To wyciąganie kasy od osób które sa chore,załamane.Nie dajcie sie otumanić.
  • camaretto 20.02.15, 10:17
    Toż to cała ich "energokapituła" oszustów
    I jeszcze Lisiaka tam nie było ;) Oraz jego sekty, bo teraz panowie i panie obdzielają się dyplomami mistrzowskimi nawzajem, jak również zapraszają "po znajomości na różne kursy " , podpisując pod dyplomami kolegów.
    Borc, przyjaciel Lisiaka wieloletni, przed 2000 rokiem nie miał papierów mistrzowskich, rekomendował się 2 stopniem i był polecany przez Lisiaka i jego "paczkę" . Lisiak w 1997 "ześwirował" zupełnie, i działając "z rozmysłem" założył sektę, na bazie stowarzyszenia "Ja jestem" , izolując grupę zależnych od siebie osób, głównie "problemowych", z grupy swoich pacjentów wybierając osoby "wrażliwe" , zainteresowane ezoteryką, często z doświadczeniami ESP ale nie tylko, b.często byłych gości szpitala psychiatrycznego , działając na szkodę osób trzecich. i manipulując subtelnie uzależnianymi od siebie klientami, znajomkami, którzy oprócz kursów i papierów z różnych instytucji o profilu medycznym, rehabilitacyjnym, psychologicznym "fundowali " im godziwy byt i zarobek, płacąc za usługi masażu , często erotyzującego ("masaże biustu" ) czy następne kursy :)
    Ich koledzy -naciągacze "uzdrawiali "w tym czasie wiarą w "zaprawiane jajka" (wątek na forum " ezoteryka i bioenergoterapia" - "Ulman i jego uzdrawianie jajkiem" ) - paru zostało przez sąd skazanych za różne przestępstwa, np .Z . Nowak, G. Halkiew. Po 2001 roku sekta przeniosła swoją "prawną przykrywkę" do Włocławka, rodzinnego miasta p. Barbary Lisiak, "uciekając" z niewygodnego sąsiedztwa warszawskich instytucji centralnych prawdopodobnie zmieniając nazwę, i "znikając" z funkcji formalnego zarządu , pozostawiwszy pod swoją krecią działalnością "figury".
    W latach ok. 2005 pisała o nich i o pseudotytułach magistrów, lub magistrów psychologii "Polityka", dziennikarze nie wpoadli jenak na ślad przed blisko 10laty założonej sekty, bazując tylko na informacjach aktualnych.
    Podawanie się w Polsce za magistra psychologii, nie posiadając studiów kierunkowych to przestępstwo przeciwko prawu reklamowemu, i oszustwo wobec bezradnych klientów, którzy mają nadzieję na poważnego terapeutę a nie masażystę - robotnika z Ursusa, "absolwenta" szkółki komercyjnej "Astropsychologii" Leszka Weresa. Poniżej podaję link do strony firmy jednego z panów masażystów.
    andrzejbednarczyk.pl/
    andrzejbednarczyk.pl/319-2/
    Panowie nie znają języka rosyjskiego, ani ukraińskiego w wystarczającym stopniu żeby ukończyć tam studia wyższe, całe swoje życie właściciel przepracował w fabryce w Ursusie, a na dyplomach widnieją podpisy jego kolegów - Lisiaka, Hudaka, Cetowskiego, Halkiew. Są tam również ładne zdjęcia, rozebrane panie to nie nowinka dla rozpasanych "guru", często " nauczających" i masujących zapamiętale również nastolatki, z przyzwoleństwem omotanych rodziców, próbujących posługiwać się hipnozą.

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu :-)
    stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
  • atei 09.08.19, 13:34
    Terapeuta uzdrawiania psychofizycznego, bioenergoterapia, strona: facebook.com/uzdrawianie.holistyczne

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka