Dodaj do ulubionych

Nowe Miasteczko Filmowe nad Pilicą???? Oby...

13.06.07, 09:07
AKTUALNOŚCI
13 czerwca 2007 - 7:00
Nowe Miasto n/Pilicą > Powstanie filmowe miasto?

Dziś w kancelarii premiera RP ma być podpisane porozumienie w sprawie
utworzenia w Nowym Mieście miasteczka filmowego, gdzie będą kręcone filmy
fabularne. Powstanie ono na 400 – hektarowym terenie nie użytkowanego lotniska
wojskowego.

Porozumienie mają podpisać między innymi premier Jarosław Kaczyński, Agnieszka
Odorowicz, dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Jacek Bromski, prezes
Stowarzyszenia Filmowców Polskich oraz przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego
Województwa Mazowieckiego. Na uroczystości mają się pojawić znane postaci
polskiego kina, między innymi Andrzej Wajda, Grażyna Szapołowska oraz Juliusz
Machulski.
reklama

Według wstępnego projektu na lotnisku w Nowym Mieście ma powstać co najmniej
kilka wielkich hal, które będą wykorzystywane do produkcji filmowych.
Lotnisko w Nowym Mieście Agencja Mienia Wojskowego kilkakrotnie wystawiała na
przetarg. Ostatnim razem zgłosiło się aż kilkunastu oferentów, Jednak przetarg
unieważniono bez podania przyczyn. Była to zasługa parlamentarzystów, w tym
senatora Andrzeja Łuczyckiego, którzy lobbowali na rzecz utworzenia w Nowym
Mieście miasteczka filmowego. - Wiele razy zdarzało się, że w Polsce chciały
produkować filmy duże wytwórnie filmowe. Nie było jednak odpowiedniego
zaplecza. Wypada tylko cieszyć się, że spośród sprawdzanych kilkudziesięciu
lokalizacji na Mazowszu wybrano w końcu Nowe Miasto – powiedział Piotr
Szprendałowicz, członek Zarządu Województwa Mazowieckiego.
Edytor zaawansowany
  • naiwny_cynik 13.06.07, 12:20
    Radomskie Bollywood? ;)
  • labdron 13.06.07, 12:31
    Jakie radomskie?!?! To raczej kolejny przykład rozszerzania zasięgu powiązań
    funkcjonalnych Łodzi z JEJ otoczeniem regionalnym. Wiele gmin południowo-
    zachodniej części województwa mazowieckiego ma takie powiązania od dawna i nie
    potrzebuje żadnego związku z Radomiem. Radom nic nie zrobił i nie zrobi w tej
    sprawie.
  • naiwny_cynik 13.06.07, 12:38
    I za to Cię labdron lubię! :)
  • Gość: fx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 15:30
    Noooo to łódź pozbywa się filmowców :))) Ale się ubawiłem, to łódź załatwiła?
    Dodam tylko, ze jak byłem kiedyś w Nowym Mieście nad Pilicą to tam mówili po
    łódzku....
  • labdron 13.06.07, 15:39
    Aleś ty dowcipny, -no, no...
    A wg ciebie związki mogą pochodzić tylko z tego, że jakaś administracja w to
    weszła i je stworzyła? Związki funkcjonalne w gospodarce wytwarzają się dzięki
    kooperacji podmiotów zajmujących się branżami powiązanymi. Nie ważne czy Łódź
    to załatwiła, czy tylko ludzie związani z Łodzią przez miejsca pracy. Ważne, że
    Łódź ma długie tradycje i świetne perspektywy w tej branży. W-wa też pewnie
    będzie miała tu coś do powiedzenia. Radom -absolutnie nic.
    A jeśli nadal cię to bawi -możesz rżeć aż przejdzisz w ośli falset:)))
  • Gość: gienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.07, 20:33
    Szprendałowicza znasz?
  • labdron 13.06.07, 23:37
    Nie znam. Ale radomscy ojcowie projektu mnożą się już jak grzyby po deszczu.
    Teraz podobno Suski... Ja już ich teraz wszystkich chyba nie zdążę do końca
    życia poznać, nawet gdyby ustawili się w jednym miejscu w jakimś szeregu. Całe
    szczęście, że nie muszę...
    Pozdrawiam:)
  • Gość: okoliczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 01:06
    Karczewski przede wszystkim.
    A Nowe Miasto ma przede wszystkim powiązania z Warszawą, poprzez Grójec
    (papiery, księgi, praca...). Oni po prostu nienawidzą Łodzi a w szczególności
    Rawy :D
    Jak mieli ich dać do łódzkiego, to do Buzka pojechała cała procesja, żeby ich
    dołączyć do powiatu grójeckiego, a nie rawskiego.
  • labdron 14.06.07, 01:13
    Gdyby nic z Łodzią nie mieli wspólnego -nie mieliby powodu jej nienawidzić. A w
    przypadku przedmiotowej inwestycji -związki z Łodzią mają jak w banku. Poza
    tym, łódzkie firmy obsługują ich administrację -więc chyba z tą nienawiścią nie
    jest do końca tak. Obszar funkcjonalny (rekreacja i wypoczynek) doliny Pilicy
    jest wspólny z łódzkim. Były i inne związki, ale częściowo wygasły.
  • Gość: fx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.07, 01:42
    :) A o co koledze chodzi? I co chce kolega udowodnić? :)))) Bo na razie nie wiem.
  • labdron 14.06.07, 09:18
    >A o co koledze chodzi? I co chce kolega udowodnić? :)))) Bo na razie nie wiem

    -Aktualnie o to, że tzw. region radomski, to realnie (tzn. funkcjonalnie) rzecz
    biorąc -prawie że tylko powiat radomski. Ale tego nie musze udowadniać -życie
    to udowadnia.
  • isoxazolidine 14.06.07, 14:45
    labdron napisał:

    > Były i inne związki, ale częściowo wygasły.

    Radom miał propozycje wstapienia do zwiazku gmin nad radomka i drugiego nad
    pilica. moze to i naciagane zwiazki (w szczegolnosci: gdzie z Radomia do
    Pilicy ;))).
    ale dawaly szanse na konkretne kontakty miedzy samorzadami. przy okazji kroiła
    by sie wspolpraca na innych polach. nie skorzystalismy z szansy - trudno. za
    głupote sie placi. szukam jakichs zwiazkow na linii Radom - Nowe Miasto i
    dostrzegam ich niestety niewiele :((

    - wspolny okreg wyborczy
    - wspolny okreg TP
    - KWP Radom koordynuje policje z Nowego MIasta choc nie bezposrednio ...

    moze jeszcze pare przykladow ale mizernie to wyglada.
    nawet dojechac do NW jest z Radomia ciezko :((

    --
    Radomskie Inwestycje
    Województwo Radomskie
    Port Lotniczy Radom-Sadków
  • Gość: rawiak IP: *.tpnet.pl 14.06.07, 09:05
    Gość portalu: okoliczny napisał(a):

    > Karczewski przede wszystkim.
    > A Nowe Miasto ma przede wszystkim powiązania z Warszawą, poprzez Grójec
    > (papiery, księgi, praca...). Oni po prostu nienawidzą Łodzi a w szczególności
    > Rawy :D
    > Jak mieli ich dać do łódzkiego, to do Buzka pojechała cała procesja, żeby ich
    > dołączyć do powiatu grójeckiego, a nie rawskiego.

    Skoro w Nowym Mieście tak bardzo nienawidzą Rawy to dlaczego do niej jeżdżą? Po
    ulicach Rawy jeździ pełno samochodów z rejestracjami WGR i jestem pewien, że
    70% stanowi gmina Nowe Miasto (bo chyba nie Warka, co?). Pominę milczeniem to
    jak jeżdżą te "wugieery" po rawskich ulicach. Nowe Miasto po prostu chciało być
    w województwie mazowieckim a to zapewniała przynależność do powiatu grójeckiego
    (do którego nigdy w przeszłości NM nie należało).
  • labdron 13.06.07, 17:32
    Jakoś dziwnie w niełasce władzy centralnej znalazła się Łódź prawiczka
    Kropiwnickiego: -a to S8 przestawią tak, że pobiegnie inaczej niż zaplanowano w
    dokumentach rządowych, -a to jej projektowany klaster filmowy zdekoncentrują...
    A wszędzie słychać przebąkiwania o jakimś radomskim lobbingu (tutaj Łuczycki).
    Radom korzyści z tego nie odniesie być może żadnych (bo ani z Nowym Miastem
    powiązań w przedmiotowej branży nie będzie miał, ani krótsza droga na zachód
    nie musi być warta więcej niż dobre połączenie z duopolem Warszawa-Łódź (który
    byłby jednym z nielicznych już sensownych pomysłów strategicznych na rozwój
    kraju -gdyby go ktoś na poziomie centralnym chciał realizować) -ale za to jaka
    radość, że się większemu nie powiodło!!!
    Radomszczyzna w czystej postaci...
  • jdk 13.06.07, 18:52
    Może czytam mniej uważnie od Ciebie (na pewno!), ale jakoś nie znalazłem
    radości z tego, że się dużemu (czytaj: Łodzi) nie powodzi.

    Raczej widzę radość z tego, że coś się i Radomiowi udaje. I to jest ze wszech
    miar chwalebna postawa!

    Ale - ja chyba nie mam takiego anty-radomskiego spaczenia jak Ty - nawet
    powiedziałbym że odwrotnie :)

    Co zaś się tyczy kwestii S8, to nie wiem, czy zauważyłeś, ale przebieg przez
    Piotrków (nie tylko moim zdaniem słuszny) nie wpływa NIJAK na połączenie Radom-
    Łódź: Radom-Sulejów trasą S12, od Sulejowa do Piotrkowa wspólnie S12/S74, a od
    Piotrkowa do Łodzi autostradą A1.

    (Dodatkowo planowany jest nowy ślad S74 z okolic Opoczna do Łodzi, ale to nie
    zmienia argumentacji.)


    --
    Jakub Kluziński -
    email: jdk - Jakub Kluzinski
    zobacz: KOCHAM RADOM oraz Nasz Region
  • labdron 13.06.07, 23:28
    > Może czytam mniej uważnie od Ciebie (na pewno!), ale jakoś nie znalazłem
    > radości z tego, że się dużemu (czytaj: Łodzi) nie powodzi.

    -Ty w ogóle mało zauważasz. Tak tu, jak i gdzie indziej. To nie tyle jest
    kwestia uwagi, co niezbyt gęstej siatki pojęciowej, którą dysponujesz w
    sprawach, na których się nie znasz.

    > Ale - ja chyba nie mam takiego anty-radomskiego spaczenia jak Ty - nawet
    > powiedziałbym że odwrotnie :)

    -Dobrze, że jednak uznajesz istnienie swojego spaczenia -to byłby krok ku
    uleczeniu gdyby nie fakt, że ty je akceptujesz i obnosisz się z nim -z przyczyn
    politycznych, oczywiście. Ja politykiem nie jestem i nie muszę robić gawiedzi
    wody z mózgu -jak ty. Nie musze też wmawiać innym spaczeń, anty-radomskości,
    itp. rzeczy. Ja tylko mówię co myślę: a myślę, że jesteś ograniczony w
    najgorszy z możliwych sposobów: uwierzyłeś w brednie które sprzedajesz i we
    własną nieomylność.
    BTW: Ja nie jestem anty-radomski -ja tylko CIEBIE nie lubię. Ale dla ciebie to
    już chyba jedno i to samo...:)))

    > Co zaś się tyczy kwestii S8, to nie wiem, czy zauważyłeś, ale przebieg przez
    > Piotrków (nie tylko moim zdaniem słuszny) nie wpływa NIJAK na połączenie
    Radom-Łódź:

    -To "nie wpływa NIJAK", czy raczej "wpływa NIJAK"? -Zdecyduj się, bo nie wiem
    czy sam rozumiesz co piszesz:)))

    > od Piotrkowa do Łodzi autostradą A1.

    -A autostrady w tym kraju płatne mają być? -czy nie?

    > (Dodatkowo planowany jest nowy ślad S74 z okolic Opoczna do Łodzi, ale to nie
    > zmienia argumentacji.)

    -Dodatkowo można jeszcze jeździć przez Odrzywół i Tomaszów i ja zawsze tak
    robię, ale to nie zmienia faktu, że aktualne i przesądzone decyzjami połączenia
    drogami wyższej kategorii i koleją są do bani. -Ale co to może obchodzić kogoś,
    kto uważa Radom za byt najwyższy, samoistny i zdolny do życia w izolacji od
    krajowego otoczenia?

    W sprawie S8, która nie podnieca mnie zupełnie, za równie istotną rzecz jak
    ten, czy inny przebieg -uznaję korupcję systemu podejmowania decyzji.
    Załatwianie spraw pod stołem, w sprzeczności z wszelkimi uprzednimi
    ustaleniami, z oczywistym pominięciem interesu kraju jako integralnej całości
    ale także z pominięciem podmiotowości władz najważniejszych ośrodków (a zwykle
    też i regionów) -uznaję za świadectwo ostatecznego upadku kultury i
    demokratycznej racjonalności w zarządzaniu. To akurat mógłbyś zrozumieć -gdyby
    nie twoje pro-radomskie zacieśnienie i tak już nienajszerszych horyzontów.
  • jdk 14.06.07, 00:10
    Ech, widzę że daremne żale, próżny trud...

    Pozwolisz że nie będę odpowiadał na Twój post, który jest:
    - po pierwsze, znów pełen chamskich personalnych odniesień
    - po drugie, pełen przeinaczeń i manipulacji (przykro mi, ale znając Cię
    odrobinę nie zakładam naiwnie, że po prostu nie zrozumiałeś tego, co napisałem)

    Cieszę się, że przynajmniej otwarcie przyznajesz się do niechęci do mnie. To
    tłumaczy wiele - a zwłaszcza Twoje dotychczasowe obraźliwe posty.

    Przy okazji zupełnie przypadkiem przejrzałem kilka innych Twoich ostatnich
    przykładów Twojej forumowej "twórczości" - nawet bym nie wpadł, że można ziać
    taką nienawiścią do bliźnich. Buddyzm tego nie zabrania?

    Reszta bez komentarza.

    I chyba pozostaje nam zakończyć dyskusję i nie wracać do niej więcej. Chyba że
    znów zmienisz nicka i przez pomyłkę Ci odpowiem...

    Over.
  • redoxygene 14.06.07, 00:31
    A najlepsze, ze wiekszosc wypowiedzi L-Y, to zwyczajnie sztuka dla sztuki-
    pokazac, jakim to ja madry, zakompleksiony i mam ciety jezyk, walnac
    artykulisko na 5 stron A4 krytykujac wszystko i wszystkich, samemu zas nie
    wnoszac nic. A juz rewelacja jest fakt, ze w niektore rozmowy wciska sie tylko
    po to, zeby popluc schizofrenicznymi tekstami i sobie pojsc, nie odnoszac sie
    kompletnie do meritum.


    --
    www.wojewodztwo.radom.pl/
    www.kochamradom.pl/
  • labdron 14.06.07, 00:52
    Skrzyknijcie jeszcze leche-ca, WR i paru innych kumpli od walki ideologicznej w
    internecie -w masie lepiej wychodzi wam zajmowanie się moją osobą:)))
  • l_echec 14.06.07, 11:30
    Skoro mnie już wywołałeś, to odpowiem, że nie jestem ideologiem, a po prostu w
    miarę wolnego czasu chcę coś zrobić dla dobrego imienia Radomia.
    Ty natomiast ten wolny czas zamieniasz na fechtunek werbalny z tymi, którzy
    mogliby być Twoimi naturalnymi sprzymierzeńcami. I tu wydaje mi się, że
    bardziej niż kto inny Ty jesteś ideologiem. A Twoje ideologia, to zwalczanie na
    tym forum entuzjastów Twojego rodzinnego miasta. Czy to jest objaw zdrowia?
    Radzę się zastanowić. Na tym kończę polemikę i nie będę się zgłaszał do
    odpowiedzi. Z żalem pozdrawiam.
    --
    www.radomianie.pl
  • labdron 14.06.07, 11:59
    > Skoro mnie już wywołałeś, to odpowiem,

    -Każdemu wolno, -byle do rzeczy.

    > nie jestem ideologiem, a po prostu w
    > miarę wolnego czasu chcę coś zrobić dla dobrego imienia Radomia.

    -Być może jest tak, jak mówisz, -a może tylko chcesz by tak było.

    > Ty natomiast ten wolny czas zamieniasz na fechtunek werbalny z tymi, którzy
    > mogliby być Twoimi naturalnymi sprzymierzeńcami.

    -Zdarza się. Nie przeczę.

    > I tu wydaje mi się, że bardziej niż kto inny Ty jesteś ideologiem.

    -Zależy od punktu widzenia, ale jest i taki, z którym mógłbym się zgodzić:
    jeśli ideologia polega na formułowaniu spójnych założeń, wyjaśnień i
    propozycji -to mogę być ideologiem. Nie jestem natomiast politykiem, który
    dorabia sobie ideologię oderwaną od rzeczywistości lub konstruuje zlepek
    ideologii nawzajem sprzecznych po to tylko, by uzasadnić swoje cele i metody.

    > A Twoje ideologia, to zwalczanie na tym forum entuzjastów Twojego rodzinnego
    miasta.

    -To jest inwektywa. Jeśli TY nie rozumiesz tego, co piszę -to nie znaczy
    jeszcze, że moje działanie nie ma sensu innego, niż jesteś skłonny uznać,
    kierując się osobistą urazą -oczywiście.

    > Czy to jest objaw zdrowia?

    -Kolejna inwektywa.

    > Radzę się zastanowić.

    -To akurat jest zasadnicza część moich zajęć. -Zdaje się, że w odróżnieniu od
    zajęć "entuzjastów mojego rodzinnego miasta". Jdk, na ten przykład, także
    wszedł do tego wątka bez zastanowienia się i próby zrozumienia tego, o czym
    piszę. Postanowił natomiast wykonać wejście maxymalnie efektowne i politycznie
    użyteczne: za pomocą oskarżenia mnie o anty-radomskość. Chciał wykorzystać
    okazję do zamanifestowania swojej pro-radomskości, a gdy dostał odpowiedź, na
    jaką zasłużył -jak zwykle uchylił się od odpowiedzi na uwagi merytoryczne. Ja
    mu tylko dałem pretekst w postaci szczerej oceny jego zachowania -on postanowił
    z niego skorzystać i uciekł.

    > Na tym kończę polemikę i nie będę się zgłaszał do
    > odpowiedzi.

    -Twoja klawiatura -twój wybór.

    >Z żalem pozdrawiam.

    -Ja natomiast staram się nie robić czegokolwiek, czego mógłbym następnie
    żałować.

    Pozdrawiam:)
  • isoxazolidine 14.06.07, 14:50
    labdron napisał:

    > Skrzyknijcie jeszcze leche-ca, WR i paru innych kumpli od walki ideologicznej
    w
    >
    > internecie -w masie lepiej wychodzi wam zajmowanie się moją osobą:)))

    pominąłeś izotoxa - czołowego oszołoma SMAR'U.
    czuję się zawiedziony i niedoceniony :))

    --
    Radomskie Inwestycje
    Województwo Radomskie
    Port Lotniczy Radom-Sadków
  • labdron 14.06.07, 15:35
    > pominąłeś izotoxa - czołowego oszołoma SMAR'U.
    > czuję się zawiedziony i niedoceniony :))

    -Masz u mnie ulgę za rzeczową rozmowę ostatnio;) Każdy może taką dostać -nawet
    ktoś, kogo osobiście nie lubię. Ciebie osobiście nie znam -więc nie mogę tego
    zadeklarować. Osobiście znam Sebastiana i Łukasza -i ich lubię, choć z Łukaszem
    się nie zgadzam zwykle, a z Sebastianem czasami.
    Generalnie nie traktuję kwestii spornych osobiście -mogliście się o tym
    przekonać wiele razy. Także na jdk głosowałem choć w NIEGO nie wierzyłem
    specjalnie. W odróżnieniu od wielu innych wyborców -nie potrzebuję zakochać się
    w polityku, żeby dać mu szansę na udowodnienie swojej wartości.
    Pozdrawiam:)
  • labdron 14.06.07, 00:47
    > Pozwolisz że nie będę odpowiadał na Twój post,

    -Pozwalam, -a jednak odpowiadasz.

    > znów pełen chamskich personalnych odniesień

    -Każdy ma swoje kryteria chamstwa, -ja np. za chamstwo uznaję przekrzykiwanie
    gospodarza w jego własnym domu i pouczanie go w sprawach, w których on jest
    fachowcem, a pouczający -dyletantem i amatorem. To chyba są twoje obyczaje -
    prawda?

    > po drugie, pełen przeinaczeń i manipulacji

    -Gołosłowie.

    > Cieszę się, że przynajmniej otwarcie przyznajesz się do niechęci do mnie.

    - Nigdy nie miałem problemu ze szczerością i otwartością, może dlatego, że nie
    jestem taki jak ty.

    > To tłumaczy wiele - a zwłaszcza Twoje dotychczasowe obraźliwe posty.

    - Dla mnie obraźliwy był twój ostatni (sprzed 2 lat chyba) list na priva.
    Reszta -to tylko kontynuacja wzajemnego poznawania się. Od tamtej pory nie
    zmieniłem zdania co do ciebie.

    > nawet bym nie wpadł, że można ziać
    > taką nienawiścią do bliźnich.

    -Każdy rozumie z tego tyle, na ile go stać. Na ile stać ciebie -już się
    przekonałem, więc nie musisz mi tego kolejny raz udowadniać. Poza tym, właśnie
    wykonałeś personalne i gołosłowne odniesienie -zwyczajną, chamską manipulację,
    mającą na celu dorobienie mi gęby kogoś, kto nienawidzi bliźnich. A ja nikogo
    nie nienawidzę. Jeśli już coś -to głupotę i zakłamanie. Czasem kogoś nie lubię -
    jak ciebie.

    > Buddyzm tego nie zabrania?

    -Najlepiej zapytać o to buddystów.

    > I chyba pozostaje nam zakończyć dyskusję i nie wracać do niej więcej.

    -Nie zależy mi na twoich odpowiedziach. Nigdy nie zależało. Nic nie wnoszą do
    tematu i służą tylko twojej autopromocji. Z tobą nie ma dyskusji, bo ty nie
    rozumiesz niczego, co nie odpowiada twoim ciasnym poglądom.

    > Chyba że znów zmienisz nicka i przez pomyłkę Ci odpowiem...

    -Całkiem możliwe:)))

    > Over.

    -Nie zakładałabym się, że dotrzymasz obietnicy. Zbyt często wypisujesz
    banialuki, które można ci wytknąć i ośmieszyć. Pewnie jeszcze nie raz będziesz
    się czuł zobligowany z nich tłumaczyć. Ale wtedy pewnie będziesz się
    zastrzegał, że nie odpowiadasz mnie -tylko wyprowadzasz z "błędu" gawiedź,
    która mogłaby w innym wypadku przestać wierzyć w twoje kompetencje:)))

    Pozdrawiam:)
  • jdk 15.06.07, 01:04
    Uwaga!!!

    Kto nie musi, proszę nie czytać. Muszę odpowiedzieć labdronowi, co może zbyt
    ładnie nie wyglądać - a na pewno będzie niestrawne dla postronnych czytelników.



    Zatem:

    Wbrew postanowieniu, odpowiem, gdyż czuję się sprowokowany do odpowiedzi, i
    postaram się jej udzielić najrzetelniej, na ile pozwala moja "ciasna siatka
    pojęciowa". Podejmę krucjatę z manipulacją i chamstwem, żeby nie zostawić
    wrażenia, że to one zwyciężają. Co można by wybaczyć jakiemuś anonimowemu
    frustratowi, nie umiem jednak zaakceptować u osoby - na pozór sensownej i zdaje
    się dość mądrej (wiedzą merytoryczną na niektóre tematy) - znanej mi i której
    ja jestem znajomy, a która co i rusz rzuca bezpodstawne zarzuty.

    Będę zwracał się do Ciebie z dużej litery, w odróżnieniu od Ciebie, ale nie
    chciałbym zniżać się do Twojego poziomu. (O kwestiach polszczyzny jeszcze
    trochę na końcu.)


    Najpierw ostatni post:


    labdron napisał:

    > -Każdy ma swoje kryteria chamstwa, -ja np. za chamstwo uznaję przekrzykiwanie
    > gospodarza w jego własnym domu i pouczanie go w sprawach, w których on jest
    > fachowcem, a pouczający -dyletantem i amatorem. To chyba są twoje obyczaje -
    > prawda?

    Tu mam tylko dwa pytania - retoryczne:

    1) Jeśli powyższy akapit nie jest przykładem chamstwa, to czym jest? Rozumiem:
    moja ciasna siatka pojęciowa nie pozwala mi tego inaczej zrozumieć. Ale nie
    muszę.

    2) Co powyższy akapit ma do tematu niniejszego wątku?? Nawet jeśli czytam go z
    maksimum dobrej woli, to odczytuję, że mojej oryginalnej wypowiedzi zarzucasz
    brak wiedzy - tudzież nieeleganckie zachowania wobec interlokutorów. Będę
    wdzięczny za przykład takiej wypowiedzi z oryginalnego postu, do którego się
    odnosiłeś. Jeśli nie ma takiego, powyższy akapit uznam właśnie za chamstwo i
    manipulację.


    > > po drugie, pełen przeinaczeń i manipulacji
    >
    > -Gołosłowie.

    Tak?? Takie stwierdzenie jest właśnie najlepszym przykładek Twojej manipulacji.

    O manipulacji już pisałem powyżej. Mam przytoczyć przykład? Proszę bardzo: Otóż
    nie zauważyłem w wypowiedziach z początku tego postu jakiejkolwiek
    Schadenfreude względem Łodzi. Za to zauważyłem dużo radości, że ma to -
    niewielki, ale zawsze - związek z Radomiem.

    Na co otrzymałem od Ciebie takową ripostę:

    > -Ty w ogóle mało zauważasz. Tak tu, jak i gdzie indziej. To nie tyle jest
    kwestia uwagi, co niezbyt gęstej siatki pojęciowej, którą dysponujesz w
    sprawach, na których się nie znasz.

    Moja ocena:
    1) Chamstwo
    2) Manipulacja

    Poszukajmy jeszcze i przeinaczeń.

    Może to:

    > -Ale co to może obchodzić kogoś,
    kto uważa Radom za byt najwyższy, samoistny i zdolny do życia w izolacji od
    krajowego otoczenia?


    To powyżej to do mnie personalnie czy tak ogólnie, do publiki??

    A może ten fragment:

    > W sprawie S8, która nie podnieca mnie zupełnie, za równie istotną rzecz jak
    ten, czy inny przebieg -uznaję korupcję systemu podejmowania decyzji.
    Załatwianie spraw pod stołem, w sprzeczności z wszelkimi uprzednimi
    ustaleniami, z oczywistym pominięciem interesu kraju jako integralnej całości
    ale także z pominięciem podmiotowości władz najważniejszych ośrodków (a zwykle
    też i regionów) -uznaję za świadectwo ostatecznego upadku kultury i
    demokratycznej racjonalności w zarządzaniu.


    To powyżej to znów a propos czego lub kogo?

    Czy to przeinaczenia czy manipulacja??

    A może tutaj:

    > -A autostrady w tym kraju płatne mają być? -czy nie?


    Manipulacja czy przeinaczenie? Kto jak kto, ale Ty chyba wiedzieć powinieneś,
    że autostrady przez i w pobliżu dużych miast będą bezpłatne. Chyba że powiesz
    mi, że naprawdę nie wiedziałeś - to wycofam swój zarzut. Stawiam jednak, że
    dobrze wiesz. Więc jak to jest: manipulacja czy przeinaczenie??


    Ale czytajmy dalej:

    > - Nigdy nie miałem problemu ze szczerością i otwartością, może dlatego, że
    nie jestem taki jak ty.


    To powyżej to świetny przykład dobrego smaku i elegancjkiej dysputy. Pomijam
    już kwestię autorytatywnego stwierdzania rzeczy, których nie wiesz, a które
    sugerujesz.


    > > To tłumaczy wiele - a zwłaszcza Twoje dotychczasowe obraźliwe posty.
    >
    > - Dla mnie obraźliwy był twój ostatni (sprzed 2 lat chyba) list na priva.
    > Reszta -to tylko kontynuacja wzajemnego poznawania się. Od tamtej pory nie
    > zmieniłem zdania co do ciebie.


    O! Świetnie, widzę że ruszamy sprawy prywatnej korespondencji. Brawo! To idźmy
    za ciosem: zacytuj ją proszę całą - chyba że chcesz, bym ja to uczynił? Ale
    oczywiście to powyżej to nie manipulacja...


    > właśnie wykonałeś personalne i gołosłowne odniesienie -zwyczajną, chamską
    manipulację, mającą na celu dorobienie mi gęby kogoś, kto nienawidzi bliźnich.
    A ja nikogo nie nienawidzę. Jeśli już coś -to głupotę i zakłamanie. Czasem
    kogoś nie lubię


    A to ciekawy trick: odbicie zarzutu. To chyba ja zarzucam Ci chamstro i
    manipulację, prawda? Na swoją obronę umiesz jedynie zarzucić mnie to, co sam
    robisz? To dopiero jest manipulacja, prawda?

    Jest jednak pewna subtelna różnica: staram się właśnie (zamiast spać grzecznie
    o tej porze) udowodnić Ci Twoje manipulacje i przeinaczenia, właśnie żeby nie
    było to gołosłowne, ani nie było manipulacją. W odróżnieniu od Twoich tekstów.


    > -Nie zależy mi na twoich odpowiedziach. Nigdy nie zależało. Nic nie wnoszą do
    > tematu i służą tylko twojej autopromocji.

    O! Słyszałem już gdzieś tę frazę! Ciekawe...

    Ale ad rem: zauważasz subtelną różnicę między ogólną dyskusją na forum,
    ewentualnie wypowiadaniem swoich poglądów "w świat", a dyskusją - nazwijmy to -
    jeden na jeden? To po diaska w co drugim swoim poście - na jaki temat by nie
    był - odnosisz się do mnie, do moich znajomych, do tego co robimy - a gdy -
    nazwijmy to - dyskutujemy, nie zależy Ci na odpowiedziach? Pytasz dla sztuki??


    Z tobą nie ma dyskusji, bo ty nie
    > rozumiesz niczego, co nie odpowiada twoim ciasnym poglądom.

    Masz oczywiście święte prawo do takiej oceny. A możesz mi powiedzieć, ile to
    okazji mieliśmy dyskutować, abyś wyrobił sobie taką ocenę? Przypominam sobie
    jedną rozmowę osobistą i kilka krótkich telefonicznych (jedną dłuższą).

    Ciekawe, że poza Twoją oceną - o braku możliwości dyskusji - nie dotarły do
    mnie podobne sygnały od innych. Wprost przeciwnie, zawsze miałem się za osobę,
    która jest otwarta na argumenty i ma poczucie niepełnej wiedzy w wielu
    dziedzinach. Ale to pewnie dlatego, że mam te ciasne poglądy i nie przyjmuję
    innych prawd niż własne. Tak...


    > -Nie zakładałabym się, że dotrzymasz obietnicy. Zbyt często wypisujesz
    > banialuki, które można ci wytknąć i ośmieszyć. Pewnie jeszcze nie raz
    będziesz
    > się czuł zobligowany z nich tłumaczyć. Ale wtedy pewnie będziesz się
    > zastrzegał, że nie odpowiadasz mnie -tylko wyprowadzasz z "błędu" gawiedź,
    > która mogłaby w innym wypadku przestać wierzyć w twoje kompetencje:)))


    No i właśnie. Sam się podkładasz.

    Już zresztą niejedna osoba tu na forum to pisała - a z tego co wiem, niejedna
    też mówiła Ci to bezpośrednio: zamiast użyć swojej wiedzy i intelektu do czegoś
    konstruktywnego, potrafisz jedynie niszczyć?

    Z chęcią podyskutowałbym z Tobą, nauczył się czegoś, otworzył moje ciasne
    poglądy - tylko że chyba Ty nie jesteś tym zainteresowany.

    No cóż - Twoje prawo, a moje prawo do oceny takiej postawy.





    --
    Jakub Kluziński -
    email: jdk - Jakub Kluzinski
    zobacz: KOCHAM RADOM oraz Nasz Region
  • labdron 15.06.07, 13:21
    Nie dam rady odpowiedzieć na wszystko, a i sensu chyba nie ma, bo ewidentnie
    nie jesteś skłonny zrozumieć cokolwiek z tego, co pisałem, pisze i będę pisał.

    Może tylko kilka rzeczy dla przykładu, bo mam o wiele ciekawsze rzeczy do
    roboty niż udowadnianie ci że, gdzie i dlaczego się mylisz:

    > -Każdy ma swoje kryteria chamstwa, -ja np. za chamstwo uznaję przekrzykiw
    > anie gospodarza w jego własnym domu i pouczanie go w sprawach, w których on
    jest fachowcem, a pouczający -dyletantem i amatorem. To chyba są twoje
    obyczaje - prawda?
    >
    > Tu mam tylko dwa pytania - retoryczne:
    >
    > 1) Jeśli powyższy akapit nie jest przykładem chamstwa, to czym jest?

    -Powyższy akapit możesz uznać za przykład wszystkiego, co ci tylko przyjdzie do
    głowy. Możesz także wmawiać innym, że on tym właśnie jest. Jednak w mojej
    intencji był on przypomnieniem TWOJEGO zachowania względem mnie w moim domu i
    moją oceną tego zachowania jako zachowania chamskiego. Wtedy nie zareagowałem
    tak, żeby ci to uświadomić, bo mi na tym nie zależało. Teraz, gdy ty mnie
    oskarżasz o chamstwo -pokazuję ci co może być za nie uważane w twoim wykonaniu.

    >Rozumiem:
    > moja ciasna siatka pojęciowa nie pozwala mi tego inaczej zrozumieć. Ale nie
    > muszę.

    -Oczywiście nic nie rozumiesz: pisałem, że masz siatkę pojęciową niezbyt gęstą
    (przeciwieństwo ciasnej) i dlatego wymyka się z niej czasem coś istotnego.
    Odnosiło się to tylko pośrednio do przywołanego akapitu, w którym pisałeś, że
    nie zauważyłeś radości z niepowodzeń Łodzi. W rzeczy samej miałem także/raczej
    na myśli inne rzeczy, których nie umiałeś/nie chciałeś zrozumieć. Jednak radość
    z niepowodzeń Łodzi jest ewidentna w innych wątkach: np. isox pisał jaka to ona
    jest pazerna i niech sobie buduje ring za własne pieniądze jak chce załatwić
    swoje problemy komunikacyjne. Możesz udawać, że tego nie rozumiesz -twoja
    sprawa.

    >> Na co otrzymałem od Ciebie takową ripostę:
    >
    > > -Ty w ogóle mało zauważasz. Tak tu, jak i gdzie indziej. To nie tyle jest
    >
    > kwestia uwagi, co niezbyt gęstej siatki pojęciowej, którą dysponujesz w
    > sprawach, na których się nie znasz.
    >
    > Moja ocena:
    > 1) Chamstwo
    > 2) Manipulacja

    -Fakt, eleganckie to nie było, ale stanowiło odpowiedź na post, w którym
    znalazły się inwektywy i manipulacje. Trochę mnie poniosło. Jednak ocena twoich
    kompetencji w tematach, w których kiedykolwiek się nie zgadzaliśmy, jeśli jest
    prawdziwa (a ja obstaję przy tym, że jest), a do tego nie zawiera słów
    powszechnie uznanych za obraźliwe -nie musi być zaraz uznawana za chamską, a
    najwyżej za nieelegancką. Do tego się przyznaję.

    > > -Ale co to może obchodzić kogoś,
    > kto uważa Radom za byt najwyższy, samoistny i zdolny do życia w izolacji od
    > krajowego otoczenia?
    >
    >
    > To powyżej to do mnie personalnie czy tak ogólnie, do publiki??

    -To było w nawiązaniu do twojej pro-radomskości, z którą się obnosisz i do jej
    konsekwencji w twoich poglądach na różne sprawy - w tym sensie było to
    personalne. Jednak było także wypowiedziane w odniesieniu do tobie podobnych i
    na publicznym forum - w tym sensie było do publiki.
    A generalnie: każde zawężenie perspektywy do interesu partykularnego, z
    pominięciem innych punktów widzenia -uznaję za dobrowolne zacieśnienie
    horyzontów (ograniczenie). Nie ma w takiej ocenie nic chamskiego ani
    obraźliwego. To prosty wynik analizy pojęć. Może ci się nie podobać, ale ja nic
    na to nie poradzę -tak sprawy wyglądają i ja tego nie zmienię.

    Co do reszty: wybacz, może przeczytam w wolnej chwili, -ale teraz mało mnie
    interesuje polemika z tobą i próby uczenia ciebie czytania ze zrozumieniem.
    Jedną tylko dobroludzką radę ci dam: spróbuj nie traktować wszystkiego, co
    piszę: osobiście, ambicjonalnie i emocjonalnie -będziesz szczęśliwszy.

    Pozdrawiam:)
  • jdk 16.06.07, 00:01
    Uff, jak widzę, nikt już poza nami nie wchodzi do tego wątku. I dobrze.
    Właściwie można by przejść na czat, ale może niech zostanie dowód tej
    bezsensownej wymiany zdań, nie będziesz miał później możliwości zarzucać, że
    obraziłem Cię w liście prywatnym lub osobiście.

    A więc do rzeczy:

    labdron napisał:

    > Nie dam rady odpowiedzieć na wszystko,

    Niesamowite!! Zagadałem Cię?? Niesamowite, jest metoda na labdrona! Kosztowało
    mnie to wprawdzie co najmniej godzinę mojego cennego snu ubiegłego wieczoru,
    ale niech tam, widzę że było warto! ;)


    a i sensu chyba nie ma, bo ewidentnie
    > nie jesteś skłonny zrozumieć cokolwiek z tego, co pisałem, pisze i będę pisał.

    No właśnie, i tu się różnimy: skłonny to i jestem, tylko chyba nie daję Ci rady
    intelektulnie. A Ty znów - zamiast ad rem, to od razu ad personam. Co Ci daje
    powody oceniania mojej postawy? O swoich skłonnościach mogę wiedzieć ja, ale
    chyba nie Ty?


    > Może tylko kilka rzeczy dla przykładu, bo mam o wiele ciekawsze rzeczy do
    > roboty niż udowadnianie ci że, gdzie i dlaczego się mylisz:

    No pięknie! Zatem widzę, że nawet w czymś się zgadzamy, a mianowicie, że są
    rzeczy sensowniejsze niż ta dysputa. Jednak nie podoba mi się obrzucanie mnie i
    moich znajomych niemal przy każdej możliwej okazji, w każdym wątku i na tematy
    nijak (sic!!) NIE* (sic! sic!) związane.

    -
    * do "nijak" jeszcze wrócimy ;)


    > > 1) Jeśli powyższy akapit nie jest przykładem chamstwa, to czym jest?
    >
    > -Powyższy akapit możesz uznać za przykład wszystkiego, co ci tylko przyjdzie
    do głowy. Możesz także wmawiać innym, że on tym właśnie jest. Jednak w mojej
    > intencji był on przypomnieniem TWOJEGO zachowania względem mnie w moim domu i
    > moją oceną tego zachowania jako zachowania chamskiego.


    Aha! Bingo! Zastanawiałem się, czy to odniesienie do rzekomego chamstwa w
    czyimś domu jest tylko przenośnią czy naprawdę. Jak widzę naprawdę!

    Uwaga!! Ten powyższy Twój akapit to znów manipulacja. Zobacz co robisz:
    rzucasz - PUBLICZNIE! - oskarżenie, z którego wynika, że jestem chamem, bo w
    rzekomo Twoim domu krzyczę na Ciebie ("przekrzykuję gospodarza", żeby być
    precyzyjnym). Po pierwsze, nie przypominam sobie nic takiego. Po drugie, jestem
    akurat osobą, która głosu nie podnosi prawie nigdy - więc ktokolwiek miał
    okazję ze mną rozmawiać czy współpracować, doskonale o tym wie. A Ty co robisz?
    Piszesz coś, czego i tak nie można zweryfikować (nie było świadków). Piszesz o
    prywatnym spotkaniu (co samo w sobie nie jest eleganckie). A - tu moje prywatne
    swtwierdzenie - piszesz tak (albo może i po to?), żeby pozostało wrażenie:
    Kluziński cham. Czy o to Ci chodzi?? Co to wszystko ma / miało merytorycznie
    wspólnego z tematem?? To tylko niestety jeden z wielu przykładów...


    Wtedy nie zareagowałem
    > tak, żeby ci to uświadomić, bo mi na tym nie zależało. Teraz, gdy ty mnie
    > oskarżasz o chamstwo -pokazuję ci co może być za nie uważane w twoim
    wykonaniu.


    No więc zdefiniuję, co uważam za chamskie, albo może raczej eufemistycznie:
    mało eleganckie:
    - manipulacja w formie ad personam jak w akapicie powyżej
    - manipulacja generalnie - np. zarzucanie mi braku kompetencji w sytuacji,
    kiedy nie wypowiadam się na dany temat merytorycznie, a po prostu zgłaszam
    swoją opinię
    - pisanie o prywatnych spotkaniach / rozmowach (na dodatek bez możliwości
    zweryfikowania - na tej samej zasadzie ja mogę coś napisać o Tobie, chcesz? Np.
    że bijesz dzieci)
    - odnoszenie się niemal w każdym możliwym miejscu i przy każdej okazji do mnie,
    do KR, do ludzi których znam - w 99,9% w kontekście negatywnym, a zazwyczaj na
    dodatek obraźliwym
    - pisanie obraźliwe (nawet jeśli to tylko Twoja forma stylistyczna)
    - przypisywanie zarzutów mi za to co pisze ktoś inny (na co nie mogę mieć
    wpływu!), albo insynuowanie, co myślę, czy co bym zrobił lub powiedział (o tym
    nieco więcej niżej)
    - i może coś jeszcze - wyjdzie w praniu


    > -Oczywiście nic nie rozumiesz: pisałem, że masz siatkę pojęciową niezbyt
    gęstą (przeciwieństwo ciasnej)

    Przeciwieństwo? To znów pewnie ja źle rozumiem znaczenia pojęć...


    i dlatego wymyka się z niej czasem coś istotnego.
    > Odnosiło się to tylko pośrednio do przywołanego akapitu, w którym pisałeś, że
    > nie zauważyłeś radości z niepowodzeń Łodzi.


    Aha, pośrednio. Czyli ja pisząc coś, Twoim zdaniem miałem na myśli coś innego,
    albo (w zawoalowany lub nie) sposób chciałem (wg Ciebie!) wyrazić coś innego.
    Świetnie! To jest dla mnie właśnie manipulacja i brak elegancji...


    > W rzeczy samej miałem także/raczej > na myśli inne rzeczy, których nie >
    umiałeś/nie chciałeś zrozumieć. Jednak radość z niepowodzeń Łodzi jest
    ewidentna w innych wątkach: np. isox pisał


    A! No i znów: isox pisał, a zarzut do mnie. Czyżbyś był w grupie twierdzących,
    że isox i ja (i jeszcze redox, pitagor i Łukasz) to jedna i ta sama osoba?


    jaka to ona
    >
    > jest pazerna i niech sobie buduje ring za własne pieniądze jak chce załatwić
    > swoje problemy komunikacyjne. Możesz udawać, że tego nie rozumiesz -twoja
    > sprawa.

    Ja rozumiem. Tylko nie rozumiem, dlaczego w wątku na zupełnie inny temat - i w
    odpowiedzi na moją wypowiedź odnosisz się do tego, co kiedyś ktoś inny (isox)
    przy innej okazji i może jeszcze w zupełnie innym kontekście mówił lub pisał.
    Może zechcesz mi wytłumaczyć??


    > > Moja ocena:
    > > 1) Chamstwo
    > > 2) Manipulacja
    >
    > -Fakt, eleganckie to nie było,


    Widzę, że jest iskierka nadziei! Jeśli jeszcze stać Cię na takie stwierdzenie,
    to nie jest najgorzej! :)



    ale stanowiło odpowiedź na post, w którym
    > znalazły się inwektywy i manipulacje.


    A to jest właśnie manipulacja! Może przejrzyj tok wymiany zdań i kiedy i z
    czyjej strony pojawiły się "inwektywy i manipulacje". Otóż nie z mojej...


    > Trochę mnie poniosło. Jednak ocena twoich
    > kompetencji w tematach, w których kiedykolwiek się nie zgadzaliśmy, jeśli
    jest prawdziwa (a ja obstaję przy tym, że jest), a do tego nie zawiera słów
    > powszechnie uznanych za obraźliwe -nie musi być zaraz uznawana za chamską, a
    > najwyżej za nieelegancką. Do tego się przyznaję.


    Nie boję się krytyki. Nie twierdzę, że znam się na wszystkim. Ba! Przyznaję się
    bez bicia i bez Twoich szpili, że nie znam się na bardzo wielu rzeczach, a na
    wielu znam się dość pobieżnie.

    Nie postrzegam się jednak w żadnym wypadku jako osoba zamknięta. Wprost
    przeciwnie! Wydaje mi się, że moją mocną stroną jest właśnie otwartość, chęć
    uczenia się, słuchania różnych racji i wybierania spośród nich rozwiązania
    optymalnego.

    Temu też służyć miały rozmowy z Tobą (po dwóch latach dowiaduję się, jakobym
    zachował się chamsko i Cię przekrzykiwał!. Na to - na rozmowę i konsultacje -
    zresztą ciągle jeszcze liczę i nie tracę nadziei, że Twoje kompetencje
    merytoryczne w zakresie zagospodarowania przestrzennego mogą być wykorzystane
    dużo bardziej wartościowo niż do jałowej dyskusji na forum internetowym.

    A kończąc ten fragment, moje oburzenie nie wynika z Twojej krytyki moich
    kompetencji (jak mówię: nie jestem aż tak przewrażliwiony), a raczej z
    uporczywego odwracania kota ogonem, odnoszenia się nie do moich wypowiedzi
    tylko np. wypowiedzi innych albo moich wyrwanych z kontekstu. Przysłowiowe: co
    ma piernik do wiatraka?


    > > To powyżej to do mnie personalnie czy tak ogólnie, do publiki??
    >
    > -To było w nawiązaniu do twojej pro-radomskości, z którą się obnosisz i do
    jej > konsekwencji w twoich poglądach na różne sprawy - w tym sensie było to
    > personalne.


    Przepraszam, ale co ma moja pro-radomskość do moich poglądów albo opinii na
    różne tematy?? Sugerujesz, że mogę głosić tezy fałszywe, ale za to specjalnie
    naciągane na interes Radomia?? Świadomie czy nieświadomie?? Jeśli to
  • jdk 16.06.07, 00:01
    > > To powyżej to do mnie personalnie czy tak ogólnie, do publiki??
    >
    > -To było w nawiązaniu do twojej pro-radomskości, z którą się obnosisz i do
    jej > konsekwencji w twoich poglądach na różne sprawy - w tym sensie było to
    > personalne.


    Przepraszam, ale co ma moja pro-radomskość do moich poglądów albo opinii na
    różne tematy?? Sugerujesz, że mogę głosić tezy fałszywe, ale za to specjalnie
    naciągane na interes Radomia?? Świadomie czy nieświadomie?? Jeśli to jest to,
    co twierdzisz, to tu czuję się dotknięty!!

    Poza kwestiami powyżej, co do których mogę czuć się urażony - zarzut rzekomej
    ograniczoności, niechęci uczenia się, zamknięcia na argumenty - to zarzut
    świadomej manipulacji i naciągania teorii pod kątem Radomia jest bardzo
    obraźliwy.


    Jednak było także wypowiedziane w odniesieniu do tobie podobnych i
    > na publicznym forum - w tym sensie było do publiki.

    Czyli znów do mnie, ale tak naprawdę do innych...


    > A generalnie: każde zawężenie perspektywy do interesu partykularnego, z
    > pominięciem innych punktów widzenia -uznaję za dobrowolne zacieśnienie
    > horyzontów (ograniczenie). Nie ma w takiej ocenie nic chamskiego ani
    > obraźliwego. To prosty wynik analizy pojęć. Może ci się nie podobać, ale ja
    nic na to nie poradzę -tak sprawy wyglądają i ja tego nie zmienię.


    No właśnie! Tylko śmiem twierdzić, że jest to wyłącznie Twoja ocena -
    całkowicie fałszywa! Nie wiem, czy celowo, czy nieświadomie? Biorę za dobrą
    monetę i zakładam nieświadomość.


    > Co do reszty: wybacz, może przeczytam w wolnej chwili, -ale teraz mało mnie
    > interesuje polemika z tobą i próby uczenia ciebie czytania ze zrozumieniem.

    Jeśli Twoje czytanie ma służyć przedłużaniu tej bezsensownej dyskusji, to nie
    czytaj. Ja ze zrozumieniem czytać umiem - a niestety mam coraz większe
    wrażenie, że często lepiej od Ciebie...


    > Jedną tylko dobroludzką radę ci dam: spróbuj nie traktować wszystkiego, co
    > piszę: osobiście, ambicjonalnie i emocjonalnie -będziesz szczęśliwszy.

    Nie narzekam na brak szczęścia. Staram się nie brać wielu rzeczy personalnie,
    przyzwyczajam się do różnych bezpodstawnym, anonimowych, obraźliwych,
    niesprawiedliwych stwierdzeń. Przykro mi tylko, jeśli płyną też ze strony
    człowieka niegłupiego, którego znam (a przynajmniej miałem okazję poznać i
    rozmawiać) i na dodatek są wypowiadane świadomo, a nie niechcący.

    Rozumiem (tłumaczę sobie) Twój specyficzny forumowy styl - i postaram się
    zapamiętać Twoją sugestię, żeby Twoje posty czytać z przymrużeniem oka. Tylko
    że nie będę przymykał oka bez końca, jeśli na 400 postów napisanych przez
    Ciebie w tym roku w 200 są negatywne odwołania do mnie.

    Pozdrawiam!


    --
    Jakub Kluziński -
    email: jdk - Jakub Kluzinski
    zobacz: KOCHAM RADOM oraz Nasz Region
    --
    Jakub Kluziński -
    email: jdk - Jakub Kluzinski
    zobacz: KOCHAM RADOM oraz Nasz Region
  • labdron 16.06.07, 00:25
    Rany! Ciągle nie możesz się odciąć od swojego urażonego EGO i spróbować widzieć
    bardziej obiektywny sens moich wypowiedzi.
    Może odpuść sobie czytanie mnie i pisanie do mnie na czas jakiś. Ja mogę ci za
    to obiecać, że nie będę pisał nic do ciebie ani o tobie przez, powiedzmy,
    miesiąc. Tyle wystarczy, żebyś wrócił do równowagi?
    Teraz nie widzę żadnej możliwości wyjaśnienia ci czegokolwiek, bo to co czytam,
    to wylew żalów rozhisteryzowanej panienki. Może lepiej zająć się przez jakiś
    czas rzeczami ważniejszymi niż twoje lub moje EGO?
    Jeśli pomoże ci uznanie niestosowności części moich odniesień do twojej osoby -
    to przecież już się do nich przyznałem.
    Mogę też przeprosić: Przepraszam.
    Jeśli miałbym natomiast ocenić twoje zagranie w wątku nitki o powrocie do
    normalnego forum -to musiałbym znowu cię obrazić, a nie chcę.
    Zastanów się tylko: czy dawanie sygnału do publicznego linczu na mnie, jaki
    dokonuje się aktualnie na sympatyku_pis, kiedyś miał już miejsce w stosunku do
    mnie i do innych (np. lilabaj) -jest posunięciem, z którego możesz być dumny?
    Zachowałeś się z klasą? Wykazałeś wyższy poziom niż ja okazuję?
    Pozdrawiam, dobranoc:)
  • jdk 16.06.07, 00:34
    OK, przyjmuję warunki rozejmu ;)

    Przyjmuję przeprosiny i za swoje niektóre wypowiedzi również przepraszam.

    A co do sugestii o tym, że może jesteś sympatykiem_pis - zbiegło się to akurat
    z naszą ostatnią gorącą wymianą zdań. Szczerze, to miałem wspomnieć o tym już
    wcześniej, od razu gdy ten wątek powstał i gdy napisałeś o swoich różnych
    tożsamościach forumowych, co do których można by się zdziwić. Oczywiście to
    miał być żart - ale jak rozumiem z niektórych Twoich wypowiedzi a propos partii
    rządzącej w kraju i w Radomiu, sugestia, żebyś miał być jej forumowym
    sympatykiem może być odczytywana jako obraźliwa. Przepraszam, miał być żart,
    może niesmaczny.

    A co do samego sympatyka - ja praktycznie nie odnoszę się do jego wypowiedzi.
    Jak pisze, co pisze i o czym - wszyscy widzą, i myślę, że komentarza nie
    wymaga. Zareagowałem jedynie ostatnio, gdy podobnie jak w Twoim przypadku z co
    drugiego postu wyczytywałem o sobie, o KR, o rzekomych związkach z Gazetą,
    Dami, Izraelem i kim tam jeszcze. Na szczęście takie wypowiedzi póki co ustały.

    Pozdrawiam - i mam nadzieję na spokojne kontakty w przyszłości. Może uda nam
    się nawet porozmawiać. Obiecuję, że nie będę Cię przekrzykiwał! ;) A tak w
    ogóle to myślałem, że ktoś inny z moich znajomych ma opinię krzyczącego na
    interlokutorów. Może dlatego, że ma dość donośny głos :)

    Dobranoc!


    --
    Jakub Kluziński -
    email: jdk - Jakub Kluzinski
    zobacz: KOCHAM RADOM oraz Nasz Region
  • labdron 16.06.07, 00:58
    Sorki, że jeszcze dopisałem odpowiedź na inny post bez czekania na akceptację.
    Od teraz: finito.
  • Gość: l i l a b a j IP: *.leed.cable.ntl.com 17.06.07, 11:01
    Drodzy Panowie, a może się przeniesiecie do piaskownicy (takiej z prawdziwym
    piaskiem przy pierwszym lepszym przedszkolu) ze swoim finitowaniem?
  • jdk 15.06.07, 01:34
    A teraz jeszcze odpowiem - merytorycznie - na Twój pierwszy post, gdyż raczyłeś
    zarzucić mi - ucieczkę? Uchylenie się od odpowiedzi?

    Cytuję, gdyż w odróżnieniu od Ciebie to, co piszę, staram się mieć w pełni
    uzasadnione: (Twoja wypowiedź w wątku z lecheckiem - znów, traktuję ją jako
    modelowy przykład kultury - coś na kształt obgadywania kogoś za jego plecami.
    Ale oczywiście w żadnym wypadku nie jest to chamstwem...)

    >> Radzę się zastanowić.

    > -To akurat jest zasadnicza część moich zajęć. -Zdaje się, że w odróżnieniu od
    zajęć "entuzjastów mojego rodzinnego miasta". Jdk, na ten przykład, także
    wszedł do tego wątka bez zastanowienia się i próby zrozumienia tego, o czym
    piszę. Postanowił natomiast wykonać wejście maxymalnie efektowne i politycznie
    użyteczne: za pomocą oskarżenia mnie o anty-radomskość. Chciał wykorzystać
    okazję do zamanifestowania swojej pro-radomskości, a gdy dostał odpowiedź, na
    jaką zasłużył -jak zwykle uchylił się od odpowiedzi na uwagi merytoryczne. Ja
    mu tylko dałem pretekst w postaci szczerej oceny jego zachowania -on postanowił
    z niego skorzystać i uciekł.

    Podkreślam fragment: "jak zwykle uchylił się od odpowiedzi na uwagi
    merytoryczne".

    Moja ograniczoność nie pozwala mi widać dostrzec wielu "uwag merytorycznych" w
    Twojej oryginalnej odpowiedzi, przejdźmy ją więc krok po kroku:


    labdron napisał:

    > > Może czytam mniej uważnie od Ciebie (na pewno!), ale jakoś nie znalazłem
    > > radości z tego, że się dużemu (czytaj: Łodzi) nie powodzi.
    >
    > -Ty w ogóle mało zauważasz. Tak tu, jak i gdzie indziej. To nie tyle jest
    > kwestia uwagi, co niezbyt gęstej siatki pojęciowej, którą dysponujesz w
    > sprawach, na których się nie znasz.

    No tak, to są uwagi merytoryczne. Zwłaszcza a propos siatki pojęciowej...


    > > Ale - ja chyba nie mam takiego anty-radomskiego spaczenia jak Ty - nawet
    > > powiedziałbym że odwrotnie :)
    >
    > -Dobrze, że jednak uznajesz istnienie swojego spaczenia -to byłby krok ku
    > uleczeniu gdyby nie fakt, że ty je akceptujesz i obnosisz się z nim -z
    przyczyn politycznych, oczywiście. Ja politykiem nie jestem i nie muszę robić
    gawiedzi wody z mózgu -jak ty. Nie musze też wmawiać innym spaczeń, anty-
    radomskości, itp. rzeczy. Ja tylko mówię co myślę: a myślę, że jesteś
    ograniczony w najgorszy z możliwych sposobów: uwierzyłeś w brednie które
    sprzedajesz i we własną nieomylność.


    Po pierwsze: taki znaczek ":)" na końcu akapitu
    oznacza "uśmiech", "przymrużenie oka". Znaczy że nie należy czytać dosłownie.
    Powinien może wyglądać jak ";)", ale niech tam. Wydaje mi się, że czytający ten
    post zrozumieli o co chodzi. Gdyby był to kto inny, uznałbym, że mógł nie
    zrozumieć. Ale takie stwierdzenie byłoby obraźliwe w stosunku do Ciebie. Ale to
    ja mam ograniczoną siatkę, wiem.


    > BTW: Ja nie jestem anty-radomski -ja tylko CIEBIE nie lubię. Ale dla ciebie
    to już chyba jedno i to samo...:)))

    Z tym, że mnie nie lubisz, muszę się pogodzić. Za cholerę nie wiem, za co, ale
    nie jesteś jedynym na tym forum - co jako jego pilny czytelnik doskonale wiesz.

    Natomiast werbalnym wyrzekaniem się "anty-radomskości" nie zatrzesz takiego
    wrażenia. Lektura Twoich postów przeczy temu. Nie wiem, czy wiesz, ale nawet
    jeśli Twoja "anty-radomskość" nie jest prawdą - to czytanie Twoich postów
    powoduje szkody. No chyba, że jest to jakaś wyrafinowana gra, że przez
    prowokację budzisz postawy pro-radomskie? Ja chyba jednak nie jestem aż tak
    zakręcony... Aha, to znowu ta siatka...

    > > Co zaś się tyczy kwestii S8, to nie wiem, czy zauważyłeś, ale przebieg pr
    > zez
    > > Piotrków (nie tylko moim zdaniem słuszny) nie wpływa NIJAK na połączenie
    > Radom-Łódź:
    >
    > -To "nie wpływa NIJAK", czy raczej "wpływa NIJAK"? -Zdecyduj się, bo nie wiem
    > czy sam rozumiesz co piszesz:)))


    Ja rozumiem, większość zdaje się też.

    Jeśli Ty nie rozumiesz, to mała dygresja (cytat z Poradni Językowej PWN):

    --------------------------------------------------------------------------------

    14.02.2002 nijak się ma...

    Czy wyrażenie coś nijak się ma wymaga formy zaprzeczonej czasownika, a więc coś
    nijak się nie ma, czy bardziej poprawna jest forma coś nijak się ma?
    Pozdrowienia dla zespołu.

    Słowo nijak zwykle wymaga obecności partykuły nie - mówimy np. "Nijak nie
    mogłem tego zrozumieć", a nie "Nijak mogłem to zrozumieć". Wyrażenie (coś)
    nijak się ma do czegoś 'coś nie ma związku z czymś' jest jednak
    sfrazeologizowanym wyjątkiem i zwykle występuje bez negacji partykułowej.
    Wprawdzie i od tego wyjątku zdarza się widzieć wyjątki, ale sądzimy, że
    znajdują się one już poza normą językową.
    — Mirosław Bańko

    -----------------------------------------------------------------------------


    No to teraz chyba już się rozumiemy. Idźmy więc dalej:

    > > od Piotrkowa do Łodzi autostradą A1.
    >
    > -A autostrady w tym kraju płatne mają być? -czy nie?


    O tym pisaliśmy już w poprzednim poście. W odróżnieniu od Ciebie nie zamierzam
    Cię obrażać, więc nie mogę przyjąć, że nie wiesz, iż w dużych miastach i w ich
    pobliżu autostrady będą bezpłatne.


    > > (Dodatkowo planowany jest nowy ślad S74 z okolic Opoczna do Łodzi, ale to
    > nie zmienia argumentacji.)
    >
    > -Dodatkowo można jeszcze jeździć przez Odrzywół i Tomaszów i ja zawsze tak
    > robię, ale to nie zmienia faktu, że aktualne i przesądzone decyzjami
    połączenia drogami wyższej kategorii i koleją są do bani. -Ale co to może
    obchodzić kogoś, to uważa Radom za byt najwyższy, samoistny i zdolny do życia w
    izolacji od krajowego otoczenia?


    Do tego też się już odnosiliśmy.


    > W sprawie S8, która nie podnieca mnie zupełnie, za równie istotną rzecz jak
    > ten, czy inny przebieg -uznaję korupcję systemu podejmowania decyzji.
    > Załatwianie spraw pod stołem, w sprzeczności z wszelkimi uprzednimi
    > ustaleniami, z oczywistym pominięciem interesu kraju jako integralnej całości
    > ale także z pominięciem podmiotowości władz najważniejszych ośrodków (a
    zwykle też i regionów) -uznaję za świadectwo ostatecznego upadku kultury i
    > demokratycznej racjonalności w zarządzaniu.


    O! To może ten fragment jest "merytorycznymi uwagami"?

    Spróbujmy:
    - co rozumiesz pod pojęciem korupcji politycznej?
    - czy sugerujesz, iż miała ona miejsce w tym przypadku?
    - jeśli tak, to kiedy miała ona miejsce: przy wyznaczaniu docelowego przebiegu
    S8 w Rozporządzeniu RM czy w przypadku stanowiska KE, że S8 powinna iść
    dotychczasowym śladem "ósemki"?
    - co powiesz na "siłowe" przepychanie niektórych rozwiązań niezgodnych z
    interesem ogólnym? Tylko dlatego, że ktoś jest silniejszy?
    - jaki Twoim zdaniem jest interes ogólny - w jakim przebiegu drogi S8? Proszę o
    wyczerpującą argumentację - uwzględniającą wszystkie okoliczności, w tym m.in.
    przebieg innych dróg, linii kolejowych, uwarunkowania demograficzne itp.
    - widzę, że masz dużo więcej czasu niż ja - w związku z tym w innym wątku może
    zechcesz dokonać podobnej analizy dot. przebiegu zachdoniej obwodnicy Radomia?
    (wariant "bliższy" vs. "dalszy")
    - jeszcze w innym wątku może dokonasz podobnej analizy dot. obwodnicy
    południowej?
    - jeszcze w innym możesz dokonać analizy korzyści i kosztów tzw. Szlaku
    Staropolskiego (czyli S46) vs. S12?
    - a co powiesz o lotnisku w Obicach w kontekście interesu publicznego? (Może
    nie doczytałem - wybacz, nie mam czasu czytać dokładnie wszystkich postów na
    forum - ale nie widziałem Twojego głosu na ten temat.)


    > To akurat mógłbyś zrozumieć -gdyby nie twoje pro-radomskie zacieśnienie i tak
    już nienajszerszych horyzontów.

    Chcesz wyjaśnić, co chciałeś przez to powiedzieć, czy mam traktować jako czyste
    chamstwo?


    I tyle. Starczy?

    Na koniec: nie wiem czemu, ale nadal uważam Cię za rozsądną osobę. Tyl
  • jdk 15.06.07, 01:35
    Nie zmieściło się wszystko, więc jeszcze końcówka części drugiej:

    = = = =

    I tyle. Starczy?

    Na koniec: nie wiem czemu, ale nadal uważam Cię za rozsądną osobę. Tylko nie
    wiem co wstępuje w Ciebie na forum. Szkoda, że w rozmowie osobistej nie chcesz
    poruszać tych kwestii - można byłoby je wyjaśnić po pierwsze konstruktywnie, po
    drugie szybciej, a do tego bez odstraszania pozostałych forumowiczów.

    Tematy o których pisałeś w innych wątkach - kwestia opłat za wywóz śmieci,
    palenia śmieci w piecach domowych itp. - uważam za również ważne i z chęcią
    jako radny podejmę je na Twój wniosek. Te tematy są jednak z zupełnie innej
    kategorii niż kwestie tras szybkiego ruchu, linii kolejowych i lotnisk, statusu
    miasta wojewódzkiego itp. Nie mieszajmy je więc.

    A już na koniec koniec: to co tu piszę, to chamstwo. Nie widzę jednak innego
    wyjścia jak zniżenie się do Twojego poziomu dyskusji. Z tą różnicą, że ja
    argumentuję swoje wypowiedzi, nie szafuję zarzutami bez poparcia, unikam
    odniesień personalnych oraz w żadnym razie nie obmawiam Cię "poza Twoimi
    plecami" - w dyskusjach z innymi forumowiczami, co Tobie zdarza się nagminnie.
    Te zastrzeżenia nie dotyczą oczywiście tego i poprzedniego postu. Mam nadzieję,
    że będą to posty ostatnie, ale nie będę obiecywał.

    P.S. Wbrew netykiecie jest zwracanie uwagi na błędy językowe, natomiast moja
    sugestia do Ciebie, że jeśli już zwracasz uwagę, to przynajmniej upewnij się,
    że nie palniesz głupoty - jak w tym przypadku.

    Dobranoc!


    --
    Jakub Kluziński -
    email: jdk - Jakub Kluzinski
    zobacz: KOCHAM RADOM oraz Nasz Region
  • labdron 15.06.07, 13:35
    O! -jeszcze to jest ciekawe:

    > Na koniec: nie wiem czemu, ale nadal uważam Cię za rozsądną osobę. Tylko nie
    wiem co wstępuje w Ciebie na forum. Szkoda, że w rozmowie osobistej nie chcesz
    poruszać tych kwestii - można byłoby je wyjaśnić po pierwsze konstruktywnie, po
    drugie szybciej, a do tego bez odstraszania pozostałych forumowiczów.

    -Nad tym się najpierw dobrze zastanowę i wtedy odpowiem.
  • jdk 16.06.07, 00:02
    Czekam z zaciekawieniem. Tylko proszę, nie rozpisuj się na 2 strony, spróbuj
    odpowiedzieć zwięźle... :)

    --
    Jakub Kluziński -
    email: jdk - Jakub Kluzinski
    zobacz: KOCHAM RADOM oraz Nasz Region
  • labdron 15.06.07, 13:31
    Jeszcze tylko to, bo pasuje jak ulał do twojej metody czytania
    ze "zrozumieniem", a mnie już ręce opadają jak liście...:

    > Wyrażenie (coś)
    nijak się ma do czegoś 'coś nie ma związku z czymś' jest jednak
    sfrazeologizowanym wyjątkiem i zwykle występuje bez negacji partykułowej.
    Wprawdzie i od tego wyjątku zdarza się widzieć wyjątki, ale sądzimy, że
    znajdują się one już poza normą językową.

    -Przeczytaj jeszcze raz ten fragment reguły, który sam wkleiłeś i pomyśl przez
    chwilę. Czy nie jest tam wystarczająco jasno napisane, że podwójne przeczenie w
    takim związku należy sytuować poza normą językową?

    Pozdrawiam:)
  • jdk 16.06.07, 00:10
    A dla mnie jak ulał przykład ten pasuje to do ilustracji tezy o Twojej -
    świadomej - manipulacji.


    1. Jak już cytujesz, trzeba było zacytować całość.

    Zacytuję więc:

    --------------------------------------------------------------------------------

    14.02.2002 nijak się ma...

    Czy wyrażenie coś nijak się ma wymaga formy zaprzeczonej czasownika, a więc coś
    nijak się nie ma, czy bardziej poprawna jest forma coś nijak się ma?
    Pozdrowienia dla zespołu.

    Słowo nijak zwykle wymaga obecności partykuły nie - mówimy np. "Nijak nie
    mogłem tego zrozumieć", a nie "Nijak mogłem to zrozumieć". Wyrażenie (coś)
    nijak się ma do czegoś 'coś nie ma związku z czymś' jest jednak
    sfrazeologizowanym wyjątkiem i zwykle występuje bez negacji partykułowej.
    Wprawdzie i od tego wyjątku zdarza się widzieć wyjątki, ale sądzimy, że
    znajdują się one już poza normą językową.
    — Mirosław Bańko

    -----------------------------------------------------------------------------

    2. Teraz przeczytaj raz jeszcze. Jest tam takie słowo "ZWYKLE". "jest jednak
    sfrazeologizowanym wyjątkiem i ZWYKLE występuje bez negacji partykułowej"
    [podkreślenie moje]

    Jest też tam takie stwierdzenie, że "sądzimy, że znajdują się one już poza
    normą językową.", to fakt.

    Nie wynika z tego jednak, że użyte przeze mnie stwierdzenie "nijak się nie ma",
    jest NIEDOPUSZCZALNE. Przeczy temu wspomniany wcześniej fragment, że "zwykle"
    występuje bez partykuły.

    Może nie jest w 100% poprawne, ale nie niedopuszczalne!! Ergo: dopuszczalne!!!


    3. I wreszcie na koniec najważniejsze: uczepiłeś się tego w mojej pierwszej
    wypowiedzi insynuując, że z powodu - rzekomego - błędu nie rozumiesz sensu
    mojej wypowiedzi. Czy aby na pewno? Jesteś człowiekiem mądrym, więc zapewne
    zrozumiałeś ją doskonale, ale Twoje wątpliwości miały przede wszystkim poddać
    wątpliwość poprawność mojej wypowiedzi. To manipulacja.


    Proponuję dyskusję słownikową na tym zamknąć, ok? ;)


    --
    Jakub Kluziński -
    email: jdk - Jakub Kluzinski
    zobacz: KOCHAM RADOM oraz Nasz Region
  • labdron 16.06.07, 00:56
    > Wyrażenie (coś) nijak się ma do czegoś 'coś nie ma związku z czymś' jest
    jednak sfrazeologizowanym wyjątkiem i zwykle występuje bez negacji partykułowej.

    -To jest informacja o statystycznej częstości występowania frazy bez negacji
    (która to fraza jest wyjątkiem od reguły wyżej podanej: nijak zwykle wymaga
    obecności partykuły nie - mówimy np. "Nijak nie mogłem tego zrozumieć", a
    nie "Nijak mogłem to zrozumieć".)-ta informacja to podstawa ustalania NORMY
    językowej: nijak bez nie we frazach typu "nijak się ma do czegoś".

    > Wprawdzie i od tego wyjątku zdarza się widzieć wyjątki,

    -Zdarza się! -Twoja wypowiedź była takim wyjątkiem i mogliśmy to widzieć.

    > ale sądzimy, że znajdują się one już poza normą językową.

    -To jest precyzyjne sformułowanie dla wyrażenia poglądu o językowej
    niepoprawności takiego użycia frazy z "nijak".
    Niezależnie od ustalenia konwencji językowej -jest ona także niepoprawna
    logicznie (podwójne przeczenie daje afirmację).

    > Może nie jest w 100% poprawne, ale nie niedopuszczalne!!

    -Z tego co wyżej wynika, że jest w 200% niepoprawne (językowo i logicznie).
    Jest jednak dopuszczalne w mowie potocznej, bo dzięki kontekstowi można się
    domyślić intencji błądzącego.

    > I wreszcie na koniec najważniejsze: uczepiłeś się tego w mojej pierwszej
    > wypowiedzi

    -Nie uczepiłem się -dałem ci delikatnego prztyczka w zadarty nos:)

    > insynuując, że z powodu - rzekomego - błędu nie rozumiesz sensu
    > mojej wypowiedzi.

    -Błąd jest realny, a nie rzekomy. A ja insynuowałem, że to ty nie wiesz co sam
    piszesz -to mogło być boleśniejsze jeszcze. -Cóż, sorki... Niepotrzebnie się
    przejąłeś -wszyscy popełniamy błędy językowe i nie musi to się równać
    społecznej śmierci na forum. Jednak to przejęcie coś mówi o twoim stosunku do
    samego siebie...

    > Jesteś człowiekiem mądrym

    -Dzięki za uznanie. Słysząc takie zdanie od człowieka urażonego mogę
    domniemywać, że jest szczere. Przyznam się jednak, że ja sam -nie mam pewności
    co do mojej mądrości...:))))

    > zapewne zrozumiałeś ją doskonale, ale Twoje wątpliwości miały przede
    wszystkim poddać wątpliwość poprawność mojej wypowiedzi. To manipulacja.

    -To była manipulacja, ale z innego względu: twoja wypowiedź była błędna
    językowo i logicznie, a ja na to zwróciłem uwagę, bo nie miałem ochoty
    dyskutować tylko merytorycznie o skomplikowanych sprawach ważności takich czy
    innych powiązań komunikacyjnych z kimś, kto właśnie wykonał osobistą wycieczkę
    w stosunku do mnie.
    Tak: to była złośliwa dyskredytacja. Możesz nie uznawać usprawiedliwienia, że
    czułem się sprowokowany lub zniechęcony twoimi poprzednimi zachowaniami -ale
    tak właśnie było.

    > Proponuję dyskusję słownikową na tym zamknąć, ok? ;)

    -Teraz możemy ją zamknąć:)
  • jdk 16.06.07, 01:01
    Żeby nie było, że Twoje na wierzchu, to niniejszym przychylam się do zamknięcia
    dyskusji leksykalnej :)

    Dobranoc (teraz już na serio), gdyż jutro od rana kontynuuję szkolenie w ramach
    akcji Masz głos, masz wybór.

    --
    Jakub Kluziński -
    email: jdk - Jakub Kluzinski
    zobacz: KOCHAM RADOM oraz Nasz Region
  • sympatyk_pis 13.06.07, 18:19

    Dla posła RP z danego Okręgu to nie tylko Radom (niestety) musi być w gestii
    zainteresowania. To, że w Nowym, Mieście n.Pilicą powstanie miasteczko filmowe
    to duża zasługa posła Marka Suskiego oraz senatora Karczewskiego, którzy
    osobiście o to zabiegali. Dzisiaj dość szeroko mówili o tym w TVP3. Wstępnie
    jest to docelowo ok.300 miejsc pracy co na tamten region jest znaczącym
    wynikiem. Szkoda, że jak zwykle pewna gazeta zauważa tylko potknięcia a nie
    docenia sukcesów. Ale tak to już jest kiedy dyrektywy idą z góry a markety
    LiD(L) zawsze w cenie.
    ________________________________________________________________________________

    ANDRZEJ KOSZTOWNIAK, LAT 31 - PREZYDENTEM RADOMIA WIELU KADENCJI!!!

    RADOM - CUDZE CHWALICIE SWEGO NIE ZNACIE!!!
  • sono_andrzej 13.06.07, 20:52
    Spadaj Labdronie na drzewo. Już nie raz na tym forum pokazałeś wrogośc wobec
    Radomia i Radomskiego. Nowe Miasto n. Pilicą to Ziemia Radomska czy komuś się
    to podoba czy nie.

    Uważam, że na tej inwestycji może skorzystać także Radom. W Radomiu może
    powstać zaplecze np. szkoły kształcące kadrę operatorów, oświetleniowców itp.,
    zakłady szyjące kostiumy, firmy produkujące dekorację.
    Poza tym Nowe Miasto n. Pilicą stanie się ogromną atrakcją turystyczną
    Radomskiego.

    Trzymam kciuki za tą inwestycję.
  • sono_andrzej 13.06.07, 20:52
    Składam gratulacje wszystkim ojcom tego wspaniałego sukcesu Radomskiego.
  • labdron 13.06.07, 23:31
    > Spadaj Labdronie na drzewo. Już nie raz na tym forum pokazałeś wrogośc wobec
    > Radomia i Radomskiego. Nowe Miasto n. Pilicą to Ziemia Radomska czy komuś się
    > to podoba czy nie.

    -Bez komentarza... :)))
  • szybka.osa 14.06.07, 01:52
    Świetnie, piękny region radomski idzie w w siłę, w sumie ten fragment
    mazowieckiego jest jakby trochę zapomniany, a szkoda.
    Może koło Nowego Miasta nad Pilicą dałoby się przeciągnąć S8? Co ty na to
    labdronie? Acha, i czy mógłbyś zabierać merytoryczny głos na temat a nie pisać
    jakieś banialuki? Będę wdzięczny.
  • sympatyk_pis 14.06.07, 07:21

    I tu się z Tobą zgodzę sono_andrzej. Wara każdemu od tego co radomskie!!!
    Krytykować można, ale konstruktywnie, a nie - jak już ktoś napisał - sztuka dla
    sztuki.
    __________________________________________________________________________________

    ANDRZEJ KOSZTOWNIAK, LAT 31 - PREZYDENTEM RADOMIA WIELU KADENCJI!!!

    RADOM - CUDZE CHWALICIE SWEGO NIE ZNACIE!!!
  • Gość: rawiak IP: *.tpnet.pl 14.06.07, 10:17
    > Nowe Miasto n. Pilicą to Ziemia Radomska czy komuś się to podoba czy nie.

    To akurat często się zmienia. Aktualnie NM to ziemia grójecka. Do Ziemi
    Radomskiej (czyt. województwa radomskiego) Nowe Miasto należało w latach
    1975-98. W latach 1945-75 należało do powiatu rawskiego (woj. łódzkie). W
    okresie dwudziestolecia międzywojennego należało do powiatu rawskiego (woj.
    warszawskie). W latach 1793-1918 ciągle był to powiat rawski. W latach 1462-1793
    miasto należało do woj. rawskiego. Krótka ta wspólna historia Nowego Miasta Z
    Radomiem. Z Łodzią zresztą też. Ale wg Ciebie Andrzeju 23 lata woj. radomskiego
    wystarczyły, by spokojnie nazwać Nowe Miasto Ziemią Radomską. Co na to Grójec? LOL
  • sono_andrzej 14.06.07, 10:57
    Niemal całe b. woj. radomskie to obszar subregionu radomskiego z centralnym
    ośrodkiem subregionalnym jakim jest Radom.
    To są fakty:))))
  • Gość: rawiak IP: *.tpnet.pl 14.06.07, 11:13
    Należałoby więc uściślić pojęcia Ziemia Radomska i Subregion Radomski bo zdaje
    się, że do tej pierwszej niektórzy zaliczają część obecnego woj.
    świętokrzyskiego. Nowe Miasto może i należy do subregionu radomskiego ale z
    Ziemią Radomską ma mniej więcej tyle wspólnego co Radom z Mazowszem.
  • labdron 14.06.07, 11:38
    > Należałoby więc uściślić pojęcia Ziemia Radomska i Subregion Radomski bo zdaje
    > się, że do tej pierwszej niektórzy zaliczają część obecnego woj.
    > świętokrzyskiego. Nowe Miasto może i należy do subregionu radomskiego ale z
    > Ziemią Radomską ma mniej więcej tyle wspólnego co Radom z Mazowszem.

    -dokładnie:) Tyle, że sono tego nigdy nie zaakceptuje.
    Pozdrawiam:)
  • Gość: fido IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 12:27
    Ale się porobiło, no no no. A łódź obejmuje swym zasięgiom Piotrków Trybunalski?
    A jak dba o jego rozwój :)
  • labdron 14.06.07, 15:51
    > A łódź obejmuje swym zasięgiom Piotrków Trybunalski?
    > A jak dba o jego rozwój :)

    Z tego, co zaobserwowałem -polityka władz samorządowych regionu i samej Łodzi
    jest na tyle zaabsorbowana problemami samego miasta (które to problemy mają
    nieco podobne podłoże do problemów Radomia, jednak wielokrotnie większą skalę) -
    że nie uwzględnia specjalnie interesów innych ośrodków, zwłaszcza oddalonych.
    Pod tym względem już chyba lepiej jest na Mazowszu. Jednak polityka władz
    publicznych - to jedno, a społeczno-gospodarcze związki funkcjonalne - to
    drugie. Nie znam konkretnej sytuacji Piotrków-Łódź, więc nie będę się
    wypowiadał autorytatywnie -proponuję wejść na jakieś tamtejsze forum i
    zasięgnąć języka w tej sprawie, bo mnie ona specjalnie nie interesuje. Jednak
    potencjał Łodzi jest o wiele większy niż np. Radomia, zatem i oddziaływanie
    winno mieć odpowiednio większy zasięg. Ale wszystko zależy od konkretnych
    uwarunkowań -oczywiście.
    Pozdrawiam:)
  • isoxazolidine 14.06.07, 22:50
    labdron napisał:

    > > A łódź obejmuje swym zasięgiom Piotrków Trybunalski?
    > > A jak dba o jego rozwój :)
    >
    > Z tego, co zaobserwowałem -polityka władz samorządowych regionu i samej Łodzi
    > jest na tyle zaabsorbowana problemami samego miasta (które to problemy mają
    > nieco podobne podłoże do problemów Radomia, jednak wielokrotnie większą
    skalę)

    czy ja wiem?
    łódz łapie wiatr w zagle. po paru latach pustego gadania wzieli sie wreszcie za
    rozbudowe lotniska i wreszcie cos tam lata. pojawilo sie paru inwestorow. ktos
    probuje zrewitalizowac na budzaca podziw skale centrum miasta ... oni sa
    (abstrahujac od skali problemow) o dwa-trzy kroki przed nami ...

    > że nie uwzględnia specjalnie interesów innych ośrodków, zwłaszcza oddalonych.
    > Pod tym względem już chyba lepiej jest na Mazowszu.

    i tu chyba masz racje ...


    > publicznych - to jedno, a społeczno-gospodarcze związki funkcjonalne - to
    > drugie. Nie znam konkretnej sytuacji Piotrków-Łódź, więc nie będę się
    > wypowiadał autorytatywnie -proponuję wejść na jakieś tamtejsze forum i
    > zasięgnąć języka w tej sprawie, bo mnie ona specjalnie nie interesuje.

    tam gada tylko kilka osob i to z definicji zaprogamowanych na anty-łodz....
    ciezko wyrobic sobie na tej podstawie poglad. choc milo sie czyta pozytywne
    teksty o Radomiu bo takich tam sporo :))

    > Jednak
    > potencjał Łodzi jest o wiele większy niż np. Radomia, zatem i oddziaływanie
    > winno mieć odpowiednio większy zasięg. Ale wszystko zależy od konkretnych
    > uwarunkowań -oczywiście.

    a mnie sie wydaje ze pozycja i skala oddzialywania Łodzi na region w
    odniesieniu do wielkosci miasta jest nieporownywalnie mniejsza niz np. w
    przypadku Krakowa i malopolski. popraw mnie jesli sie myle ...


    --
    Radomskie Inwestycje
    Województwo Radomskie
    Port Lotniczy Radom-Sadków
  • labdron 15.06.07, 22:44
    > łódz łapie wiatr w zagle. po paru latach pustego gadania wzieli sie wreszcie
    za
    >
    > rozbudowe lotniska i wreszcie cos tam lata. pojawilo sie paru inwestorow.
    ktos
    > probuje zrewitalizowac na budzaca podziw skale centrum miasta

    -Łódź łapała wiatr w żagle o wiele entuzjastycznej niż teraz o wiele wcześniej.
    A gdybyś widział jak wyglądała tam niezależna od władz aktywność obywatelska
    jakieś 10 lat temu... Teraz jest ogólnokrajowa koniunktura więc i w Łodzi coś
    widać. Jednak są to rzeczy punktowe w skali całego miasta. Gdy się wyjdzie poza
    najatrakcyjniejsze obszary handlowe -widok jest przygnębiający.

    > tam gada tylko kilka osob i to z definicji zaprogamowanych na anty-łodz....
    > ciezko wyrobic sobie na tej podstawie poglad

    -Skąd my to znamy...;)

    > choc milo sie czyta pozytywne
    > teksty o Radomiu bo takich tam sporo :))

    -U nas ze świecą szukać pozytywnych opinii o sąsiadach. O jakichś dalekich, bez
    związku z Radomiem -czasem.

    > a mnie sie wydaje ze pozycja i skala oddzialywania Łodzi na region w
    > odniesieniu do wielkosci miasta jest nieporownywalnie mniejsza niz np. w
    > przypadku Krakowa i malopolski.

    -Dlatego pisałem, że wszystko zależy od konkretnych uwarunkowań.

    > popraw mnie jesli sie myle.

    -Nie poprawię. Zajmowałem się trochę związkami funkcjonalnymi na Mazowszu. Nic
    wielkiego lub odkrywczego, ale nauczyło mnie to pokory. W tej dziedzinie
    najlepsza wiedza ma chyba charakter sokratejski: polega na uświadomieniu i
    uznaniu tego, czego się nie wie o tym temacie, a co trzeba by o nim wiedzieć,
    żeby się o nim wyrażać ściśle. Jako ćwiczenie w tym przedmiocie można wykonać
    np. krytyczną lekturę M. Smętkowskiego "Metropolia i jej region w gospodarce
    informacyjnej". Widać tam jak abstrakcyjne i na jak szczątkowych danych oparte
    jest budowanie modeli związków funkcjonalno-przestrzennych. Jednak to całkiem
    niezła książka pod wieloma względami.
    Pozdrawiam:)
  • ewikonka 15.06.07, 13:25
    Tylko pogratulować małemu miasteczku. Przez 14 lat mieszkałam tej małej
    mieścinie. 30 lat temu było to fajne senne miasteczko, dwie szkoły podstawowe,
    ogólniak, jakaś zawodówka, szpital no i jednostka wojskowa. Teraz bywam czasami
    tym miasteczku służbowo i jestem przerażona. miasteczko jest wymarłe. Piękne
    osiedle mieszkaniowe w byłej jednostce wojskowej( zresztą tam właśnie spędziłam
    swoje szczęśliwe dzieciństwo) świeci pustkami i jest zamieszkane przez emerytów
    wojskowych.
    Być Łódź może czuje sentyment do Nowego Miasta, wszak kiedyś było w
    województwie łódzkim.
    Uważam, ze to wielka szansa dla mieszkańców i dla tego pięknie położonego miasteczka
  • Gość: pies IP: 195.3.153.* 15.06.07, 13:37
    No i proszę, wszędzie da się coś ciekawego (może szalonego) wymyśleć i zrealizować.
    Tylko u nas brak wizji. Ktoś pisał o torze formuły 1 w Radomiu. To szalony pomysł, ale jeśliby się podjąć jego realizacji, stworzyć odpowiednie lobby to musiałoby się udać i przynieść krociowe zyski dla regionu i Polski. Niestety u nas brak szaleńców-wizjonerów. Debatowaniem o kolejnych kursach dla bezrobotnych w urzędzie pracy albo zwalnianiem emerytów z opłat za bilety MPK daleko nie zajedziemy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka