Dodaj do ulubionych

Wyślij poparcie ws. Alicji Tysiąc!

09.10.07, 00:15
Adresy mejlowe: webmaster@echr.coe.int; listy@prezydent.pl;
rada07@wp.pl

The Registrar
European Court of Human Rights
Council of Europe
F-67075 Strasbourg CEDEX
France

List poparcia

Jako inteligentny człowiek opowiadam się za uznaniem prawa każdego
człowieka do samodecydowania. Dlatego wyrażam poparcie i zadowolenie
z wyroku Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu karzącego Rząd Polski
za łamanie praw człowieka. Jako obywatel państwa europejskiego nie
mogę pogodzić się z takim traktowaniem ludzi w Polsce.

Edytor zaawansowany
  • Gość: Ryan IP: *.tkdami.net 09.10.07, 01:07
    Jako inteligentny człowiek sprzeciwiam się przyznaniu prawa do
    decydowania o życiu dziecka matce według własnego widzimisię.
    Jednocześnie jestem za bezwzględnym przestrzeganiem prawa
    obowiązującego w Rzeczpospolitej Polskiej. Jako obywatel Europy, ale
    przede wszystkim Polski, nie mogę się jednak pogodzić z
    wykorzystywaniem nieszczęścia pani Tysiąc przez lobby proaborcyjne.
    Przypominam, że w UE co piąta ciąża kończy się aborcją. Jest to
    najczęstsza przyczyna zgonów w krajach UE.
  • redoxygene 09.10.07, 01:39
    > Jako inteligentny człowiek sprzeciwiam się przyznaniu prawa do
    > decydowania o życiu dziecka matce według własnego widzimisię.

    Płodu. Jajka nie nazywasz kurczakiem, a zygoty żabami.

    > Jednocześnie jestem za bezwzględnym przestrzeganiem prawa
    > obowiązującego w Rzeczpospolitej Polskiej.

    No i własnie-miała prawo wg naszego prawa. Spełniła jeden z warunków-
    inaczej nie miałaby podstaw do skargi do trybunału.

    > Jako obywatel Europy, ale
    > przede wszystkim Polski, nie mogę się jednak pogodzić z
    > wykorzystywaniem nieszczęścia pani Tysiąc przez lobby
    proaborcyjne.

    Nikt niczego nie wykorzystuje. Nikt ze wzgledu na Tysiac nie
    rozpoczal walki o przywrocenie aborcji, ani zadnych temu podobnych.
    Sprawa Tysiac zaktywizowala ludzi, ktorzy sprzeciwiaja sie lamaniu
    praw czlowieka (np. Parada Rownosci), a w tym przypadku kobiet.

    > Przypominam, że w UE co piąta ciąża kończy się aborcją. Jest to
    > najczęstsza przyczyna zgonów w krajach UE.

    A jakie masz statystyki odnosnie tego, ile aborcji przeprowadzonych
    legalnie konczy sie zgonem, a ile tych na "łyżke u sasiada"?

    Andrzej Wielowieyski, wieloletni sekretarz Klubu Inteligencji
    Katolickiej w Warszawie:
    "Takie komentarze wskazują na niezwykły prymitywizm polskiej
    wrażliwości i brak szacunku dla kobiety. Sprawa nie ma nic wspólnego
    z pragnieniem ratowania każdego życia od poczęcia, nie mówiąc już o
    szacunku dla prawa. Bo Alicja Tysiąc miała prawo do legalnej aborcji
    właśnie dlatego, że spełniała jeden z warunków, kiedy ciążę można
    usunąć. Jest rzeczą niegodną domaganie się od niej bohaterstwa
    wtedy, kiedy prawo tego nie wymaga"


    --
    www.wojewodztwo.radom.pl/
    www.kochamradom.pl/
  • Gość: Elżbieta Jagiełło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 07:57
    Trybunał w Strasbourgu nie orzekał w sprawie czy p. Alicja miala
    prawo czy nie miała, do aborcji. Odrzucił odwołanie rządu polskiego
    dlatego, że nie ma w Polsce instytucji odwoławczej! I za to my
    wszyscy, podatnicy będziemy płacić 24 tys. euro.
    Pragnę zwrócić uwagę iż ZUS i inne instytucje orzekające nie podają
    środka odwoławczego.
    Elżbieta Jagiełło
    www.elajegiello.blog.onet.pl
  • Gość: Elżbieta Jagiełło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 08:19
    Skąd wziąłeś takie dane, że w UE co piąta ciąża kończy się aborcją?
    Podaj żródło!
    Gdyby nie pomoc tego "proaborcyjnego lobby" prawa człowieka-kobiet w
    Polsce byłyby nadal łamane! To prawniczki z tego "proaborcyjnego
    lobby" pisały wnioski i udzielały wszelkiej pomocy prawnej p. Alicji
    T.
    Stronę przeciwna stac było tylko na wysyłanie protestów do
    Strasbourga. Ok 50 organizacji katolickich wysłało protesty, ale
    nikt z tych miłościwych nie zainteresowal się losem p. Agnieszki i
    jej dzieci. Dramat p. Agnieszki trwa nadal, ponieważ uaktywniły się
    guzki w jej piersi, może właśnie dlatego, że byla narażona na
    przymusowy poród?
  • Gość: nonna IP: 82.139.60.* 09.10.07, 13:25
    Popieram ją w jej samotnej walce...o prawo kobiet do decyzji. Nikt
    nikogo nie moze zmuszać do bohaterstwa.
  • Gość: inteligenty człon IP: *.100.udn.pl 11.10.07, 18:03
    A prawo mężczyzn?Ojciec alimenty płacić musi jeśli matka zgodzi się urodzić ale
    jeśli juz chce skrobać to jej decyzja?
  • Gość: gość IP: 82.139.32.* 14.10.07, 19:41
    Ja również popieram Alicję Tysiąc. Ma prawo do odszkodowania, ma prawo żyć
    godnie, bo urodziła to dziecko. A gdzie była Polska jak ona i dzieci
    głodowały??? Gdzie była Polska gdy potrzebowała pomocy??? No gdzie?
    My kobiety walczymy o swoje prawa, kobieta nie jest potworem, ma prawo do
    decydowania o swoim zdrowiu, bo niekiedy ciąża pozbawia nas zdrowia. Czy lepiej
    być chorą matką, czy zdrową?
  • Gość: córcia IP: *.tkdami.net 12.10.07, 22:55
    Większego ble-ble-ble dawno nie czytałam. Czyli jak córcia nie
    usprawiedliwi maminego krętactwa to jest głupia. Już to
    przerabialiśmy takie ewolucje. Król jest nagi. Szkoda tylko, że to
    nie zasługuje na miano argumentacji. A jeżeli mamunia by córcię
    ukatrupiła w swoim brzyszku to nie oszukuj, bo u innej mamuni
    napewno by się nie narodziła. Ważnej sprawy nie da się wytłumaczyć
    choćby najbardziej zawiłymi kombinacjami.
    Widać, że wściekły feminizm czyni z was Drogie Panie potwory.
  • Gość: bec IP: *.tkdami.net 09.10.07, 18:31
    wstretny babsztyl która chciała zabic swoje dziecko wstyd mi za
    takie osoby króre oskarżają moja Polskę do zagranicznych organów
  • heterofob2 12.10.07, 21:11
    popełniasz przestępstwo sugerując, że konkretna osoba znana z imienia i nazwiska
    chciała kogoś zabić.

    nie chciała nikogo zabijać, lecz chciała usunąć płód. polskie prawo precyzuje,
    czym jest aborcja, i nie jest to ani zabicie, ani morderstwo. maksymalna kara za
    zabieg aborcji to kilka lat więzienia, przy czym nie dotyczy to matki, ponieważ
    ustawodwca wziął pod uwagę, że aborcja jest dramatem, i nigdy nie wynika z
    zachcianki czy złej woli. (nawet do dentysty nie chodzisz ze zdrowymi zębami,
    prawda?)
    --
    na miejscu pani alicji żyłbym do końca życia z odszkodowań, jakich zażądałbym od
    szkalujących ją.
  • Gość: zonk IP: *.tkdami.net 09.10.07, 19:03
    Jako inteligentny człowiek opowiadam się za uznaniem prawa KAZDEGO
    > człowieka- a wiec rowniez corce Alicji Tysiac Julce - do
    samodecydowania.
  • Gość: hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 20:48
    Corce, a nie zygocie, jak zuwazyl ktos na poczatku:)
  • Gość: matka IP: *.tkdami.net 09.10.07, 21:16
    Pani Jagiełło a czy córka ma prawo usunąć matkę?
  • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 23:45
    Czy ateista moze usunac katolika?
  • Gość: Imię róży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.07, 17:57
    Zaprawdę powiadam Ci matko, nie jedna już to uczyniła....
  • Gość: WR IP: *.tkdami.net 09.10.07, 21:51
    Przede wszystkim to p. Tysiąc stała się symbolem dla ultrafeministek
    więc co tu robi szacowny redox? Ze swej strony uważam, że trzeba
    mieć w sobie bardzo dużo cynizmu i bezczelności aby procesować się o
    życie dziecka, które przecież istnieje. Jako matka jak może teraz
    spojrzeć w oczy temu dziecku, jak z nim rozmawiać, uczyć miłości
    jeżeli jej wielkim celem było jego nieistnienie. Ta sprawa powinna
    być dla p. Tysiąc wielce tragiczną tajemnicą. A ona nadaje jej
    rozgłos na cały świat. Trochę kochana lewico i wasi fanatycy
    zagalopowaliście się. Nie brońcie sprawy, która już jest nie do
    wybronienia.
  • Gość: abece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 22:21
    Za odawgę! Za odwagę mówienia o tym, że są sytuacje gdy trzeba podejmować bardzo
    dramatyczne wybory.

    Co czynią obrońcy życia nienarodzonego i narodzinego dla jego ratowania i
    podtrzymywania zwłaszcza gdy chodzi o osoby zależne od innych? Czy modlitwa i
    zażarte dyskusje wystarczą?
  • Gość: WR IP: *.tkdami.net 09.10.07, 22:50
    Co Ty za głupstwa wypisujesz abece. Przecież Ty nie potrafisz myśleć
    samodzielnie. To nie jest problem aborcyjny. To życie jest narodzone
    i żyje, ma ileś tam lat, przyjaciół, uśmiecha się, czuje, myśli i ma
    imię. Na pretensji o jego istnienie ma polegać odwaga?
    Co z Waszymi mózgami zrobiły nibywolne liberalne media? Co się stało
    z tym narodem? Jakieś zbiorowe szaleństwo?
  • redoxygene 09.10.07, 23:57
    Czy poglady o rownouprawnieniu sa zarezerwowane dla kobiet, ze
    dziwisz sie skad moj watek?

    > Na pretensji o jego istnienie ma polegać odwaga?

    Nie. Na pretensji o brak poszanowania prawa li tylko. Co do pani
    Tysiac-moralnosc kazdej decyzji pozostawmy ich decydentom.

    > Co z Waszymi mózgami zrobiły nibywolne liberalne media? Co się
    stało
    > z tym narodem? Jakieś zbiorowe szaleństwo?

    Nie. Zwyczajne poglady szanujace odmiennosc kazdej jednostki,
    poszanowanie prawa, swobode w decyzjach itd. Konkretnie takze chec
    zmiany wplywu kosciola (wszelakiego) na tworzone prawo, zwlaszcza w
    gospodarce i moralnosci. Ja nazywam szalenstwem to, ze ktos ingeruje
    w moja prywatnosc, ktos ogranicza prawa mniejszosciom kazdego typu i
    jeszcze zmusza do wspolfinansowania pewnych organizacji religijnych.


  • emy_grant 10.10.07, 01:41
    A to widzieliście:

    www.episkopat.pl/?a=kalendarium_show&typ=INFORMACJE&id=6027
    To fragment petycji do wysłania sygnowanej przez episkopat:
    "Ponadto, odmowa aborcji była zgodna z prawem obowiązującym w Polsce. Dlatego jako obywatel nie mogą się zgodzić z wyrokiem Trybunału, podjętym wbrew prawu obowiązującemu w mojej Ojczyźnie."

    To państwo staje na głowie - od kiedy to to kościół odpowiada za wykładnie litery prawa? Nadrzędną instytucją odpowiadającą za interpretacje praw człowieka w Polsce jest Europejski Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, czy się to komuś podoba lub nie? Nie rozumiem jak episkopat może wypowiadać się w kwestiach prawniczych.
  • redoxygene 10.10.07, 02:15
    > Nie rozumiem jak episkopat może wypowiadać się w kwestiach praw
    > niczych.

    Nie zapominaj, ze dla obecnej Polski najwyzsza wykladnia jest
    Watykan, a nie jakis tam Trybunal:) Hehe... Smutne, ale prawdziwe.
    Juz w imie milosci katolickiej nie chca jej dziecka ochrzcic, szkoda
    jeszcze, ze z tej milosci i troski mamusi na stosie nie spalili.

    --
    www.wojewodztwo.radom.pl/
    www.kochamradom.pl/
  • emy_grant 10.10.07, 10:56
    Mysle ze to bardziej sprawa lokalna a nie sprawa Watykanu. Problem
    wspolczesnego polskiego kosciola to "sredniowieczna rydzykowa
    frakcja" ktora ma obecnie najwiecej do powiedzenia. Inteligecja
    katolicka nie ma w tej chwili zadnej sily przebicia. Sluchalem
    wywiadu ks.Bonieckiego nt. pani Alicji i prezetowal w tej sprawie
    bardzo rozsadne zdanie (bez rzucania kamieniami). Smutna jest
    postawa polskiego kosciola nie tylko w tej kwestii bo tak postepujac
    wbija sobie sami gola. Za 20 lat gdy wymrze pokolenie beretow beda
    sprzedawac koscioly na sklepy meblowe lub elektryczne jak Anglii.
  • Gość: WR IP: *.tkdami.net 10.10.07, 22:47
    No niestety ale Twoja i innych wolność i swoboda wyboru kończy się w
    momencie kiedy chcesz zadecydować o losie innych. Jeśli chcesz być
    tak wolnym i zamordować kogoś to sądzisz lewicowcu, że masz do tego
    prawo bo chciałbyś decydować o swoich zachowaniach? Jeżeli dla
    Ciebie i Tobie podobnych problemem jest tylko widzenie ofiary to nic
    prostszego - zakryj 5-letnie dziecko kocem i go zamorduj. Masz do
    tego zgodnie z Twoim rozumowaniem absolutne prawo. Jest to
    identyczna sytuacja z aborcją. Dziecko istnieje tyle, że go nie
    widać. A o urodzeniu dziecka może decydować każda kobieta i każdy
    mężczyzna - stosując antykoncepcję. Jeśli się tego nie zrobi no cóż
    trzeba za to płacić. To tak jak niebezpiecznie wchodzić na jezdnię i
    być potrąconym przez samochód. Faktu nie da się odwrócić. A sprawa
    p. Tysiąc jest jeszcze inna z powodów o których pisałem wcześniej.
    Dlatego nie broń sprawy, która jest nie do wygrania.
  • biosfear 11.10.07, 01:56
    > Jeśli chcesz być
    > tak wolnym i zamordować kogoś to sądzisz lewicowcu, że masz do
    tego
    > prawo bo chciałbyś decydować o swoich zachowaniach?

    Prawicowcu! Nie kogoś, tylko coś. Płód nie jest człowiekiem, nawet w
    rozumieniu kościoła. Człowiekiem jest ktoś, kto ma duszę, a ta w
    płód wstępuje po porodzie. Dlatego m.in. nie chowa się poronionych,
    tylko je spala w piecu, razem z innymi odpadami.

    To domeną prawicy jest wprowadzanie kary śmierci, lewica ją
    likwiduje i nie zgadza się tym samym w ingerowanie katolików w
    sprawy niekatolików.

    > Masz do
    > tego zgodnie z Twoim rozumowaniem absolutne prawo.

    Twoj radiowy umysł nie pojmuje zupełnie jednej rzeczy-czym się różni
    zarodek od płodu, a płód od człowieka. Tym tropem idąc, nie
    masturbuj się, bo miliony ludzi wysychają.

    > Jest to
    > identyczna sytuacja z aborcją. Dziecko istnieje tyle, że go nie
    > widać.

    Szkoda słów, żeby skomentować tę wypowiedź.

    > A o urodzeniu dziecka może decydować każda kobieta i każdy
    > mężczyzna - stosując antykoncepcję. Jeśli się tego nie zrobi no
    cóż
    > trzeba za to płacić.

    O czym ty mówisz? Kościół także zabrania antykoncepcji! Nie zawsze
    jest taka możliwość, bo, jeśli się nie orientujesz, co zresztą
    widać, antykoncepcja nie ma 100% skutecznośći. A co potem? Mam mieć
    dziecko, bo mi gumka pękła, albo tabletki dziewczynie nie zadziałały?

    > Dlatego nie broń sprawy, która jest nie do wygrania.

    Sprawa już została wygrana. Na Twoje nieszczęście, a ku mojej
    uciesze!
  • emy_grant 11.10.07, 02:33
    Ale się zapiekłeś. To nie kwestia czyjejś wolności wyboru ale prawa. Rzecz nie dotyczyła aborcji a braku instytucji odwoławczej w Polsce w wypadkach objętych ustawą a spornych. Istnienie takowej instytucji powinien zapewnić rząd zdodnie z Kartą Praw Człowieka której Polska jest sygnatariuszem. Za tą lukę musi beknąć nasz rząd a nie za niewykonanie aborcji. Prawo to prawo i w większości krajów europejskich jest dla każdego a nie tylko dla ekipy rządzącej która może go sobie lepić jak kulke z nosa bo tak mu się podoba.
    Nie wiem czemu propagujesz środki antykoncepcyjne? Przecież pigułka to idąc twoim tokiem rozumowania również aborcja. Pigułka hamuje owulację, co sprawia, że komórki jajowe (również te które się połączyły z plemnikiem) nie są uwalniane z jajników. Myśle że powinnniśmy wsadzić wszystkich ginekologów, aptekarzy i producentów środków antykoncepcyjnych za hekatombe do której codziennie przykładaja ręke.
  • Gość: Imię róży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.07, 18:06
    No nie , znowu muszę się odezwać. Szanowny dwukomórkowcu mózgowy ( jedna komórka
    W druga R), co się z nami porobiło? No właśnie śmiemy myśleć, analizować w
    przeciwieństwie do takich " prawdziwych, sterowanych Polaków" jak Ty. Ciekawe co
    się stanie jak wam " bateryjki" wysiądą ???????
  • Gość: abece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 20:39
    Myślę samodzielnie i wiem, że gdybym miała urodzić dziecko np. z zespołem Downa
    (gdyby potwierdzone zostało to badaniami prenetarnymi czy w usg) to
    zdecydowwałabym się na aborcję.
    W przypadku p. Tysiąc w grę wchodziło jej zdrowie (znaczne pogorszenie wzroku
    czy nawet groźba utraty wzroku).
  • Gość: Imię róży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.07, 18:02
    Szanowny WRze ( jak widać z twojej pisaniny dodatni),jak się jest ignorantem to
    się głosu nie powinno zabierać, co by głupot nie wypisywać. Nikt nie walczy w
    sprawie życia dziecka, ale w sprawie jawnego, chamskiego łamania prawa. Robienie
    ludziom wody z mózgu idzie Ci doskonale widać, że bierzesz przykład z samej
    wierchuszki...
  • Gość: Imie róży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.07, 17:45
    Jako człowiek, kobieta i prawnik wyrażam oburzenie, co do treści apelu
    propagowanego przez hierarchię kościelną oraz portale " rzekomo" katolickie.
    Jestem bardzo zniesmaczona tym, w jaki sposób manipulowane jest społeczeństwo
    polskie. Państwo nasze nie zostało ukarane za " niezabicie" córki Alicji Tysiąc
    ale za to, że łamie prawo. Robi to nagminnie, bezczelnie z wstrętnym cynicznym
    uśmieszkiem. Mówiąc do nas , swoich obywateli " możecie mi nagwizdać" prawo
    prawem a ja jako państwo i tak zrobię co zechce. Przez całe moje studia
    przyświecała mi paremia dura lex sed lex a teraz na każdym kroku widzę jak się z
    prawa robi parodię. Jako świadomy ( a może nawet względem zagadnień prawnych
    bardzo świadomy) wykształciuch mówię dosyć tego. Ręce won od prawa -
    niedouczona ekipo rządząca, ręce won od prawa pazerny, przypadkowy klerze.
    Przestańcie grzebać między naszymi nogami, zajmijcie się tym, czym w myśl słów
    NAuczyciela winniście się zająć. Won od polityki.
  • Gość: rzuć kamieniem.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.07, 09:28
    Ja usunęłam ciąże legalnie, ze względów zdrowotnych. Wy nie wiecie,
    co zanczy taki wybór!!!miałąm wybór, kolejne dziecko, które będzie
    umierać ok. 15 lat, czy koniec mojego dramatu. Mam genetyczną
    chrobę. Pierwsze umarło w wieku 15 lat, umierało na moich oczach. Po
    badaniach pranetarnych wyszło, że drugie też jest chore. Miałam
    wybór. Dziękuję lekarzom, którzy pozwolili mi go dokonać. Trzecie
    dziecko jest zdrowe (też robiłam badania pranetarne). Zawsze będę o
    tym pamiętać, do końca życia.Nie wypowiadjcie sie zaludzi, któryz
    doświadczyli tragedii. Jestem za decydowaniem. Nikomu nie życzę:
    żeby codziennie budził się widząć, jak umiera dziecko!!! Rzucacie
    kamieniami w Alicję Tysiac: co byście zrobili, gdyby to dotknęło,
    waszą żonę, siostrę???Niech nie wypowiadają się stare panny i
    hipokryci.

    Z poważaniem- ta która mogła decydować i dziękuję za to Bogu, że
    mogłam!!!
  • Gość: wesoła IP: *.radom.pilicka.pl 11.10.07, 14:58
    Współczuję Ci, rozumiem i popieram.
  • Gość: Dylak IP: 82.139.59.* 12.10.07, 16:59
    Jestem za paniami Re i A. Tysiac. To dzięki nim mamy w kraju jeszcze
    myślacych ludzi. Bo pozostali - głównie z PiS-u - to bezmózgowia.
    Jeżeli tak sa za życiem nie narodzonych to czemu ani J. Kaczyński
    ani intelektualistka Szczypińska nie maja dzieci, a ich brat Lechu
    tylko jedna córkę?
  • Gość: abece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 20:44
    Rzuckamieniem - jestem z Toba (pomimo tego, ze jestem stara panna!).
  • Gość: DJ KACZORJARO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.07, 09:30
    SPOKOJNIE POPIJAM KAWĘ I ODDAM GŁOS NA PIS LISTA NR6!
    POLSKA W TWOICH REKACH-GŁOSUJ NA PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ!!!!!!!!!!
  • Gość: WR IP: *.tkdami.net 12.10.07, 16:29
    Podtrzymuję swoją opinię: należy maksymalnie rozwinąć działalność
    uświadamiającą o sprawach antykoncepcji wśród społeczeństwa
    (szczególnie wśród młodzieży) oraz o tragediach wynikłych z
    lekceważenia problemu zabezpieczania przed niechcianą ciążą.
    Dotować sprzedaż środków antykoncepcyjnych.
    Utrzymać możliwość dokonywania aborcji w przypadku ciąży z
    uszkodzeniami płodu, będącej wynikiem gwałtu czy też stanowiącej
    zagrożenia dla życia kobiety. To wszystko.
    Przypadek Alicji Tysiąc jest problemem wynikającym z jej zachowania
    wobec już żyjącej istoty i lekceważenia dla własnych korzyści odczuć
    dziecka. To problem innego formatu niż tylko samej aborcji.
  • Gość: mag IP: 82.139.60.* 12.10.07, 18:09
    Moim zdaniem mądremu dziecku da się to wytłumaczyć.
  • heterofob2 12.10.07, 21:00
    wiesz kochanie, ludzie opowiadają że to i tamto, a tak naprawdę chodziło o
    usunięcie zygoty - iluśtam komórek, z których nie wiadomo co będzie.

    z jednych zygot rozwija się płód, z innych nie, tak samo jak wcześniej jedna
    komórka jajowa dojrzała, inne nie. spośród czterystu tysięcy niedojrzałych
    komórek jajowych w jajniku tylko ileśtam dojrzeje; spośród tych, co dojrzeją,
    tylko ileśtam ulegnie zapłodnieniu; spośród zapłodnionych komórek jajowych tylko
    co którejś uda się zagnieździć; spośród iluśtam komórek, którym się udało
    dojrzeć, zapłodnić, zagnieździć, nadal tylko z co którejś rozwinie się zygota, a
    potem płód. każda kobieta - nie wiedząc o tym - nosiła w sobie przez kilka dni
    lub tygodni "życie poczęte", niektóre wielokrotnie w ciągu życia.

    no więc gdy starałam się o aborcję, to chodziło nie o ciebie, lecz o jedną z
    takich zygot. ta zygota nie była tobą - zaczął tobą być płód w momencie, gdy
    rozwinął się układ nerwowy na tyle, żeby zacząć odbierać bodźce.
    --
    gdybym zdołała usunąć zygotę/płód, to prawda, że nie urodziłabyś się tu i teraz,
    ale urodziłabyś się u innej mamusi.
    itd. itd.
    --
    Twójbrzuch jest moją własnością
  • Gość: Imię róży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 22:55
    Szanowny WRze !
    Błagam, albo już nie pisz, albo na początku swojego wystąpienia napisz , że masz
    chorobę tropikalną na którąś zapadł np. na Bani (upppss Bali). Cytuję: "Utrzymać
    możliwość dokonywania aborcji w przypadku ciąży z
    uszkodzeniami płodu, będącej wynikiem gwałtu czy też stanowiącej
    zagrożenia dla życia kobiety."
    A przypadek Alicji Tysiąc to która to pozycja w Twoim cytacie ... trzecia Miły,
    trzecia.
    Nadto wypisujesz totalne głupoty przeczące wszelkim zasadom logiki wg. Twojego
    rozumowania dziecko pochodzące z gwałtu, uszkodzone ( nomen omen płód, a nie
    dziecko) tudzież zagrażające życiu matki nie czuje? Nie ma odczuć?
    Ojj proszę, przeczytaj ty kilka, a może nawet kilkanaście razy to co napiszesz a
    potem .........wciśnij delete.
  • Gość: WR IP: *.tkdami.net 12.10.07, 23:12
    Istotnie ale na pewien kompromis w sprawie aborcji poszedł nawet KK.
    Jednak to co wyprawia wściekły feminizm czyli próba uczynienia z
    aborcji środka antykoncepcyjnego nie mieści się w żadnych normach
    etycznych. A już obrona baby która ma pretensje do dziecka, że żyje
    jest po prostu karygodna. No i mamy stworzenie o przepięknej ksywie
    imię róży szalejące po forum, cierpiące na narcyzm, próbujące
    stworzyć wrażenie,że tylko ono i wyłącznie ono posiadło wszelkie
    mądrości w tej kwestii.
    Prawdziwą jest opinia, że feminizm współczesny zamienił ozdobę
    świata-kobietę w potwora.
  • Gość: Elżbieta Jagiełło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.07, 09:10
    Jestem feministką, walczącą. Bywam wściekla kiedy spotykam się z
    homofobią i seksizmem.
    Feministki nigdy nie dążyły do uczynienia z aborcji środka
    antykoncepcyjnego. Natomiast zawsze dążyłyśmy i dążymy do rzetelnej
    edukacji seksualnej nie podszytej światopoglądem. To ma być rzetelna
    wiedza medyczna! Nie popieram uczenia edukacji seksualnej przez
    katechetów w szkołach na lekcjach religii. Jestem zła kiedy zaleca
    się dziewczynom stosowania kalendarzyka i mierzenia temperatury
    (ruletka watykańska).Uważam, że jest to metoda nieskuteczna dla
    młodych kobiet, dlaczego? Chętnie podyskutuję o tym jeżeli
    forumowicze wyrażą zainteresowanie tym tematem. Uważam, że jeżeli
    nie byłoby niechcianych ciąż to nie byłoby aborcji!
    W kwestii praw reprodukcyjnych, feministki chcą:
    -dofinansowania środkow antykoncepcyjnych, szczególnie dla młodych
    kobiet, studentek
    -refundowania leczenia niepłodności
    -wprowadzenia możliwości sterylizacji (szczególnie jako szansa dla
    mężczyzn, dla regulowania swojej płodności. Sterylizacja jest
    obecnie zabiegiem odwracalnym),
    -zlikwidowania podziemia aborcyjnego, poprzez dostęp do legalnej i
    bezpiecznej aborcji w pierwszych tygodniach ciąży
    Czy tak myślą potwory? Zapraszam do dyskusji:)
    Z poważaniem
    Elżbieta Jagiełło
    www.elajagiello.blog.onet.pl

  • emy_grant 13.10.07, 13:24
    obrona baby która ma pretensje do dziecka, że żyje
    > jest po prostu karygodna

    Człowieku co ty bredzisz? Czy ty kiedykolwiek wysłuchałeś co ta kobieta ma do powiedzenia w tej sprawie? Jakie pretensje do dziecka? Odosze wrażenie że twoja znajomość sprawy jest na poziomie relacji "Faktu" czy "Super Expresu". Najpierw trzeba wysłuchać obydwu stron żeby się kusić o ocenianie kogoś. Mieszasz w tą sprawe feminizm i polityke z którymi to p.Tysiąc nie ma nic wspólnego. Setki kobiet "zalicza wpadki" i tuż po poczęciu nie są najszczęśliwsze z tego powodu, co nie oznacza że większość nie kocha swoich dzieci poźniej. Co się stało to się nie odstanie. Rzecz w tym że państwo olało tą panią zarówno przed, jak i po. Nikt nie wyciągnął do niej ręki mimo jej eksteremalnie trudnej sytuacji materialnej i zdrowotnej. Może cała sprawa nie miałaby miejsca gdyby w Polsce była prowadzona polityka prorodzinna a nie tylko szafowano hasłami. W wiekszości europejskich krajów(zwłaszcza w tych zgniłych moralnie) samotna, chora matka z trójką dzieci mogłaby liczyć na pomoc państwa nie w postaci śmiesznego becikowego, ale realnej pomocy. W UK, Holandii, Francji czy Belgii nie musiałby na pewno martwić o mieszkanie czy pieniądze na życie, bo w zgniłej Europie ludzie, którzy są naprawde w tak trudej sytuacji życiowej są utrzymywani przez państwo. To po pierwsze. Druga sprawa. Pojawianie się życia - kiedy zaczyna się człowiek według ciebie: po zapłodnieniu komórki, po jej podzieleniu, po zagnieżdzeniu sie komórki w macicy czy po pojawieniu się mózgu. Bo niektóre środki antykoncepcyjne działają w ten sposób że nie pozwalaja na zagnieżdżenie się komórki w macicy (pigułka antykoncepcyjna czy Postinor - środki w 100% legalne i powszechnie dostępne w Polsce). Obecnie z medycznego i prawnego punktu widzenia koniec człowieka następuje w momencie obumarcia jego tkanki mózgowej. Ciało może funkcjonować w 100% procentach ale jeśli nie działa mózg stwierdza się śmierć człowieka. O to nikt nie ma pretensji i nie walczy z pianą na ustach.
  • Gość: Imie róży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.07, 15:17
    Bardzo dziękuję, to już coś, nie jestem babą ale " stworzenim". Czuję się
    wyróżniona dziękuję, również za określenie że " szaleję" . Nie uzurpuję sobie
    niczego, ale mam prawo do wypowiadania własnego zdania, jak również dzielenia
    się prawdą, a nie pieprzeniem że baba i że nie zabiła... po raz kolejny
    mówię.......osobniku niedoinformowany ( a wielka szkoda że zabierasz się do
    wypowiadania bez poznania meritum sprawy), że państwo polskie zostało ukarane
    nie za to że nie zabiło dziecka Alicji Tysiąc ale za to, że nagminnie ma w
    odwłoku prawo, prawo które stanowią bądź co bądź jego reprezentanci. Sam wczoraj
    napisałeś, że ta kobieta miała prawo, bo spełniała ustawowe przesłanki zawarte w
    przepisach. Więc przestań pluć na nią i na innych, którzy wreszcie zaczęli
    skarżyć do TS państwo, które sobie bimba z własnego prawa a tym samym wykazuje
    wyjątkową pogardę dla swoich obywateli bez których bądź co bądź by nie istniało.
    Rozumiem że jesteś zwolennikiem ochrony życia od poczęcia ale to nie ma nic
    wspólnego z ewidentnym naruszaniem prawa. Pozdrawiam. ( Nie wątpię, że w
    zakresie prawa znacznie lepiej wyedukowana niż Ty WRze).
  • Gość: puma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 10:43
    Ciekawe, co sobie o tym wszystkim pomyśli córka p. Tysiąc jak dorośnie.
    Najpierw mamusia chciała ją wyskrobać, a potem jeszcze na niej zarobiła tysiące
    euro.

    P.S. A tak w ogóle, jak nie można zachodzić w ciążę z uwagi na stan zdrowia, to
    po prostu nie trzeba się bzykać albo trzeba stosować antykoncepcję (chyba z tym
    nie ma dylematu moralnego, religijnego itp. p.Tysiąc skoro nie miała oporów
    przed skrobanką)lub wypić szklankę zimnej wody. Oczywiście przed...
  • heterofob2 12.10.07, 20:41
    jak mam wysłać poparcie dla pani tysiąc, skoro żaden z podanych adresów nie jest
    jej? czy ktoś zna adres, na który mogę wysłać podziękowania dla tej wspaniałej
    osoby?
    --
    Aborcjaczy adopcja ze wskazaniem
  • Gość: Biedronka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.07, 08:46
    Czy mogłbyś napisac więcej o "Adopcji ze wskazaniem"?
  • Gość: heterofob IP: *.catv.broadband.hu 13.10.07, 14:42
    o adopcji ze wskazaniem dowiesz się z wielu forów dot. aborcji i adopcji.

    ja znam ten problem od jednej strony: dzieci z domu dziecka. matka, która nie
    może lub nie chce się zająć dzieckiem, ma trzy możliwości:
    1.
    adopcja zwykła - matka zrzeka się dziecka "w ciemno" i nigdy się nie dowie, co
    się z nim stało. (sama myśl jest dla mnie przerażająca).
    2.
    odda do adopcji ze wskazaniem, czyli sama znajdzie rodzinę, której odda dziecko.
    z prawnego punktu wiedzenia nie ma przeszkód, a wszystkie formalności
    ograniczają się do jednej, dwóch, góra trzech rozpraw. w praktyce jednak matki
    nie są informaowane o tej możliwości (przecież najlepiszej dla wszystkich:
    matki, dziecka i rodziny adoptującej), sama się domyśl, dlaczego.
    3
    matka oddaje dziecko do domu dziecka, ponieważ ma nadzieję, że kiedyś będzie w
    stanie dziecko odebrać i wychować (kiedy wyzdrowieje, kiedy znajdzie źródło
    utrzymania, kiedy zmoże alkoholizm, kiedy pozbędzie się męża-brutala...).
    niestety, najczęściej nie wraca nigdy, a dziecko gnije w bidulu.
  • heterofob2 13.10.07, 15:11
    acha: czwarta możliwość: matka porzuca dziecko (albo rodzi anonimowo). wtedy
    ląduje ono z miejsca w domu dziecka, bez szans na adopcję. (adoptować można
    tylko dziecko, którego matka si zrzekła).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.