Dodaj do ulubionych

Rondo turbinowe powstanie w Kielcach

  • 08.11.07, 21:09
    Wg mnie to te nasze ronda nie są spiralne, bo zjazd z nich jest z
    pasów wewnętrznych, a nie zewnętrznych jak na rysunku. Poza tym
    zastanawiam się czy tego typu ronda są zdefiniowane gdzieś w Ustawie
    Prawo o Ruchu drogowym czy jest to radosna twórczość drogowców? Czy
    takie skrzyżowanie ma prawo nazywać się skrzyżowaniem o ruchu
    okrężnym? Jak dla mnie to te dwa radomskie rozwiązania
    (rondo "Warszawskie" i to na ul. Limanowskiego) są mało praktyczne.
    jednak problemem jest to, że kierowcy ni emają pojęcia jak w ogóle
    keździć po rondach i pomimo namalowanych strzalek ukierunkowujących,
    jeżdżą po swojemu naokoło zewnętrznym pasem. Rzeczywiście dobrym
    rozwiązaniem byłyby w tym przypadku te "bambuły" :)
  • Gość: Arti IP: 82.139.55.* 08.11.07, 21:31
    Genialne rozwiązanie w swej prostocie. Zawsze uważałem, że gdyby z
    prawego pasa skręcano tylko w prawo, to rondo byłoby skrzyżowaniem
    niemal bezkolizyjnym. Jestem więc za takimi przeróbkami.

    Tym bardziej że mamy tak głupie przepisy Prawa o ruchu drogowym, że
    pierwszeństwo ma pojazd na pasie zewnętrznym (czyli z prawej strony)
    co wymaga wzroku kameleona od kierowcy pasa wewnętrznego, gdyż musi
    widzieć pojazdy w kącie od 90 stopni do ok. 150 st. czyli
    z "martwego pola"
  • 08.11.07, 23:28
    W Niemczech można zaobserwować, że do skrętu w prawo jest wytyczona
    osobna droga oddzielająca się jeszcze przed rondem i biegnąca po
    jego obwodzie jakieś, o jakieś kilka metrów od właściwego ronda.
    Pewnie jest 100 róznych rozwiązań, tylko tak jak ktoś napisał -
    należy zatrudnić specjalistow, a nie amatorów, którzy się bawią
    naszym kosztem.
  • 08.11.07, 23:02
    Kielce mają najnowsze pomysły w dziedzinie rozładowania ruchu, a my
    mamy...też najnowsze, tylko że przeznaczone do trochę innych miejsc,
    czyli koncepcję uspokojenia ruchu...Ja nie wiem, czy jest pomysł,
    żeby to miasto całkowicie uspokoić? Na całej linii? Jesteśmy
    pomiędzy prężnymi ośrodkami akademickimi W-wy, Krakowa, Łodzi i
    Lublina, tam kształcą się nasi ludzie, gdzie oni są? Kto nam te
    brednie wciska na każdym kroku...Rondo piękne koncepcyjnie, aż boli
    od oczywistych spostrzeżeń...I aż płakać się chce, jak się stoi na
    wyremontowanym za parę "baniek" gniotem na Wierzbickiej przy LeC.


    --
    "Internet ułatwia czynienie bliźniemu, co mu niemiłe."
    Stanisław Lem
  • 08.11.07, 23:31
    > Kielce mają najnowsze pomysły w dziedzinie rozładowania ruchu, a
    my
    > mamy...też najnowsze, tylko że przeznaczone do trochę innych
    miejsc,
    > czyli koncepcję uspokojenia ruchu...

    Widze, ze wypowiadasz sie posiadajac bardzo gleboki zakres wiedzy w
    temacie. Jedno skrzyzowanie wiosny nie czyni, zwlaszcza, ze na tym
    rondzie od wielu lat maja korki takie, jakie w Radomiu spotykamy na
    1 listopada. Biorac pod uwage tempo zapowiadane i to co dzialo sie
    do tej pory, to naprawde w Radomiu mamy raj. A koncepcja uspokojenia
    ruchu-widac nie masz pojecia na jak wielka skale jest to w Kielcach
    posuniete.

    > Ja nie wiem, czy jest pomysł,
    > żeby to miasto całkowicie uspokoić? Na całej linii? Jesteśmy
    > pomiędzy prężnymi ośrodkami akademickimi W-wy, Krakowa, Łodzi i
    > Lublina, tam kształcą się nasi ludzie, gdzie oni są? Kto nam te
    > brednie wciska na każdym kroku...Rondo piękne koncepcyjnie, aż
    boli
    > od oczywistych spostrzeżeń...I aż płakać się chce, jak się stoi na
    > wyremontowanym za parę "baniek" gniotem na Wierzbickiej przy LeC.

    No i mylisz terminy-co ma skrzyzowanie przy Leclercu do uspokojenia
    ruchu? Nic kompletnie. Na dodatek zalozenia przebudowy tego
    skrzyzowania byly zgola odmienne od efektu finalnego.


    --
    www.wojewodztwo.radom.pl/
    www.kochamradom.pl/
  • 08.11.07, 23:46
    redoxygene napisał:

    > No i mylisz terminy-co ma skrzyzowanie przy Leclercu do
    uspokojenia
    > ruchu? Nic kompletnie. Na dodatek zalozenia przebudowy tego
    > skrzyzowania byly zgola odmienne od efektu finalnego.
    >

    Pewnie, szanowny panie Ekspercie :) Nie jestem znawcą, lecz
    kierowcą, ale swoje wiem. Znam tzw. cząstkowe cele uspokojenia
    ruchu, czyli:
    Cele cząstkowe uspokojenia są następujące:

    - ograniczenie liczby i ciężkości wypadków oraz prędkości,
    - umożliwienie wszystkim użytkownikom łatwego osiągnięcia celu
    podróży,
    - ograniczenie hałasu i zanieczyszczenia środowiska,
    - rewaloryzacja funkcji społecznych przestrzeni publicznych,
    - uporządkowanie i zarządzanie parkowaniem.

    Jak widać, za cel nadrzędny przyjęto w Radomiu punkt nr 1, zresztą w
    połowie tylko -i to za wszelką cenę. Reszta zeszła na plan dalszy, a
    przecież głównie chodziło o kształtowanie zachowań komunikacyjnych.
    Wniosek nasuwający się osobie wcale nie z kręgu specjalistów i
    profesjonalistów- stanowiska piastują osoby niekompetentne, skoro
    zwykli użytkownicy dróg znajdują masę błędów. Bo dobry projekt to
    taki, gdzie masy są szczęślwe, a nie idealiści. A u nas - jak zwykły
    obywatel coś wtrąci, to zaraz ktoś naskoczy, że się nie znasz i
    spadaj- ot co.

    --
    "Internet ułatwia czynienie bliźniemu, co mu niemiłe."
    Stanisław Lem
  • 08.11.07, 23:56
    redoxygene napisał:


    > Widze, ze wypowiadasz sie posiadajac bardzo gleboki zakres wiedzy
    w
    > temacie. Jedno skrzyzowanie wiosny nie czyni, zwlaszcza, ze na tym
    [ciach]
    > No i mylisz terminy-co ma skrzyzowanie przy Leclercu do
    uspokojenia
    > ruchu? Nic kompletnie. Na dodatek zalozenia przebudowy tego
    > skrzyzowania byly zgola odmienne od efektu finalnego.
    >
    Zapomniełem posinformować Pana Eksperta :) o źródle - publikacji
    tadeusza Kopty z Zielonego Mazowsza...Pewnie też nie jest
    ekspertem :D dla radomskich drogowców. W owej publikacji
    czytamy: "[...] cele uspokojenia ruchu mogą być realizowane
    następującymi metodami uwzględniającymi interdyscyplinarny charakter
    koncepcji uspokojenia ruchu: [...] ograniczeniami przepustowości,
    organizacją ruchu (zarządzaniem ruchu i parkowaniem w aspekcie
    uspokojenia ruchu)". Nie wiem, jak dla Eksperta, ale dla mnie to
    obrazek z Wierzbickiej...Tyle, że jak wspomniałem w poniżej, cała
    realizacja zatrzymała się w połowie drogi.

    --
    "Internet ułatwia czynienie bliźniemu, co mu niemiłe."
    Stanisław Lem
  • 09.11.07, 01:46
    Odpowiem ci tak-najwiekszym problemem jaki wystepuje w naszym
    miescie jest brak zaangazowania obywateli, w tym przypadku zwlaszcza
    kierowcow, w prace koncepcyjne. Wynika to z dwoch rzeczy-braku checi
    MZDiK, ale przede wszystkim braku checi wlasnie kierowcow. Jesli
    bylby ustawiczny nacisk spoleczny, MZDiK takze musialby zmienic
    swoje przyzwyczajenia. Problem nie twki w braku specjalistow. Bowiem
    wlasnie wielu NIEspecjalistow jest w stanie zaproponowac madre
    rozwiazania. Problem tkwi li tylko w braku odpowiednich konsultacji
    spolecznych, a takze przekonaniu o nieomylnosci.

    Co do twojej wypowiedzi-wyrwales cos z kontekstu i probujesz
    udowodnic, ze celem przebudowy skrzyzowania bylo uspokojenie ruchu.
    Uspokojenie ruchu nie jest tozsame z "poprawa bezpieczenstwa". W
    Radomiu jedynymi miejscami gdzie prowadzi sie czesciowo te polityke
    jest srodmiescie. Wszystkie inne przebudowy jedyne co maja na celu,
    to zwiekszenie bezpieczenstwa, a to jest zupelnie co innego niz
    stricte okreslone "uspokojenie". Skoro juz zacytowales strone ZM, to
    wykaz troche inwencji, pedu do wiedzy i przeczytaj ze zrozumieniem
    cytowany artykul i odpowiedz sobie-jakie sa cele posrednie,
    bezposrednie, metody, srodki wprowadzania UR i zrozum, ze o UR nie
    mozna mowic wtedy, kiedy omawiasz jeden z dziesiatek jego aspektow,
    bo jest to pojecie calosciowe. I nijak nie mozna go powiazac ani ze
    skrzyzowaniem T-W-W (tak ze stanem faktycznym, jak i zalozeniami
    projektu, ktorych starasz sie nie dostrzegac), ani z zadnym innym
    budowanym obecnie czy projektowanym skrzyzowaniem w miescie.


    --
    www.wojewodztwo.radom.pl/
    www.kochamradom.pl/
  • 09.11.07, 02:07
    Wracajac do Kielc-na opisywanym rondzie H-G krzyzuje sie 5 ulic. W
    zeszlym roku uspokojono ruch na jednej z nich (Paderewskiego;
    wczesniej wiodla normalny tranzyt, taki jak w Radomiu ulica
    Malczewskiego), stawiajac dokladnie na jej srodku znak zakazu ruchu
    z wylaczeniem komunikacji publicznej (tak jak u nas proponuje sie
    zrobic z Placem Kazimierza), co pozostawilo na niej ruch tylko
    lokalny, a druga z nich, wlasnie ta, ktora sie korkuje (Czarnowska)-
    zostanie, jak pewnie przeczytales, calkowicie wylaczona z ruchu w
    ciagu 2 lat, a poruszac beda sie po niej mogly tylko autobusy. Rondo
    to bedzie obslugiwalo praktycznie tylko lokalny ruch srodmiescia. Wg
    mnie, to jest wlasnie uspokojenie ruchu. Wg ciebie zas, to w Radomiu
    sie uspokaja ruch, a w Kielcach stosuje supernowoczesne rozwiazania
    poprawiajace plynnosc ruchu. Coz, troche nas widac rozni.


    --
    www.wojewodztwo.radom.pl/
    www.kochamradom.pl/
  • Gość: Ekspert IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.07, 14:35
    Jak masz w Radomiu taki raj to powinieneś latać po mieście na golasa.
  • Gość: Brx77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 12:42
    No i co z tego ze powstanie. Co nas Radomian to obchodzi?
    Ciezko zrozumiec ehh...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.