Dodaj do ulubionych

Odpowiedzialność ezoteryka

13.10.14, 22:21
W roku 1953 roku, przeprowadzono eksperyment międzygatunkowy: trenerka przez kilka miesięcy przebywała z delfinem, ucząc się jego języka. Najpierw musiała zdobyć zaufanie istoty, potem nawiązać z nim bliskie przyjacielskie kontakty, aby móc przeprowadzić ekseperyment naukowy...
Po zakończeniu eksperymentu, kobieta spokojnie wróciła do domu. Delfin – popełnił samobójstwo....
W Chinach uważano (przynajmniej, dawniej), że ten, kto uratuje inną istotę od śmierci, ponosi za niego odpowiedzialność do końca dni swoich.
Do czego prowadzę? Każda istota, która znajduje się w stanie wyższego rozwoju w stosunku do innych istot, ponosi większą odpowiedzialność. Im większe możliwości, tym więcej odpowiedzialności!
Co obserwujemy w przypadku stosunków istot stojących na wyższym poziomie rozwoju duchowego (czytaj: ezoteryk) z istotami pozostającymi na nizszych poziomach rozwoju ale pragnącymi udoskonalenia (czytaj: klient)?
Ezoteryk nie dość że uważa się za kogoś lepszego od swoich klientów, proponuje im nauki swoje za całkiem solidne wynagrodzenie, za co będzie pouczał, krytykował , wytykał poprzednie wcielenia, wskazywał im, jak mają żyć i co robić, co myśleć, czego nie myśleć , za co posypywać głowę popiołem i tak dalej.
Krótko, filozofia owa wywodi się bezpośrednio z podwórka kościelnego, gdzie każdy byle prostak po ukończeniu seminarium uważa się za usta Boga i nabywa praw do spokojnej egzystencji kosztem zwykłych obywateli (czytaj: gorszych ludzi), których obywateli jedynym prawem jest słuchać z wyrazem podziwu na obliczach słów pasterza swojego, przynosić dary owym lepszym od siebie niczym Fafik kapcie swojemu panu, oddawać dziesięcinę tytułem rezerwacji miejsc w raju oraz inne opłaty z racji bycia na niższych topniach rozwoju duchowego....
Ezoteryk tak samo, po ukończeniu kilku kursów, ewentualnie odbyciu kilkutygodniowej wycieczki objazdowej do Indii, Nepalu czy coś w tym rodzaju, a jeszcze nie daj Boże postów i głodówek, uważa się za Alfa I Omegę, żywe bóstwo co dokonało na Ziemię zstąpienia :-)
Ezoteryk dokonuje ingerencji w życie inych, których zyczy sobie ulepszać, no i z których pobiera sowite opłaty (darujmy sobie wymianę energii, dobrze?) za „pomoc”. Odrzucając na bok całą hipokryzję zwykłego biznesu handlu wartościami niematerialnymi w zamian na wartości całkiem konkretne, materialne – pragnę przypomnieć wszystkim ezoterykom o tej ogromnej odpowiedzialności, któa ponoszą w stosunku do osób w życie i umysły (ba, dusze!) ingerują, włażą z butami, penetrują, bezwstydnie wypytują, pouczają, krytykują... zresztą, już było o tym...
Zastanówcie się wy wszyscy, którzy tak bardzo lubicie rozprawiać o czyjejś karmie, o czyichś błędach w tym i poprzednich wcieleniach: czy wy teraz, w tym obecnym wcieleniu nie popełniacie czasem tragicznych błędów, stawiając siebie w roli lepszych od innych, nauczycieli, co obdzierając swoich klientów z ciężko zarobionych pieniędzy, szukających i oczekujących pomocy od was, a potem – umywając ręce od wszelkich ewentualnych następstw waszych działań, zrzucając całą odpowiedzialność na samego klienta - A może warto zacząć zastanawiać się nad własną Karmą?
Edytor zaawansowany
  • wadim.zarski 14.10.14, 08:30
    Piękna przemowa. Historia z delfinem, pouczająca. Łatwo przyznać Ci rację, wręcz inspirujące wystąpienie.
    Ale ponieważ już się trochę znamy :-) Mam swoje ale. I nie jest to forma krytyki, jak można by to odebrać, co szersze spojrzenie na tą sytuację. Bo na pewnym poziomie masz 100% racji. A na kolejnym trochę się ona rozmywa, do rzeczy.
    Ja nie uważam się za Alfę i Omegę, twój ton jest bardzo radykalny i można odnieść wrażenie, że jest do każdego kto dotknął wiedzy ezoterycznej i że sam ten fakt już jest wart potępienia. Moim zdaniem jesteś zbyt surowa.
    Nie bronię tu nikogo, kto z premedytacją oszukuje ludzi. kto świadomie manipuluje czyimiś emocjami aby jedynie, tylko i wyłącznie naciągnąć go na pieniądze. To jest niegodne i takie osoby należy wyłapywać i uniemożliwiać im takie praktyki.
    Jednak odniosę się również do twojego radykalizmu. To co powiem jest kontrowersyjne i zapewne wzbudzi w osobach i tobie różne reakcje. Jest to moje doświadczenie i doświadczenie innych osób, jednak nie jest to absolutny dowód na istnienie tego jako absolutnej prawdy. To kiedyś zwróciło moją uwagę i po po prostu to wnikliwe studiowałem.
    Wszyscy jesteśmy potrzebni tacy jacy jesteśmy, Taka krytyka nie zmieni zbyt wiele, bo wszyscy jesteśmy potrzebni. Osoba która oszukała kogoś wypełnia wolę Boga. Osoba oszukana wypełnia swoją wolę dana jej od Boga. Czyli każdy kto został oszukany sam zapracował na to oszustwo. Czym? Niewłaściwym światopoglądem: osądzaniem siebie lub innych, nienawiścią do siebie lub innych, wymuszaniem bez wewnętrznej refleksji tego czego chce na innych, próbą zmiany świata, zamiast zmiany siebie. I jest dużo innych powodów, ale skupmy się na tym ostatnim.
    Piszesz o tym, że My ezoterycy (ja też się do nich zaliczam) mamy wielką odpowiedzialność. Zgadzam się z tobą w 100%. Ale również każdy człowiek jest w 100% wielce odpowiedzialny za siebie i za sposób jaki żyje. Czy posiadanie wiedzy powoduje większa odpowiedzialność? I tak i nie, bo wiedza to również wiedza o tym co możesz a czego nie. Każdy jest za siebie odpowiedzialny. Nie znajomość praw Boskich nie zwalnia Cie z tego, że one działają. Tak samo jest z prawem ludzkim. Gdzie jest błąd w takim razie? Czemu wszyscy nie znamy prawa Boskiego, bo jest to potrzebne duszy do duchowego rozwoju.
    Możesz piętnować bożka mamonę, ale on tu nie jest winny. Możesz piętnować ezoteryków, wiedzę, to też nie jest winny. Skupianie się, na niesprawiedliwości nie wiele zmienia, ale skupienie się na rozwiązaniach, daje dużo więcej.
    Mój apel do wszystkich Ezoteryków i wszystkich innych. Skupiajcie się na rozwiązaniach. Jak mieć w sobie trochę więcej współczucia, pewności siebie, wytrwałości. Sprawiajcie aby świat wokół was mógł czerpać inspirację, inspirację do zmiany i rozwoju w lepszą istotę, leprzego człowieka.
    Odpowiedzialność dla mnie i żeby było jasne, nie narzucam tego nikomu, jedynie pokazuję mój model działania. Odpowiedzialność związana z wiedzą, którą posiadam to przekazywanie jej innym. Podobnie, celowo piszę podobnie, jak Sokrates uczył innych aby byli bardziej refleksyjni, bardziej empatyczni, bardziej dobroduszni itp. Bo sam taki był. Nie osadzaj, nie pouczaj, nie neguj. Inspiruj, nauczaj, pochwalaj to co jest warte pochwalenia. Bo twoje myśli kreują twoją rzeczywistość, jesteś zgorzkniały, takie generujesz wokół siebie środowisko. Jesteś przepełniony inspiracją, duchowym spokojem, dobrodusznością i pewnością siebie, takie środowisko masz wokół siebie.
    Zmiana tego jednego wektora czasem wystarczy aby być tam i tym kim się pragnie być. Często krytyka innych wynika z tego, że mają coś czego my nie mamy i nie robimy nic aby to w sobie zbudować, chociaż mamy potencjał i możliwości. Ty już wiesz co to jest baba503jaga.
    Karać ma prawo ten kto umie się troszczyć (o siebie w 100%). Siergiej Łazariew i (Wadim Żarski) :-).
    Pozdrawiam
  • baba503jaga 15.10.14, 10:48
    "Zanim osądzisz mnie i moje życie , włóż moje buty , przejdź ścieżki życia , które ja przeszłam , przeżyj moje bóle , smutki i cierpienia...
    Wytrwaj tyle , ile ja wytrwałam, upadnij tam, gdzie ja upadłam i podnieś się tak, jak ja się podniosłam..."

    Do osądzisz dodam: zaczniesz mnie pouczać, doradzać mi .... I oczywiście, nie kieruję tego cytatu wyłacznie do ezoteryków: każdy mądrala powinien zastanowic się, zaniem zacznie rozprawiać o czyjejś karmie, błędach, co kto ma robić i tak dalej...
    Ezoteryka wyrasta z tej samej ułudy, co religie, a ezoterycy są tak samo w pajęczynie Maru i nieświadomie jej służą, jak i kapłani wszelkiej maści. Religia szkodliwa jest właśnie dlatego, że odbiera człowiekowi wolność i zastępuje głos wewnętrzny, intuicję, potrzebą słuchania rad innych, których uważają za swoje autorytety. Tym samym, robi się z człowieka posłusznego niewolnika, który ma słuchać i wykonywać rozkazy: ot, takie wojsko cywilne!
  • wadim.zarski 15.10.14, 12:32
    Podobają mi się te nasze polemiki :-) Wspaniale mnie inspirujesz. I nie jest to komplement na załagodzenie czegoś, stwierdzam to co jest rzeczywiste w moim świecie.
    Po raz kolejny twoja odpowiedź jest tak ulotna, że trudno jest ją odnieść do czegokolwiek co napisałem, ale ponieważ jesteś dobra w strzelaniu długich piłek, to ja będę dobry w ich łapaniu :-)
    Cytat, ponownie inspirujący. Moja odpowiedź: Spróbuj mojej opowieści :-) Jak mamy się licytować na trudna drogę to możemy sobie powalczyć, zobaczymy co z tego wyjdzie. I nie chodzi mi o to aby się chwalić kto miał gorzej, bo z takiej wygranej nie ma żadnej satysfakcji. Ale fakty to fakty. Jeśli Ci na tym zależy, poproś a podam Ci moją historię najlepiej jak umiem, z najbardziej obiektywnej pozycji percepcyjnej jaką mam.
    Co do dalszego krytykowania religii i ezoteryki. Patrzysz na jedną stronę medalu. Z mojej perspektywy wynika, że to czego byś chciała, to zostać buddyjskim ascetą przebywającym w wiecznym stanie oświecenia. Tam jest wolność od wszystkich tych "Marowych" klimatów.
    Chcesz obwiniać i osądzać religie i ezoteryków za taki stan rzeczy to twoja droga. Polecam Ci obejrzeć Anthonego de Mello. Na swoim warsztacie mówi o tym żeby niczego nie przyjmować na wiarę, tylko badać skrobać, wnikać, testować itp. Wtedy zdejmujesz bród i wyciągasz dla siebie to co służy. Ty wolisz skupiać się na tym jak wiele osób w ezoteryce i religii jest brudnych, sama mi napisałaś, abym przyjrzał się Matce Teresie, że z niej nie była taka święta. No nie była, ale Ja patrzę na to w czym była dobra i to kopiuję do swojego życia, a bród? Przyglądam się mu i sprawdzam gdzie go mam i się z niego "myję".
    To że społeczeństwo jest manipulowane, to jest fakt :-) Ale większość ludzi chce być manipulowana bo nie wie, ze jest inna alternatywa, lub nie chce wiedzieć. To super, że zwracasz im na to uwagę. Ale oni nie chcą słuchać takiej retoryki, bo nie widzą rozwiązań. Nie dajesz w swych wypowiedziach rozwiązań, co będzie dalej, jak wezmą niebieską pigułkę. A okazuje się, że jest trud, alienacja, wyszydzanie. I szansa na prawdziwe szczęście. Ja w swojej pracy skupiam się, na tej miłości, szczęściu, radości, ale nie pomijam tego, że będzie dużo wyzwań, ale z nimi będzie radość, gdy się te wyzwania przejdzie zwycięsko :-)
    Więc będzie wojsko, będzie totalna wolność, będzie relaks, będzie trud drogi, będzie radość zwycięstwa. Jednak to nie jest pouczanie, to moje wnioski, moje postrzeganie. Moje życie. :-)
  • tuman76 15.10.14, 12:55
    Przygotowywana ustawa przez Unię Europejską zrobi porządek z takimi szarlatanami , niekonwencjonalnymi uzdrowicielami , oszustami itd. Niektórzy niech nie zapomną ,że ich czekają jeszcze procesy sądowe o odszkodowania.
  • wadim.zarski 16.10.14, 09:32
    Rozumiem, że jesteś za ograniczeniem wolności. Przypominam Ci, że Polacy walczyli o wolność, od zawsze i twoje teksty są przeciwko idei wolności. Co stawia Ciebie jako tego co nawołuje do zdrady kraju i dobrowolnemu poddaniu się okupacji. Pomyśl o tym.
  • baba503jaga 16.10.14, 09:51
    ??? Rozumiem, że to żart. :)
    A tak nawiasem, uważasz się za Polaka czy Człowieka?
  • l.george.l 16.10.14, 14:21
    Czy sprzedawanie emerytom patelni wartej stówę za dwa tysiące to przejaw wolności gospodarczej czy najzwyklejsze złodziejstwo? Można wyjść z założenia, że każdy ma swój rozum i to jego sprawa, czy da sobie wcisnąć kit. Podobnie jest z Twoją numerologią, regresingiem i całą kitologią, która służy wyłudzaniu pieniędzy. Może to jednak słuszne, by przepisy nie zezwalały na żerowanie na ludzkiej naiwności.
  • wadim.zarski 16.10.14, 16:07
    Zawsze miałem tendencje do wkładania kija w mrowisko :-) Narozrabiałem, więc posprzątam. Pozwoliłem sobie polecieć za emocją, wracam do Tu i teraz.
    Unia Europejska zrobi z nami porządek. Przypominam Ci, że prawo które ona uchwala, my musimy jeszcze przyjąć. A mój emocjonalny wybuch dotyczył tego, że ta "wspaniała" UE, poza tym, że współsponsoruje takie rzeczy jak budowa autostrad i innej infrastruktury, próbuje wprowadzić zakaz sprzedaży naturalnych leków, oraz narzucić wiele restrykcji prowadzących do zmniejszenia wolności ludzi. Dlatego między innymi tekst tumana76 mnie zirytował. Do tego ulało mi się, bo już jakiś czas atakują mnie krytyczne komentarze kilku osób, między innymi tuman76, i.george.i oraz kilka innych osób. I przykre jest to, że nie robią tego w sposób kulturalny, co wiem, że jest umowne. Jednak zaliczają się do tak zwanych haterów. Mimo, że puszczam to mimo uszu, tym razem przesadziłem. udało wam się sprawić mi ból jednak. Na szczęście, to jest chwilowe, a wy żyjecie w swoich światach dalej :-) Wracam do mojego kochanie, córeczki i moich przyjaciół, którzy mnie wesprą, bo ten świat wybieram. Ale dzięki za lekcję życiową.
  • baba503jaga 15.10.14, 15:26
    Wadimie, ciekawi mnie, dlaczego tak osobiście odbierasz moje wpisy ? :)
    Ja piszę to, co chciałabym przekazać innym i dla tych, co rozumieją moje wypowiedzi.

    Nie, nie chciałabym być buddystką i przebywać w stanie wiecznego oświecenia. W ogóle nie rozumiem, po co tyle hałasu o to oświecenie: Prawda jest wyjątkowo prosta, Miłośc jest najwyższą prawdą. :)
    Kiedy ludzie do tej prawdy (która ich wyzwoli:))) dojrzeja, na Ziemi zapanuje kraina wiecznej szczęśliwości .
  • wadim.zarski 16.10.14, 10:11
    Zawsze odbieramy rzeczy osobiście. Wolała byś abym był bez emocjonalnym robotem. Ty reagujesz emocjonalnie, a moje komentarze zawierają w sobie emocje, to jest dla mnie ta wolność, to jest miłość o której piszesz teraz. Zadaje pytania, przedstawiam swój punkt widzenia, bo jestem, czuję, pragnę lepszego świata, który tworzę i robię to po swojemu. Trudno mi czasem dostrzec co jest twoją motywacją, dlatego pytam, znajduje najbliższe mi określenia. Nie chcesz być buddą ok. Teraz wiem jaki masz do tego stosunek. Tylko tyle :-)
    Wiesz czemu tak chętnie podejmuje z tobą polemikę? Bo jesteś Ciekawym człowiekiem, a jak poznaje kogoś takiego w swoim życiu to chce taką osobę poznać, aby się nauczyć, jak jest zbudowany twój świat. Jestem pasjonatem ludzkiej psychiki, duszy, tego co Boskie w nas. Poznaję siebie również poprzez innych. Ty mi możesz coś dać, jeszcze nie wiem co, ale jestem bardzo ciekaw. Jeśli zakończysz tą polemikę teraz, zrozumiem. Ale jesteś cudowna istotą, dla mnie wyjątkowo ciekawą.
    Twoje zdanie:
    Ja piszę to, co chciałabym przekazać innym i dla tych, co rozumieją moje wypowiedzi.
    Ja chce ją zrozumieć, tak dokładnie jak się tylko da, mam pytania, mam uwagi. Ale czy na tym nie polega prawdziwe zainteresowanie? prawdziwa miłość, na prawdziwym zanurzeniu się w drugą duszę i "dotknięcia jej boskości" a nie maski jaka prawie każdy człowiek nosi?
    A co do tej krainy wiecznej szczęśliwości, to moim zdaniem to jest utopia. Kiedyś miałem kienta, podczas hipnozy nieszczęśliwa osobę przeniosłem do wymyślonego świata, gdzie co prawda, ludzie wiedzieli, że istnieje zło, ale nie mieli żadnego dostępu do zachowań negatywnych. I poprosiłem tę osobę aby sobie wyobraziła, jak mija 5 lat jej życia w takim środowisku. Szybko poprosiła mnie abyśmy wrócili do naszej rzeczywistości. Dlaczego zapytałem, przecież tego chciałaś? Wadim tam jest nudno!!!, Jej poczucie, że jest nieszczęśliwa, przestało istnieć :-) Czasem jest tak prosto :-)
    I ponownie się z tobą zgadzam, miłość jest najwyższą prawdą, ale jeśli chcesz ją pozbawić dualnej części (nienawiści) to całe, życie na ziemi nie ma sensu. Pokonywanie swoich ograniczeń, zrozumienie swojej złości, żalu i skierowanie z tych negatywnych emocji energii na działanie w kierunku pozytywnych rozwiązań dla człowieka daje mu szczęście. Przezwyciężyłem wiele w swoim życiu i to mnie napawa dumą i radości, dlatego już teraz w większości sam sobie stawiam wyzwania :-) i to jest dla mnie wolność, nie być niewolnikiem nieznanego losu. To ja jestem kreatorem i mistrzem swojego życia, za które biorę pełną odpowiedzialność.
    To jest to co ja chcę przekazać, czy ktoś to zrozumie? Nie wiem, ale jeżeli kogoś to zainspiruje, to ja będę szczęśliwy. Mnie ktoś kiedyś tak zainspirował. Ta osoba nawet o tym nie wie, ale nie o to chodzi, bo mnie nie są potrzebne same pochwały, mnie wystarczy, że jestem tą osobą którą pragnę być i z dumą, honorem, radością i popełnianymi błędami kroczę przez to życie szczęśliwy. jeśli ktoś chce dołączyć, zapraszam. Ktoś chce mnie opluć, zapraszam, ktoś chce mi podziękować, zapraszam. Bo Ja kocham to życie w całości, takie jakie jest, ale czasem, pragnę aby było inaczej i wywieram wpływ. A czy to jest właściwy wpływ to się dowiem po śmierci :-) Póki co robię co w mojej mocy aby był to wpływ najbardziej inspirujący do pozytywnych zmian u każdego napotkanego człowieka.
    To nie jest personalnie do Ciebie i jest :-)
    Ps. Teraz już wiem co to jest co mnie tak w tobie zainteresowało :-) Dziękuję Ci za to :-)
  • tuman76 16.10.14, 10:39
    wadim.zarski
    piszesz
    "Rozumiem, że jesteś za ograniczeniem wolności. Przypominam Ci, że Polacy walczyli o wolność, od zawsze i twoje teksty są przeciwko idei wolności. Co stawia Ciebie jako tego co nawołuje do zdrady kraju i dobrowolnemu poddaniu się okupacji. Pomyśl o tym."

    Ja piszę
    Przygotowywana ustawa przez Unię Europejską zrobi porządek z takimi szarlatanami , niekonwencjonalnymi uzdrowicielami , oszustami itd. Niektórzy niech nie zapomną ,że ich czekają jeszcze procesy sądowe o odszkodowania.


    Coś Ci się pomyliło albo nie rozumiesz wolności ,albo nie rozumiesz tego co robisz
  • wadim.zarski 16.10.14, 16:23
    Masz rację, nie rozumiem wolności tak jak Ty. Według mnie jesteś przeciwko wolności. Dlatego tak ostro to skomentowałem. Bo każdego, kogo nie rozumiesz nazywasz szarlatanem itp. Wszędzie są ludzie uczciwi i nie uczciwi. Życzę Ci abyś któregoś dnia zobaczył, że to co robisz jest nic nie warte. Ja jestem wytrwały, buduję siebie i im więcej będziesz na mnie lżył, tym silniejszym się stanę. Ale przez to czyni Cię tym, który mi pomaga. Dziękuje Ci za asystowanie w mym wzroście. Czasem się potknę, ale ja umiem wstawać. A Ty wiesz co to jest stać dumnym z siebie? Jak to jest kiedy twoja żona patrzy na Ciebie i mówi: Jesteś najwspanialszym człowiekiem jakiego znam. I słyszysz to co najmniej raz na 2 tygodnie. Ja w takim świecie żyję i jestem dumny z tego. A jeden mój emocjonalny wybuch i błąd, tylko mi pokazuje co jeszcze mam naprawić.
    Dzięki i Pozdrawiam :-)
  • baba503jaga 16.10.14, 10:41
    Nie, to nie jest utopia. To jest to, co potocznie nazywamy rajem i ten stan duszy istnieje naprawdę . Nie musisz mi wierzyć.
    Czy miałeś kiedyś w życiu zdarzenie, kiedy zapomniałeś czegoś lub o czymś? Potem, nagle przypomniałeś sobie gdzie ta rzecz leży bądź przypomiałeś sobie zdarzenie z dawnych lat, i wtedy myślisz: jak mogłem o tym zapomnieć???? Otóż, ludzie "zapomnieli" tego stanu szczęsliwości w wyniku pewnych zdarzeń na tej planecie. Biblia opisuje te zdarzenia jako
    raj utracony". David Icke podejrzewa działania reptylian.... Rudolf Steiner napisał: "Wydarzyło sie coś złego". Jakkolwiek, jezeli nie jesteśmy w stanie dowiedzieć się ani zrozumieć, co właściwie sie stało, wiemy, jak zmienić ten stan rzeczy: możemy dążyć do powrotu "raju". Wszak przyciągamy do siebie to, czego bardzo pragniemy. :)
  • wadim.zarski 16.10.14, 17:05
    ??? Przecież to co napisałaś ująłem w poprzednim wpisie.
    Niejasno komunikujesz twój "raj" teraz to dookreśliłaś. Ale w poprzedniej wypowiedzi brzmiało to jak utopia.
    Cytat:
    Wszak przyciągamy do siebie to, czego bardzo pragniemy. :)
    i tutaj się z Tobą nie do końca zgodzę. Nie przyciągamy tego czego bardzo pragniemy. Przyciągamy to o czym myślimy. To wokół czego krążą nasze myśli. To kim i czym się otaczamy. Mój 85 letni klient pragnął całe życie wspaniałego związku i go nie miał, ale miał tylko ciągle był nieszczesliwy. Dopiero jak zobaczył dlaczego tak było zrozumiał, że popełnił wielki błąd. A jaki: Myślał, że jak będzie tego bardzo pragnąć to to się stanie. Był bardzo blisko celu, ale nie zrobił jednego, po kilku porażkach, nadal nic nie zmieniał w sobie, był taki sam. A chciał czegoś innego. Ale to one miały się zmienić, on był prawie nieskazitelny według niego!!! One były złe :-). Może to jest Ci to znajome?
    Ja też tak kiedyś robiłem. Ale ja zrozumiałem, 10 porażek i klasyczne podejście do sprawy. 0 efektu i 0 progresu. Zaawansowana wiedza, czasem wyśmiewana przez innych: 5 porażek (w czym ciągły widoczny i odczuwalny progres) i 1 sukces :-)
    Dla mnie ważne są efekty. A efekty biorą się z wiedzy. Ty masz informacje. Ja też zagłębiłem się w to co piszesz. Tylko ja staram się to właśnie zrozumieć i nie akceptuję odpowiedzi, ze nie wiemy co się stało. Przykład z życia. I teraz wiem, że możesz to podważyć, że to może być fikcja. Ale to jest moje doświadczenie i ono nie ma Cie do niczego przekonać. Moim celem jest inspirować, albo mi się uda albo nie :-). I nie tylko ciebie, ten wątek śledzi setki osób teraz :-)
    Moja córeczka maiła około 2 tygodnie, wszystko było idealnie, spała w nocy, nie płakała, chyba że miała pełną pieluchę, albo się nudziła, albo ja coś uwierało itp. No i mamy tę noc kiedy płacze, ale zadbaliśmy o wszystko, przewinięta, wybujana, wykołysana, wyprzytulana, a ona coraz bardziej płacze, zanosi się od płaczu. Mija 30 min. moje serce już jest całe prawie rozsypane, mojej żony też. Ale ja się nie poddam, bo nie ma żadnego wytłumaczenia!?! Jest, tylko jeszcze go nie znam. Jestem terapeutą, pracuję z ludźmi, jestem ezoterykiem. Mam narzędzia, pierwsze nie działa, drugie nie działa, dziecko płacze tak samo mocno. Biorę trzecie: Hipnoza. Mówię do mojej zony, zrobię Ci hipnozę (sam trzymałem Sonię na rękach i ją bujałem), Żona jest w transie i medytacji wyćwiczona, szybko weszła w trans. Poprosiłem ją aby wyobraziła sobie, że 4 letnia Sonia do niej podchodzi. Żona: Ok. Ja: A teraz zapytaj się czemu płacze. Mijają 2 minuty, żona roni łzę, Sonie w tym samym momencie uspakaja się i zasypia jak dziecko :-). Wyprowadzam żonę z transu i pytam: Co zrozumiałaś? Rozmawialiśmy o naszej relacji i o tym co jeszcze trzeba naprawić w niej do 3 rano. Żona dostała informację, że za dużo w nas żalu do siebie na wzajem i do naszych byłych partnerów.
    Czasem jest to tak proste, ale już wiem, że nie ma czegoś takiego, że nie jestem w stanie się dowiedzieć. Zgodzę się, że możesz nie umieć, ale wiedza jest, oraz są tacy, którzy mogą Cie jej nauczyć i nie jest ona tajemnicą. To, że mówimy, że się nie da, jest to moim zdaniem tylko wymówka.

    Ps. Jesteś uparta, to jest to co mnie inspiruje u innych. O przepraszam, przecież nie chciałaś tego na pewno wiedzieć ;-)
  • l.george.l 20.10.14, 23:57
    Niezłe bajeczki. I za to wyłudzasz od ludzi pieniądze? Za opowiadanie rzewnych historyjek? Dziecko płakało, bo miałeś żal do tej, którą bzykałeś przed żoną? Co to za pierdoły. Ktoś się na to nabiera?
  • wadim.zarski 21.10.14, 09:25
    Witaj :-)
    Hater ( spolszczony hejter) Osoba, która z zazdrości o czyiś sukces obrzuca Ją oszczerstwami. Taką definicje znalazłem. Wszędzie wszystko dąży do równowagi, jesteś tą negatywną siłą, która ciągnie ludzi w dół i ok. Jesteś potrzebny, aby Ci którzy są naprawdę wytrwali i dobrzy, tacy pozostali :-) Wszystko jest potrzebne, Ty też.
    Twój komentarz, jest prostacki i złośliwy. Nie rozumiesz za bardzo słowa żal, ale używasz żalu na każdym kroku. Żalisz się, że Ja mam coś, czego ty nie rozumiesz, żalisz się, że mnie się udało, a tobie nie, żalisz się, że ludzie są "głupi" a Ty nie i to Ci "głupcy" są szczęśliwi, pracują w pracy która jest jego pasją, mają piękne i zdrowe związki, radosne i zdrowe dzieci. Ja wolę być tym "głupcem" a tobie pozostawiam ego-racjonalizm i bycie ego-mądrym :-) . Żalisz się, że oni na pewno oszukują, bo to nie jest "normalne" !!! Że to nie jest możliwe. Bardzo mi przykro, że masz takie życie. Ale to Ty je z wytrwałością takie kreujesz. Obaj z nas są wytrwali :-) Ja wybieram dążenie do szczęścia osobistego, Ty do żalenia się, że tego szczęścia nie masz. Wolna wola.
    Każdy z nas jest ezoterykiem, ten wpis ma tytuł "Odpowiedzialność ezoteryka", bo każdy ma w sobie tajemnicę (ezoter - tajemny), z którą żyje i na swój sposób próbuje ją rozwiązać. Jak sprawić aby zarabiać więcej?, Jak sprawić aby schudnąć i nie mieć efektu jojo itd. itp. Chodzimy, pytamy, czytamy i znajdujemy odpowiedzi na te pytania, albo nie. Zajmuje się odpowiedziami i rozwiązaniami i daje mi to wspaniałe, pełne wyzwań, radosne i spokojne życie. Co prowadzi do tego, że zarabiam na tej wiedzy pieniądze :-)
    Kolega I.george.I jest moim wyzwaniem. Dokąd prowadzi to wyzwanie jeszcze nie wiem, ale po drodze dowiaduje się wielu cennych informacji o sobie i o świecie. Dzisiaj dowiedziałem się więcej o żalu. Dziękuję :-)
  • l.george.l 21.10.14, 10:08
    Nie mam czego zazdrościć. Na życie zarabiam uczciwie, nie krzywdząc nikogo, nie wyłudzając pieniędzy za wciskanie kitu. Miałem jednak okazję przekonać się, jakimi idiotami stają się ludzie po pseudoterapiach ezoterycznych i jak pustoszeją ich portfele. Ciężko ich potem z tego wyciągnąć.
  • tuman76 21.10.14, 11:48
    Wadim
    piszesz " Żona dostała informację, że za dużo w nas żalu do siebie na wzajem i do naszych byłych partnerów. "
    Dużo tych partnerów miała ? skoro piszesz takie już osobiste małżeńskie wyznania tu publicznie to może odpowiedz .
  • wadim.zarski 22.10.14, 09:38
    Acha, czyli jak Ja, pisze coś co jest osobiste, to oznacza, że ty masz prawo to opluć i wyśmiać. Hejter, na 100%. Nie wiesz co to jest partnerstwo i udany związek. Bo zapewne gdyby role się odwróciły, to nie był byś taki zadowolony ze swojej złośliwości. Tchórzliwie rzucasz takie teksty. Szkoda na ciebie czasu.
  • wadim.zarski 22.10.14, 09:32
    Ok. Czyli uczciwie zarabiasz. To super, ja też uczciwie zarabiam. A co z resztą, nie wspomniałeś czy masz, cudowne zdrowe dzieci, wspaniałą, seksowną, wspierającą, odnoszącą sukcesy zawodowe żonę, pracę która daje Ci satysfakcje, jest twoją pasją i radością, relacje z ludźmi które pozwalają Ci cieszyć się życiem tak, że czasem ilość radości przyprawia cię o wzruszenie. Czy zapomniałeś to dodać? Przemyśl sobie to.
  • l.george.l 22.10.14, 10:30
    Dokładnie jest tak jak piszesz. Mam piękną, seksowną żonę, wspaniałe uzdolnione, odnoszące sukcesy dzieci, praca sprawia mi satysfakcję. Jedyne nieszczęście, jakie mnie spotkało, to awaria samochodu. Pewnie muszę przeanalizować swoje relacje z byłymi partnerkami. Może coś było między nami nie tak i dlatego szlag trafił układ chłodzenia w moim samochodzie. A może suma liczb w numerze rejestracyjnym już od dawna wskazywała na to, że dojdzie do awarii?
  • wadim.zarski 22.10.14, 11:32
    Nie wierzę, Ci do końca, bo jesteś wredny i nieprzyjemny, nie ma w tobie za dużo empatii, ani zrozumienia. Szydzisz z tych, którzy są szczerzy i otwarci, więc czemu miał byś pisać prawdę. Bycie wrednym sprawia Ci przyjemność. A skoro tak jest to Ci do czegoś potrzebne. Nie obchodzi mnie twój samochód, bo to pewnie też wymysł. Bo nawet gdyby była w tym zdarzeniu informacja, to byś jej nie przyjął. Bo dla ciebie, czasem się coś psuje i takie jest życie, czasem ktoś ginie, bo takie jest życie. Jeżeli Ci to służy, to po co to zmieniać. Masz radość z bycia wrednym dla innych, to nie ma sensu tego zmieniać.
    Wolisz żyć w świecie, w którym na połowę rzeczy, które dzieją się koło ciebie nie masz odpowiedzi, to ok. Nie zmieniaj tego, bo po co. Bądź sobie hejterem jeżeli tak bardzo Ci to imponuje i służy, to żyj tak, po to mamy wolną wolę :-)
  • l.george.l 22.10.14, 11:45
    Wredny jestem dla takich jak Ty, dla wszelkiej maści psychomanipulantów, którzy wykorzystują ludzkie słabości dla własnych korzyści. Jak już wspomniałem, zetknąłem się z ofiarami takich jak Ty i wiem, ile wysiłku kosztuje wyciągnięcie ludzi z wahadlarstwa, bełkotliwych recytacji do wyższego ja, doszukiwania się w każdym zdarzeniu irracjonalnych wpływów. Nie dość, że komunikacja z takimi osobami jest utrudniona, to co jest w tym najgorsze, popadają w uzależnienie finansowe od tzw. nauczycieli. Łapy ucinać za coś takiego to za mało.
  • tuman76 22.10.14, 11:57
    Są psychomanipulatorzy co nawet swoje dzieci doprowadzają do choroby. I nawet swoje metody to na najbliższych stosują . Kłania się w takich przypadkach zawiadomienie w prokuraturze
  • l.george.l 22.10.14, 13:40
    A nawet do śmierci. Dlatego tak bardzo są potrzebne przepisy, które uniemożliwiałyby uzdrawiaczom po weekendowym kursie wyciągania kasy twierdzić, że cokolwiek leczą.
  • wadim.zarski 22.10.14, 21:16
    Po pierwsze, od leczenia jest lekarz. Więc twój argument jest słaby. Nigdzie nie napisałem, że ja kogokolwiek leczę. A stosowanie uogólnienia jest manipulacją.
  • l.george.l 22.10.14, 15:20
    Co to za ojciec, który kiedy dziecko zanosi się płaczem zamiast sprawdzić, czy nie ma wzdętego brzuszka, podwyższonej temperatury, obserwować czy nie sinieje, w tym czasie wprowadza w trans jego matkę i dyskutuje z nią o byłych kochankach? Przecież to jakiś patologiczny przypadek, a dziecko być może jest w niebezpieczeństwie.
  • tuman76 22.10.14, 16:31
    Mnie też się tak wydaje iż dziecko jest w niebezpieczeństwie a ojciec dziecka powinien być poddany diagnozie lekarskiej.
    Gdyby ktoś znał bliższe dane tego człowieka to proszę o info
  • tuman76 22.10.14, 17:29
    Czy to może ten człowiek?
    www.ewadim.pl/
  • wadim.zarski 22.10.14, 21:29
    Podawanie stron komercyjnych jest zakazane na forum :-) Skory ty tak postępujesz, to reklamujesz stronę i osoby, które ja prowadzą. Sam napiszesz do admina o usunięcie tego wpisu :-) Czy wolisz abym Ja to zrobił :-) Nick zobowiązuje co tuman76 :-)
  • wadim.zarski 22.10.14, 21:23
    Jeżeli wam się nudzi i chce wam się latać po sądach, to życzę miłej zabawy :-)
    Przeinaczyłeś i wypaczyłeś, to co napisałem wcześniej, możesz sobie manipulować do woli hejterze. Piszesz pomówienia i projektujesz własne iluzje. Moje dziecko jest pod opieką lekarza i swoich rodziców. A twoje zarzuty są wyssane z palca. Jak będziesz pisać wniosek czy skargę na Policji, to nie zapomnij podać swoich danych i loginu którym się posługujesz tutaj. Nigdy nie wiesz jak może się potoczyć ta sprawa sadowa :-)
  • wadim.zarski 22.10.14, 21:30
    Nie życz drugiemu co tobie nie miłe :-)
  • tuman76 22.10.14, 22:38
    Zapoznaję się teraz ze wszystkimi wpisami twoimi na forum.
  • wadim.zarski 23.10.14, 00:10
    Super, to będzie już nas dwóch którzy tego dokonali :-) Nigdy nie wiadomo, może coś cię zainspiruje ;-) Jest tam sporo ciekawych i mądrych informacji. O mojej skromności na przykład :-) Inspirujących poszukiwań.
  • kermith 11.01.15, 11:43
    Sama nigdy w życiu nie uczestniczyłaś w takich praktykach a wymądrzasz się. język jakim się posługujesz wskazuje na osobę o niskiej samoocenie. Nie masz żadnych wartości duchowych ani odniesienia do nich. Lejesz wodę by tylko dać upust swoje wodolaniu by zaistnieć na necie

    baba503jaga napisała:

    > W roku 1953 roku, przeprowadzono eksperyment międzygatunkowy: trenerka przez ki
  • baba503jaga 11.01.15, 13:07
    kermith napisał(a):

    > [b]Sama nigdy w życiu nie uczestniczyłaś w takich praktykach
    Jak miło że tak dobrze mnie znasz i co robiłam a czego nie robiłam w swoim życiu :)))
    Pozdrowionka!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka