Dodaj do ulubionych

Zaburzenia hormonów płciowych a medycyna naturalna

20.09.19, 12:30
Z jakich konkretnie dziedzin medycyny naturalnej/ bioterapii ma skorzystać ktoś z zaburzeniami hormonów płciowych ? Nie mam miesiączki od ponad pół roku, z badań wynika że to zaburzenia hormonalne, jedne hormony organizm wytwarza w za dużej ilości, inne w zbyt małej. Czy za pomocą Reiki, bioenergoterapii lub też innej metody uzdrawiania da się te wartości zrównoważyć ? Ile czasu i ile zabiegów zajęłoby przywrócenie pacjenta do stanu normy ? Temat zaledwie naszkicowany, ale jeśli pojawi tu się jakiś wartościowy dyskutant ( może lekarz/naturoterapeuta ) to postaram temat przybliżyć ( jeśli nie tu to na priv ).

Edytor zaawansowany
  • olek13 20.09.19, 15:45
    Czary nie działają. Czary są do dojenia naiwnych.
    Szukaj pomocy u dobrych lekarzy, może w klinice specjalistycznej?
  • irys9 20.09.19, 18:07
    Nie nazwałabym czarami wiedzy którą nauczają w wielu szkołach psychotronicznych i na wielu kurach zawodowych. Sama wiele lat temu miałam styczność z energią Reiki i czułam energie rozchodzącą się po ciele. Myślę, że osoby które nie wierzą w alternatywne metody leczenia same nigdy nawet nie spróbowały zapoznać się z tematem. Co do mnie to już jestem umówiona
    do "szarlatana" leczącego ziołami, ale nie jestem zamknięta na bioenergoterapię. Może ktoś stąd by się jej podjął ?
  • olek13 21.09.19, 01:14
    A, bo jak "nauczają w szkołach psychotronicznych", to musi być prawda? Cóż, to tak nie działa. By coś uznać za fakt, trzeba dowodów. Istnienie "szkół psychotronicznych" jest tylko dowodem na wiarę niektórych ludzi w czary i nic ponadto.
    Nie wiesz, co kto próbował i z tego powodu w co wierzy lub nie wierzy. Ale zapewniam Cię, że wiara to mało. Prawda jest znacznie bardziej interesująca.
    Jesteś już umówiona - Twój wybór i Twoje pieniądze...
    Tylko w żadnym razie nie rezygnuj z profesjonalnej pomocy lekarskiej.
  • irys9 21.09.19, 12:44
    To czego Ty próbowałeś, że uznałeś bioenergoterapię za wymysły dla naiwnych ludzi ? I jak długo próbowałeś i u ilu bioenergoterapeutów ? Tak jak i w akademickiej medycynie potrzeba czasu żeby wyleczyć dane schorzenie. Dlaczego pominąłeś milczeniem mój argument o czuciu energii rozchodzącej się po ciele ? A samą wiarą można góry przenosić, o czym mówi pierwsza zasada Huny :)

    "Tylko w żadnym razie nie rezygnuj z profesjonalnej pomocy lekarskiej."
    To oni zrezygnowali ze mnie a nie ja z nich :)
  • olek13 21.09.19, 14:10
    Po pierwsze: przekonanie o skuteczności nic nie znaczy. Skuteczność należy wykazać w sposób nie budzący wątpliwości. Metody są znane i sprawdzone. Co istotne: brak dowodów na skuteczność bioenergoterapii i innych "cudownych" metod. A nawet za mało powiedziane: skuteczność jest na poziomie statystycznego błędu, zatem jest do dowód, że żadne cuda nie działają.
    Czucie "energii"? Wiesz... ludzie czują różne rzeczy. A czemu czują? Bo są pobudzeni emocjonalnie, bo ulegają sugestii. I tu znowu istotne jest, że nie ma żadnych dowodów na jakąś "bioenergię" - to czczy wymysł.
    Samą wiarą góry nie przeniesiesz. Poza wiarą przede wszystkim potrzebne jest realne działanie. A zasady huny to też wymysł zachodnich ezowyznawców. Polinezyjczycy takiego zwierza nie znają. Zresztą poczytaj coś z badań etnograficznych w Polinezji.
  • irys9 21.09.19, 15:24
    >Metody są znane i sprawdzone.

    Jakie to metody. Ja ich nie znam. Kto je opracował ?

    > A nawet za mało powiedziane: skuteczność jest na poziomie statystycznego błędu, (...)

    Kto, kiedy, gdzie i jakimi metodami badał skuteczność bioenergoterapii ?

    >(...) nie ma żadnych dowodów na jakąś "bioenergię" - to czczy wymysł.

    Bioenergia ( jak ją nazywasz ) jest znana w wielu kulturach i religiach od stuleci. Hindusi mają swoją pranę, Polinezyjczycy manę, a Chińczycy Qi. Dalej twierdz, że to wymysł zachodnich bioenergoterapeutów ciągnących pieniądze z naiwniaków ?

    >Samą wiarą góry nie przeniesiesz. Poza wiarą przede wszystkim potrzebne jest realne działanie.

    Jedno nie wyklucza drugiego.
    Wierząc w coś przyciągasz do swojego życia ludzi który Ci tą wiarę potwierdzają. Czyli wierzący w bioenergoterapię przyciągają do swojego życia skutecznych bioenergoterapeutów a Ci który mają uzdrawianie za wymysły przyciągają do swojego życia oszustów który potwierdzają im tylko to w co wierzą. ( Oczywiście wierzą na poziomie podświadomości bo świadomie to można deklarować wszystko. Można z jakiś powodów nie chcieć wyzdrowieć mimo iż deklaruję się, że się chce ).

    Swoją drogą to bardzo ciekawe, że ludzie którzy wyśmiewają zjawiska paranormalne mają taką potrzebę łazić za ludźmi którzy w nie wierzą i ich uświadamiać na siłę. W drugą stronę to nie działa. Jeszcze nie widziałam bioenergoterapeuty, reikowca czy innego uzdrowiciela który siedział by latami na forach dla ateistów czy agnostyków i ich na siłę ewangelizował. Pod rozwagę.
  • olek13 21.09.19, 17:16
    Jakie metody? Naukowe.
    Kto badał. Zacznij najprościej:
    pl.wikipedia.org/wiki/Medycyna_niekonwencjonalna
    Na dole masz bibliografię.
    W wielu kulturach i religiach epidemie były karą boską, a np pioruny ciskał Zeus. I co?
    Popularność poglądu nie oznacza jego słuszności.
    Wierząc w coś doświadczasz psychologicznego efektu, zwanego filtrem poznawczym, czyli dostrzegasz to, co z wiarą jest zgodne, wypierasz to, co niezgodne. No i tak sobie tworzysz "dowody" na potwierdzenie słuszności wiary.
    Pod rozwagę: jeśli masz wiedzę, że kogoś mają okraść, to wzruszasz ramionami, czy próbujesz ostrzec potencjalną ofiarę?
  • olek13 21.09.19, 15:12
    irys9 napisała:

    > To oni zrezygnowali ze mnie a nie ja z nich :)

    Wiesz - to Tobie ma zależeć, nie lekarzom. Nie oczekuj, że lekarz tak się przejmie, że nie spocznie, nim ze wszystkiego Cię wyleczy. Chcesz być zdrowa, to wydeptuj ścieżki. Inna sprawa, że się nachodzisz, bo nasza socjalistyczna "służba zdrowia" ma pacjenta w tyle. Taki mamy klimat.
  • irys9 21.09.19, 16:07
    Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać ;) : tutaj też kłania się Huna. Człowiek który naprawdę chce wyzdrowieć trafi na takich lekarzy którzy mu w tym pomogą nawet w "naszej socjalistycznej służbie zdrowia".Dla mnie to ważna lekcja i nauka, że powinnam przede wszystkim skupić się na moim sposobie myślenia i strać się go zmieniać ( np. za pomocą afirmacji ) a nie psioczyć na polską służbę zdrowia i lekarzy którzy mi nie pomogli.
  • olek13 21.09.19, 16:56
    Huna to ukłoniła się nisko temu, kto ją wymyślił. Wiesz, że Long chorował na raka kości i pod koniec cierpiał tak nieznośny ból, że się zastrzelił?
    Taki przykład...
  • irys9 21.09.19, 17:20
    Long nie wymyślił Huny tylko odkrył ją na nowo dla ludzi Zachodu. Badań etnograficznych nie znam ale jestem pewna, że nawet jeśli Kahuni coś inaczej nazywali to mieli na myśli to samo co Long i inni badacze. Nie znam tej historii z rakiem kości i samobójstwem mógłbyś podać jakieś wiarygodne, polskie źródło ? Zresztą nawet gdyby historia była prawdziwa to Long jest tylko jednym z badaczy Huny i tylko człowiekiem.
    Poza tym nadal mi nie odpowiedziałeś kto, kiedy, gdzie i jakimi metodami badał skuteczność bioenergoterapii, a to chyba kluczowe pytanie w tej dyskusji, nieprawdaż ?
  • olek13 21.09.19, 17:33
    Znowu najprościej (bardzo trudno było znaleźć..)?
    en.wikipedia.org/wiki/Max_Freedom_Long
    ..."Professor Lisa Kahaleole Hall writes that Huna "bears absolutely no resemblance to any Hawaiian worldview or spiritual practice" and calls it part of the "New Age spiritual industry."...
    a że gugiel tłumacz naszym przyjacielem jest, to pomogę:
    ..."Profesor Lisa Kahaleole Hall pisze, że Huna „absolutnie nie przypomina żadnego hawajskiego światopoglądu ani praktyki duchowej” i nazywa to częścią „przemysłu duchowego New Age."...
    No i:
    ..."He died at his home in Vista, California on September 23, 1971 from a self-inflicted shotgun wound to his head. He had been suffering from a bone cancer for a few years at that time, and was in constant pain in his final months."...
    no i nieoceniona pomoc wujka gugla (trochę śmiesznie, ale wiadomo o co chodzi):
    ..."Zmarł w swoim domu w Vista w Kalifornii 23 września 1971 r. Z powodu samookaleczenia rany strzelby w głowę. Przez kilka lat cierpiał na raka kości i przez ostatnie miesiące cierpiał z powodu ciągłego bólu."...
    Bibliografia jak poprzednio - na dole strony.
    O skuteczności masz wyżej. Po prawdzie to ja powinienem poprosić o dowody na skuteczność, bo chyba mi nie każesz podawać dowodów na nieskuteczność np. przerywania ciąży metodą drapania się za uchem..?
  • irys9 21.09.19, 18:28
    Widzę, że rozmawiamy na "wysokim" poziomie. Wikipedia to nie jest źródło naukowe, w pracach naukowych zabronione jest jej cytowanie ! Ośmieszasz się tylko przywołując wikipedię jako źródło wszechwiedzy. Idziesz na łatwiznę z tą bioenergoterapią, czytałeś źródła na których był oparty ten artykuł czy tylko artykuł ? Dlaczego skoro Ty się nie zapoznałeś ze źródłami to ja mam to robić ? W artykule nie ma ani słowa na temat tego jak była badana skuteczność bioenergoterapii jest tylko tyle, że to pseudonauka, bez podania jakichkolwiek argumentów.
    Są ludzie którzy widzą i czują energię, widzą i czują czakry itp. i to jest dla nich wystarczający dowód. Można by podejść do tematu statystycznie i np. zbadać pacjentów bioenergoterapeutów, ile z nich wyzdrowiało i w jakim czasie. Tylko problem jest w tym, że większość nie rezygnuje z konwencjonalnej medycyny i zawsze można by było się przyczepić, że to ona zadziałała a nie bioenergoterapia.

    >Pod rozwagę: jeśli masz wiedzę, że kogoś mają okraść, to wzruszasz ramionami, czy próbujesz ostrzec >potencjalną ofiarę?

    A Ty tak ostrzegasz wszystkich anonimowych ludzi w internecie czy tylko klientów naturoterapeutów ? Może byś sobie upodobał klientów parabanków lub staruszków okradanych metodą na wnuczka ? Większa korzyć niż z dyskusji ze mną.

    > Znowu najprościej (bardzo trudno było znaleźć..)? en.wikipedia.org/wiki/Max_Freedom_Long

    Pytałam o polskie źródła, co chyba Ci umknęło.

    >Profesor Lisa Kahaleole Hall pisze (...)'

    A kimże jest ta profesor ? Bo ja pierwszy raz w życiu o niej słyszę. Na tą chwilę przedstawiła odosobniony pogląd. Zresztą czy ważniejsze jest pochodzenie Huny czy to czy i jak działa ?

    >"Zmarł w swoim domu w Vista w Kalifornii 23 września 1971 r. Z powodu samookaleczenia rany strzelby w >głowę."

    Jak już pisałam to tylko jeden z wielu autorów piszących i nauczających o Hunie. Inni mają znacznie ciekawsze biografie. Zresztą posiadać wiedzę o czymś a korzystać z tej wiedzy w życiu codziennym to dwie różne sprawy. Niewielu osobom to się udaje.


  • olek13 21.09.19, 18:38
    Jasne, wikipedia jest be, wiara w czary jest cacy. To oczywiście nie jest podwójny standard?
    Przede wszystkim pisałem "na dole strony masz źródła", ale jakoś tak umknęło, prawda?
    Dlaczego masz poszukać źródeł? Może... by poznać prawdę..? No chyba że wolisz swoją wiarę. Nie ma sprawy, jesteś w większości.
    Dalej mi się nie chce polemizować z dziecinnymi wykrętami. Zostałaś ostrzeżona, a jeśli masz potrzebę być ostrzyżoną, to maszeruj za stadem. Twoje prawo.
    PS.
    Poczytaj sobie co oznacza termin "wiedza".
  • irys9 21.09.19, 19:12
    Skoro nawet Tobie nie chce się czytać własnych źródeł to dlaczego ja to mam robić ? Może prościej: powiedz mi w której publikacji i jakimi metodami badano istnienie prany/many/qi ? Oszczędzi mi to czasu.
    Skuteczność jest miarą prawdy- dla mnie Huna może pochodzić nawet od ufoludków, ważne że działa.
  • olek13 21.09.19, 19:29
    Nudzisz.
    Podałem źródła, masz następne:
    en.wikipedia.org/wiki/Energy_medicine#References
    Tak się składa, że cały naukowy świat publikuje w języku angielskim. Nie poczuwam się do odpowiedzialności za Twój czas, sama się męcz. Gromadzenie wiedzy wymaga wysiłku.
  • irys9 21.09.19, 19:18
    Wiarą to możesz się kierować Ty, wierzysz że medycyna naturalna nie działa choć nie znasz na ten temat żadnych badań ani nie próbowałeś wyleczyć tak żadnej choroby. Ja mam wiedzę, nie wiarę. Korzystałam np. z modlitwy wg Huny z bardzo dobrym skutkiem.
  • olek13 21.09.19, 19:34
    Już raz pisałem, nie dotarło, ostatni raz powtórzę: nie udowadnia się nieistnienia. Nie udowadnia się nieskuteczności. Trzeba udowodnić skuteczność, pokazać mechanizm, związek przyczynowo - skutkowy, podać ujęcie jakościowe i ilościowe. A to wszystko w kontrolowanych lub przynajmniej zdefiniowanych warunkach w celu eliminacji wpływów ubocznych.
    A teraz wariant dla przedszkolaków: udowodnij, że nie umiem podskakiwać na 5 metrów w górę.
  • olek13 21.09.19, 19:40
    Za to podam Ci dowód, że umiem zabijać kichnięciem.
    Moja babcia strasznie się złościła, gdy ktoś kichał. Raz nie mogłem się przy niej powstrzymać, a na drugi dzień babcia umarła.
    Zabiłem babcię kichnięciem.
    Taki dowód...
  • irys9 21.09.19, 20:41
    Kontynuując Twoją analogię:
    A ja miałam taką sytuację, że kichnęłam a na drugi dzień nie żył mój dziadek, znowu kichnęłam -umarła ciotka, kolejne kichnięcie- nie żyje stryj, następne- wuj. Po takich paru razach uwierzyłam w modlitwę wg Huny ;)
  • olek13 21.09.19, 20:56
    No to ustaliliśmy, że kichanie zabija, bo zawsze ktoś kicha, a i też ktoś umiera.
    Gratuluję. Opublikuj to i masz Nobla w kieszeni.
  • irys9 21.09.19, 21:30
    Ok. analogia nietrafiona przyznam.
  • irys9 21.09.19, 20:33
    Nie chce mi się dyskutować z kimś kto podaje jakiekolwiek źródło tylko po to żeby się od niego odczepić. Mam poważne wątpliwości czy czytałeś artykuł a to że nie czytałeś badań naukowych do których się odnosi to wiem na pewno. Czym się więc różni Twoja wiara od mojej wiary ?

    Jak to nie udowadnia się nieskuteczności ? A co się robi z homeoterapią ? Jest mnóstwo badań w których próbuje się wykazać jej nieskuteczność.
  • irys9 21.09.19, 20:34
    *homeopatią
  • olek13 21.09.19, 20:52
    Rozumiem: żądasz źródeł, a gdy je dostałaś, to tylko po to, by się ode mnie odczepić. A ja ich nie czytałem i stąd wiem, co zawierają. Fajne.
    Na dobitkę ja wierzę w to, że nie wierzę w czary. Super!
    Powiem Ci w co wierzę: w sceptyczne podejście do każdego twierdzenia. Póki brak dowodów, to sobie pleć pleciugo, byle długo. Tym się różnimy.
    Homeopatia była wielokrotnie badana pod kątem skuteczności właśnie. Brak pozytywnego wyniku jest przesłanką do uznania jej nieskuteczności. Tak się stosuje metodę badawczą i logikę.
    Wiem, to trudna sprawa dla wyznawcy. A z wiarą się nie dyskutuje, bo o czym i po co?
  • irys9 21.09.19, 21:26
    Żeby wiedzieć co zawiera artykuł na wikipedii wystarczy przeczytać jego tytuł. Chyba to logiczne, że nie będzie zawierać niczego innego jak krytykę medycyny naturalnej. Pierwszym problemem jaki zauważyłam jest to, że artykuł posługuje się zupełnie innym językiem niż lekarze specjalizujący się w medycynie alternatywnej. Wymienia też jakieś odmiany medycyny naturalnej o których nigdy nie słyszałam. Wymienia jakieś przyrządy które koniec końców nie dopuszczono do obrotu w U.S.A a które rzekomo stosuje się w medycynie alternatywnej, podczas gdy bioenergoterapeucie lub Reikowcowi do wykonywania swojej pracy potrzebne są tylko ręce i energia ( a i to nie zawsze ). Osoba Edzarda Ernsta który to przeprowadzał badania nad medycyną naturalną jest mi kompletnie nieznana. Trudno też mi się odnieść do jego badań skoro ich nie mam przed sobą.

    Nigdy nie interesowałam się tym kto, kiedy, gdzie i czy w ogóle udowadniał istnienie prany/many/qi na gruncie naukowym. Przyznam szczerze, że nigdy mi to nie było do niczego potrzebne. Kiedy mam zabieg energetyczny to czuję energię. Kiedy ktoś modli się w mojej intencji modlitwą wg Huny to widzę rezultat. Nic mi więcej nie jest do szczęścia potrzebne. Nie jestem przygotowana do dyskusji ze sceptykami. Ty wierzysz w naukę, ja wierzę w to co się u mnie sprawdza.
  • olek13 21.09.19, 21:56
    Jak widać natknęłaś się na coś, czego nie wiedziałaś. To dobry początek, by dowiedzieć się więcej. Drąż zatem głębiej.
    I sprawa istotna: piszesz o "energii". Jaka to energia? W jakim ujęciu? Jaki jest mechanizm jej oddziaływania? Wiesz to, czy tylko wierzysz w jakąś "energię"?
    Niewiele wiesz o nauce. W naukę się nie wierzy. W nauce stale się wątpi.
    Ludziom często się wydaje, że coś się sprawdza. Ba! Żeby tylko ludziom! Udowodniono, że zwierzęta mogą odprawiać rytuały, wierząc w ich skuteczność (co skądinąd jest nonsensem). Poszukaj np. "pidgeon superstition", jak to gołębie w klatce po otrzymaniu pokarmu po jakiejś czynności (machanie skrzydłami, skręt głowy) potem tę czynność powtarzają w kółko, mimo, że pokarm jest podawany w przypadkowy sposób.
  • irys9 21.09.19, 22:28
    Nie jestem pewna czy to ja czegoś nie wiem czy to w artykule nazmyślali ;)
    Przecież pisałam, ta energia to qi/prana/mana, przeczytaj sobie definicje z wikipedii którą tak lubisz ;) To uniwersalna energia życiowa płynąca przez człowieka. Jest przewodzona w ciele przez czakry i meridiany. Bez niej byłbyś martwy. Można ją zobaczyć i poczuć. Zaburzenia tej energii prowadzą do chorób. Widząc energię można trafnie zdiagnozować człowieka nie zamieniając z nim ani słowa.
  • olek13 21.09.19, 22:38
    By opisać coś nieznanego, używaj pojęć zdefiniowanych. Zamiast tego używasz kolejnych niejasnych określeń. Wiki nie podaje precyzyjnie definicji, odnosi to tylko do wierzeń czy religii. A to żadna definicja. Bo co to znaczy "energia życiowa"? Organizmy żyją dzięki przetwarzaniu materii i energii fizycznej. Przypomnę, że w fizyce energia to cecha układu, zdolność do wykonania pracy (np. przyspieszenia ciała fizycznego). Organizmy przetwarzają energię przy użyciu łańcucha metabolicznego (ADP-ATP) i w ten sposób mogą się np. poruszać. A owa "energia życiowa" to jak się do tego ma? Wiesz to?
  • irys9 21.09.19, 23:11
    A bierzesz pod uwagę to, że język nauki nijak się ma do ezoteryki bo ona wytworzyła własny język do niej przystający ? Dlatego tak ciężko czytać artykuły naukowe o tej tematyce. Każdy kolejny badacz wprowadza inne pojęcia. Prościej opanować jeden język ( parapsychologii ) niż zapoznać się z dokonaniami tuzina badaczy.
    Energia życiowa jest nadrzędna nad zjawiskami fizycznymi bo w energiach widać chorobę zanim człowiek zachoruje. W aurze widać też nastrój człowieka np. złość. Najpierw jest energia w ciałach subtelnych a potem dopiero manifestuje się na planie fizycznym.
  • irys9 21.09.19, 23:21
    O energetyce człowieka dużo piszę Arthur Powell, polecam jego książki
  • olek13 21.09.19, 23:47
    Chwila - czyli język ezoteryki jest językiem niezrozumiałym? Nie można ustalić słownika, dzięki któremu dokona się translacji? To by było smutne, bowiem rodziłoby przekonanie, że "język ezoteryki" jest bełkotem.
    Sprawa jest prosta: albo ktoś wie, o czym mówi i potrafi to wyjaśnić, albo zwyczajnie nie wie, co plecie. A jeśli każdy mówi co innego, to mamy do czynienia z brakiem spójności i zupełną swobodą w formułowaniu hipotez. Źle to wygląda, z punktu widzenia systematycznego podejścia to mówienie o niczym. Więc jak jest z tą "energią życiową"?
  • olek13 21.09.19, 23:52
    Książek to ja przeczytałem wiele, ale w żadnej nie było odpowiedzi na na pytania, które tu stawiam.
  • irys9 22.09.19, 00:27
    To jest typowe dla ludzi Twojego pokroju, sam każesz mi zapoznawać się z rozlicznymi publikacjami, a na taką samą sugestię z mojej strony reagujesz niechęcią. Nie ma w Tobie pokory i wrażenia, że nie wszystko jeszcze musisz wiedzieć i rozumieć
  • olek13 22.09.19, 00:41
    Przecież napisałem, że przeczytałem wiele tych książek. Może nawet owego Powella, nawet nie pamiętam już autorów.
  • irys9 22.09.19, 00:22
    Język ezoteryki jest niezrozumiały dla ludzi którzy nie mają z nią styczności ale to nie implikuje faktu że jest bełkotem. Może fizyka kwantowa też jest bełkotem bo ja jej nie rozumiem ? Żeby było jeszcze śmieszniej to każdy nurt w ezoteryce bądź medycynie alternatywnej ma swój własny zasób pojęć. Czasem jedno słowo np. "umysł" jest różnie rozumiane przez różne gałęzie wiedzy duchowej. Błędem naukowców jest to że wrzucają wszystkie metody do jednego wora z napisem pseudonauka.

    Energia subtelna ma się tak do fizycznej że jest w stosunku do niej nadrzędna. Najpierw rzeczy dzieją się w energiach subtelnych a dopiero potem w świecie fizycznym. Co tu jest niezrozumiałego ? Energie tą człowiek może wytwarzać poprzez oddech i wysyłać ją na duże odległości.
  • olek13 22.09.19, 00:38
    Nie czytasz uważnie. Zapytałem:
    ..."Nie można ustalić słownika, dzięki któremu dokona się translacji?"...
    Nie chodzi o to, że ktoś nie ma styczności. Chodzi o samą możliwość zrozumienia po przetłumaczeniu.
    Język fizyki kwantowej jest akurat prosty, zasadniczo nie tworzy nowych pojęć poza nazwami obiektów, które zresztą dokładnie definiuje.
    Próbowałaś się zapoznać z fizyką kwantową? Czego w niej nie rozumiesz?
    Naukowcy wrzucają do wora "pseudonauka" wszystko, co nie spełnia kryteriów naukowych - i bardzo słusznie. Bo co ma z nauką wspólnego coś, o czym wyznawcy opowiadają, że z jakiegoś niejasnego powodu nie poddaje się badaniom?
    "Energia subtelna" jest nadrzędna? Czyli musi oddziaływać na fizyczne obiekty? A jak oddziałuje? Co jest nośnikiem tego działania? Fizyczne oddziaływania są cztery: silne i słabe jądrowe, elektromagnetyzm i grawitacja. Udowodniono, że innych nie ma. Zatem jaką drogą te "subtelne energie" oddziałują na materię?
  • irys9 22.09.19, 01:05
    Szczerze mówiąc to nie bardzo chce mi się z Tobą dyskutować bo nawet nie przeczytałeś definicji qi/ prany/ many na wikipedii. Wiedziałbyś wtedy, że ta energia przenika cały wszechświat, nie jest czymś odrębnym co musi oddziaływać na obiekty zewnętrzne. ( A na człowieka i zwierzęta oddziałuje poprzez czakry i meridiany ).

    Szczerze mówiąc odpisywałam Ci mając cichą nadzieję, że ta dyskusja przyciągnie osoby o jakie mi chodzi ( bioenergoterapeutów, Reikowców ) które umiałyby mi pomóc. Nic takiego się nie stało więc dyskusja z mojej strony stała się bezsensowna. Wątpię nawet czy ktoś to czyta poza naszą dwójką. Poza tym i tak raczej żadne z nas nie da się przeciągnąć na tą drugą stronę. Tak więc z mojej strony to EOT.
  • olek13 22.09.19, 01:21
    Znowu coś "wiesz"...
    Skąd wiesz, że nie czytałem o "energiach subtelnych"? Bo zadaję takie pytania? Moje pytania służą czemuś innemu, ale to już nieważne.
  • irys9 22.09.19, 14:54
    Stąd wiem, że używasz cudzysłowiu, tak jakbym to ja wymyśliła dane wyrażenie a Ty byś nigdy o nim nie słyszał. "Szkoły psychotroniczne", "energie subtelne"- naprawdę ? Pierwszy raz się z tym stykasz ? Bo tak to wygląda.

    Przejrzałam forum i Twoją aktywność na nim. Jesteś tu już kilka lat i wypowiadasz się w prawie każdym wątku. Wtrącasz swoje trzy gorsze w wątki które nie mają charakteru dyskusyjnego tylko informacyjny ( ich autorzy próbują dowiedzieć się pod jakim numerem/ gdzie i kiedy przyjmuje ich wróżka lub uzdrowiciel ) i dziwisz się, że jesteś traktowany per noga. Moim zdaniem Twoja działalność ma charakter trollingu i wyrzucam sobie, że dałam się wciągnąć w dyskusje z Tobą.
    Jeśli jednak naprawdę chcesz poznać odpowiedzi na swoje pytania to dlaczego atakujesz ludzi którzy wcale nie przyszli tu z kimkolwiek dyskutować tylko zasięgnąć języka ? Wg mnie powinieneś swoje pytania kierować do uzdrowicieli i wróżek a nie do ich klientów, sympatyków i hobbystów. Zwykłemu zjadaczowi chleba wystarczy, że coś działa, nie musi od razu znać mechanizmu tego działania, a od tego kto zjadł zęby na danej dziedzinie uzyskałbyś zapewne odpowiedzi które bardziej by Cię satysfakcjonowały. Moim zdaniem powinieneś jednak zmienić forum na takie na którym dyskutuje się o istocie uzdrawiania czy wróżbiarstwa a nie szuka informacji.
  • irys9 22.09.19, 14:54
    Stąd wiem, że używasz cudzysłowiu, tak jakbym to ja wymyśliła dane wyrażenie a Ty byś nigdy o nim nie słyszał. "Szkoły psychotroniczne", "energie subtelne"- naprawdę ? Pierwszy raz się z tym stykasz ? Bo tak to wygląda.

    Przejrzałam forum i Twoją aktywność na nim. Jesteś tu już kilka lat i wypowiadasz się w prawie każdym wątku. Wtrącasz swoje trzy gorsze w wątki które nie mają charakteru dyskusyjnego tylko informacyjny ( ich autorzy próbują dowiedzieć się pod jakim numerem/ gdzie i kiedy przyjmuje ich wróżka lub uzdrowiciel ) i dziwisz się, że jesteś traktowany per noga. Moim zdaniem Twoja działalność ma charakter trollingu i wyrzucam sobie, że dałam się wciągnąć w dyskusje z Tobą.
    Jeśli jednak naprawdę chcesz poznać odpowiedzi na swoje pytania to dlaczego atakujesz ludzi którzy wcale nie przyszli tu z kimkolwiek dyskutować tylko zasięgnąć języka ? Wg mnie powinieneś swoje pytania kierować do uzdrowicieli i wróżek a nie do ich klientów, sympatyków i hobbystów. Zwykłemu zjadaczowi chleba wystarczy, że coś działa, nie musi od razu znać mechanizmu tego działania, a od tego kto zjadł zęby na danej dziedzinie uzyskałbyś zapewne odpowiedzi które bardziej by Cię satysfakcjonowały. Moim zdaniem powinieneś jednak zmienić forum na takie na którym dyskutuje się o istocie uzdrawiania czy wróżbiarstwa a nie szuka informacji.
  • olek13 22.09.19, 16:46
    Zbyt niebezpieczne pytania padały? Poczułaś się zagrożona w swojej wierze? Ano będziesz musiała z tym żyć dalej.
    Myśl, myślenie ma ogromną przyszłość.
  • camaretto 25.09.19, 10:14
    Olku,pokaż mi,że Bóg tu ani parapsychologia nie istnieje, wg. logiki wszyscy którzy wierzą w "ezoenergię",mają omamy,czyli nie tylko woxilo ma schizy, ale i wy , z lara, 1salamaner, czy skafander, a ty wiesz cokolwiek na temat choćby jednego z nich. Bo mój rodzic, fizyk,koledzy w laboratoriach,ja sama i na laborkach itd miałam do czynienia nie tylko z chemiczną elektrostatyką, optyką, gdzie światło wg. Einsteina nie ma ..no, dobra, na miarępoczątkó tego wieku te twoje nazwy - klucze.Co do ostatniego mam nawet fajne filmy, a antymateria to nowości których tu nie ująłeś.Why??
    Polecam Hawkinga i innych...fizyków,dzisiejszych FILOZOFÓW, a nie Kaczuchy, zakłamenego Gurudżijewa i innych głupoli

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu :-) stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com
  • olek13 25.09.19, 23:17
    Kolejny raz, do znudzenia: pokaż jakiś dowód na realność owych parapsychologicznych cudactw. Bo gadasz o tym w kółko i poza deklaracjami i zapewnieniami nie ma nic.
    Pokaż też gdzie i co ten Hawking i inni fizycy piszą o cudactwach parapsychologicznych, chętnie poczytam. Bo tak to jest, że co nieco czytam, a to co czytam podaje, że to bajania.
    Ostatnio czytałem to:
    www.proszynski.pl/Nowa_perspektywa__Pochodzenie_zycia__swiadomosci_i_Wszechswiata-p-34817-.html
    i znowu nic, co by uwiarygadniało parapsychologię. A lektura interesująca, polecam.
    To jak, pokażesz coś wiarygodnego?
  • camaretto 25.09.19, 10:18
    AleponoćIndianie ukradli jego zwłoki i sami zorganizowali grób ucznia Don Juana, Castanedy.
    Powiedz zatem,że zmarł jako "uczeń szamana" na ... przedawkowanie.
    Każdy kiedyś umrzeć musi,nawet Maharishi, który też ponoć na raka zszedł.

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu :-) stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com
  • camaretto 25.09.19, 10:35
    Elektronika płata mi figle, i publikuje moje wypowiedzi gdzie indziej niż chciałam.
    Long Huny nie wymyślił,usiłował zinterpretować tylko wierzenia i opowieści Hawajczyków,i napisał sławne książki.\
    Castaneda,mój drugi ulubiony,pełen pasji autor,miał inną historię.
    Inna osoba, pono polecana ;D to przemiły Hindus,ze swoją"AutobigrafiąJogina", polecam, czytasięszybko i klarownie,zresztą Hunę ćwiczę...no, od "nastki", to samo,inne techniki. Jesteście więc jedynie "przechodnimi energiami",Olku z kumplami swemi ;D
    To samo wahadełko, energię staram się rozwijać od lat,co może i widać u mnie na zdjęciach Aura2000, taki przyrząd do badania elektromagnetyzmu człowieka. Niewidzę wielu różnic w tym o czym mówi Irys tylko inaczej te"wibracje" albo "fale", nazywa.
    Bioterapeuci polscy to dno, może to miałeś na myśli?
    Ufff.Rozwiązałam tą plątaninę jakoś.
    Omamów twoich nie polecam nikomu.wydaje ci się mianowicie, że coś wiesz,mimo,że wiesz,w którym kościele dzwony biją. Kurka, to takie mikropodsumowanie błędnie wyskakujących mi wpisów,przepraszam.
    Irys,spróbuj zapytać wahadełka,jeśli go używasz, może masz tablice to łatwiej będzie wpaśćna jakąś formę terapii?

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu :-) stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com
  • camaretto 25.09.19, 09:49
    Sprobuj z ziołami, ponoć dobre na dzieci i owu bywały te bonifratrow, Sroki,przepisy, ale u mnie gdzieś zaginęły wśród innych. Jest jeszcze lek z niepokalanka - Agugem i Castagnus,u mnie dobrze działały, no i działają,

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu :-) stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com
  • camaretto 25.09.19, 10:01
    Agufem,rzecz jasna,jest nawet w aptece, i w aptece ziołowej.
    Na trolla nie zwracaj takiej uwagi, to może się wkońcu odczepi,wyznał mi niedawno, że ezoteryka go nie interesuje, dokładnie w wątku obok, bo "tępił" "wróżki "i nasze ulubione magiczne myślenie oraz prastare, ale urocze ;D nazewnictwo.
    W ogóle wygląda jakby szukał tu prowokancji, a osobowość jakby wypisz wymaluj taki filozoff noiby po studiach ze świadomie kiedyś założnej sekty p. Lisiaka z Warszawy . Tomek,zapomniałam nazwiska, aleinniforumowicze zapisywali dokładniej,kolega i p. Bednarczyka, i Borca Lecha, Ulmanna...Wszyscy "walą" na reklamę,a on pasuje z "diabelskim adwokatem", którego sam sobie przypisuje, jak ulał.
    Poziom,niestety, naszych "wieszczów", w porównaniuz takim Harrisem czy Dalajlamą,zerowy. Albo pod poziomem,choć "pukanie od dna" to tam dopiero jest słyszalne.
    Olej go,po prostu.

    --
    To nie karty są nietrafne tylko interpretator do kitu :-) stare przysłowie Starożytnych Rzymian
    Od wróżenia z flaczków jest jeszcze jedna,gorsza rzecz:flaki z olejem
    "Zabili go,i uciekł później w krzaki, a ona za nim. Pewnie go goniła..."- cytat z kina domowego.
    www.oczary.wordpress.com
  • irys9 25.09.19, 18:14
    Camaretto, dziękuje za Twoje rady. Może mogłabyś zostawić jakiś namiar na siebie, bo chciałabym się z Tobą skontaktować prywatnie, poza forum. Chętnie skorzystałabym z wahadełkowania, a sama nie waham.
  • irys9 26.09.19, 18:11
    Camaretto, napisałam na Twój gazetowy e-mail.

  • zenion 12.10.19, 23:16
    Medycyna naturalna...
  • iveta1 18.10.19, 18:33
    Uważam, że biomedycyna jest dobrym rozwiązaniem jeśli jest to pod okiem lekarza. Inaczej można sobie tylko zaszkodzić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka