Dodaj do ulubionych

Bożena Figarska

07.06.08, 20:20
Dziś dowiedziałam się o jej śmierci, w gazecie pisało, że zmagała się z
chorobą, natomiast krążą pogłoski, że popełniła samobójstwo?
Czy ktoś wie jaka jest prawdziwa przyczyna jej śmierci?
Jeżeli chorowała to jak to możliwe, że nie udało jej się wyzdrowieć, przy
takich sposobach jakie znała i sama stosowała?

Edytor zaawansowany
  • 07.06.08, 21:04
    Jestem w szoku,czytałam jej książki...
    Wszyscy jestesmy pyłem.
  • 11.06.08, 11:21
    Gdzie czytalas o jej smierci?
    Na co chorowala?
  • 11.06.08, 13:00
    Ale mamy nieśmiertelną DUSZĘ. I to ona decyduje kiedy stąd
    odejdzie...
  • 11.06.08, 14:35
    www.figarska.pl/ns_frame.php?STRONA=OMNIE
    Krótka informacja o jej Smierci.
  • 11.06.08, 19:20
    Tak się zastanawiam...Jeżeli to prawda z tym samobójstwem,to hmmm..
    To tak jakby cały dorobek swojego życia przekreśliła tym jednym
    aktem.To tak jakby wszystko,co budowała przez tyle lat poszło
    wniwecz...Niestety!
    Smiertelne potknięcie.Jeśli to prawda,a nie plotka.
  • 11.06.08, 22:07
    Zostaje Karolko jeszcze opcja, że zawiodły wartości, a dało znać o sobie sumienie.
    --
    Ewa Janson
    Naucz się życia, zanim ono zacznie uczyć ciebie. Pierwsze jest do zrobienia,
    drugie czasem trudno przeżyć.
  • 11.06.08, 22:53
    Mądre słowa.

    Co do całej historii,to mam przeczucie,że nie prędko poznamy
    prawdę,o ile w ogóle...
  • 12.06.08, 11:44
    w gazecie szaman pisali, że zmagała się z chorobą, nie wiem skąd na je stronie i
    na innych forach pojawiły się wiadomości o jej śmierci samobójczej. Dziwne, może
    ktoś próbuje zdyskredytować jej dorobek, nie mogę zrozumieć też innej rzeczy,
    jeżeli to nie było samobójstwo to dlaczego nie mogła sobie poradzić z chorobą,
    znała przecież techniki, które mogły jej pomóc, a może nie? Co macie na myśli
    pisząc, ze sumienie ją ruszyło?
  • 12.06.08, 16:40
    Czytam ten wątek i trochę mi niesmacznie. Nauczono mnie, że de
    mortuis aut bene aut nihil - czyli o zmarłych dobrze lub wcale. Z
    naciskiem na wcale, jeśli nie chodzi o naszą bliską rodzinę i
    rozmowa nie toczy się w kręgu bliskiej rodziny.
    Ja wiem, że czasy się zmieniają i normy kultury (niestety) też. Ale
    takie dociekanie "a co się stało" kojarzy mi się z gapiami
    dyskutującymi nad ofiarami wypadku samochodowego. Niepiękny obrazek.
    W kwestii czy taka czy inna śmierć neguje dorobek intelektualny i
    duchowy.
    Cóż - jakiś czas temu wybuchła burza wokół listów Matki Teresy, w
    których przyznawała się ona do "nocy duchowej", co było
    interpretowane jako przejaw utraty wiary. Notabene, Matka Teresa
    prosiła przed śmiercią o zniszczenie tych listów, niestety stało się
    inaczej.
    I skoro taka osoba, niekwestionowany lider duchowy na skalę
    światową, miała momenty zwątpienia tak mocne, że musiała szukać
    pomocy u osób trzecich, to dlaczego niby podobnych stanów nie
    miałyby doświadczać inne osoby (niezależnie od ścieżki, którą
    podążają)?
    I czy oznacza to, że wyznawane przez nie wartości należy wyrzucić na
    śmietnik? Oczywiście, że nie, gdyż istnieją one niezależnie od
    osoby, która je wyznaje i propaguje. Niezależnie od jej załamań,
    dramatów życiowych, chwil zwątpienia.
    A co do zmagania z nieuleczalną chorobą, w kontekście "wiedzy, która
    powinna pomóc" -
    polecam wspaniałą książkę "Śmiertelni nieśmiertelni" Kena Wilbera.
  • 12.06.08, 18:45
    po.prostu.ona napisała:
    Cóż - jakiś czas temu wybuchła burza wokół listów Matki Teresy, w
    > których przyznawała się ona do "nocy duchowej", co było
    > interpretowane jako przejaw utraty wiary. Notabene, Matka Teresa
    > prosiła przed śmiercią o zniszczenie tych listów, niestety stało się
    > inaczej.

    nie słyszałam o tym, gdzie można znaleźć informacje na ten temat. Czy źle się
    stało, że nie zostały opublikowane a nie spalone, może nie, w ten sposób wiemy,
    że nawet największe autorytety nachodzą wątpliwości i że nie wszystko jest takie
    proste i oczywiste. Czy lepiej żyć w iluzji?
  • 12.06.08, 18:47
    dagrez napisała:
    czy źle się stało, że nie zostały spalone a opublikowane
  • 14.06.08, 21:29
    PPOna, a co to było dokładnie owa "noc duchowa". Przepraszam, że pytam, ale
    wielce interesujące, tak jak Matka Terasa.
    Znam siostry z zakonu, który założyła - są niesamowite!!!


    --
    Ewa Janson
    Naucz się życia, zanim ono zacznie uczyć ciebie. Pierwsze jest do zrobienia,
    drugie czasem trudno przeżyć.
  • 12.06.08, 16:45
    Hmm..tyle tajemnicy wokoł jej śmierci...
    Ja myślę,że łatwiej nieraz pomóc komuś,anizeli sobie...zwłaszcza,
    jesli no cóż..dopada cię choroba,choć piszesz książki na temat tego
    jak zyć,by nie dopadały cie choroby>>>>>>>>>
    Jest siła potężniejsza od nas ludzi.I nie na wszystko trzeba mieć
    patent.Raczej nie na wszystkio można miec patent.
    Pokora wobec Boga i życia.
  • 12.06.08, 16:57
    Po prostu ona-masz rację,moze i popełniamy nietakt,ale B.Figarska
    żyła dla ludzi,ludzie jej ufali i...zawierzali całe swoje życie.
    Była, pewnym liderem,kimś w rodzaju guru,stąd też i poprzeczka
    B.Figarskiej była stawiana wysoko,zapewne i za jej życia.
    Lekturami,radami prowadziła ludzi z choroby ku zdrowiu,zatem niejako
    pytania same się nasuwają...W dzisiejszych czasach niewielu ludziom
    mozna ufać.Pytanie jakie nasuwa się samo:Komu?
    Ale przyznaję Ci rację,że każdy ma prawo do błędów i słabości.
    B.Figarska tez.
    I z całym szacunkiem dla Jej Osoby i Dorobku.

  • 12.06.08, 17:44
    W porządku, ja rozumiem, że gdy umiera ktoś nietuzinkowy, zwłaszcza
    w tragicznych, niejasnych okolicznościach, to siłą rzeczy ludzie są
    wstrząśnięci i na ten temat dyskutują.
    Byle tylko nie posunąć się za daleko.
    Uważam też, że w niektórych sytuacjach należy oddzielić wartości,
    które są ponadczasowe i uniwersalne od osoby je propagującej. Bo
    pomimo całej charyzmy, jest ona nadal człowiekiem i ma prawo do
    własnych decyzji, nawet niezrozumiałych, przerażających czy wręcz
    sprzecznych z tym co głosi.
    Na same wartości jako takie, nie ma to wpływu. Bo one były, są i
    będą. Niezależnie od tego, kto je odkrywa i głosi.
  • 12.06.08, 19:57
    Uwazam ze ludzie maja prawo wiedziec co sie stalo i jaka byla
    przyczyna odejscia p. Figarskiej. Nie ma to nic do rzeczy z
    mowieniem zle o zmarlych. Chodzi o prawde, nie o krytyke. Ja nie
    krytykuje jakiego wyboru dokonala, czy odeszla z przyczyn
    naturalnych czy nie. Chce wiedziec co sie stalo. Jezeli prawda jest
    wersja o samobojstwie, to potwierdza sie teza o niebezpieczenstwach
    zajmowania sie ezoteryka w praktyce i przypadek p. Figarskiej jest
    ostrzezeniem.
    P. Figarska byla osoba publiczna, znalo ja wielu ludzi, pisala
    ksiazki, wydawala kasety, byla wykladowca kursow metody Silvy,
    prowadzila wlasna praktyke hipnoterapeutyczna w Szczecinie.
    Pacjenci, czytelnicy, slowem ludzie dla ktorych nie byla obojetna,
    maja prawo wiedziec, tym bardziej ze pomagala ludziom afirmowac
    zycie, zyc z pasja itp.
  • 13.06.08, 08:17
    flowerbomb5 napisała:

    Jezeli prawda jest
    > wersja o samobojstwie, to potwierdza sie teza o
    niebezpieczenstwach
    > zajmowania sie ezoteryka w praktyce i przypadek p. Figarskiej jest
    > ostrzezeniem.


    No i właśnie o to mi chodzi. Życie odbierają sobie przedstawiciele
    rozmaitych grup zawodowych. Nauczyciele, prawnicy, lekarze, rolnicy
    itp. Czy w każdym z tych przypadków należy rozpętywać histerię, że
    śmierć takiej osoby jest ostrzeżeniem przed zajmowaniem sie oświatą,
    prawem, medycyną czy rolnictwem? Skąinąd każdy z tych zawodów w
    pewnym sensie może stwarzać zagrożenia dla życia i zdrowia.
    Zatem także i z tego powodu uważam, że nad tą trumną powinna zapaść
    cisza.

    A już wypowiadanie sie tonem "mam prawo wiedzieć" - to jakieś
    totalne nieporozumienie. Aż by się chciało sparafrazować amerykańską
    formułkę policyjną - masz prawo milczeć, bo cokolwiek napiszesz,
    niestety może świadczyć przeciw tobie.
    Zakładam, że nikt cię pod pistoletem do kupowania książek p.
    Figarskiej nie zmuszał. To był twój wybór, uszanuj jej.
  • 13.06.08, 08:44
    Zależy jak na kwestię spojrzeć.........
    Czy milczenie jest na miejscu?Odchodzi ukochana dla wielu ludzi
    osoba.Chciała istnieć dla ludzi i UCZYĆ ICH!!
  • 13.06.08, 09:34
    Strasznie mnie wkurza twoje podejscie : cisza, nikt nic nie ma prawa
    wiedziec, cicho sza, nic nie wolno itp itd.
    To tak jak kiedys bylo z dr. Atkinsem tym od diety
    niskoweglowodanowej. Mowi sie ze jest ona szkodliwa na serce, a
    Atkins zyjacy na tej diecie wiele lat podobno zmarl na atak serca.
    Przyczyne smierci zatuszowano i do dzis jest owiana tajemnica, a
    wdowa wynajela adwokatow, zeby kazdemu kto odwazy sie sugerowac ze
    smierc Atkinsa miala cos wspolnego z dieta wytoczyc proces. Bo gdyby
    okazalo sie ze faktycznie ta dieta szkodzi sercu to dorobek zycia
    Atkinsa poszedlby na marne i caly biznes przestalby sie krecic.

  • 13.06.08, 10:43
    zgadzam się z flowerbom5 zdarzenia nagłego zgonu w tym światku są dziwne i
    uważam, że nie powinno się tego tuszować. To już drugi przypadek jaki znam
    nagłej przedwczesnej śmierci z środowiska ezoterycznego. Wcześniej chodziło o
    młoda kobietę, ktora zajmowała się jedną z niekonwencjonalych terapii. Znajomi
    współpracownicy zgon łączyli właśnie z jej pracą. To jest inna sytuacja niż
    śmierć w zawodzie lekarza, nauczyciela (np. w wyniku samobójstwa), tutaj mamy
    podejrzenie o szkodliwości jakiegoś czynnika, może jest coś w stosowanych przez
    nią metodach co jej zaszkodziło, może nie zabezpieczała się odpowiednio. To tak
    jakby lekarz zmarł bo jego własna kuracja nie do końca była zdrowa. To ludzie
    chcą wiedzieć.
  • 13.06.08, 11:17
    Nie chodzi mi o tuszowanie. Tylko o to, by nie dywagować na ten
    temat, robiąc w dodatku cokolwiek niesmaczną atmosferę, na
    ogólnodostępnych forach publicznych. Nie uważacie, że bardziej
    taktowną formą zorientowania się w sytuacji byłoby zwrócenie się z
    prośbą o komentarz np. do zespołu Instytutu Rozwoju Umysłu?
    Oczywiście we własnym imieniu, podając swoje dane, a nie anonimowo,
    powołując się na jakichś tam "ludzi", którzy "mają prawo".
    I odpowiedź zachować dla siebie, no chyba, że otrzymamy
    upoważnienie, by się nią podzielić.
    Bo takie dyskusje jak ta tutaj, nie wiadomo kto tak naprawdę czyta i
    do czego wykorzysta.
  • 15.06.08, 13:03
    jak zwykle na tym forum po.porostu.ona ma racje. podsylaja
    lekarzom swoje wlasne zle duchy lub pasozytuja na lekarzach
    energii.
    Kiedys zawsze dochodzi do wyczerpania baterii!
    zadzwonie tam ponownie i spytam o przyczyne smierci.
    I trzeba robic z tego faktu niesamowitego wydarzenia.

    A Ewa Janson jako egzorcysta ma jeszcze duzo do nauczenia sie!
  • 15.06.08, 13:05
    P.Figarska znalaz syn martwa w lozku.
    Fiolka pastylek,nie wiem czy nasennych lezala na stoliku nocnym.
    Zachodzi podejerzenie samobojsta.
    Wyniki sekcji zwlok nie sa znane,
    czeka sie jescze na analizy plynow i tkanek pobranych
    w czasie sekcji z W-wy,
  • 15.06.08, 15:03
    i nie wcinaj się w pytania nie do ciebie skierowane.
    --
    Ewa Janson
    Naucz się życia, zanim ono zacznie uczyć ciebie. Pierwsze jest do zrobienia,
    drugie czasem trudno przeżyć.
  • 20.06.08, 14:33
    Tak niemompetentnej egzorcystki jak ty,
    jeszcze na tym foeum nie przezylismy.
    Nie masz o niczym pjecia,o niczym!
    Zmien forum,to tutaj jest dla ekspertow.
    Pisz o fatalaszkach,ten temat odpowiada bardziej twojemu
    poziomowo inteligencji i wiedzy.
  • 21.06.08, 11:15
    Forum jest publiczne i stwierdzenie "nie wcinaj się do rozmowy"
    świadczy tylko i wyłącznie o braku dobrego wychowania. W wykonaniu
    dyżurnej "egzorcystki" Ewy Janson jak się sama podpisuje są też
    zamieszczone inne stwierdzenia nie godne człowieka kulturalnego i
    śwadczące o całkowitym braku empatii. Komentarz do śmierci Ewy
    Figarskiej "zawiodły wartości moze odezwało się sumienie".
    Stwierdzenie co najmniej nie smaczne. Teraz zwracam się do osoby o
    nicku po.prostu.ona. Moja droga jesteś naprawdę inteligentną kobietą
    na poziomie jeśli wdajesz sie w dyskusjęz kimś tak prymitywnym i źle
    wychowanym jak Ewa Janson to musisz sobie zdawać sprawę że wszyscy
    jesteśmy potem raczeni jej niewybrednymi komentarzami. Wysili się na
    trzy pseudointeligentne zdania a potem wychodzi szydło z worka. Mam
    nadzieję że zniknie z tego forum bo jak na razie było to miejsce do
    wymiany myśli a nie wymierzania sobie kopniaków.
  • 21.06.08, 11:17
    Oczywiście w poprzednim poście chodzi o Bożenie Figarską nie Ewę
  • 21.06.08, 20:50
    Anice-2 dziękuję za rzeczową informację.
    Co do innych zagadnień, staram się unikać konfliktów, wymieniać
    poglądy i dyskutować, nawet czasem ostro, ale z zachowaniem pewnych
    zasad.
    Nie bardzo rozumiem, dlaczego jedna z forumowiczek budzi aż takie
    kontrowersje, przypomina mi to nieco sytuację, gdy to właśnie forum
    powstało jako eksperckie, a prowadziła mnie p. Marlena.
    Ale to nie jest temat na ten wątek, bardzo bym chciała, aby tu już
    nie pojawiały się wpisy, ze względu na szacunek dla pamięci osoby
    figrującej w jego tytule.
    Bardzo dziękuję.
  • 30.06.08, 14:12
    moze takie bylo jej przeznaczenie.
  • 19.04.09, 18:19
    Moim zdaniem demony upomniały sie o nią, wczesniej czy pozniej o kazdego sie upomną, kto sie babra takim świnstew jak metody silvy, nlp , rozwoj duchowy itd.
    Polecam przeczytac ksiazke ,, piekna strona zła" oraz posluchac co ma do poweidzania ksiadz Posacki dot. okultyzmu i magii.
    Szkoda kobiety, pewnie miala dobre intencje i nieswiadoma była tego co czyniła przez całe życie i komu słuzyła.

    polecam fanom metody Silvy swiadectwo bylego uczestnika
    sekty.eu/index.php?option=com_content &task=view&id=200&Itemid=159

    Opamietajcie sie i zaproscie Pana Jezusa do siebie
    Z Panem Bogiem
  • 19.04.09, 19:25
    Ksiądz Posacki? Raczysz żartować?
    ekai.pl/wydarzenia/polska/x18562/oswiadczenie-benedyktynow-z-tynca-ws-artykulu-naszego-dziennika/
    Oto link do artykułu, jednego z bardzo wielu, demaskującego niegodne
    uczciwego człowieka, co dopiero osoby duchownej - manipulacje tego
    pana. Znalazłoby się tego o wiele, wiele więcej.
    Żałosne i żenujące. Współczuję nieszczęsnym, nieświadomym ludziom
    omotanym przez niego i jemu podobnym. To oni powinni się opamiętać i
    dostrzec, komu tak naprawdę służą. Bo z Panem Bogiem i Panem Jezusem
    nie ma to nic wspólnego.
  • 20.04.09, 06:47
    Współczuję nieszczęsnym, nieświadomym ludziom
    omotanym przez niego i jemu podobnym. To oni powinni się opamiętać i
    dostrzec, komu tak naprawdę służą. Bo z Panem Bogiem i Panem Jezusem
    nie ma to nic wspólnego.


    Masz rację.Ksiądz Posacki kłamie i dziwnym trafem nie chce widzieć,że magię i okultyzm też stosuje się w Kościele Katolickim.
  • 08.04.10, 10:26
    Też się tego obawiam - zbyt daleko odeszła od Boga.
    Co do metody Silvy, poczytajcie doświadczenia uczestnika:
    www.mateusz.pl/wdrodze/nr330/03-wdr.htm
    Też byłem na kursie, na szczęście dużo nie praktykowałem.
  • 09.04.10, 14:32
    Nie ma nic złego w kursach doskonalenia umysłu, równie dobrze można
    by ex cathedra zabronić rozwijania jakichkolwiek innych
    umiejętności. Adam Małysz, idąc tym tropem, nie powinien trenować
    skoków narciarskich, gdyż oddaje się we władzę demonów - wszak
    żaden "normalny" człowiek nie umie dokonać tego co on, zatem musi tu
    się kryć "siła nieczysta".
    Mózg i umysł są takimi samymi częściami istoty ludzkiej jak ręce,
    nogi, itp. Skoro istnieją metody, pomagające mięśniom rąk i nóg
    osiągać niesamowite - z punktu widzenia nie trenującego
    przeciętniaka - efekty, to dlaczegóż to uznawać za "diabelstwo"
    metody trenowania umysłu?
    Kiedyś tak samo traktowano medycynę, astronomię, itp. Za posiadanie
    przetłumaczonej na język ojczysty Biblii można było spłonąć na
    stosie.
    A ponoć średniowiecze się skończyło.
    Żal
  • 09.04.10, 15:01
    po.prostu.ona napisała:

    Kiedyś tak samo traktowano medycynę, astronomię, itp. Za posiadanie
    przetłumaczonej na język ojczysty Biblii można było spłonąć na
    stosie.
    A ponoć średniowiecze się skończyło.


    Ale nie w kościele.
  • 09.04.10, 14:48
    ant_dod napisał:

    > Też się tego obawiam - zbyt daleko odeszła od Boga.
    > Co do metody Silvy, poczytajcie doświadczenia uczestnika:
    > www.mateusz.pl/wdrodze/nr330/03-wdr.htm

    W tym świadectwie kluczową informacją jest nie Silva, tylko Amway
    , i wcale mnie nie dziwi, że ów nieszczęśnik widział Śmierć.
    Jego własny umysł podtykał mu jasny obraz tego, w co wdepnął. I
    jeszcze prowadzi szkolenia w zakresie technik sprzedaży - czyli jak
    robić ludzi w bambuko wciskając im to, czego wcale nie potrzebują!
    No moje najszczersze gratulacje!
    Inna sprawa, że ta "instruktorka" Silvy, to jakieś nieporozumienie,
    gdybym ja trafiła na taki kurs, też bym podziękowała, choć z całkiem
    innych powodów :-)
  • 19.04.09, 19:49
    nie doszukałem sie nic tu.

    tak na marginesie, nie zastanawiało was czemu tak wiele osób zwiazanych z nlp, metoda silvy i innymi świnstwami popełnia samóbojstwo? a np: ja osobiscie nie slyszalem zeby katolicki ksiadz popelnil samobojstwo.
    Zaraz ktos moze powie, ze nikt by o tym nie powiedzial w mediach, a ja mysle zeby powiedzial. Bo jak ksiadz sie upije i spowoduje kolizje drogoa to trabia o tym na lewo i prawo( zdarzylo to sie kiedys). Wiec media napewno nie omieszkały by przemilczec takiego faktu.

  • 19.04.09, 20:12
    joho napisał:

    > nie doszukałem sie nic tu.
    >

    a przepraszam, czego chciałeś się doszukać? Bo mnie chodziło o
    wskazanie, że duchowe rozterki osoby głoszącej pewne wartości nie
    muszą oznaczać, że owe wartości należy zanegować.

    A tu link do informacji o samobójstwie księdza katolickiego

    www.wiadomosci.o-c.pl/archiwum.php?pokaz=wiecej&kategoria=4&news=1335

    Bardzo Cię proszę, daruj sobie niesmaczną propagandę. To niegodne
    człowieka wierzącego.
  • 26.04.09, 20:06
    A moze Pani Bożena Figarska, straciła swe życie, by mógł żyć ktoś
    inny?...
  • 27.04.09, 14:15
    Życia się nie traci,dusza ludzka jest nieśmiertelna.Umiera tylko fizyczne ciało.
  • 25.07.13, 10:22
    Joseph Murphy również zmarł...
    to nie znaczy, że przekreślił to co całe życie głosił :)
    wszyscy jesteśmy ludzmi śmiertelnymi..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.