Co to ma w ogóle znaczyć? To jest sztuczne dokopywanie kobiet do list wyborczych.
"która zapewnia co najmniej 50-procentową obecność kobiet na listach wyborczych"
Co najmniej? czyli może być więcej niż mężczyzn, ale nie mniej. Co to za równość?
Poza tym w Polsce istnieje krzywe wyobrażenie równości. Kobiety chcą być
dyrektorami, szefami, prezesami itp, ale chcą też masę ulg i udogodnień z racji
tego, że są kobietami. Niższy wiek emerytalny to tylko jeden z przykładów.
Jak równo uprawnienie to równouprawnienie i równe obowiązki !!! Kobiety do hut,
do kopalń, do stoczni (zaleciało trochę PRL-owską propagandą ;] )
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.