Ta zasada, którą często się u nas powtarza, świadczy o tym jak
zdemoralizowanym społeczeństwem jesteśmy. Ostatnio zgubiłem telefon w
autobusie. "Sczczęśliwy znalazca" go wyłączył (bateria była naładowana, więc
telefon sam się nie wyłączył) - i zachował dla siebie. Próbowałem dzwonić na
swój numer kilka razy - bez skutku. Złodziej po prostu zachował sobie mój
telefon.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.