Przeczytałem tę cała dyskusję i zgadzam sie z jednym
z "przedpiśców" , cytuję "puknijcie się w dyńkę". A w kontekście
wyborów - wyborcy waszego prezydenta będą jednak rozliczać za to
ile asfaltu połozył, a nie z muzeum dobranocek. I słusznie, A co
do tej całej aferki - dziwię się że Ferenc zareagował na wypowiedzi
te specjalisty od komiksów. Myśle, że gdyby ta nagana była tylko za
krytyke prezydenta, to jej "posiadacz" zamiast robić z siebie
męczennika , stosowną droga prawną bez trudu by ją sobie "skasował".
Nie dajmy się zwariować, w każdej instytucji sa tacy co mają inne
poglądy niż szef i nikt nikogo nie karze naganą, mysle że wielu
takich jest w instytucjach podległych prezydentowi.
--
Moje piękne miejsca