• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Delikatesy FRAC - jeden wielki kołchoz pracy Dodaj do ulubionych

  • IP: *.rzeszow.mm.pl 14.06.10, 23:14
    Jak w temacie! Jeden wielki kołchoz pracy, tylko kierownikom brakuje pepeszy w
    rekach, ale za to dobrze operują językiem i poniżają gorzej niż niemieccy
    SS-mani (chciałem zaznaczyć ze jest to mobbing słowny). Ale nowe technologie
    pozwolą nam na to aby ukrócić tym krwiopijcom "władzy". Niestety (dla nich)
    mamy telefony z wbudowanymi dyktafonami i niech się pilnują na każdym kroku.
    Jak trafią nagrania z telefonów do Inspekcji Pracy i do Sadu Pracy Pani Jola
    będzie miała problem:) nic już jej nie uratuje żadne koneksje!!! Wasze dni
    zostały już policzone i nie damy się tak traktować! Precz z wyzyskiem!!!
    Materiał jest zbierany na bieżąco:) Pozdrowienia dla (pseudo) Kierowników.
    Wasz czas dobiega końca.
    Zaawansowany formularz
    • Gość: pani Jola IP: 94.254.240.* 14.06.10, 23:23
      Nie strasz, nie strasz, bo się zesrasz:)
      • Gość: pracuś IP: *.rzeszow.mm.pl 14.06.10, 23:30
        oj narobimy Ci bigosu narobimy i wtedy będzie smród bo to Ty sie posrasz
        • Gość: pani Jola IP: 94.254.240.* 14.06.10, 23:36
          Narobicie chyba w portki:). A teraz lepiej idź już spać, bo będziesz miał jutro
          siły zap...ć w robocie.
          • Gość: pracus IP: *.rzeszow.mm.pl 14.06.10, 23:39
            wiec to wszystko się potwierdza:) brawo;)
            A teraz już nie pisz bo Ci prezes za pley'a nie zapłaci:D a ja nie będę robił na
            takich nierobów jak Ty:D
            • Gość: Pani Jola IP: 94.254.240.* 14.06.10, 23:42
              Dobranoc pracusiu, słodkich snów.
              • Gość: pracuś IP: *.rzeszow.mm.pl 14.06.10, 23:46
                niestety słodkie nie będą bo Ty mi się śnisz co noc - koszmar z ulicy Wiazów...
                Pismo już mamy gotowe i adresowane do Prezesa za potwierdzeniem odbioru wiec nie
                przejdzie przez Twoje paskudne łapy kwestia czasu koleżanko:D
          • Gość: eks IP: *.chello.pl 20.08.10, 03:30
            po co podajesz się za kogoś kim nie jesteś???
          • Gość: ble ble bel IP: 89.73.100.* 30.11.10, 20:26
            jakiś cwaniak próbuje się podszyć pod p. Jolę ale to nie ona..ona nic na tym portalu nie pisze...
        • Gość: ble ble bel IP: 89.73.100.* 30.11.10, 20:23
          ale kto ma sie pos..c??piszmy o konkretach!!!dziekuje
      • Gość: pracownik IP: *.chello.pl 20.08.10, 03:13
        ..i to jest odpowiedź na poziomie kierowniczki...
        • Gość: ble ble bel IP: 89.73.100.* 30.11.10, 20:28
          nie wiem jaka jest odpowiedz, ale znam kierowniczkę - jedną i pasuje
      • Gość: m d i a IP: *.182.168.185.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.11.10, 15:03
        pozdro dla joli ladnie ma nasrane w glowie ta niby mi kierowniczka idz sie leczyc kobieto gowno warta nie znam cie ale widac ze jestes slaba baj
    • Gość: chwila IP: *.rzeszow.vectranet.pl 24.06.10, 20:34
      do tego jeszcze najdrozszy sklep, zdziercy jedni
      • Gość: Resident IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.10, 20:14
        Do Pani Joli
        Zobaczymy czy będziesz tak kozaczyć u nas na zagłębiu,tutaj to my cie
        wychowamy,będziesz chodziła jak w zegarku,zagłębie ci to gwarantuje :P
        przywitamy cie w krainie w której obcy ginie. POZDRO ALL RESIDENT CDN...............
        • Gość: p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.10, 20:19
          Łał teksty na poziomie 13 letniego "stadionowego" ultras co to może się
          ponadymać jedynie przed monitorem bo przed blokiem boi się japę otworzyć żeby z
          liścia nie dostać :D
          • Gość: Resident IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.10, 20:28
            Uważaj żebyś ty z liścia czasami nie dostał
            • Gość: Resident IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.10, 20:31
              Widać że lubisz lizać dupsko Pani J. następny burak liżący dupska swoim
              przełożonym ^^^^^^^^^^^
              • Gość: kierowniczka IP: *.rzeszow.mm.pl 17.07.10, 20:52
                jestem kierowniczka sklepu FRAC na Solarza. Kierowniczka tylko z nazwy bo
                pracujerownie ciezko jak wysztkie nasze Panie. Mam 100 PLn wiecej, ale za to
                odpowiedzianosc moja jest znacznie wieksza... Pozdrawiam kupujacych i dziekuje
                za dobre slowo...
                • Gość: pracownik IP: *.chello.pl 20.08.10, 03:16
                  bravo za odwagę :)
                • Gość: eks IP: *.chello.pl 20.08.10, 03:33
                  fajnie, że zauważasz fajnych klientów :D
                • Gość: ? IP: 94.42.116.* 24.08.10, 13:53
                  Kobieto nie kłam! 100pln więcej?! kpisz!!!


              • Gość: p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.10, 21:07
                Uuu widać, że odrobina prawdy zabolała niezbyt rozgarniętego bachorka :) I
                dobrze! Tak ma być! :)
        • Gość: eks IP: *.chello.pl 20.08.10, 03:25
          co za ostre słowa !!! chyba będzie wojna...jeszcze nie znaleźli tylu naiwnych ludzi, żeby wdrażać swoja filozofię firmy :PPP
    • Gość: kosmita IP: *.34-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 18.07.10, 11:54
      Sylwek to ty?

      :)
      • Gość: szef IP: 84.38.160.* 18.07.10, 22:22
        i co dostałeś kopa w zadek i się żalisz ??

        niedorobiony leniu ?? pójdzie za tobą opinia !!
        tak że tylko sracze na Antarktydzie będziesz mógł czyścić !!!
        • Gość: eks IP: *.chello.pl 20.08.10, 03:50
          ja mam tylko nadzieję, że to nieprawdziwy szef napisał!!!
        • Gość: Gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.10, 11:49
          odezwał sie SZEF... na dupie:D
    • Gość: mylink IP: 91.150.162.* 03.08.10, 21:25
      Jako klient napiszę, że lubię robić zakupy w tych delikatesach i nie
      spotkałem się z nieuprzejmością pracowników.
      Mi - jako klientowi zależy na przyjemnym robieniu zakupów, a płacąc
      za nie daję zarobić właścicielowi, który zatrudnia odpowiednich
      pracowników, o których musi zabiegać i dbać by byli dla mnie
      uprzejmi i profesjonalni. Więc kadrze kierowniczej musi też zależeć
      na tych rzetelnych i uprzejmych pracownikach, żeby tacy klienci jak
      ja mogli nadal korzystać z ich usług. Czy tak jest lub czy tak
      będzie, nie jestem w stanie przewidzieć, lecz może moje zdanie jako
      osoby postronnej zostanie uwzględnione w działaniach na rzecz
      współpracy pomiędzy zatrudniającymi a zatrudnianymi - czego życzę
      obu stronom.
      Amen
    • Gość: Była jołeczka IP: 80.50.128.* 03.08.10, 21:53
      Kolega wyżej napisał'''''''Mówi się, że na każdy sklep czy magazyn jest jakaś
      pula... co w
      przypadku kiedy komuś zabierana jest część premii? Co dzieje się z tymi
      pieniędzmi? Jeżeli dostaje je ktoś inny to dlaczego nie jest to powiedziane
      przez kierownika na zebraniu, kto dostaje i za co?''''''''

      Ja wiem na co idzie ta pula pieniędzy
      Na wynagrodzenia dla pupilków, pociotków i podpierdzielaczy...
      Widzę że przez tyle lat tam się nic nie zmieniło...
      Nigdy nie dostałam premii, zawsze miałam mnóstwo odpowiedzi na żenujące zadania
      "kierownictwa", nie miałam śniadaniowej przerwy, nie chodziłam do toalety, a mój
      podpis w liście wymazywano wpisując dzień wolny.
      Pracowałam tam 7 lat temu i było to samo,co jest teraz, wytrzymałam ledwie 2
      miesiące po czym uciekłam stąd i nie dlatego że jestem słaba. Postawiłam
      wszystko na jedną kartę teraz kończę drugi fakultet, zarobki może nie mam
      wspaniałych, ale lubię swoją pracę i idę tam dla relaksu.
      Wszystkim pracownikom (nie pociotkom i kierowniCOM) życzę wytrwałości, siły i
      nadziei, że kiedyś wszystko może się zmienić.
      Pozdrawiam- Była pracownica.


      • Gość: Kupiec IP: *.rzeszow.mm.pl 03.08.10, 22:40
        Frac na Wincentego Pola, gdzie często robię zakupy, to kompletna porażka. Żeby
        była jasność - piszę tu o kasjerkach. Ani dzień dobry, ani dziękuję. Tylko kilka
        razy usłyszałem tam takie słowa. Może któraś miała dobry dzień, nie wiem. Staram
        się omijać to miejsce i nie kupować, jeśli nie muszę, bo grobowa atmosfera
        dobija i człowiek czuje się jak w Polsce.
        • Gość: eks IP: *.chello.pl 20.08.10, 03:37
          nie dziw się dziewczynom, bo ciężko się jest uśmiechać w tej pracy...
          wiem coś o tym...firma nic nie robi, żeby była dobra atmosfera w
          pracy...nic...ehh
          • Gość: była... IP: 94.42.116.* 24.08.10, 14:01
            Uwierz mi! ciężko jest się uśmiechać kiedy chce się do toalety a tutaj nikt cię
            z kasy nie puści!! albo kiedy jest się tak głodnym,że żołądek przywiera do
            kręgosłupa bo w sklepach typu "Delikatesy" (zresztą chyba nie tylko) nie ma
            czegoś takiego jak "przerwa" ...i jak tutaj być miłym dla klienta jak w brzuchu
            "burczy"
            Takie sklepy typu "Delikatesy" czy im podobne powinni......******......dawno!
        • Gość: bolo IP: 82.177.196.* 24.08.10, 12:40
          Zdecuduj się albo robisz tam często zakupy albo starasz się omijać
          sklep? Jeżeli robisz tam czesto zakupy to staranie omijania sklepu
          ci nie wychodzi, a jezeli omijasz sklep to znaczy że nieczesto tam
          kupujesz.
      • Gość: eks IP: *.chello.pl 20.08.10, 03:19
        fajnie to ujęłaś...też powodzenia życzę :P
        • Gość: Kupiec IP: *.rzeszow.mm.pl 24.08.10, 14:24
          Fajnie to ujęłaś. Istotnie. Tak jak politycy. Problem gospodarki przykryć
          krzyżem. Może jeszcze zwrócisz uwagę na interpunkcję, składnię i błędy
          frazeologiczne w mojej wypowiedzi ?
    • Gość: magda IP: *.san.abpl.pl 09.09.10, 13:32
      Masz racje.Jestem klientka jednego ze sklepow frak w Sanoku.To co sie widzidzi tam to zgrozo.Expedietki staraja sie jak moga,a przede mna stoi pan,ktoremu cos nie pasuje.Okazuje sie ,ze to pan, jakis kierownik ,ktoremu cos nie pasuje!!!Panie kierowniku zapraszam pana za lade zobaczymy jak pan daje sobie rade
    • Gość: Obama IP: 78.133.196.* 10.11.10, 00:11

      Pracuję w tej firmie od 6 lat i obserwuje niepokojące zjawiska:

      - firma z założenia jest "rodzinna" tzn. , że brak w niej "zdrowej" rekrutacji. Skutki tej praktyki wszyscy odczuwamy, mamy niewykształcone kierownictwo (są wyjątki).

      - brak w firmie "wewnętrznej komunikacji", to także wynika z braku wykształcenia kierownictwa. Czy ktoś z kierownictwa np. Pan Styś, Pani Ewa mają w swoim jakże napiętym pierdołami grafiku chociaż godzinę tygodniowo dla interesantów? (pracowników firmy) Odpowiedz brzmi: NIE . Dlatego tak sie dzieję ponieważ dla nich najważniejsze relacje są z ich bezpośrednimi przełożonymi czyli kierownikami regionalnymi, sklepów, magazynów i wydaję im się, że o wszystkich problemach w firmie wiedzą własnie od nich.

      - w firmie nikt nie dba o interesy pracowników. Jest zbyt duża przepaść w zarobkach kierownictwa od zwykłego pracownika. Dochodzi także do zjawiska piętnowania kierownictwa, które regularnie zgłasza problemy w swoim oddziale.
      Przykład (...zepsuł się paleciak..., kierownik zamiast wprost i bezpośrednio zainterweniować oraz zgłosić fakt, zwleka oraz owija w bawełnę bo boi się, że zostanie za to potraktowany źle bądź zapłaci ze swojej wypłaty. (kierownikowi jest DOBRZE ZE SWOJĄ WYPŁATĄ a zbyt częste problemy ze sprzętem bądź załogą mogą sugerować nieporadność kierownika (dla pana S.S. to już problem bo przecież jego bezpośrednia przełożona pani EWA o byle pierdołę i kiedy ma ochotę, wydrze się na pana S.S., co świadczy o TOTALNEJ KLAPIE W KOMUNIKACJI WEWNĘTRZNEJ W NASZEJ FIRMIE !!! Problem w całej hierarchii: magazynier/kierownik magazynu/s.s./ewa/ prezes o niczym nie wie.

      - pracujemy w tej firmie bo musimy (sytuacje prywatne) a nie bo lubimy, chcemy. Powiedzmy sobie wprost, jeżeli trafimy do pracy w sklepie który ma dobre obroty to można dobrze zarobić (przynajmniej dla kawalera), po za tym faktem nikt nie interesuje się losem pracowników, pracownik nie ma nic do gadania, pracownik ma nie wpadać na nowe lepsze pomysły a ROBIĆ to co karzą!!! Proszę wykwalifikowanego kierownictwa, tak ludźmi kierowało się w latach 80/90. Teraz rozmowa z pracownikiem, szacunek, branie pod uwagę zdania pracowników, pozwolenie na decydowanie w niektórych sprawach, listy gratulujące (np. z okazji urodzenia się dziecka, urodzin, sukcesu w życiu prywatnym), spotkania okazjonalne (luźne rozmowy), spotkania z dyrekcją to podstawa ZDROWEJ atmosfery w firmie. I tego ja sobie nie wymyśliłem, proszę zasięgnijcie kiedyś porady jakiegoś PRowca, a nie bazujcie na swoich ZŁYCH DOŚWIADCZENIACH. Chcę naciskać cały czas na sprawę szacunku bo tego w naszej firmie od kierownictwa najbardziej mi brak.

      - brak perspektyw rozwoju (napisze wprost: chyba, że przez wszystkie swoje lata pracy nie miałeś nic do powiedzenia, dawałeś siś poniżać, nigdy nie miałeś odwagi wyrazić swojego zdania. Jest jeszcze jedna alternatywa, masz znajomego na dobrym stołku (często stosowana praktyka).

      - sami pracownicy firmy przez swoją chciwość do pieniędzy robią z siebie ludzi 2 kategorii

      - od 3 lat brak przynajmniej na magazynach centralnych ( nie wiem jak na sklepach) podwyżek, nagród, nie wspomnę o dawno zapomnianych 13nastkach.

      Piszę to wszystko spontanicznie więc na pewno coś jeszcze bym sobie przypomniał.
      Tymi problemami, które wymieniłem uwierzcie w końcu NAM - pracownikom, demotywujecie nas zamiast motywować do pracy. Sytuacja teraz jest taka, że lepiej zatrudniać dodatkowego pracownika co jakiś czas na magazyn, bo będziemy mieli wszyscy mniej do roboty, a podwyżki i tak nie będzie. To jak ma nie być podwyżki to chociaż roboty niech będzie mniej. (TAK WŁAŚNIE MYŚLIMY, MY PRACOWNICY) Marzę o sytuacji, kiedy przyjdzie ktoś na magazyn i powie, że za to i to dostaniemy 100zł podwyżki - chyba nic jak podwyżka bardziej zwykłego szaraka nie zmotywuje, bo przecież na jakieę zmiany w pakiecie socjalnym nie ma szans:) Mówi się, że na każdy sklep czy magazyn jest jakaś pula... co w przypadku kiedy komuś zabierana jest część premii? Co dzieje się z tymi pieniędzmi? Jeżeli dostaje je ktoś inny to dlaczego nie jest to powiedziane przez kierownika na zebraniu, kto dostaje i za co?

      Owszem w firmie są też osoby które są wzorem jeżeli chodzi o to minimum czyli SZACUNEK, Starszy Pan z działu marketingu, którego imienia ani nazwiska nie znam ale zawsze się przywita, zapyta się jak w pracy itp., Pani Beata - bardzo sympatyczna osoba, ale wydaję mi się, że w nie których sprawach ma związane ręce, nawet pan Stanisław G. pracuje pozytywnie nad swoją osobowością, chodź zdarzały się głosy krytyki to wierzę, że będzie reprezentował wysoki poziom oparty na szacunku, wiarygodności, ZAUFANIU. Panie S.S. nigdy nie bedzię Pan pracował na 100% swoich możliwości, jeżeli będzie Pan dbał tylko o swój interes oraz jeżeli ciągle będzie Pan mieszany z gównem przez Panią EWE. Nie które Pana decyzje są dziwne i nie zrozumiałe dla 100% podwładnych, a nie poczuwa się Pan do wyjaśnień. W końcu z szarakami PAN nie będzie rozmawiał.

      Podsumowując, dlaczego zamieściłem ten wpis tutaj? Bo gdzie go miałem zamieścić...? W firmie brak osoby zaufanej i wpływowej, brak komunikacji z dyrekcją oraz wewnątrz firmy, brak wzajemnego szacunku, brak budowania przyjaznych relacji z pracownikami. W tej firmie pracownicy mają się bać dyrekcji a nie z nimi współpracować i przez to wszystkie relacje wyglądają według schematu: kto mocniejszy w gębie i kto się kogo boi.


      Zachęcam osoby decyzyjne do zatrudnienia jakiejś osoby, która przeprowadzi anonimową ankietę , to zobaczycie jaka jest atmosfera w firmie. TYLKO błagam WAS profesjonalną , a nie że pani J. albo pan S. rozda kartki...

      P.S. I nie róbcie dochodzenia, kto taki wpis zamieścił tylko weźcie się w końcu za poprawę atmosfery w firmie, bo to co się dzieje naprawdę nie jest normalne i na pewno dobrze nie wpłynie na dobre imię firmy DELIKATESY FRAC , o ile w ogóle macie jakieś pojęcia na temat PODSTAW PR (PUBLIC RELATIONS dla NIEKUMATYCH !!!!)

      Pozdrawiam,
      "tylko magazynier?" 2010
      • Gość: fred IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 10:01
        Oj współczuje Wam wszystkim pracownikom:( zresztą relacje panujące pomiędzy kierownikami a im podwładnymi widać nawet na sklepie... Niektórzy kierownicy są na tyle bezczelni, ze potrafią opier...lic pracownika przy klientach i zwyzywać go od "ostatnich osłów" (cyt.), wiec potwierdza się to co Pan Obama napisał w poprzednim poście.
        A wy pracownicy nie myśleliście o tym, aby ponagrywać na telefonach komórkowych swoich kierowników jak was poniżają i zgłosić to do Inspekcji Pracy? Przecież musi być sposób na tych pseudo kierowników.
        Napiszcie jakaś petycje (bez wiedzy kierowników i ich przydupasów) podpiszcie się i wraz z nagraniami wyślijcie/załóżcie sprawę w Sądzie Pracy
        Myślę, że jeżeli zebrało by się kilkanaście osób jest sprawa do załatwienia.
        • Gość: mata_kari IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 10:13
          Ja kupuję we Fracu na Rejtana i tam obsluga jest bardzo miła. Ja kupuję tam warzywa,bo mają zawsze świeżutkie. Natomiast niesamowity smród na stoisku mięsno-wędlinowym prosi się o kontrolę Snaepidu. Cuchnie makabrycznie.
          • Gość: Ania IP: *.146.136.33.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.01.11, 22:21
            kupuje we Fracu na osiedlu Tysiąclecia i jest OK, jednak na tym samym osiedlu jest Biedronka to tutaj już nie mam miłych "wspomnień", generalnie te sklepy to jak dwa różne światy, więc z tego względu o Frac-u na 1000-lecia mam pozytywną opinię.
    • Gość: madzia IP: *.182.168.185.nat.umts.dynamic.eranet.pl 11.11.10, 14:59
      wogole te wszystkie hipery supery ladnie zwane delikatesy to jeden wielki obuz pracy i ci kierownicy nic nie warci ludzie bez szacunku do pracownika ktory zarabia marne 700zl co to wogole jest mdli mnie jak mam isc do pracy a charuje w caarfur tragedia ten francuz to jedna wielks swi.... pozdrawiam
    • Gość: kasiula IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.10, 14:12
      i sie zgadzam ze delikatesy frac to wielki obóz pracy.mialam dwutygodniowe szkolenie w dabrowie górniczej ani niemozna bylo wyjsc na przerwe zeby cos zjesc a niemowiac jeszcze o potrzebachtam trzeba miec stalowe nerwy a pozatym przenosilam palety az mi kregoslup odmowil poszluszenstwa ludzie uciekajcie z tych delikatesow
      • Gość: mata_kari IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 08:52
        Byłam wczoraj na zakupach we Fracu na Rejtana i tak miłych kasjerek , i wogóle obsługi,nie ma chyba nigdzie indziej, zawsze są usmiechnięte i zagadaują. A dziewczynom na wędlinach wlaściciel powinien kupic druga wagę, bo ludzie się wkurzają na tempo kolejki a jak moze być szybciej, skoro jest jedna waga.
        Szkoda, że opiswyane są takie sytuacje, nie można traktowac ludzi w pracy po ludzku???
        • Gość: PAWEŁ IP: 85.117.20.* 11.01.11, 20:13
          A w tarnowie frac się rozpada ceny,coraz wyższe,pracownicy raz po raz się zwalniają,dziś kupiłem tam śledzie były nie świeże i zaszkodziły mi.
          • 11.01.11, 20:44
            robię zakupy i we Frac-ach, Jedynkach i Biedronkach i mam w dupie czy pracownikom tych sklepów jest dobrze czy źle. Nic a nic mnie to nie obchodzi. Wącham to co kupuję, patrzę na ceny i kwitki kasowe - czy aby nie próbują mnie kantować. Sprawdzam wagę i pakuję siatki.
            A czy jakiś robol ma ochotę się żalić ?? a co mnie to obchodzi :)))
          • Gość: ;] IP: *.net137.okay.pl 11.01.11, 20:51
            jakbyś chłopie widział jak to wygląda od środka to nazwałbyś to ruiną - najlepsze jest to, że za tych co się zwolnili nie przyszli nowi a starzy mają większy zapier...l. Logiczne wydaje się, że skoro mniej jest pracowników to powinna być większa kasa dla reszty - rozczaruję Cię i pochwalę się minimalną krajową kolejny miesiąc pod rząd. W niedziele była inwentura i jeba..śmy 13 godzin do 6 rano - w grafiku napisane 8godz haha. A dzięki bałaganowi jaki robią kierownicy i dzięki Wam - niestety licznej grupie złodziei-klientów, których non stop łapiemy ale nie wszystkich - spłacamy swoimi premiami braki wynikłe na inwenturze - stąd pracownik za ciężką prace zamiast być doceniony, jeśli zasługuje nie dostaje nic więcej niż 950zł...

            PS. Płacone jest za prace 22 a zobacz czasem jak jedziemy na mopie o 22:30 za darmo ;D Pzdr.
            • 12.01.11, 08:40
              i oczywiście mam w dupie czy kasjer(ka) powie mi z wymuszonym uśmiechem "dzień dobry" - niezależnie czy jest już noc czy jeszcze dzień - bo wiem że robi to "na rozkaz" pod czujnym okiem kamery.
              I gdy mi mówi "zapraszamy ponownie" - ja odpowiadam 'dziękuję' a myślę sobie " a pies cie je...bał". Bo nie zależy mi na tych wymuszonych uprzejmościach. I bardziej zależy mi na uczciwie oddanej mi reszcie - bez żebraniny o grosika "będę panu winna"....a co ty mi sieroto możesz być winna - oddawaj co mi się należy !!!
              I uważaj abyś nie wpadł (a) do mojego wózka gdy zaglądasz przez ladę czy mi coś nie zostało :)
              No bo uprzejmość uprzejmością a czujność rewolucyjna obowiązuje.
              "Zapraszam ponownie" - a po co - mam was w d.... dziś robię zakupy tu jutro całkiem gdzie indziej, jeśli mi starcza kasy do 1.go :))
              • Gość: ?? IP: *.c201.msk.pl 08.02.11, 18:01
                ty je....na szmato:)
              • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.11, 11:40
                pogratulować glupoty i znieczulicy na los innych ciężko pracujących....:/
            • Gość: zorro IP: *.rzeszow.mm.pl 13.01.11, 19:03
              Nie jedziecie na mopie o 22:30 tylko od 21:00, aż ciężko przejść ( i ten wzrok, jak klient przejdzie po umytym.) Wtedy też robicie zwykle swoje zakupy, wpychając się przed klientów i blokując często jedyną kasę. Reszta załogi sterczy na zapleczu i ma wszystko i wszystkich w d....
              Nie twierdzę, że macie lekko, że wszystko zależy od Was (koszmarnie wysokie ceny i organizacja firmy), ale klienta to nie za bardzo jakoś interesuje.
              • Gość: ;] IP: *.net137.okay.pl 14.01.11, 21:35
                chyba wiem od której do której myje podłoge ;] kończymy długo po 22.
                Oficjalnie kończę pracę o 22:00 i płacone mam za prace do tej godziny dlatego myje podłoge wcześniej, żeby skończyć właśnie o 22 i iść do domu odpocząć. Ale jeśli o 21:50 wchodzi na sklep grupka ludzi, narobi śladów tyle że trzeba pół sklepu poprawiać, to mam walnąć szczery uśmiech od ucha do ucha i podziękować? Spoko ;] już się robi - dziękuję ;] gdybym miał płacone po 22 to jak dla mnie moglibyście sobie chodzić do woli a tak to wiedz, że ta mina, o której pisałeś oznacza "i ch*j strzelił mecz/spotkanie/film/wsypanie się". A to, że na zapleczu częśc MEND siedzi zamiast pomóc to już inna sprawa - to ślepota kierownictwa, która nie widzi wszystkiego i zwykłe życie, w którym zawsze znajdzie się ściemniacz.
                Mam na to wyrabane bo już dawno bym zgłupiał tylko jak bez znajomości znaleźć lepszą prace ;] pzdr
    • Gość: nnnn IP: 93.175.80.* 17.02.11, 18:41
      WITAM INSPEKCJA PRACY NIE POMOZE JA PROPONUJE W MEDIACH TO NAGLOSNIC OZDRAWIAM WYTRWALYCH
    • Gość: nnnn IP: 93.175.80.* 17.02.11, 18:43
      WITAM INSPEKCJA PRACY NIE POMOZE JA PROPONUJE W MEDIACH TO NAGLOSNIC POZDRAWIAM WYTRWALYCH
      • Gość: scpt IP: *.38.160.60.resman.pl 17.02.11, 21:21
        robię zakupy w biedronce i jedynce - a frac-y omijam !!!!
        No jak tak zrobią inni - to fracy zbankrutują i zwolnią was z tej koszmarnej roboty !!
        A jeśli będę w którymś fracu - to na osoby jeżdżące na szmacie będę patrzył wzrokiem typu - ty niewdzięczna mendo, zamiast się cieszyć że masz robotę - to jęczysz :)
        • Gość: Maxim IP: *.mielec.mm.pl 18.02.11, 18:41
          Widzę że znieczulica nad losem ludzi wielka, a ciekaw jestem jak te cwaniaki co tu się wypowiadają sami kiedyś byli zmuszeni popracować w jednym z marketów to czy wtedy też tak by się odzywali hmm ... Teraz dobra praca i atmosfera w miejscu pracy to skarb tyle że ludzie pracujący w zakładach też mają na to ogólny wpływ
        • Gość: - IP: *.net137.okay.pl 20.02.11, 10:29
          słuchaj: posiadanie pracy to jedno a robienie za darmo po godzinach to nie praca tylko wyzysk więc nie mów że mam się z tego cieszyć
    • Gość: ano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 21:18
      kołchoz to łagodne określenie Hitler miał więcej szacunku i wspaniałomyślności dla tych których prześladował i unicestwiał milionami , a my co? jaka praca taka płaca ponoć:((pic na wode fotomontarz.Inspekcja pracy?wolne żarty:(((do czego niby sie mieliby dobrac do list obecności?tam jest od 6-14 od 14-22 i ewentualnie od 10-18.Każdy tylko gada i psy wiesza a nikt nic nie robi jest tylko coraz gorzej pracujemy na 3 stanoiwskach a dostajemy niecałe 1050 zł a 50 zł to jałmóżna a nie premia bo w tym są niby te godzinki:))które sprzatamy i fullujemy sklep po 22 jedyne wyjście to szukać pracy gdzie indziej i nawet nie wspominać w cv o tym że sie pracowało i pracuje w DELIKATESACH FRAC zamiast delikatesy powinna być inna nazwa szczerze mówiąc bo kolo delikatesów to nawet nie stało
      • Gość: Edips2 IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.11, 00:57
        Proszę o wypowiedzi wszystkich zaznajomionych z tematem pracy we fRAC w Dąbrowie Górniczej
        pod tym adresem:

        www.frac.pun....wtopic.php?id=2
        • Gość: Edips2 IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.11, 01:09
          www.frac.pun.pl/viewtopic.php?id=2
          • Gość: I love Frac IP: *.krosoft.pl 06.03.11, 14:22
            miałam te niewatpliwa "przyjemnosc" pracowac w tym markecie w Rzeszowie...
            w Dabrowie jak otwierali sklep to szukali chetnych na wyjazd wlasnie na otwarcie tegoż sklepu, nikt sie nie zglosil bo ci co byli juz na otwarciach to wiedza jak jest.....nie dostali zwrotu za paliwo badz bilety na dojazdy itp. Nie bylo wcale chetnych i co sie dziwic....

            Bylam na REJTANA na stoisku mieso-wedliny-sery, kazdy wie ze na tym stoisku jest przej****ne ale duzo zalezy tez od kierowniczki stoiska i sklepu. akurat na rejtana byla Pani Czesia, ktora probowala cos nowe osoby nauczyc a nie tylko opieprzac ze zle ulozone filety, ze nie tak polozona lopatka a że zle ulozone wedliny....

            Na PELCZARA kierownictwo wporzadku jako tako ale pani Lucynka wszystkich rozstawiala po katach chociaz byla zwyklym pracownikeim ale jej sie wydaje ze jest "kims", nowe osoby nie maja tam racji bytu:-/
            Na KWIATKOWSKIEGIO to dramat totalny!!!! zaczynajac od kierowniczek dla ktorych jestes nikim, zostawisz kawalek sera badz wedliny to odrazu masz zrype, jestes za wolna to odrazu to do nich dociera i idziesz na kase albo wylatujesz.
            Kierowniczka stoiska mieso-wedliny niczego nie uczy nowych osob, wrecz przeciwnie od niej ciagle sie slyszy że jestes wolna, to zle tamto zle i nic wiecej, wolno kroisz na krajalnicy :-/ bo musisz umiec kroic 100 plasterkow na sekunde !!!
            a nie daj boze jak zostanie ci kawalek schabowego albo wedliny ktora sie juz nie sprzeda....masz przerypane
            juz nie wspomne o "nalotach" pani joli, ktorach ma w d**** ludzi i nie wazne kto pozostawial stos kawalkow serow, opierd***ol zbiera ten kto akurat stoi przy nich a reszta zwiewa na zaplecze.
            Napomknac trzeba takze o relacjach miedzy pracownikami....
            kazdy na kazdego kabluje i nadaje, nikt wam nie pomoze ani nic nie powie a Ewelinka tam pracujaca to jest kablara na sto dwa, nawet pojdzie dupe lizac starszym kolezanka ze nowa osoba nie pomogla jej na wedlinach jak byla koleja tylko poszla na sklep, chore ale nakabluje wszystko nawet to ze sobie pierles i pierwsza leci zakomunikowac ze zostawilas kawalek schabowego, ktory sie juz nie sprzeda :-/
            Co do godzin pracy to zmiany sa 6-14, 14-22 i nie wazne ze pan od BHP gada ze jak pracujemy po 22 to dostajemy dodatek nocny pfffff sprobujcie wpisac na liste obecnosci godzine wyzsza niz 22 to liste moment musicie pisac od nowa z "normalnymi" godzinami.
            Na wedlinach po 22 zaczyna sie myc lodowki, chowa mieso do chlodni itp. no i na Kawiatkowskiego obowiazkowo codziennie szorowanie podlogi szczotami, zapieprzasz i nie ma zmiluj ze ty masz autobus czy jestes zmeczony po 12 godzianch pracy.
            w niedziele sklep otwarty jest 8-22, a pracownicy i tak na 6 przylaza bo trzeba kielbaske poukladac w niedziele z rana w gablotach, niedziele to idealny dzien na to :-/
            chodzby nie wiem jak ladnie ukladali wedliny to najpierw by zaczeli od obnizenia cen, to ludzie zaczna wiecej kupowac...

            wspolczuje osoba ktore tam pracuja bo nie maja innego wyjscia, ja mialam naszczescie i dzisiaj mam zajebista prace w ktorej mnie szanuja jako pracownika i nie wykorzystuja do granic mozliwosci.
            • Gość: piajwka IP: *.krosoft.pl 06.03.11, 14:44
              i jeszcze jedno.....o przerwie przy duzym ruchu klientow mozecie zapomniec, nikt nawet nie podejdzie do was i nie spyta czy miales przerwe, nikogo to nie obchodzi
              a te 15 min ktore masz na 8 godz pracy to o dupe rozbic, nawet srasz w biegu...
              prawda jest taka ze mlodym inowym to zwisa bo miesia wytrzymaja i ida do nastepnej pracy a starym zalezy na pacy bo gdzie pojda??? nikt ich nie wezmie do pracy, wiec nie w glowie im nagrywanie i zbieranie dowodow na mobbing.
              na rozmowie gdy bylam przestawiono mi Frac`a w pieknym swietle, poprostu ziemia obiecana, premie nie po 50zł ale po 100 i nawet 200zł, zyc nie umierac a juz w pierwszy dzien ten optymizm zniknal..:-/
              • Gość: hate-frac IP: *.net137.okay.pl 31.03.11, 19:39
                u mnie przyjmują nowych pracowników w ostatnim czasie po tym jak zwolniło się kilka osób. i słyszałem jak kierownik wyjasnia nowej osobie warunki pracy:
                "no pracowac będziesz na kasie" czyli na kasie, na nabiale, warzywach, pieczywie, chłodni i jeszcze sprzątanie;
                "dostaniesz premie uznaniowe" czyli raz na jakiś czas 50zł zł lub 150zł w zwyż jak dobrze poliże się dupe - to ostatnie dla wybrańców;
                "premie praktycznie są zawsze" no chyba, że ludzie nakradną tak dużo, zepsuje się tyle warzyw i nabiału, że swoją premią zasłużoną, którą nigdy nie dostaniesz do ręki spłacisz te straty. Zapytasz: JA?! - Tak k..a, TY! Bo ktoś tak wymyślił w tej firmie i tak ma być;
                "pracujesz od 6 do 14 i od 14 do 22" ani się waż wpisać 22:30 bo będziesz pisać od nowa liste zaraz po konkretnym ochrzanie, ma być 22:00 i ani minuty dłużej. A to, że Ci każą pracować 15 minut przed 6 czy 14 to tez nieistotne;
                "przysługują ci urlopy" musisz zgłosić nawet miesiąc wcześniej i jak planujesz wyjazd gdzieś to najpierw załatw urlop a potem planuj date wyjazdu bo to kierownik kierowca zadecyduje w które dni idziesz na wolne, a i nie zdziw się jak dostaniesz urlop 3 dni od pon-śr, potem jeden dzien pracy i reszta urlop - tak w kratke, żeby się nie nudzić na odpoczynku;
                "w święta dwa razy do roku jest więcej pracy ale przez to obroty są większe i razem z tym premia wyższa" premia dalej 50-150zł bo ludzie nakradli więcej, a roboty tyle po godzinach za darmo, że wracasz do domu taka zmęczona jakbyś coś wypiła wysokoprocentowergo - nie zdziw się jak skończysz prace o 23 a zaczniesz w dzień następny o 5:30 - takie przekroczenie to standard, nie tylko w święta;
                "jak widzisz praca na dwie zmiany" no ciekawe co na to moja kumpela co robi piąty miesiąc drugie zmiany;
                "myślę, że ci się spodoba" weź uciekaj stąd nawet do jeżdżenia śmieciarką! Szkoda zdrowia!

                Ostatnio kumpela do mnie mówi "Wiesz jak tak widzę jak przychodzą ci nowi..." - dokończyłem za nią - to nie wiedzą jeszcze w jakie gó... się pakują? A ona "właśnie to miałam powiedzieć".


                Pozdrowienia dla "szarej" załogi - tylko dzięki Wam jeszcze tam jestem...
                • Gość: EURO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 17:34
                  słuchajcie dostałem tam właśnie prace, na magazynie, możecie opisać jak to tam wygląda, praca oczywiście.
                  • Gość: hate-frac IP: *.net137.okay.pl 20.04.11, 17:22
                    głupi czy jaki? przecież napisałeś pytanie zaraz pod postem w którym masz wszystko. to jak tak słabo myślisz to źle Ci wróże pracę ;] a zwłaszcza tam
                • Gość: aaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.11, 08:04
                  pozdrowienia dla starej załogi odeszłam od was i wiem że żyję
    • Gość: gosc IP: 193.106.84.* 19.07.11, 12:49
      cała prawda ja pracuje w Sosnowcu wykorzystywacze!! zamykaja sklep o 22 a wychodzimy o 23,15lub pozniej i pracujemy ta godzine to za darmo!! a takiego burdelu nie widzialam na oczy wa w roznych punktach pracowalam mysle ze sanepid by mial tam robic!!.. jestem nowa i od razu bylam w szoku jak weszlam na magazyn i do biura syf podlogi zawalone!! kierowniczki siedza pija se kawke!! w dupie maja co i jak!! nie wiem co musialy zrobic zeby dostac takie stanowiska chyba za bardzo sie nie staraly!! i nie znaja sie na prowadzeniu sklepu!
    • Gość: klient fraca IP: *.rzeszow.hypnet.pl 19.07.13, 18:48
      Czytając opinie mogę wam jedynie wspólczuć pracownicy fraca,co widze to co tydzień nowe twarze, pracownik to tez człowiek ,widocznie szefostwo fraca mysli ze jest nadczlowiekiem,tylko ten pracownik pracuje na dochod szefostwa trzeba to docenic, nie wiem jak jest naprawde bo nigdy tam nie pracowalem ale jesli to prawda to szefostwo powinno ocenic siebie kim jest tak naprawde
      • Gość: klient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.13, 09:45
        a co to za szefostwo jakaś kurewka z bękartem druga tez popieprzona wieśniaczka kilka osłów i głupców jak wejdziesz człowieku do nich to każdy lata kibel kawa i wlepia wzrok w komputer nikt nic nie wie nie kuma jeden na drugiego zwala tak to jest zatrudniać po znajomości głąb na głąbie i nikt się nie chce do tego przyznać
        • Gość: psisty IP: *.res.pl 21.08.13, 09:53
          na rejtana pracowała fajna dziewczyna ( nie widzę jej ostatnio ) - brunetka w okularach ...często stawałem w dłuższej kolejce do kasy aby na nią popatrzeć - co do Firmy ...na Rejtana jest bardzo porządnie i zawsze z chęcią tam kupuję - panie są bardzo miłe , towar jest - czego więcej chciec?
          • Gość: rzeszowiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.13, 21:02
            Ja obserwuje personel na Obr. Poczty Gd. Jeszcze pół roku temu był fajny zgrany zespół, jak zaczęli wymieniac to tak nakombinowali ze strach tam zakupy robic, na mięsnym to już całkiem masakra, czasami zastanawiam się skad oni tych ludzi biorą. Nie wiem castingi na najgłupszych robia czy jak??? Poprzednia załoga była taka fajna ze az chciało się tam zakupy robic.
      • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.14, 21:33
        szkoda ze ludzie są tak naiwni i idą tam pracować, przypadkiem można się dużo dowiedzieć od byłych pracowników jak ta firma poniewiera ludzi gnoi i zwalnia. wszyscy tam pracujący powinni się właśnie tak zachowywać jak ich szefostwo czyli być debilami, szkoda ze prezes jest tak beznadziejnym człowiekiem i jedno mnie zastanawia czy to psychika siadła czy zawsze był takim nienormalnym bo jakby nie było sklepy są pod jego nazwiskiem i on jest odpowiedzialny za ten stan rzeczy a takie znęcanie się na ludziach przez dyrektorów czy kierowników szczęścia mu nie przyniesie ani tym rządzącym tylko trzeba czasu; bo jest powiedzenie żyj tak żeby nikt przez ciebie nie płakał a będzie dobrze ci się wiodło.







  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.