Szpital Pro Familia - jakie macie opinie ? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
                  • Gość: Zaniepokojona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.12, 13:16
                    Dziękuję za wyjaśnienie sytuacji z dzieckiem. A co w przypadku kobiety z ewentualnymi późniejszymi powikłaniami po porodzie?
                    • Gość: ciężarna IP: *.ostnet.pl 31.01.12, 23:39
                      Jestem stałą pacjentką PF .Poród ze wskazaniem do CC,czy będę musiała zapłacić 800zł za poradę anestezjologiczną i ewentualnie jakie poniosę inne koszty.Posiadam ubezpieczenie w NFZ.
                      • Gość: gngn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.12, 08:22
                        800 zł, które tu się pojawia to opłata za porade czy opłata za cięcie?
                        Może dziwnie to zabrzmi ale "kupując" usługę płacę za nią a nie za coś innego.
                        Płacąc za konkretną usługę mam prawo domagać się wywiązania z umowy i wykonania jej w należyty sposób, mam prawo dostac to za co zostało zapłacone.
                        • Gość: ciężarna IP: *.ostnet.pl 01.02.12, 10:04
                          Na tym forum dziewczyny piszą,że rachunek jest wystawiony za poradę anestezjologiczną,a nie za wykonanie CC.PF na swojej stronie informuje,że jeśli ktoś jest ubezpieczony to nie płaci za poród przez CC.Wydaje mi się,że podczas CC musi być anestezjolog,więc jak to w rzeczywistości wygląda.
                          • Gość: Pro-Familia IP: *.rzeszow.mm.pl 13.02.12, 22:42
                            Od stycznia 2012 roku konsultacje anestezjologiczne są zniesione, a porody w ramach powszechnego ubezpiecznia zdrowotnego są bezpłatne.
                            • Gość: mama IP: *.res.pl 17.05.12, 21:55
                              Do Pro-Familia> dziwne...już konsultacja anestezjologiczna nie jest niezbędna/konieczna do wykonania planowanego CC(dodam , że ze wskazania medycznego)? Jak ja u was rodziłam, to przed porodem poinformowaliście mnie ze muszę zrobić "konsultację anestezjologiczną" (zapłacić 800zł), bo inaczej to mogą być problemy... proszę o wytłumaczenie?
                            • Gość: Mamastyczeń IP: 81.162.208.* 11.12.12, 17:22
                              WITAM,
                              MAM PYTANIE DO PRO-FAMILII W RZESZOWIE
                              JESTEM W 35 TYG CIĄŻY (TERMIN MAM NA 8 STYCZNIA 2013) TO MOJE PIERWSZE DZIECKO I W ZWIĄZKU Z TYM MAM KILKA PYTAŃ
                              1) JESTEM PACJENTKĄ DR. SZAJNERA CZY ZOSTANĘ BEZPROBLEMOWO PRZYJĘTA NA ODDZIAŁ W RAZIE PORODU?

                              2) JESTEM UBEZPIECZONA W ZAKŁADZIE PRACY ALE TERAZ JESTEM NA ZWOLNIENIU CHOROBOWYM CZY JAKO DOWÓD UBEZPIECZENIA WYSTARCZY MIEĆ ZE SOBĄ "KWITEK " Z ZUS ( KTÓRY DOSTAJĘ PRZY ODEBRANIU ŚWIADCZEŃ CHOROBOWYCH CO MIESIĄC)?

                              3) MAM ZDIAGNOZOWANĄ CUKRZYCĘ CIĄŻOWĄ CZY DZIEKO PO URODZENIU BĘDZIE PRZECHODZIŁO JAKIEŚ DODATKOWE BADANIA? CZY TRZEBA MIEĆ ZAŚW. OD DIABETOLOGA O CUKRZYCY?

                              4) CO TRZEBA ZROBIĆ W PRZYPADKU SKIEROWANIA NA CC ( JEŚLI LEKARZ STWIERDZI ŻE DZIECKO JEST ZA DUŻE) CZY WCZEŚNIEJ TRZEBA SIĘ UMÓWIĆ NA ZABIEG? CZY PRZYJECHAĆ DOPIERO PRZY WYSTĄPIENIU AKCJI PORODOWEJ (SKURCZE LUB ODEJŚCIE WÓD) ? A CO JEŚLI MINĄŁ JUŻ WYZNACZONY TERMIN PORODU? CZY MUSZĘ ROBIĆ JAKIES DODATKOWE BADANIA?

                              5) CZY W PRZYPADKU PN I CC POBYT I PORÓD JAK I ZNIECZULENIE BĘDĄ BEZPŁATNE?

                              6)CZY MĄŻ MOŻE BYĆ CAŁY CZAS PRZY MNIE?

                              7) DO WASZEGO SZPITALA MAM PONAD 30 KM ( OK 40 -60 MIN DROGI W ZALEŻNOŚCI OD POGODY) KIEDY MAM SIĘ ZGŁOSIĆ NA PORODÓWKĘ/ CZY MUSZE WCZEŚNIEJ DZWONIĆ DO RECEPCJI?


                              PROSZĘ BARDZO O ODPOWIEDZI NA PYTANIA! BĘDĘ BARDZO WDZIĘCZNA
                              • Gość: Mamastyczeń IP: 81.162.208.* 11.12.12, 19:34
                                jESZCZE JEDNO PYTANIE DO PRO-FAMILII
                                CZY JEŚLI ZGŁOSZĘ SIE NA IZBĘ PRZYJĘC DO WASZEGO SPZITALA I PO BADANIACH OKAZE SIE ZE AKCJA PORODOWA SIE NIE ROZPOCZELA , TO BYL FASZYWY ALARM CZY W TAKIM RAZIE MUSZE COS PLACIC MIMO ZE JESTEM UBEZPIECZONA? CZY ZEBY DOSTA SIE NA ODDZIAL DO PORODU NATURALNEGO TRZEBA MIEC SKIEROWANIE OD LEKARZA PROWADZACEGO?
                                PROSZĘ O SZYBKIE ODPOWIEDZI GDYZ NA KOLEJNEJ WIZYCIE KONTROLNEJ CHCE PODAC SZPITAL W KTORYM BEDE RODZIC A TE INFORMACJE SA MI NIEZBEDNE DO PODJECIA DEYZJI
                                z GÓRY DZIĘKUJĘ
                                • Gość: profamilia IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.12, 22:43
                                  Jeżeli są wolne miesca wszystkie pacjentki są przyjmowane na bieżąco. skierowania do porodu niet trzeba obecnie posiadać, jeżeli poród sie nie zaczął, a lekarz nie stwierdzi zagrożenia pacjentka jest odsyłana do domu,
                                  -znieczulenie, pobyt męża podczas porodu jest bezpłatny !!
                              • Gość: alicja IP: *.play-internet.pl 12.12.12, 22:49
                                Pacjentka dr. Szajnera? Oj współczuje, to ten, który olał pacjentke pod koniec wrzesnia i później dzieki lekarzowi dyżurującemu straciła dziecko w 7 miesiacu. Czytałam ostatnio gazety o tym przypadku. To Szajner jeszcze tam pracuje, to ten szpital jeszcze istnieje. Słyszałam, że idzie fala kolejnych przypadków na ten pseudo szpital i szykuja sie kolejne artykuły i pozwy. Szanowne Panie nie dajcie sie namówic na ten pseudo specjalistyczny szpital. Mam nadzieje, że tak jak szybko powstał, tak szybko zniknie. Szajner porażka
                                • Gość: profamilia IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.12, 23:01
                                  Szanowna Pani Alicjo! w naszym "pseudo szpitalu" urdziło sie ok 5000 dzieci w przeciągu ostanich 2 lat, hospitalizowanych było 7000 pacjentow, wykonano setki zabiegów i operacji, w zdecydowanej większości pacjenci są barfddzo zadowoleni, prosze poczytac opinie na naszej stronie a nie wypisywać bzdury, jestsmy szpitalem na 3 cim najwyższym poziomie referencyjnym, wieć zdarzają sie tu najcięższe stany i powikłania i rodzą sie tu dzieci z najniższą masą urodzeniową 500g-600g. W pesudo szpitalu prfamilia pracuje na jwięcej specjalistów z II stopniem z tyt. dr. med. najwiecej w regionie specjalistów w dziedzinie neonatologii więc prosze nie pisać bzdur. Szpital powstał dzięki pasji wielu ludzi którzy chcą zmieniać medycynę na lepsze, a nie tkwić w reliktach z przeszłości i zapeniam Pania że będzie bardzo długa działał bo jest po prostu dobry.
                                  • Gość: Alicja IP: *.ip.netia.com.pl 14.12.12, 00:03
                                    Kazdy szpital w Rzeszowie i nie tylko ma 3 stopień referencyjnosci. Skoro pseudo personelko tego pseudo szpitala piszesz o wynikach, to podaj tez te złe statystyki ile u Was dzieci zmarło i ile do chwili obecnej macie pozwów?pochwalcie sie sepsą, gdzie pacjentka walczyła o życie i wywieźliście ja na szopena.Przecież macie najlepszych specjalistów?chyba od pieniedzy!pochwalcie sie ostatnią pacjentką i dr. ŚWIERCZEM, sprawa w Prokuraturze w Łańcucie, pochwal sie profamilio tymi sukcesami!dlaczego piszesz tu takie bzdury o stronie internetowej, jakos moja negatywna opinia się nie ukazała.Żal mi Ciebie i twoich kolegów i koleżanek.Żal mi też kilku lekarzy,ktorzy są naprawde dobrzy, tylko traca imię przez ten pseudo Szpital Pro-Familia. Dobrze,że jedna sprawa wyszła na jaw i wreszcie ktoś wam sie postawił, kobiety przeczytajcie artykuły, naprawde to zastanawia. PORAŻKA!!!!!!!!!!!
                                    • mam pytanie do Profamilii. jesli chodzi o szczepionke na WZW która sie aplikuje dziecku wciagu 24 godzin. wiem ze jest to euvax i szczerze mowiac nie ma ona dobrych opinie byla kilka razy wycofywana ze wzgledu na ilosc rteci. dlaczego jest ona podawana u was? czy jest juz bezpieczna ?
                                  • Gość: Mama Aniołka IP: *.smevpn.tpnet.pl 14.12.12, 18:06
                                    Dlaczego nie piszecie ile dzieci zmarło przez tych cudownych lekarzy, przez ich głupotę i dziwną politykę szpitala? Dr n.med - również popełnia błędy !!!!! Nie mówię o zgonach z przyczyn naturalnych - tego nikt nie przewidzi. Ale ile było przypadków, że można było uratować dziecko!!!!! Ja jestem jedną z pokrzywdzonych - mój przypadek jest wam dobrze znany. Dlatego nie piszcie, że ten pseudo szpital jest taki cudowny. Popieram tych, którzy mają odwagę głośno mówić o błędach i zaniedbaniach w tej placówce. A opinie - wszystko można zmanipulować, również zamieszczać tylko pozytywne opinie. PR działa :) Kolejna bzdura - "Szpital powstał dzięki pasji wielu ludzi " - POWSTAŁ DLA ZARABIANIA PIENIĘDZY !!!!!!!
                                  • Gość: MM IP: 81.162.208.* 20.12.12, 21:34
                                    Do Pro-Familii
                                    Czy zaświadczenie (kwitek który otrzymuję przy odbieraniu świadczenia chorobowego) jest wystarczającym dowodem ubezpieczenia? Zaszłam w ciążę w pierwszej mojej pracy i nie mam wyrobionej jeszcze książeczki ubezpieczeniowej
                                • Gość: aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.13, 14:58
                                  tak to wszystko prawda jest ta co bąć jak niemasz kase to nieradze tam rodzić opieka fatalna po porodzie nie robią badania moczu mimo opuchnietych stup zporodem czekaja do końca ;mimo że nie możesz urodzic sama moje dziecko w ten sposób urodziło sie w stani krytycznym z 2 punktami ale wszystko sie dobrze skończylo po 2ch dniach dziecka na ojomie nie polecam tej kliniki
                            • Szczerze odradzam ten szpital! Rodziłam tam w marcu 2012 i mam złe sny do dnia dzisiejszego. Odczuwałam silny ból brzucha- na izbie stwierdzono rozpoczęcie porodu. Całą noc spędziłam na porodówce- położna była świetna, radziła prysznic itp. Akcja się zatrzymała. Po badaniu rano wysłano mnie na oddział. Całą noc i dzień męczyłam się i nie spałam. Lekarz kazał czekać, nie wywoływać porodu (końcówka 9 miesiąca). Ok. północy ból się spotęgował. Ponownie wysłano mnie na trakt porodowy i zaczął się horror, który wspominam do dziś i płaczę na samą myśl. Położna, pod pretekstem badania, przebiła pęcherz (bez mojej wiedzy i zgody). Odczuwałam potworne bóle krzyżowe, wyłam z bólu- leżałam podpięta do ktg, a położna spała za swoim biurkiem. Nad ranem straciłam kilka razy przytomność. Mąż poszedł do niej i usłyszał "to dobrze". Potem tłusta położna w różowym t-shircie (widzę te łapy nawet teraz) łaskawie przyszła i wezwała lekarza. Okazało się, że jest problem- ja słabłam, parłam co sił (dostałam wybroczyn na twarzy), a dziecko utknęło. Tętno dziecka spadało, więc lekarz wyciskał panicznie dziecko przez brzuch. Miałam ochotę błagać o pomoc i litość, ale nie byłam w stanie. Położna tylko trzymała mi ręce (aż dostałam siniaków). Choć mnie nacięto (bez pytania o zdanie), to i tak pękłam po sam odbyt. Dziecko urodziło się niedotlenione z powiększonym splotem w mózgu i wysiekiem krwi do niego (główkę miało tragiczną- mam zdjęcia). Po 2 dobach męki trafiłam na oddział, gdzie cały dzień z bólu nadal nie spałam (miałam kłopoty z umyciem się, bo 3 godz. od porodu nadal słabłam). Dziecko zabrano- zero informacji. Po dłuższym czasie odwieziono mi na salę bez słowa. Byłam półprzytomna. Wieczorem nie byłam w stanie karmić córki. Poprosiłam o pomoc i... dostałam opieprz. Córka miała żółtaczkę- to ja musiałam ją obserwować przez dwie noce- miała okularki na oczach i nosku i strasznie charczała przez to- bałam się, że przestanie oddychać. Potem usg główki i ta straszna wiadomość. Na szczęście to był wylew I stopnia i dziecko rozwija się w miarę dobrze (później siadała, dopiero niedawno zaczęła chodzić). Ja dopiero zaczynam się zbierać. To była trauma. Cały czas noszę się z zamiarem pozwu. I wiem, dlaczego tak mnie potraktowano- byłam studentką i nie miałam pieniędzy na wynajęcie prywatnej położnej, znieczulenie itd.
                              • Gość: hipi IP: *.ostnet.pl 28.05.13, 13:42
                                szczerze ci współczuje, ja tam rodziłam ale w czerwcu 2011 r nie miałampłaconej położnej czy innych za nic nie płaciłam i cieszę się że urodziłam zdrowe dziecko bez rzadnych komplikacji.Widze jednak że gdybym miała rodzić drugie dziecko to już tam nie pójde mimo tego że byłam zadowoloma,pozdrawiam
                              • Gość: porod IP: *.adsl.inetia.pl 28.05.13, 22:26
                                szanowna pani opisuje porod może ciezki ale normalny poród, to nie jst czynność ze dziecko samo wychodzi a mam sie smieje, a ojciec głaszcze po głowie, niestety tak nie jest, to jest fizjologiczny poród obarczony wielikmi problemami i ryzykiem powikłań i problemów
                                • Gość: fyla IP: *.univ.rzeszow.pl 29.05.13, 10:21
                                  2 doby, wywołanie porodu bez mojej wiedzy i zgody, utrata przytomności, brak konsultacji z lekarzem, nie odpowiadanie na moje prośby (błagałam o choćby chwilowe odpiecie od ktg i zmianę pozycji), podanie leku (jakiś czopek) bez zgody mojej i wiedzy lekarza, brak wykonania lewatywy, mimo mojej prośby, a potem brak informacji o stanie dziecka i zero pomocy w opiece nad nim? No, to chyba nie jest normalne. To cud, że mała nie jest upośledzona.
                        • Gość: Pro-Familia IP: *.rzeszow.mm.pl 13.02.12, 22:40
                          Od stycznia 20112 roku konsultacje anestezjologiczne są zniesione. Porody w ramach powszechnego ubezpiecznia zdrowotnego są bezpłatne.
                      • Gość: Pro-Familia IP: *.rzeszow.mm.pl 13.02.12, 22:38
                        Od stycznia 20112 roku konsultacje anestezjologiczne są zniesione, a porody w ramach powszechnego ubezpiecznia zdrowotnego - bezpłatne.
                    • Gość: Pro-Familia IP: *.rzeszow.mm.pl 13.02.12, 22:32
                      Większość powikłań pociążowych zaapatrujemy sami w Pro-Familii.
                      • Gość: Czerwcówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.12, 11:08
                        Witam!

                        Jestem w 37 tc proszę o informację jaką szczepionką są szczepione noworodki na WZW B?
                        Pytanie się pojawiło ale niestety brak jest odpowiedzi..
                        Chciałabym się przygotować bo nie dam dziecka zaszczepić ani rtęcią ani aluminium.
                        • Witam serdecznie. Rodziłam w Pro Familii w marcu tego roku. I jeśli chodzi o szczepienie na WZWB - dzieci również w PF (co było dla mnie ogromnym szokiem) szczepione są najgorszym świństwem z możliwych czyli euvax-em. Ja nie wyraziłam zgody i zamówiliśmy z mężem w przyszpitalnej aptece (obok szpitala PF) oczyszczoną szczepionkę HBvaxPro. Szybciutko sprowadzili i dziecko zostało zaszczepione. Ale błagam, zwracajcie uwagę, bo podali mojemu dziecku podwójną dawkę, czyli całą fiolkę 1ml zamiast 0,5 - tak wpisano w karcie i książeczce dziecka. Bo szczepionki HBVax Pro są dostępne jako 1ml (dla dzieci powyżej 16 roku życia) oraz 0,5 ml (dla maluszków). My zamówiliśmy 1ml bo mniejszej na stanie nie było, ale za to dzieciątko dostało podwójnie :( Nie przyszło mi do głowy, że coś takiego może się wydarzyć, a jednak.
                          Pozdrawiam, życzę wszystkiego dobrego, szczęśliwego rozwiązania i ślicznego, zdrowego Maleństwa :)
                          • Gość: czerwcówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.12, 10:22
                            Dziękuję bardzo za wpis!!! Czyli ta szczepionka (którą Ty zakupiłaś) jest zupełnie wolna od Tiomersalu i Aluminium?! Ja generalnie w każdej chwili mogę wylądować na porodówce a muszę jeszcze dojechać ok 55 km bo mieszkam poza Rzeszowem. Na szczęście położna mieszka tu gdzie ja i jedziemy razem do porodu. Niestety nie mam możliwości już zrobić rozeznania w aptekach co do szczepionki także jestem wdzięczna za podpowiedź.
                            Powiedz jeszcze czy jesteś zadowolona z całokształtu pobytu w PF?
                            • Zastanawiałam się czy zdążysz przeczytać :)
                              Tak, ogólnie jestem zadowolona. Nie jestem ani pretensjonalną ani konfliktową osobą. Mam zdrowe Maleństwo i to jest najważniejsze. Cała reszta to pikuś. Ale nie narzekam na PF. Było OK. Pierwszą noc miałam Michałka cały czas przy sobie - całą cudowną noc - kochany, maleńki, golutki i przytulony do piersi (byłam po cc). Ciężka noc, wiadomo ale jednocześnie cudowna. Nie oddałam go, ciągle był przy mnie :) Żałuję, że wcześniej nie miałąm takiej możliwości (to już moje 3 urodzone Szczęście).
                              A z zamówieniem szczepionki w aptece Pro Familii nie ma problemu - miłe, fajne babki i szczepionka jest szybciutko. Ja wybrałam dla mojego Smyka szczepionkę, którą uważam za najbardziej bezpieczną. Teraz będę mu podawać już 3 dawkę na WZWB i podam mu tą samą. Przewaliłam masę papierów, stron internetowych i filmów na temat szczepień i taką podjęłam decyzję. Jeśli miałabym komuś doradzić, to właśnie HBVaxPro. Z wszelkich dostępnych wiadomości jest to szczepionka nie zawierająca związków rtęci ani innych im podobnych paskudnych związków. Nigdy nie zgodziłabym się na euvax, nigdy! Z ta wiedzą jaką mam teraz na ten temat. Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki :) Pogłaskaj Brzusio ode mnie:)
                              To dobrze, że Twój Dzidziuś ma taką odpowiedzialną Mamę :) Bo Dzieci są NAJWAŻNIEJSZE!
                              Jak będziesz mieć jakieś pytania to pisz, będę tu zaglądać :)
                            • Szczepionę zamówiłam będąc już w szpitalu (po porodzie). Ale można do apteki zadzwonić wcześniej, nie było problemu z zamówieniem telefonicznym. Jeszcze jedno BARDZO WAŻNE, musisz wziąć receptę od lekarza (mój mąż brał od rodzinnego) bo inaczej raczej nie wydadzą Ci szczepionki.
                              • Gość: Czerwcówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.12, 11:41
                                Dziękuję :)
                                To będzie mój drugi dzidziuś, córkę rodziłam w czerwcu zeszłego roku 28h.. to był horror dla mnie, córki i męża. Tym razem mam nadzieję dobrze się przygotowałam ...
                                u córki na szczepienia zawsze kupuję sama szczepionki, poza tą pierwszą.. byłam nieprzytomna i po prostu tak wyszło. Teraz będę już z receptą i wyedukowanym tatą :)

                                Teraz ma być synek a chłopcy niestety neurologicznie są mniej odporni na takie świństwa więc nie zamierzam odpuścić. Już poinformowałam panie od szczepień w pf że przyjadę ze swoją szczepionką, teraz już wiem jaką :)
                                U Mojego chrześniaka po podaniu świństwa z tiomersalem (w tym samym dniu przestał mówić, rozwijać się) nastąpił regres i teraz trwa codzienna walka z autyzmem. Wiem że szczepionka tego nie powoduje ale niestety wywleka to cholerstwo które mogłoby nigdy nie ujrzeć światła dziennego..

                                Jeszcze raz dziękuję!!
                                • Niestety :( wiele dzieci, wielu rodziców boryka się z tym problemem którego (nie oszukujmy się) mogło nie być. Ja na codzień pracuję z takimi dziećmi. Statystyki są przerażające, tych dzieciaczków jest coraz więcej. Bardzo jest mi żal tych maluchów i ich rodziców. Praca jaką trzeba włożyć w te dzieci jest ogromna. Dlatego korzystajmy z naszych rozumów i szczepmy dzieci MĄDRZE.
                                  Jeszcze raz życzę wszystkiego dobrego i jak już Synek będzie w ramionach Mamusi, proszę go również ode mnie ucałować :) POWODZENIA :)
                  • Gość: ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.12, 11:39
                    Ale z tego co sie orientuję to dziecko jest noworodkiem do 28 dnia życia, czyli oddział neonatologii powinien takimi dziećmi też sie zająć... Chyba można wygospodarować odzielną salę dla dzieci przebywających już na zewnątrz...
              • Gość: mama_styczniowa IP: *.rzeszow.mm.pl 06.02.12, 22:54
                Do Pro-Familia
                Coś na temat "dobrego traktowania" przez pielęgniarki w Pro-Familia. Do cc miałam założony cewnik. Na drugi dzień po cięciu przyszła pielęgniarka go ściągnąć. Ściągnięcie polegało na tym, że zanim zdążyłam się zorientować wyszarpnęła rurkę tak po prostu przez nogawkę majtek. Nie mówiąc już o bólu, mam teraz problemy z zapaleniem cewki moczowej. Czy to są standardy pracy w PF?
                • Niestety muszę zgodzić się z moją przedmówczynią -z cewnikiem miałam analogiczną sytuację. Ogólnie pobyt oceniam na plus ale tak jak wszędzie personel jest zróżnicowany , jeśli chodzi o obsługę pacjenta-spotkałam się z niemiłymi odzywkami Pań pielęgniarek . zdarzyło się czekać 2-3 godziny na środek przeciwbólowy .

                  > Do Pro-Familia
                  > Coś na temat "dobrego traktowania" przez pielęgniarki w Pro-Familia. Do cc miał
                  > am założony cewnik. Na drugi dzień po cięciu przyszła pielęgniarka go ściągnąć.
                  > Ściągnięcie polegało na tym, że zanim zdążyłam się zorientować wyszarpnęła rur
                  > kę tak po prostu przez nogawkę majtek. Nie mówiąc już o bólu, mam teraz problem
                  > y z zapaleniem cewki moczowej. Czy to są standardy pracy w PF?
                  • Gość: pacjentka IP: *.rzeszow.mm.pl 13.02.12, 13:40
                    Witam
                    Zgadzam się z Paniami, jeśli chodzi o wyjęcie cewnika przeżyłam to samo, jestem prawie 4 tygodnie po porodzie a wciąż odczuwam ból przy oddawaniu moczu.
                    Ponadto rana po cesarskim cięciu wciąż się nie zagoiła, co niestety niesie wiele wątpliwości co do profesjonalizmu ginekologów wykonujących cesarskie cięcie. Ponadto, w trakcie pobytu w szpitalu jedna z Pań położnych, otworzyła na całą pierwszą noc okno w sali w której przebywałam razem z drugą Panią po cesarskim cięciu, co niestety skończyło się w moim przypadku zapaleniem oskrzeli, ostrym kaszlem trwającym do dzisiaj - proszę sobie wyobrazić jaki ból odczuwa kobieta po cesarskim cięciu, która kaszle ! Uważam, że Pro Familia nie jest złym szpitalem, jednak wszystko zależy od tego na jaki personel się trafi i świetnie by było gdyby uśmiech na twarzy położnych oraz pielęgniarek był wynikiem zamiłowania do zawodu jaki wykonują a nie wymuszonym zachowaniem zgodnym z polityką szpitala.
                    • Gość: ktoś IP: *.ostnet.pl 13.02.12, 20:20
                      tylko czy w PF są otwierane okna, bo jakoś mi się wydaje że chyba nie
                    • Gość: przyszła mama IP: *.ostnet.pl 13.02.12, 20:35
                      No jasne, że zależy to od personelu. Ja spędziłam dużo czasu w tym szpitalu i wiem, że niektóre osoby nie są zbytnio sympatyczne. Akurat w krytycznych momentach (jak cewnik, pierwsze wstanie z łóżka lub podobne zabiegi) trafiłam na miły personel. Niestety przy samym przyjęciu do szpitala trafiłam na fatalnego lekarza. Nawet nie wiedziałam dlaczego mnie przyjmują... a pytałam z kilka razy. Właściwie to za pierwszym razem nic się nie dowiedziałam. Na następny dzień na obchodzie gdy inni lekarze pytali dlaczego zostałam przyjęta i co wynikało z pierwszego badania nie mogłam udzielić żadnej odpowiedzi.
                    • Gość: Pro-Familia IP: *.rzeszow.mm.pl 13.02.12, 23:04
                      Procedura wyjmowania cewnika powinna być wykonana zdecydowanym ruchem. Jeśli jednak któraś z Pacjentek ma zastrzeżenia wobec pracy naszego personelu, bardzo prosimy o kontakt z dyrekcją szpitala, oddziałową lub ordynatorem oddziału. Wskazanie nieprawidłowości w pracy personelu nie zostanie potraktowane przez nas jak donos, lecz będzie cenną wskazówką mającą pomoć w poprawieniu jakości świadczonych przez nas usług.


                    • Witam, ja właśnie 20.02. urodziłam synka poprzez cesarkę w Pro Familii, muszę przynać, że opieka, warunki i jedzenie super. wiadomo, że zawsze trafi się na jakąś "milutką" położną w trakcie całego pobytu, ale lekarze są super. Nie płaciłam ani grosza za cięcie i pobyt, naprawdę polecam wszystkim przyszłym mamom. Mam porównanie ze szpitalem na Szopena, gdzie miałam pierwszą cesrakę, naprawdę niebo a ziemia. Acha a wyciągnięcie cewnika było delikatne, również miałam dren w ranie co jest naprawdę niemiłe, ale lekarz wyciągnął go tak, że nie wiedziałam kiedy.
                    • Gość: basia IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.12, 11:05
                      też sie zgadzam z dziewczynami, profesjonalizm lekarzy pozostawia dużo do życzena, polożne bardzo sie silą, żeby być miłymi, nie wychodzi im to
    • Gość: Paula IP: *.19.165.33.osk.enformatic.pl 14.02.12, 16:52
      W grudniu rodziłam w Profamilii przez cc.To był mój drugi poród i druga cesarka.Pierwszy odbył się w szpitalu na ul.Szopena i był trauatycznym przeżyciem.Na szczęscie wspomnienia z profamilii z drugiego porodu napełniły mnie optymizmem,że nie wszędzie jest tak tragicznie:)Bardzo polecam opieke okołoporodową w Profamilii,pod kazdym wzgędem jest lepsza od innych placówek w Rzeszowie.Wiem bo mam porównanie!Teraz będąc na wizycie kontrolnej,usmiechałam się i zazdrościłam kobietom czekającym na przyjęcie do porodu...czeka ich wspaniały moment w zyciu,a atmosfera tego szpitala naprawdę sprzyja prawdziwemu przezywaniu tego pięknego czasu kiedy rodzi się dziecko.Nie mogę powiedziec,ze poród boli mniej ale na pewno wiem że łatwiej to przejść wsród życzliwego i fachowego persolnelu.
      • Witam serdecznie :)
        Mam zasadnicze pytanie dotyczące szczepień. Bardzo ważna jest dla mnie informacja jakimi szczepionkami zostanie zaszczepione moje dziecko w Szpitalu po urodzeniu (chodzi mi o konkretną nazwę i skład). Nie ukrywam że mam na myśli szczepionki z zawartością thimerosalu (związku rtęci) głównie euvax, których bardzo się obawiam. I czy ewentualnie jeśli takie są stosowane, to czy uszanowana zostanie moja decyzja i będę miała możliwość zaszczepić dziecko oczyszczoną szczepionką oszczędzając mu aplikowania (bezsprzecznie toksycznej) rtęci. Będę mieć wykonane planowe c.c w Waszym Szpitalu w marcu.
        Bardzo proszę o odpowiedź. Z góry dziękuję.
        • Gość: b IP: *.37.139.32.inquad.biz 12.07.12, 22:52
          No właśnie. Mnie też to ciekawi a tu zero informacji/odpowiedzi. Szanowni Państwo - co należy zrobić, żeby dziecko nie było szczepione (nie życzę sobie tego)? Albo może poinformujcie o rodzaju stosowanych szczepień.
          Inne sprawy: na stronie PF jest tak ładnie, ale ogólnie o przyjęciu do porodu. A ja mam takie podstawowe pytania: czy wygoli mnie położna, czy mam się z tym męczyć sama? Lewatywkę maleńką dajecie?
          Potem sam poród: macie stołek położniczy, czy tylko te beznadziejne piłki (spróbuj człeku usiąść dziecku na głowie - powodzenia życzę a stan zdrowia nie pozwoli mi na wielogodznne spacery czy stanie przy drabince)?
      • Gość: p401 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.12, 08:55
        Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że to kartele chemiczne rozpętały II wojnę światową, bo potrzebowały zbytu na swoje wyroby. Produkcja bomb i gazów bojowych wydała im się świetnym sposobem na zwiększenie popytu. Powstające obozy koncentracyjne umożliwiły traktowanie ludzi jako króliki doświadczalne i handel ludźmi niczym bydłem. „Uczeni” i „lekarze” mogli testować na nich swoje „leki” i praktykować „medycynę doświadczalną”, czyli w pełni „naukową”. Doktor Mengele przeszedł do historii, ale nie był on jedynym, który zasługiwał na podobną „sławę”. Żeby było zabawniej, po wojnie powieszono kilku doktorków, dla śmiechu, żeby było fajne widowisko, jednak Mengele, zbrodniarz nad zbrodniarzami, uciekł do Ameryki, gdzie żył sobie jak w raju aż do śmierci z przyczyn naturalnych. Mossad oczywiście go wytropił i wysłał jego śladami kilku agentów z misją zastrzelenia drania tak, jak na to zasługiwał, ale stał się cud… Gdy ci już go namierzyli i szykowali się do strzału przyszedł rozkaz, że mają się wycofać i wracać do domu.

        Media o tym nie informowały… Ani o tym, ani o wielu innych, bardzo ciekawych rzeczach.

        Na przykład o tym, kim był inny zbrodniarz wojenny, Fritz Ter-Meer i dlaczego za swe krwawe wyczyny dostał AŻ 7 lat odsiadki, a nie czapę. Nie pisano również o tym, że nie odsiedział nawet tego, bo był potrzebny Rockefellerom. Mieli dla niego pracę. W nagrodę za miłość dla ludzkości otrzymał zadanie kierowania koncernem farmaceutycznym i opracowania kodeksu regulującego normy obowiązujące w produkcji i handlu żywnością, zwanego Codex Alimentarius, dziś wprowadzanego w życie na całym świecie – dla dobra ludzkości.

        Nie do wiary, prawda?

        Zbrodniarz wojenny, który opracowywał i testował „leki” na ludzkich królikach doświadczalnych w Auschwitz, w tym na Żydach, dostaje od innego, wysoko postawionego i bogatego Żyda misję normowania kwestii zdrowotnych.

        Media nie zadawały trudnych pytań, dlaczego jedni Żydzi poszli do gazu, a inni ich tam wysłali. Po co robić niepotrzebny szum? W tym czasie media lansowały zabawę i rozrywkę. Bawmy się, przecież mamy za sobą taką straszliwą wojnę, taki krwawy holokaust, po co więc mamy się jeszcze bardziej smucić i dręczyć wspomnieniami? Po co żądać odwetu? Po co karać winnych?

        Przecież Jezus nakazał wybaczanie i odpuszczanie win. Wybaczmy im, miłujmy ich i bawmy się. Budujmy lunaparki, uczmy się nowych kroków tanecznych, kręćmy filmy pełne śpiewu, tańca i kolorowych strojów! Niech żyje rozrywka!

        Ludzkość tak się zatraciła w tańcu i plotkach z życia gwiazd, że nie zauważyła, iż nadchodzi nowy holokaust. Co więcej – z tych samych rąk, co poprzedni.

        Produkcja bomb i gazów bojowych rozruszała interes. Ale nie całe zapasy środków chemicznych udało się zużyć. Zostało tego całkiem dużo. Naprawdę, szkoda by było, żeby się zmarnowało!

        Ludzie stojący na czele karteli chemicznych pokombinowali i znaleźli sposób na „utylizację”, na której można jeszcze dodatkowo bardzo dużo zarobić. Gazy bojowe zostały przerobione na „leki” onkologiczne i środki „ochrony” roślin, a reszta poszła do produkcji nawozów sztucznych.

        A co z czołgami? Czołgi przerobiono na traktory i maszyny rolnicze.

        Mała dygresja: czy wiecie, że Mengele to rodzinna firma produkująca przed wojną kombajny dla rolnictwa? Na każdym niemieckim polu stał kombajn z napisem Mengele. Tak, chodzi o TYCH Mengele. Dokładnie o ojca doktora Mengele. I tym sposobem kółko się zamknęło, prawda jak ładnie?

        W czasie, gdy prasa publikowała pikantne ploteczki o życiu gwiazd Hollywoodu, a telewizja lansowała piękne cycate i miauczące jak kotki w rui panienki, których sutki i pośladki hipnotycznie wirowały na ekranach wszystkich domowych telewizorów, kartele chemiczno-farmaceutyczne rosły w siłę i robiły rzeczy, które, gdyby wyszły na jaw, stałyby się wielkim skandalem. Ale się nie stały. Bo media już dawno nie były wolne i publikowały nie to, co jest, lecz to, co życzyli sobie tam widzieć ich właściciele i bogaci „sponsorzy”, wykupujący reklamy i „artykuły sponsorowane”, czyli mówiąc bez ogródek: kryptoreklamę ukrytą za rzekomo naukowo rzetelnym artykułem.

        Z drugiej strony media zadbały o to, żeby wmówić ludziom, że wszystko to, w co dotąd wierzyli to przesądy i wstecznictwo, bo przecież XX wiek to wiek pary i elektryczności, więc liczy się nałuka, a nie jakiś zabobon. I tylko nałuka jest jedynym autorytetem, Bogiem i nieomylną wyrocznią. Amen!

        I tak, zanim się obejrzeliśmy, wszyscy staliśmy się zakładnikami „sponsorowanej” pseudonauki i pseudomedycyny. Nie tylko media zostały wykupione. Kupiono prawników, uczelnie i uczonych. Poziom edukacji obniżył się drastycznie, od podstawówki po uczelnie wyższe, nic więc dziwnego, że dziś niewielu ludzi ma dość przenikliwości, żeby widzieć i rozumieć, co się stało.

        Ludzkość została oszukana, nabita w butelkę, a co najgorsze, z powodu braków w edukacji i za sprawą szczepionek z niszczącą układ nerwowy (w tym mózg) RTĘCIĄ nie potrafi samodzielnie i krytycznie myśleć. Wszyscy, A ZWŁASZCZA „wykształceni” ludzie, potrafią tylko bezrefleksyjnie powtarzać jak papugi to, co im wbito do głów i co wbijają im do tych głów codziennie mainstreamowe media. Ale samodzielnie myśleć nie potrafią. Bo tego nie uczono i nie wymagano. Kazano tylko wkuwać i zdawać egzaminy.
      • Gość: ola IP: 89.174.79.* 25.05.12, 12:23
        Przeczytalam cały ten wątek i po doświadczeniach pierwszego ciężkiego porodu (drugi czeka mnie w październiku) mam jeszcze takie pytania:
        1- czy pozycja porodu do końca jest dowolna? Tam gdzie rodziłam 2 lata temu mogłam przyjąć dowolną pozycję (prócz badania ktg), ale nie w ostatniej fazie, gdzie była konieczna pozycja półleżąca na łóżku.
        2- czy szpital ma na wyposażeniu sal porodowych bezprzewodowe ktg? o takim cudzie techniki dowiedziałam się od koleżanki, która rodziła w Policach k. Szczecina, dla mnie straszne było lezenie przez godzinę co 2 godziny z pasami na brzuchu.
        3- czy przy kazdej sali porodowej jest prysznic/wanna, z której rodząca może skorzystać?
        4- czy zaraz po urodzeniu, gdy maluszek jest juz zbadany, zważony itp. jest od razu z mamą czy jest zabierany do sali noworodków, a mama czeka dwie godziny na sali orodowej jak jest to w większości szpitali w Polsce?
        Będę bardzo wdzięczna za odpowiedzi.
    • Witam,
      mam kilka pytań: Czy ojciec dziecka może być ze mną przy cesarce? I po drugie: czy po porodzie już na zwykłej sali też ktoś może ze mną być? Jak długo po CC kobieta musi leżeć?
      Dziewczyny, które miały tzw. CC na życzenie: w którym tygodniu ciąży lekarz umawiał się z Wami na planowane CC? Albo ile dni przed terminem OM?
      • Gość: Bunio2012 IP: *.19.165.82.osk.enformatic.pl 29.02.12, 20:39
        Ojciec czeka na korytarzu, ale mój mąż nagrał przez otarte drzwi jak się rodzi na syn, na sali są parawany więc może odwiedzać cię rodzina, ja po cesarce lełam 4 dni. A jeśli chodzi o umawianie się na cesarkę radzę poczekać do 40 tugodnia żeby później nie było problemów z dzieckiem. Pozdrawiam
        • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.12, 10:21
          Mam pytanie do Bunio: jak wygląda opieka nad dzieckiem po cesarce - czy pierwszą noc dziecko spędza z mamą czy zajmuja się nim pielęgniarki? Do której godziny wieczornej mąż może być ze mną na sali?
          • Gość: Bunio 2012 IP: *.19.165.82.osk.enformatic.pl 08.03.12, 18:33
            Pierwszą noc po cesarce dziecko jest osobno bo matka nie może wstawać, ale później jak się wstanie można mieć dziecko przy sobie. Ja miałam małego przy sobie w ciągu dnia i w nocy też. A osoba odwiedzająca może siedzieć praktycznie ile chce w sali trzeba się dogadać z dziewczynami z sali.
    • Gość: reana IP: 31.130.107.* 28.02.12, 14:59
      witam, proszę o informację odnośnie badań noworodka po porodzie. czy są tak samo badane jak w pozostałych szpitalach? np. przesiewowe badanie słuchu, testy fenyloketonuria, mukowiscydioza, usg narządów itp. prosze o odpowiedz. czy obejmuje to ubezpieczeni nfz? rodziłam na szopena, obecnie jestem w drugiej ciąży, lekarzem prowadzącym jest lekarz z profalilii. pozdawiam
    • Gość: jaŚ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.12, 17:48
      super opieka, sumienni lekarze nic dodać nic ująć
      • Gość: Renata IP: 31.130.107.* 12.03.12, 12:28
        dziękuję personelowi szpitala za opiekę w trudnych dla mnie czasie po stracie maleństwa
        • Gość: sylwia IP: *.ostnet.pl 13.03.12, 17:14
          mam takie pytanie. chodzę do lekarza z pro familii,skonczylam wasza szkole rodzenia i mam opłaconą położną czy mimo wszystko nie zostawiacie w zanadrzu kilku miejsc dla "Waszych" pacjentek? czy ja równiez moge liczyć się z odesłaniem do innego szpitala? i czy jezeli tak sie stanie zostaną mi zwrocone pieniadze za położną?
          • Gość: Pro-Familia IP: *.rzeszow.mm.pl 18.03.12, 07:02
            W szpitalu zawsze jest kilka miejsc dla naszych pacjentek. Jednak w sytuacji, gdyby nie rodziła Pani u nas, pieniądze zostaną Pani zwrócone.
            • Witam,
              jestem 36 tygodniu ciąży, więc już niedługo poród. Zamierzam rodzić w Waszym szpitalu. Jestem pacjentką dr Szajnera, który nie przyjmuje u Was, jedynie wykonuje USG 3D i badania prenatalne. Dzwoniąc do Państwa szpitala, poinformowano mnie,że zostanę potraktowana jak pacjentki Państwa lekarzy, czy to możliwe? Czy mogę liczyć na to, że zostanę przyjęta bez problemu? Chcę rodzić naturalnie ze znieczuleniem.
              Mam jeszcze dodatkowe pytanie co do GBS. Ponieważ mam dodatni wynik, bardzo się boję tego paskudztwa, czy zostanie mi i dziecku podany konieczny antybiotyk w trakcie porodu? I czy dziecku zostaną zrobione wszystkie badania konieczne po porodzie?
              Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: gość IP: *.19.165.15.osk.enformatic.pl 08.04.12, 21:58
      Jeśli chodzi o szpital ProFamilia to do wczoraj mieliśmy z żoną dobre zdanie ponieważ rodziliśmy tam naszego synka, ale wczoraj wieczorem wszystko się zmieniło gdy w skutek zadławienia się pokarmem nasz syn zaczą się dusić. Pierwszy szpital jaki nam przyszedł do głowy to Profamila po pierwsze to rodziliśmy tam a po drugie był najbliżej.
      Po przyjździe na miejsce w izbie przyjęć krzycząc że dziecko nam się dusi ratownik nawet nie raczył oderwać się od krzesła i powiedział że możemy udać się na pierwsze piętro tam znajdziemy jakiegoś lekarza. W pośpiechu wybiegliśmy na piętro tam pielęgiarka poszła wezwać lekarza po chwili powolnym krokiem wyłonił się lekarz, my w stresie krzyczymy mu że syn nam się dławił, dusił i teraz nie może złapać oddechu a on na to że tu nie przyjmują i nawet nie raczył sojrzeć na zachodzącego się w płaczu syna. Pytam go "co mamy robić czy mamy sobie iść i nawet pan nie popatrzy czy wszystko wporządku ...?" on odparł " .. a co jeśli nie jest w porządku proszę jechać do szpitala miejskiego ".
      Pytam się na łamach forum : co z przysięgą jaką skłądają lekarze o ratowaniu życia jak można nie sprawdzić czy miesięcznemu dziecku nic nie grozi, czy tylko kasa się liczy i życie potrafią przeliczyć na złotówki, bo za to nikt by mu nie zapłacił. Powiedział nam w twarz idźcie sobie !!
      • Gość: Pro-Familia IP: *.rzeszow.mm.pl 11.04.12, 10:58
        Bardzo proszę, by skontaktowali się Państwo z sekretariatem PRO-FAMILII pod numerem tel. 17 773 57 40.
      • Gość: b IP: *.37.139.32.inquad.biz 12.07.12, 23:02
        Hm... To płakał, czy się dusił? Mnie się pierwzze dziecko (parę miesiecy wtedy miało) też raz poważnie zakrztusiło. Teściowa - głupia pimpa krzyczała w histerii. Dotarłam do nich (na krzyk teściowej, bo duszące się dziecko siłą rzeczy krzyczeć nie mogło) jak już dziecko zaczynało sinieć. Wystarczyło zastosować (na dziecku, teściowa atak histerii miała jeszcze przez dobry kwadrans, ale nią się nie przejmowałam - hehe) wiedzę przekazaną na PO i było po bólu. W żaden żywy sposób nie wystarczyłoby mi czasu na jazdę po szpitalach. - Do najbliższego dowiozłabym dziecko już martwe.
        Inną rzeczą są duszności. A! Wtedy jedziemy na pogotowie, wzywamy pogotowie, albo do najbliższego szpitala. Jeśli u Państwa zachodził ten przypadek, to dziwi postawa PF. Jednakowoż przy dusznościach też płacz nie bardzo wychodzi a co tu mówić o zachodzeniu się.
    • witam !
      Ja równiez nalezałam do osób które pozytywnie wypowiadały sie na temat tego szpitala ale jak sie okazało zycie zweryfikowało bardzo drastycznie moje poglady! szczerze poleciałam mojej znajomej szpital i niestety bardzo tego załuje. Przyjaciółka nie jest z rzeszowa ale ze wzgledu na trojaczki stwierdziłam ze bedzie to miejsce idealne dla niej ! Znajoma leczyła sie u dr Klina miła atmosfera, pełen profesjonalizm uspokajał przed cieciem cesarskim. Dostała numer telefonu w razie niepokojacych objawów, doktor uspokajał iz zawsze moze zadzwonic gdy cos bedzie sie działo. Ostatnia wizyta w srode, lekarz stwierdził iż za 5 dni ma sie zgłosic na planowany zabieg ciecia cesarskiego. Niestety nastepnej nocy po wizycie znajomą obudził w nocy ból brzucha i doszło do odejscia wód płodowych (był to poczatek 9 miesiaca). Do Rzeszowa maja ok 50 km wiec nie zastanawiajac sie długo spakowali sie i wybrali numer do dr.Klina, poinformowano go o zaistniałes sytuacji ,doktor odpowiedział iz maja szybko przyjezdzac do Pro-Familii. Niestety to co pozniej sie wydarzyło był to jeden wielki koszmar który trwał do samego rana. Po przyjezdzie do szpitala lekarz dyzurny zaczał rozkładac rece cytujac,, nie wiem co z pania zrobic,, najlepiej skontaktowac sie z lekarzem prowadzacym lub ordynatorem. Przerazona zadzwoniła ponownie do doktora Klina ten odbierajac telefon belkotał cos zaspanym glosem twierdzac ze nic nie słyszy po czym wyłaczył komórke!!!!Lekarz dyzurny po konsultacji z innym lekarzem stwierdził iz nie maja miejsc dla wczesniaków( mimo tego iz lekarz prowadzacy dr Klin kazał udac sie do nich do szpitala) wiec najlepiej aby wybrała sie do Szpitala Woj. Nr 2 tam przeczekała do rana a pozniej sie wypisala na własne żadanie ( poniewaz dzieci musza byc pod stałym monitoringiem niestety szpital nie mógł tego zapewnic ze wzgledu na trojke dzieci, szkoda ze wczesniej o tym nie poinformowali na prywatnych płatnych wizytach!!!!!!!!!)ewentualnie rano wróciła do szpitala porozmawiac z ordynatorem lub lek prowadzacym moze wtedy znajdzie sie miejsce ! Jeszcze na koniec ponformował jezeli lekarze na górce zdecyduja sie na ciecie niech poddadza sie zabiegowi.Lekarz po ok 30min(godzina 01:30 w nocy wypisał sucha karte informacyjna po czym kazał udac sie do Szpitala na lwowskiej.) Po przyjezdzie lekarka dyzurujaca w szpitalu na górce mocno wzburzona postepowaniem lekarza z Pro-Familii cytuje,, jak mozna wysłac pacjentke rodzaca ( jak sie okazało poród w toku rozwarcie na jeden palec, wyczuwalna przodujaca głowka w trakcie badania)bez wykonania jednego telefonu do szpitala z zapytaniem czy przyjmiemy kobietę rodzacą!,, Okazało sie, ze równiez nie ma miejsca w tym szpitalu dla wczesniaków. Lekarka zleciała innemu lekarzowi wykonanie telefonu do innych szpitali (gdzie w Pro-Familii nic nie zrobiono w tym kierunku) z pytaniem o mozliwosc przyjecia. Po kilkunastu minutach lekarz zszedł i wypisał skierowanie do szpitala na Szopena. PO wyjsciu ze szpitala nr 2 znajoma wróciła do Pro-Familii liczac iz lekarz dyzurny wykonał telefon do ordynatora i miejsce w szpitalu sie znalazło. Niestety trafiła na drugiego lekarza dyzurujacego który dopitnie i dosadnie dał do zrozumienia ze nie ma czego tutaj szukac i stwierdzil iz musi jechac do Przemysla jak sie okazało własnym transportem poniewaz kierowca karetki stwierdził iz bez lekarza nie pojedzie. (przypominam poród w trakcie)Po tym incydencie( po długotrwałych poszukiwaniach szpitala na Szopena) około 4ej dotarła do wyzej wymienionego szpitala. Tam jak sie okazało równiez nie było miejsca ale dzieki przemiłej dyzurujacej Pani doktor nie została odesłana gdyz ta stwierdziła iz cytuje ,,stane na głowie aby w tym szpitalu urodziła aby zaoszczedzic jej kolejnych stresów,,O godzinie 8ej po konsultacji z Profesorem zostało przeprowadzone ciecie cesarskie gdzie znajoma mimo trwajacych cała noc stresów zafundowanych przez niekompetentnych pracowników Pro-Familii na szczescie urodziła zdrowe trojaczki. Zdecydowanie nie polecam tego szpitala!!!! jezeli poród przechodzi bez powikłan w dogodnych godzinach to moze i nie ma problemu a jezeli pojawiaja sie minimalne odstepstwa od normy (np trojaczki) odsyłaja do innych szpitali na zasadzie odepchniecia sprawy od siebie i nie jest to moja opinia ale lekarzy z tych dwoch szpitali w których była! Moge tylko załowac iz poleciałam ten szpital, gdzie wydała spora kwote na badania i prywatne wizyty a tak niestety została potraktowana. Dr klin o 7ej rano był juz w zasiegu (sms numer dostepny)ale niestety nawet nie zainteresował sie swoja pacjetnka !
      Z pewnoscia tej sprawy tak nie zostawimy wierze w to ze media nagłosnia ten temat. Ciesze sie tylko z tego iz znajoma nie urodziła w prywatnym swoim samochodzie zwiedzajac rzeszowskie szpitale i slepo ufajac tak reklamowanej klinice!
      Dziewczyny 100% nikomu nie polece tego szpitala!
      • Dla mnie temat w sam raz do gazety!! Przecież dzieci nie były wcześniakami skoro dziewczyna miała umówiony termin porodu za 5 dni. Niestety coraz częściej słyszy się niepochlebne opinie nie tyle o samym szpitalu co nieuczciwości lekarzy w nim pracujących. Pazerność ich zaczyna porażać, ciągle mało?? Słyszałam już o wystawianiu zwolnień lekarskich tylko na 2 tyg( jedna wizyta 120-150zł) żeby więcej kaski wpływało do kiesy danego Pana Doktora.
        Moim zdaniem temat dla gazety może szpital straciłby troszkę renomy i właściciele zastanowiliby się nad zmianami jak widać koniecznymi.
      • Gość: Tomasz łoziński IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.12, 22:58
        Szanowna Pani!
        Niezmiernie mi przykro, że nie została Pani przyjęta do naszego szpitala, lecz było to podyktowane względami bezpieczeństwa Pani dzieci. Dzieci z porodu przedwczesnego w zależności od wieku ciąźowego oraz masy urodzeniowej mogą wymagać bardzo intensywnego nadzoru neonatologicznego, który wymaga odpwiedniego sprzętu, jeżeli w danym okresie sprzętu nie ma, to rodząca nie może być przyjęta i to jest żelazna reguła. Co Pani by powiedziała, jeśli ciąża byłaby rozwiązana a jedno z dzieci nie mogłoby otrzymać odpwiedniej pomocy bo brakuje urządzeń specjalistycznych, których liczba w rzeszowie jest ograniczona. Każdy z nas lekarzy pracował wcześniej czy w szpitalu na Choipina, Lwowskiej czy w Miejskim i procedura odsyłania kobiety z porodem przedwczesnym jest wszędzie taka sama, jeżeli urządzenia są zajęte to kobieta ma urodzić tam gdzie jest bezpiecznie ( jest komplet urządzeń). Oczywiście zawsze to wzbudza dezaprobate pacjentki, która przyjeżdza i oczekuje pełnej opikei w danym szpitalu, niestety nie zawsze jest to możliwe.
        I nie ma tu nic do rzeczy ordynator, lekarz prowadzący przecież nikt nie zdecyduje żeby jedno dziecko które leżało wcześniej odłaczyć a zaopatrzyć inne dziecko które własnie sie urodziło. Aby uniknąć takich problemów i wyborów preferowany jest transport tzw in utero czyli w macicy co znaczy że kobieta ma urodzić w ośrodku gdzie są urządzenia dla ratowania dzieci w komplecie. Przecież z takich samych wględów została Pani odesłana ze szpitala nr 2, bo tam nie było również stanowisk, których w całym rzeszowie jest ok 20 to 3 to jest 15%, więc to jest bardzo dużo biorąc pod uwagę że rzeszów zabezpiecza genaralnie całe województwo. Co pewnien czas jeśli zbyt dużo porodów przedwczesnych w danym czasie tych miejsc po prostu brakuje. Wolne miejsca intesywnej opieki noworodkowej znalazły sie na Chopina , więc tam była Pani odesłana. Za zaistniała sytuacje bardzo przepraszam w imieniu całej Profamilli i gratulujemy całej trójki dzieci, ktore njaważniejsze urodziły się zdrowe. Z poważaniem Tomasz łoziński dyr. ds/medycznych Szpitala Specjalistycznego Pro-Familia.
    • Gość: mama IP: 212.244.35.* 23.04.12, 18:45
      WITAM

      MAM KILKA PYTAN. JESTEM W 26 TYGODNIU CIAZU I ZA KILKA DNI JESTEM UMOWIONA NA WIZYTE U JEDNEGO Z LEKARZY Z PRO FAMILII . MAM WSKAZANIA DO CCI PRAGNE SIE DOWIEDZIEC JAKIE SA PROCEDURY. DO SZPITALA MAM 120 KM I PO PRZEZYCIACH Z PIERWSZGO PORODU NIE WYOBRAZAM SOBIE, ABY CC ODBYLO SIE W INNYM MIEJSCU NIZ PRO FAMILIA. CZY JEST MOZLIWE, ABY UMOWIC MNIE NA DANY DZIEN NA CC I JAKIE KOSZTY Z TEGO TYTULU BEDE PONOSIC. CZY JEST JAKAS ROZNICA JEZELI MAM WSKAZANIA DO CC, ALE UMOWIE SIE NA CIECIE NA DANY DZIEN....CZY BEDE PONOSIC JAKIES DODARKOWE KOSZTY JEZELI CHCE BYC UMOWIONA NA KONKRETY DZIE N CIECIE..
      MAM 120 KM I NIE MOGE POZWOLIC SOBIE NA TO, ABYM JECHALA SZMAT DROGI I OKAZE SIE, ZE NIE MA MIEJSCA. CO MAM ZROBIC I CZY JEST MOZLIWE, ABY UMOWIC SIE NA CC ZE WSKAZANIA NA DANY DZIEN I JAKIE KOSZTY BEDE PONOSIC. CZYTALAM NA FORUM, ZE LEKARZ NA IZBIE PRZYJEC USTALA CZY JEST WSKAZANIE CZY NIE, I JEST DO DLA MNIE NIE JASNE, GDYZ JEZELI UMOWIE SIE NA KONKRETNY DZIEN, TO BEDZIE TO RAKTOWANE JAKO CESARKA NA ZYCZENIE MAM NADZIEJE, ZE BEDE RODZIC W PRO FAMILII I TO BUDZI WE MNIE SPOKOJ, JUZ NIE ZAUFAM NIGDY PUBLICZNEMU SZPITALOWI NADZIEJA W PRO FAMILII POZDRAWIAM.

      • Witam
        Ja jestem w 16 tyg i też nosze sie z zamiarem cc w Pro Familii Ale ja mam około 150 km. Z niecierpliwościa czekam na odp na Twoje pytanie. To moje 2 dziecko Pierwsze przyszło na świat przez cc. Chcę mieć w Pro Famili cc na życzenie , zapłacić i nie mieć kłopotów z przyjęciem. Pozdrawiam. a tak poza tym to skad masz zamiar dojechać?
        • Gość: mama IP: *.lesko.tke.pl 25.04.12, 07:09
          ZUZA, TAKŻE Z NIECIERPLIWOŚCIĄ CZEKAM NA ODPOWIEDŹ NA MOJE PYTANIA, LECZ COŚ NIE MOGĘ SIĘ TEGO DOCZEKAĆ..... NA CC BĘDĘ SIĘ WYBIERAĆ Z BIESZCZAD. MAM NADZIEJĘ, ŻE W SOBOTĘ NA WIZYCIE WSZYSTKIEGO SIĘ DOWIEM. NA MYŚL O PORODZIE W PRO FAMILII SKOŃCZYŁY SIĘ MOJE KOSZMARY SENNE:) POZDRAWIAM
          • Gość: Pro-Familia IP: *.rzeszow.mm.pl 27.04.12, 14:21
            W przypadku zaplanowanego cięcia cesarskiego najlepiej zgłosić się ok 35. tygodnia ciąży do naszego lekarza w przychodni. Lekarz wyznaczy odpowiedni termin i wtedy pacjentka będzie przyjęta na oddział celem wykonaiania cięcia cesarskiego.
    • Mam pytanie odnośnie spotkania z anestezjologiem przed planowym cc: czy jest ono płatne, a jeśli tak to ile? I czy trzeba iść do anestezjologa z wynikami badań potrzebnymi do znieczulenia czy dopiero on zleca badania?

      • Gość: ewelllinka IP: *.play-internet.pl 03.05.12, 17:55
        Witam,
        Chciałam zapytać czy przyjmujecie Państwo u siebie poród zaraz po 36 tyg, w przypadku gdy waga dziecka/ orientacyjna oczywiście/ sięga ok. 3000gr czy raczej takie porody kwalifikowane są jako przedwczesne i odsyłane z uwagi na bezpieczeństwo do innego szpitala?
        Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź jak i za numer kontaktowy pod który można dzwonić do Państwa " gdy poród się rozpocznie" w celu sprawdzenia wolnych miejsc.

        • Gość: Pro-Familia IP: *.rzeszow.mm.pl 17.05.12, 12:31
          Jako że Pro-Familia jest szpitalem o trzecim (najwyższym) poziomie referencyjności, przyjmujemy pacjentki do porodu w każdym okresie ciąży, nawet te, które rodzą dzieci ze skrajnie niską masą urodzeniową (500 gramów).
          W celu sprawdzenia wolnych miejsc w szpitalu, należy dzwonić pod numer izby przyjęć (17 773 57 03).
      • Gość: Pro-Familia IP: *.rzeszow.mm.pl 07.05.12, 18:30
        Nie ma konieczności konsultacji z anestezjologiem przed planowym cięciem. Należy mieć przy sobie następujące badania: grupa krwi, morfologia, gbs, hbs, wr, aptt, pt.
        • Gość: gość IP: *.ostnet.pl 12.05.12, 22:09
          Ze strony pacjentek może i w większości przypadków wszystko wygląda ładnie i wzorowo, ale gorzej już ze strony personelu.
          Z naszej strony nie jest już tak kolorowo. Opóźnienia z wypłatami i to często całkiem spore, ciągły strach przed "osobą donoszącą", która często nie słusznie oskarża koleżanki i co się z tym wiążę przed zwolnieniem z tego powodu.
          Ale to placówka prywatna. Najważniejsze, żeby góra zarobiła bo po to chyba ten szpital został stworzony, żeby się nachapać. Z państwowej placówki nikt Cię nie wyrzuci za to, że jesteś wg pracodawcy "za wolna" będąc położną i pracując w sekretariacie gdzie raczej pośpiech jest niewskazany. Jak ktoś chce być sekretarką, to się kształci w tym kierunku, a nie studia położnicze robi po ty by go z oddziału do sekretariatu przenieśli.
          Tak jak Ci ratownicy co ich ściągnęli do pracy w Karetce N i do pomocy na oddziale Neonatologicznym, a wylądowali na Izbie Przyjęć i zrobili z nich "chłopców na posyłki" dla całego szpitala. Teraz o ile dobrze się orientuję zrobili z nich nawet "cieci - ochroniarzy".
          Trzymajcie się chłopaki!
          • Gość: Pro-Familia IP: *.rzeszow.mm.pl 17.05.12, 12:08
            Personel szpitala Pro-Familia jest traktowany uczciwie, z pełnym poszanowaniem kodeksu pracy. Ponadto nikt nie jest zmuszany do pracy w Pro-Familii.
            • Gość: gosc IP: *.180.57.68.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 07.06.12, 15:25
              Jezeli personel jest traktowany tak uczciwie i z poszanowaniem kodeksu pracy, do dlaczego do czerwca nie ma wypłat za umowe zlecenie, ktora byla wykonana w marcu i pozniej dlaczego zatrudniany jest juz ewnetrzny personel,dlaczego personel jest zwalniany z powodu ze jest za wolny, jaki był pwód zwolniemia pierwszej poloznej? jak na zebraniu byl poruszony temat dyskryminowania, wypłat, zgłaszało się jakieś uwagi itp to pozniej bylo sie na "dywaniku" i dostało się ostrzeżenie, że jak jeszcze raz to będziemy się misieli rozstać, czy to poszanowanie kodeksu pracy? w tej chwili lepiej miec taka prace niz zadna ale to z czasem sie skonczy niech wszyscy wiedza jak to wyglada. Dlaczego sami lekarze odradzaja znajomym poloznym pracy w Pro-familii prosze o wyjasnienie
    • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.12, 18:39
      Podobno jeśli rodzi się bez komplikacji to jest cud miód ale jeśli coś z dzieciątkiem okaże się nie tak konieczny jest przewóz do szpitala gdzie mają odpowiedni odział i lekarzy bo tam takiego oddziału nie ma. Dlatego i ja jestem rozdarta. Ale bardziej skłaniam się ku temu że to życie i zdrowie dzieci jest ważniejsze niż wygoda matki.
    • Gość: iza IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 14.05.12, 09:52
      Mam pytanie za 2 tygodnie mam rodzic mam wypisane skierowanie do szpitala Pro familia czy istnieje mimo to niebezpieczenstwo ze mnie moga nie przyjac ze wzgledu na brak miejsc czy cos takiego?
    • Rodziłam 3 tyg temu, przez cc. Opieka super, jestem bardzo zadowolona. Tak powinny rodzic wszystkie kobiety w XXI wieku. Lekarze, pielęgniarki, położne niezwykle mile, wszyscy służą radami i pomocą. I nie zgodzę się z opinią wcześniejszej Pani, że pracują tam lekarze zwolnieni z innych szpitali. Chyba nie zna lekarzy, ponieważ jak ja byłam, w ciągu trzech dni praktycznie wszyscy, którzy mieli wizyty byli lekarzami z Lwowskiej i innych Rzeszowskich Szpitali, w których nadal pracują, w Pro Familli dyżurują. Uważam,że te wszystkie negatywne opinie dają osoby, które nie miały możliwości tam rodzić, nie oszukujmy się,że zawsze znajdą się osoby, którym tak wysoko standard usług nie odpowiada. No cóż.
      • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.12, 21:49
        Ja też tam rodziłam. Warunki super, sale 2, 3 osobowe, w kazdym pokoju łazienka możliwość pobytu męża dla matki super...., ale moja mała miała problem i już nie było tak fantastycznie :( należy się zastanowić co jest ważniejsze... wygoda matki, czy dobro dziecka. Ja tam już pewnie nie będę rodzić...
(101-200)
przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-400 401-449
(301-400)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.