Dodaj do ulubionych

Ramski w Nowinach o hipermarkecie...

23.05.04, 07:42


Firma Skanska chce postawić w Rzeszowie, na zbiegu al.Witosa i ul.Wiktora
hipermarket o powierzchni równej dwóm istniejącym. Inwestor zapewnia o samych
korzyściach dla miasta. Mieszkańcy protestują.

Rozmowa z WIESŁAWEM RÓŻYCKIM, dyrektorem ds. marketingu firmy Skanska
Oddział Exbud w Rzeszowie
- Co inwestor oferuje miastu?
- Powstanie na nasz koszt kolektor deszczowy za 10-12 mln zł, linię wysokiego
napięcia schowamy pod ziemię (wartość prac: 2 mln zł). 2,5 mln zł pójdzie na
usprawnienie komunikacji na skrzyżowaniu al. Witosa i ul. Wiktora. Powstanie
niewielki park na osiedlu Krakowska-Południe, ścieżki rowerowe itp.
- Kto będzie budował hipermarket?
- Wyłącznie firmy rzeszowskie. Dostawcy sprzętu i materiałów też będą
miejscowi. Wartość inwestycji szacujemy na 40-60 mln zł. Przybędzie 500
nowych miejsc pracy.
- W Rzeszowie są już dwa hipermarkety. Dojazd korkuje al. Powstańców Warszawy
i ul. Rejtana. Chcecie zablokować drugi kraniec miasta?

Taki ma być hipermarket
• Powierzchnia całkowita: 15,5 tys. m.kw., z tego handlowa 6 tys. m.kw.;
reszta to powierzchnia galerii butików, magazyny itp. Parking na 700 miejsc.
• Ma to być typowy obiekt wielkopowierzchniowy o wysokości 10 m.; ściany z
blachy, dużo przeszkleń. Projektantem jest rzeszowski architekt Stanisław
Krzaklewski z zespołem.
• Przyszły właściciel obiektu nie jest znany: Skanska prowadzi rozmowy z
kilkoma dużymi sieciami handlowymi.
- Odwrotnie: ruch samochodowy rozłoży się równomiernie. Nikt z Baranówki i
os. Krakowska-Południe nie pojedzie na Nowe Miasto, skoro będzie miał
hipermarket w pobliżu. Wiele osób pójdzie na piechotę, co zmniejszy tłok na
jezdniach.
- Czy to prawda, że chcecie zniwelować Wzgórza Staroniwskie o 7 metrów?
- Część wzgórza trzeba będzie wyrównać.
- Na całym świecie hipermarkety buduje się za miastami. Dlaczego u nas jest
inaczej?
- W Polsce jest inny model życia. Mimo wzrostu liczby samochodów brak nam
czasu nawet na bliskie i krótkie wyjazdy za miasto, do odległych centrów
handlowych. Inwestor budować zgodnie z potrzebami i przyzwyczajeniami
przyszłych klientów. Inaczej zbankrutuje.


Rozmowa z JANUSZEM RAMSKIM, radnym i przewodniczącym Samorządowej Rady
Osiedla im. Franciszka Kotuli.
- Dlaczego protestujecie?
- Mamy w Rzeszowie dwa "blaszaki”. Komu potrzebny trzeci, skoro nasi
architekci potrafią zaprojektować tak ciekawe centra, jak "Rejtan”
czy "Reduta”? Inwestycja wiąże się z kolosalnymi stratami ekologicznymi: z
wycięciem 5 ha zieleni i zniwelowaniem Wzgórz Staroniwskich o 7 metrów.
Niedawno była w Rzeszowie delegacja z Bielefeld. Niemcy przestrzegali przed
popełnieniem ich błędu. Z powodu budowy hipermarketów centrum tego miasta
opustoszało.
- Skanska oferuje miastu pewne korzyści.
- Jakie korzyści? Kolektor deszczowy (prawidłowy kosztorys to 8, a nie 10-12
mln zł) można sfinansować w trzech czwartych z funduszy Unii Europejskiej,
konkretnie ze środków Zintegrowanego Programu Rozwoju Regionalnego. Z tego
programu na Podkarpacie przypada kwota 192 mln euro. Miasto ma pozwolenie na
budowę. Czy musi ulegać dyktatowi wielkiego koncernu, czy też może pozwolić
sobie na niezależna politykę przestrzenną?
- Centrum handlowe jest potrzebne.
- Dlatego zamiast gigantycznego "blaszaka” proponujemy nowoczesne centrum
handlowe o ambitnej architekturze: pawilony na wzgórzach w
zabudowie "kaskadowej”. Miejsce dla hipermarketów jest poza miastem: np. w
Świlczy, Boguchwale, Krasnem, czy na terenach miejskich przy ul. Lubelskiej.
Taka lokalizacja zapobiegnie problemom komunikacyjnym. Trzeba przypomnieć, że
do hipermarketu klienci dojeżdżają z odległości do 60 km.
- Ale 500 miejsc pracy to dobra propozycja.
- Proszę skalkulować, ile osób straci pracę w prywatnym, drobnym handlu.
Hipermarkety nie bez powodu nazywane są "obozami pracy” z powodu
skandalicznych warunków pracy. Władze miasta winny podjąć decyzję dopiero po
dokonaniu bilansu strat i ewentualnych zysków. Ja tych zysków nie widzę.

ZBIGNIEW SZEWCZYK, przewodniczący Samorządowej Rady Osiedla Krakowska-
Południe:
- Natężenie ruchu w okolicach ul. Rataja jest już tak duże, że mieszkańcy
bloków graniczących z al. Witosa mieli otrzymać ekrany dźwiękochłonne.
Tymczasem miasto nie ma pieniędzy na ich budowę. Po wybudowaniu hipermarketu
hałas wzrośnie aż o 40 procent. Już dziś al. Witosa w godzinach 14-16 jest
zatkana. Jeszcze gorzej będzie na międzyosiedlowej ul. Wiktora. Przejmie ona
ruch samochodowy klientów jadących od strony Dębicy. Zapowiadane inwestycje
komunikacyjne, to iluzja - inwestycje drogowe w tym rejonie mają jedynie
ułatwić wjazd klientów na gigantyczny parking hipermarketu.

No widziecie co ten Ramski pierdoli. Nie widze korzyści, 8, a nie 10
milionów, Trzeba bedzie wyciąć zieleń. Co za kretynizm. I taki ignorant ma
cos do gadanie w mieście. Żenada - kto to na takich głosuje???
Edytor zaawansowany
  • Gość: Observ IP: *.enformatic.pl / *.enformatic.pl 24.05.04, 18:30
    Kiedyś w Anglii zdesperowani robotnicy,którzy w nowoczesności widzieli
    zagrożenie dla miejsc pracy, rozbijali instalowane maszyny w fabrykach.
    Pan Ramski spełnia dziś rolę takiego angielskiego robotnika.
    A od nowoczesności i hipermarketów uciec się nie da.Co najwyżej można spowolnić
    postęp.Tylko tak naprawdę komu takie działanie będzie służyło?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka