Dodaj do ulubionych

Szkolny szał odkrytych ciał

IP: *.rzeszow.mm.pl 01.09.05, 20:47
I tak dyrektorzy szkół staja sie "dyktatorami" mody :-).Moze by tak zacząc od
siebie?????
Edytor zaawansowany
  • Gość: EWA IP: *.gawex.pl / *.Gawex.PL 01.09.05, 21:09
    Czytam ten artykuł 1.09. 2005, a tymczasem "...wczoraj po uroczystościach
    rozpoczęcia nowego roku szkolnego..." czy wRzeszów leży w jakiejś innej strefie
    czasowej?
  • Gość: pytajnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 13:07
    lans kasa auta powodzenie i seks
  • skydiver_rzeszow 02.09.05, 13:08
    Nie każdej, to nadal margines. To zawsze będzie margines.
  • Gość: farker IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 18:36
    I'd hit it.
  • Gość: byly polak IP: *.hsd1.wa.comcast.net 03.09.05, 23:13
    nie ma "norm" wygladu, to jest kleska komuny, ze chciala wszystko unormowac, a
    teraz glupim polakom wmowiona ze jest demokracja, ale wszystko nadaj jest
    normowane. w usa, kraju prawdziwej demokracji sprawa ubioru i wygladu nie
    wzbudza zadnych emocji, komentarzy ani uwag. ktos kto w pizamie idzie do sklepu
    w polsce by zostal aresztowany albo wytykany palcem, w usa po prostu nikt na to
    nie zwraca uwagi, glupi polak jest w szoku, a amerykanin nawet tego nie
    dostrzega. takze polski zniewolony umysl buraka byl i bedzie kleska tej glupiej
    nacji chlopow i chamow. och jak to dobrze byc amerykaninem i wyzbyc sie raz na
    zawsze tej siermieznej komunistycznej mentalnosci. tak buraki ja zyje w
    demokracji, a wy?
  • Gość: t IP: *.petrus.com.pl 04.09.05, 00:16
    porządne szkoły mają MUNDURKI. I to są amerykańskie szkoły kształcące na
    poziomie. Wszystko inne, mimo że nikt tego palcem nie wytyka to po prostu masa,
    z którą nikt się nie liczy, czyli jak ty to zwiesz buraki.
  • mike-great 04.09.05, 14:17
    Lubię szałowe, szkolne ciała ...
  • Gość: g1tzb1051 IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 04.09.05, 14:19
    > porządne szkoły mają MUNDURKI. I to są amerykańskie szkoły kształcące na
    > poziomie. Wszystko inne, mimo że nikt tego palcem nie wytyka to po prostu
    masa,
    >
    > z którą nikt się nie liczy, czyli jak ty to zwiesz buraki.

    Dokladnie tak jest jak piszesz. Moja corka chodzi do
    szkoly gdzie obowiazuja mundurki i do tego maja one
    byc kupione w okreslonym sklepie. Nawet tornistry
    musz byc takie jakie sobie zyczy szkola np: nie
    moga miec wysuwanej raczki.
    Inna sprawa ze za taka szkole sie slono placi.
    W publicznych szkolach tez jest pewien rygor.
    Nie mozna miec np. koszulek z napiszmi.
    pzdr.
    g1tzb1051



  • Gość: blanka IP: *.pl / *.skyware.pl 18.10.05, 21:36
    bo jak sie ma kase to można posyłaćswoje dzieci do prywatnych szkół
  • Gość: emo IP: *.devs.futuro.pl 04.09.05, 14:56
    > porządne szkoły mają MUNDURKI

    Porządna szkoła to taka, która uczy tolerancji. Co z tego, że masz kasę i
    prestiż, skoro każdego, kto nie zarabia 100 tys. $ traktujesz jak gó..?
    Szkoła ma uczyć radzenia sobie w społeczeństwie. A społeczeństwo to nie tylko
    nowobogaccy z mercem i mieszkaniem na przedmieściach, ale też biedota, często
    ciężej pracująca. Przecież nikt po Harvardzie nie będzie jeździł śmieciarką...
  • Gość: Jola IP: *.hsd1.ca.comcast.net 04.09.05, 08:26
    I skad ty czerpiesz te informacje. Moja corka chodzi do amerykanskiej szkoly i
    co roku dostaje regulamin szkoly. Otoz w amerykanskich szkolach nie powinno
    nosic bluzeczek z odkrytymi ramionami a takze okresla sie dlugosc spodnic lub
    spodni. Po prostu uwaza sie ze prowokacyjny stroj zwieksza szanse ze szkola
    bedzie miala problemy typu "seksual harassment".
    Jezeli jestes byly "Polack" to po co sie w ogole udzielasz na polskim forum??
    Po co czytasz polskie gazety i komentujesz po chamsku i wulgarnie polskie sprawy
    ktore Ciebie przeciez nie dotycza?
    Czy slyszales kiedys slowo "Harassment"? W Ameryce, kraju prawdziwej demokracji
    forma Twojej wypowiedz nie byla by mile widziana. Najgorszy rodzaj Oszoloma to
    byly polak ktoremu sie w lbie poprzewracalo dlatego ze pomieszkal troche na
    "SmrodPoincie" albo Jackowie. Get Lost


  • Gość: bianka IP: *.pl / *.skyware.pl 18.10.05, 21:40
    i komu sie tu poprzewracało w głowie ??!! jeśli uważasz Ameryke za kraj demokracji to moje gratulacje,ta twoja "demokracja" pójdzie niedługo pod wode i zatonie jak Titanic
  • Gość: Technokrata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 08:27
    Ty chwaście w Ameryce szybciej cie wyplenią niż w Polsce
  • Gość: ewka IP: *.toya.net.pl 04.09.05, 10:52
    w Ameryce w pidżamie może i możesz iść do sklepu, ale na pewno nie do urzędu
    czy szkoły, we Włoszech i w większości państw płd. Europy nie wpuszczą cię w
    krótkich spodniach do urzędu, policji a juz na pewno nie do kościoła. Głupie
    matki robią z dzieci margines społeczny bo w Ameryce tak ubierają sie w
    slumsach!!!!!
  • Gość: Z IP: *.generacja.pl 04.09.05, 11:29
    > w usa, kraju prawdziwej demokracji

    Buhahahah! Jaja sobie robisz! Taka tam demokracja, że wyborów nie wygrywa kandydat z największym poparciem.
    To, że durni amerykanie chodzą do sklepu w pidżamie nie ma nic wspólnego z demokracją. Jeśli już to jest to kwestia gustu. A swoją drogą, kilka dni temu widziałem kobietę, która szła przez centrum Wrocławia właśnie w koszuli nocnej i szlafmycą na głowie - nikt jej palcem nie wytykał.
    Ale po co ja się produkuję. Jak komuś się w dupie poprzewracało to nic na to nie poradzę. Żyj dalej w swoim uwielbieniu ameryki, a do Polski się od..czep.
  • Gość: g1tzb1051 IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 04.09.05, 14:13
    Bzdury wypisujesz "byly polaku". Musisz zmienic
    ksywke na "glupi polak".
    g1tzb1051
  • Gość: Burak polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 10:38
    Tak, my buraki nie strzelamy do siebie po powodzi. Jeśli Europejczycy po powodzi
    kradną (patrz Polska - wielka fala, Praga) to nie gwałcą. Nowy Orlean pokazał
    świetnie, jak cudownie jest w Ameryce. Zginąć mozna od strzelaniny w
    porachunkach gangów, a ludzie cofają się do czasów jaskiniowych. Jak Ci w
    Stanach dobrze, to tam siedź, powodzenia, mnie się podoba w Polsce. Siermiężnie
    tu i pełno ograniczeń , ale ryzyko zastrzelenia mniejsze.
    Żeby było jasne: współczuję ofiarom Katriny, bo to tragedia stracić dorobek
    życia, nawet, jeśli był skromny.
  • Gość: nn IP: 212.244.128.* 05.09.05, 14:27
    no właśnie popis tej demokracji daliście wy "amerykanie" w mieście nowy orlean.
    zabronić komuś strzalać do ludzi, rabować wszysko co wpadnie w ręce oznacza
    przecież ograniczanie jego wolnoąci osobistęj. za nic nie chcę by mój kraj był
    aż tak "demokratyczny". amerykanie dawno przestali rozumieć,że demokracja i
    bezchołowie to dwie zupełnie różne sprawy. ameryka to kraj tumanów, którzy na
    mapie nie pokażą nawet gdzie leży ich cudowny kraj. banda ignorantów...
  • Gość: marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 08:33
    Przypomnij sobie swoje korzenie jak to dziadek "cham" wyjechał za chlebem do USA ze swoich kilku arów. Ale nie... ty jesteś z pokolenia które zamiast walczyć o wolną Polskę wyjechało w 1989 i teraz co drugie słowo mówi yeah a co drugiego po polsku nie pamięta. ty nauczyłeś się w demokracji co to "dowolny klawisz" i brylujesz na forach. Szkoda że nie mam cię pod ręką ...
  • Gość: maciek IP: *.osiedle.net.pl 04.09.05, 12:39
    nie byl bym taki pewien
  • Gość: Oliveira IP: *.acn.waw.pl 02.09.05, 15:22
    ...że dziewczynki, które szaleją na koncertach hip-hopowych, gdzie ze sceny
    płynie strumień świadomości typu "suczki, ja znam te wasze sztuczki,
    wieprzowinko pokaż co masz cennego, rozłóż nogi i schyl się do podłogi" potem
    ubierają się jakby wyszły spod latarni -- skąd mają wiedzieć, co to jest
    szacunek do siebie samej? przecież z mediów płynie przekaz jednoznaczny --
    kobieta to krocze + cycki (najlepiej niedrogie, takie za 29 gr) z
    przyczepionymi pozostałymi częściami ciała. A jak jakaś feministka się odezwie,
    to zaraz ci sami, co się oburzają za krótkimi spódniczkami dowalają ile wlezie,
    żeby się zamknęła...
  • olun 02.09.05, 20:17
    Zgadzam się, chociaż nie do końca. Nie wszystkie media lansują taki model
    kobiecości. Nawet gdyby brać pod uwagę tylko muzykę hip-hopową, nie dotyczy to
    jej całokształtu, ale jakiejś części. A to, jakiej muzyki słucha gimnazjalista
    czy licealista i jakie treści z niej wydobywa, jest już kwestią całkowicie
    indywidualną. Na pewno mają na to wpływ wychowanie, dojrzałość emocjonalna,
    asertywność itd.
    Nie można winić za wszystko hip-hopu. Taka sytuacja jest wypadkową różnych
    procesów. I na pewno prawda leży pośrodku. Nauczyciele mają prawo oczekiwać, że
    szkoła pozostanie miejscem, gdzie nauka jest priorytetem, a nie moda. Natomiast
    uczniowie mają prawo do wyrażania swojej odrębności, choć w pewnych granicach.
    Te ostatnie powinny być wyznaczane z szacunkiem i zrozumieniem.
  • babajaga37 02.09.05, 22:25
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • ewe-kostka 01.09.05, 21:17
    W gazecie tak robią. Pierwsze ukazuje sie na stronie www. a jutro bedzie w
    druku:)
  • Gość: autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 22:21
    no tak, manifestacja seksualności u 13latki.. taa
  • Gość: filip IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 05:48
    ciekawe co komu przeszkadza stroj jesli jest czysty i schludny, a w czym przeszkadzaja farbowane włosy lub kolczyki? rozumiem ze na zajeciacg wf moga byc zagrozeniem ale np na matematyce??????????
  • Gość: aja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 06:15
    Ja pamiętam jak przed fizyką zdejmowałam pierścionki i kolczyki...Działo się tak
    w PLSP w Rzeszowie...Ale to było dawno...Swojemu synowi nie zabraniam ubierania
    sie jak chce, jego wybor..
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 07:30
    ja nie mam nic przeciw, ale swojej córki do szkoły tak ubranej bym nie
    puściła.Taki wyzywajacy strój to tylko zagrozenie.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 02.09.05, 10:16
    > ja nie mam nic przeciw, ale swojej córki do szkoły tak ubranej bym nie
    > puściła.Taki wyzywajacy strój to tylko zagrozenie.

    "...Bo ta suka mnie sprowokowała!"
  • Gość: zjebac glupia babe IP: *.hsd1.wa.comcast.net 03.09.05, 23:28
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: karamija IP: 80.51.180.* 02.09.05, 12:48
    tez mialam przyjemność uczęszczać do tej szkoły - fizyka to pół biedy -
    geografia, to było to. nikt nie myślał o krótkiej spódnicy, makijażu, a wszysce
    myślą, że w rzeszowskim plastyku był taaaakkkkiiii luuuuzzzz
  • gobi03 04.09.05, 00:49
    "jego wybór" == bezstresowe wychowanie, tzn. rodzice unikają decyzji, żeby broń
    Boże nie narazić się dzieciom. Pamiętaj, że Ty odpowiadasz za nieletnie dziecko
    i nie zabraniając mu pewnych rzeczy możesz zasłużyć na opinię rodziny
    niewydolnej wychowawczo.
    BRAK DECYZJI TEŻ JEST DECYZJĄ
    Myślę, że z tych bezstresowo chowanych dzieci wiele czuje się zagubionych,
    pozbawionych "drogowskazu" - co jest dobre, a co złe; jak żyć i czego się
    wystrzegać.
  • Gość: finia IP: 195.67.149.* 04.09.05, 12:46
    Ja nie miam bezstresoweo wychwania, ale moi rodzice a szczegolnie moja matka
    ktora miala na mnie najwiekszy wplych (ojciec caly czas pracowal) nie pokazala
    mi drogowskazu, ja natomias doroslam szybciej niz inni i stalam sie dorosla 18
    letnia osoba, i pozostawianie dziecku wyboru w kwestii ubioru nie uwazam za nic
    zlego. Gorzej jak rodzice przebieraja swoje dzieci, jak moja matka tak robila
    to dobieo wtedy czulam sie zagubiona, bo nie czulam sie komfortowo w tym co
    miaalm na sobie :) Przemysl to co piszesz, bo chyba za bardzo chcesz wkraczac
    na tereny w ktorych to wlasnie dziecko powinno miec najwiecej do powiedzenia.
    TO jak wygladam swiadzcy o tym kim jestem, a o tym kim JA jestem moge sie
    wypowiadac tylko JA SAMA, nie moi rodzice ani szkola ani nikt inny.
  • wj_2000 06.09.05, 02:28
    Gość portalu: finia napisał(a):

    > TO jak wygladam swiadzcy o tym kim jestem,

    Biedna, zagubiona finiu.
    A znasz przysłowie: Nie szata zdobi człowieka?
    --
    A i tak głosował będę na SLD.
  • Gość: finia IP: 195.67.149.* 06.09.05, 15:00
    do wj_2000--->
    Widzisz i znowu szkola jedno a praktyka drugie. Ubranie wcale nie jest
    najwazniejsze, jest jedna z form "samo-okreslenia", tzn. pozwala nam drugiej
    osobie powiedziec cos o sobie. Tak jak twierdzilam, bede twierdzic nadal ze to
    jak wygladam swiadczy o tym kim jestem, co nie oznacza ze jak ktos jest ubrany
    w pstokate kolory jest dla mnie z gory przekreslony tylko dla tego ze ja sie
    ubieram na czarno. Ale to ze zakladam koszulke z nazwa ulubionego zespolu, albo
    ze zakladam mini, moze duzo powiedziec o mnie innym. I zakladanie mini wcale
    nie oznacza ze sie ktos puszcza. Po za tym nie mowilam tego w kontekscie
    oceniania kogos, tylko samoprezencji (caly czas nie moge znalesc odpowiedniego
    slowa). Mam nadzieje ze teraz zrozumiales.
    I na twoje nieszcescie nie jestem zagubiona, moze ty masz problemy z
    odnalezieniem sie w spoleczenstwie, zarzucanie komus swoich "wadliwych" cech
    jest czyms normalnym, wiec.....
    pozdrawiam serdecznie
    fin
    ps.
    jesli napisalam jakies niezrozumiale bzdury cy popielnilam jakies bledy, to
    prosze nie czepiaj sie ich jestem teaz w szwecji dzis mialam 5 godzin
    szwedzkiego i uzywanie polskiego staje sie dla mnie co raz wiekszym problemem.
    Prosze o wyrozumialosc....
  • Gość: blanka IP: *.pl / *.skyware.pl 18.10.05, 21:47
    " Nie szata zdobi człowieka" heheh a znasz to "jak cie widzą tak cie piszą "
  • Gość: PPP IP: *.krak.tke.pl 03.09.05, 08:33
    szkoła to nie knajpa czy sala koncertowa gdzie jeśli chcesz to pokazujesz co
    masz, szkoła to miejsce "pracy" więc zapomnij o rozbieraniu się tu! gdy
    "kobieta" tak się ubiera to świadczy o niej samej, niestyty nie za dobrze. Ale
    cóż, trzynastolatki tez już są matkami... Pustka w głowie większa od noworodka!
  • pdzierza 03.09.05, 11:12
    nie wiem czy wiesz co to znaczy schludny. Po prostu trzreb amiec troche
    wyczucia, czego dzieci w wieku kat 13 nie maja. I jesli nie ucza ich tego
    biegnacy za pienaidzem rodzice, to probuje to robic szkola. Choc nie wierze w
    jej skutecznosc: kolejne zakazy tylko zwiekszaja nienawisc polskich dzieci do
    szkoly, poteguja traktowanie nauczycieli jak wrogow, a klasowki jak sprawdzian
    ze sprytu jak najwiecej sciagnac, a nie sprawdzenia przed samym soba ile wiem.
    Niemieckie dzieci maja czerwone wlosy, dredy i kolczyki w pepku, a jednak przed
    klasowka sie ucza, a polskie obrane w rozowe bluzeczki i cekiny robia sciagi.
    Cos tu jest nie tak.
  • karolinag2 03.09.05, 14:06
    człowieku ile ty masz lat????Szkola to szkola a nie rewia mody gdzie laski
    zamiast skupic sie na nauce skupiaja sie na kolezance ktora ma modniejsza
    bluzeczke (czyli wiecej odslanai niz zaslania) a co maj powiedziec dziewczyny
    ktore nie maja figury czy kasy na ubrania? Oczywiscie uwazane sa za dziwaczki. a
    poza tym czy to pasuje dziewczynie 13-nasto letniej chodzic prawie nago albo
    wygladac na 25 lat?
  • Gość: zjebac glupich IP: *.hsd1.wa.comcast.net 03.09.05, 23:20
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: patrytk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 07:28
    pani kulczycka wiem, że pani jest bardzo gruba i pani ni wypada, ale niech pani
    nie zazdrości innym, a fe...
  • Gość: kratka IP: 195.117.241.* 02.09.05, 09:34
    Problem stroju nie istnije w bardzo dobrych szkołach, najczęściej płatnych
    gdzie obowiązują mundurki i nikt się nie rzuca. Na całym świecie przeciętność
    stara się wybić poprzez strój i zachowanie. 8 na 10 osób
    ubranych "nieodpowiednio" to pewno jakieś miernoty, które starają się zwrócić
    na siebie uwagę.

    (Nie wygląd zdobi człowieka)
  • Gość: civitas r. IP: *.viknet.pl 02.09.05, 09:39
    Najbardziej znana z ekstrawaganckich ubiorów szkoła w Rzeszowie to IV LO, w
    którym maturę zdało 99.4% uczniów, a szkoła w rankingu UNESCO zajęła 11 miejsce
    wśród szkół średnich w Polsce.
  • Gość: Limka IP: *.dnet.pl / 80.50.19.* 02.09.05, 19:55
    jeśli chodzi o "ekstrawaganckie" stroje, to żadne tam IV LO. przejdź się
    koło "plastyka" to zobaczysz
  • Gość: Limka IP: *.dnet.pl / 80.50.19.* 02.09.05, 19:55
    jeśli chodzi o "ekstrawaganckie" stroje, to żadne tam IV LO. przejdź się
    koło "plastyka" to zobaczysz
  • Gość: ewik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 10:22
    Popieram ,,kratkę,, podobają mi sie dziewczyny z odkrytymi brzuchami,nie
    zazdroszczę, choć juz mam troche więcej lat,ale trzeba wiedzieć ,gdzie jak się
    ubrać.To jest nudne jeżeli wszędzie wygląda się tak samo -
    wieczorowo ,plażowo,karnawałowo.Inacze ubranym powinno się iść na
    plażę ,inaczej na randkę,czy spotkanie towarzyskie a inaczej do szkoły ,takie
    są zasady a ubieranie sie wszędzie tak samo to - wiocha.
  • Gość: GRZEŚ IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.05, 23:30
    Co racja to racja!!! Tylko w ten sposób głupiutkie dziewuszki,pokazując swoje
    brzuszki,mogą zwrócić na siebię czyjaś uwagę. Tylko ,że to się sprawdza w
    otoczeniu zakrytych brzuszków tzn. jeden odkryty na tle 100 zakrytych. Wśród
    10-ciu odkrytych brzuszków zwraca na siebię uwagę ten jeden zakryty brzuszek.
  • Gość: MS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 09:38
    o. Rydzyk: – Rozmawiam kiedyś z taką dziewczyną. Niby sukienka do ziemi...
    dobrze, ale patrzę, a tu taki dekolt... rozpruty niemal do pępka! Biedne
    dziecko... myślę sobie... potem dziwisz się, że mężczyźni patrzą na ciebie jak
    na zwierzę! Kochani, trzeba siać, siać i zbierać ziarno. Jakoś dzisiaj nie
    kontaktuję tak... dobrze.
  • Gość: antyciemnogród IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 09:42
    artykuł sponsorowany przez Giertycha???
  • Gość: dziewczynamalina IP: *.pl / *.energoprojekt.pl 02.09.05, 11:40
    mialam kiedys kolezanke z duzym biustem, ktora kiedys mi sie rozplakala ze
    wszyscy faceci widza w niej tylko cycyki i ze zaden sie nie zainteresuje jaka
    ona naprawde jest. na marginesie dodam ze Ania zawsze nosila spore dekoldy..bez
    komentarza!
  • Gość: miro99 IP: 212.87.5.* 02.09.05, 15:09
    Nie "dekoldy" tylko "dekolty"!
  • Gość: rznac te dupy IP: *.hsd1.wa.comcast.net 03.09.05, 23:34
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 13:31
    no fakt...wiec jesli dziewczyna to tylko dupa i cyce to facet w takim razie
    jakis prostak ktory wywija fjutem,interesem,fredem czy jak to tam
    nazywacie.....bez komentarza
  • Gość: wapniak IP: *.star.net.pl 02.09.05, 10:10
    A mnie się pępki nastolatek bardzo podobają....mniam,mniam,mniam......
  • Gość: kratka IP: 195.117.241.* 02.09.05, 10:11
    Obleśny staruch :)
  • pdzierza 03.09.05, 11:17
    to po co pokazuja? chyba zeby sie podobaly? Z tego co pamietam, najwiekszy
    szpan w podstawowce to bylo miec chlopaka starszego co namniej o 10 lat. Nie
    denerwuj sie tak ;)
  • Gość: kokoszko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 11:12
    U Twojej córki też ?
  • w-i-a-d-o-m-o 02.09.05, 13:17
    nie u córki a u wnuczki pewnie :) hehe
  • Gość: go go IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 08:11
    a ja czekam na to, kiedy z przodu oprócz pępków pokazywane będą rowki ;-)
  • Gość: SOP78 IP: *.biol.uni.lodz.pl 02.09.05, 10:12
    Super! Pełen luz blus. Najlepiej niech w ogóle przychodzą do szkoły w bikini,
    albo i bez. Żadnej dyktatury, ograniczania wolności. Jak ktoś będzie chciał
    zrobic kupę na stoliku nauczyciela to niech robi. Żadnego ograniczania wolności
    i naturalnych potrzeb młodego człowieka! Rodzice - też byliście młodzi, to nie
    ograniczajcie swoich dzieci. niech robią, co chcą, bo mamy wolność i demokrację!
    A swoją drogą ciekawe, czy ludzka glupota ma swoje granice?
  • Gość: lena.k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 11:12
    Nie... Głupota granic nie ma, niestety. Żal mi trochę tych ludzi - nie mogę
    oprzec się wrażeniu, że takie koncentrowanie się na wyglądzie i zwracanie na
    siebie uwagi poprzez właśnie cekinki i inne falbanki, wynika po prostu z braku
    alternatywy. Ci ludzie zapomnieli chyba, że mają w sobie o wiele większe
    możliwości by podbic świat, niż świecenie gołym pępkiem...
  • pdzierza 03.09.05, 11:20
    zwracanie na siebie uwagi poprzez cekinki i inne falbanki wynika przede
    wszystkim z braku gustu...
  • Gość: liberalism rules IP: *.cable.ubr05.uddi.blueyonder.co.uk 03.09.05, 15:35
    moim zdaniem ludzka glupota jest bardzo nowoczesna choc bardzo juz stara, jest
    z pewnoscia liberalna, absolutnie wolna i nieograniczona, takie chca byc dzis
    kobiety 13 letnie (chociaz 25 letnie), rodzice tez chca byc bardzo nowoczesni i
    liberalni nie ograniczajac swoje dzieci. maja one bowiem wlasny rozum, moga
    dokonywac wolnych wyborow, ubrac mini czy nie mini, wchlonac pasek amfy czy nie
    wchlonac.
    Lad spoleczny natomiast schorowany zmarl dawno temu...
  • queenet 02.09.05, 10:12
    nie rozumiem fragmentu "ramiączka muszą mieć co najmniej 10 cm"...
    Niby JAKICH to dotyczy ramiączek?
    Przy sukienkach? Bluzeczkach?
    przecież bluzka/sukienka nie składa się tylko z ramiączek,a zapis okreslający
    ich długosć w oderwaniu od całej reszty jest bez sensu! Do kazdej dlugosci
    ramiączek mozna skroić tak materiał, żeby było wszystko widać.
  • Gość: civitas r. IP: *.viknet.pl 02.09.05, 10:14
    I tak w szkołach w Rzeszowie poza paroma wyjątkami, jest pełen luz jeśli chodzi
    o ubiór.
  • Gość: gosc IP: *.enseeiht.fr / *.enseeiht.fr 02.09.05, 10:28
    a mnie z kolei zafrapowal fragment :'najkrótsze spódnice do pół uda'

    to znaczy ze gimnazjalistki maja zwyczaj przychodzic na lekcje w spodniczkach
    krotszych niz do pol uda???? czy taka spodniczka wogole cos przykrywa poza
    biodrami... ??? :)

  • lonli 02.09.05, 13:22
    Tu raczej chodziło o szerokość ramiączek,żeby bielizna nie wystawała.To po
    prostu będzie bluzka(sukienka) bez ramion.A długość bluzek i sukienek można
    wywnioskować- zakryty brzuch przy bluzce, sukienka- min.do polowy uda
  • at_work 02.09.05, 10:16
    Czyli krótka przerwa.

    A jak jest w innych miastach?

    Dobrego smaku trzeba uczyć.
    Byłoby dobrze, gdyby uczyła tego szkoła...

    ___________________
    www.julunga.pl
  • Gość: civitas r. IP: *.viknet.pl 02.09.05, 10:31
    Ciekawe skąd ty jesteś, 5 minut to może ma twoja wioska. Rzeszów ma większe
    powody do radości niż głupi artykulik. Wczoraj okazało się że w mieście pobito
    rekord sprzedaży biletów na linie lotnicze Ryanair - 15 tys. zarezerwowanych
    biletów na 2 miesiące przed pierwszym lotem do Londynu i Frankfurtu. Dla
    porównania nawet w Poznaniu jest to 10 tys. Z Londynu i Frankfurtu do Rzeszowa
    zarezerwowano blisko 10 tys. biletów i już mówi się o lotach do Glasgow i
    Dublina.
  • Gość: v IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 10:53
    Wszyscy uciekają z miasta. :)))
  • skydiver_rzeszow 02.09.05, 10:55
    162 tysiące w roku 2000, 168 tysięcy w roku 2005 :)
  • Gość: Poznaniak IP: *.chemd.amu.edu.pl 02.09.05, 11:41
    Uwielbiam te złożone analizy ekonomiczne robione przez Tytanów Intelektu. Zanim
    sie dzióbek otworzy do kłapania to może uwzględnić takie czynniki jak:

    - brak innych rozrywek w miescie ;-)))
    - w Poznaniu sie pracuje a nie wypoczywa ;-PPP
    - obecność WIECEJ NIZ JEDNEJ linii lotniczej w danym miescie.
    - w Poznaniu linie te są od dawna wiec wiele osób juz było i nie musi sie
    rzucać na taaaaką atrakcje jak na "rombanke bez kosci" za PRL'a...
    - odległość od niemieckiej granicy która MOŻE pociągać za sobą wybór
    alternatywnych (trudne słowo) sposobów transportu mas:
    a) Pociągi IC, EC na trasie Warszawa - Berlin
    b) Tańsze (mimo wszystko choc dłuzej trwające) podróze Autobusami
    miedzynarodowymi
    c) W MIARE wygodne (na pewnych odcinkach) połączenie samochodowe z Berlinem
    A dlaczego Berlin? Bo tam z kilku lotnisk odlatuje kilkadzisiąt samolotów
    reprezentujących KILKANAŚCIE tanich linii lotniczych i wielu osobom to się po
    prostu opłaca

    to tylko tak w paru zdaniach i w bardzo uproszczony sposób przedstawiłem moj
    punkt widzenia


    p.s. swoja droga to ciekawe: czy naprawde niczym innym Rzeszów nie może się
    pochwalić na całą Polskę ??!!
  • Gość: ewik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 12:05
    Wymądrzasz sie nie na temat.
  • Gość: civitas r. IP: *.viknet.pl 02.09.05, 12:11
    Myślisz że zrobiłeś na kimś wrażenie? Mam przyjaciela w Poznaniu który
    przedstawił mi całą prawdę o tym mieście i jego mieszkańcach, dlatego też
    kolejne wpisy dumnych Poznaniaków nie robią na mnie żadnego wrażenia. Do
    widzenia.
  • Gość: civitas r. IP: *.viknet.pl 02.09.05, 12:24
    Przemądrzały poznaniak powinien wiedzieć że mówi o mieście 170-tysięcznym, więc
    znacznie mniejszym od swojego. To po pierwsze. Po drugie, nie rzucać
    stereotypami - w Rzeszowie też się pracuje. Co do samego miasta - ma tylko 170
    tys. mieszkańców, a pomimo tego: międzynarodowy port lotniczy, jeden z 10 w
    kraju, jest stolicą regionu, wiele większych miast nie posiada takiego statusu.
    Posiada uniwersytet i politechnikę, oraz 8 szkół wyższych - to dużo jak na
    takie miasto. Hala widowiskowa spełniająca europejskie standardy, co umożliwia
    organizowanie w niej imprez sportowych i artystycznych - jeden z największych
    tego typu obiektów w kraju. Rozwijający się park przemysłowy. Wysoki dochód na
    jednego mieszkańca i bardzo niskie jak na Polskę bezrobocie - 8.7%, więc jednak
    się tu pracuje. Największa w Polsce średnia powierzchnia mieszkania. Można
    trochę tego wymienić. Ja nie piszę po to by się licytować. Ale zwracam uwagę,
    po raz kolejny, by czasem porzucić stereotypy i spróbować dostrzec prawdę.
  • Gość: Poznaniak IP: *.chemd.amu.edu.pl 02.09.05, 13:44
    1) Bierzesz siebie zbyt serio
    > Po drugie, nie rzucać stereotypami - w Rzeszowie też się pracuje.

    Uwazny czytelnik zauwazylby ironie w moim podpunkcie...zbyt wiele wymagam
    Poza tym strasznie kompleksy z ciebie wyłażą...

    2) No widzisz! Przycisniety do sciany nagle potrafisz wypisac (a raczej
    przepisac?) wiele atrybutów z których słynie twoje miasto - a nie mozna było
    tak 2 posty wczesniej. A nie wyjechac z biletami lotniczymi jako głównym
    powodem do dumy (postawicie sobie pomnik z tego powodu???). I po co ta
    wycieczka w strone Poznania była??? (to w kwestii kto pierwszy zaczął komu
    przyganiać)

    3) Swoją drogą bywało się swego czasu w Rzeszowie, więc znam miasto, jego
    rozmiar, infrastrukture, tradycje żużlowe, znam piwo z Rakszawy, czesto miasto
    służyło jako punkt organizacyjny przed wyprawą w góry...wiec znam możliwosci
    Rzeszowa ale w życiu by mi nie przyszło zeby zapytanym o to miasto w pierwszym
    odruchu odpowiedziec że słynie z tego iż jego mieszkancy wykupili najwiecej
    biletów lotniczych w kraju.

    ze słowiańskim pozdrowieniem
  • Gość: Warszawiak IP: *.abhsia.telus.net 03.09.05, 21:06
    pyra jestes smierdzaca i nie pie..o komplexach durniu!!!
  • at_work 02.09.05, 12:19
    Pochodzę z miasta którego nienawidzą wszyscy, a najbardziej ci którzy
    przyjechali tu pracować i robić karierę.

    Ale ja tak samo, jak ty kocham swoje miasto.
    Za to wkurzają mnie niedouczeni i aroganccy prowincjusze, którzy butą próbują
    nieudolnie tuszować braki w wykształceniu i obyciu.
    W mojej fabryce 3 razy miałem doczynienia z Radomianinami i za każdym razem
    miałem ten sam kłopot. Zażenowanie.
    Winię za to edukację radomską. Być może ten artykuł jest całkiem na rzeczy, bo
    dotyczy Radomia, choć opisuje zjawisko powszechne.

    ___________
    www.julunga.pl/
  • Gość: civitas r. IP: *.viknet.pl 02.09.05, 12:27
    W Rzeszowie edukacja ma się dobrze, świadczą o tym choćby wyniki matur czy
    testów. Nikt Warszawy nie obraża, na pewno nie tutaj, to domena Poznania. Ale
    skoro ktoś szanuje inne miasto, to może oczekiwać tego samego. Pozdrawiam.
  • at_work 02.09.05, 12:35
    Bynajmniej nie chodzi o wyniki matur, tylko o standardy zachowań społecznych.

    Ilość sprzedanych biletów lotniczych nie ma nic do rzeczy, choć dobrze świadczy
    o aktywności wobec bezrobocia, z którym macie duży problem. Bo bezrobocie musi
    strasznie dotykać, zwłaszcza ludzi młodych.
    A poza tym jak wiadomo, podróże kształcą.
    Pozdrawiam i szczerze życzę lepszych perspektyw.
  • skydiver_rzeszow 02.09.05, 12:42
    Z bezrobociem problemu nie mamy, wynosi 8.7%, z tym problem mieć może np Łodź
    gdzie jest 18%. Wiele osób do Londynu jedzie na wycieczkę lub odwiedzić rodzinę
    i przyjaciół. Poza tym mylisz Radom z Rzeszowem. Lepszych perspektyw nie musisz
    życzyć, jest dobrze. Ja nie narzekam.
  • skydiver_rzeszow 02.09.05, 12:43
    Art_Work chyba pomyliłeś Radom z Rzeszowem - Radom ma 29% bezrobocia, Rzeszów
    9%. Poza tym z Radomia nie ma lotów międzynarodowych. Pozdrawiam.
  • Gość: Rumcajs IP: *.chem.cornell.edu 02.09.05, 15:01
    Kochani! a za czym oni tak gonia do tego Frankfurtu czy Londynu? Za muzeami? Za
    teatrami? Wiocha z pierwszego, drugiego, trzeciego pokolenia goni za szmalem. Za
    szmalem bez godnosci, za szmalem za 3 grosze, za szmalem dla
    NIEWYKWALIFIKOWANYCH, o zerowej wiedzy, za szmalem prostytutek, pomywaczy w
    barach, zbieraczy plodow ziemi (to potrafia calkiem-calkiem). Bo oni ciagle nie
    wierza w siebie, w to, ze moga czegos sie w szkole (nawet zawodowej: POLSCY
    KUCHARZE DOSLOWNIE PODBIJAJA NAJDROZSZE HOTELE EUROPY), na studiach nauczyc,
    czegos za co placa NIEWYOBRAZALNE DLA BURAKA PIENIADZE.
  • Gość: civitas r. IP: *.viknet.pl 02.09.05, 15:48
    Wiocha to ty jesteś. Młodzi mobilni ludzie realizują się poza tym krajem, nie
    dającym im perspektyw, buraczany frustracie.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 02.09.05, 10:21
    > I tak dyrektorzy szkół staja sie "dyktatorami" mody :-).Moze by tak zacząc od
    > siebie?????

    Hy hy, ciekawe, jak w dzisiejszych czasach ubierają się nauczyciele? Bo za moich
    czasów to byli panowie w powyciąganych swetrach i grube paniusie z rudym tapirem
    nad czołem i w bluzkach damskich XXL. Ciekawe, czy coś się zmieniło?
  • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 10:22
    Proponuję żeby nauczyciele co rano przyjeżdżali do uczniów i sami ich ubierali.
    Totalna paranoja. Jeśli już ktoś jest od tego, żeby wpływać na nastolatka w
    kwestii ubioru to rodzice, nie szkoła. I nie w formie zakazów i nakazów. No ale
    dziecku się rozzkazuje i mówi sie mu co ma robić, nie rozmawia się z nim.
  • Gość: civitas r. IP: *.viknet.pl 02.09.05, 10:32
    To jeżeli dziewczyna przyjdzie topless to też będzie ok bo rodzice jej
    pozwolili? A szkoła nie ma na to wpływu? I tak pozwala się na dużo.
  • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 11:00
    Dobra, ale są granice. Topless nie jest dozwolony ani w szkole, ani na ulicy,
    ani w biurze, na plaży też nie zawsze. Natomiast makijaż, kolczyk w nosie,
    dredy (bo za to też uczniowie są ganieni), lekko odkryty brzuch czy pomalowane
    paznokcie? Komu to przeszkadza?
  • skydiver_rzeszow 02.09.05, 11:04
    Połowa uczniów w Rzeszowie tak wygląda i nikomu to nie przeszkadza :) Artykuł
    nadmuchał problem i to wszystko :)
  • Gość: Syn stolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 15:09
    Zapewne nie tylko w Rzeszowie jak i w całej polsce. Nie rozumiem co komu
    przeszkadza czyjś ubiór. Jak sie komuś tak podoba to jego sprawa.
  • setorika 02.09.05, 10:29
    Szkoła to szkoła. Jakies normy powinny obowiazywać. Nie jestem za wprowadzeniem
    tarcz, ale gołe brzuchy aż do oklic intymnych, gołe plecy, dekolty do granic
    powinny być zakazane. Napisy w kilku językach na drzwiach bazyliki przy placu
    Św. Marka w Wenecji zabrania wejść w koszulce na ramiączkach. I jakoś turyści
    nie mają kłopotu z zaakceptowaniem tego. Jest tyle innych okazji, żeby
    sie "pokazać". Niestety to kolorowe pisemka kreuja modę, szkoda, że nie na modę
    z klasą. Prawdziwa kobieta z bieli i czerni może wykombinowac fajny strój z
    odrobiną "pieprzyku". Na top na ramiaczkach można narzucić przeciez fajny
    żakiet, dekolt zmaskować instrygujacym naszyjnikiem, ładne nogi podkreslić sexy
    rozcieciem w spódnicy. To chyba bardziej pobudza wyobraźnię niż roznegliżowane
    i - w erze chipsów i coli-nie zawsze estetyczne ciało.
    --
    www.misja-kamerun.pl
  • Gość: Maciek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 10:36
    Smiesza mnie wypowiedzi co niektorych osob, ktore krytykuja szkoly za pewne
    obostrzenia w tym zakresie. Przypuszczam, ze to albo szesnastoletnie uczennice
    albo ich matki, ktore w razie - nie daj Boze - jakiegokolwiek napadu na ich
    corki pierwsze napisalyby do Gazety, ze to szkola jest winna, bo nie ingerowala
    w ubior ich dzieci. Sam lubie sobie popatrzec na zgrabne, atrakcyjne kobiety,
    ale nie temu ma sluzyc szkola. Ubrane tak dziewczeta przesiaduja pozniej na
    lawkach w miescie i zamiast sie uczyc popijaja piwko. Nic nie mowie, sam
    niejedna lekcje w szkole opuscilem, ale to akurat nie jest powod do dumy.
    Czlowiek byl mlody, glupi, wydawalo mu sie, ze tak jest cool. A nie jest -
    "starzy" i szkola musza wplywac na mlodych ludzi, bo kolorowy swiat dennych
    pisemek i infantylnych "Idoli" niczego dobrego nas nie nauczy.
  • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 10:58
    > Przypuszczam, ze to albo szesnastoletnie uczennice albo ich matki

    Pudło.

    > Ubrane tak dziewczeta przesiaduja pozniej na
    > lawkach w miescie i zamiast sie uczyc popijaja piwko.

    A te ubrane na sportowo lub chodzące w glanach piwka nie piją i uczą sie
    pilnie?:))) Tylko ddyskotekary olewają szkołę, czemu oczywiście winny jest ich
    ubiór? Dobre:)
  • Gość: Dude ;] IP: *.crowley.pl 02.09.05, 21:41
    > > Przypuszczam, ze to albo szesnastoletnie uczennice albo ich matki
    >
    > Pudło.

    13, 14 -letnie? :>
  • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 09:53
    Hahaha, aleś się popsał, uwielbiam takie "inteligentne" riposty.
  • Gość: go go IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 08:23
    ehmmm, najbardziej wyuzdana "dupa" jaką znałem wyglądała najbardziej grzecznie,
    co prawda nie nosiła czarnego sweterka z wyłożonym białym kołnierzykiem, ale
    zawsze skromnie i z miną niewiniątka :P:P:P
  • Gość: nowe czasy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.09.05, 10:36
    Tak tak, kazda chce byc podobna do tych idealow propagowanych w kolorowych
    czasopismach, a nauczyciele - biedni chlopcy po trzydziestce beda sie meczyc
    tlumaczac wyciaganie pierwiastka ( kwadratowego ).
    Samiscie tego chcieli.

  • skydiver_rzeszow 02.09.05, 10:36
    Swięta racja.
  • Gość: Syn stolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 16:19
    Porównanie szkoły do koiścioła we Włoszech jest naprawde interesujące...
  • Gość: dd IP: 217.153.132.* 02.09.05, 10:33
    chodziliśmy nago i nikogo to nie dziwiło. A dziś jak dziewczyny odsłaniają
    swoje piękne ciało to wybucha wielka dyskusja. A kiedy mają je odsłaniać, jak
    będą po 50-ce ? Co jest w złego bo ja nic nie widzę w tym gorszącego. Raczej
    jest to dobre bo chłopców to przyzwyczaja do takiego widoku i nie są poźniej
    zszokowani jak widzą zwiewnie ubraną nastolatkę. A poza tym jest gorąco więc
    nie zdrowo jest ubierać się szczelnie.
  • skydiver_rzeszow 02.09.05, 10:36
    Więc czy ktoś mówi o jakichś zakazach? Specjalnie artykuł napisano o Rzeszowie
    by szerzyć stereotypy. Chodziłem w tym mieście do 2 szkół, wszędzie można było
    farbować włosy, malować się, ubierać się jak kto tylko sobie zapragnął.
    Przytoczono wypowiedź jednego i tak konserwatywnego dyrektora a sam artykuł
    jest nadmuchany. Najbardziej zbulwersowany jest jego autor, a nie społeczność
    miasta czy dyrekcja szkół itd.
  • Gość: mmoonchild IP: *.autocom.pl 05.09.05, 10:54
    babeczki bawmy sie facetami-zwierzaczkami! bo to prostackie bestie skoro nie
    zwracaja uwagi na nasze wnetrze a widza tylko zewnetrzne piekno. Reproduktor
    wczesniej czy pozniej sie przyda.Same potrafimy juz zadbac o siebie wiec po co
    nam taki darmozjad.Przy okazji pozdrawiam wszystkich prawdziwych facetow,
    ktorzy widza w nas bratnie dusze.Mialam kiedys takiego Aniolka wiec dziewczyny
    nie ustawajcie w poszukiwaniach:)
  • Gość: zuzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 15:48
    popieram swobode ubioru,są jednak miejsca, okazje gdzie nalezy odpowiednio
    wyglądać!przesadnie wystylizowane gimnazjalistki a la Mandaryna na koncercie są
    śmieszne!!!!tysiące lat temu ludzie nie mieli możliwości szycia takicf ubrań
    jak dziś.ubiór świadczy o osobie, która go nosi-nie dziwcie sie, ze jestescie
    tak postrzegane
  • madziowy1 02.09.05, 10:44
    Mam 8-letnią córeczkę...ubiera się raczej normalnie - stosownie do jej wieku,
    ale jak się wczoraj napatrzyła w szole to wieczorem szykowała sobie koszulkę na
    ramiączkach, która odsłania brzuch ( na którym zrobiła "chipsowy" tatuaż)i
    krótką spodniczkę. W tych ciuchach chodziła na kolonii i na basen ale do szkoły
    jej nie pozwoliłam. Po pierwsze szkoła to nie plaża,a po drugie ma dopiero 8
    lat - co będzie dalej??!! Ja mam 30 lat i nie jestem typem "zakonnicy" ale
    chyba są jakieś normy i granice...i to rodzice powinni ( do pewnego stopnia
    oczywoście) tych granic pilnować..
  • skydiver_rzeszow 02.09.05, 10:52
    Więc niech zaczną chodzić nago, bo od pewnego czasu do tego dażą, i będzie po
    problemie. Zadzwiające jest tylko to, że po lekcjach znowu się przebierają
    i "na miasto" wychodzą już ubrane jak dziewczyny z klasą. Może jest to forma
    prowokacji.
  • Gość: mciek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.09.05, 10:55
    Hm. Może powrót do mundurków to zdecydowanie przesada, ale jakieś wytyczne tego
    typu powinny być w każdej szkole i uczelni!!
  • ledzeppelin3 02.09.05, 11:07
    Teraz styl dresiar- różowe i białe elastiki, cekiny, włosy na dodę- robi się
    coraz bardziej powszechny i obowiązujący wśród gó..arzerii. Kicz nas zalewa.
  • skydiver_rzeszow 02.09.05, 11:07
    Moda taka jak na disco-polo, szybko minie.
  • Gość: :>:>:>:> IP: 217.96.125.* 03.09.05, 12:38
    Moda na DISCO POLO nigdy nie minęła i nigdy nie minie !! Bo czemu jednak
    wszyscy znaja teksty??
  • Gość: dominika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 11:29
    a wlasnie ze powrót mundurków to nie jest przesada, często jestem świadkiem jak
    w szkołach brak mundurka powoduje wiele frustracji i kompleksów uczniów, bo nie
    maja takich ciuchów jakby chcieli. Zdarzają sie przypadki że uczennice nawet
    sie biją, bo jedna wyśmiala ubranie drugiej. Poza tym dla innych ludzi mundurek
    bylby swiadectwem na to że ktoś jest uczniem i powienien być w szkole a nie
    chodzic na wagary. byc moze pomogloby to kontrolować młodzież. Zdaję sobie
    sprawę, że ku temu potrzebnych jest wiele sprzyjających warunków ale uważqm ze
    mundurek raczej by wszystkim pomógł a nie zaszkodził.
  • Gość: hejo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 11:14
    W mojej szkole nie mozna było chodzic nawet w krótkich spodenkach :]
  • Gość: Anka IP: *.c205.msk.pl 02.09.05, 11:18
    Uważam, że co jak co, ale na rozpoczęcie roku szkolnego nie powinno się
    przychodzic ubranym w ciuszki, które śmiało można założyć na imprezę... goły
    brzuch, dekolt po pas... dziewczyny czasem mylą pojęcie elegancji z
    frywolnością... Osobiście lubię nosić spodnie z niskim stanem, krótkie
    bluzki... wiem kiedy wypada tak się ubrać a kiedy nie. Wydaje mi się, że co do
    ubioru szkolnego powinny byc pewne reguły określane przez szkołę... Sama
    niedawno kończyłam szkołę średnią i wiem, że wtedy myśli się inaczej, jednakże
    myślę, że ubranie na rozpoczęcie roku szkolnego powinno byc stosowne... strój
    galowy - jak najbardziej tak! Pozdrawiam:)
  • grali1 02.09.05, 11:20
    Smarkateria chce dyktować obyczaje. Jeszcze trochę, a na pogrzeb rodziców
    udadzą się w stringach. Należy wprowadzić obowiązkowe mundurki przez cały czas
    nauki i to bez dyskusji z durnymi nastolatami.
  • ktswisla 02.09.05, 11:29
    ludzie porypalo was!! chodzi taka 13 pol gola i to jest normalne??? nikt tu nic
    nie dyktuje nikomu ale ku.. zrozumcie ze to jest chore takim dziewczynka
    wydaje sie ze maja po 25 czy 30 lat i potem niestety maja rozne dziwne pomysly!!
  • Gość: Gośka IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.05, 11:42
    Hej,
    dyskusja zażarta, jak zwykle trudno o konsensus;-) Ja wczoraj byłam na
    rozpoczęciu roku szkolnego w gimnazjum mojego syna. W szkole obowiązują mundurki
    (dla chłopaków biała koszula, szare spodnie, granatowa kamizelka lub sweter i
    krawat z logo szkoły, dziewczyny mają spodnice w kratę i reszta podobna). Mój
    syn trzeci rok chodzi w mundurku i nie narzeka;-) Każdy uczeń mimo ograniczeń
    wygląda indywidualnie dzięki dodatkom (prawdą jest, że to dziewczyny więcej
    "poprawek" wprowadzają). Niemniej NIKT nie może szpanować strojem, nie ma
    równych i równiejszych- liczy się to, kto jaki jest a nie w czym chodzi
    ubrany....Co mnie najbardziej dziwi- mundurki zazwyczaj wprowadzają szkoły z
    tradycjami lub szkoły prywatne a reszta broni się przed nimi a uczniowie i
    rodzice nakręcają się wzajemnie na wydatki przekraczające granicę rozsądku
    (firmowe ciuchy rujnują budżety ale mało który rodzic nie "wyskoczy z kasy" jak
    córka powie, że MUSI wyglądać ładnie....)
    Żeby było jasne: nie jestem za tym, by ludzie wyglądali tak samo, ale za tym, by
    ubiór nie przesłaniał całej reszty. A możliwości teraz są znacznie szresze niż
    zgrzebny mundurek z bistoru z doczepianym białym kołnierzykiem ;-)
    Pozdrawiam wszytkich
  • Gość: optymistkaxxl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 19:59
    "W szkole obowiązują mundurk
    > i
    > (dla chłopaków biała koszula, szare spodnie, granatowa kamizelka lub sweter i
    > krawat z logo szkoły, dziewczyny mają spodnice w kratę i reszta podobna). Mój
    > syn trzeci rok chodzi w mundurku i nie narzeka;-)"

    Twój syn ma szczęście;] byłaś kiedyś w katolu?;)
  • fikus28 02.09.05, 11:37
    Ja miałam bombową szkołe, super wychowawcę z którym przyjaźnię się do tej pory,
    a mineło już 10 lat od matury. Nosiliśmy długie włosy, dredy irokezy i co się
    komu podobało, ale wyroślismy na ludzi. Natomiast zauważyłam że dzisiejsze
    niektóre nastolatki w wieku 17-18 lat wyglądają starzej ode mnie, dziwię się że
    matki pozwalają im tak wcześnie używać takiej ilości kosmetyków. Mam 14 letnią
    siostrzenicę, która chodzi ubrana i wymalowana jak stara baba i wygląda na lat
    24 nie 14.To żałosne, nawet już nie śmieszne.Ale w zasadzie to ich problem, ja
    w wieku lat 40 będę wyglądać na 35, a one na 80.No ale od czego są operacje
    plastyczne. Rodzice zacznijcie odkładać.Ale najbardziej uroczo wyglądają te z
    centymetrową tapetą i mnóstwem przyszczy wielkości groszku na całej twarzy.
    Poprostu cudownie. Dziwi mnie że nikt takiej dziewczynie nie powie że im więcej
    tego mazidła nałoży tym więcej przyszczy jej wyskoczy. Pozdrowienia.
  • Gość: tmk IP: *.kolbet / *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.05, 11:44
    Tu nie chodzi o strój, tylko o brak stroju! Golizna w szkole to jest problem.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 02.09.05, 11:45
    Wszyscy tu się tak wczuwają, jakby chodziło o obronę moralności narodu. Do
    diabła, odróżnijcie wreszcie moralność od dobrego smaku. Pewnie, że należy
    wyrabiać dzieciom gust. Ale jeśli ktoś to robi na zasadzie: ubierasz się tak i
    tak - jesteś niemoralna i narażasz zwoją cnotę, to doprawdy stawia sprawę na
    przegranej pozycji.

    Powtarzam: Krzykliwy i kusy strój to przede wszystkim kwestia dobrego smaku i
    kultury osobistej, a nie jakiegoś moralnego zepsucia i rozpasania seksualnego.
    Nie dziwię się, że młodzież protestuje przeciwko takiemu "wychowywaniu". Ubrać
    się źle - to przecież nie grzech przeciwko czystości, wbrew temu, co
    histerycznie twierdzą nauczyciele. Ubrać się źle, to po prostu ubrać się źle:
    niegustownie, nieadekwatnie do mody aktualnie przyjętej przez kulturalnych ludzi.

    Zostawcie na boku oceny moralne mody, a od razu zobaczycie, że traficie do
    młodych ludzi. Bo dla osób w tym wieku bardzo ważną rzeczą jest uniknąć
    obciachu. Wytłumaczcie im, że niektóre stroje to obciach - posłuchają. Będziecie
    tłumaczyli, że niektóre stroje to obraza moralności - będą was mieli gdzieś.
  • kasikk 02.09.05, 12:13
    anuszka, chyba nie widziałaś imprezowania nastolatów
    do kibla wejść nie można, bo zajęty koedukacyjnie
    to samo w każdym rogu sali i nie macanki, tylko normalnie przy wszyskich seks
    bez żadnego hamulca, czy krzty więzi - po prostu hormony wala do głowy łacznie
    z litrami alkoholu i 16-17 latki się bawią, bo przecież to takie super
    i nie mów, że to nie ma nic do stroju
    bo jednak powiedzenie "pokaż mi swoje buty, a powiem ci, kim jesteś" jest
    prawdziwe, strój odzwierciedla to, co masz w głowie
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • Gość: tomek IP: 80.51.168.* 02.09.05, 12:15
    Mundurek, nie mundurek, odkryty pepek, czy nie... Jesli jest w miare ładna, w
    miare zgrabna "panna" i ma 15, czy 30 lat to nawet w worku po czyms tam (nie
    mówiac już o "mundurku") wyglada iles tam razy lepiej niz pasztet strojacy sie
    na biało-różowo-turkusowo a'la Britnej (bźiiiidal), Doda-Elektroda (cóz za
    oryginalna ksywka) itp. Ktoś kto ma poukładane w głowie (w dużej mierze też
    przez rodziców) nie ubierze sie do szkoły jak półkurwek. Takie stroje
    rezerwuje sobie na inne - bardziej przejazne temu - okazje i okoliczności.
    Niestety nasze młode spoleczeństwo staje sie coraz bardziej prymitywne.
    Oczywiście nie jest to duzy odsetek, ale jednak to co prostackie i wulgarne
    jest niestety o wiele bardziej widoczne. Obecnie "trendi" i "dżezi" jest
    zwrócenie na siebie uwagi poprzez prostackie zachowanie (głośne rzucanie mięsem
    na ulicy, opowiadanie "jak to sie wczoraj najebałem). Żenada. Współczuje tylko
    nauczycielom, że musza się teraz z taka cholota mordowac.
  • r306 02.09.05, 12:16
    Mocium Panna - trzeba wiedziec co sie pisze :)

    O gustach sie nie dyskutuje.
    O moralnosci - owszem - powtaja cale traktaty.
    Tu prowadzimy dyskusje, wiec jak najbardziej jest to kwestia moralnosci. Przez
    zaszlosci historyczne moralnosc jest utozsamiana religijnie, a to znacznie
    szersze pojecie. Miedzy innymi w gestii moralnosci jest to, jak podchodzimy do
    wykonywania pracy. Moralny pracownik pracuje sumiennie, niemoralny - obija sie
    i dajmy na to szpanuje w pracy ubiorem, bo osiagnieciami na niwie swoich
    obowiazkow wykazac sie nie moze.
    Moralny pracodawca placi za wykonana prace, niemoralny zalega z platnosciami i
    oszukuje.
    To w gestii moralnosci a nie "gustu" lezy sfera podejscia ucznia do szkoly i
    swoich obowiazkow. To w gestii moralnosci lezy poszanowanie drugiego czlowieka,
    a wiec nie epatowanie go swoim cialem w miejscu, w ktorym ten ktos ma sie
    skoncentrowac na przyswajania wiedzy, a nie na blakaniu sie po linii lopatek na
    odslonietych plecach kolezanki z przedniej lawki.
    Slowo "nie wypada" albo "wypada" pochodzi z kanonu moralnosci, tak jak cale
    dobre wychowanie, a nie z kanonu gustu.
    Gust to tylko maly wycinek umiejetnosci doboru tkanin, fasonow, kolorow i
    dodatkow. Gustowna sukienka wieczorowa pozostanie gustowna sukienka -
    niezaleznie od okolicznosci prezentacji - natomiast zupelnie inna kwestia
    pozostanie czy ta gustowna kreacja zostanie zaprezentowana we wlasciwych
    okolicznosciach. Wowczas nie mowimy o dobrym gusicie a tylko o znajomosci
    pewnych norm spolecznych a wiec... moralnosci, bo na nia sklada sie ogol tych
    norm.
  • titta 02.09.05, 12:39
    Bluzeczka - gorset, 20 cm spodniczki, tatulaze udajace podwiazki i wysokie,
    sznurowane buty. Tak panienka przyszla do mnie na zajecia.(Oczywiscie, to byl
    skrajny przypadek) Ale kwestja gustu, a nie moralnosci? Pewnie, jak na jakiegos
    faceta to dziala to jego problem?
    Nie tak dawno sie ubawilam, bo znajomy Hindus (pierwszy raz w Europie), taki
    spokojny, poczciwy czlowieczek, wyrzucil z siebie:
    "Nie uwierzysz co widzialem: prostytutki, duzo prostytutek, takich mlodych, w
    dzien, tu w centrum..."
    Biedny. To nie byly prostytutki. To dzieciaki wracaly ze szkoly....
  • Gość: olom IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.09.05, 11:55
    jest ok
  • Gość: maciek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 11:57
    pozdrowienia dla panny z fotografi :D

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka