Poród - Rycerska, Szopena czy Lwowska? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Bardzo proszę o podpowiedż który szpital wybrać i dlaczego i jeśli to możliwe
    o wskazanie lekarza właśnie z polecanego przez Was szpitala do prowadzenia
    ciąży.Z góry dziękuję za wszelkie informacje.
    • Gość: Emilka IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 10:35
      Oczywiście ja polecam szpital,który ma najlepsze rankingi i
      osiągniecia...Szpital specjalistyczny na Szopena.
    • Gość: anka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 12:53
      Ja polecam Ci dr J.Sekundęchodziłam do niego całą ciążę do przychodni.Akurat
      tak się zdarzyło,że miał dyżur jak zaczęłam rodzić.Przychodził co 15
      minut.Dyżur miał do 7 .00.Ale został i o 7.30 zrobił mi cesarkę.Póżniej był
      jeszcze 2 razy spytać czy wszystko ok ze mną i dzidzią.
    • Gość: anka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 13:30
      Ja rodziłam na Szopena,a Pan dr przyjmuje w przychodni w Boguchwale we wtorki
      od 12i w czwartki od 7.30 tel do ośrodka 8714444.Pozdrawiam Ania
    • .... odezwijcie się dziewczyny... dla mnie to naprawdę ważna sprawa ....
    • Gość: monik IP: *.ostnet.pl 21.03.06, 11:04
      ja rodzilam na Szopena i polecam ten szpital
    • Co mama to opinia. Ja rodziłam na Rycerskiej w grudniu 2003 r. Poród przyjmował
      lekarz na dyżurze (nie ma go tam już, niestety) a ciążę prowadziła mi dr
      Dobrowolska-Kwiatek (przyjmuje na Kasę Chorych w Medyku i prywatnie na
      Jałowego), która też w tym szpitalu pracuje. Przy porodzie miałam prywatnie
      opłaconą położną. Poród był b. ciężki, ale z perspektywy czasu jestem
      zadowolona.
    • Gość: ... IP: *.dnet.pl 21.03.06, 13:31
      a ja rodziłam na Lwowskiej w sierpniu '05 i byłam pod opieką (ciąża + CC i po )
      dr Mrozka, chodziłam prywatnie do Aklepiosa na Podwisłoczu.
      Miałam CC o czym wiedziałam od samego początku.
      I jestem zadowolona z opieki w tym szpitalu.

      Pozdrawiam
      • Gość: W IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 08:25
        polecam porod rodzinny na
        lwowskiej, swietna szkola rodzenia, niezla opieka. Z lekarzy to niezly jest
        Dorski, przyjmuje m.in. chyba na Pilsudskiego jak pamietam. Odradzam starych
        rzeznikow z Rycerskiej
        • ... rzeźników? napisz coś więcej...
          • Gość: W IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 12:58
            Sprawdz i popytaj starszych kto w Rzeszowie robil skrobanki za komuny
            • Gość: żenada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 13:19
              głupie stwierdzenie, lekarze z każdego szpitala je robią, tylko w każdym
              szpitalu jest inna cena.
              Ja rodziłam na Rycerskiej i jestem bardzo zadowolona.
              A do autorki wątku, myślę że w każdym szpitalu będzie dla Ciebie dobrze pod
              warunkiem że dobrze zapłacisz i położną i lekarza prowadzącego to jest właśnie
              nasza służba zdrowia.
              Do mnie nawet ordynator wpadł się zapytać jak sie czuję po porodzie i byłam w
              szoku,że się do mnie pofatygował, po tygodniu dopiero sie dowiedziałm,że włape
              dostał za tę troskę, miał mi cc robić ale dzień wcześniej urodziłam "przy
              troskliwej opłaconej położnej" jak masz płacić lepiej prywatnie idz rodzić,
              przynajmniej wiesz czego wymagać.
              Pozdrawiam i zycze szczęśliwego rozwiażania
              • ... czyli na Rycerskiej można "wynająć" położną? i jaki lekarz prowadził Ci
                ciążę? a jak jest ze Szkołą Rodzenia na Rycerskiej?
                • Gość: zenada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 17:55
                  tak w kazdym szpitalu można "wynając położną" lekarz prowadzący ciążę to lubiany
                  pzreze mnie leakrz wiec nie będe wymieniac jego nazwiska zresztą i tak inny był
                  przy porodzie bo tamten nie zdążył, zbyt szybko urodziłam :), położna miała
                  dyżur wiec miałam szczęscie chociaż z tego co wiem to były dwie ( teściowa ją
                  opłacała bez mojej wiedzy) jak jednej nie było to była druga. Do szkoły rodzenia
                  nie chodziłam, ale słyszałam dobre opinie.
                  Naparwdę jeśli znajdziesz dobrą położną, szpital w którym będziesz rodzić nie
                  będzie miał wielkiego znaczenia, tak samo lekarz najwazniejsza jest położna :)
                  a co do opieki na noworodkach to było super, pokoje dwuosobowe, pielęgniarki na
                  każdy płacz dziecka przybiegają i dobrze karmią :P na porodówce nie ma co liczyć
                  na takie jedzonko :).
                  nie wiem jak w innych szpitalach ale na Rycerskeij na sali pzred porodem leży po
                  10 kobiet ale i tak zazwyczaj na sali nie ma wiecej niż 4-5. Porodówkę niedawno
                  wyremontowali wiec jest miło i przyjemnie no i są sale do porodów
                  rodzinnych,jeśli chcesz znieczulenie zzo płacisz 500 zł ( tak było 17 miesiecy
                  temu kiedy rodziłam), a jak cesarkę na życzenie czy "poród wywołany" to lekarz
                  tez się chętny znajdzie pozdrawiam
                  • ... bardzo dziękuję za dotychczasowe innformacje i w miarę możliwości proszę o
                    jeszcze :-)
                    • Dziewczyny piszcie jeszcze....
                      • Absolutnie kategorycznie odradzam szpital na Lwowskiej. Ja nie rodziłam, ale
                        moja siostra - tragedia! Z tego co słyszałam równiez od innych koleżanek które
                        tam rodziły nigdy więcej żadna z nich nie zdecydowałaby sie na poród tam, o ile
                        oczywiście nie ma nikogo "znajomego". Siostra się męczyła prawie cały dzień, bo
                        NIE MIAŁ KTO zrobic cesarki, która i tak była nieunkniona - ale wszyscy
                        czekali, że urodzi naturalnie!! Sam poród koszmarny, ale opieka po nim jeszcze
                        gorsza! Poza tym przy wszystkich badaniach obecne były studentki, na obecność
                        których wcześniej NIE WYRAZIŁA zgody - nie wiem po co ja o to pytali, skoro
                        zrobili jak chcieli. Dziś poród i pobyt w szpitalu wspomnina jak najgorszą
                        rzecz w zyciu, a skutki znieczulenia odczuwa do dziś.
                        • Gość: DSYLWIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 10:09
                          • Załóżmy, że odpada Lwowska - wybrać Szopena czy Rycerską? z Rycerskiej mam już
                            dwóch lekarzy "na oku" - M. Dobrowolską-Kwiatek i dr Szklarczyka - a z Szopena
                            kogo proponujecie? Zależy mi na tym, żeby chodzić do lekarza ze szpitala, w
                            którym będę rodzić.
                            • Gość: żenada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 13:55
                              to własnie doktor Szklarczyk mnie zszywał po porodzie :) super gośc :) tylko ,ze
                              ja będąc pod wpływem narkozy trochę mu nawrzucałam na temat ogólno kobiecy
                              dotyczący porodów :D do niego sa długie kolejki jako ginekologa :) ale ponic
                              warto ja do niego nie chodzę bo zbyt lubię mojego obecnego lekazra ale jestem
                              pewnaże dr Szklarczyk byłby następny wkolejce :)
                              • Gość: Jola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 15:35
                                Ja uwazam ze najlepszy jest szptal na ulcy Rycers1ej w Rzeszow1e.
                                • Gość: mamusia12 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 18:48
                                  Ja rodziłam na Szopena. Polecam dr Romana Kluzę. Super.
                                  • Gość: mała IP: *.rzeszow.mm.pl 24.03.06, 22:12
                                    ja poleciłam bym szpital na rycerskiej
                                    bardzo dobrze wspominam pobyt
                                    opieka położnych jak i lekarza była super
                                    bez zadnych gratyfikacji
                                    ,a z lekarzy polecam dr.szklarczyka z tym że długo sie czeka,przyjmuje na
                                    hetmańskieji zbyszewskiego,lub dr.wątora z hoffmanowej
                                    pozdrawiam
                                    • Napiszcie jak jest na Rycerskiej przed porodem - skoro jest tylko jedna sala do
                                      porodów rodzinnych - jak zresztą w pozostałych dwóch szpitalach - czy miałyście
                                      możliwość korzystania z piłki i innych "przyrządów" przyspieszających poród? a
                                      co z mężem, chłopakiem? I jak jest z pozycją już w czasie parcia? I co z
                                      nacinaniem? A chodziłyście do Szkoły Rodzenia? Bo na Szopena podobno jej nie ma ....
                                      • Gość: zenada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 11:03
                                        widzę,że dbasz o wszystko :)powiem Ci jak u mnie było. Oczywiście piłka była,
                                        skakałam na niej koło 2 godzin i mi baaardzo pomagała, połozna wciąz mi mówiła
                                        co zrobic aby zelżał ból, wciąz mnie zagadywała, naciecie hm z reguły jest tak
                                        iż naciecie się robi tylko w ostatecznosci przynajmniej mi polozna
                                        powiedziała,ze zrobi je tylko jak naprawdę dziecko nie bedzie mogło wyjśc, jak
                                        nacinają to w trakcie parcia i poczułam tylko maleńkie ukłucie, i potem
                                        zdziwiona byłam że tak szybko i bezbolesnie poszło. Pozycja wczasie parcia jest
                                        półsiedząca, choc oczywiście jeśli w innej będzie Ci lepiej mozesz porozmawiac o
                                        tym z położna. Przy porodzie rodzinnym oczywiście mąż lub chłopak jest. Nie wiem
                                        ile sie płaci za poród rodzinny. Do szkoły rodzenia tez nie chodziłam ,ale jak
                                        mowilam wczesniej slyszałam bardzo dobre opinie. Najlepiej by było gdybyś sobie
                                        podeszła do szpitala , weszła do dyżurki położnych w czasie przerwy i po prostu
                                        porozmawiała z którąś, jak sama widzisz dla każdej kobiety inaczej było w
                                        szpitalu, ja wspominam go bardzo dobrze gdyż dla mnie poród nie był cięzkim
                                        pzrezyciem, jeśli któraś pzrezywała męki będzie szpital wspominać źle przez sam
                                        fakt przejścia męki. Jeśli masz duze wątpliwości po prostu podzwoń po szpitalach
                                        . Poproś o połączenie z położnictwem lub porodówką i jestem pewna,ze o
                                        możliwosciach porodu zostaniesz poinformowana pozdrawaim
                                        • Bardzo Ci dziękuję za wszystko co napisałaś. Ja jeszcze w piątek obdzwoniłam
                                          wszystkie 3 szpitale i wszędzie mówią położne w zasadzie to samo - nacinają w
                                          ostateczności, jest swoboda poruszania, itd, ale chciałam poznać również
                                          obiektywne opinie osób, które rodziły. Szczerze mówiąc jestem z jednej strony
                                          bardzo szczęśliwa, ze jestem w ciąży - starania o dzidziusia rozpoczęliśmy w
                                          grudniu jeszcze , ale z drugiej strony trochę przeraża mnie właśnie sam poród i
                                          fakt, ze nigdy nie miałam kontaktu z lekarzami ani szpitalami rzeszowskimi....za
                                          Rycerską przemawia głównie fakt, że można tam wykupić zzo i pewnie będzie w
                                          miarę intymna atmosfera. A Ty jesteś z Rzeszowa? Jeśli tak to wiesz może jak
                                          skontaktować się z dr Szklarczykiem (albo gdzie przyjmuje) i jak on zapatruje
                                          się na wizyty z mężem (chdzi mi głównie o USG). Wcześniej pisałaś że
                                          polecałabyś mi go, więc jeśli możesz coś więcej napisać.... Mam jeszcze jedno
                                          pytanie - być może mało ważne, ale mi nie daje spokoju - chyba nigdy nie jest
                                          tak, że odbywa się tylko jeden poród - co w takim razie robi druga czy trzecia
                                          para? Czy jest zapewniona jakaś osobna sala, sprzęt typu właśnie piłka itd.?
                                          Dziekuję za wszystko jeszcze raz.
                                          • Gość: zenada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 11:54
                                            Tak jestem z Rzeszowa dr Szklarczyk przyjmuje w przychodni ginekologicznej
                                            Femina na Zygmuntowskiej od poniedziałku do czwartku a w piątki na Hetmańskiej
                                            na I piętrze. Telefony do FEMINY znajdziesz w książce telefonicznej. Jeśli
                                            chcesz to na maila gazetowego mogę Ci wysłac jego nr komórki. Widzisz do dr
                                            Szklarczyka chodzi moja siostra od paru już lat i sie nad nim rozpływa, jest
                                            sympatyczny, uwaznie słucha i niczego nie ignoruje, robi badania nawet jeśli nie
                                            ma objawów choroby, ciążę poprowadzi Ci ksiażkowo mozna powiedzieć, sam fakt,że
                                            trudno sie do niego dotać dużo mówi o jego popularności a wiadomo,że nie do
                                            każdego lekarza są takie kolejki. Do mnie przyszedł na noworodki zapytać czy
                                            dobrze mnie pozszywał i jak sie czuję :)
                                            A z tymi porodami rodzinnymi to nie jest tak,ze sa bardzo pożądane, ja byłam na
                                            porodówce 5 dni i w tym czasie tylko jedna para rodziła :) Poza tym myślę,ze
                                            jeśli nawet byś trafiła na sytuację gdzie byłaby też inna para do porodu
                                            rodzinnego to szpital dysponuje niejedną salą porodową. A najlepiej zgłosić od
                                            razu lekarzowi,ze chcesz poród rodzinny on Ci powie co trzeba zrobić aby ja
                                            zarezerwować, jeśli zdecydujesz się na szkołę rodzenia to takze Ci duzo da,
                                            mozesz sie przejśc tam zobaczyć jak sala wygląda i jakie warunki trzeba spełnić
                                            aby tam rodzić. W niektórych szpitalach ojciec musi przejśc serię badań, przede
                                            wszystkim prześwietlenie płuc musi mieć.
                                            Jedyny dyskomfort jest taki,że słychac wszystkie porody odbywajace sie w dzień
                                            czy w nocy a to nie działa korzystnie na psychikę przyszłej matki. Ja od 3
                                            miesiaca ciązy bałam sie porodu i to panicznie, jednak po 3 dniach spedzonych
                                            wszpitalu marzyłam tylko o tym aby juz urodzić :).
                                            Ja wiem,ze boisz sie porodu, bólu itd i być moze to co napisze bedzie dla Ciebie
                                            już nieraz słyszana formułką, ale uwierz mi, że gdy Twoje dziecko bedzie na
                                            świecie zapomnisz o wszystkim :) ja miesiac po porodzie z przyjemnościa
                                            wspominałam chwile kiedy dziecko ze mnie "wyszło". Dla tego samego pzreżycia
                                            mogłabym przeżyc to kilka razy. Ból minie, nic nie trwa w nieskończoność,
                                            szybko o nim zapomnisz. Poza tym znam przypadki kiedy kobiety rodzące pierwszy
                                            raz nie czuły wielkiego bólu, z mojej siostry dziecko "wyskoczyło" czekała na
                                            wielki ból a po chwili dziecko było już na świecie, najwazneijsze to nie
                                            nastawiać sie na koszmar, ale pomyśleć że dasz życie tak wyczekiwanemu przez
                                            Ciebie dziecku, gdyby poród był czymś naparwde nie do przeżycia to wątpie aby
                                            kobiety decydowały się na rodzenie następnych dzieci :).
                                            Jeśli moge coś jeszcze dodać to sżłysząłam wiele pozytywów na temat szpitala na
                                            Szopena jednak o szpitalu na Górce nie słyszałam ani jednej pozytywnej opini.
                                            Pozdrawaim
                                            • Bardzo proszę o telefon do dra Szklarczyka - myślę, że skoro są kolejki na NFZ,
                                              to lepiej na wizyty prywatne się z nim umówić - zaczął mi się 6 tydzień i
                                              wkrótce powinnam wybrać się do lekarza, żeby sprawdzić czy z maleństwem wszystko
                                              ok. Bardzo Ci dziękuję za poświęcony czas i cierpliwość w odpowiadaniu na
                                              pytania. Pozdrawiam serdecznie. Sylwia
                                            • Gość: lwowska IP: *.dnet.pl 27.03.06, 21:06
                                              Przepraszam, nie czytałaś wyżej ?
                                              ja sobie chwalę porod na Lwowskiej, fakt, ze miałam lekarza prowadzacego,
                                              ktory "u siebie" przeprowadzil CC a opiekę też miałam nienajgorsza- moze panie
                                              po cc są inaczej traktowane niż te z SN ?

                                              W kazdym razie polecam na Lwowskiej poradnię laktacyjną i SR prowadzone przez
                                              super dziewczyny p. Bogusie i P. Filę.

                                  • Gość: mama_ady_2 IP: *.resman.pl / 84.38.160.* 30.07.06, 22:12
                                    Kluza straszy pacjentki, nie jest w porządku. Nic nie wytłumaczy !!! Odradzam.
                            • Gość: olka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 20:53
                              a ja Ci polecam Lwowska i doktora Piękosia
                            • Gość: Iwka IP: *.rzeszow.mm.pl 09.11.06, 15:51
                              Ja rodziłam na Lwowskiej w czerwcu 06. Jestem bardzo zadowolona. jest to szpital przyjazny dziecku, zaznaczam dziecku.Ale przeciez to o dobro maluszków nam chodzi. Polega to na tym ze od chwili urodzin dziecko jest przy matce, moze je karmic, przewijac i cieszyc sie nim. Jesli kobieta jest bardzo zmeczona to owszem moga zabrac Maluszka. Karmia tam z kieliszkow a to wazne jesli chcesz karmic piersia. Pomoga Ci przystawic dziecko a jak nie masz pokarmu to sama nakarmisz kieliszkiem. Ja tez nie wiedzialam ktory szpital wybrac. Rycerska to rzeźnia o szopena roznie tez sie mowi. Ale tak naprawde to porod zalezy od twojego podejscia. jesli uswiadomisz sobie ze wiaze sie on z bolem i pogodzisz sie z tym to gdziekolwiek bedziesz rodzila bedzie dobrze. Mysle ze zamiast dawania w lape poloznym i umawiania sie z nimi wystarcza kawa i kilo dobrych czekoladek - ja tak zrobilam. Pieniadze zawsze mozna dac po jesli bedziesz zadowolona. ja rodzilam z mezem i bylo super. A po porodzie przystawili mi dzicko do piersi. I tak juz mu zostalo :). Byla pilka i zmiany pozycji.Nie krzyczalam bo i po co choc czasami bol jest nie doopisania. Dalam rade i jestem dumna. Moja ciaze prowadzil p. dr. Jacek Sliwa, ma tez brata Darka. Choc przy porodzie lekarz jest zbedny. Moi znajomi rodzili w lipcu tez na Lwowskiej, choc mieli na Szopena ale tam byla dezynfekcja oddzialu. I tez byli bardzo zadowoleni. Wazne jest zebys wiedziala czego sie spodziewac i jak przebiega porod - to duzo pomaga - szkola rodzenia wskazana.Powodzenia
                              • Gość: ew IP: 82.177.97.* 10.11.06, 12:28
                                Bede rodziła njprawdopodobniej w maju 07. I chodź troche sie boje, to nie mogę
                                sie doczekac kiedy zobacze mojego pierwszego maluszka.I mam tylko jeden apel do
                                wszystkich położnych, które odwiedzają to forum, aby wzięły sobie do serca
                                nasze słowa,że w polskich szpitalach na porodówkach nie jest najlepiej i
                                przydałoby się coś z tym zrobic. Wtedy i ich praca będzie przyjemniejsza...
              • DObra jest Lwowska ,pod warunkiem że nie będziesz miała do czynienia z
                ordynatorem,może cię to drogo kosztować..wiem coś o tym.
              • Gość: W. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 21:52
                Potwierdzam. Urodziłam dwójkę maluchów. Pierwszy poród (o słodka naiwności) nie
                dałam w łapę nikomu. I bardzo tego potem żałowałam. Drugi porod: już bardziej
                doswiadczona, opłaciłam położną. Różnica nieporównywalna. Mniej więcej jak jazda
                furmanką a luksusowym autem.
    • Gość: ewka IP: *.dami / 81.15.189.* 24.03.06, 23:11
      ja rodziłam na rycerskiej i juz w życiu na nie pójdę.Miałam bardzo ciężki poród
      i na cesarke musiałam czekac ponad 12 godzin!Położne tam sa jeszcze w porządku
      ale lekarze- koszmar!!Tylko dr Szklarczyk to anioł!
    • A jestem zadowolona z porodu na Lwowskiej. Przemiła i fachowa położna. A
      rodziłam niedawno, bo 9 m-cy temu. Za to teraz ciągle slyszę niezbyt dobre
      opinie o Szopena.
    • Gość: anka IP: 81.15.189.* 29.03.06, 18:02
      jeszcze nie rodziłam, termin mam za niedługo, ale o tym szpitalu słyszałam same
      dobre opienie (wejdźcie sobie na forum o szpitalach), zresztą pełno moich
      znajomych tam rodziło i są zachwycone. Co do rycerskiej to może spośród 10
      znajomych które tam rodziły jedna wypowiedziała się w miarę pozytywnie reszta
      bardzo niezadowolona. Tam za wszystko trzeba płacić i to każdemu włącznie ze
      sprzątaczką bo inaczej nikt na ciebie nie zwróci uwagi. Większość określa ten
      szpital (tzn tylko oddział położniczy) jako jedną wielką rzeźnię, nie mówiąc
      jak traktują nowo narodzone dzieci - mycie pod kranem z zimną wodą (2 koleżanki
      miały tam praktyki i były przerażone). Lwowska tzn. wylęgarnia, już lepsze
      opienie. Natomiast Rycerska to jeden wielki koszmar - znam pełno historii typu,
      że nie decydowali się na cesarkę tylko męczyli kobiety na porodzie naturalnym i
      się dzieci z porażeniem czy niedodtlenieiem rodziły np. synek mojej sąsiadki.
      Tam bez płacenia nikt Ci nie pomoże.
      • Gość: Magda IP: *.dami / 81.15.189.* 18.04.06, 16:17
        Nie strasz dziewczyny. Skoro sama jeszcze nie rodziałaś - zamilcz.
        Ludzie opowiadają niestworzone historie.

        Co do Rycerskiej to mam kilka uwag - pierwsza to tetrowe pieluchy, które od
        wielu lat utrudniaja życie świerzo upieczonym mamom. Jak kto woli, ale dla mnie
        to był koszmar- pranie (przepieranie) w wiaderku z wodą...Ale rodziałam tam
        ponad 12 lat temu i ogólnie byłam pozytywnie rozczarowana. Nikomu nic nie
        płaciłam, bo nie pochwalam tego i nie stosuję.
        Od kilku znjomych słyszałam, że zdarzało sie złamanie obojczyków dzieciom przy
        porodzie. Nie wiem, skąd tak "utalentowane" położne sie biorą:(

        Kolejne dwa porody odbyłam w szpitalu na Szopena i ten szpital polecam -
        fachowa opieka lekarzy i położnych, chociaż niektóre tez mają swoje humory.
        Ponadto świetni (podobno) lekarze neonatolodzy, dobrze wyposażony OIOM
        noworodków, gdzie w 2 dobie życia trafił mój synek.

        Co do szpitala na Lwowskiej - nie rodziałam tam, słyszałam dużo, więcej źle niż
        dobrze ale nie potwierdzam ani nie zaprzeczam:))
    • mam coraz większy mętlik w głowie .... już w zasadzie byłąm zdecydowana na
      Rycerską a tutaj takie złe opinie .... nie wiem sama co o tym myśleć ...
      wstępnie nawet umówiłam się z doktorem Szklarczykiem na spotaknie w sobotę w
      szpitalu .... a teraz dopadły mnie wątpliwości czy jednak nie wybrać Szopena .
      Nie chodzi o kasę - żeby być po ludzku traktowaną gotowa jestem zapłacić bez
      mrugnięcia okiem .... pomóżcie.... co robić?

      • Na twoje pytania odpisałam mailem (mam nadzieje, ze doszedł).
      • A ja poszłam na Lwowska, nie zdążyłam nikomu zapłacić, a i tak podczas porodu
        położna wspaniale się mną zajęła. Co do Szopena, słyszałam, że tam się zdarzają
        zakażenia gronkowcem ............
        • Gość: ANKA IP: 81.15.189.* 31.03.06, 11:47
          ja słyszałam dokładnie to samo o lwowskiej..... znajoma pracuje tam jako
          położna i był nawet ost. taki przypadek, tylko się nie rozeszło bo lekarze
          babkę udobruchali bo szpital by chyba w życiu się nie wypłacił jakby go
          zaskarżyła.... ostatni przypadek gronkowca na szopena chyba sprzed 20 lat
          pochodzi, chyba się do tej pory dużo zmieniło tylko ta plota krąży
          • Ja byłam z moim małym w szpitalu, bo mial żółtaczkę poporodową i były również
            tam matki z dziećmi zarażonymi gronkowcem ... na Szopena. A moja koleżanka też
            rodziła niedawno na Szopena. Miala cc. Została również czymś zarażona, bo rana
            jej się nie goi już bardzo długo i ma problemy. Zresztą po porodzie trafiła z
            powrotem do szpitala z tego właśnie powodu.
      • Gość: ewka IP: *.dami / 81.15.189.* 30.03.06, 23:01
        Ciężko jest się zdecydować słysząc takie opinie, nie zazdroszczę ci. Ja juz CI
        pisałam że rodziłam na Rycerskiej i dopiero po 24 godzinach zrobili cesarkę!
        Koszmar! Cesarka była zrobiona dopiero po wizycie mojego męza u lekarza
        dyżurnego, i tak hcyba było za mało bo przyszedł dopiero po 2 godzinach!
        Lekarze na Rycerskiej są bardzo delikatnie mówiąc niedelikatni. Na samo
        wspomnienie tego porodu mam drgawki. Musze Ci tez powiedziec ze moja koleżanka
        tam rodziła i ona sobie chwali. Ja tam już w życiu nie pójdę!!!
      • Polecam szpital na Szopena, spędziłam tam 10 dni 7 przed porodem i 3 po. Bardzo
        miłe połozene i super lekarze, bardzo delikatni z wyjatkiem jednej pani doktor.
        Przedewszystkim nie mecza matki i jak tylko cis jest nie tak to robia cesarke.
      • Gość: Magda IP: *.rzeszow.mm.pl 27.09.06, 08:31
        Droga Sylwio!Czytam te wszystkie bzdury i jestem w szoku co ludzie potrafia
        wypisywać,aż naprawde jest to przykre.JA RODZIŁAM W SZPITALU NA RYCERSKIEJ więc
        tylko o tym szpitalu mogę pisać.Mam trójkę dzieci,a czwarte w między czasie
        stracilismy.Może najpierw smutno-kiedy straciliśmy maleństwo byłam załamana.I
        wtedy położne i pielęgniarki objęły mnie w szpitalu niesamowitą opieką za co
        będę im wdzięczna do końca życia!siedziały przy mnie całą noc,pocieszały...a
        nikomu nie dałam w łapę jak tu niektóre forumowiczki napisały.Pozwoliły
        posiedzieć po zabiegu na sali mojemu mężowi,choć przecież w nocy jest to
        zabronione.TERAZ WESELEJ.Jak juz napisałam jestem mamą trójki
        rozbrykanych,zdrowych maluchów.Moją pierwszą ciążę 10 lat temu prowadził
        dr.Nabożny-prywatnie- który zostawił mnie przy porodzie na pastwę losu( a
        napisze jeszcze ze były ogromne komplikacje).Wtedy na dyżurze był dr Artur
        Słowik.Zajął się mna troskliwie i dzięki niemu tylko i wspaniałym położnym moja
        córka jest na świecie,jest zdrowa ma 10 lat i jest fantastyczna:)
        W szpitalu na Rycerskiej rodziłam jeszcze dwa razy.cztery lata temu i rok
        temu.Synka 4 lata temu rodziłam też nie opłacając żadnej położnej.Tak też było
        z córeczką rok temu.Powiem ci tylko że córeczkę urodziłam tak szybko że nawet
        sie nie spodziewałam.Czekałam na te największe bóle mając bóle parte!Kompletnie
        nie zdawałam sbie z tego sprawy.I naprawde warto zdecydowac się na szkołę
        rodzenia.Mozesz się bardzo dużo dowiedzieć i zobaczyc salę porodową(faktycznie
        nowo wyremontowana-bardzo sympatyczna)Ogólnie nie popieram straszenia kobiet w
        ciąży ogromnym bólem,poniewieraniem przez lekarzy i położne itd- a te
        wypisywane bzdury o przepłukiwaniu tetrowych pieluch w wiaderku z wodą to juz
        naprawde nie moge pozostawic bez komentarza.Bzdura!!!Położne po kąpieli daja
        pampersy.W międzyczasie kiedy poprosisz to również bo tak było jak rodziłam
        także córeczkę.Ja tez nasłuchałam sie bzdur o pieluchach tetrowych i bałam się
        jak diabli a przeciez rodziłam tam juz dwa razy wcześniej.Jeśli mogę coś
        doradzić to po prostu kup sobie małe opakowanie chusteczek nawilżonych do
        wycierania pupki i może małe opakowanie pampersów.Jesli nawet sie nie
        przydadzą,to przynajmniej bedziesz spokojna.A pieluchy tetrowe wsadza się do
        specjalnego przykrywanego wiaderka które jest cały czas opróżniane przez salowe!
        Bardzo mi sie podoba równiez to,że o wszystkim jestś informowana!Wszystkie
        badania,konsultacje odbywaja się za twoja wiedza i zgoda.A położne są naprawde
        fantastyczne.Nie wiem-może jestem stronnicza,ale jeszcze pamietam jak
        żartowałyśmy sobie na sali nawetz salowymi nawet które nie moga sobie odpuścić
        zagadania do świeżo uopieczonej mamy i jej maluszka:)Taka jeszcze mała
        anegdotka.Faktycznie kiedy mój synek się urodził to miałam dużą przerwę
        pomiędzy jednym dzieckiem a drugim.I nie mogłam sobie odpuścić wsadzenia palca
        pod wodę kiedy kąpali mi niuńka.Położna to zauważyła i zaczęła się śmiać.Ponoć
        nie byłam pierwszą osoba która tak sie skradała i sprawdzała czy woda
        przypadkiem nie jest zimna hihi.Potwierdzam-woda jest cieplutka hihi!!!
        OGROMNY PLUS-SALE POŁOŻNICZE SĄ DWUOSOBOWE!!! Czyli leżysz na sali tylko ty i
        jeszcze jedna pani co koniec końców jest bardzo przydatne kiedy np,chcesz
        wziąść prysznic czy zjechać na dół do wszystkomającego kiosku(rewelacyjny jest)
        Dr Szklarczyk faktycznie rewelacja!!!Miałam z nim naprawde duzo do czynienia
        leżąc w szpitalu kiedy podtrzymywałam dwie ciąże(właśnie synka i córkę)ja
        jednak od 10 lat chodze do Slowika.Tez bardzo go polacam.Nieco chłodny w obyciu
        ale za to bardzo,bardzo kompetentny,wypisuje bez problemu skierowania na
        badania i odpowiada na "100 pytań do..." przyszłej mamy.Co jest bardzo ważne bo
        każda ciąża jest inna i każdy poród jest inny!
        Jeśli masz jeszcze jakies dodatkowe pytania bardzo chętnie odpowiem ci na nie
        na bieżąco na gg .Podaje ci numer 2318595 .Życze dużo cierpliwości,zdrowia i
        wszystkiego dobrego.Mamusiu:))
        Pozdrawiam również "Żenadę"która cierpliwie i bardzo kompetentnie odpowiadała
        na wszelkie pytania.Pozdrawiam.Cześć
    • Podnoszę do góry - może jeszcze ktoś coś napisze .....
      • Gość: Anka IP: *.res.pl 31.03.06, 12:38
        Ja rodziłam na rycerskiej w pażdzierniku 2005 , bardzo milo wspominam chociaż
        leżałam na oddziale przez trzy dni i czekałam az sie coś zacznie. Jak sie juz
        zaczelo to bardzo mi pomogły położne powiedziały co robić żeby było lżej w
        kożncu dali mi kroplówke na przyśpieszenie i było po wszystkim. Cały czas był
        przy mnie moj mąż. nikomu nic nie dawaliśmy choć mąż był przygotowany. po
        porodzie tez było ok.Jesli miałabym wybierac jeszcze raz to wybralabym tak
        samo. pozdrowionka
        • Gość: merkury IP: *.osk.enformatic.pl 31.03.06, 20:30
          to teraz opinia taty :) moja Basia rodziła... za wczesnie, za wczesnie o 5
          tygodni, w szpitalu na Lwowskiej, i moim zdaniem łatwo ocenić poród gdy
          przebiega on bez powikłań,wszystko jest "oki" ,ale gdy dzieje się coś nie tak
          to wtedy poznajemy umiejętności "miejscowych" lekarzy i i to jest tak naprawdę
          temat do przemyśleń,gdy lekarz musi sie wykazać w danej trudnej chwil, chwili
          gdy na szali jest życie dziecka....po 14 godzinach porodu mój syn urodził się
          dzięki lekarzowi który był wtedy na zmianie, trafił na intensywną opiekę dla
          noworodków,był tam tydzień (to był najgorszy tydzień mojego życia)dziś kończy
          już 7 miesiąc i jest super bobasem,wcześniakiem,... jestem wdzięczny temu
          lekarzowi za to poświęcenie i ten szczęśliwy 14-godzinny poród,
    • Witam!
      Miałam podobny dylemat- który szpital wybrać??? Teraz jestem w 29 tc i nadal
      zmieniam na ten temat zdanie, ale raczej zdecyduje sie na Rycerską-mimo
      wszystko:-) zbyt dużego wyboru to nie mamy. A jak wizyta u dr Szklarczyka? Do
      niego chodziłam jeszcze przed ciążą- świetny gość, niestety na PRz już nie
      przyjmuje:-(
      Jesli możesz to daj mi jakiś kontakt do dr Szklarczyka (trzeba będzie umówić
      się na kontrolę) i napisz ile bierze za prywatna wizytę! Z góry dzięki.
      Pozdrawiam
    • Gość: wojo.b IP: *.rzeszow.mm.pl 01.04.06, 20:12
      ...może zacznę których lekarzy Ci nie polecam, zdecydowanie odradzam chodzenie
      do "feminy", dwie lekarki z tej przychodni okłamały mnie w kwestii
      toksoplazmowy, a pani Drożanska, do której chodziłam dłużej niż polowe ciąży
      przez 4 miesiące ani raz nie dala mi skierowania na badania kontrolne!
      Oczywiście z oszczędności dla przychodni! Pani doktor poleciła mi zrobić sobie
      na własny koszt badania na grupę krwi, jak się później okazało NFZ refunduje to
      badanie, tak samo badanie na toksoplazmozę. Polecam szpital przy Chopina i dr
      Romana Kluzę. Moje dziecko przyszło na świat w dosyć dramatycznych
      okolicznościach w środku nocy w wyniku cc. Następnego dnia zatrzymał się przy
      mnie podczas obchodu i
      wytłumaczył mi, co się stało (odkleiło się łożysko). Mimo, ze nie byłam jego
      pacjentką, prawdopodobnie też nie on robił cc, chociaż pewna nie jestem ;).
      Drugi życzliwy lekarz z tego szpitala to dr Tomasz Kluz. Z kolei bezduszny jest
      tam ordynator niejaki Skręt ( imienia nie znam) nawet moja mama pamięta go
      sprzed 26 lat, też od tej gorszej strony ;). Bardzo dobrze wspominam położne,
      opiekujące się odziałem aseptycznym, były bardzo życzliwe i pomocne. Dodam, że
      nikomu nie dawałam żadnych pieniędzy i nie chodziłam prywatnie. Uważam, że na
      pewno warto mieć DOBREGO, pracującego w szpitalu lekarza. Kluza przyjmuje w
      przychodni przy ul.Fredry, prywatnie też, ale nie wiem gdzie, T. Kluz przyjmuje
      w Medicorze przy stacji PKS. Jeśli mogę Ci coś jeszcze poradzić to  nie
      przesadzaj z siedzeniem przy kompie!  (niby nie ma naukowych dowodów, że to
      szkodzi, ale lepiej dmuchać na zimne ;)Anja
    • Cześć napisałam do Ciebie na pocztę, jeśli mozesz odpisz mi proszę.
    • Gość: Ana IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 03.04.06, 08:24
      Witam!
      Ja polecam Szpital na Szopena. Bardzo miła obsługa i przyjazna atmosfera.Cała
      ciążę prowadzila mnie P.dr Wójcik(przyjmuje na warzywnej polecam Super lekarka)
    • Mam jeszcze jedno pytanie do Was - jesteście za porodem siłami natury czy
      cesarskim cięciem i dlaczego?
    • Cześć,
      Ja rodziłam na Lwowskiej w listopadzie 2005. Położne przy porodzie były bardzo
      pomocne. Ale trzy dni po porodzie w szpitalu były ciężkie. Nikt się mną za
      bardzo nie interesował.
      • Gość: nalow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.06, 13:20
        ile zdań, tyle opinii. jak widać każdy ma swoje dobre i złe strony. a w
        szczególności związane jest to z tym jakie wspomnienia pozostawił sam poród.
        ja w czerwcu wybieram się na szopena
    • Jeszcze raz proszę o Wasze zdanie na temat cc czy psn? I dlaczego popieracie
      jedno a nie drugie? Dziękujęza wszystkie odpowiedzi.
      • Ja rodziłam przez ponad 20 godzin naturalnie a później zrobili mi łaskawie
        cesarkę.Strasznie bałam się znieczulenia zewnątrzoponowego ale wszystko poszło
        ok.Z tego co rozmawiałam z koleżankami to widzę że po naturalnym szybciej
        dochodzi się do formy, zreszta sama widziałam że one na drugi dzień już biegały
        po korytarzu a ja z ogromnym trudem dochodziłam do drzwi sali.No i ranka jest
        już na wieki, mała ale jest. Jak jest kiepsko zszyta to się robi
        taki "wałeczek" rewelacyjny nawet przy szczupłej sylwetce.To jest moja opinia o
        cesarce,tylko tyle Ci jeszcze powiem żę następnym razem jakbym miała wybierać
        to wolałabym jednak cesarkę, no ale mój poród był ciężki i stąd pewnie ta
        decyzja!AHA!Bardzo chciałam rodzić naturalnie!Pozdrawiam!
    • Gość: rydzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 14:33
      Powinnaś się modlić niewiasto o duszę życia poczętego, które w sobie nosisz,
      jak uczył nasz Wielki Polak Papież.
    • Ja rodziłam półtora miesiąca temu na Szopena.Jestem naprawde pod wrażeniem
      miłej atmosfery i fachowości personelu.Naprawde.Dodam,że to już drugi raz
      rodziłam na Szopena,za pierwszym razem 11 lat temu.
      • Gość: abc IP: 82.177.97.* 18.04.06, 21:54
        Tylko nie Rycerska - to umieralnia. Nie chcę cie straszyc, ale statystyki jesli
        chodzi o niedotlenione i podduszone dzieci maja najwyzsze, uważają że dalej
        jest IX w. i wszystkie kobiety muszą urodzic naturalnie. Dr Szklarczyk, owszem
        przemiły człowiek - ale w sytuacjach trudnych (decydujacych o zyciu kobiety i
        dziecka) niewiele ma do powiedzenia jak wiekszosc lekarzy tam pracujacych.
        Wszystko jest dobrze, jak nic powaznego sie nie dzieje i przebiega bez
        komplikacji. Ale klase lekarzy i calego oddzialu poznajemy w sytuacjach
        trudnych. Ja niestety poznalam i nie chce cie zalamywac. Wszystko tylko nie
        Rycerska, a oddzial noworodkowy tez b. kiepski.
    • Powiedzcie mi jeszcze jak to jest na Szopena z porodami rodzinnymi - wiem, ze
      jest tylko jedna taka sala - co gdy jest zajęta? Nie odsyłają męża? Mają mam
      nadzieję więcej niż jedną piłkę, worki itd? Czy można w I fazie brać prysznic
      itd? Generalnie mi o swobodę ruchów. I jak wygląda II faza - obowiązkowo na
      leżąco czy można w wygodnej dla siebie pozycji rodzić? I czy nacinanie jest
      rutyną czy jednak próbują chronić krocze? A jak jest w przypadku c.c.? Wiem, że
      zadaję bardzo dużo pytań ale jestem dopiero w 9tc i nie wiadomo jeszcze jak
      wszystko się ułoży...
      • Gość: pringleski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 18:15
        Ja nie byłam nacinana i wydaje mi sie,że robią to w razie konieczności.Gdy
        zachodzi taka konieczność lepiej żeby Cie nacieli,bo lepsze to niż
        pęknięcie.Piłke mają jedną,ale gdy ja rodziłam było dużo porodów i jakoś ta
        jedna wystarczyła.Przy porodzie rodzinnym zasłaniają parawanem i jest
        ok.Naprawde polecam Szopena,jest bez porównania jak na Lwowskiej.Przyjemniejsza
        atmosfera i nic nie musisz.
    • Gość: hanna281 IP: *.krak.tke.pl 25.04.06, 22:44
      nawet sie nie zastanawiaj tylko szpital na Szopena
    • Hanna281 dlaczego tak myślisz? co przemawia za szopenem wg Ciebie?
      • Gość: Gosc IP: *.man.rsk.pl 04.06.06, 12:53
        Czy na Szopena szpital zapewnia ubranka dla malucha czy trzeba wszystko zabrac
        ze sobą?Jak z tym tam jest,moze ktos mi powiedziec?
        • Gość: reges IP: *.users.s-n.pl 04.06.06, 16:39
          Mają ubranka na pobyt w szpitalu, trzeba mieć tylko na wyjście. Pytałam położną
          co przynieść, powiedziała, że można ewentualnie chusteczki nawilżane dla
          dzidziusia i nic więcej. Jeśli to ma być poród rodzinny to tatuś powinien mieć
          specjalne ubranko flizelinowe (kupuje sie w sklepie medycznym). Pozdrawiam. Rege
          • Witam
            Ja rodziłam synka w 2004 r. na Rycerskiej, mialam cesarke ze wzgledu na moj
            kregoslup. ZDECYDOWANIE NIE POLECAM!!!
            Narkoze dostałam bardzo sila i 3 razy sie dusilam, usłyszałam tylko, ze to przez
            to, ze nie che mi sie naturalnie rodzic. Nie mialam dobrej opieki. Synka
            przyniesli mi wieczorem, ja nie ptrafilam sie ulozyc zeby go nakarnic, maly nie
            umial ssac piersi bo mialam plaskie sutki i w rezultacie tego jak prosilam
            pielegniarke zeby go nakarmila to powiedziala, ze sama mam to zrobic. Synek
            dostał z glodu temperature i przez to dluzej bylam w szpitalu. Ciarki mnie
            przechodzą jak wspominam te niemiłe chwile.
            Pozdrawiam i sorki za pismo
          • Gość: Gosc IP: *.man.rsk.pl 05.06.06, 10:23
            Zapomnialam jeszcze zapytac jakie rzeczy zabierałyscie dla siebie(mam
            wrazenie,ze czegos zapomne) i jakie wymagają dokumenty na Szopena?
            Bardzo prosze o podpowiedz.Pozdr
    • Gość: gosia IP: 217.96.9.* 05.06.06, 11:15
      Witam. Przed napisaniem tej wiadomości zapoznałam się wcześniej z odpowiedziami innych dziewczyn.
      Nie można wprost powiedzieć że ten czy tamten szpital jest najlepszy, gdyż o każdym słysze się i dobre i złe opinie. Tak było w moim przypadku. Na szopena złe położne, na lwowskiej dzieci wracają po 3 tygodniach z gornkowcem którego nabawiły się zaraz po urodzeniu niestety w tym szpiatalu, na rycerkiej tez nie polacają, bo poród lepiej nie mówić.
      Ja wybrałam szpital w którym dyżury miał mój lekarz prowadzący ciążę i był to szpital Miejski na rycerskiej. Chodziliśmy z mężem do szkoły rodzenia. Zajęcia prowadzone ciekawie, na których nie tylko zapoznaliśmy się z przebiegiem ciąży i porobu ale rówenież w jaki sposób prawidłowo pielęgnować noworodka.
      Jeśli chodzi o poród jest bardzo zadowolona, myślę że główym powodem było to iż był to poród rodzinny i naturalny. Osobna sala, spokój, a przedewszystkim doskonała opieka. Wspaniała położna (niestety nie pamiętam jej nazwiska). Jeśli chodzi o lekarza to podzielam opinie, że czuwa on nad prawidłowym przebiegiem porodu, a najczarniejszą prace wykonuje położna. Lekarz najgó..ejszą rolę spełnia w prawidłowym prowadzeniu ciąży.
      Po porodzie opieka w szpitalu bardzo dobra, sale 2-osobowe, maluszki po kilugodzinach są już z mamą. Jeśli są jakieś problemy z opieką nad nimi, pomoc jest zawsze, pielęgniarki podpowiadają w jaki sposób karmić malucha by było i jemu i mamie wygodnie.
      Reasumując, nie ma szpitali idealnych, wszystko zależy od ludzi którzy tam pracują i od pacjentek. Tak właśnie od nas, bo jeśli będziemy panikować, denerwować się, nie wpsominając o tatusiach którzy chcą już ujrzeć swoją pociechę i by wreszcie żonę przestało boleć to nawet najcierpliwsza położna moze stracić cierpliwość.
      Ból porodu jest nie do opisania, ale w perspektywie pojawienia się cudownej małej istotki nie ma najmniejszego znaczenia.
    • Gość: aggaa IP: *.rzeszow.mm.pl 05.06.06, 13:26
      Mam pewne porownanie jesli chodzi o dwa szpitale na szopena i na rycerskiej i
      zobydwoch nie mam najlepszych wspomnien. Urodzialm dwie coreczki dwa miesiace
      temu moja ciaza ze wzgledu na podwojna byla zagrozona jednak na rycerskiej mimo
      wszystko namawilai mnie na porod naturalny nie zgodzilam sie ze wzgledu na
      dzieciaki na szczescie nie nalegali. CC robil dr Szkalrczyk na szczescie
      dziewczynki byly male wczesniaczki poczly do wycieplarki nie widzialam je trzy
      dni ale mialo byc dobrze za to mnie cieli jeszcze dwa razy. Pani dr Kwiatek
      zlosliwie bardzo zlosliwie powiedziala ze to dlatego ze bliźniaczki nie
      chcialam rodzic naturalnie i na pewno jakbym byla jej pacjentka to bym rodzila
      naturalnie i starsznie zlosliawa byla ogolnie.
      za to na szopena tak lekarz robil usg ze stwierdzil podwojne ulozenie glowkowe
      dziewczynek co wogole nie byla prawda szok dobrze ze poszlam do swojego lekarza
      i tez sie lekko zdziwil. Ale na rycerskiej chwale sonie panie polożne naprawde
      prawie kazda zmiaana byl;a fajna i opieke nad dziewczynkami nie widzial tego na
      szopena. Na Rycerskeij jest przedewszystkim mniej ludzi i to sie tez chwali i
      jak gadalm tam z dziewczynami to wlasnie cc robia w ostatecznosci a nie raz
      ostatecznosc moze byc za poxno dla dziecka.
      ostatecznie sama musisz zdecydowac Pozdrawiwam
      • A pamiętasz który to lekarz na Szopena robił Ci to usg?
        • Gość: agaaa IP: *.rzeszow.mm.pl 06.06.06, 16:08
          dwoch lekarzy pan doktor ktora niie potrafila obslugiwac aparatu i pan doktor
          mlody ktory ja troszke uczyl ale nazwisk nie pamietam a szkoda:)
      • Gość: KASIAKK IP: 195.136.92.* 08.06.06, 10:26
        SZPITAL NA SZOPENA !!

        miałam praktyki w kazdym ze szpitali rzeszowskiuch , moge jedynie z czytsym
        sumieniem polecic szpital na szopena!!
        (znjada sie czasem niezadowolone wyjatki , ale tak juz bedzie zawsze!! )

        po 1 szpital na szopena posiada najwyzszy standard jesli chodzi o kadre!
        ich NACZELNYm jest PROF SKRĘT który znany jest w całej POlsce i traktowany jest
        jak GURU ! nigdy nie wypusci Cie ze szpitala dopoki nie upewni sie ze naprawde
        wszytsko jest Ok i nie zrobi pełengo kompletu badan !!

        po 2 jest dosyc młoda kadra (co wcale nie oznacza ze gorsza, nie ma poprostu
        starych "rzezników" ,z lekarzy których moge polecic , pracujacych tam :

        DR CHRUŚCIEL(najlepsze usg robi !!!! z dokladnoscia max ! )

        DR WÓJCIK (swietna kobieta , zna sie narzeczy , nie wrzeszczy , polecam osobom
        bojacym sie kontaktów z mezczynzmai lekarzami ;) )

        DR WARCHOŁ prawa reka profesora Skreta (zawsez chodzi po obchodzie najpierw sam
        a pozniej z prof i zdaje mu relacje)

        Dr Roman KLUZA (super gosc ,swietne podjescie ,dobry specjlista)
        Dr Tomasz KLUZ ( jak wyzej)

        a jak ktos lubi młodziutkich panów dokotrków (mnie akurat przyjmował na
        patologie ciazy i bardzo dobrze sie mna zaopiekował - Dr Tomasz MAGOŃ )

        połoznych tez by sie kilka znalazło godnych zaufania ( sa tylko dwie hetery
        ...niemiłe ale za to maja swietna opienie jako polozen (nazwisk nie podam)

        kazdy z nich i kazda znich moze poporwiadzic ciaze i porod jesli tylko ktos
        wyrazi taka ochote
        mozna umowic sie na telefon
        ze w razie bólów przyjezdza do szpitala (za odpowiednia sumka)

        a jesli chodzi o to czy lekarz czy polozna ..
        coz ciaze prowadzi z reguły lekarz !!!
        aleprzy porodzie naturalnym NIE MA LEKARZA! nie jest potrzebny , wszytskie
        funkcje pelni POLOZNA !
        lekarz tylko do CC wiec jesli ktos z góry zaklada ze chce CC albo ma takie
        wskazanie bezwgledne to wtedy lekarz !




przejdź do: 1-100 101-166
(101-166)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.