Dodaj do ulubionych

Płatne studia - dobre rozwiązanie....

IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 20.07.03, 20:17
jestem niemal pewien, ze jakby wprowadzono odpłatność za studia dzinne -
jakosc nauczania zdecydowanie by sie poprawila... przeciez w naszym kraju za
darmo i tak studuja najbogatsi natomiast tych co płaca jest nieporowananie
wiecej niz nieplacacych... wowczas mozna podniesc pensje naukowcom a i
wyposazyc uczelnie w lepszy sprezet i pozycje naukowe... mysle, ze
postawiloby to uczelnie na nogi...
Edytor zaawansowany
  • Gość: pr IP: *.smlw.pl / 10.2.2.* 20.07.03, 20:41
    A jesli panstwo chce wspierac szkolnictwo wyzsze to niech zafunduje np
    najlepszym stypendia (powiedzmy niech to bedzie milion najlepszych studentow)
    np po 1000 zl miesiecznie tak, zeby mogli sobie wybrac szkole w ktorej chca sie
    uczyc. Panstwo moze tez fundowac stypendia socjalne, zagraniczne, badania ,
    staze itp. ale wszyscy studenci i wszystkie uczelnie powinny miec rowny dostep
    do tych srodkow.
  • Gość: aaa IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 20.07.03, 21:09
    Szkoła powinna być za darmo. Kto się chce szkolić, powienien mieć taką
    możliwość. Nie sądzisz, że gdyby za każde dzienne studia musiano płacić, to
    studiowaliby tylko najbogatsi a biedni nie mieli by takiej mozliwości?
    Bynajmiej większość biednych.
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 20.07.03, 22:33
    Gość portalu: aaa napisał(a):

    > Szkoła powinna być za darmo. Kto się chce szkolić, powienien mieć taką
    > możliwość. Nie sądzisz, że gdyby za każde dzienne studia musiano płacić, to
    > studiowaliby tylko najbogatsi a biedni nie mieli by takiej mozliwości?
    > Bynajmiej większość biednych

    Tzn - jest to piekny slogan socjalizmu - szkola za darmo. Przeciez człowieku
    teraz tez studiuja najbogatsi. Tylko i wylacznie. Kogo stac na utrzymanie
    swoich dzieci w osrodkach akademickich, kto sie dostaje na studia, kto ma
    najlepsze korepetycje??? Najbogatsi, ktorych rodzice maja kase aby ich
    wyksztalcic dobrze nz srednim poziomie i poslac na panstwowe studia..
    W USA panstwowe szkoly sa jedne z najgorszych wsrod innych - tak wiec sami
    ocencie...
    A mowienie ze szkola powinna byc za darmo to slogan - edukacja bedzie kul;ala
    tak jak kuleje...
  • Gość: aaa IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 20:44
    A CI CO MIESZKAJĄNA MIEJSCU I STUDIUJĄ??? CI TEŻ SĄ BOGACI???
    CHYBA PISZE TO KTOŚ Z ZAPYZIAŁEJ WIOCHY.
  • debiczanin 20.07.03, 22:03
    Gość portalu: Marcin napisał(a):

    > jestem niemal pewien, ze jakby wprowadzono odpłatność za studia dzinne -
    > jakosc nauczania zdecydowanie by sie poprawila... przeciez w naszym kraju za
    > darmo i tak studuja najbogatsi natomiast tych co płaca jest nieporowananie
    > wiecej niz nieplacacych... wowczas mozna podniesc pensje naukowcom a i
    > wyposazyc uczelnie w lepszy sprezet i pozycje naukowe... mysle, ze
    > postawiloby to uczelnie na nogi...

    też tak uważam, może to co teraz napisze wyda się komuś dziwne, ale kończąc
    szkołe średnią nie wybrałem uczelni państwowej mimo iż miałem dość dobre
    stopnie - średnia 4,5 zarówno z matury jak i ocen końcowych, zdecydowałem się
    na prywatną uczelnie Wyższą Szkołe Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, co
    mnie skłoniło, a to m.in.:
    - duża liczba godzin językowych,
    - dobra infrastruktura szkoły - przede wszystkich świetny dostęp do
    laboratorium komputerowego,
    - wysoka pozycja WSIiZu w różnych rankingach ,
    - oferowanie różnych darmowych kursów, szkoleń itp.,
    - podejście "na serio" wykładowców do studentów co na uczelniach państwowych
    jest bardzo sporadyczne, na WSIiZie nie przepadają wykłady, a jak już to trzeba
    je odrabiać, wykładowcy się nie spóźniają, wykłady są prowadzone z róznymi
    pomocami,...
  • bigboy2 20.07.03, 23:11
    Brawo!!! "Marcin" wziął sobie do serca słowa i wymyślił wątek... Zeszło mu
    ponad 7 godzin na myśleniu co tutaj napisać :D:D:D
    Ciekawy jestem jaki miałbyś stosunek do płatnych studiów, gdybyś był biedny. A
    pochwal się wogóle gdzie Ty studiujesz lub studiowałeś. Czy była to państwowa
    uczelnia, czy prywatna?
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 21.07.03, 14:03
    bigboy2 napisał:

    > Brawo!!! "Marcin" wziął sobie do serca słowa i wymyślił wątek... Zeszło mu
    > ponad 7 godzin na myśleniu co tutaj napisać :D:D:D
    > Ciekawy jestem jaki miałbyś stosunek do płatnych studiów, gdybyś był biedny.
    A
    > pochwal się wogóle gdzie Ty studiujesz lub studiowałeś. Czy była to
    państwowa
    > uczelnia, czy prywatna?

    wiesz z mysleniem u mnie jest calkiem dobrze - a czasmi jest i 7 godzin
    potrzebne aby wymyslec cos konkretnego. teraz na Ciebie kolej "bigboy2"
    pochwal sie ty czyms konkretnym...
    A co do studiow... studiowalem prywatnie i panstwowo - to drugie tylko
    dlatego, ze zadna szkola prywatna do ktorej chcialem pojsc na studia dzienne
    nie miala platnych studiow magisterskich, wiec musialem uzupelniac
    wykształcenie na zaocznych studiach w Akademi Ekonomicznej... Tak wiec ja
    doceniam swoje wyksztalcenie - po pierwsze dlatego, ze lubie to co robie po
    drugie ze kosztowalo to moich rodzicow ponad 40.000 zł... dlatego dlaczego ja
    mam placic tylko i wylacznie skoro wiele osob ktore chodzi na studia dzienne -
    wiem to bo jestem doktorantem - nie placi choc ma kasy jak lodu... a druga
    sprawa - powinny byc stypendia aby moc pokrywac koszty nauki i
    niskooprocentowane kredyty.. to jest rozwiazanie...
    Tak wiec mam sie czym pochwalic konkretnym i dzieki pomocy moich rozdicow i
    swoja ciezka praca zdobylem to co mam i jetsem zadowony... i to bardzo... :DDD
    Pozdrawiam bigboy2 - teraz moze na ciebie kolej :D
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 21.07.03, 14:08
    acha - bigboy2 - pochodze z rodziny robotniczej a nie inteligenckiej - zebys
    nie posadzal mnie o jakies magnackie koneksje :D
  • Gość: Elekon IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 02:30
    Gość portalu: Marcin napisał(a):

    > jestem niemal pewien, ze jakby wprowadzono odpłatność za studia dzinne -
    > jakosc nauczania zdecydowanie by sie poprawila... przeciez w naszym kraju za
    > darmo i tak studuja najbogatsi natomiast tych co płaca jest nieporowananie
    > wiecej niz nieplacacych... wowczas mozna podniesc pensje naukowcom a i
    > wyposazyc uczelnie w lepszy sprezet i pozycje naukowe... mysle, ze
    > postawiloby to uczelnie na nogi...

    Mielibyśmy więcej miernot z dyplomem ukończenia studiów. Klient płaci i
    utrzymuje profesora, to klient wymaga. I po co tu pisac okrągłe epopeje dla
    naiwnych.
  • Gość: pr IP: *.smlw.pl / 10.2.2.* 22.07.03, 08:26
    Gość portalu: Elekon napisał(a):
    > Mielibyśmy więcej miernot z dyplomem ukończenia studiów. Klient płaci i
    > utrzymuje profesora, to klient wymaga. I po co tu pisac okrągłe epopeje dla
    > naiwnych.

    A teraz jest tak, ze wszyscy placimy (z naszych podatkow) a nikt nieczego nie
    wymaga... ani od szkoly, ani od kadry :)
  • Gość: Marcin IP: *.as-net.pl 22.07.03, 12:25
    Gość portalu: pr napisał(a):

    > Gość portalu: Elekon napisał(a):
    > > Mielibyśmy więcej miernot z dyplomem ukończenia studiów. Klient płaci i
    > > utrzymuje profesora, to klient wymaga. I po co tu pisac okrągłe epopeje dl
    > a
    > > naiwnych.
    >
    > Jakos na zachodzie gdzie sa platne uczelnie nie ma miernot... poza tym szkola
    w nowym saczu tez nie ksztalci miernot i idiotow, wiec człwoieku nie obrazaj
    ludzi ktoerzy skonczyli płatne studia bo na panstwowych jest o wiele gorzej niz
    na niejdnej platnej uczelni...
  • Gość: Elekon IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 13:18
    Gość portalu: Marcin napisał(a):

    > Gość portalu: pr napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Elekon napisał(a):
    > > > Mielibyśmy więcej miernot z dyplomem ukończenia studiów. Klient płaci
    > i
    > > > utrzymuje profesora, to klient wymaga. I po co tu pisac okrągłe epope
    > je dl
    > > a
    > > > naiwnych.
    > >
    > > Jakos na zachodzie gdzie sa platne uczelnie nie ma miernot... poza tym szk
    > ola
    > w nowym saczu tez nie ksztalci miernot i idiotow, wiec człwoieku nie obrazaj
    > ludzi ktoerzy skonczyli płatne studia bo na panstwowych jest o wiele gorzej
    niz
    >
    > na niejdnej platnej uczelni...

    W prywatnych uczelniach jest tak samo jak na wydziałach zaocznych państwowych
    uczelni. Czyli tak jak napisałem. Jest to całkiem oczywiste. Płatne studia są w
    interesie tych grup, które sądzą, że za pieniądze mogą kupić wszystko i tylko
    brakuje im jeszcze papierka i kilku literek przed nazwiskiem, żeby chodzić w
    większym splendorze.
    Nie znaczy to oczywiście, że mury uczelni płatnych opuszczają sami debile. Po
    prostu taki system sprzyja temu, że procentowo może być ich więcej. Tam gdzie
    studia są bezpłatne, kadra nie musi się martwić, że ulewając więcej studentów
    na egzaminie podcina dopływ gotówki na swoje pensje do kasy uczelni.

    A co do zachodu, to przeważajacej większości państw zachodnich same studia na
    państwowych uczelniach są bezpłatne. Co więcej, w wielu z nich nawet zaoczne,
    inaczej jak u nas obecnie. Powoływanie się na zachód jest tu więc nie trafione,
    mimo że zgodne z ogłupiającą propagandą.
  • bigboy2 22.07.03, 15:11
    Tak, tak... Prywatne kształcą lepiej... Było już wiele przykładów m.in. z
    Poseł Zbyrowską, która nawet nie wiedziała na jakiej uczelni "studiuje".
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 22.07.03, 16:14
    bigboy2 napisał:

    > Tak, tak... Prywatne kształcą lepiej... Było już wiele przykładów m.in. z
    > Poseł Zbyrowską, która nawet nie wiedziała na jakiej uczelni "studiuje".

    No tak tak jak zwykle podaje sie skrajne przykłady. Moze jednak warto zwrocic
    uwage na dobre uczelnie prywatne ktorych jest wiele w Polsce. a tak poza tym
    jesli Uniwerek byłby płatny to watpie aby ktokolwiek zapomnial gdzie
    studiuje...
    A swoja droga bigboy2 miales napisac cos wiecej o sobie nieprawda???
  • Gość: Harry IP: 81.15.189.* 24.07.03, 01:26
    A o jakim "zachodzie" Waść międlisz? Toć w całej Europie praktycznie studia są
    bezpłatne! Czysty socjalizm! I tylko gdzieś daleko za oceanem obowiązuje zasada
    jak masz kasę to masz dyplom!
  • Gość: Elekon IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 13:23
    Gość portalu: pr napisał(a):

    > Gość portalu: Elekon napisał(a):
    > > Mielibyśmy więcej miernot z dyplomem ukończenia studiów. Klient płaci i
    > > utrzymuje profesora, to klient wymaga. I po co tu pisac okrągłe epopeje dl
    > a
    > > naiwnych.
    >
    > A teraz jest tak, ze wszyscy placimy (z naszych podatkow) a nikt nieczego nie
    > wymaga... ani od szkoly, ani od kadry :)

    Ale kadra wmaga (czasem aż nazbyt boleśnie) od studentów, czym zmusza do
    solidnej nauki i zdobywania wiedzy zawodowej. Przy płatnych studiach robić to
    ciężko, bo każdy student składa się na profesorską pensję. Można ulać limit, a
    nie tych najsłabszych, bo zostanie się bez pieniędzy. Przynjamniej gdy jeszcze
    panowie i panie studenctwo sami zarabają pieniązki na czesne, szanują bardziej
    i szkołę i wiedzę niż ci, za których płacą bogaci tatusiowie.
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 22.07.03, 16:21
    Gość portalu: Elekon napisał(a):

    > Gość portalu: pr napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Elekon napisał(a):
    > > > Mielibyśmy więcej miernot z dyplomem ukończenia studiów. Klient płaci
    > i
    > > > utrzymuje profesora, to klient wymaga. I po co tu pisac okrągłe epope
    > je dl
    > > a
    > > > naiwnych.
    > >
    > > A teraz jest tak, ze wszyscy placimy (z naszych podatkow) a nikt nieczego
    > nie
    > > wymaga... ani od szkoly, ani od kadry :)
    >
    > Ale kadra wmaga (czasem aż nazbyt boleśnie) od studentów, czym zmusza do
    > solidnej nauki i zdobywania wiedzy zawodowej. Przy płatnych studiach robić
    to
    > ciężko, bo każdy student składa się na profesorską pensję. Można ulać limit,
    a
    > nie tych najsłabszych, bo zostanie się bez pieniędzy.

    guzik prawda ze kadra wymaga. nie utozsamialbym bezmyslnego głupawego tepienia
    studentow z wymaganiami merytorycznymi. na prywatnej uczelni nie ma olewania
    wykladow, nie ma olewania cwiczen. wiem bo konczylem prywatna i panstwowa
    uczelnie - choc za ta druga tez placilem i to słono. Na prywatnej moglismy
    zglaszac jakies zastrzezenia ze nas nieucza porzadnie albo, ze sa
    nieprzygotowani to skutkowalo.. natomiast na panstwowej... zapomnij... folwark
    panszczyzniany i przechowalnia miernot.
    I moga udupic kazdego kiedy im sie podoba bez zadnych konsekwencji...


    Przynjamniej gdy jeszcze
    > panowie i panie studenctwo sami zarabają pieniązki na czesne, szanują
    bardziej
    > i szkołę i wiedzę niż ci, za których płacą bogaci tatusiowie.
    Fakt sam nie zarabialem ale szanuje pieniadze swoich rodzicow i nie uogolniaj
    ze tym ktorym placa rodzice mniej doceniaja wiedze i nauke jaka moga zdobyc.


    Poza tym uwazam, ze jak sie za cos placi to sie do tego podchodzi powazniej.
    teraz rzesze studentow robi taka olewke ze az sie zal robi. Wystarczy
    przewiesc sie z bracia studencka w autobusie lub pociagu. Nie wiem ale chyba
    nie ma sie czym chwalic jak sie dostanie pale do indeksu - a w mniemeniu
    niektorych to jest powod do dumy... jak zaplaci bedzie mial inne priorytety...
  • Gość: Elekon IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 17:11
    Masz skrzywiony obraz studiów na państwoej uczelni, bo kończyłeś ją zaocznie
    lub podyplomowo (skoro płaciłeś za nią). Zapomnij o "tępieniu studentów" na
    wydziale zaocznym. Znam ludzi z zaocznego, którzy dostawali zaliczenie z
    odpowiednim stopniem z przedmiotów kierunkowych w zależności od uczęszczania na
    wykłady i ilości nieobecności.
    A w tym pociągu pewnie widziałeś licealistów albo studentów przed pierwszą (i
    ostatnią zarazem) w ich zyciu sesją. Dzisiejsi licealiści bardzo lubią się
    chwalić ile który dostał dwój czy jedynek (czym więcej tym lepiej, jesteś
    bardziej cool), i który więcej wypił i dalej rzygał na imprezie. Czasem też ile
    przeleciał panienek (czytaj swoich cooleżanek).
    Potem krawiec skraje garnitoor na stoodniówkę, potem trochę kasy na czesne i
    już za lat parę bedziemy mieli nową elytę intelektualną tego kraju. Ale to tak
    na marginesie.
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 22.07.03, 17:32
    Gość portalu: Elekon napisał(a):

    > Masz skrzywiony obraz studiów na państwoej uczelni, bo kończyłeś ją zaocznie
    > lub podyplomowo (skoro płaciłeś za nią). Zapomnij o "tępieniu studentów" na
    > wydziale zaocznym.

    Nie mam skrzywionego obazu studiow na panstwowej uczelni i nie ma tutaj do
    rzeczy to, ze studiowalem zaocznie. Ja poprostu teraz tam pracuje wiec jetsem
    naocznym swiadkiem tego co sie wyprawia ze studentami - jak sie ich bezmyslnie
    tepi i olewa... i student nie ma ZADNYCH praw i koniec. Prawa to rtylko
    fikcja - owszem jak sie poskarzysz to jest jakas awantura ale jak przycichnie
    wszystko to masz facet przewalone...

    A ci co tak mowili to byli studentami 3 roku Politechniki Slaskiej... a nie
    licealisci czy jacys tam studenci sezonowi... az sie sam dziwilem...





    Znam ludzi z zaocznego, którzy dostawali zaliczenie z
    > odpowiednim stopniem z przedmiotów kierunkowych w zależności od uczęszczania
    na
    >
    > wykłady i ilości nieobecności.
    > A w tym pociągu pewnie widziałeś licealistów albo studentów przed pierwszą
    (i
    > ostatnią zarazem) w ich zyciu sesją. Dzisiejsi licealiści bardzo lubią się
    > chwalić ile który dostał dwój czy jedynek (czym więcej tym lepiej, jesteś
    > bardziej cool), i który więcej wypił i dalej rzygał na imprezie. Czasem też
    ile
    >
    > przeleciał panienek (czytaj swoich cooleżanek).
    > Potem krawiec skraje garnitoor na stoodniówkę, potem trochę kasy na czesne i
    > już za lat parę bedziemy mieli nową elytę intelektualną tego kraju. Ale to
    tak
    > na marginesie.
  • Gość: pr IP: *.smlw.pl / 10.2.2.* 22.07.03, 20:43
    Calowicie sie zgadzam z tym brakiem jakiegokolwiek poszanowania studenta w
    szkole panstwowej. Niektorzy wykladowcy sa wrecz w szoku, ze student moze miec
    jakies (uzasadnione) pretensje do niego (nie mowie tu o niesprawiedliwym
    ocenainiu ale po prostu o chamstwie i aroganckim a nawet ponizajacym studenta
    zachowaniu).
  • Gość: Greg IP: *.gen.twtelecom.net 24.07.03, 01:41
    Skoro tam pracujesz to może i sam się do tego obrazu
    przyczyniasz?
    Pochwal się co sam zrobiłeś aby ten obraz choćby w
    minimalnym stopniu zmienić?
    A tak naprawdę to w szkołach prywatnych w 90% pracuje
    kadra zaciężna ze szkół państwowych, chałturnicy
    dydaktyki, których głównym zainteresowaniem jest stan ich
    prywatnej jak najbardziej kieszeni!
  • Gość: aaa IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 20:43
    Wcale nie dobre - spadłby poziom. A poza tym nie każdego, kto chce studiować,
    stać na płatne studia, zaś system socjalny nie przewiduje dotacji dla tzw.
    średniaków - albo na łebka wypada 100zł. mies. albo płać.
  • Gość: pr IP: *.smlw.pl / 10.2.2.* 22.07.03, 21:01
    Gość portalu: aaa napisał(a):

    > Wcale nie dobre - spadłby poziom. A poza tym nie każdego, kto chce studiować,
    > stać na płatne studia, zaś system socjalny nie przewiduje dotacji dla tzw.
    > średniaków - albo na łebka wypada 100zł. mies. albo płać.

    Wlasnie o to chodzi. Nie kazdego stac zeby placic za studia a dzisiejszy system
    jest taki, ze na studia dzienne (bezplatne) jest zawsze fuuuura chetnych wiec
    dostaja sie ci najlepsi czyli tacy ktorzy spokojnie mogliby studiowac na
    uczelni prywatnej za free (czesne pokrywane ze stypendium) a ci co sie nie
    dostali na "darmowe" uczelnie musza isc na uczelnie prywatne lub na studia
    zaoczne lub wieczorowe. Z reszta i tak studentow placacych jest duzo wiecej niz
    nieplacacych wiec te studia bezplatne to i tak fikcja. Gdyby mozliwy byl system
    taki, ze wszystkie studia sa platne a dla najlepszych sa stypendia wtedy sprawa
    jest prosta - jestes dobry - studiujesz tanio - olewasz sprawe - plac.
    Powiedzmy szcezrze. Ilu jest takich studentow ktorzy fuksem dostawszy sie na
    uczelnie z wielkimi problemami przechodzili kolejne lata albo odpadali juz po
    pierwszym roku. I co z tego ma panstwo? Na co poszly te pieniadze z panstwowej
    kiesy? Na leni smierdzacych. Panstwo wydaje srednio 10 tys zloty rocznie na
    ksztalcenie jednego studenta dziennego - czesne na WSIZ to ok. 400 zl/mc czyli
    4000 rocznie. Czy to nie marnotrastwo?
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 22.07.03, 22:43
    Wlasnie tam gdzie wchodzi rachunek ekonomiczny tam sa oszczednosci... w
    panstwowych szkolach marnotrawi sie kase... zreszta ten sam wykladowca w
    szkole panstwowej i w szkole prywatnej to calkiem inny człowiek... prawda?
  • Gość: Greg IP: *.gen.twtelecom.net 24.07.03, 01:45
    Czyli obłuda do kwadratu... A ja znam kilku takich z
    tytułami jak najbardziej profesorskimi, którzy pracują na
    6-ciu uczelniach! Na niektórych wcale się nie pojawiają
    (poza kasą!) i tylko firmują swoją wspaniałą profesorską
    osobowością kierunek...
  • Gość: nauczycielka IP: *.lanserwis.net.pl 22.07.03, 21:35
    No, cóż można powiedzieć,że tak jak dobra plomba w gabinecie dentystycznym,
    jest usługa ponadstandardową, tak kształcenie w szkole wyzszej tez nią jest i
    należałoby zapłacić z własnej kieszeni.
    Oczywiście, powinien istniec system stypendiów, nawet bezzwrotnych dla
    wybitnych jednostek. Reszta powinna płacić z własnej kieszeni.
    "Nie ma lunchu za darmo, ktos musi za to zapłacić" tak powiedział noblista M.
    Friedman. Niesłuszne jest, żeby za studia przeciętniaków płaciła reszta
    społeczeństwa.
    Nie uważacie, że należałoby te pieniądze przeznaczyc na np. na szpitale,
    lekarstwa dla ubogich starców, którzy przepracowali w PRL-u po 30 lat i teraz
    zafundowano im starość : wszystko jest, ale oni nie maja za co kupić.
    Owszem, studiowałam za czasów PRL-u, ale gdy 1986 roku wyjeżdżałam za
    zagranicznym mężem na zachód(legalnie) musiałam zapłacic za studia równowartośc
    przeciętnych rocznych zarobków (180tys. wtedy).Nie zbiłam kapitału na swoim
    wykształceniu , no bo co była warta socjalistyczna ekonomia na zachodzie (swoja
    drogą nie umiem sie nadziwić jak "socjalistyczni"profesorowie przerobili sie na
    kapitalizm i zbijają na nim fortune pracując czasami nawet w tym samym czasie w
    dwóch uczelniach, no cóż zostało im z Marksa, że ilość przeradza się w jakość),
    ale na bezpłatnych (czytaj: opłacanych z pieniędzy bliźnich)np. studiach
    medycznych można już dużo zyskać wyjeżdżając za granicę. A może jednak
    należałoby płacić za studia, wszak nie jesteśmy Kuwejtem.Pozdrawiam
  • Gość: aaa IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.03, 00:25
    No to dobrze - ale wszyscy JUZ placa za studia swoimi podatkami - dopoki nie
    zmniejsza podatkow (realnie) nie maja prawa zadac platnosci za studia dzienne.
    A ten system stypendialny wprowadzilby moim zdaniem jeszcze wiekszy wyscig
    szczurow na uczelnie, co jest pomyslem chorym. Niech pierwszy rzuci kamieniem,
    kto na studiach nie mial potkniec i jechal na samych bdb, czasem na db.
    A Pani, Pani Nauczycielko, nie jest godna pracowac w tym zawodzie piszac,
    ze "sredniacy" nie sa warci studiow. Przykro czytac takie wypowiedzi.
  • Gość: nauczycielka IP: *.lanserwis.net.pl 23.07.03, 08:08
    Gość portalu: aaa napisał(a):

    > No to dobrze - ale wszyscy JUZ placa za studia swoimi podatkami - dopoki nie
    > zmniejsza podatkow (realnie) nie maja prawa zadac platnosci za studia dzienne.

    O ironio, podatki płacą ci ,którzy i tak płacą czyli pracujący studenci studiów
    zaocznych. Studenci studiów dziennych z założenia nie pracują, a jak pracuja to
    rzadko ktos za nich płaci podatki (czytaj: pracuja na czarno, zresztą zaoczni
    często tez). Można jeszcze oczywiście powoływać sie na podatki rodziców,
    dziadków itp.ale dajmy spokój. Wielu ludzi zwłaszcza z tego regionu pracowało i
    pracuje za granica i nie płaci podatków, albo pracuje w kraju na czarno. Taka
    jest rzeczywistość.

    > A ten system stypendialny wprowadzilby moim zdaniem jeszcze wiekszy wyscig
    > szczurow na uczelnie, co jest pomyslem chorym. Niech pierwszy rzuci
    kamieniem,
    > kto na studiach nie mial potkniec i jechal na samych bdb, czasem na db.

    A co masz przeciwko uczciwemu, powtarzam uczciwemu współzawodnictwu.Najpierw
    należałoby zwalczyc plage coraz bardziej wyrafinowanego sciagania na
    kolokwiach, egzaminach.


    > A Pani, Pani Nauczycielko, nie jest godna pracowac w tym zawodzie piszac,
    > ze "sredniacy" nie sa warci studiow. Przykro czytac takie wypowiedzi.

    Poloniści nazywają Twój przypadek" niezrozumieniem tekstu pisanego": nigdzie
    nie napisałam,że średniacy nie sa warci studiów. Napisałam że powinni zapłacic
    za nie z własnej kieszeni.

    A propos chrześcjaństwa: w Biblii jest taka przypowieść o talentach. Pewnie
    znasz jej finał i przesłanie; ci którzy nie marnuja swoich talentów, rozmnażaja
    je maja jeszcze dodane, a ten który zakopał jednen talent,stracił go.(zabrano
    mu).

    PS.Oczywiście również chciałabym,zeby moje dzieci nie musiały płacić za
    studia. Ale w sytuacji wyboru w warunkach niedoborów finasowych: bezpłatne
    studia czy bezpłatna opieka lekarska, lekarstwa, zwłaszcza dla ludzi ubogich,
    wybieram wariant drugi. A kto powiedział, że trzeba kończyc studia,żeby sobie
    poradzic w życiu ?.A kto powiedział,że tylko ukończenie studiów czyni człowieka
    madrym, inteligentnym, szczęśliwym itp., itd.?
    Akurat w tym temacie mam wiele ciekawych spostrzeżeń, ale to juz temat na inny
    watek. Pozdrawiam.
  • Gość: sss IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 23.07.03, 10:49
    Za płatnymi studiami są ludzie, których na nie stać.
    Na płatnych jest o wiele łatwiej pozaliczać wszystko niż na niepłatnych.
    Ktoś na górze napisał, że wyszkolenie jego wynosiło 40.000 tys. I co w tym
    jest dobrego? Dałeś w łapę i skończyłeś studia. CHwalić się nie masz czym, bo
    w prywatnych lacókach nie jest trudno.
  • Gość: pr IP: *.smlw.pl / 10.2.2.* 23.07.03, 12:20
    Gość portalu: sss napisał(a):

    > Za płatnymi studiami są ludzie, których na nie stać.
    > Na płatnych jest o wiele łatwiej pozaliczać wszystko niż na niepłatnych.

    Mysle, ze tak nie jest. Studiowalem na AGH (bezplatnie :) ) i nie slyszalem o
    przypadkach zeby kogos wyrzucili ze studiow z powodu braku zaliczen. Polityka
    uczelni byla taka zeby dawac szanse. W efekcie ludzie na 5 roku mieli jeszcze
    egzaminy z drugiego. Fakt - czesc ludzi rezygnowala , ale glownie dlatego, ze
    dochodzila do wniosku, ze nie da rady. Powiem jedno - jak sie nie placi za
    studia to sie ich nie szanuje: nie chodzi na wyklady, cwiczenia, robi sie
    kompletna zlewke. A jak jeszcze - tak jak na AGH - nie ma grozby ze Cie wyleja,
    to juz w ogole...
    Pomijam tu fakt, ze wiele osob idzie na studia tylko po to zeby nie isc do
    roboty (skoro rodzice beda mnie utrzymywac a ja w obcym nieraz miescie bede
    miec kupe kasy i wolengo czasu) lub do woja.

    A co do latwosci zaliczania na uczelniach prywatnych, to moge powiedziec, ze na
    pewno jest latwiej bo w koncu uczelnia musi miec studentow wiec predej czy
    pozniej ich przepusci ale nie jest prawda ze nie ma wymagan. Na WSIZ np
    pierwszy termin oblewa pewnie ponad polowa osob a sa przedioty ze wszyscy,
    potem maja jeszcze 2 terminy i wcale nie jest powiedziane ze zalicza.
    Powszechna jest metoda taka, ze robi sie kilka terminow wiecej zeby studenta
    zmusic do tego zeby nauczyl sie przynajmiej na 3.0. W ten sposob w koncu
    przepuszcza sie go w 3 terminie (po kilku podejsciach) ale przynajmniej ma sie
    gwarancje, ze cos sie nauczyl i wyniosl z zajec. Faktem jest jednak, ze nie
    wszystkim prowadzacym sie chce wiec zlewaja sprawe i daja zaliczenie bez walkio
    wiedze. Ale mysle, ze tak jest wszedzie nie tylko na uczelniach prywatnych.
    Co do ogolnego poziomu na uczelniach prywatnych to trzeba sobie zdawac sprawe,
    ze mimo wszytsko do uczelni prywatnych przychodza osoby slabsze - po prostu te
    ktore sie nie dostaly na uczelnie panstwowe - i chwala im za to. Gdyby nie to,
    to w dalszym ciagu poziom wyksztalcenia w Polsce bylby na poziomie niektorych
    krajow afrykanskich. Bardzo dobrze ze jest co raz wiecej uczelni - o dobrze ze
    sa chetni. Przeciez gdyby nie bylo ludzi chacych sie uczyc w tych fatalnych
    szkolach to by ich po prostu nie bylo. Szkoda tylko, ze szkoly prywatne nie
    maja rownych szans z uczelniami panstwowymi. Jeszcze raz powtarzam - skad u
    licha ma sie brac wysoki poziom w tych szkolach.
    Dajmy im szanse...
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 23.07.03, 18:12
    Tzn wiesz napisales, ze do szkol prywatnych ida ludzie, ktorzy sie nie dostaja
    na studia dzinne. Owszem.. bo ja tez tam poszedlem i wiele moich kolezanek i
    kolegow bo nie udało nam sie dostac na studia panstwowe.
    Ale podczas nauki i teraz z perspektywy czasu uwazam, ze byl to doskonały choc
    przymusowy wybor. I powiem wiecej - sposrod osobb ktore ukonczyły szkole
    prawie 3/4 mojego rocznika pracuje i bardzo dobrze sobie razdzi w zyciu. Juz
    kilka osob zajmuje dobrze platne stanowiska w bankach a szkola zdobywa
    renome.. poza tym sa dwie osoby ktore robia doktoraty plus do tego osoba ktora
    uzyskala stypendium Fulbrighta.. do tego osoby ktore studiowaly i uzupelnialy
    wyksztalcenie na Viadrinie... we Frankfurcie. Wiec mowienie i uogolnianie ze
    ida tam miernoty i idioci nie jest prawda.
    Druga sprawa zaliczanie - powiem Ci tak, ze u mnie w szkole byly dwa terminy +
    trzeci platny i co wiecej kosztowal on bardzo drogo i byl egzekwowany wiec nie
    opalcilo sie zawalac terminow. natomiast w przypadku gdy oblales 3 terminy +
    komis wylatywales i sie mogles zapisac na nizszy rok jesli cie na to bylo
    stac... i jesli cie pozytywnie komisja zaopiniowala.. nikt nikogo nie trzymal
    tylko dlatego ze placil... moze w wielu innych szkolach tak jest gdzie udaje
    sie dobrze tylko emisja dyplomow i zbieranie forsy na czesne natomaist u mnie
    bylo przyzwoicie..
    Acha ja pisze o sobie dlatego, ze swojego podworka mam doswiadczenie...
    A swoja droga bedziemy odchodzic od szkolnictwa publicznego bezplatnego na
    rzecz płatnego. i Uwazam, ze nalzey to zrobic w miere jak najszybciej.. bo im
    pozniej tym gorzej dla stuydentow..
  • Gość: Marcin IP: *.as-net.pl 23.07.03, 12:39
    Gość portalu: sss napisał(a):

    > Za płatnymi studiami są ludzie, których na nie stać.
    > Na płatnych jest o wiele łatwiej pozaliczać wszystko niż na niepłatnych.
    > Ktoś na górze napisał, że wyszkolenie jego wynosiło 40.000 tys. I co w tym
    > jest dobrego? Dałeś w łapę i skończyłeś studia. CHwalić się nie masz czym, bo
    > w prywatnych lacókach nie jest trudno.

    Piszac, ze dąłem w łape jest poprostu głupim i bezpodstawym zarzutem. NIGDY
    nikomu nie dawałem w łape i nie zamiezram. Po drugie nie rozumiem dlaczeo na
    studentow platnych studiow patrzy sie jak na potencjalnych idiotow i nierobow,
    ktorzy zdzja egzaminy tylko dletego ze daja w łape??? SSS na mojej prywatnej
    uczelni dostawlaismy w kosc o wiele bardziej niz na uczelni panstwoej tego
    samego kierunku. Jetsem niesamowicie zadowolony z tej szkoly bo dala mi
    gruntowne wykształcenie i co wiecej tam nauczylem sie poprawnie jezyka
    angielskiego - z jego odmiana bussines.. Mielismy realizowany 5 letni program
    studiow magisterskich w ciagu trzech lat - chodzilem na zajecia codziennie +
    niekiedy w soboty jak trzeba było i nikt nie nzrzekał. Zajecia trwały od 8,15
    do 18,00, naprawde niesamowicie rzadko wychodzilo sie z uczelni o 13,00 jak ma
    to miejsce w przypadku publicznych dzinnych. Wyklady nigdu nie przepadały a na
    cwiczeniach robilismy rzeczy ponadstandardowe o ktorych w przypdaku studiow na
    panstwoej uczelni mozna jedynie pomarzyc. Mialem kontakt z naprawde
    wykfalifikowana kadra ktorej zaleząło - fakt riobili to dla kasy ale uwazam, ze
    w zamian za ta kase dostalem porzadne wykształecenie.. po przejsciu na studia
    magistersie zaoczne na AE wszystkie przedmioty byly dla mnie tylko powtorka z
    tego co przyswoilem sobie w czasie licencjatu. Acha i NIGDY nie bylo
    łapownictwa u nas w szkole ani przekupstwa. calkiem inaczej bylo natomisat na
    zaocznych... rozne "granty" kwiatki, wodeczki itp. Załowałem ze nie moglem
    konczyc magisterki prywatnie ale coz.. takie byly czasy teraz z pewnoscia bym
    konczyl nie napublicznej uczelni...
    Wiec prosze cie nie gadaj głupot i przemysl nastepnym razem co piszesz bo
    ignoracja jest najgorszym co moze cechowac wyksztalconego czlowieka.

    A za platnymi studiami nie tylko sa ci co na nie stac.. uwazm ze powinny byc i
    powinna byc konkurencja - to uszdrowiloby sytuacja na rynku edukacyjnym...
  • Gość: kromka IP: *.prov.east.verizon.net 27.07.03, 07:27
    chlopaczyno nie bussines a business
    gratuluje jezyka ang na wsiz :] z daleka widac skad to wyszlo hie ;]
    sie nie obraz ale taka prawda
    wogole dobrze by bylo zebys przejrzal to co napisal i poyslal jeszcze raz
    bo dno
    sss podobnie



    Gość portalu: Marcin napisał(a):

    > Gość portalu: sss napisał(a):
    >
    > > Za płatnymi studiami są ludzie, których na nie stać.
    > > Na płatnych jest o wiele łatwiej pozaliczać wszystko niż na niepłatnych.
    > > Ktoś na górze napisał, że wyszkolenie jego wynosiło 40.000 tys. I co w tym
    >
    > > jest dobrego? Dałeś w łapę i skończyłeś studia. CHwalić się nie masz czym,
    > bo
    > > w prywatnych lacókach nie jest trudno.
    >
    > Piszac, ze dąłem w łape jest poprostu głupim i bezpodstawym zarzutem. NIGDY
    > nikomu nie dawałem w łape i nie zamiezram. Po drugie nie rozumiem dlaczeo na
    > studentow platnych studiow patrzy sie jak na potencjalnych idiotow i
    nierobow,
    > ktorzy zdzja egzaminy tylko dletego ze daja w łape??? SSS na mojej prywatnej
    > uczelni dostawlaismy w kosc o wiele bardziej niz na uczelni panstwoej tego
    > samego kierunku. Jetsem niesamowicie zadowolony z tej szkoly bo dala mi
    > gruntowne wykształcenie i co wiecej tam nauczylem sie poprawnie jezyka
    > angielskiego - z jego odmiana bussines.. Mielismy realizowany 5 letni
    program
    > studiow magisterskich w ciagu trzech lat - chodzilem na zajecia codziennie +
    > niekiedy w soboty jak trzeba było i nikt nie nzrzekał. Zajecia trwały od
    8,15
    > do 18,00, naprawde niesamowicie rzadko wychodzilo sie z uczelni o 13,00 jak
    ma
    > to miejsce w przypadku publicznych dzinnych. Wyklady nigdu nie przepadały a
    na
    > cwiczeniach robilismy rzeczy ponadstandardowe o ktorych w przypdaku studiow
    na
    > panstwoej uczelni mozna jedynie pomarzyc. Mialem kontakt z naprawde
    > wykfalifikowana kadra ktorej zaleząło - fakt riobili to dla kasy ale uwazam,
    ze
    >
    > w zamian za ta kase dostalem porzadne wykształecenie.. po przejsciu na
    studia
    > magistersie zaoczne na AE wszystkie przedmioty byly dla mnie tylko powtorka
    z
    > tego co przyswoilem sobie w czasie licencjatu. Acha i NIGDY nie bylo
    > łapownictwa u nas w szkole ani przekupstwa. calkiem inaczej bylo natomisat
    na
    > zaocznych... rozne "granty" kwiatki, wodeczki itp. Załowałem ze nie moglem
    > konczyc magisterki prywatnie ale coz.. takie byly czasy teraz z pewnoscia
    bym
    > konczyl nie napublicznej uczelni...
    > Wiec prosze cie nie gadaj głupot i przemysl nastepnym razem co piszesz bo
    > ignoracja jest najgorszym co moze cechowac wyksztalconego czlowieka.
    >
    > A za platnymi studiami nie tylko sa ci co na nie stac.. uwazm ze powinny byc
    i
    > powinna byc konkurencja - to uszdrowiloby sytuacja na rynku
    edukacyjnym...
  • Gość: aaa IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.03, 00:26
    I, jak przypuszczam, uwaza sie Pani za wzorowa chcrzescijanke.
  • Gość: sss IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 23.07.03, 14:23
    Skąd możesz wiedzieć, że na Twojej uczelni nie było żadnych przekrętów?
    Przecież nie byłeś wszędzie, było mnóstwo wydarzeń o których na pewno nie
    słyszałeś.
    Masz takie wysokie wykszatałcenia, pokończyłeś tyle szkół, znasz płynnynie
    angielski. Muszę Ci pwoeidzieć, że piszę się-"rozumię", "umię" a
    nie "rozumiem", i "umiem".
    Popatrz ile jest ludzi, którzy takich błędów nie robią i nie poszliby na
    studia ze wzglęgu na wysokie koszty.
    Zwróć też uwagę, ilu jest ubogich ludzi, którzy mają zdolności językowe. Taki
    materiał jaki Ty przerobiłeś od 8-18, oni byliby w stanie opanować w 7 a nie
    10 godzin.
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 23.07.03, 17:54
    Gość portalu: sss napisał(a):

    > Skąd możesz wiedzieć, że na Twojej uczelni nie było żadnych przekrętów?
    > Przecież nie byłeś wszędzie, było mnóstwo wydarzeń o których na pewno nie
    > słyszałeś.
    > Masz takie wysokie wykszatałcenia, pokończyłeś tyle szkół, znasz płynnynie
    > angielski. Muszę Ci pwoeidzieć, że piszę się-"rozumię", "umię" a
    > nie "rozumiem", i "umiem".
    > Popatrz ile jest ludzi, którzy takich błędów nie robią i nie poszliby na
    > studia ze wzglęgu na wysokie koszty.
    > Zwróć też uwagę, ilu jest ubogich ludzi, którzy mają zdolności językowe.
    Taki
    > materiał jaki Ty przerobiłeś od 8-18, oni byliby w stanie opanować w 7 a
    nie
    > 10 godzin.

    Faktycznie pisze sie rozumię a nie rozumiem ok moja wina popełnilem bład.
    Hmm zdolni ludzie ubodzy, ktorzy nie maja pieniedzy a byliby w stanie opanowac
    material w 7 godzin a nie 10... no jak to brzmi az sie lezka kreci w oku nad
    dola tego biednego uciemiezonego ludu.. ale wiesz co? chyba jetsem o ciut
    lepszy niz te inne biedaczki.. bo wiesz.. zarabiam i wcale nie narzekam, moi
    rodzice tez zarabiaja a do wszystkiego doszli sami.. nikt nigdzie nie kradł,
    ani nie oszukiwał... jakos mozna sie dorobic jak sie chce.. i mozna sie wyrwac
    i opanowywac mnaterial w ciagu 7 godzin i mozna znac jezyki obce i nie
    popełniac takich bledow jak ja.. jak sie tylko chce - a skoro na prowincji sa
    takie talenty to niech sie staraja.. przeciez nikt sie nie broni wybijac... to
    nie jest XIX wiek kazdy ma szanse.. skoro ja ja mialem i oni ja maja.. a swoja
    droga czyzbys byl sfrustrowany i niedoceniany???
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 23.07.03, 17:57
    Gość portalu: sss napisał(a):

    > > Masz takie wysokie wykszatałcenia, pokończyłeś tyle szkół, znasz płynnynie
    > angielski. Muszę Ci pwoeidzieć, że piszę się-"rozumię", "umię" a
    > nie "rozumiem", i "umiem".
    > Popatrz ile jest ludzi, którzy takich błędów nie robią i nie poszliby na
    > studia ze wzglęgu na wysokie koszty.

    No i masz racje takie błedy zupelnie dyskwalifikuja to, co ja afktycznie wiem
    i z czym sobie moge poradzic.. bo inni ktorzy takich błedow nie robia
    automatycznie stoja wyzej w hierarchii i z załozenia sobie poradza na studiach
    i pozniej w zyciu.. Wiesz az jestem ciekawy kim ty jestes.. chcialbym poznac
    osobiscie takie idywiduum...
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 23.07.03, 18:02
    Gość portalu: sss napisał(a):

    > Skąd możesz wiedzieć, że na Twojej uczelni nie było żadnych przekrętów?
    > Przecież nie byłeś wszędzie, było mnóstwo wydarzeń o których na pewno nie
    > słyszałeś.
    >
    Wiem, ze wobec nas studentow nie bylo przekretow. I otrzymalem to czego sie
    spodziewalem i na takim poziomie jakiego oczekiwalem+moja wlasna praca... inne
    przekrety o ktorych nie wiem a ktore mogly tudziez niemogły byc mnie zupelnie
    nie interesuja...

    A jesli ty masz jakies teorie spiskowe to coz... Twoj problem jak zwykle
    uciemiezonego Polaka...
  • Gość: sss IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 23.07.03, 21:00
    Ty miałeś szczęście, bo urodziłeś się w rodzinie, którą stać na pokrycie
    kosztów związanych z wykształceniem. Popatrz, inni tego szczęścia nie mieli,
    zdolni ludzie rodzą się różnych rodzinach. Jednego rodzice są alkoholikami,
    drugiemu jakaś klęska żywiołowa zabrała cały dobytek, trzeciego rodzice mają
    na utrzymaniu jeszczeinne dzieci. To nie takie proste. Poczuj się w skórze
    tych uboższych i nie mów, że jesteś od nich lepszy. Nie wiesz, co może Ciebie
    czekać w życiu, jak potoczy się los Twoich dzieci. Wiesz jak jest teraz z
    pracą, liczą się znajomośći.

    A swoją drogą, to jestem ona a nie on. Nie czuję się pokrzywdzona przez
    nikogo, bo osiągam w życiu tyle na ile mnie stać i jestem z tego zadowolona.
    Tylko moi rodzice nauczyli mnie, że nie można myśleć tylko o sobie i np.
    pieniądze, które zostały przeznaczone na drogie ławki na 3 maja, mogły być
    dane na jakiś ważniejszy cel, chociarzby nakarmienie biednych. Czy nawet teraz
    uważasz, że nie należy im się jedzenie za darmo? Powinni płacić?
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 23.07.03, 21:37
    Gość portalu: sss napisał(a):

    > Ty miałeś szczęście, bo urodziłeś się w rodzinie, którą stać na pokrycie
    > kosztów związanych z wykształceniem.

    Nie urodzilem sie w rodzinie, ktora było stac na wiele. Z tego co pamietam moi
    rodzice dorabiali sie tego bardzo bardzo długo i dopiero po wielu latach
    doszli do tego co maja i jestem z nich dumny i moge powiedziec ze bardzo
    dumny. I co wazniejsze dorobili sie po 1989 roku kiedy wszyscy mieli rowne
    szanse. Wiem, ze sa rozne przyczyny biedy ale w wliu przypadkach bieda jest na
    wlasne zyczenie - lepiej jest brac zailek lub rencine chorobowa - nienelezna
    niz pojsc do pracy. tak jest i tego nie mozesz podwazyc. Tak wiec jak
    powiedzialem moi rodzice wykorzystali nadazajaca sie okazje i chwycili wiatr w
    zagle... i moge z cala odpowiedzialnoscia powiedziec ze JAK SOBIE POSCIELESZ
    TAK SIE WYSPISZ i nie nalezy miec do nikogo pretensji ze tak a nie inaczej sie
    ulozylo zycie. Pomijam tutaj fakt choroby, klesk zywiolowych czy innych
    niezaleznych wypadkow. Ale gro osob zdrowych silnych zmarnowalo sobie zycie i
    to na walsne zyczenie i sorki ale nie zamierzam ich zalowac w najmniejszym
    stopniu. Zreszta stan sobie w Krakowie kolo kasy biletowej PKP widac tam
    roznych panow po spozyciu alkoholu smierdzacych od nieczystosci. Gdzie oni
    byli, co robili kiedy mogli pracowac? Czesc z nich powinna miec emerytury -
    gdzie byli jak byl PRL i mozna bylo sie tej emerytury dorobic malej bo malej
    ale zawsze jakies pieniadze by byly... A poza tym co tu wiele mowic - nie chca
    oni mieszkac w domach bezdomnych czy jakis tam.. Dlatego mowie nie jest mi zal
    osob ktorzy sami sobie to zafundowali i zyc chca na koszt panstwa. Zreszta
    widac do czego prowadzi idea panstwa opiekunczego - patrz Polska, patrz
    Niemcy...


    Popatrz, inni tego szczęścia nie mieli,
    > zdolni ludzie rodzą się różnych rodzinach. Jednego rodzice są alkoholikami,
    > drugiemu jakaś klęska żywiołowa zabrała cały dobytek, trzeciego rodzice mają
    > na utrzymaniu jeszczeinne dzieci. To nie takie proste. Poczuj się w skórze
    > tych uboższych i nie mów, że jesteś od nich lepszy.

    Nigdy nie powiedzialem, ze ja jestem lepszy od innych. Nie wywyzszam sie mowie
    tylko przy tej okazji co powinno byc bo tak nakazuje logika. Wolny rynek musi
    byc w sektorze edukacyjnym i tegosie nieuniknie chocby nie wiem jak sie
    opierali wszyscy - predzej czy pozniej i tak wejdzie - poprostu rachunek
    ekonomiczny tego bedzie wymagal. PRL zbankrutowal tak samo zbankrutuje nauka i
    edukacja jak tak dalej pojdzie.


    Nie wiesz, co może Ciebie
    > czekać w życiu, jak potoczy się los Twoich dzieci. Wiesz jak jest teraz z
    > pracą, liczą się znajomośći.

    Masz racje nie wiem co mnie w zyciu czeka ale wierze ze mi sie tez uda tak jak
    sie udalo moim rodzicom. I jestem zdeterminowany.. Nie poddaje sie pierwszym
    lepszym niepowodzeniom szybko sie podnosze po upadkach i co wazniejsze wierze
    ze dam rade poprostu wierze w siebie i swoje mozliwosci a niepowodzenia??
    staram sie z nich wyciagac wnioski. A prace dostalem bez znajomosci zarowno
    jedna jak i druga.. moze mam szczescie...


    >
    > A swoją drogą, to jestem ona a nie on.

    Po "sss" trudno mi poznac plec piszacego - to tak jak w tym kawale gdzie
    profesor pokazal nozki ptaszka i kazal zgdywac co to za ptak... nieprawdaz???

    Nie czuję się pokrzywdzona przez
    > nikogo, bo osiągam w życiu tyle na ile mnie stać i jestem z tego zadowolona.
    > Tylko moi rodzice nauczyli mnie, że nie można myśleć tylko o sobie

    ale zapewne uczyli sie ze w zyciu powinnas byc szczesliwa w pierwszej
    kolejnosci aby dawac szczescie innym prawda??? Wiec nie mow ze jestes matka
    milosierdzia i w imie wlasnego udreczenia usczesliwiasz innych.


    i np.
    > pieniądze, które zostały przeznaczone na drogie ławki na 3 maja, mogły być
    > dane na jakiś ważniejszy cel, chociarzby nakarmienie biednych.

    Pieniadze moga byc przeznaczane na rozne rzeczy. Ile pieniedzy sie przewala w
    innych sferach zycia niepotrzebnie. I co? takie jest zycie a wrazliwosc na
    ubostwo jest taka jaka jest. i trudno to zmienic.. Ale powiem, ze nigdy bieda
    i niesprawiedliwosc sa mi obojetne. Nie sa i tez jest mi przyro jak widze
    krzywde ludzka...


    Czy nawet teraz
    > uważasz, że nie należy im się jedzenie za darmo? Powinni płacić?

    A czy powinni placic... jak nie oni to my... z naszych podatkow - nie ma nic
    za darmo na tym swiecie i im szybciej to zrozumiesz tym bedziesz miala mniej
    frustracji... i spokojna glowe... Smutne to ale prawdziwe- tez bym chcial
    inaczej -wiecej filantropii ale zycie jest takie i kropka...

    Pozdrawiam..
  • Gość: sss IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 23.07.03, 21:57
    A może Ty się po prostu boisz, że stracisz miejsce pracy (z tego co wiem, masz
    ich dwie). Jesteś po studiach, osiągnąłeś swój cel. Gdybyś teraz studiował,
    wolałbyś, żeby kształcenie się było bezpłatne.
    Teraz, gdy masz już to za sobą, chcesz, żeby inni walili na to pieniadze.
    Wiadomo, co roku wychodzą nowi magistrzy, po co ma być wielu ludzi, którzy
    osiąglęli tyle co Ty...
    Wiesz, tu nie chodzi o płeć. Chciałeś wiedzieć kim jestem, to Ci trochę
    powiedziałam. Podejrzewam, że chciałbyś znac też mój wiek.
    Wiem, że świat bez kar i bez wad to sen. Nie musisz mi tego mówić. Jednak ja
    dalej będę szukała sprawiedliwości. Życie jest bardzo marne, trzeba pomagać
    uboższym. I nie jestem żadną matką miłosierdzia, robię tylko to, co uważam za
    słuszne. Gdybyś to Ty był na miejscu tych biedniejszych studentów, napewno
    zmieniłbyś zdanie. Nie każdy przecież może się wzbogacić.
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 23.07.03, 22:21
    Gość portalu: sss napisał(a):

    > A może Ty się po prostu boisz, że stracisz miejsce pracy (z tego co wiem,
    masz
    > ich dwie).

    Nie boje sie utraty pracy... bo jej nie strace i koniec..


    Jesteś po studiach, osiągnąłeś swój cel. Gdybyś teraz studiował,
    > wolałbyś, żeby kształcenie się było bezpłatne.
    > Teraz, gdy masz już to za sobą, chcesz, żeby inni walili na to pieniadze.

    Nie chodzi o to aby walili pieniadze ale o to, zeby placili za TOWAR jakim
    jest nauka. nauczanie to koszty a koszty trzeba pokrywac. I nie ma filozofii w
    tym co pisze. Zreszta inne dzidziny zycia tez np słuzba zdrowia - choc tutaj
    kazdy placi skladke ze swojej pensji.

    > Wiadomo, co roku wychodzą nowi magistrzy, po co ma być wielu ludzi, którzy
    > osiąglęli tyle co Ty...

    Nie boje sie konkurencji :) ja ta konkurencje ucze :) tak wiec wiem jacy oni
    sa... i jak narazie nie mam sie czego obawiac... moze kiedys :)

    > Wiesz, tu nie chodzi o płeć. Chciałeś wiedzieć kim jestem, to Ci trochę
    > powiedziałam. Podejrzewam, że chciałbyś znac też mój wiek.

    Twoj wiek mnie najmniej interesuje. Ja tutaj nie jestem dla randki z Toba
    tylko dla wymiany pogladow.


    > Wiem, że świat bez kar i bez wad to sen. Nie musisz mi tego mówić. Jednak ja
    > dalej będę szukała sprawiedliwości. Życie jest bardzo marne, trzeba pomagać
    > uboższym. I nie jestem żadną matką miłosierdzia, robię tylko to, co uważam
    za
    > słuszne.

    Słuszne jak słuszne - ale i tak nie zbawisz swiata :)


    Gdybyś to Ty był na miejscu tych biedniejszych studentów, napewno
    > zmieniłbyś zdanie. Nie każdy przecież może się wzbogacić.


    Kazdy moze poprawic swopj los i nie mow mi ze nie. A powiem Ci, ze kiedys tez
    bylem biedniejszy kiedy chodzilem do podstawowki i liceum :) innych bylo stac
    na wiele a ja siedzialem w domu wiec nie mow ze nie wiem co to jak w domu nie
    ma forsy...
    I jak mowie jak chcesz pomagac ludziom zapisz sie do caritassu albo do Brata
    Alberta tam moze sie wykazac - ale na Boga daruj sobie zbawianie swiata bo to
    naprawde nie ma sensu...
  • Gość: sss IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 23.07.03, 23:32
    W kółku Carirasu już działam. Przynajmniej tak mogę pomóc uboższym.
    Jestem młodsza od Ciebie chyba bardzo dużo, bo nie mam jeszcze skończonych 17
    lat. Jednak wydaje mi się, że jesteś samolubny i niedojrzały.
    Po prostu boisz się konkurencji. Głupie jest Twoje stwierdzenie, że pracy nie
    starcisz na pewno i już. W każdej chwili możesz ją stracić, chyba, że masz
    znajomości.
    Cóż mogę powiedzieć. Szkoda, że patrzysz na ludzi uboższych z przymróżeniem
    oka. Ba, z przymróżeniem oka to jeszcze byłoby dobrze, chcesz ich pozbawić
    możliwości wykształcenia się. Dziwię się trochę Tobie, bo jak sam
    powiedziałeś, gdy byłeś w podsawówce i liceum Twoi rodzice nie zbojajli
    przysłowiowych kokosów. Powienieneś współczuć ludziom biedniejszym a nie pisać
    durnowate tematy o płatnych studiach.
    Ja biedy nigdy nie klepałam, u mnie w domu nigduy nie było problemu z powodu
    braku kasy. Nie przeżyłam tego,co niektórzy a saram się im pomóc.
    Jesteś zazdrosny, że są zdolniejsi od Ciebie, może nawet ambitniejsi i
    wydajniejsi ale nie chcesz się do tego przyznać. Chciałbyś, aby oni nawet nie
    dostali szansy uzyskania wyższego wykształcenia.
    Nie musisz mówić, że opanowałeś dobrze angielski. Język w tych czasach to
    podstawa. Również szybko można się go nauczyć w szkołach językowychi na
    kółkach angielskiego.
    Muisz się pogodzić z tym, że nie jesteś sam na tej ziemi. Musisz tez wiedzieć,
    że oprócz Ciebie jest wiele innych osób ,które będą miały wykształcenie takie
    jak Ty a nawet wyższe... i zasłużone.
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 23.07.03, 23:56
    Gość portalu: sss napisał(a):

    > W kółku Carirasu już działam. Przynajmniej tak mogę pomóc uboższym.
    > Jestem młodsza od Ciebie chyba bardzo dużo, bo nie mam jeszcze skończonych
    17
    > lat. Jednak wydaje mi się, że jesteś samolubny i niedojrzały.

    A po czym wnioskujesz o samolubnosci??? i niedojrzałości??? podaj argumenty :)


    > Po prostu boisz się konkurencji. Głupie jest Twoje stwierdzenie, że pracy
    nie
    > starcisz na pewno i już. W każdej chwili możesz ją stracić, chyba, że masz
    > znajomości.

    Nie mam znajomosci i nie strace pracy mimo tego. Poprostu jestem dobry.. tyle
    starczy w tym temacie.

    > Cóż mogę powiedzieć. Szkoda, że patrzysz na ludzi uboższych z przymróżeniem
    > oka.

    Na ubogich nie patrze w taki sposob ale na nierobow.. czytaj uwaznie co pisze
    a dopiero pozniej pisz zarzuty... :)


    Ba, z przymróżeniem oka to jeszcze byłoby dobrze, chcesz ich pozbawić
    > możliwości wykształcenia się.

    Nikomu nie bronie mozliowsci ksztalcenia ale bede sie upieral za platnymi
    studiami i koniec. Widze ze ty sie na tym kompletnie nie znasz i zupelnie nie
    wiesz co to rachunek ekonomiczny, sposob ksztalcenia na uczelniach wyzszych.
    Zreszta zaczniesz studiowac to bedziesz wiedziala. Teraz poprostu nie wiesz z
    czym to sie je :)


    Dziwię się trochę Tobie, bo jak sam
    > powiedziałeś, gdy byłeś w podsawówce i liceum Twoi rodzice nie zbojajli
    > przysłowiowych kokosów. Powienieneś współczuć ludziom biedniejszym a nie
    pisać

    a dlaczego mam wspolczuc biednym? Zyja tak jak potrafia i traktuje ich tak jak
    kazdego czlowieka z nalezytym mu szacunkiem. Niw widze potrzeby uzalania sie
    na kims bez powodu :)

    > durnowate tematy o płatnych studiach.

    tematy sa jak najbardziej powazne... tym bardziej dla Ciebie bo juz niedługo
    maga Cie dotyczyc... a jak cie stac na platne studia to czemu placzesz? A to,
    ze beda platne studia wcale nie zmniejszy liczby studentow :) teraz i tak
    wiekszosc placi a mlodziez wiejska nie dostaje sie na studia bo przegrywa na
    starcie... wiec moze tez ten problem trzeba rozwiazac...

    > Ja biedy nigdy nie klepałam, u mnie w domu nigduy nie było problemu z powodu
    > braku kasy. Nie przeżyłam tego,co niektórzy a saram się im pomóc.
    > Jesteś zazdrosny, że są zdolniejsi od Ciebie, może nawet ambitniejsi i
    > wydajniejsi ale nie chcesz się do tego przyznać.

    Ja tez jestem ambitny i zdolny i do tego sie moge przyznac.. I rowniez do
    tego, ze sa zdolniejsci i ambitniejsi... takiech tez spotkalem - ale uwazam ze
    ja tez jestem dobry i nie zamierzam temu xzaprzeczac...



    Chciałbyś, aby oni nawet nie
    > dostali szansy uzyskania wyższego wykształcenia.

    kazdy moze studiowac - wiec czemu tyle nie studuje teraz???

    > Nie musisz mówić, że opanowałeś dobrze angielski. Język w tych czasach to
    > podstawa. Również szybko można się go nauczyć w szkołach językowychi na
    > kółkach angielskiego.
    > Muisz się pogodzić z tym, że nie jesteś sam na tej ziemi. Musisz tez
    wiedzieć,
    > że oprócz Ciebie jest wiele innych osób ,które będą miały wykształcenie
    takie
    > jak Ty a nawet wyższe... i zasłużone - ciekawe jakie to jest jeszcze
    wyzsze??? no bede niedługo doktorem, potem jak bede soie staral zrobie
    habilitacje a potem jak bede jeszcze madrzejszy dostane nominacje prof... ale
    chyba nie o to Ci chodzi prawda?
    Powiem tak skoncz szkole srednia dostan sie na studia, poczytaj prasy
    poogladaj wiadomosci i programy publicystyczne a jak bedziesz madra o te
    wszystkie doswiadczenia wowczas sie wypowiadaj na takie tematy.
    Koniec :)

    Pocztatek:
    Hahahahaha jak kobieta sama sie do wszystkiego przyznala - a ja przeciez o
    wiek nie pytalem :) hehehehehe
    Ale dobrze ze powiedzialas ile masz lat - teraz rozumiem skad tyle argumentow
    i chec zbawiania swiata :) tak jak moja kuzynka - oderwana od rzeczywistosci.
    I jeszcze w dodatku dziala w caritasie :) hehehe to bardzo dobrze ciesze sie
    ze ktos jest wolontariuszem i potrafi pomagac - chwala ci za to. Ale drogie
    dziecko czytaj co ja pisze a nie idz w zaparcie. Wiesz cenione jest krytyczne
    muyslenie ale tak jak ktos juz napisal tutaj wazne jest tez czytanie tego co
    ktos napisal a jeszcze wazniejsze zrozumienie tego :)
    A poza tym skad wiesz, ze ja tylko znam angielski??? Moge Ci sie pochwalic ze
    francuski tez i mam podstawy niemieckiego... A masz racje angol to podstawa
    dzis i z tego nikt nie robi hallo. Ale swoja droga jak słysze niektorych
    mowiacych tym jezykiem to sie uswiadamiam w tym ze jednak nie jest jego
    znajomosc taka oczywistoscia... to tak odnosnie moich kwalifikacji jezykowych -
    a teraz dlaej odpowiem w tekscie :) patrz wyzej :)
  • Gość: sss IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 24.07.03, 01:10
    Wiedziałam, że jak się przyznam do wieku to będziesz mówił, że się nie znam
    itp. Chodzę do szkoły ekonomicznej i coś tam wiem-nie dużo ale zawsze coś. I
    wiem napewno, że studia powinny być niepłatne.
    Myślisz, że jak zdobyłeś wykształcenie to jesteś Bóg wie kim? Zastanów się nas
    sobą. Nie jeden nie ma tak wielkiego miemania a jest zdolniejszy. Jak dla mnie
    to takim wielkim inteligentem nie jesteś. Chyba zbyt wyskoko siebie cenisz,
    Widze, że nieprzecieniasz swoich mozliwości. Zauważ, że nie tylko Ty jestś
    dobry w swoim zawodzie.
    Wydaje mi się, że osoba, która pisze "rozumiem" lub "umiem" nie może mieć
    wysokich stanowisk.
    Tak czy siak, wiedz, że można mieć wyższe Ciebie wykształcenie.
    Cóż, jeśli jesteś tak wysoko kształconą i mądrą osobą, to chyba nie wypada
    naśmiewać się z Caritasu? Tam ludzie przynajmniej mają serce.
    Wiem, że teraz będziesz wszystkie argumenty uzasadniał moim wiekiem. Jestem
    młodsza to muszę być głupsza. Nie ma jeszcze liceum skończonego, nie mam
    studiów, ale będę to miała. Mam ambicje.
    Ty jesteś za to egoistyczny. I pytasz się jeszcze dlaczego? Śmieszny jesteś.
    Po raz kolejny Ci mówię, że chcesz zabrać szansę wykształcenia się ludziom
    uboższym.
    Doprowadzasz do takiego stanu-masz kasę, masz studia, nie masz kasy to nie
    masz wykształcenia.
    Za twoich czasów studenckich nie miałeś jeszcze potzreby poddawania
    propozycji o płatnych studiach. Pewnie, fajnie było zacząc niepłatne a jak
    sobie juz nie dałeś rady to przeniosłeś sie na płatne. Wszyscy mówią, ze na
    płatnych jest łatwiej i nie mozesz temu zaprzeczyć. Będziesz 1:100.
    Widzę, że bardzo wierzysz w to, że jesteś dobry. Może i nie ma w tym nic złego
    ale jednak boisz się konkurencji. Boisz sie tego, że wymianią Cię na lepszy
    model jak to się mówi. Studia kończą młodzi ludzie, o coraz to nowszych
    rzeczach się uczą, starsi mogą okazać się niepotrzebni. No i mogą Cię zwolnic
    chociarzby dlatego, że za nowego pracownika prze 3 miechy pracodawca nie
    będzie musiał płacić podatku VAT.
    Nie zwolnią Cię jeśli masz znajomości, a masz dwie prace. czy z jednej byś nie
    wyżył? Jesteś tak pewny siebie, że naprawdę mało jest takich ludzi. Możesz być
    z tego dumny, tylko uważaj, bo jak Tobie albo twoim dzieciom kiedyś się nie
    powiedzie to zmienisz zdanie, co do płatnych studiów.


  • Gość: sss IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 24.07.03, 10:52
    Mówicie tak, bo jesteście już wszyscy po studiach.
    Państwo przetrwania wiele pieniędzy nie wiadomo na co. Niech widać
    przynajmniej te inwestycje w niepłatnym szkolnicwtie.
    Postawa niejakiego Marcina jest samolubna. Też mam kształconych rodziców. Dwie
    starsze siostry i brata, którzy są już kimś. Nie będę się chwaliła, bo to
    chyba nie o to chodzi. I chyba nie chciałąbym, żeby ktoś powiedział, że się
    nimi chlubię i wychwalam.

    Tak czy siak, poglądy Marcina ostro krytykuję. Stary a niemądry jak dziecko 7
    letnie, które trzeba uczyć, że nie jest samo na tym świecie. Może przejrzysz
    na oczy i przestaniesz czuć się pępkiem świata?
    Jeżli jest Ci teraz tak dobrze, to podaruj od siebie coś uboższym. Już nie
    chodzi mi o pieniądze, bo na nie jestes strasznie łapczywy, ale np. okaz im
    trochę serca.
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 24.07.03, 11:15
    Gość portalu: sss napisał(a):

    > Mówicie tak, bo jesteście już wszyscy po studiach.
    > Państwo przetrwania wiele pieniędzy nie wiadomo na co. Niech widać
    > przynajmniej te inwestycje w niepłatnym szkolnicwtie.
    > Postawa niejakiego Marcina jest samolubna. Też mam kształconych rodziców.
    Dwie
    > starsze siostry i brata, którzy są już kimś. Nie będę się chwaliła, bo to
    > chyba nie o to chodzi. I chyba nie chciałąbym, żeby ktoś powiedział, że się
    > nimi chlubię i wychwalam.
    >
    > Tak czy siak, poglądy Marcina ostro krytykuję.

    Krytykowac Ci wolno i sie z tym niezgadzac. Masz do tego prawo. Tak jak ja mam
    prawo w odmienny sposob patrzec na swiat. Poza tym ja nie krytykuje twojego
    zaangazowania spolecznego wiec i ty nie krytykuj - obrazajac mnie przy tym -
    mojego stanoiwska. Chc jak napisałem masz do tego prawo...


    Stary

    poza tym nie wiesz jak jetsem stary :) a czy niemadry??? wiesz wlasnie
    pisaniem takich rzeczy udowadniasz swoja niedojrzalosc. tak sobie mysle ale
    bardzo zywiolowo reagujesz i mysle ze cie szlag trafia za monitorem jak
    czytasz moje wpisy :) wynika to z tego ze bardzo sie silisz byc uprzejma a z
    drugiej strony czasem Ci to niewychodzi. No ale dosc arogancji :)
    Argumentuj rzeczowo a bede z toba dysutowal na innym poziomie :)

    a niemądry jak dziecko 7
    > letnie, które trzeba uczyć, że nie jest samo na tym świecie. Może przejrzysz
    > na oczy i przestaniesz czuć się pępkiem świata?
    > Jeżli jest Ci teraz tak dobrze, to podaruj od siebie coś uboższym. Już nie
    > chodzi mi o pieniądze, bo na nie jestes strasznie łapczywy, ale np. okaz im
    > trochę serca.
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 24.07.03, 11:32
    Gość portalu: sss napisał(a):

    > Wiedziałam, że jak się przyznam do wieku to będziesz mówił, że się nie znam
    > itp. Chodzę do szkoły ekonomicznej i coś tam wiem-nie dużo ale zawsze coś. I
    > wiem napewno, że studia powinny być niepłatne.

    No widzisz zsama przyznajesz ze wiesz "cos"... a studia NApewno nie powinny
    byc bezplatne i kropka. Jako uczennica szkoly ekonomicznej powinnas to
    wiedziec bardzo dobrze.



    > Myślisz, że jak zdobyłeś wykształcenie to jesteś Bóg wie kim? Zastanów się
    nas
    > sobą. Nie jeden nie ma tak wielkiego miemania a jest zdolniejszy. Jak dla
    mnie
    > to takim wielkim inteligentem nie jesteś.

    Znasz mnie ze potrafisz formulowac takie wnioski? A kim jest dla Ciebie
    inteligent? Co to za osoba? Jesli zdefinujesz mi postac inteligenta bardzo
    prosze powiem, czy nim jetsem czy tez nie... Po drugie nie uwazam sie za Bog
    wie kogo. Poprostu jestem dobry w tym co robie. A czy to jest złe? Dlaczego u
    nas w kraju juz w wieku 17 lat osoby twierdza ze swiadomosc wlasnej wartosci
    jest czyms złym? tego to akurat nie moge pojac. Wiecej z moich zagranicznych
    wyjazdow wiem, ze ludzie na zachodzie i w USA maja swiadomosc tego kim sa i
    potrafia sie cenic. U nas natomiast jest to zle. Tylkko nie wiem czego mialbym
    sie wsytydzic...


    Chyba zbyt wyskoko siebie cenisz,
    > Widze, że nieprzecieniasz swoich mozliwości. Zauważ, że nie tylko Ty jestś
    > dobry w swoim zawodzie.
    > Wydaje mi się, że osoba, która pisze "rozumiem" lub "umiem" nie może mieć
    > wysokich stanowisk.

    nie wiem co ma piernik do wiatraka. hmm choc do konca nie ejstem pewien czy
    akurat masz w tym miejscu racje :)



    > Tak czy siak, wiedz, że można mieć wyższe Ciebie wykształcenie.

    no prof dr hab ma wyzsze wyksztalcenie i nie zparezczam. Inni z 5 fakulettami
    tez maja tez nie przecze... ale ja tez mam wysokie i tez temu nie bede
    przeczyl...

    > Cóż, jeśli jesteś tak wysoko kształconą i mądrą osobą, to chyba nie wypada
    > naśmiewać się z Caritasu? Tam ludzie przynajmniej mają serce.

    Czy ja sie nasmiewam z Caritasu? Wcale nie - ale jak mowi to moj kolega ludzie
    maja serce za jego pieniadze... zastanow sie nad tym...


    > Wiem, że teraz będziesz wszystkie argumenty uzasadniał moim wiekiem. Jestem
    > młodsza to muszę być głupsza. Nie ma jeszcze liceum skończonego, nie mam
    > studiów, ale będę to miała. Mam ambicje.

    Gupsza nie musisz byc ani ciut. A ambicjami swiata nie zbawisz... miej je i
    zdobywaj wytksztalcenie a bedzie dobrze. Znam mlodych bardzo madrych z
    otwarymi glowami na wszystko co nowe.. moze i ty pomysl nad tym aby nie tylko
    krytykowac ale tez zastanowic sie nad sensem tego o czym pisza inni.

    > Ty jesteś za to egoistyczny. I pytasz się jeszcze dlaczego? Śmieszny jesteś.
    > Po raz kolejny Ci mówię, że chcesz zabrać szansę wykształcenia się ludziom
    > uboższym.

    No widzisz znoau piszesz swoje :) I mowisz ze ja jestem smieszny... heheh
    uwazm ze nie masz racji - daj porzadny argument to Ci przyznam racje. Acha i
    zostaw tych biednych ubogich w spokoju... bo chyba juz sa strasznie
    zmeczeni...

    > Doprowadzasz do takiego stanu-masz kasę, masz studia, nie masz kasy to nie
    > masz wykształcenia.
    > Za twoich czasów studenckich nie miałeś jeszcze potzreby poddawania
    > propozycji o płatnych studiach. Pewnie, fajnie było zacząc niepłatne a jak
    > sobie juz nie dałeś rady to przeniosłeś sie na płatne. Wszyscy mówią, ze na
    > płatnych jest łatwiej i nie mozesz temu zaprzeczyć. Będziesz 1:100.
    > Widzę, że bardzo wierzysz w to, że jesteś dobry. Może i nie ma w tym nic
    złego
    > ale jednak boisz się konkurencji.

    Nie boje sie... :)

    Boisz sie tego, że wymianią Cię na lepszy
    > model jak to się mówi. Studia kończą młodzi ludzie, o coraz to nowszych
    > rzeczach się uczą, starsi mogą okazać się niepotrzebni. No i mogą Cię
    zwolnic
    > chociarzby dlatego, że za nowego pracownika prze 3 miechy pracodawca nie
    > będzie musiał płacić podatku VAT.

    Cos wiesz jednak ale chyba niedokonca :) Bo kochane dziecko VAT to jest od
    sprzedazy a nie od pracownikow. Value added tax.. podatek od wartosci
    dodanej.. :):):):) wiec hcyba nie jestes taka do konca obtrzaskana :) hehehehe




























    > Nie zwolnią Cię jeśli masz znajomości, a masz dwie prace. czy z jednej byś
    nie
    > wyżył? Jesteś tak pewny siebie, że naprawdę mało jest takich ludzi. Możesz
    być
    > z tego dumny, tylko uważaj, bo jak Tobie albo twoim dzieciom kiedyś się nie
    > powiedzie to zmienisz zdanie, co do płatnych studiów.
    >
    >
  • Gość: pr IP: *.smlw.pl / 10.2.2.* 24.07.03, 10:12
    Widze ze SSS i Marcin wdali sie tu w dyskusje, ktora daleko wykracza poza
    temat :)))

    Niestety musze Tu stanac po stronie Marcina (mowie niestety, bo jego aroganckie
    zachowanie wcale dobrze o nim nie swiadczy) i powiedziec, ze to wlasnie platne
    studia oznaczaja rowne szanse dla wszytskich. Wystarczy, ze panstwo placi
    wszystkim za szkoly srednie (a tez przeciez nie sa obowiazkowe wiec i tak czesc
    ludzi placi za nie w podatkach bez czerpania jakichkolwiek korzysci) Ale nie
    wystarczy tylko wprowadzic odplatnosci za studia, trzeba dodatkow podac pomocna
    dlon dla tych najlepszych. Problem w tym w jaki sposob wylowic tych
    najlepszych. No, ale to juz chyba zupenie inna historia...
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 24.07.03, 11:10
    Gość portalu: pr napisał(a):

    > Widze ze SSS i Marcin wdali sie tu w dyskusje, ktora daleko wykracza poza
    > temat :)))
    >
    > Niestety musze Tu stanac po stronie Marcina (mowie niestety, bo jego
    aroganckie
    >
    > zachowanie wcale dobrze o nim nie swiadczy)

    Aroganckie zachowanie wynika tylko i wylacznie z ułomnosci argumentowania
    przez osobe podajaca sie za sss. Niestety ale ona pozostaje głucha i slepa na
    to co pisze i w jakis posob argumentuje. Trzyma sie kurczowo swoich racji -
    wyimaginowanych i prostej logiki, ze czarne to czarne a biale to biale.
    Fakt aqrogancja jest zamierzona w tym przypadku bo niestety pomimo tego ze ma
    racje odnosnie pomocy ubogim to kompletnie nie ma pojecia jesli chodzi o
    przedmiotowy watek...




    i powiedziec, ze to wlasnie platne
    > studia oznaczaja rowne szanse dla wszytskich. Wystarczy, ze panstwo placi
    > wszystkim za szkoly srednie (a tez przeciez nie sa obowiazkowe wiec i tak
    czesc
    >
    > ludzi placi za nie w podatkach bez czerpania jakichkolwiek korzysci) Ale nie
    > wystarczy tylko wprowadzic odplatnosci za studia, trzeba dodatkow podac
    pomocna
    >
    > dlon dla tych najlepszych. Problem w tym w jaki sposob wylowic tych
    > najlepszych. No, ale to juz chyba zupenie inna historia...

    A zgadzam sie ze powinna byc pomoc stypendialna - zreszta o tym juz pisalem.
  • Gość: miodek IP: 81.15.189.* 24.07.03, 01:51
    Poprawnie należy pisać "umiem" i "rozumiem". Zobacz np. w Słowniku Poprawnej Polszczyzny. (Uczył Marcin Marcina...)
  • Gość: sss IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 24.07.03, 19:13
    Nie zostawię biednych w spokoju, bo to chyba o nich najbardziej tu chodzi.
    Jeśli nie oni, to w ogóle nie komentowałabym Twojego wpisu.
    Szlag mnei wcale nie trafia przed monitorem, nie ma powodu. Co mi przeszkadza
    Twoje zdanie? Masz inne poglądy a ja Ci uświadamiam dlaczego.

    Inteligentem dla mnie jest np, mój tata. Jest adwokatem. Mój starszy brat też
    jest inteligentem. Pracuje jako lekarz ze specjalnością pulmonologa. Jedna z
    moich starszych sióstr jest na stażu w Londynie. Dla mnie to są honorowi
    ludzie. Nigdy im nie brakowało pieniędzy a potrafili sie dzielić tym co mają.
    I mnie tez tego zawsze uczyli. No i co ważniejsze, oni skończyli niepłatne
    studia-dali sobie radę. Jak mój ojciec je kończył to były chyba najtrudiejsze
    czasy, studenci bili się o miejsce. Co Ci będę opwiadała, moi rodzice i
    rodzeńswto dało sobie radę na niepłatnych
    A jeśli chodzi o moją szkołe, to chodziłam do niej tylko rok. Czego po roku
    nauki spodziewałeś się. No i uczę się tam przede wszystkim prawa a nie
    przedmiotów ekonomicznych.


    Mówisz, że odchodzę od tematu. Nie, ja wcale nie odchodzę. To Ty nie chcesz
    rozmawiać o ludziach uboższych. Świat byłby piękny, gdyby takich ludzi nie
    było, ale niestety są i nie wolno ich odrzucać.
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 24.07.03, 22:13
    Gość portalu: sss napisał(a):

    > Nie zostawię biednych w spokoju, bo to chyba o nich najbardziej tu chodzi.
    > Jeśli nie oni, to w ogóle nie komentowałabym Twojego wpisu.
    > Szlag mnei wcale nie trafia przed monitorem, nie ma powodu. Co mi
    przeszkadza
    > Twoje zdanie? Masz inne poglądy a ja Ci uświadamiam dlaczego.
    >
    > Inteligentem dla mnie jest np, mój tata. Jest adwokatem. Mój starszy brat
    też
    > jest inteligentem. Pracuje jako lekarz ze specjalnością pulmonologa. Jedna z
    > moich starszych sióstr jest na stażu w Londynie. Dla mnie to są honorowi
    > ludzie. Nigdy im nie brakowało pieniędzy a potrafili sie dzielić tym co
    mają.
    > I mnie tez tego zawsze uczyli. No i co ważniejsze, oni skończyli niepłatne
    > studia-dali sobie radę. Jak mój ojciec je kończył to były chyba
    najtrudiejsze
    > czasy, studenci bili się o miejsce. Co Ci będę opwiadała, moi rodzice i
    > rodzeńswto dało sobie radę na niepłatnych
    > A jeśli chodzi o moją szkołe, to chodziłam do niej tylko rok. Czego po roku
    > nauki spodziewałeś się. No i uczę się tam przede wszystkim prawa a nie
    > przedmiotów ekonomicznych.
    >
    >
    > Mówisz, że odchodzę od tematu. Nie, ja wcale nie odchodzę. To Ty nie chcesz
    > rozmawiać o ludziach uboższych. Świat byłby piękny, gdyby takich ludzi nie
    > było, ale niestety są i nie wolno ich odrzucać.

    Ciesze sie ze Twojej rodzinie sie usdało. zapewne tez znaja swoja wartosc i
    potrafia cenic swoje umiejetnosci. Dobrze ze sa honorowi i ze potrafia sie
    dzielic z ubozszymi..
    Zapewne tez Cie uczyli aby sie liczyc z innymi pogladami a nie krytykowac je
    za wszelka cene prawda?
    No w sumie tata adwokat, brat lekarz siostra w Londynie.. wiesz moj tata jest
    byłym gornikiem a mama głowna ksiegowa... w kazdym razie teraz sie dorobili
    pomimo ze moj ojeciec jest z zawodowym wyksztalceniem. I nie mow prosze,z e
    Twojemu ojcu bylo trudno - bo on zyl w czasach kiedy ludzie bili sie o
    studia.. moj nie mial pieniedzy zeby sobie pozwolic na bezplatne studia.
    Zreszta moja matka takze - konczyla studia wyzsze w zeszlym roku. Do tej pory
    zapiaprzali na chleb aby strzelalo - i chwala im za to, ze teraz sie dorobili
    i ze zdazyli zanim sie zestarzeli.
    I jeszcze jedno z tego co piszesz to twoja rodizna miala calkiem inny start -
    z calkiem innego poziomu bez porownania..
    a co do ludzi honoru... uwazam, ze my tez mamy honor i wiele go posiadamy - bo
    my umiemy doceniac to co zdobylismy ciezka praca...
    Natomiast studia kiedys- a studia teraz to zupelnie co innego. I tez nie masz
    prawa porownywac lat PRL-u ktorych zupelnie nie znasz z tym co jest teraz..
    Dlatego wiele przemawia za tym aby studia byly platne. Skoro na zachodzie moga
    byc platne u nas tez moga... a zapewne sie poprawi poziom...
  • Gość: sss IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 24.07.03, 23:02
    W Aeryce są inne zarobki, tam w ogóle życie wygląda całkiem inaczej niż w
    Polsce. Chciecie zamieniać Polsę w USA? Przeciez my im nawet do pięt nie
    dorastamy. A jak tak bardzo Wam zależy, żeby się do nich upodobnić to może
    zaczniemy od innych reform.
    Popatrz nawet na przeciętną rodzinę z dwojgiem dzieci. Gdyby im przyszło wydać
    40.000 tys. na studia dla jednego dziecka i 40.000 dla drugiego, to skąd oni
    wezmą tyle pieniędzy? Także, juz teraz nie stoje tylko po stronie samych ludzi
    ubogich ale także przeciętnych rodzin.
    Jeśli chcemy się upodobnić do Stanów, zacznijmy reformy od tego, żeby
    podwyższyć zarobki.
  • Gość: OO7 IP: 80.51.255.* 24.07.03, 22:04
    bardzo dobre rozwiązanie, powinno być tak jak w USA, Polski budżet już dużo
    takich obciazeń nie wytrzyma. Tzw. socjal u nas jest największy w całej
    Europie !
  • Gość: sss IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 25.07.03, 14:38
    I chciałam jeszcze zaznaczyć, że za czasów moich rodziców, wcale ni ebyło
    ławtiej zrobić studiów. Mało osób decydowało się, żeby je skończyć, bo pracę
    nawet bez nich mieli.
    Teraz nawet w bankach sprzątaczki sa po studiach.
  • Gość: J. IP: 80.51.255.* 28.07.03, 23:34
    bardzo dobre rzowiązanie - może wtedy co poniektórzy studenci zaczeli by studia
    traktować powarzniej !
  • Gość: J. IP: 80.51.255.* 28.07.03, 23:35
    Gość portalu: J. napisał(a):

    > bardzo dobre rzowiązanie - może wtedy co poniektórzy studenci zaczeli by
    studia
    >
    > traktować powarzniej !

    przepraszam nie powarzniej tylko poważniej
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 29.07.03, 14:59
    Gość portalu: J. napisał(a):

    > Gość portalu: J. napisał(a):
    >
    > > bardzo dobre rzowiązanie - może wtedy co poniektórzy studenci zaczeli by
    > studia
    > >
    > > traktować powarzniej !
    >
    > przepraszam nie powarzniej tylko poważniej

    Tez uwazam, ze to rozwiazałoby ten praoblem. Ludzie by bardziej szanowali to
    co robia..
  • Gość: sss IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 29.07.03, 19:23
    To złe rozwiązanie. Jeśli studia będą płatne, studiować będą tylko bogaci.
    Studia bezpłatne są lepsze dlatego, że ludziom bardziej zależy na tym, aby
    zaoszczędzić. Nie chcąc płacić za naukę, nie będą olewali wykładów w
    niepłatnych uczelniach. Czy tam nie może być? MOŻE.
  • Gość: Marcin IP: *.gze.pl / 192.168.1.* 30.07.03, 16:13
    Gość portalu: sss napisał(a):

    > To złe rozwiązanie. Jeśli studia będą płatne, studiować będą tylko bogaci.
    > Studia bezpłatne są lepsze dlatego, że ludziom bardziej zależy na tym, aby
    > zaoszczędzić. Nie chcąc płacić za naukę, nie będą olewali wykładów w
    > niepłatnych uczelniach. Czy tam nie może być? MOŻE.

    Ty sie guzik znasz... studuja i tak najbogasi i koniec. Poczytaj troszke gazet
    a sie sama przekonasz...
  • Gość: nauczycielka IP: *.lanserwis.net.pl 30.07.03, 16:48
    SSS, ludzie bardziej szanuja to,za co zapłaca z własnej kieszeni.I zwykle wtedy
    sa bardziej wymagajacy, ba nawet wybredni niz wtedy, gdy dostają darmoche. Np.
    kosmetyczka w ramach reklamy robi Ci darmowy makijaż, nie przypada Ci za bardzo
    do gustu, ale grzecznośc nakazuje podziekować.Inaczej by sprawa wyglądała jakby
    trzeba jeszcze za to zapłacić. A wracając do sedna sprawy: "bezpłatni" studenci
    wymiguja się od wykładów jak tylko mogą, tylko w sposób bardziej cywilizowany
    (wyrafinowany), niż zwykła ucieczka z wykładu: dni rektorskie, godziny
    rektorskie sa często, gęsto ogłaszane z inicjatywy własnie samorządu
    studenckiego, nie wspominając o bezpośrednim załatwianiu z prowadzącym: a bo
    swieta za pasem i musimy jechać do domu, za górami, za lasami i bardzo prosimy
    pana psora itp. itd. I to jest karygodne. Możesz zrezygnowac z usługi
    edukacyjnej, jeżeli za nią zapłacisz z własnej kieszeni, ale na państwowej myśl
    po obywatelsku..
  • Gość: sss IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 30.07.03, 20:34
    W takim razie dojdzie do tego, że będzie też można wykupić sobie zaliczony
    egzanim. Już tak czasami się zdarza. Szkoda, że nieliczni maja klapki na
    oczach i zaborczo bronią zdania, że na WSiZ-ie nie było takich przekrętów...
  • Gość: Analityk IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.03, 21:20
    Dziwne w tej dyskusji materii pomieszanie. W Polsce nie ma prostego podziału na
    dobre uczelnie państwowe /Komisja Akredytacyjna negatywnie ocenia kierunki
    nawet na renomowanych uniwersytetach/ i złe niepubliczne. Chęć szybkiego
    zwiększenia liczby studentów doprowadziła do obniżenia wymagań formalnych przy
    uzyskiwaniu tytułu licencjata i stąd tyle nieporozumień. Mogą go otrzymać:
    - absolwenci kolegiów nauczycielskich pod patronatem szkół wyższych
    - absolwenci państwowych wyższych szkół zawodowych / dwóch samodzielnych
    pracowników na drugim etacie w ramach specjalności/
    - absolwenci wyższych szkół zawodowych niepublicznych /czterech pracowników
    samodzielnych na drugim etacie/.
    Na szczęście poziom wyrównuje się przy studiach magisterskich: 8 samodzielnych
    pracowników na pierwszym etacie.
    Przy tylu poziomach zdobywania tytułu licencjata musi wystąpić zjawisko
    obniżenia poziomu studiów.
    Sprawę odpłatności załatwiałby bon edukacyjny. Ale wprowadzenie odpłatnych
    studiów dziennych na uczelniach państwowych wymagałoby zmiany konstytucji. A na
    to - może poza PO - nie zgodzą sie partie parlamentarne.
    Co nie znaczy, że nie warto dyskutować. WARTO!
  • Gość: Harry IP: 207.44.154.* 31.07.03, 01:14
    Pytanie podstawowe. Kto do tego zwiększenia liczby
    studentów w Polsce doprowadził? Otóż kolejno następujące
    po sobie rządy. Dzisiaj Pani Minister chwali się że
    stopień skolaryzacji wzrósł z 13.4% do 43%.

    Co to oznacza? Ano to, że kiedyś na studia różnego
    rodzaju autoramentu przyjmowano wyłacznie kandydatów
    najlepszych. Dzisiaj przyjmuje się dobrych, średnich i
    także tych poniżej tego poziomu. Efekt tego jest taki, że
    niezależnie czy studia będą płatne czy nie, to jest grupa
    ludzi świadomych potrzeby uzyskania rzetelnej wiedzy,
    która będzie przydatna im w przyszłym życiu zawodowym,
    jak również i taka, dla których nieważna jest wiedza, bo
    liczy się tylko papier. Niestety realia są takie, że ta
    druga grupa jest zdecydowanie bardziej liczna na studia
    płatnych. Wielu bowiem delikwentów uważa i głosi to wszem
    i wobec, że skoro zapacili to powinni dostać. Ale to
    tylko statystyka, a nie reguła.

    Moim zdaniem, w świetle powyższych stwierdzeń, to wiara w
    to, że BON EDUKACYJNY, uzdrowi sytuację, jest równie
    naiwna, jak wiara w świetlaną przyszłość systemu, który
    nam chwalebnie szereg lat temu zniknął! Nie uzdrowi!

    A cały system edukacyjny wymaga gruntownej naprawy i
    wyeliminowania szeregu patologicznych sytuacji. Jedną z
    nich jest tzw. "wieloetatowość" Kuriozum występujące
    tylko w najaśniejszej naszej RzP-litej. Bo w jakim innym
    kraju pracodawca, w respekcie prawa, ma obowiązek
    zatrudniania u siebie pracowników (czyt. PROFESORÓW),
    którzy działają na jego szkodę, prowadząc konkurencyjną
    działalność po drugiej stronie ulicy.

    Tych problemów jest znacznie więcej. A wszystkie one w
    końcu przekładają się w efekcie finalnym, na fakt
    przenoszenia kosztów edukacji na barki społeczeństwa!
  • Gość: nauczycielka IP: *.lanserwis.net.pl 31.07.03, 08:56
    Harry,dokładnie takie same mam przemyslenia. Kiedyś, kiedy liczba miejsc na
    studiach była ograniczona, profesorowie pracowali na jednym etacie, na studia
    dostawali sie najlepsi (pewnie, że dzieci towarzyszy jakies tam preferencje
    miały).Były tez studia zaoczne,wieczorowe,bezpłatne,ale trzeba było zdac
    konkursowy egzamin.Z racji wieku, znam wiele osób, które wtedy nie zdały
    egzaminów, a dzisiaj po latach,skończyły studia płatne.Jak to wytłumaczyć
    inaczej niż obniżeniem wymagań (bo chyba nikt rozsądny nie powie,że w wieku lat
    30, 40 i wiecej,po latach przerwy łatwiej przyswaja się wiedze z jakiejkolwiek
    dziedziny). A drugi problem, jaki poruszyłeś to praca na kilku etatach,
    prowadzenie dziesiatek, jeżeli nie setek prac licencjackich, magisterskich. Cos
    o tym wiem, bo było mi dane niestety doswiadczyc jak wyglądaja dzisiaj studia
    zaoczne (podyplomowe). Zajęcia prowadził profesor, który miał habilitacje, ale
    z zupełnie innej specjalności, a mówił często na tematy dowolne: na jakiej
    konferencji był, jak studenci zdawali egzaminy, jak go zaprosili, no i jakos
    wypełniał sie czas wykładu. Sądze, że to przypadek nieodosobniony. Studenci
    nie przeszkadza Wam, że wasi profesorowie, lataja , z wywieszonym językiem, z
    jednej uczelni na druga,spóźniaja sie, skracaja wykłady,rzadko kiedy ich mozna
    uswiadczyć na uczelni,gdzie studiujecie,że w waszej pracy dyplomowej jest mało
    lub wcale poprawek (bo nikt jej nie czytał). Jeżeli nie przeszkadza, to znaczy
    że wcale wam nie zalezy na wiedzy tylko na papierku.
  • Gość: Analityk IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.03, 09:07
    Miotamy się między modelem amerykańskim wyższej uczelni, gdzie to szkola
    zapewnia fundusze naształcenie, a modelem europejskim, gdzie państwo w części
    finansuje szkolnictwo wyższe. Oczywiście, dla jasności sprawy, przedstawiam
    sytuacje modelowe.
    Rządzącym łatwiej przerzucić koszt kształcenia na barki studentów, dlatego
    takie ułatwienia przy zakładaniu uczelni niepublicznych. Ale już widać, że i tu
    zaczynają się procesy sanacji. Studenci studiów dziennych na uczelniach
    niepublicznych otrzymują stypendia socjalne. Projektuje się objęcie takimi
    stypendiami studentów zaocznych. To byłoby wyrównywanie szans edukacyjnych.
    Poziom kształcenia oceni Państwowa Komisja Akredytacyjna.W jej pracy jest
    jednak pewien mankament: powinna najpierw oceniać uczelnie niepubliczne o
    najsłabszej kadrze!
    Wtedy chałturników naukowych szybko by wyeliminowano.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka