Dodaj do ulubionych

jaki los czeka ścianę wschoidnią - przeczytajcie

07.02.08, 22:41
www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4898051.html
wyjatkowe kurestwo.
wstęp: "Dlaczego cały kraj ma być równo rozwinięty i równie
zagęszczony? Dlaczego Polska wschodnia ma nie być bardziej pusta? -
profesor Grzegorz Gorzelak. Oczywiście że z Warszawy (przy okazji
dowiecie się że o naszym dobrobycie zadecyduje ilosć mostów na Wiśle
i o tym że byliśmy pod zaborem chyba rosyjskim, w przeciwieństwie do
jakiegoś "dobrego" zaboru pod jaki podlegała Warszawa.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Prześmiewca IP: *.centertel.pl 07.02.08, 23:47
    Wizjonerów u nas nie brakuje, wiem czym się kierują.
    Żadne wyprowadzenie ludzi z Podkarpacia szanowny profesorku nie wchodzi
    w rachubę, przekonasz się o tym w następnych latach.
  • Gość: Lysy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 09:22
    > Żadne wyprowadzenie ludzi z Podkarpacia szanowny profesorku nie wchodzi
    > w rachubę, przekonasz się o tym w następnych latach.

    nie wiem co rozumiesz, przez "wyprowadzenie", ale fakty są takie, że ludzie stąd
    wyjeżdżają. Zwłaszcza ludzie zdolni i ambitni. Dlaczego? to chyba oczywiste. Tak
    jest i tak będzie, możemy się na to obrazić, ale to niewiele zmieni. Podobnie
    jak jad frustratów typu olias.
  • Gość: art deco IP: *.psilon.pl 08.02.08, 09:31
    wyjeżdżają, przyjeżdżają, ot zycie
  • Gość: Lysy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 10:23
    > wyjeżdżają, przyjeżdżają, ot zycie

    niestety często jest tak, że wyjeżdżają lepiej wykształceni, ambitniejsi z
    Rzeszowa, a przyjeżdżają ludzie z dalszych zakątków podkarpacia.
  • Gość: art deco IP: *.psilon.pl 08.02.08, 12:49
    ten co przyjeżdża z podkarpackiej prowincji jest gorszy ? głupszy ?
    Bez przesady jakoś nie widzę potencjału w tych doskonale rzeszowsko
    wykształconych a widze w tych co przyjeżdzają do rzeszowa

    alebowiem standardowy i rodowity rzeszowianin jedno potrafi
    doskonale, marudzić
  • Gość: Lysy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 13:46
    > ten co przyjeżdża z podkarpackiej prowincji jest gorszy ? głupszy ?
    > Bez przesady jakoś nie widzę potencjału w tych doskonale rzeszowsko
    > wykształconych a widze w tych co przyjeżdzają do rzeszowa

    nie widzisz, bo ci co mieli potencjał już w większości stad wyjechali ;)
  • Gość: Lysy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 09:02
    > wyjatkowe kurestwo.

    jeżeli już to ku..two ;)

    > profesor Grzegorz Gorzelak. Oczywiście że z Warszawy

    czy poza druzgoczącym zarzutem, że gość jest z Warszawy ; ) możesz napisać co
    jest tym "kurestwem"? ;)

  • Gość: konrad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 10:43
    Podkarpacie i cała ściana wschodnia ma być skansenem UE.
    Zblazowana młodzież warszawki chce szukać na podkarpaciu ,,szkoły
    przetrwania,,jak najmniej objawów cywilizacji tylko dzikie tereny
    będące ostoją wilka.
  • Gość: Lysy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 11:03
    > Podkarpacie i cała ściana wschodnia ma być skansenem UE.

    Niemcy Wschodnie po zjednoczeniu nie mialy byc skansenem. Władowano tam
    gigantyczną kasę, wybudowano (zamiast o tym gadać latami jak w Polsce) drogi
    itp. I co? jajco.
    Jak ktoś lepiej się poczuje wmawiając sobie, że ściana wschodnia jest super,
    tylko ta warszawka przeszkadza, to jego sprawa. Fakty są inne.
  • Gość: Mikael IP: *.wsiz.rzeszow.pl 08.02.08, 11:14
    Fakty są takie palancie że to ten "zacofany" Rzeszów ma 5%
    bezrobocia, Dolinę Lotniczą, Asseco Poland (największa firma
    informatyczna w kraju), w przygotowaniu park naukowo-technologiczny
    i to wszystko mimo 80-letniego gnojenia i wręcz okupowania tego
    regionu przez kolejne polskie rządy. Natomiast "nowoczesne
    technologie na zachodzie kraju" to chyba te upadające od 20 lat
    stocznie, huty, kopalnie i inny syf do którego wszyscy Polacy także
    ci z Rzeszowa muszą dopłacać od 20 lat. Nie kompromituj się,
    wschodnie Niemcy to inna mentalność, socjal, marazm społeczny i 20%
    bezrobocia, zupelnie jak... otóż to, w lubuskim i
    zachodniopomorskim, zagłębiach PGRów.
  • Gość: Lysy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 12:27
    > Fakty są takie palancie

    :)
    kolejny raz się potwierdza, że jak się nie ma nic do powiedzenia, to zawsze
    zostaje agresja.

    >Rzeszów ma 5% bezrobocia

    i 95% "robocia" jednymi z najniższych zarobkami w kraju

    > Dolinę Lotniczą, Asseco Poland (największa firma
    > informatyczna w kraju)

    asseco placi ludziom po 1.5 zl. nietrudno znalezc informacje ile zarabiaja
    informatycy w duzych miastach w Polsce. Wiesz o ogole cokolwiek o tej firmie
    poza informacjami marketingowymi?

    > w przygotowaniu park naukowo-technologiczny

    :)

    > i to wszystko mimo 80-letniego gnojenia i wręcz okupowania tego
    > regionu przez kolejne polskie rządy.

    i przez masonerię, cyklistów itp. ;)

    > Natomiast "nowoczesne
    > technologie na zachodzie kraju" to chyba te upadające od 20 lat
    > stocznie, huty, kopalnie i inny syf do którego wszyscy Polacy także
    > ci z Rzeszowa muszą dopłacać od 20 lat.

    może ustalmy o czym konkretnie mówimy. Fajnie wyjąć sobie jedną czy dwie
    prosperujące firmy w Rzeszowie, a na "zachodzie" kopalnie. Bardzo
    reprezentatywne porównanie ;) Bo oczywiście na zachodzie nie ma żadnej
    nowoczesnej firmy, są tylko kopalnie i huty (zresztą kopalnie AFAIK mają się
    ostatnio nieźle), natomiast w Rzeszowie co druga ulica to firma typu asseco.
    I do podkarpacia nikt nie dopłaca, bo przecież każdy rolnik (a tych tu sporo)
    płaci normalnie podatki i ubiezpieczenia a nie KRUS itp. ;)

    > Nie kompromituj się,

    jak na razie to Ty to robisz.

    > wschodnie Niemcy to inna mentalność, socjal, marazm społeczny i 20%
    > bezrobocia, zupelnie jak... otóż to, w lubuskim i
    > zachodniopomorskim, zagłębiach PGRów.

    nie wiem skąd porównanie do lubuskiego czy zachodniopomorskiego.
    Dyskutujemy chyba o artykule, tam jest mowa o dużych ośrodkach.
    Na mnie jakoś porównania do popegerowskiej wsi wrażenia nie robią, ale to może
    kwestia ambicji i skali odniesienia ;)

  • mikael20 08.02.08, 14:13
    Są dwie możliwości.

    1. Nie znalazleś pracy w Rzeszowie i nie potrafiles odnieść tu
    sukcesu zawodowego, a teraz wyżywasz się na tym mieście;
    2. Jesteś z któregoś z tych PGR-owskich miasteczek na "zachodzie"
    kraju i jak większość ich mieszkańców chcesz udowodnić swą wyższość
    ludziom ze wschodu.

    Nieraz na "zachodzie" widzialem ludzi którzy mieszkali w sypiących
    się domach, chodzili w starych ubraniach, robili zakupy w
    najtańszych sklepach, ale byli przekonani że "i tak są bogaci w
    porównaniu do tej biedoty ze wschodu".

    I mam pytanie - czy wiesz moze czemu ten "geniusz" Gorzelak i GW
    zawsze zestawiają te "metropolie" ze wschodem kraju, a nie zauważają
    że na zachodzie też jest mnóstwo prowincjonalnych miasteczek i wsi?
    Generalnie z tych bredni można wywnioskować że na zachodzie kraju
    wszyscy żyją w metropoliach, a na wschodzie na wsiach i zajmują się
    mleczarstwem.
  • Gość: Lysy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 15:09
    > Są dwie możliwości.

    jest trzecia (te dwie które podałeś to pudła). Mieszkałem przez parę lat w
    innych miejscach i mam porównanie.

    > I mam pytanie - czy wiesz moze czemu ten "geniusz" Gorzelak i GW
    > zawsze zestawiają te "metropolie" ze wschodem kraju, a nie zauważają
    > że na zachodzie też jest mnóstwo prowincjonalnych miasteczek i wsi?

    to nie do mnie pytanie. Ja tego artykułu tak nie odbieram. Moim zdaniem to jest
    raczej zestawienie metropolii z resztą kraju.
    Jest np: "Ponadto powinniśmy pomagać regionom, które sobie nie radzą, bo albo
    nie ma u nich metropolii - jak wschodnia Polska i środkowe Pomorze, albo są tak
    zniszczone - jak aglomeracja katowicka - że mają małe szanse na samodzielny
    rozwój." więc masz nawet swoje pomorze.
    Może wreszcie ktoś napisze z czym konkretnie w wypowiedzi tego człowieka się nie
    zgadza, bo mam wrażenie, że poza emocjami nie ma tutaj konkretnych zarzutów.

  • mikael20 08.02.08, 15:44
    Ja powiem Ci z czym się nie zgadzam. Dokładnie chodzi mi o tą
    hipokryzję - Polska weszła do UE i bierze garściami kasę na rozmaite
    programy rozwojowe i wszyscy uważają że jest super bo biednemu
    krajowi należy pomagać w rozwoju. A hipokryzją jest to, że zupełnie
    inną politykę stosuje Polska jako kraj wobec uboższych (przynajmniej
    statystycznie) regionów. Jeśli rzeczywiście nie ma sensu dotować
    prowincji tylko metropolie, to po jaką cholerę Polska w ogóle bierze
    jakąś kasę? Niech odda to i przeznaczy na rozwój Londynu czy Paryża -
    wtedy te miasta rozwiną się jeszcze bardziej i pomogą Polsce.
    Przecież to jest taka logika. Polska jest biedna głównie dlatego że
    od lat dotuje się niemal wyłącznie zachodnie regiony, w których
    mieszka głównie przesiedlona holota zza Buga która czeka tylko na
    zasiłki (nie bez powodu mają tam najwyższy wskaźnik bezrobocia), a
    cały kraj dotuje ich kopalnie, huty, stocznie i inne stare zakłady.
    No i poza tym są tam takie "nowoczesne inwestycje" jak LG czy Sharp -
    rok temu czytałem o harówie u Chińczyka za 600 zł netto (Sharp pod
    Toruniem). Błędem jest to że nie dostrzega się potencjału
    Podkarpacia. Bo tu ludzie potrafią brać sprawy w swoje ręce i
    działać. Gdy na takim durnym Śląsku pada jakiś zakład, wtedy
    pracownicy albo jadą robić rozróbę w Warszawie, albo zajmują się
    zbieraniem złomu. U nas w takiej sytuacji ludzie albo jadą za
    granicę i tam zarabiają (tradycja od ponad 100 lat) albo biorą
    sprawy w swoje ręce i zakładają firmę. Znam wielu takich ludzi i
    uważam że to właśnie my jesteśmy lepszą i bardziej wartościową
    częścią kraju.
  • Gość: Lysy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 10:37
    ok, idzmy dalej Twoim rozumowaniem. W takim razie przestanmy inwestowac w
    Rzeszowie, a zacznijmy np. w Sanoku. Przeciez tam jest biedniej, a ma byc rowny
    rozwoj. Prawie kazdy na tym forum zgodzi sie, ze Rzeszow ma byc motorem rozwoju
    regionu, ale odrzuca takie samo rozumowanie w skali kraju (czyli inwestowanie w
    glowne osrodki).

    Jak to co piszesz o hutach czy kopalniach ma sie do glownych metropolii? Co to
    ma wspólnego z koncepcją rozwoju przedstawioną w artykule? Obawiam sie, ze
    uprawiasz zwykła demagogie.
  • mjot1 09.02.08, 09:12
    Oni i my. My tak bardzo chcemy a oni nie chcą nam dać. A nam się
    przecie należy.
    Zadziwiająca jest ta bezgraniczna wiara w cudowną moc pieniądza.
    Rozejrzyjmy się wokół. Czy tu cokolwiek może się zmienić?
    Przecie tu zamieszkuje społeczność wyrobników, wiecznych
    gastarbeiterów.
    Stąd wyjeżdża się w świat by zarobić a następnie cały ten grosz jest
    przeżerany.
    Tu się nie inwestuje, tu zarzynając siebie i rodzinę
    wszystko „pakuje się” w budowę domu ponad miarę i na pokaz.
    Tak jest w skali mikro tak jest i w makro. Tak myślą i postępują
    zwykli tubylcy jak i wybrańcy tej społeczności.
    Przecie obecnie płynący unijny grosz jest na bieżąco przejadany.
    Te wszystkie zadania i programy szumnie nazywane inwestycjami to
    nadal „konsumpcja” i generowanie kosztów. Buduje się a raczej
    remontuje drogi i jakieś kanalizacje, na których utrzymanie
    potrzebny będzie konkretny pieniądz. Czy o tym się myśli? Czy jest w
    planach (marzeniach) jakakolwiek prawdziwa inwestycja, która w
    efekcie przynosiłaby dochody?
    Tu grosz wydaje się dla samego wydawania. Najważniejsze by wydać jak
    najwięcej i jak najszybciej. Po nas choćby potop.
    Tu jedyne, co się rozwija to handel i usługi, czyli drenaż kieszeni
    sąsiada i nabijanie kabzy wytwórcom gdzieś tam...
    Nie jest prawdą, że wystarczy sypnąć szmalem a kraina ta cudownie
    się odmieni i zacznie nadawać ton reszcie świata.
    Wszak były już próby takie czynione. W tereny te wpompowano spory
    grosz. Powstał COP. I co? Zmieniło się cokolwiek?
    Tu prostą sprawę załatwia się latami, bo myślenie społeczne, wspólne
    jest tu obce.
    Społeczność ta wierzy święcie, że jest „prawicowym zagłębiem”.
    Zapytajcie, co ci prawomyślni dzielni ludzie sądzą o reprywatyzacji.
    Tu każdy, kto odróżnia się od szarej masy nieudaczników jest
    automatycznie uznany za żyda, komunistę, imperialistę krwiopijcę lub
    w najlepszym wypadku za złodzieja.

    Najniższe ukłony!
    Złośliwy M.J.
  • Gość: Michał IP: 212.180.147.* 09.02.08, 11:59
    > Wszak były już próby takie czynione. W tereny te wpompowano spory
    > grosz. Powstał COP. I co? Zmieniło się cokolwiek?

    Co się zmieniło? Jeżeli nie pamiętasz z historii to Ci przypomnę, że tylko w
    obecnym podkarpackim powstały: WSK Rzeszów (dzisiaj chluba Rzeszowa), huta i
    zakłady zbrojeniowe a dookoła nowe miasto które nazwano Stalowa Wola, fabryka
    kauczuku, opon, farb w Dębicy - dziś Stomil to jedna z największych fabryk w
    Polsce, PZL Mielec, dzisiejszy Dezamet w Nowej Dębie, zakłady chemiczne w Nowej
    Sarzynie.
    Gdyby nie COP to prawdopodobnie wyglądalibyśmy dzisiaj jak województwo
    "środkowopomorskie".
  • Gość: WR IP: *.tkdami.net 13.02.08, 00:11
    Bajeczki min. Bieńkowskiej o tym, że bogate miasta kiedyś pociągną
    biednych dowodzą tylko, że blondynka nie powinna nigdy zostawać
    ministrem. Owszem bardzo to jest poprawne politycznie ale niestety
    bardzo szkodliwe dla kraju.
    A co do wypowiedzi prof. Gorzelaka to przykro jest mi to mówić ale
    zwyczajna uczciwość jest u elit naukowych z UW bardzo rzadką cechą.
    Niedawno prof. Kulesza (również z UW) z furią zaatakował samą myśl
    wyłączenia Warszawy z Woj. Mazowieckiego bo... straciłaby przebogata
    stolica. Tu bowiem wg Kuleszy powinna wciąż panować sytuacja, że
    warszawka ukrywać będzie swoje bogactwo w mazowieckiej biedzie,
    oszukiwać statystykę, zabierać nienależne fundusze europejskie (sama
    Warszawa już dawno przekroczyła magiczny wskaźnik 75% średniej
    unijnej powyżej której pomoc UE nie należy się), płacić zaniżone
    janosikowe itd. itd. W tym przypadku również mówi się, że rozwinięta
    Warszawa pomoże kiedyś biednym czyli kiedy? Jak będzie bogatsza 10X,
    100X, 1000X? A przecież wszyscy wiemy, że nie nastapi to nigdy bo
    pazerność bogatych nigdy nie zostaje zaspokojona. Szkoda tylko, że
    warszawscy zwolennicy nie pomagania biedniejszym nie sięgną do
    swojego ulubionego przedmiotu - historii i nie zwrócą uwagi jak to
    cały kraj pomagał biednej po wojnie Warszawie. Wtedy istniał
    Społeczny Fundusz Odbudowy Stolicy na który WSZYSCY Polacy wpłacając
    pomagali Warszawie. Wówczas nikt nie mówił pomóżcie sobie sami albo
    pozwólcie się zaorać tylko pomagali. A teraz wykarmiony wilk kąsa
    rękę która go karmiła. Taka to podwójna moralność kieruje nawet
    elitą profesorską największego uniwersytetu w Polsce.
    Z takimi ultraliberalnymi poglądami na kraj prof. Gorzelak, prof.
    Kulesza powinni czym prędzej wyjechać do republik bananowych bo u
    nas w Polsce stają się jedynie szkodnikami.
  • Gość: Lysy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.08, 09:29
    > Bajeczki min. Bieńkowskiej o tym, że bogate miasta kiedyś pociągną
    > biednych dowodzą tylko, że blondynka nie powinna nigdy zostawać
    > ministrem

    ale bogaty Rzeszow pociagnie biegne podkarpacie. Prawda? ;)

    > A co do wypowiedzi prof. Gorzelaka to przykro jest mi to mówić ale
    > zwyczajna uczciwość jest u elit naukowych z UW bardzo rzadką cechą.

    uuuu, kompleksy wala na kilka kilometrow z tej wypowiedzi ;)
  • Gość: WR IP: *.tkdami.net 13.02.08, 12:10
    I tu akurat się z Tobą zgadzam: Rzeszów powinien pociągnąć w rozwoju
    biedne podkarpacie. Jeśli nie - po okresie rozliczeniowym powinno
    nastąpić przekierowanie środków na "biedne podkarpacie".
    A co do kompleksów to nie przypinaj łatek Lysy ale miej argumenty,
    które mogłyby przekonać nas, że nie mamy racji.
    Cały cywilizowany świat, czego przejawem jest polityka spójności UE
    opiera się na zasadzie solidaryzmu wspomagającego w rozwoju tych co
    zostają z tyłu. Tylko w Polsce wyhodowano jakieś ultraliberalne
    monstra (a może raczej nieuczciwych dziennikarzy, polityków,
    naukowców) hołdujących zasadom: świat jest tylko dla silnych i
    bogatych a biednych i słabych należy wykorzystać z czego tylko się
    da i zniszczyć. Tylko, że państwa, regiony hiołdujące tym zasadom
    niejednokrotnie drogo płaciły za niesprawiedliwość i cofały się w
    rozwoju o całe dziesięciolecia.
  • Gość: Lysy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.08, 12:42
    > I tu akurat się z Tobą zgadzam: Rzeszów powinien pociągnąć w rozwoju
    > biedne podkarpacie.

    to czym rozni sie takie rozumowanie od rozumowania, w ktorym kilka najwiekszych
    miast w Polsce ma pociagnac reszte kraju? Poza oczywistym, ze Rzeszow do tych
    miast nie nalezy i to jest nasz problem

    > A co do kompleksów to nie przypinaj łatek Lysy ale miej argumenty,

    ja mam miec argumenty? Przeciwko czemu? Przeciwko tekstom o "Warszawce" o
    uczciwosci elit w UW czy moze o blondynkach? ;)
    to tak a propos etykiet ;)

    > Cały cywilizowany świat, czego przejawem jest polityka spójności UE
    > opiera się na zasadzie solidaryzmu wspomagającego w rozwoju tych co
    > zostają z tyłu.

    moze jakies przyklady krajow gdzie udalo sie uzyskac wszedzie jednakowy (i
    wysoki!) rozwoj? Bardzo latwo jest uzyskac rownomierny rozwoj na niskim poziomie ;)
    Ludzie popatrzcie co sie tutaj dzieje! Nikt kto ma minimum poczucia jakiejs
    gospodarnosci nie bedzie ladowal kasy w te okolice. Bo jakie tego sa efekty?
    Kurde, autobus za 2 mln na lotnisku? Przeciez to sa zarty. Wez sobie porownaj to
    np. do tego co sie dzieje np. we Wroclawiu, np europejski instytut
    technologiczny (czy jakos tak). Przeciez to jest zupelnie inny swiat. Niech sie
    przynajmnie tam cos uda. Tak, zabrac tym popapranym dyletantom kase i dac
    ludziom, ktorzy umieja cos z tego zrobic. Niestety, koldra jest za krotka zeby
    przykryc wszystko, wiec niech zakrywa przynajmniej tam, gdzie to jest sensowne.


  • kmd_rohan 13.02.08, 13:51
    > to czym rozni sie takie rozumowanie od rozumowania, w ktorym kilka
    najwiekszych miast w Polsce ma pociagnac reszte kraju? Poza
    > oczywistym, ze Rzeszow do tych miast nie nalezy i to jest nasz
    > problem.

    Różnica jest choćby taka, że człowiek zs Strzyżowa nie będzie
    dojeżdżał do pracy do Wrocławia, jak równiez do tegoż Wrocławia nie
    będzie jeździł zarobionych pieniędzy wydawać.

    > Ludzie popatrzcie co sie tutaj dzieje! Nikt kto ma minimum
    poczucia jakiejs
    > gospodarnosci nie bedzie ladowal kasy w te okolice.

    Bo?

    > Bo jakie tego sa efekty?
    > Kurde, autobus za 2 mln na lotnisku? Przeciez to sa zarty.

    Jeden autobus, który nie przewozi pasażerów, z powodu blokowania
    przez władze PPL (gdzie urzedujące, no gdzie?) wszelkiej inicjatywy
    w sprawie lotniska w Jasionce, stawiasz za przykład
    niegospodarności?

    > Wez sobie porownaj to
    > np. do tego co sie dzieje np. we Wroclawiu, np europejski instytut
    > technologiczny (czy jakos tak).

    Proszę, jako obeznany. Wrocławski Instytut Jakośtak. :D

    > Przeciez to jest zupelnie inny swiat. Niech sie
    > przynajmnie tam cos uda. Tak, zabrac tym popapranym dyletantom
    > kase i dac ludziom, ktorzy umieja cos z tego zrobic.

    No! Na przykład promocja Expo wyszła Wrocławiowi p
    [rzeprofesjonalnie. Te High-Ent_Tech. długopisy! Wymiotły
    konkurentów z ich badziewnymi laptopami!

    > Niestety, koldra jest za krotka zeby
    > przykryc wszystko, wiec niech zakrywa przynajmniej tam, gdzie to
    > jest sensowne.

    A o tym, gdzie wydać pieniądze sensownie, bedzie jak za Gmułki
    decydowało KC kolejnej rządzącej partii.
    Dziękujemy Wam Towarzyszu "Lysy", za słowa słusznej krytyki pod
    adresem określonych kół, które sypią piach w tryby i wsadzają koła w
    szprychy parowozu postępu, jakim niewątpliwie jest Stolyca.
  • Gość: Lysy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.08, 14:24
    > > to czym rozni sie takie rozumowanie od rozumowania, w ktorym kilka
    > najwiekszych miast w Polsce ma pociagnac reszte kraju? Poza
    > > oczywistym, ze Rzeszow do tych miast nie nalezy i to jest nasz
    > > problem.
    >
    > Różnica jest choćby taka, że człowiek zs Strzyżowa nie będzie
    > dojeżdżał do pracy do Wrocławia, jak równiez do tegoż Wrocławia nie
    > będzie jeździł zarobionych pieniędzy wydawać.

    a czlowiek z Komanczy/Sanoka/Ustrzyk bedzie dojezdzal do Rzeszowa do pracy? Co
    prawda znam taki przypadek, ale to jednak wyjatek.
    Ja tam wole pracować w Krakowie/Wroclawiu czy Warszawie niż wyjechac z Polski, a
    to tego pewnie doprowadzilaby koncepcja "rownego rozwoju" calego kraju.


    > > Ludzie popatrzcie co sie tutaj dzieje! Nikt kto ma minimum
    > poczucia jakiejs
    > > gospodarnosci nie bedzie ladowal kasy w te okolice.
    >
    > Bo?

    bo:
    1) tutaj roi sie od przypadków, od których cholera bierze. Wstrzymywane
    inwestycje, skrajna wrecz niekometencja ludzi, ktorzy zarzadzaja tymi okolicami
    (naprawde mam podawac przyklady? Autobus to tylko jeden z wielu)
    2) odsylam do artykulu. Ten kraj musi walczyc o inwestycje w dziedzinach
    wysokich techonologii, wiedzy. Tutaj na to nie ma szans, moze za wyjatkiem
    lotnictwa. Gospodarnosc nakazuje inwestowac tam gdzie te szanse sa.

    > > Wez sobie porownaj to
    > > np. do tego co sie dzieje np. we Wroclawiu, np europejski instytut
    > > technologiczny (czy jakos tak).
    >
    > Proszę, jako obeznany. Wrocławski Instytut Jakośtak. :D

    Nie byłem pewny nazwy. Bardzo zabawne i wiele wznoszace do dyskusji ;)

    > No! Na przykład promocja Expo wyszła Wrocławiowi p
    > [rzeprofesjonalnie. Te High-Ent_Tech. długopisy! Wymiotły
    > konkurentów z ich badziewnymi laptopami!

    okazuje się, że EIT we Wrocławiu powstanie. Nie wiadomo tylko czy jeden z
    "węzłów" czy siedziba główna.
    Co do Expo, to przynajmniej trochę świata usłyszało dzięki temu o Wrocławiu i to
    miasto było w ścisłej grupie kilku miast, które walczyły o tę imprezę. My za to
    mamy nasz autobus, albo ulicę Kruczka, albo ekrany albo obniżenie podatku od
    nieruchomości o 1 gr.
    Też było głośno o Rzeszowie ;) Mam nadzieję, że tylko w Polsce :(

    > A o tym, gdzie wydać pieniądze sensownie, bedzie jak za Gmułki
    > decydowało KC kolejnej rządzącej partii.

    Pomyliles idee. Rowno wszystkim - to chyba wlasnie komunizm ;)

    > Dziękujemy Wam Towarzyszu "Lysy", za słowa słusznej krytyki pod
    > adresem określonych kół, które sypią piach w tryby i wsadzają koła w
    > szprychy parowozu postępu, jakim niewątpliwie jest Stolyca.

    kolejny z kompleksem Warszawy?
    A co do parowozu postępu, to i owszem, jeszcze parę lat temu to właśnie Warszawa
    przyciągała większość sensownych inwestycji. W Krakowie, Wrocławiu i innych
    dużych miastach nie działo sie za wiele. To co się teraz dzieje w tych
    miastach na pewno w dużej części jest wynikiem tego, że inwestycje w Warszawie
    okazały się udane.
  • Gość: NM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.08, 14:39
    jałowisko,a co do porównań na skali prowincjonalizmu ... herheheehe Zachód kraju
    z dolnym slaskiem poza Wroclawiem oraz prawie całą Północą wypadają przy nas
    blado. jedzcie, zwiedzajcie, oceniajcie.

    O rozwojowości regionów okołołódzkich,a wiec samego serca Najjaśniejszej przez
    resztkę przyzwoitości nie wspomnę...

    Co do perspektyw szybkiego bogacenia się wszędzie jest do dupy.
  • kmd_rohan 13.02.08, 14:53


    Gość portalu: Lysy napisał(a):

    > > > to czym rozni sie takie rozumowanie od rozumowania, w ktorym
    kilka
    > > najwiekszych miast w Polsce ma pociagnac reszte kraju? Poza
    > > > oczywistym, ze Rzeszow do tych miast nie nalezy i to jest nasz
    > > > problem.
    > >
    > > Różnica jest choćby taka, że człowiek zs Strzyżowa nie będzie
    > > dojeżdżał do pracy do Wrocławia, jak równiez do tegoż Wrocławia
    nie
    > > będzie jeździł zarobionych pieniędzy wydawać.
    >
    > a czlowiek z Komanczy/Sanoka/Ustrzyk bedzie dojezdzal do Rzeszowa
    do pracy? Co
    > prawda znam taki przypadek, ale to jednak wyjatek.
    > Ja tam wole pracować w Krakowie/Wroclawiu czy Warszawie niż
    wyjechac z Polski,
    > a to tego pewnie doprowadzilaby koncepcja "rownego rozwoju"
    calego kraju.

    Masz szklaną kulę? Nie bądź żyła, podaj wyniki totka na przyszły
    tydzień!
    A serio, to czemu miałbyś wyjeżdżać z Polski, pracując we Wrocławiu?
    Na razie “za chlebem”, podobnie jak za sanacji – wyjeżdżają
    mieszkańcy tej właśnie “ściany wschodniej”, która od lat nie może
    się doprosić o dzielone centralnie pieniądze na rozwój
    infrastruktury.

    > > > Ludzie popatrzcie co sie tutaj dzieje! Nikt kto ma minimum
    > > poczucia jakiejs
    > > > gospodarnosci nie bedzie ladowal kasy w te okolice.
    > >
    > > Bo?
    >
    > bo:
    > 1) tutaj roi sie od przypadków, od których cholera bierze.
    Wstrzymywane
    > inwestycje, skrajna wrecz niekometencja ludzi, ktorzy zarzadzaja
    tymi okolicami
    > (naprawde mam podawac przyklady? Autobus to tylko jeden z wielu)

    Tak, podaj przykłady inwestycji, które otrzymały wsparcie z budżetu
    centralnego i “nie wypaliły”.
    A wracając do autobusu, czemu przemilczałeś moje wyjaśnienie
    odnośnie PPL?

    > 2) odsylam do artykulu. Ten kraj musi walczyc o inwestycje w
    dziedzinach
    > wysokich techonologii, wiedzy. Tutaj na to nie ma szans, moze za
    wyjatkiem
    > lotnictwa. Gospodarnosc nakazuje inwestowac tam gdzie te szanse sa.

    Odsyłam do artykułu. Pan najmimorda. Ksywa “profesor”, nie ma
    pojęcia o tym, o czym się z takim znawstwem wypowiada. Totalne
    kuriozum, to wypowiedź na temat przejścia w Barwinku i drogi S-19.
    Zresztą sprzeczności w wypowiedzi “profesora” zostały pięknie
    wypunktowane przez dyskutantkę “polska_baba”.
    >
    > > > Wez sobie porownaj to
    > > > np. do tego co sie dzieje np. we Wroclawiu, np europejski
    instytut
    > > > technologiczny (czy jakos tak).
    > >
    > > Proszę, jako obeznany. Wrocławski Instytut Jakośtak. :D
    >
    > Nie byłem pewny nazwy. Bardzo zabawne i wiele wznoszace do
    dyskusji ;)

    Informacja wiele wnosząca na temat stanu Twej wiedzy i braku
    przygotowania do dyskusji.

    > > No! Na przykład promocja Expo wyszła Wrocławiowi p
    > > [rzeprofesjonalnie. Te High-Ent_Tech. długopisy! Wymiotły
    > > konkurentów z ich badziewnymi laptopami!
    >
    > okazuje się, że EIT we Wrocławiu powstanie. Nie wiadomo tylko czy
    jeden z
    > "węzłów" czy siedziba główna.
    > Co do Expo, to przynajmniej trochę świata usłyszało dzięki temu o
    Wrocławiu i t
    > o
    > miasto było w ścisłej grupie kilku miast, które walczyły o tę
    imprezę.

    Ilu miast na ile zgłoszonych?

    > My za to
    > mamy nasz autobus,

    Widzę, że z argumentami kruchutko – autobusik jak czkawka się
    odbija. Jeszcze raz – przeczytaj kto i dlaczego odwleka zawiązanie
    spółki lotniskowej!

    > albo ulicę Kruczka,

    Rozumiem, że nazwanie ulicy imieniem, które Ci się nie podoba, to
    przykład niegospodarności?
    Ciekawe, ciekawe
    > albo ekrany

    Co, ekrany?

    > albo obniżenie podatku od nieruchomości o 1 gr.

    No i??

    > Też było głośno o Rzeszowie ;) Mam nadzieję, że tylko w Polsce :(

    Rozumiem, że Ci to bardzo przeszkadza? Ale co to ma do
    gospodarowania groszem publicznym?

    > > A o tym, gdzie wydać pieniądze sensownie, bedzie jak za Gmułki
    > > decydowało KC kolejnej rządzącej partii.
    >
    > Pomyliles idee. Rowno wszystkim - to chyba wlasnie komunizm ;)
    >
    > > Dziękujemy Wam Towarzyszu "Lysy", za słowa słusznej krytyki pod
    > > adresem określonych kół, które sypią piach w tryby i wsadzają
    koła w
    > > szprychy parowozu postępu, jakim niewątpliwie jest Stolyca.
    >
    > kolejny z kompleksem Warszawy?

    Nie, kolejny doświadczony, w tym w kontaktach z ludźmi z różnych
    miejsc kraju.
    > A co do parowozu postępu, to i owszem, jeszcze parę lat temu to
    właśnie Warszawa przyciągała
    > większość sensownych inwestycji. W Krakowie, Wrocławiu i innych
    > dużych miastach nie działo sie za wiele.

    Pamiętamy. “Cały naród buduje Stolycę”

    > To co się teraz dzieje w tych miastach na pewno w dużej części
    jest wynikiem tego, że inwestycje > w Warszawie okazały się udane.

    A coś poza tym nic nie mówiącym ogólnikiem masz do przekazania?
    Jakie inwestycje, konkretnie!?
    Faktycznie – odbudowa starówki warszawskiej spowodowała konieczność
    odbudowy starówki Wrocławskiej, tyle że od zera, bo cegła z
    Wrocławia jeździła na wycieczki do Warszawy i tak jej się spodobało,
    że została :)
  • Gość: Lysy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.08, 15:38
    > Masz szklaną kulę? Nie bądź żyła, podaj wyniki totka na przyszły
    > tydzień!

    nie potrzebuje kuli, pamietam jeszcze czasy "rownosci".

    > A serio, to czemu miałbyś wyjeżdżać z Polski, pracując we Wrocławiu?

    nie zrozumielismy sie. Wolalbym wyjechac do np. Wroclawia (z Rzeszowa) NIZ za
    granice. Dlatego licze na to, ze przynajmniej te duze osrodki bede dobrze
    rozwiniete.

    > Na razie “za chlebem”, podobnie jak za sanacji – wyjeżdżają
    > mieszkańcy tej właśnie “ściany wschodniej”, która od lat nie może
    > się doprosić o dzielone centralnie pieniądze na rozwój
    > infrastruktury.

    jesli rozmawiamy o aktualnym przydziale pieniedzy, to chyba troche przesadzasz.
    Nasz rejon ma obciete tylko pieniadze z ekologii, infastruktura zostala.
    Zobaczymy jak je wykorzystamy.

    > Tak, podaj przykłady inwestycji, które otrzymały wsparcie z budżetu
    > centralnego i “nie wypaliły”.

    a nie wystarcza po prostu boblokowane/spieprzone inwestycje? Co ma do tego
    budzet? Ty bys dawal pieniadze komus ktos juz wiele razy wykazal sie
    dyletanctwem, bo akurat Twoich pieniedzy jeszcze nie zmarnowal?

    > A wracając do autobusu, czemu przemilczałeś moje wyjaśnienie
    > odnośnie PPL?

    sorry, ale jeśli chcesz mnie wciągnąć w dyskusję o PPL, który siedzibę ma w
    Warszawie i dlatego blokuje lotnisko w Jasionce jako konkurencję dla Okęcia, to
    ja dziękuję ;)
    Teraz lotnisko w Jasionce będzie/jest blokowane przez nieudolność naszych
    lokalnych dyletantów zamiast jakichś tam warszawskich (szklana kula) ;)
    W zasadzie jak chcesz, to czemu nie, napisałeś:
    "Jeden autobus, który nie przewozi pasażerów, z powodu blokowania
    przez władze PPL (gdzie urzedujące, no gdzie?) wszelkiej inicjatywy
    w sprawie lotniska w Jasionce".
    OK, może zacznijmy od tego po cholerę było wydawać 2 mln na autobus, na
    lotnisku, na którym od bramki/terminala (;)) do samolotu jest jakieś 50 m?
    To tak w kwestii gospodarności/niegospodarności.


    > Odsyłam do artykułu. Pan najmimorda. Ksywa “profesor”, nie ma
    > pojęcia o tym, o czym się z takim znawstwem wypowiada. Totalne
    > kuriozum, to wypowiedź na temat przejścia w Barwinku i drogi S-19.

    artykuł przeczytałem. Może konkretniej?


    > > Też było głośno o Rzeszowie ;) Mam nadzieję, że tylko w Polsce :(
    >
    > Rozumiem, że Ci to bardzo przeszkadza? Ale co to ma do
    > gospodarowania groszem publicznym?

    pewnie, że przeszkadza. Co ma? Powierzyłbyś pieniądze takim ludziom?

    > A coś poza tym nic nie mówiącym ogólnikiem masz do przekazania?
    > Jakie inwestycje, konkretnie!?

    np. większość zachodnich firm IT zaczynała inwestycje w Polsce od Warszawy.
    Jeśli chodzi o duże firmy, to Warszawa miała przez parę lat w zasadzie
    wyłączność, dopiero potem przyszły czasu innych miast.

    > Faktycznie – odbudowa starówki warszawskiej spowodowała konieczność
    > odbudowy starówki Wrocławskiej, tyle że od zera, bo cegła z
    > Wrocławia jeździła na wycieczki do Warszawy i tak jej się spodobało,
    > że została :)

    o czym Ty w ogole mówisz? porównujesz powojenne, stalinowskie czasy z tym co się
    obecnie dzieje. To DEMAGOGIA!
  • kmd_rohan 13.02.08, 16:45




    Gość portalu: Lysy napisał(a):

    > > Masz szklaną kulę? Nie bądź żyła, podaj wyniki totka na przyszły
    > > tydzień!
    >
    > nie potrzebuje kuli, pamietam jeszcze czasy "rownosci".

    Tzn. Co konkretnie pamiętasz? Bo jak na razie dajesz przykłady
    totalnej nieznajomości historii i geografii Polski.

    > > A serio, to czemu miałbyś wyjeżdżać z Polski, pracując we
    Wrocławiu?
    >
    > nie zrozumielismy sie. Wolalbym wyjechac do np. Wroclawia (z
    Rzeszowa) NIZ za
    > granice. Dlatego licze na to, ze przynajmniej te duze osrodki bede
    dobrze
    > rozwiniete.

    Według jakich kryteriów oceniasz wielkość i ośrodków i stan
    ich “rozwinięcia”?

    > > Na razie “za chlebem”, podobnie jak za sanacji – wyjeżdżają
    > > mieszkańcy tej właśnie “ściany wschodniej”, która od lat nie może
    > > się doprosić o dzielone centralnie pieniądze na rozwój
    > > infrastruktury.

    > jesli rozmawiamy o aktualnym przydziale pieniedzy, to chyba troche
    przesadzasz.
    > Nasz rejon ma obciete tylko pieniadze z ekologii, infastruktura
    zostala.
    > Zobaczymy jak je wykorzystamy.

    Kolejny raz popisujesz się kompletną nieznajomością tematu.
    Nie leń się, tylko zajrzyj rok, dwa lata temu, jakie projekty były
    zgłszane i z jaką argumentacją były odrzucane.

    > > Tak, podaj przykłady inwestycji, które otrzymały wsparcie z
    budżetu
    > > centralnego i “nie wypaliły”.
    >
    > a nie wystarcza po prostu boblokowane/spieprzone inwestycje? Co ma
    do tego
    > budzet? Ty bys dawal pieniadze komus ktos juz wiele razy wykazal
    sie
    > dyletanctwem, bo akurat Twoich pieniedzy jeszcze nie zmarnowal?

    Nie wystarcza. Może nie jesteś w stanie śledzić wątku, w którym się
    udzielasz, ale dotyczy on zasadniczo kwestii pomocy unijnej
    dzielonej centralnie przez “Warsiawkę” (które wg. Tzw. profesora
    była chyba w zaborze pruskim).

    > > A wracając do autobusu, czemu przemilczałeś moje wyjaśnienie
    > > odnośnie PPL?
    >
    > sorry, ale jeśli chcesz mnie wciągnąć w dyskusję o PPL, który
    siedzibę ma w
    > Warszawie i dlatego blokuje lotnisko w Jasionce jako konkurencję
    dla Okęcia, to
    > ja dziękuję ;)
    Kolejny przykład Twojej indolencji, ale zdążyłem się przyzwyczaić.

    > Teraz lotnisko w Jasionce będzie/jest blokowane przez nieudolność
    naszych
    > lokalnych dyletantów zamiast jakichś tam warszawskich (szklana
    kula) ;)

    Proszę o przykład – dowód, bo widzę, że znowu bredzisz.
    Błagam o przykład – nazwisko, funkcja i zarzut. Podobno miałeś mieć
    jakieś argumenty.

    > W zasadzie jak chcesz, to czemu nie, napisałeś:
    > "Jeden autobus, który nie przewozi pasażerów, z powodu blokowania
    > przez władze PPL (gdzie urzedujące, no gdzie?) wszelkiej inicjatywy
    > w sprawie lotniska w Jasionce".
    > OK, może zacznijmy od tego po cholerę było wydawać 2 mln na
    autobus, na
    > lotnisku, na którym od bramki/terminala (;)) do samolotu jest
    jakieś 50 m?
    > To tak w kwestii gospodarności/niegospodarności.

    Czy byłeś kiedykolwiek na lotnisku w Jasionce? Co wiesz o nim? Ile i
    gdzie ma usytuowane płyty postojowe?

    > > Odsyłam do artykułu. Pan najmimorda. Ksywa “profesor”, nie ma
    > > pojęcia o tym, o czym się z takim znawstwem wypowiada. Totalne
    > > kuriozum, to wypowiedź na temat przejścia w Barwinku i drogi S-
    19.
    >
    > artykuł przeczytałem. Może konkretniej?
    Proszę, cytat z idioty pierwszej wody: “Politycy ze wschodu
    opowiadają, że trzeba zbudować S19 - najkrótszy szlak ze Skandynawii
    przez Finlandię do Bułgarii. Ale na przejściu w Barwinku pojawi się
    w ciągu roku nie więcej niż dwóch Finów! Oni latają albo jeżdżą
    przez Niemcy i S19 nie zmieni ich przyzwyczajeń.”

    Co ma sądzić o człowieku, który wygłasza takie brednie? Dwóch Finów?
    Zresztą, to nie jedyny przykład kompletnego braku wiedzy pana tzw.
    profesora.


    > > > Też było głośno o Rzeszowie ;) Mam nadzieję, że tylko w
    Polsce :(
    > >
    > > Rozumiem, że Ci to bardzo przeszkadza? Ale co to ma do
    > > gospodarowania groszem publicznym?
    >
    > pewnie, że przeszkadza. Co ma? Powierzyłbyś pieniądze takim
    ludziom?

    Czy powierzyłbyś obronę kraju alkoholikowi, który do tej pory
    wsławił się jedną potężną klęską dowodzonej przez niego armii?

    > > A coś poza tym nic nie mówiącym ogólnikiem masz do przekazania?
    > > Jakie inwestycje, konkretnie!?
    >
    > np. większość zachodnich firm IT zaczynała inwestycje w Polsce od
    Warszawy.
    > Jeśli chodzi o duże firmy, to Warszawa miała przez parę lat w
    zasadzie
    > wyłączność, dopiero potem przyszły czasu innych miast.

    Proszę o pokazanie, jak się to ma do inwestycji w Krakowie, Gdańsku
    i Wrocławiu. Proszę o konkrety, nie bajdurzenie o Chopinie.
    >
    > > Faktycznie – odbudowa starówki warszawskiej spowodowała
    konieczność
    > > odbudowy starówki Wrocławskiej, tyle że od zera, bo cegła z
    > > Wrocławia jeździła na wycieczki do Warszawy i tak jej się
    spodobało,
    > > że została :)
    >
    > o czym Ty w ogole mówisz? porównujesz powojenne, stalinowskie
    czasy z tym co się
    > obecnie dzieje. To DEMAGOGIA!

    I do powrotu stalinowskich czasów, w których centrala zawsze
    wiedziała, gdzie lepiej produkować traktory, a gdzie lepiej siać
    len - właśnie dąży pan tzw. profesor, z mikrą wiedzą o geografii i
    historii, za to z ego wielkim jak pałac kultury imienia Józefa
    Stalina! (pozdrowienia od tow. Kruczka :D )
  • Gość: Ika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 09:48
    Pan Profesor na dużo racji.Racje racjami ale my patrzmy na nasz region.
    Tak naprawdę to potrzeba nam wiedzy ukierunkowanej i to na najwyższym poziomie.Nie może to być we wszystkich dziedzinach,ponieważ takowej się nie osiągnie.Jest próba jej ukierunkowania w nowoczesne technologie/program unijny dla Uniwersytetu i Politechniki. Wystarczy dwie dziedziny wyrażnie ukierunkowane w rozwoju,będące oczkiem w głowie regionu a to stworzy za parę lat ikonę regionu.Ta ikona może zapewnić samorozwój regionu.
    Z przyziemia to tylko udrożnić komunikacyjnie Region/Mosty na Wiśle,autostrada,normalne lotnisko pasażerskie nie tylko LUMPKLASSE.
  • mjot1 16.02.08, 13:22
    Pieniądz i owszem pomocnym jest wielce, lecz nie jedynym czynnikiem
    rozwoju.
    Wiadomo to od zawsze (nie tylko „prawomyślnych” odsyłam
    do „przypowieści o talentach”).
    Jednak pieniądz sam w sobie jest jedynie „utrwalaczem” istniejącej
    rzeczywistości.
    No chyba, że rozumienie pojęcia „rozwój” wyczerpuje zamiana sławojki
    na porcelanową miskę klozetową.
    Piszecie tu o „wyrównaniu szans”.
    Tylko czy to równanie musi odbywać się w dół? Czy jak zwykle musimy
    równać do najgorszych?
    Piszecie o (wy)kształceniu.
    Oczywiście można sobie zafundować uniwersytet imieniem Bonusiaka czy
    innego Jarosza wszędzie nawet w Wólce Ogryzkowej.
    Proponuję położywszy na szali maturę uzyskaną w czasach zacofanej
    sanacji i dyplom uzyskany obecnie w tychże „szacownych” a światłych
    wszechnicach, porównać ich „wagę”.
    A jakże słuszny to kierunek to wyraźnie obrazują światowe rankingi
    wyższych uczelni i gwałtowna „jazda w dół” tych kilku naszych
    dotychczas tam (jako tako) widocznych.
    Tak koniecznie należy wyrównać. Najlepiej walcem!
    O „nowoczesnych technologiach" wspominacie.
    Cóż... Pomarzyć zawsze można...
    A mnie się marzy by ktoś w końcu cokolwiek mógł tu wybudować. Niech
    to będzie choćby fabryka wykałaczek z zużytego papieru toaletowego!
    Byleby tylko powstały możliwości ku temu...

    A może i macie rację, że należy wpompować tu trochę szmalu... By
    ratować to, co jest.
    Wznieść te kilka kolektorów i oczyszczalni by nie zapaskudzanie
    środowiska ograniczyć na ile się da.
    Wybudować kilka dróg przelotowych by obcy jak choćby ci
    przysłowiowi „dwaj Finowie” mogli jak najszybciej przemknąć przez
    tereny dziewicze.
    Należy też wytyczyć specjalne zatoczki gdzie okoliczna ludność
    będzie mogła zaoferować przemykającym przysmaki z „grilla” i przemyć
    szyby w ich pojazdach.

    Najniższe ukłony! M.J.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.