Dodaj do ulubionych

Nadgorliwość krośnieńskiego sądu

04.09.03, 20:42
Ciule do kwadratu.
Edytor zaawansowany
  • Gość: r IP: 80.50.196.* 04.09.03, 20:54
    co innego gdyby facet był z Krosna a Sąd z Rzeszowa.
  • Gość: kret IP: 81.190.15.* 04.09.03, 21:13
    te hu...e dali mi mandat za przekroczenie 5km
  • Gość: słowik IP: 81.190.15.* 04.09.03, 21:15
    topienie kreta zrobić temu sędziemu.zaprosze go na wiosne do
    hamerni
  • Gość: witek IP: *.przeworsk.sdi.tpnet.pl 04.09.03, 22:45
    Prosze aby przelozeni zbadali tego sedziego , oczywiscie u
    psychiatry, albo od razu nale pozbyc sie go bez badania bo
    diagnoza jest oczywista, tak nie moze byc , sady nie moga
    zatrudniac idiotow.
  • Gość: jano IP: 81.15.189.* 04.09.03, 23:22
    tak to już jest w Polsce że sędziowie są ponad prawem i to
    dożywotnio a więc robi co chce poruszjąc się po obrzeżach prawa
    i wszyscy mogą mu naskoczyć
  • Gość: gosc IP: rubis:* / 192.168.0.* 05.09.03, 00:45
    no coz.. sedzia zachowal sie jak biedny kretyn...
  • Gość: wern IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.03, 07:15
    Przecież sędzia zrobił co miał zrobić. Co, następna sprawa miała
    się ciągnąć przez rok czasu bo pan inżynier nie ma czasu w
    sądzie sie pojawić? Przecież to on przekroczył prawo, więc nie
    ma, że nie ma czasu i pieniędzy na stawianie się w sądzie.
    Jeżeli by mu zależało na wybronieniu sie to by się stawił. A to,
    że zabrano mu takie przedmioty do depozytu to co tu sie
    oszukiwać, to normalna procedura. Dziennikarze robią widły z
    igły wzorując się na sprawie Falisza. Ale przecież nie można
    lekceważyć sądów. I w sumie bardzo słusznie zrobiono, nie bedzie
    5 rozpraw na których oskarżony sie nie stawi tylko 2 i po
    sprawie.
  • Gość: wern IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.03, 07:26
    Przeczytałem te wypociny jeszcze raz i nie mogę wyjść z podziwu
    dla autora. Kim jest ag? Czy autor orientuje się gdzie żyje??
    Weźmy cały tekst:
    "Pierwsza rozprawa miała się odbyć 8 lipca . Kilka dni wcześniej
    Jan K. listownie poprosił jednak krośnieński sąd, żeby ze
    względu na odległość i znaczne koszty, przesłuchano go w Sądzie
    Rejonowym w Rzeszowie. Nie dostał odpowiedzi na list, a rozprawa
    odbyła się w Krośnie bez niego." - no to kilka dni przed
    rozprawą to list mógł do sądu nawet nie dotrzeć, albo dotarł za
    późno aby zmieniać jakieś terminy, a poza tym dla
    zmotoryzowanego pana odległość z Rzeszowa do Krosna zbyt daleka?

    "Rankiem 11 sierpnia w moim domu pojawili się policjanci i
    powiedzieli mi, że mają nakaz dowiezienia mnie na komendę.
    Miałem jeszcze odwieźć żonę do pracy, więc mówię im, że pojadę
    za nimi i po drodze wysadzę żonę. Ale wtedy usłyszałem , że jak
    chcemy, to ona może jechać z nami, bo ja to już sam nigdzie nie
    pojadę." - ale zli byli ci policjanci, nie pozwolili zatrzymanej
    osobie odwieźć jeszcze żony do pracy, no coś podobnego. A czy
    policjant się zastanawia nad podstawa zatrzymania? Nie. Więc
    równie dobrze mógł dla nich być kryminalistą. I bardzo dobrze
    postąpili. A gdyby im uciekł w czasie odwożenia żony? Dopiero
    byłby szum w prasie na policję.

    "Zanim trafił do celi rzeszowskiego aresztu zabrano mu pasek,
    zegarek, telefon. Do depozytu trafiło nawet 14 zł, które miał
    przy sobie." - no znowu nieprawdopodobne, zabrać aresztowanemu
    telefon. Coś strasznego, jak on może bez niego żyć. I zegarek,
    no to w sumie ważne, trzeba wiedzieć która godzina. No i pasek,
    trzeba być laikiem, żeby skarżyć się na takie zachowanie.
  • piccolo10 05.09.03, 08:06
    Szydzisz wern z człowieka, za to, że za drobne wykroczenie drogowe (zdaniem
    jakiegoś policjanta, który zapewne musiał się wykazać przed szefem) - facet
    traktowany jest jak kryminalista, gangster, mafioso. Że sprawiedliwe
    traktowanie wszystkich... Między bajki włożyć. Że to takie samo przestępstwo
    jak każde inne. No właśnie takie jest polskie prawo, że tak samo traktują
    gościa, który ukradł kurę, jak i tego, który kradł miliony.
    Powtarzam opinię, którą rozpocząłem wątek: CIULE DO KWADRATU
  • Gość: wern IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.03, 08:34
    Wcale nie - facet poszedł do aresztu za to, że olał sobie sąd.
    wysłanie jakiegoś pisemka do sądu nie zwolniło go od obecności
    na wyznaczonej rozprawie, skoro żadnej odpowiedzi od sądu nie
    otrzymał. Sprawa jest prosta. Facet jest osobą wykształconą.
    Powinien wiedzieć, że nie można lekceważyć wymiaru
    sprawiedliwości. I wten sposób sedzia zaoszczędził trochę kasy
    na doręczanie wezwań, na 3 lub 4 nastepne rozprawy które by sie
    nie odbyły.
    Sprawa jest prosta - jeżeli nie przyjmujesz mandatu bądz gotowy
    na postępowanie sądowe - na które masz obowiązek się stawiać. To
    nie ochronka, czy przedszkole. Sąd nie może tolerować tego
    środka odwoławczego jako sposobu na odraczanie w czasie
    ponoszenia konsekwencji swoich czynów. Przeciez facet bez
    przerwy mógł wysyłac jakieś pisma i wcale na rozprawy sie nie
    stawić. I w ten sposób uniknął by płacenia za za szybką jazdę.
    I jeszcze coś - wszyscy domagamy sie większego zdecydowania
    sądów nawet w sprawach błachych - ale jak przychodzi co do czego
    to media od razu szukają sensacji.
  • Gość: jarek IP: *.chello.pl 08.09.03, 20:40
    Pytanie do wern-a
    Czy nie jesteś przypadkiem tym sędzią ? A jeśli nawet nie, to może skomentujesz
    taką sprawę...
    W sądzie grodzkim w Katowicach przysłuchiwałem się rozprawie, w której
    dwukrotnie nie stawili się policjanci, za to przyjeżdżał człowiek pracujący w
    Warszawie. Pan sędzia Krukowski za drugim razem – po sprawdzeniu doręczenia
    wezwania - ukarał zaocznie obu niebieskich 100 zł karą, ale już na następnej
    (trzeciej z kolei !!) rozprawie umorzył im tę karę. Jak myślisz czym tłumaczyli
    się miejscowi „stróże prawa” (a de facto bezprawia) ? Tym, że zapomnieli o
    rozprawie. Ich jakoś pan sędzia nie kazał aresztować i doprowadzić na salę !!!
    A facet (pardon: obwiniony) stracił trzy dni w pracy przez takich policjantów i
    takiego sędziego.
    Czasami zanim zacznie się coś pisać, warto byłoby poznać temat !!!
  • Gość: Tomek IP: *.comarch.pl 05.09.03, 10:26
    500 zł mandatu nie dają za przekroczenie prędkości o 20 km/h.
    Są dwie możliwości: albo facet jechał 120 na zabudowanym, albo
    policjanci chcieli wymusić łapówkę.
  • Gość: baska IP: 213.25.112.* 05.09.03, 10:35
    Myślę,że ten facet, to jakiś cwaniaczek,bidulek - pewnie
    myśli,że prawo go nie dotyczy.Policjanci zawsze pytają się czy
    przyjmuje mandat, czy kierować sprawę do sądu.Widać pyskował i
    wybrał sąd.Reszta to skutki głupoty jego i nadgorliwość
    sędziego,który na co dzień ma pełno takich spraw i pewnie dosyć
    cwaniaków.
  • Gość: baska IP: 213.25.112.* 05.09.03, 10:29
    Skoro oskarżony nie stawił się na sprawę do sądu (myślę że
    grodzkiego),to przecież sąd mógł go skazać zaocznie i po
    sprawie.Ktoś za bardzo się przejął rolą.
  • Gość: MARTIN IP: 80.51.255.* 06.09.03, 00:36
    piccolo10 napisał:

    > Ciule do kwadratu.

    DO KWADRATU?
  • xgor 10.09.03, 11:36
    Polakom to nigdy nie dogodzi.
    ALbo sie wszyscy drą że jest bezprawie, albo jak sąd zastosuje przyslugujące mu
    narzędzia to też źle bo surowy.
    To sie wreszcie zdecydujcie czy żyjemy w państwie gdzie prawa sie przestrzega
    czy mozna robic sobie w nieskończoność jaja ze sprawiedliwości. Jakby każdy
    sędzia był jak ten z Krosna to było by połowe mniej bandziorów na ulicach!!!!!!
    Tak trzymac panie sędzio

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.