Dodaj do ulubionych

II LO Rzeszów - ranking nauczycieli

IP: *.pul.tke.pl 08.09.03, 23:55
Jakies propozycje?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Arti IP: *.rzeszow.mm.pl 10.09.03, 19:29
    Świetny jest ksiądz Gac i Maziarka z angielskiego.
  • Gość: zjawisko IP: *.intertele.pl / *.tpsa.intertele.pl 10.09.03, 20:25
    1. Czy nie dalo by sie umieszczac wszystkich zwiazanych z 2lo informacji,
    rankingow itd, itp w jednym miejscu, a nie co chwila nowy watek powstaje.
    2. Profesora Puszkarewicza nic nie przebije i nawet nie probujcie mi wmawiac ze
    jest ktos w tej szkole... w tym miescie... w tym wojewodztwie... w tym kraju...
    a niechze bedzie - w tym wszechswiecie lepszy od niego, bo taka osoba sie
    jeszcze nie urodzila. I pewnie sie juz nie urodzi.
    A jeszce jak ktos bedzie wmawial ze istnieja osoby, ktore maja lepsze hasla od
    w/w profesora to kazdy rozsadny czlowiek powinien go wysmiac, bo w/w profesor ma
    takie hasla ze hohohohooooooo a moze i lepsze. Niestety tak to jest jak sie
    rozwiazuje na dzien dobry 32 jolki, 54 panoramiczne i 76 wirowek z dowcipem, a
    potem jeszcze caly kiosk ruchu innych ciekwych krzyzowek dla prawdziwych
    szaradziarzy. Pozdrawiam.
  • Gość: były uczeń IP: *.spektrum.sih.pl / *.spektrum.sih.pl 11.09.03, 16:51
    Ksiadz Gac i Tokarska to dwoje parszywych ludzi, którzy są bardzo dwulicowi,
    robią wszystko żeby zyskać sobie sympatie uczniów a jak im już ufają to
    zaczynają się jaja... Gac to paszczur uważajcie na niego, najlepszy ksiądz to
    ksiądz Tęcza:D
  • Gość: Yeti IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 08:54
    To bzdura wierutna. Gacus to najlepszy katecheta jakiego mozna spotkac. Tecza
    to faktycznie rewelacja - w oparach wody kolonskiej i nie tylko..... Takich
    lubisz? Chyba dlatego dluzej niz rok miejsca nie zagrzal
  • Gość: G...... IP: *.milocin.sdi.tpnet.pl 07.01.04, 15:27
    Yo!!! Ja II LO wspominam dobrze, nauczyciele byli przekretami dlatego tam bylo
    tak wesolo,jakleosza byla
    OWSIAK ktora miala swoje chasla nie do wyjeba.. np " jestes jednookim krolem
    wsrd slepcow", "rozkladacie Polske na czynniki pierwsze" i takie tam
    inne .
    Pani OSTASZ mnie bardzo wkurzyla na sam koniec bo z matury ustnej dala mi 2
    mimo ze z glupim usmiechem zapewwniala ze wszystko bedzie ok .
    Nauczycielem ktorego najbardziej cenie jest MARTA BARWINSKA jest to kobieta
    ktora potrafila zmusic do nauki ale takze potrafila zrozumiec gdy komus nieszlo
    i zawsze byla gotowa do pomocy,i zawsze sluzyla cieplym slowem lub
    zartem,zawsze bede ja dobrze wspominac :).
    Pani WILKA jak juz ktos wspomnial nic nie umiala z histori ktorej uczyla
    cala jej lekcja polegala na czytaniu notatek lub sluchaniu referatu ktory
    zazwyczaj robilismy nie na temat bo nikomu sie nie chciao szukac konkretnej
    rzeczy tylko pisal co kolwiek,jak raz byl temat o II wojnie swiatowej to
    oddalam referat o jakich bitwach we Wloszech i Francji o dostalam 5. Profesor
    ZIMEK byla doskonala w wyprowadzaniu wzorow ktore natychmaist potem mazala
    bo twierdzila ze sa zle. Uwielbiala dawac okropnie trudne zadania .
    TYLEC tej baby to nie cierpi jak zloto , nigdy sie chyba nie usmiehcnela i
    za cholere nicc nie potrafila wytlumaczyc z tego zasranego anglika.
    Innymi nauczycielam ktorych cenie sa BARANOWA za to ze zawsze mozna bylo
    sie z nai dogadac .
    PAJAK (WF) zawsze mozna z nia bylo porozmawiac szczerze nawet na
    najtrudniejsze tematy , i zawsze byla pomocna i usmiechnieta, tylko raz sie
    wkurzyla na jadna lasske ale wcale jej sie nie dziwie
    PIETRYGA-PUCH miala chumorki jak by wiecznie miala okres ale to nic jak
    byla zla to sie siedzialo cicho ale jak chumorek dopisywal to szyd szedl przez
    cala lekcje, i nigdy nie zapomne jak calym cialem rzucial sie na biurko i
    powiedzial ze sie jej nie chce prowadzic zajec.
    To jak narazie tyle z tego co sobie przypominam i co bylo wesolego w tej
    szkole. A pokoj CYPRYSIA to chyba calam oja klasa zna na pamiec w koncu tyle
    razy sie tam bywalo na pogawetkach dywanikowych :) hihih
  • Gość: Absolwent IP: *.krak.tke.pl 16.06.04, 10:54
  • 11.10.04, 19:38
    Chyba jednak Barwińska nie bardzo Cie zmusiła do nauki polskiego bo sadzisz
    byki ortograiczne ze zgroza
  • Gość: :) IP: 82.160.22.* 09.09.04, 21:07
    fghfhfh
  • Gość: Pio IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 12.10.03, 12:10
    Dlaczego nikt nie wsponial o Lucynce???!!! Przeciez to byla gwiazda
    nauczycielstwa II - LO. Ech a te walory estetyczne... :) Niestety na
    brzeciwleglym biegunie nalezy umiescic Tokarska, ktorej twarz do kazdego buta
    pasuje tylko jej tego nikt nie powie bo sie wszyscy jej boja ( a podobno juz
    nie jest dyrektorka). A poza tym, pamieta ktos Mongoła?? Taki tez gosc od
    angielskiego nie bede pisal nazwisk ale to byl chyba najwiekszy luzak w histori
    rzeszowskiego szkolnictwa :) Fajnie sie z nim wineczko opracowywalo na
    wycieczce w drugiej klasie hehe. I KATa pospiewal... Pozdrowienia dla
    wszystkich absolwentow przyszlych i obecnych oraz dla Barbary T. oraz jej
    wszystkich kotow czy co ona tam w tej swojej norze trzyma :))
  • Gość: Wampir IP: 193.19.164.* 12.02.04, 16:23
    Mongoł miał zaawansowane stadium Krojcvelda Jacoba ( nie wspominam mongolizmu
    bo to mógł zobaczyć nawet niewidomy oslepiony spawarką), Miałem z tym mutantem
    angielski chyba przez dwa lata i wspominam go jako zakompleksionego idiotę ,
    nie potrafiącego opanować nawet spotkania oazowego, kurwa gość był tragicznie
    beznjadziejny i słuchał jakiegoś badziewia Black Metalowego, cała szkoła śmiała
    z tej pokraki . Ogólnie rzecz ujmując jak to był luzak to ja jestem psia mać
    Pigmejem , a na wycieczkach to się wino z kumplami tankuje a nie z takimi kurwa
    plastusiami. Siemano
  • Gość: Mariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 19:11
    Z "Mongołem" z angielskiego fajnie było szczególnie na wyjazdach
    (zakrapianych). Potem przyszła Lucynka - to była dziewczyna z klasą i walorami -
    nie tylko edukacyjnymi... Ale nie do pobicia była Owsiakowa z matmy. Tej
    kobiety nie sposób zapomnieć (jej sztandarowe hasło: jesteście tylko
    odtwarzacze a nie magnetowidy! lub ...zaraz wyjdę z siebie i stanę obok!)
  • Gość: Emma IP: *.comprze.com.pl / *.comprze.com.pl 22.07.05, 15:24
    He he Mongoł to mój idol-tym bardziej że zerwał laske z mojej klasy-najwiekszego
    kujona o szponiastych pazurach i nawet sie z nią chajtną-podziwiam za odwagę.
    Ja najmilej wspominam księdza Jasia który proponował co ładniejszym dziewczynom
    żeby szły na gospodynie do plebani bo co się mają na studiach marnować!!!
    Pragnę tu podziękować prof.Ojczykowi, którego wyczyny przyczyniły się wydajnie
    do zachartowania mojej osobowości i uodpornienie mnie na wszelakiego rodzaju
    sytuacje,dzięki czemu skończenie studiów było dla mnie dziecinadą po twardej
    szkole II LO. Wspomnę tu jeszcze o krótkim ale jakże wymownym romansie z panią
    Szymańską niezrównoważoną chemiczką, która mieszając jakieś sybstancje musiała
    uledz wypadkowi bo zniknęła niezmiernie tajemniczo z naszego szkolnego
    życia.Pytanie czy pracuje tam jeszcze anglica Krupa-Sucha bez kości bez ducha??
    Kto pamięta te czasy????
  • 11.08.05, 21:17
    tak się składa,że ja też do tej klasy cjodziłam .Daj mi namiar na siebie.
  • Gość: katarynka IP: *.man.rsk.pl 30.10.03, 17:02
    Chciałam powiedzieć najpierw kotom, że nie powinni sie wypowiadać skoro jeszcze
    dobrze nie znają nauczycieli.
    Uważam, że najlepszymi nauczycielami są: prof. Szmyd, Stryczek, Dolińska, Baran
    (która odeszła rok temu), Ludwin i oczywiście rodzynek Puszkarewicz!! i wielu
    innych których pominęłam ale serdecznie pozdrawiam ;-)Absolwentka II LO
  • Gość: Absolwentka IP: *.trzciana.sdi.tpnet.pl 30.10.03, 21:27
    Mowcie co chcecie!! Ale najlepszy byl, jest i bedzie Pizun - super nauczyciel!!
    Szmyd tez byla fantastyczna, le szkoda ze pani Wazybok juz nie uczy - ludzie
    nie beda wiedzieli co to biologia w II LO!!
  • Gość: pio IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.03, 22:17
    pani ania maziarka uczyła mnie angielskiego w promarze. perfekcjonistka.
    potrafi rozwinąć język... do nauki angielskiego. :-)))
  • Gość: znawca IP: *.rasserver.net 01.06.04, 14:30
    Jak na razie po przeczytaniu tego wszystkiego widze ze najlepszy nauczyciel to
    taki co daje sciagac. No to swietnie, polscy maturzysci licealisci. Z takimi
    wynikami oszukanymi nadajecie sie z maturami waszymi i snobstwem elitarnym
    (moje liceum lepsze od twojego)swietnie do mycia kibli w Unii. Nikt z was nie
    napisal O NAUCE i WIEDZY, tylko ktory nauczyciel daje sie wam lepiej opieprzac
    i pozostawac oslami do kwadratu. Nic dziwnego ze nie macie potem roboty. Jak
    sie na sciaganiu i kombinowaniu jedzie, to wam zadna elitarna liczaca sie w
    rankingu szkola nie pomzoe, wy osly. Ale kto by sie tam uczyl, co nie? Tylko
    glupi sie uczy. Stad bedzieta zepieprzac za 1000 zetow na miesiac i narzekac i
    skamlac, ze przciez dyplom macie z elitarnego liceum gdzie bylo dobrzy
    nauczyciele a tu nadal trzeba na garnuszku mamusi zyc, bo jedyna praca to kible
    albo nadasana ekspediantka w sklepie lub nadety sprzedawca lodowek co zlpal
    pana Boga za ogon bo ma kartke blyszczaca ze swoim nazwiskiem jak paczka z
    etykietka. Tak, no i ksiadz akurat wam jest potrzebny do edukacji. Zalamka.
  • Gość: qNUTlix IP: 62.93.41.* 01.06.04, 15:21
    z reguły nie odpowiadam na prowokacje a ten post jest takową. Ale teraz
    odpisze.Forum jest dla mnie miejscem odreagowani, miejscem, gdzie moge ię
    wyluzować, pożartować, powspominac dawne , szkole czasy, dowiedzieć sie co sie
    zmieniło i popatrzeć na moje kochane II LO , szkołez tradycjami j w krzywym
    zwierciadle..nie pisze o nauce, o sprawach poważnych bo to nie na to miejsce...
    Przez 4 lata mojej edukacji nie zdarzyło mi sie sciągac - więć domagam sie
    tego by nie generalizować. Mimo tego,że niwe oszukiwałem skończyłem zkołę ze
    świadectwem z paskiem nie bedąc jednak kujonem i sztywniakiem z , którym jak
    mi sie wydaje gadam. rtzrba mieć wyjatkowo sztywny sposób myśleania by
    calkowcie serio traktować to co dzieje się na forum i ioczekiwać wśród młodych
    i ciałem i duchem ludzi dretwych opowieći o wiązaniach wodorowycch czy
    zawikłanych kwestiuach związanych ze smiercią Sikorskiego . siorki kolego tu
    rtego nie znajdzioesz . jesli tego potzebujesz polecam fora naukowe. Z
    szcunkiem i poważaniem qNUTlix
  • Gość: qNUTlix IP: 62.93.41.* 01.06.04, 15:24
    i jeszce jedno Polsce i UE potrzeba wiecej takich " ZNAWCÓW" ja ty wiec
    dzuiałej dalej . Powodzenia . Ale za pięc lat wyladujesz na leżance u
    psychoterapety z poważnymi symptomami choraoby psychicznej , lub jakiehjś
    neurozy. To , ze widzidzisz tylko ciemne rzeczy oznacza najprawdopodobniej,ze
    jesteś niewidomy! Przejrzyj człowieku!!!
  • Gość: wuj IP: *.dhcp.oxfr.ma.charter.com 17.10.05, 04:45
    2000 hie hie
  • Gość: Mareczek IP: *.dami / 81.15.189.* 28.01.06, 15:39
    Maziarka jest suuuupppppeeerrrr=D
  • Gość: juzeg IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 20:39
    no to zacznijmy od jezykow obcych.
    Wojnar Dorota - mlotek jakich malo. dwa dni temu pytala z materialu z 9 maja.
    Druga sprawa ze grupa zaawansowana jest bardziej do tylu niz grupa nizsza bo
    jej sie wydaje ze jak sie dokladniej przerobi material to bedziemy wiecej
    umiec :/

    Matematyka
    Dziwulski Bogdan - czlowiek ktory chce wiecej nauczyc uczniow niz szkola
    pozwala. Jezeli chodzi o strone sposobu nauczania nie mam nic do niego ale
    czasem ma dziwne (re)akcje

    Polski
    Sarecka Ewa - poczucie humoru wykolejonej drezyny. Nikt nie wie kiedy zartuje a
    kiedy mowi serio. Czasem ma dziwne zagrania ale duzo czesciej niz w/w profesor.
    Uczy zaleznie od humoru.

    WF
    Puszkarewicz Marian
    Powszechnie zwany terminatorem ma poczucie humoru a'la bar kolo dworca czyli
    bezczelne odzywki żula. Ma swoje wymagania ale da sie to obejsc.

    Chemia
    Tokarska Barbara - Kobieta ktora zna zbior zadan na pamiec. nie idzie jej
    zagiac z chemii. Czasem rzuca dowcip na lekcji ale wymagana jest dyscyplina.
    Chemie mozna olewac.

    Fizyka
    Zimek Teresa - NAuczycielka ktora beznadziejnie tlumaczy ale jak ktos zna
    podstawy chemii kwantowej to moze sie przymierzac do 4. ogolnie rzecz biorac to
    bardzo lubie chodzic na fizyke bo szydera jest niezla jak nauczycielka tlumaczy
    uczniom cos czego nie sa w stanie pojac (przynajmniej tak jest z moja klasa).
    Ogolnie bardzo fajnie i luzno sie z nia gada (przynajmniej mi).

    PO
    Załuski Zdzisław(bodajze)- czlowiek ktory sie mozdzierzom nie klania. W
    ocenianu kieruje sie p...łucami uczennic. Jezeli chodzi o facetow to nie
    wiem :D jakies moze blizej nie okreslone kryteria tzn wg. uznania wpisuje
    oceny. Gosc zyje w innym swiecie i czasem ma przejawy dowcipu z czasow Marleny
    Dietrich.

    Reszta nauczycieli niczym sie nie wyroznia no moze poza kilkoma z ktorymi
    mialem malo do czynienia
  • Gość: dysafor IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.03, 23:49
    Gość portalu: juzeg napisał(a):

    > no to zacznijmy od jezykow obcych.
    > Wojnar Dorota - mlotek jakich malo. dwa dni temu pytala z materialu z 9 maja.
    > Druga sprawa ze grupa zaawansowana jest bardziej do tylu niz grupa nizsza bo
    > jej sie wydaje ze jak sie dokladniej przerobi material to bedziemy wiecej
    > umiec :/
    >
    > Matematyka
    > Dziwulski Bogdan - czlowiek ktory chce wiecej nauczyc uczniow niz szkola
    > pozwala. Jezeli chodzi o strone sposobu nauczania nie mam nic do niego ale
    > czasem ma dziwne (re)akcje
    >
    > Polski
    > Sarecka Ewa - poczucie humoru wykolejonej drezyny. Nikt nie wie kiedy zartuje
    a
    >
    > kiedy mowi serio. Czasem ma dziwne zagrania ale duzo czesciej niz w/w
    profesor.
    >
    > Uczy zaleznie od humoru.
    >
    > WF
    > Puszkarewicz Marian
    > Powszechnie zwany terminatorem ma poczucie humoru a'la bar kolo dworca czyli
    > bezczelne odzywki żula. Ma swoje wymagania ale da sie to obejsc.
    >
    > Chemia
    > Tokarska Barbara - Kobieta ktora zna zbior zadan na pamiec. nie idzie jej
    > zagiac z chemii. Czasem rzuca dowcip na lekcji ale wymagana jest dyscyplina.
    > Chemie mozna olewac.
    >
    > Fizyka
    > Zimek Teresa - NAuczycielka ktora beznadziejnie tlumaczy ale jak ktos zna
    > podstawy chemii kwantowej to moze sie przymierzac do 4. ogolnie rzecz biorac
    to
    >
    > bardzo lubie chodzic na fizyke bo szydera jest niezla jak nauczycielka
    tlumaczy
    >
    > uczniom cos czego nie sa w stanie pojac (przynajmniej tak jest z moja klasa).
    > Ogolnie bardzo fajnie i luzno sie z nia gada (przynajmniej mi).
    >
    > PO
    > Załuski Zdzisław(bodajze)- czlowiek ktory sie mozdzierzom nie klania. W
    > ocenianu kieruje sie p...łucami uczennic. Jezeli chodzi o facetow to nie
    > wiem :D jakies moze blizej nie okreslone kryteria tzn wg. uznania wpisuje
    > oceny. Gosc zyje w innym swiecie i czasem ma przejawy dowcipu z czasow
    Marleny
    > Dietrich.
    >
    > Reszta nauczycieli niczym sie nie wyroznia no moze poza kilkoma z ktorymi
    > mialem malo do czynienia


    Najautentyczniejsze gratulacje za ten list.
    Kolega stanowi znakomity materiał na dziennikarza, felietonistę i satyryka w
    jednej osobie. Doradzam dziennikarstwo, może być podyplomowo. Niestety, w
    Rzeszowie raczej nie - każdy naczelny dostrzeże z przerażeniem, że wobec kolegi
    jest zaledwie człekokształtny.

    Mam nadzieję, że w dumę nie wbiłem. Nic o rzeczonych, poza tą panią związaną
    ponoć z koleją (co się zgadza o tyle, że kolej też przeszła restrukturyzację, z
    dyskusyjnym zresztą skutkiem) nie wiem, choć to moje liceum. Za (późniejszego
    niż sięga ma pamięć) dyrektora Polka, to się tam ponoć "włos dęba na głowie
    jeżył", a nazwy enzymów trawiennych w zołądku u krowy, psa, ptaka i człowieka
    do dziś, zawodowo zresztą zupełnie bezużytecznie, w przeciwieństwie do kolegów
    lekarzy, kołaczą mi się po głowie - Profesor Stachowicz... Eech, to dopiero
    była istna encyklopiedia biologiczna na dwóch nogach...
  • Gość: absolwentka IP: *.debica.net / *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 19:00
    tego kogo najbardziej nienawidzilam i nadal nie lubie wspominac byla pani
    Warzybok, ktora uczyla nas tego jak wydalaja slimaki lub siusiaja biedronki,
    ale podobno biolodzy ja lubili. wielki uklon dla pana golaba!!!! nie ma to jak
    taki nauczyciel do ktorego ma sie szacunek a z drugiej strony mozna z nim
    porozmawiac jak z kolega. DZIEKUJE PANIE GOŁĄB za Osiecka!!!!
    pozdrawaim cale 2lo
  • Gość: oggy IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 21:05
    Jol.Swieze mieso przyszlo.Bezkonkurencyjny nowy nauczyciel od historii.Pan
    profesor Dzimira alias "Czlowiek z (mar)muru".Twarz zaspanego
    niedzwiedzia,humor doktora fizykii kwantowej,niespokojny chód i wzrok.Mamy
    nadzieje, ze bedzie sie z nim dobrze wspolpracowac.
  • Gość: *** IP: *.dami / 213.76.164.* 07.11.03, 21:43
    Tak bardzo fajny jest nowiuski prof. OBERC ze to sie nie miesciw
    głowie ...taki slodziutki rafałek ktory fajnie prowadzi lekcje nigdy sie na
    nich nie nudzi :))) I w czasie STANU WOJENNEGO czytal sobie "KOTA FILEMONA"
    SLODKIE :)))))))))
  • Gość: Wd... IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 19.11.03, 04:39
    To były czasy!!!!!!
    Chyle czoła dla M.Puszkarewicza najlepszy wychowawca na świecie !!!
  • Gość: perlakasia IP: *.dynow.sdi.tpnet.pl 28.11.03, 19:30
    dzimira- człowiek zagadka, mamy z nim niezły ubaw a oceny stawia zaleznie od
    jego humoru
  • Gość: Ptaq IP: *.spektrum.sih.pl / *.spektrum.sih.pl 10.09.03, 22:04
    Propozycji jest duzoo ;-) od czego by tu zacząc!!

    -Los Marianos Puszkarewicz(WF-ista ;D ) - nauczyciel nie do rozwalenia ;D Jego
    hasełka są nie do przebicia ;]

    -Nowy koles od WOS-u (nie mam pojecia jak sie zwie) - całkiem udany z niego
    czajniczek ;-)!!Uwaza ze człowiek jest to "nie opierzona istota dwunoża" i
    takie tam "percepcje transcendentalne" ;D do niego na lekcje trzeba chodzic :D

    -Profesor Z.Załuski :D tzw.ZGREDOTROL ;-)Koles zyje w swiecie
    moździerzy ,kałachów i innych ciekawych zabawek ;] Oceny daje chyba z duzy
    biust :D bo z ocen 5,5,4 dał mi 4 na koniec :D ale co tam niby mu tak wszyło :D

    -Zapomniałbym o Bogdanie Dziwulskim :-) koles który uwaza ze wciągu 3 lekcji w
    tygodniu przerobi materiał klasy z rozszerzoną matmą ;] ten rok zaczelismy od
    2 sprawdziaów(16 i 30wrzesnia) i macierzy które mają byc "troche" później :D

    -Sarecka(polonistka) kobieta o wiellkimmmmmm...TYŁKU :D nie radze wchodzic jej
    w droge :D

    -Zimek(fizyka)- kobieta która uwaza ze nauczyc nas czegos ;D Tak jak juzeg
    uwazam ze nie umie tłumaczyc albo my(cała klasa) jest tępa z fizy :) ale bo
    dłuzszym zastanowieniu moze i jedno i drugie jest prawdą :D

    Ogólnie to tyle jest ciekawych nauczycieli którzy mnie uczą ;-) reszta jest
    bardzo przeciętna ;-)
  • Gość: haaron IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 22:45
    coz moge zrobic innego, niz tylko przyznanie 100% racji moim szanownym
    przedmowca (czy przedpiszca?)

    juzeq und ptaqu to moje ziomy z klasy i zdanie na poruszony temat mamy w 100%
    takie samo ;D

    i chcialbym jeszcze cos dopisac do nowego kolka od wos`u ;D nie wiem, czy
    tylko ja mam takie wrazenie, ale kolo ma strach w oczach wchodzac do naszej
    klasy ;D

    o reszcie wole sie nie wypowiadac, zeby mnie nie ponioslo (p. W...)

    pozdro ziooom ;]
    haaron
  • Gość: haaron IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 22:48
    a, zapomnialem ;] nobel dla goscia, ktory to zalozyc i pozdro dla kociatek (i
    kocic ;>)

    haaron
  • Gość: Ryba IP: *.smlw.pl / *.smlw.pl 10.09.03, 23:12
    hmmm z wyróżniających się nauczycieli można wspomnieć :

    Prof.Wilk-jest ona starszą kobietą która ukończyła historie , lub jakiś jej
    odłam w każdym razie przez dłuższy czas nie mogła znaleźć zatrudnienia w tych
    że fachu toteż przemianowała się na muzyczke szło jej to sprawnie lecz nagle
    poczuła znowu swoje historyczne powołanie (po x latach uczenia muzyki..)
    SYSTEM NAUCZANIA: Bierze ona książke i robi mniej więcej tak co drugą linijke
    streszcza patrząc nam w oczy co trzecią czyta a co czwartą stara sie opowiadać
    totalny bezsens i typowe minięcie się z powołaniem

    może warto też wspomnieć o naszej byłej ( możliwe że bedzie nas jeszcze uczyć)
    anglistce

    Elżbieta Pawik-Język angielski ,kobieta lekko po 30 blond włosy i jak to bywa z
    blondynkami glupie zachowania , kobiecie tej wydaje się żę znajdła wszystkie
    rozumy i jeśli ktoś powi jej coś co jej nie pasuje i powtórzy to co najmniej 2
    razy jest wyzywany przez nią od chamów prostaków i niwychowanych ludzi ( typowa
    nauczycielka co lubi jak sie jej "włazi w d... czyt. podlizuje")uważą się ona
    za wszechstronnie wychowana i kultularną...
    SYSTEM NAUCZANIA:jeżeli chcesz sie nauczyć angielskiego unikaj tej kobiety i
    lekcji z nią z daleka bardziej cie ogłupi niż nauczy ( wiem po sobie:/; teraz
    nadrabiam) , jeżeli umiesz jakieś zagadnienie z jęz.angielskiego ona Ci je
    wytłumaczy dogłebnie jeszcze raz , przez co głupiejesz

    Kończe moją wypowiedz ponieważ większość nauczycieli została już opisana, lecz
    została do opisania nasza wychowawczyni lecz to zadani powierze komu
    innemu ...:D
  • Gość: agnieszka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.04, 22:02
    cześć!
    ja zdawałam maturę w 1995 roku i jak czytam teraz to forum, to chciałam wam
    napisac o moich spostrzeżeniach po latach. sama jestem teraz nauczycielką i
    troche inaczej na to patrzę.
    1. niemieckiego przez cztery lata uczyła mnie Olech, która tu jest bardzo
    wychwalana, a tak naprawdę to ma watpliwe zasługi, bo ja choć zawsze miałam
    piatkę, nie umiałam nic powiedzieć. ona tak uczyła: temat, np. poczta,
    odpytanie wszystkich, i dalej, bez powrotu do tego, co już było. fakt,
    gramatykę tłumaczyła dobrze, tylko że gorzej było z jej zastosowaniem. poza
    tym, była ona wredna i zawsze, jak wchodziła do klasy mówiła: otworzyć okno, bo
    co wolicie, ciepły smrodzik czy zimny chłodzik, a jeszcze jak twierdziła, nigdy
    nie jeździła autobusami, bo ludzie w nich jeżdżący wogóle się nie myją!
    oczywiście, bo sama za ładnie pachniała. a teraz rozwiodła sie z męzęm, i zbija
    kasę w promarze, choć raczej niczego nie uczy. chyba że macie porównanie z
    innymi co uczą też niemieckiego i moze ona na ioch tle wypada dobrze;
    2. matmy przez dwa lata uczył szczepański, który nic nie tłumaczył, więc jak on
    odszedł (i chwała Bogu)wzięła nas Laska i klasa odetchła, bo ta wreszcie coś
    tłumaczyłai mysmy ja lubieli;
    3. polski - przez dwa lata Koryl (był fajny, ale chyba słabo uczył, bo jak nas
    potem wzięła Wójtowicz, to sie załamała, bo u niego tylko z bryków sie lektury
    omawiała i tak dobrze było! Wójtowicz była fajna, ale te getry! - czy dalej w
    nich chodzi!dobrze uczyła!
    4. z cuprysiem miałam wos, był fajny, luzacki, i niezbyt wymagający, gadał duzo
    nie na temat!
    5. angielski z Renatą Czudec, chyba dobrze uczyła, choć wiele osób jej nie
    lubiało!
    6. fizyke z Jaskiem a potem z kowalską, która jeszcze wtedy nie miała narąbane
    na tle karitasu, przede wszystkim pytała z teorii i to był jej ogromny plus w
    porównianiu z Jaskiem, który pytał tylko z zadań
    7. Baranowa - super nauczycielka, dobrze tłumaczyła i duzo wymagała, duzo osób
    się jej bało, co wyszło wszytkim na dobre!
    lubiałam swoją szkołę i gdybym miała wybierać, poszłabym tam jeszcze raz!
  • Gość: Eweryst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 14:47
    Ja też chodziłam do II LO i też mnie uczyła Olechowa i zdumiona jestem , ze
    pani nauczycielki Agnieszki nic nie nauczyla, bo ja dzieki Olechowej dostalam
    sie na germanistyke. Widocznie Agnieszce przeszkadzaja zapachy w nauce, bo
    najwiekszy zarzut to wietrzona klasa i pachnąca nauczycielka. Chcialabym
    wiedziec gdzie Agnieszka uczy i jakie sama ma sukcesy pedagogiczne. Pewnie
    najlepiej jej wychodzi przyswajanie wiedzy w smrodzie
  • Gość: piksi IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.04, 19:07
    Pani Olech- wielki autorytet, ktory polepnia podstawowe bledy gramatyczne
  • Gość: nowy IP: *.smlw.pl 10.09.03, 23:18
    nauczyciele hmmm wypowiem sie tylko o kilku!! koles z wosu i histori to niezly
    przypal ja nie wiem wogule co koles mowi on chyba tez nie wie!! czy on wie
    gdzie jest?(moze jara codziennie)prze chuj z niego taki zakrecony ze mozna sie
    zjebac na jego lekcjach!! pani ostasz ta kobieta jest rozbrajajaca!! szydera z
    nia odchodzi ze masakra ja najbardziej lubie ze wszystkich nauczycieli!!pozdro
    dal niej:*****teraz moze cos o puszkarewiczu!!prze chuj szyderca!!szydzi
    z "lazegi"czyli lewego ucznia z kalsy 2a(kosturka)!!!!!! hehe rozjebal mnie
    tekstem!!kobieta z fizyki!!zimek!!sama nie wie co liczy i co chwile marze to
    co napisala dlatego nie oplaca sie nawet kupowac zeszytu bo i tak wszystko
    bedzie w nim zle!!ksiadz gac jest po prostu luzakiem!! z gosciem mozna o
    wszystkim pogadac:)aha i panna z przedsiebiorczosci!!niezla kosa!!!!juz po
    pierwszych 5 min przesadzila mnie do 1 lawki!!narazie!!ok to juz koncze nara
  • Gość: P. IP: *.pul.tke.pl 11.09.03, 00:15
    Ja kończyłem II LO sporo lat temu.
    Do dzis utwkwiło mi w głowie kilka osób:
    1. Prof Puszkarewicz - fajny facet nazywający chłopaków "cygarmistrzami" - oj
    podpalało sie twedy troche podpalało.
    2.Prof.Ostasz( chyba ) z biologii i jej słynne hasło ( autentyczna
    wymowa ) "życie pciowe"
    3.Prof. Kowalska z fizyki - katowała uczniów doświadczeniami przeprowadzanymi
    na podstawie podręcznika. Nigdy nie wychodziły a póxniej Pani profesor przez
    pół lekcji zastanawiała sie dlaczego ( kupa śmiechu)
    4.Prof. Owsiakowa z matematyki - u niej lekcje nigdy nie były nudne, te jej
    hasełka.... np po błednej odpowiedzi ucznia " BOże spóśc bombę" + spojrzenie w
    niebo i błagalne wyciąganie rąk i ta mimika.
    4. Dyr Polek - jak kroczył korytarzem mówiło się "Polek na polu chwały".

    Pozdrowienia dla mojej starej budy:)))
  • Gość: hrn IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 12.09.03, 00:20
    eh... wspomnienia ;D czasy liceum ;]

    niestety czesc z opisanych nauczycieli juz nie uczy... a szkoda, starsi mi
    mowili (oboje IILO), ze prof Kowalska byla niezla ;D

    hrn
  • Gość: zjawisko IP: *.intertele.pl / *.tpsa.intertele.pl 12.09.03, 16:38
    witam ponownie,
    nasuneło mi sie jeszcze pare wątków po przeczytaniu ostatnich wypowiedzi.
    1. Odnośnie wypowiedzi o prof Ostasz, a zwlaszcza o jej wymowie.
    Pomijając "życie pciowe" to sa jeszcze cale rzędy słów i zwrotów w których ta
    wymowa sie objawia, na przyklad "womtroba" "emzym" itd itp. Najgorzej jest,
    gdy dyktuje notatke ( a dyktuje nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeemalo), bo czasem jest
    problem ze zrozumieniem, ale jakos dajemy sobie rade.
    2. Profesor Zimek (fizyka) - u niej prosta z pozoru kinetyka moze osiagnac
    skale skomplikowania porownywalna chyba tylko z fizyka kwantowa wykladana na
    uczelniach. Nawet osoby, ktore nie maja wiekszych problemow z matematyka
    zazwyczaj nic nie lapia z tego co profesorka mowi, a raczej pisze, w tempie
    szybszym niz przechodzenie impulsu nerwowego miedzy mozgiem a reka - kolejny
    fenomen 2lo. Poza tym jest bardzo mila, nawet jak sie ostro wpier...hmmm...
    tego... zdenerwuje to mowi to glosem niczym Jola z O-700 za jedyne 4.22 z VAT.
    3. Profesorka Sarecka - Jakie ona ma humory!!!!!!!!! W zeszłym roku miewała co
    jakis czas ciężkie dni. Wiadomo jak to kobieta... Ale czemu w tym roku musi to
    miec codziennie??!!??
    4. Profesor Oberc (wos) czyli jak ukazac swiat nas ostaczajacy w mozliwie
    jaknajbardziej skomplikowanym swietle. "Co to jest czlowiek?" na 200 sposobow
    i dlaczego jednostka nie ma wolnej woli, jak wykazac ze pas mamy i kolega z
    podworka mieli na ciebie stokrotnie wiekszy wplyw niz twoj rozum i wiedza -
    tego i zapewne jeszcze wiecej (bo mamy z gosciem dopiero od tygodnia) dowiecie
    sie u niego na lekcji. Percepcja transcendentalna rulez!!!!!!
    5. Ks. Motyka - zgrzeszyles synu, a odkupienia szukaj w Radiu Maryja!!! Szatan
    po ciebie przyjdzie i zapisz to sobie w zeszycie, zebys nie zapomnial!!!
    6. Profesor Czopik - świetna babka. Lekcje na luzie, ale cos sie nauczysz.
    7. Profesorka Wilk - historia - pierwsze 30 min lekcji to opowiesc o tym co w
    nastepnym tygodniu bedzie robic Caritas (jest opiekunka tego kola), po czym
    dyktuje notatke. A nie jest to notatka byle jaka. Nie nie. Profesor Wilk sie
    gramatyce nie kłania. Nie dla niej skladnia i przypadki. Wazne zeby wystapily
    w niej nazwy wlasne (zazwyczaj rzeczowniki w bierniku - przypadek czwarty, po
    srodku, wiec moze akurat trafi w odpowiednia forme) troche dat, a wszystko
    poprzeplatane czaswonikawmi w losowo wybranym czasie i osobie.
    8. Miłosciwie Nam Panujący Jerzy Dyrektor Cypryś - nawet fajny, tylko
    strasznie konserwatywny.
    9. Prawie Tak Samo Miłościwie Nam Panujący Bogdan Wicedyrektor Franczyk - ach
    ta grzywka................
    10. Kierownik ds. Gospodarczych (taki ma tytul na pieczatce) Pan Janek -
    lepiej miec z nim dobre uklady, niewielu jest takich, ktorym dyrektor klania
    sie pierwszy...

    I to bylo takie drugolicealne 10 przykazan. Pozdrawiam.
  • Gość: óczeń IP: *.lancut.sdi.tpnet.pl 14.09.03, 13:19
    to tak pani Lidzia Cypryś stanowi klase samą dla siebie, jak wejdzie na obroty
    to aż przyjemnie się spi, szczególnie ciekawe są momenty kiedy sie apowietrzy
    i zaczyna mówić szykiem przestawnym: "Rzym wielkim cesarstwem był"
    dalej pani Duda, absolutnie moja faworytka, lekcje są strasznie luzackie i
    jedynym problemem jest że przez rok nie nauczyłem się prawie nic u niej
    pewnym ewenementem jest pani Polak z fizyki, jest chyba jedynym nauczycielem,
    u którego uczniowie garną się do pierwszych ławek, spowodowane jest to siłą
    jej głosu, który starcza góra do 3 ławki ;-)
  • Gość: Yatoja IP: *.dami / *.dami-rz.pl 14.09.03, 21:31
    ah, jak wspominam sobie moje szkolne czasy to aż łza się w oku kręci...

    1.Wielce wychwalany tu profesor (swoją drogą uważam że tutyłowanie przez prof.-
    i nigdy z duzej litery-to jakaś wierutna bzdura, ale skoro już mamy taki
    zwyczaj-niech tak zostanie...więc prof.Marian Puszkarewicz: ileż to razy
    biegałem w trakcie lekcji wysłać Marianowi toto-lotka tudzież do kiosku po
    krzyzówki!!!Jego słynne granatowe dresy pamietały jeszcze chyba czasy płka
    Lisa-Kuli!!!Gdy zdawałem maturę Marian zamienił je na nowiutkie ortaliony i
    chwała mu za to:-)
    2. Sławek Gołąb i jego kultowy bicykl-do dzisiaj pamietam wyścigi po korytarzu
    na jego wpaniałej maszynie z czerownymi błotnikami.
    3. Prof. Baranowa , chodząca ( i to nie byle jak- cała szkoła się wtedy
    trzęsła)tablica Mendelejewa- biały fartuch w którego przeswitujacej kieszeni
    mozna było wypatrzeć paczke Klubowych, palonych -a jakże- przez lufkę.Do
    komletu drewaniaki oraz białe skarpetki frote.Cóż za klasa, cóż za autorytet.
    4.Prof. Jasek- zaciekły wróg prof. Kowalskiej-i vice versa- takiego barku jak
    miał profesor w swoim kantorku mogłaby pozazdroscić niejedna rzeszowska
    knajpa.Chłop na schwał- w młodości mistrz judo, nikt mu sie podskoczył.
    5. Wspomniana juz prof. Kowalska-karłowata, upierdliwa zrzęda, która swą
    obsesją na punkcie Karitasu próbowała zarazić całą szkołę-na nasze szczęście z
    marnym skutkiem.
    6. Prof. Pizun-jego lekcje historii były jedną z lepszych rozrywek w tej
    szkole.Wspaniały pedagog, a jak pokazały lekcje PO-również niezły kabareciarz
    i jajcarz.
    7.Pani Stasia- ten kto miał przytjemność poznac tą wspaniałą osobę zrozumie,że
    żadne słowa nie oddałyby opisu tego nieprzeciętnego człowieka.
    8.Ostatnią rzeczą , powiedziałbym kultową związaną z moimi wspomnieniami z II
    LO jest kibel, lub jak kto woli ubikacja meska (czyt. palarnia)na parterze.
    Wystrojem przypominała karcer z najsurowszego więzienia, była natomiast
    miejscem spotkań towarzyskich oraz obiektem na który przelewano w formie
    grafitti wszelkie spostrzeżenia związane z zyciem codziennym II LO-w tym
    wspomniany już napis:"Polek na polu chwały"
    Pozdrawiam serdeznie
  • Gość: Ryba IP: *.smlw.pl / *.smlw.pl 15.09.03, 10:05
    heh ja też ponownie coś dopisze:)

    prof. Tokarska: kobieta wszechstronnie wykształcona z chemmii(chwała jej za to)
    potrafi nauczyc a jak sie wkurza to i tak ma mine jak Kasia z 13-stego
    posterunku (tylko więcej zmarszczek)jej planów miłosnych nie znam całych ,lecz
    jak wiadomo jest stara panna, zapewnme zamiast szukać męża postanowiła stworzyć
    kamień filozoficzny:) Kobieta która potrafi nauczyć czasami przyszydzić:) a
    przede wszystkim złazic na przerwach po schodach i z utęsknieniem szukać
    prof.Dziewulskiego :)
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.03, 22:24
    szczera prawda ,ale pozatym to ma fioła na punkcie odkrytych brzuchów u
    panienek . nie trawi tego bo sama ma zwały tłuszczu i nie moze ich pokazać ,bo
    zostalaby wyszydzona , dlatego odgrywa sie na uczennicach.sama doznalam tego na
    własnej skórze .
  • Gość: Bubu IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 08:59
    Masz racje, Puszkar to zwykly prymityw i tylko jemu podobni moga sie zachwycac
    jego dennymi dowcipami
  • Gość: piksi IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.04, 19:10
    Pani Cypryś zwana tabelka > bo lekcja bez tabelki, to lekcja stracona
    pozdrawiam
  • Gość: zjawisko IP: *.intertele.pl / *.tpsa.intertele.pl 16.09.03, 18:21
    Ahh to poczucie humoru, ten intelektualny dowcip... Profesor Puszkarewicz
    minął sie z powolaniem, powinien zostac kabareciarzem. Nawet wiem jak
    nazywalby sie jego kabaret: "Dresy"
    Moze przypominacie sobie jakies ciekawe hasla lub dowcipy w/w profesora.
    Ja pamietam takie scenki:

    1. Marian: EEEEEEE... Co ty?? Gume żujesz??
    - nie!
    Marian: No to co gluta żujesz?

    2. "Dwiema rękami gramy, jedna ręką to sobie tyłek można podcierac."

    3. "Biegacie jak na spacerniaku w Załężu"

    Jak znacie jakieś takie Marianohasła to piszcie. I pamietajcie by wsadzic
    koszulke w spodnie na gimnastyce!!!

  • Gość: ex :D IP: *.smlw.pl / 10.0.3.* 16.09.03, 21:14
    Skonćzyłam II LO w tym roku :) z czego bardzo się ciesze :))
    Zgadzam się z nastepującymi tekstami:
    --Sarecka Ewa - poczucie humoru wykolejonej drezyny. Nikt nie wie kiedy zartuje
    a
    kiedy mowi serio.--
    -- pani Lidzia Cypryś stanowi klase samą dla siebie, jak wejdzie na obroty
    to aż przyjemnie się spi, szczególnie ciekawe są momenty kiedy sie apowietrzy
    i zaczyna mówić szykiem przestawnym: "Rzym wielkim cesarstwem był --
    TRAFNE JAK CHOLERA !! CHWAŁA AUTOROM !!
    Uśmiałam się do łez :D
    POZDRO DLA PANA RYSIA I KSIĘDZA KRZYSZTOFA G. :))
  • Gość: tymon IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 16.09.03, 21:42
    ale sie smialem czytajac wszystkie wypowiedzi ja juz niestety skonczylem ta
    WSPANIALA szkole :(( ale wam cos napisze o psorkach :P

    matematyka:
    -Ala Laska:niby taka malutka ale niestety nie taka znowu laska :/ zawsze sie
    gubilem w przepisywaniu wszystkiego z tablicy a zeszyt to swietosc!!! a jej
    wspaniala kolejka do tablicy uhu porazka ... i zawsze na koniec ponad 10 osob
    bronilo sie aby zostac w klasie :/
    -Ewa Mularz:swietna babka bezstesowe lekcje swietny pedagog jak na nia traficie
    to dziekujcie Bogu !!!
    -Ojczyk;gosc ma fiola na punkcie granatów i schronow;/ uczyl mnei PO najgorszy
    przedmiot w pierwszej klasie jak sie dostalo 3 to bylo prawdziwe swieto w ogole
    gosc jest szajbniety i radze nie wchodzic mu z w droge

    historia;
    -Rysiu Pizun:) zajebisty gosc i lepszego historyka nie znam a jego haselka sa
    the best!! jesli chcesz dostac dobra ocene a jestes kobieta to ubierz bluzeczke
    z duzym dekoltem i krotka mini i uzupelnij zeszycik dobra ocena gwarantowana
    -Lidia Cyprys: hehe kobieta ma pluca jak slon i jak juz ktos wsponial cholernie
    sie zapowietrza mozna dostac sraczki jak sie jej slucha, jest flegmatyczka w
    sumie sciagac u niej mozna wiec sie nie obawiajcie :p
    -Wilkowa: boshe na jej lekcje zalecam wziac poduszke babka tak przynudza ze
    zalecam tylko spanie!! poza tym wszystko czyta z ksiazki straszy matura i mozna
    u niej sciagac :P

    polski:
    -Ewca Sarecka vel Sara: cechy charakterystyczne to: ogromna powierchnia ciala
    humory nie z tej ziemi niczego nie uczy tylko cos tam pitoli ...
    -Wojtowicz vel Swinka: kobieta jest the best haselka nie z tej ziemi przy czym
    fajnei sobie wyglada hehe pomaga na maturze to sie chwali !!! :)

    chemia;
    -Tokarska; obludnica stara prukwa, dwulicowa, jak komus odpowie "dzien dobry"
    to moze zaliczas sie do elity swiatowej nie znosze tego babsztyla!!

    -angielski:
    Maziarka vel Maziara; terroryzuje na lekcji okropnie co przeklada sie na
    frekwencje czasami przychodzilo nawet 4 osoby na lekcje :P bardzo dobrze uczy
    ale ma chore ambicje i jak ktos sobie oleje ten przedmiot bedzie mial przewalone

    niemiecki:
    Pietryga: hmm humory to kobitka ma ale mozna z nia nawet poszydzic z inych
    nauczycieli 4 mozna miec na spokojnie :P

    religia;
    Ks Gac-wszystkich kocha i wszyscy go kochaja (z malymi wyjatkami)

    muzyka;
    Profesor Golab: Cindy Barbie i Keny tak sie nazywalismy na lekcji hehe swietny
    czlowiek !! szanty to podstawa !!!

    wf:
    Lesiu Kaplon: byly sluchy ze lubi chlopcow ale to nieprawda :P (chyba)

    biologia:
    -Wandzia Stachowicz:hehe kobitka co ma glowe to szczeka opada jak ktos siedzi w
    pierwszej lawce obok biurka ma przyszlosc spokojna radze nie sciagac u niej bo
    chociaz mloda nie jest ale radar to w oczach ma zamontowany :P
    -Profesor Ostasz;kolosalne notatki no i jej dykcja hehe "zycie pciowe" !! :P
    ale swietna babka:))

    fizyka:
    Kasia Czyrnik-Polak;o matko taka smeciara jakiej swiat nie widzial przy czym
    jej glosik jest tak watly ze w ostatniej lawce zalecam grac w karty i tak
    niczego nie uslyszycie wiec po co marnowac czas :P

    i najwazniejsza osoba w szkole Pan Janek: z cichego pana od konserwacji
    szkolnych zabytkow przerodzil sie w osobe majaca wieksza wladze w szkole nawet
    jezdzi lepszym samochodem od dyra kiedys byl nawet spoko gosciem ale chyba ta
    wladza nim za bardzo zawladnela szkoda bo dawal niezle jaja

    to tyle papa
  • Gość: uczeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.03, 11:28
    Co chcesz od Laski koljek teraz bierze losowo!!!! Jest teraz wkurzona na nas
    wszystkich!!!! Ja wole coole i jej kolejki
  • Gość: będe IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 19.11.03, 04:46
    Pani czudec niech sięWYPAŁUJE!!!!wstrętna fałszywa ...!Dalej uczy?Fałszywe
    stworzenie!!!Fałsz i obłuda!!!!!!!
  • Gość: ja IP: *.novartis.com 10.09.04, 15:24
    nie zmam
  • Gość: asz IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 16.09.03, 23:09
    Na moje szczęście skończyłam II LO kilka lat temu i z tego co czytam troszke
    się zmieniło "ciało pedagogiczne". Ale zaglądneło tu kilka starszych
    absolwentów, którzy pamiętają niektóre wielkie osobowości tej szkoły.
    Tak np. pani prof. Kowalska. Na zajęciak było słychać muchy, a jeśli ktoś
    wcisnął długopis wiecej niż 1 potrafiło doprowadzić ją to do szewskiej pasji.
    Ja nie wiem jak taka jędza mogła uczyć nas miłosierdzia. Zmuszała nas do prac w
    Caritasie i dla świetego spokoju posłusznie chodziliśmy na kwesty itp.
    Następnie przesławny prof. Ojczyk. Pamięta on czasy przedwojenne. Młodzi, macie
    szczęście, że nie uczył was matematyki. Podstawa: dziewczyny nie umieją
    matematyki, a normą było 20 pał dziennie oraz zagrożenie pół klasy na półrocze.
    Prof. Sarecka i jej odwieczne dziwne humory. Zawsze było wielką niewiadomą czym
    nas zaskoczy, np. wypominała nam, że nie kupiliśmy jej pączków z okazji
    Tłustego Czwartku. My po prostu dbaliśmy o jej figurę, skoro sama tego nie robi.
    Prof. Ostarz- wspaniały pedagog, ale te jej notatki, ręka mi odpadała.
    Prof.Marta Winsz-Sucha Jula. Zawsze miała szminke ostro różową na zębach.
    Prof. Cypryś Lidzia, bark mi słów. Bardzo "ciekawe" lekcje, prosiła kogoś aby
    podszedł do mapy i pokazał Wyschód. Mało obiektywna, miała swoich ulubieńców i
    tylko oni mieli dobre oceny.
    Prof. Basia Domino, pewnie mało osób wie, że uczyła angielskiego przez 4 lata.
    Typowa blondynka.
    Prof. Baranowa i jej fartuch. Jak pierwszy raz ją zobaczyłam, to myślałam, że
    to sprzątaczka. Ale można pozazdrościć takiej pamięci. Na drugiej lekcji
    pamiętała kto jak się nazywa i kto gdzie siedział.
    Nikt nie wspomniał o Kindze Olech. Nie wiem jakie macie zdanie o niej, ale
    mojej klasy bardzo nie lubiła (zresztą jak wiekszość belfrów) i było kiepsko,
    kartkówki co lekcje z kiepskimi wynikami i jej hasło: znajcie moje dobre serce.
    Ks.Gac i jego zagadywanie :cześć mała, jak leci?? i mróganie oczami. Super nam
    śpiewał na lekcjach po łacinie.
    Trzeba też wspomnieć o ciągle biegającym panu dyrektorze Jurku Cyprysiu. Czy
    ten człowiek umie chodzić, czy tylo biegać??
    O włefistach nic nie powiem, ale miałam pięciu przez 4 lata.
    A najważniejszą osobą była pani Stasia. Ona trzymała całą tą szkołę w ryzach.
    Wszyscy się jej bali. I tylko jej krzyki było słychać w trakcie lekcji na
    korytarzach. A wygląda tak niepozornie.
    Jeszcze jedno, za moich czasów Szałamaje to była klasa, dzieki prof. Gołąbowi
    seniorowi, ojcu Sławka. Teraz troche się popsuło. Zeszło na psy.
    I tym miłym akcentem wszystkich pozdrawiam
  • Gość: nutria IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 00:32
    Cytuję (fr. o prof. Ojczyku)"Młodzi, macie
    szczęście, że nie uczył was matematyki. Podstawa: dziewczyny nie umieją
    matematyki, a normą było 20 pał dziennie oraz zagrożenie pół klasy na
    półrocze." - Otóż prof. Ojczyk uczy mnie już drugi rok i jestem mu za to
    wdzięczna, bo naprawdę dużo się uczę. Dziewczyny nie umieją matematyki - w
    naszej klasie są akurat 4 dziewczyny, które Ojczyk daje prawie za wzór do
    naśladowania jeśli chodzi o naukę, no i 2 chłopaków.I z tymi pałami też
    przegięcie. Jeśli ktoś się uczy, może liczyć na 3:P Btw. prof. Ojczyk ma
    genialne docinki bardzo na czasie i ogromne poczucie humoru!
  • 06.11.04, 03:02
    Czesc Wszystkim!
    Wlasciwie to z ciekawosci tu jestem- jest to raczej fascynujace ze nagle lawina
    nazwisk powraca w pamieci.Wydaje mi sie ze skonczylem II LO w 1989- w trzeciej
    klasie, gdyz mature mialem w V LO.II LO wspominam na dwa sposoby- milo i z
    horrorem. Ciesze sie ze wszystkich przyjazni tamtego czasu- z ktorych kilka
    przetrwalo te wszystkie lata, mimo ze mieszkam w USA od ponad 10 lat- na
    obczyznie milo miec wiezi z przeszloscia. Niekiedy jednak ogarnia mnie chwilowa
    mentalna slabosc gdy mysle o lekcjach PO z prof. Machno ( nazywalismy go Machno
    SS) czy u prof. Kowalskiej i Stachowicz- legendarne kartkowki gdzie polowa
    klasy oddawala wczesniej, bo i coz pisac bez wiedzy? Staram sie nie byc
    zlosliwy bo z perspektywy czasu mysle ze moze byla to "zdrowa dawka
    dyscypliny"? Chodz raczej w wersji postkomunistycznej, a nie pruskiej. Prof.
    Hryniuk uderzala nas jako osoba malo tolerancyjna, prof. Luszczki
    jako 'flirtujaca dama',prof. Stachowicz miala trudny do kwalifikacji
    temperament,prof. Tokarska nie nauczyla nawet 10% z nas chemi, prof.
    Puszkarewicz nie wymagal zbyt duzo, prof. Kmiecik byl po prostu bez ekscytacji
    przynudzajacy.Prof. Paslawska-Poludniak byla nasza wychowawczynia- mlodziutka ,
    ale 'kosa' dla wiekszosci. Dziesiatki drobnych incydentow zmuszaja mnie do
    wnioskow o niekompetencji i porazce czesci kadry jako edukatorow.Z drugiej
    strony moja generalna wiedza szokowala moja pozniejsza klase w (sportowym) V LO-
    matura byla spacerem, a nie kieratem.
    Mam kilka pytan, ktore ktos z bylych czy obecnych absolwentow moze odpowie-
    widze w poczecie aktualnej kadry Agnieszke Baran-czy jest to corka prof.Baran?
    jesli tak to bylismy w tej samej klasie. Rowniez: Danuta Czajka siedziala w
    lawce przede mna. Ten sam Leszek Kaplon chopdzil ze mna do podstawowki. Prosze
    ich pozdrowic od Leszka P.- byl tylko jeden w klasie wiec...moga napisac do
    mnie...
    Z ciekawoscia bede czytal dalsze emaile...moze niekiedy wtrace anektode o tym
    czy innym nauczycielu...
    Pozdrawiajac... Leszek
  • Gość: justek IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.04, 18:28
    uwaga!!!!!!!najlepsi nauczyciele z tej szkoly to:
    1.PRZECUDOWNHA PROFESOR STACHOWICZ-KTOŚ NAM JĄ ZABRAŁ!!W KLASIE ŻAŁOBA PRZEZ
    CAŁY ROK I NAWET TERAZ JAK NAS NIE UCZY!!!LUDZIE NIE ZABIERAJCIE TAKICH
    NAUCZYCIELI!!!!
    2.PROFESOR PIZUN!!!!!ZAJEBISTY GOŚC CHOCIAŻ CZASEM MA GO DOŚĆ!!NIE NO SUPER
    FACET - ŻYCZE GO ROCZNIKOM ZA 100LAT!!!
    3.KS GAC-NIECH NO SIE TYLKO DOWEIM KTO GO ZABRAŁ!!!!!!!NIE BEDE O NIM PISAC BO
    SZKODA SŁÓW ZEBY GO POZNAC TRZEBA MIEC Z NIM LEKCJE.POWIEM KROTKO ZALUJCIE KOTY
    ZE JUZ GO NIE MA!!!!!!!!!KSIEDZU JESTESMY Z TOBĄ!!!!KOCHAMY CIĘ!!!
  • Gość: miła dziewczynka IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 12:00
    Sarecka - jej lekcje były wprost fascynujące a z czasem stawały sie coraz
    bardziej, prowadzac je nigdy nie ruszała sie ze swojego miejsca bo bała sie ze
    zapomni która linijke ma podyktować ze ściagi. POza tym obłudna jedza. Drwina z
    twarzy nigdy nie znikała.
    Olechowa - jakos nikt o niej nie wspomniał prowadziła lekcje tylko dla
    zaawansowanych reszta musiała chodzic na prywatne lekcje. 200 tysiące kartkówek
    w ciagu roku które potrafiła napisac tylko nieliczna częsc klasy. I swietne
    modne stroiki
    KOwalska - jej miłośierdzie przekraczało wszelkie mozliwe granice do dzis
    pamietam jak wysywała mnie od betonów bo nie chciałam wziac udziału w zbiórce
    na jakis szczytny cel.
    Stachowicz - jedna z najlepszych nauczycielek w tej szkole.
    no i wszyscy zapomnieli o pani Winsch wspaniała nauczycielka:)
    jej róż z paznokcji nie znikal nigdy. No i troche nie wyszło jej z ta pania
    poseł niestety bez powolania musiała nadal sprawowac posade nauczycielska :)
  • Gość: tez mila dziewczyn IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 09:07
    Olechowa spoko, co prawda tych sprawdzianikow to bylo nie malo, ale w jakim
    tempie je poprawiala. Kazdy mial po 10 ocen. Ale jak sie ktos chce nauczyc
    Niemca to ja goraco polecam, bo szprecha niezle. Poza tym im blizej matura tym
    staje sie milsza i lagodnoiejsza. Faktem jest, ze zawsze miala dobre ciuchy i
    tym sie wyrozniala wsrod wiekszosci ciala pedagpgicznego
  • Gość: absolwent-TIG_br IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 13:20
    Jesli chodzi o nauczycieli to niesposob na pierwszym miejscu nie postawic Eli
    Owsiakowej. Co prawda stare to juz dzieje, ale Ci co mieli z Nia chociaz jedna
    lekcje to wiedza o co chodzi. Jej ulubione haselko to "Witam was oziemble ...".
    W dalszej kolejnosci nalezy wymienic dyrektora Bogdana Franczyka, to byl po
    prostu super wychowawca. Naley tez pamietac o Marii Kaplicie, ktora nauczy
    polskiego nawet tych, ktorzy mysla ze polski to ostatnia rzecz ktorej nalezy
    poswiecic czas. Ostaszowa tez poczciwa kobita, moze lekcje i sprawdziany nie a
    wcale tworcze, ale nie ma to jak odwiedzic ja w mieszkaniu i przelozyc
    sprawdzian. Jesli chodzi o fizyke to Zimkowa moze i czasami przynudza, ale nie
    ma to jak "Najpierw wytlumaczy a pozniej powie o co chodzi" :). Jesli chodzi o
    Barbare Tokarka zywie do niej pewien uraz za "niedocenienie mojej pasji
    chemicznej", co znalazlo odzwierciedlenie na dyplomie maturalnym. Kaplon, tez
    jest wporzo gosc, po godzinach mozna go czasami spotkac na Rynku ;). Tego
    goscia co najezdza na Gaca to niechcialbym spotkac na ulicy, bo nie recze za
    siebie, lepszego katechety i pedagoga to ciezko znalesc.
    Pozdrawaiam wszystkich, bylych o obecnych zarowno nauczycieli jak i uczniow,
    mam nadzieje, ze kazdy z Was, tak cieplo bedzie kiedys wspominal te szkole.
  • Gość: Pafcio IP: *.pul.tke.pl 17.09.03, 20:59
    Na śmierc zapomniałem o Pani sStasi a to przecierz kultowa postać II Lo. Jka
    nikt potafiła wejśc na lekcje i powiedzięc ,że taki a taki uczeń proszony jest
    do lekarza ( oczywiście była to lipa , ale można było z nia zagadac i potrafiło
    to załatwić). Wiadomo na lekcje wracało sie po dobrej pół- godzinie.
    Czasami potrafiła podejśc do ciebie na przerwie, gdy np. trozmawiałes z
    nauczycielem i zapytac sie czy poczestujesz ją cygarem albo czy masz zapałki -
    co się wtedy działo nie trzeba nawet mówić....
    Prof. Owsiakowa - nigdy nie wiadomo byłoco jej szceli do głowy - poza
    tym "witam was oziemble" miła tez inne hasełka:
    1.Synu masz jakis problem , to niech twoja matka przyjdzie , przecierz to też
    matematyczka" - do kolegi , którego matka uczyła matematyki w innym liceum
    2. do tego samego ucznia po zwrocie sprawdzianów " czy twoja mam zgadza sie z
    oceną?
    3. do koleżanki , kóta przyszła na lekcje w nowej fryzurze " dziecko, kto cie
    tak wyskubał"
    Poza tym śmieszne były tylko jej żarty - twoje były nie na miejscu i jej nie
    smiedszyły, czyba ,że jakis uczeń męczył przy tablicy zadanie i widząc jej mine
    powtarzał jej ulubione zdanie"BOże spuśc bombę" wtedy jakby jakis błysk w oku u
    niej sie radosny pojawiał....
    Bardzo często chodziła w podartych rajstopach a na lekcji usiłowała przez
    dziure wystawic palca - ci z pierwszych ławek zakładali sie czy jej sie to uda.
    Prof. Ojczyk - uczył za moich czasów matmy - maniak.
    Prof. Gołab - gdy ja uczęszcałem do liceum on dopiero zaczynał - pusczał nam
    na muzyce jazz.
    Za moich czasów katechetą był ks. Szczupak - becnie "robi u biskupa" . Na
    maturze podobno nosiła ściagi i potrafił opierniczyć, że ktos tam sie meczy a
    ty jeszce sćiagi mu nie dałeś. Facet z klasą - otwarty nawet na ludzi, którzy
    mieli przekonania - potrafił z nimi logicznie dyskutowac i nawt przekonywać.
    Prof Puszkarewicz za moich czasów nosił brode i nazywano go Rumcajs - jego
    dresy istotnie były nieznisczalne a poczucie humoru - jak u wf-isty. czasami
    był zabawny.
    Na koniec prafrazująz znaen hasło - II licealisci łączcie sie !!!( na styleciu
    szkoły). KIEDY TO??!!
  • Gość: Pafcio IP: *.pul.tke.pl 17.09.03, 21:02
    P.s. do porzedniego
    Była jeszce prof,. z geografii - nazwiska nie pomnę. Do dziewczyn nie zwracała
    sie inaczej jak "panieneczko".
  • 28.11.03, 20:12
    a moze to chodzi o prof. Łuszczki, ktora ostatnio przechodzi reaktywacje w 2
    lo..:)ech ta ponetna czerwien na jej ustach ..
  • Gość: cin IP: *.osiedle.net.pl 21.03.04, 17:07
    pozdro dla wszystkich co konczyli to wspaniale
    liceum
  • Gość: znawca anonimowy IP: 82.160.22.* 12.01.05, 21:04
    hooooop na pierwsza stronke !!
  • Gość: olo IP: *.man.rsk.pl 10.04.04, 20:19
    co ty w niej ponetnego widzialeś. Daj spokój
  • Gość: mediatorka IP: *.przeworsk.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 13:53
    Kończąc szkołę, pamięta się te miłe i smieszne chwile, a o złych się raczej
    nie pamięta. Tak przynajmniej było w moim przypadku.

    Znalazła się jednak jedna jedyna nauczycielka, która zalazła mi i mojej klasie
    za skóre. Tokarska nigdy nikomu nie odpowidała "dzień dobry" NIGDY!!!
    Strasznie to nas irytowało, po czym wchodząc na lekcje stawała "fałszywym"
    aniołem. Brak słów.
    Pani Laska expresowe pisanie na tablicy mała opanowane do perfekcji, ona
    kończyła pisać 4 zadanie my zaczynaliśmy 2. Na każdej matematyce woń jej
    mocnych perfum owiewała całą klase (zapach pamietam do dziś).
    Pani Maziarka - w moim odczuciu fantastyczna kobieta z ogromną wiedzą (no w
    końcu ukończyła UJ ;)) Jak widziała, że uczeń sie stara to była przychylna
    żeby dac mu np lepszą ocene, ale jeśli sobie ktoś olewał to oj oj oj...
    Pan Pizun jego teściki doprowadzały wszystkich do rozpaczy i pierwsze pytanie
    jakie padało po otrzymaniu kartek to: "kiedy poprawiamy?" Pozatym karta w
    dzienniku przeznaczona na wpisywanie ocen z historii wyglądała jak kolorowanka
    przedszkolaka, same szabelki i mieczyki, flagi, narysowane buźki no i
    oczywiście... kropki ;)
    Pani Ostasz i Wańdzia Stachowicz niesamowite kobiety nie jeden pozazdrośił by
    wiedzy i języka biologicznego :P Wańdzia wiecznie podrzucała długopis, a po
    lekcji pani Ostasz odpadały nam ręce, dyktowała przeee dłuuuugggiiieeeeee
    nooootttaaaatttki na dodatek chcąc dostać 5 z kartkówki trzeba było znać je na
    pamięć :/
    Pani Gołąb dla tej kobiety jestem pełna uznania!!! Każdy kto miał z nią lekcje
    nie wychodził z niej suchy... chyba, że miał zwolnienie lekarskie, że jest
    przeziębiony ;) Jako nieliczna W-F-istka znała się na tym co robiła!
    Pozdrawiam :)
    Dyrektora Cyprysia nigdy nie widział spacerującego - zawsze w biegu i przy
    telefonie, wiecznie się gdzieś śpieszył, ale dla uczniów zawsze znalazł czas.
    Jakbym miała jeszcze raz wybierać LO wybrałabym zdecydowanie II!!!
    Do zobaczenia na 100-leciu szkoły :)
  • Gość: hrn IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 16:47
    Gość portalu: mediatorka napisał(a):

    > Do zobaczenia na 100-leciu szkoły :)

    ***

    kto z absolwentow (albo i nie ;], w kazdym razie bylych uczniow) sie wybiera?
  • Gość: tymon IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 17:21
    ja sie wybieram na ta piekna rocznice :)) tylko nie wiem kiedy jest moze wy
    wiecie ?? pozdrawiam :)
  • Gość: S IP: *.man.rsk.pl 18.09.03, 09:04
    Jestem absolwentką II LO i wspominam ta szkole bardzo goraco :)

    malo kto z Was wspomnial o prof.Kaplicie ktora potrafila przez cala lekcje
    wyciagac reke aby ktos odpowiadal ( slyszalam nawet ze ktos ze starszej klasy
    dal jej kiedys na reke 5 gr :) ) najlepsze miejsce na jej lekcjach to pierwsze
    lawki - bo nigdy tam nie pyta :)
    prof.Ojczyk uczyl mnie matemtyki i mimo ze byl okropnym szyderca - szydzil z
    wszystkich i z wszystkiego :) to potrafil nauczyc matmy , choc potrafil 20
    osobom na 1 lekcji postawic niedostateczne oceny :) a pod koniec roku zagrozic
    czesc klasy :)
    prof.Ostasz jestes swietna tylko to pisanie notatek a potem obrycie tego na
    blache i sprawdzian najlepiej na pisac slowo w slowo co ona dyktowala do
    notatek i ma sie 5 :)
    prof.Kosiorowska mala, zwinna zawsze kazdy uczen z poza klasy pytal sie gdzie
    pani prof. bo jej nei zauwazal wsrod Nas :)
    prof. Piotrowicz nic nie umiala z informatyki ale ostro sie za to brala hehehe
    najlepsze bylo z nia programowanie w Pascalu oraz nauki klikania myszka :P
    prof. Wrzesien udana kobieta uczaca niemieckiego , kazdemu zdawalo sie na
    poczatku gdy zawitala w progi 2 Lo ze nienawidzi mlodziezy, potrafila robic
    dyktando po niemicku juz po miesiacu nauki :) oceny wiadomo jakie byly....
    szczegolnie gdy mowila dosc cicho i tylko 2 pierwsze lawki slyszaly a reszta
    pisala co chciala ( a raczej co umiala napisac po niemiecku ), lubiala
    zagrozenia wypisywac baaaaardzo :) najlepiej mieli Ci co jej sie podlizywali,
    niestety skaralo ja i po 1 roku nauki w LO poszla na macierzynski :) urodzily
    jej sie blizniaki :) kazdy z tego powodu byl zadowolony ze sie wreszcie
    uspokoi :)
    prof.Kowalska taaaak ta to potrafila nieraz mowic 30 min o Caritasie a potem na
    przerwach pisalismy notatki, jak kiedys spoznilam sie na lekcje i nei
    wiedzialam gdzie mamy to wystarczy ze chwilke posluchalam na korytarzu skad
    dobiega glosny krzyk profesorki i podazylam na kazanie ze sie spoznilam :)
    potrafila wtedy kiedy wypisywalo sie zagrozenia powiedziec ze nia ma
    zagrozonych a potem gdy wpisywalo sie oceny pytala zagrozonych mowiac im ze sa
    zagrozeni i musieli zdawac u niej pozniej:)
  • Gość: Adamson & Didi IP: *.krak.tke.pl 18.09.03, 13:19
    skonczylismy II LO rok temu :) doswiadczenia i przeżycia nie male :)
    wychowawczynia byla prof. Kaplita ( Czapla ) - zawsze mowila ze klasa "a" byla
    najlepsza klasa w szkole ale oczywiscie mysmy to zmienili :) :) :)

    prof Ojczyk - spoko facet tylko troche za duzo szydzi z ludzi :/ probowal
    stworzyc rodzinna atmosfere mowiac do uczniow corko , synu ;)ale chyba mu to
    nie wyszlo :) potrafil huknac na cala szkole wywolujac kogos do tablicy, widac
    bylo ,ze zalezy mu na tym abysmy nauczyli sie matmy:) gosc z zasadami !!!:) i
    prawdziwy gentelmen:>, a jesli chodzi o PO to w porownaniu z matma czulismy sie
    jak na wieczorku kabaretowym :) do konca zycia nie zapomnimy ze nie ma czegos
    takiego jak maska GAZOWA :D

    mgr.Kowalska - o tej kobiecie trudno jest powiedziec dobre slowo :/ nie wiem
    czy ktowolwiek nauczyl sie fizyki przy niej :P, jej lekcja wygladala tak,ze
    przez 42 min mowila o Caritasie ,a potem przez 3 minuty lekcji i cala przerwe
    pisala mowila i mazala po tablicu cos fizycznego :P

    prof.Piotrowska ( Świnia - ang.)- kto ja zna wie , ze nalezy do osob , ktore
    latwiej przeskoczyc niz obejsc dookola :D za kazdym razem jak sie obroci wokol
    wlasnej osi to obchodzi urodziny :) u Niej na lekcjach byl turniej: kto wiecej
    luf zarobi:)rekordzisci mieli po 18-20 :D potrafila zagrozic kogos laska a i
    tak postawic 4 :) kobieta zagrozila mnie ze nie dopusci do matury i dala 2 na
    maturalne swiadectwo a maturke mialem na 5 :)

    prof. Piotrowicz po slubie Kopyt - na jednej z pierwszych lekcji kumpel
    doprowadzil kobiete do placzu :) z informy to Ona umiala mniej jak uczniowie
    ktorych uczyla. Cale lekcje gralismy w quake2 i za przeklinanie na caly
    regulator dostawalismy w glowe !!!

    prof. Puszkarewicz - dobry zawodnik do imprezowania - pamietna 100dniowka :)
    wlosy to mial (i pewnie nadal ma) wszedzie- blee. Toto-lotek i krzyzowki to
    Jego pasja :) caly dom ma pewnie wyposazony w fanty, ktore wygral :)

    mimo tych wszystkich problemow i roznych dziwnych akcji BARDZO milo wspominamy
    te lata :)
  • Gość: darwin IP: 195.117.152.* 18.09.03, 09:15
    Gratuluję poczucia humoru, zwłaszcza niektórym internautom. Szczególne brawa za
    dresy Mariana Puszkarewicza, za "życie pciowe" Janiny Ostasz, za szminkę na
    zębach Marty Winsch, za Klubowe w kieszeni fartucha Baranowej, za alkoholowe
    zaplecze w kantorku Rysia Jaska. To wszystko prawda. Od siebie dodam jeszcze
    jedną anegdotkę. Kiedyś opisywanej już powyżej Marysi Kowalskiej (niech jej
    ziemia lekką będzie) ktoś umieścił napis w szufladzie jej biurka: "Kowlaska to
    cipa". Pani Marysia otworzyła szufladę i zamarła w najwyższym oburzeniu. I było
    tragikomicznie.
    Nie piszcie Owsiakowa, tylko Owsiakówna. To przecież stara panna! Rzeczywiście
    jej odzywki były dosadne i często było je słychać na korytarzu. Jej rajstopy i
    luźne buty przejdą do historii.
    Czy pamięta ktoś profesora Koryla, który uczył polskiego jeszcze w latach 90.
    Nie wiem, co teraz porabia, ale fajny był z niego gość.
    Pozdrowienia dla wszystkich absolwentów II LO.
  • Gość: nieabsolwent IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.03, 12:04
    Gość portalu: darwin napisał(a):

    > Gratuluję poczucia humoru, zwłaszcza niektórym internautom. Szczególne brawa
    za
    >
    > dresy Mariana Puszkarewicza, za "życie pciowe" Janiny Ostasz, za szminkę na
    > zębach Marty Winsch, za Klubowe w kieszeni fartucha Baranowej, za alkoholowe
    > zaplecze w kantorku Rysia Jaska. To wszystko prawda. Od siebie dodam jeszcze
    > jedną anegdotkę. Kiedyś opisywanej już powyżej Marysi Kowalskiej (niech jej
    > ziemia lekką będzie) ktoś umieścił napis w szufladzie jej biurka: "Kowlaska
    to
    > cipa". Pani Marysia otworzyła szufladę i zamarła w najwyższym oburzeniu. I
    było
    >
    > tragikomicznie.
    > Nie piszcie Owsiakowa, tylko Owsiakówna. To przecież stara panna!
    Rzeczywiście
    > jej odzywki były dosadne i często było je słychać na korytarzu. Jej rajstopy
    i
    > luźne buty przejdą do historii.
    > Czy pamięta ktoś profesora Koryla, który uczył polskiego jeszcze w latach 90.
    > Nie wiem, co teraz porabia, ale fajny był z niego gość.
    > Pozdrowienia dla wszystkich absolwentów II LO.

    J. Koryl jest teraz rzecznikiem wojewody podkarpackiego(o ile pamiec mnie nie
    myli)
  • Gość: nn IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 15:04
    Gość portalu: nieabsolwent napisał(a):

    > Gość portalu: darwin napisał(a):
    >
    > > Gratuluję poczucia humoru, zwłaszcza niektórym internautom. Szczególne bra
    > wa
    > za
    > >
    > > dresy Mariana Puszkarewicza, za "życie pciowe" Janiny Ostasz, za szminkę n
    > a
    > > zębach Marty Winsch, za Klubowe w kieszeni fartucha Baranowej, za alkoholo
    > we
    > > zaplecze w kantorku Rysia Jaska. To wszystko prawda. Od siebie dodam jeszc
    > ze
    > > jedną anegdotkę. Kiedyś opisywanej już powyżej Marysi Kowalskiej (niech je
    > j
    > > ziemia lekką będzie) ktoś umieścił napis w szufladzie jej biurka: "Kowlask
    > a
    > to
    > > cipa". Pani Marysia otworzyła szufladę i zamarła w najwyższym oburzeniu. I
    >
    > było
    > >
    > > tragikomicznie.
    > > Nie piszcie Owsiakowa, tylko Owsiakówna. To przecież stara panna!
    > Rzeczywiście
    > > jej odzywki były dosadne i często było je słychać na korytarzu. Jej rajsto
    > py
    > i
    > > luźne buty przejdą do historii.
    > > Czy pamięta ktoś profesora Koryla, który uczył polskiego jeszcze w latach
    > 90.
    > > Nie wiem, co teraz porabia, ale fajny był z niego gość.
    > > Pozdrowienia dla wszystkich absolwentów II LO.
    >
    > J. Koryl jest teraz rzecznikiem wojewody podkarpackiego(o ile pamiec mnie nie
    > myli)
    -Prof. Ostasz-cała moja klasa śmiała się z opucnej pucnej oraz oczewnej
    czewnej, gdy znajdę stare zeszyty do biologii zacytuje więcej
  • Gość: chuchi IP: 195.117.152.* 19.12.05, 09:16
    żadnym rzecznikiem - "redaguje" dziennik urzędowy
  • Gość: absolwentka IP: *.smlw.pl / 10.1.7.* 21.09.03, 12:58
    jestem absolentką tego liceum i wspominam go raczej miło!co do nauczycieli też
    nie mogę narzekać chociaż nie wszyscy byli ludżmi!moja nauczycielka z
    polskiego czerpała ogromną satysfakcje z wyśmiewania i dręczenia ludzi ale
    prawdobodobnie tak uciekała przed własnymi kompleksami!abvsolwenci i uczniowie
    tego liceum napewno wiedzą okim mowa!reszta nauczycieli była ok z małymi
    wyjątkami!
  • Gość: TIG_br IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 21.09.03, 15:49
    Jesli chodzi o stare panny to nalezy jeszcze dodac o Wojnarownie i Tokarownie.
    p.s. Owsiakowny (niech i tak bedzie) nikt nie przebije. Jaki nauczyciel zamiast
    prowadzic lekcje wyciaga z szafeczki butelke denaturatu i zaczyna cyscic
    lawki ;)
  • Gość: zjawisko IP: *.intertele.pl / *.tpsa.intertele.pl 21.09.03, 19:03
    staropanieństwo to straszna rzecz (patrz: Wojnarowa) kobita powinna miec
    chlopa, wyszli by na tym lepiej i ona i uczniowie.
  • Gość: AHA IP: 5.2.* / 203.82.36.* 31.10.03, 23:12
    NIE MÓJ REWIR
  • Gość: tess IP: *.ostnet.pl 05.11.04, 21:40
    Baranowa często czyściła ławki denaturatem... machając szmatą zmoczoną w tym
    specyfiku przed nosami uczniów. Po odłożeniu tych środków czystości na miejsce,
    przyglądała się nam uważnie i wysyłała niedogolonych osobników do domu. A tak w
    ogóle to była bardzo dobrą nauczycielką.
    Ojczyk... pewnego razu zdenerwował się naszymi występami przy tablicy i
    każdego odsyłał z dwóją na miejsce. Jeden z moich kolegów nie zdążył nawet
    dojść do tablicy... profesor zajęty tropieniem następnej ofiary powiedział
    mu "Siadaj, dwa". Kolega odważył się zaprotestować... jęknął: "Ale ja nic nie
    powiedziałem ". Profesor uśmiechnął się i rzucił: "To właśnie dlatego, że nic
    nie powiedziałeś..."
  • Gość: m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.03, 12:01
    czyżby wszyscy zapomnieli o Szczepańskim? Matematyku, ktory na lekcje wpadal
    spozniony, bo na dlugiej przerwie biegl do banku? Nie zapomne miny
    wicedyrektorki, Tokarskiej, jak opieprzala uczniow za przelazenie przez dziure
    w plocie od strony budowlanki, a w tym momencie wpada Szczepanski i przechodzi
    przez ta sama dziure;). Jego powiedzonka zapisywalismy w zeszytach, byl
    niesamowity, szkoda tylko ze pozniej odszedl..
  • Gość: . IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.03, 20:17
    Cóż mogę powiedzieć o mojej szkole i moich nauczycielach, tylko to że takiej
    atmosfery i takich nauczycieli nie znajdziecie nigdzie indziej. A oto krótkie
    moje podsumowanie:

    prof. Marian Puszkarewicz – pseudonim „boski Maryjan” lub „puszka” to mój idol
    w tej szkole jego dresy pamiętają nawet najstarsze pokolenia tej szkoły na
    każdej lekcji zasypuje cię pytaniami o wyniki meczy lub też czy padła szóstka w
    totolotka cóż każdy ma swoje hobby lubi poopowiadać jak to sąsiadka złamała
    sobie nogę i różne sentymentalne historie ale ogółem jest OK.

    prof. Szeliga W-f nie zastąpi mi Mariana nie za bardzo go lubię jest typem
    chwalipięty który opowiada że dziadek był lotnikiem a nie kończy że zabiły go
    drzwi od hangaru.

    prof. Kapłon W-f nie znam go dokładnie ale ponoć lubi spoconych chłopców (bez
    skojarzeń bo on i jego chłopak nie lubią gejów) oczywiście żarty J

    prof. Oberc WOS jak to mówią kot filozof na dodatek na początku przestraszony
    ale się już rozkręca całkiem ciekawie gada ale co z tego gdy nic się nie
    rozumie

    prof. Sarecka Polski babak jest cięzka do przełknięcia (dosłownie J) ale jak to
    się śpiewa damy rade acha i jeszcze jedno nie siadajcie w pierwszej i ostatniej
    ławce po tam jest ostrzał acha i bez ziewania i zwiech nie lubi tego bardzo
    ciężki orzech (dosłownie)

    prof. Barbara Tylec Angielski jak to pospolicie się mówi sieje grozą na
    lekcjach zero uśmiechu ani żartów nie ma szans na ściągnięcie kosa ale jak to
    mój kolega mówi nie lubi się śmiać na angielskim bo nie wie o co chodzi

    prof. Dziwulski INF jak każdy wie ulubieniec pani Tokarskie typ cwaniaka lubi
    się przechwalać swoją wiedzą pozatym wymyśla dodatkowe punkty regulaminu
    pracowni w czasie lekcji niestety nie wygrasz z nim potrafi wstawić laske z
    uśmiechem na twarzy
    To było by na tyle bo mi się już nie chce pozdro dla kotów a w szczególności
    kotek tego roku niektóre są mniam.
  • Gość: JA IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 21:40
    Kotki apetyczne ?? Hm ... A konkretnie to z ktorej klasy ??
  • Gość: haaron IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 21:56
    Gość portalu: JA napisał(a):

    > Kotki apetyczne ?? Hm ... A konkretnie to z ktorej klasy ??

    hmmm, c, k? ;D
  • Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.03, 19:05
    c i k ?? hm a tam sa jakies ?
  • Gość: Palo IP: *.nowytarg.pl 07.10.05, 09:38
    Witajcie Koty!!!
    II LO w dzisiejszych czasach to sielanka w porównaniu z tym co nas spotykało w
    tej budzie jakieś 15 lat temu. Na ścianie nad drzwiami pokoju nauczycielskiego
    wisiał napis: X Zjazd PZPR Kontynuatorem reform. Niezła sprawa nie?
    Czy mówi Wam coś nazwisko Ojczyk? No to był (a może jest) niezły wiracha.
    Gonitwa myśli i zero kontaktu z klasą. Cieniasty nauczyciel nadrabiający braki
    w umiejętnościach pedagogicznych faszystowskimi zagraniami. Jak czytam Zimkowa
    dalej bredzi muskając czasami temat pokrewny fizyce. Ostaszowa - dyktowanie,
    wkucie na blachę i zapomnieć. Cieniutka nauczycielka ale bardzo miła staruszka.
    W efekcie niegroźna jeśli ktoś ma trochę rozumu i wie co to jest "system
    przetrwania na akwarium". Cyprysia pamiętam jako młodego i olewanego przez
    wszystkich nauczyciela. Nikt ale to nikt nawet nie miał mu ochoty dokuczać.
    Taki był marniutki. No i proszę z cieniutkiego gościa wyrósł prężny manager. No
    no. Ludzie się zmieniają. Reszta nauczycieli była na tyle marna, że już nawet
    nie pamiętam jak się nazywali. Żal mi ich. Cała ich praca (lub brak pracy) była
    tak mało warta. W moich czasach II LO to była buda, do której szło się gdy ktoś
    się nie dostał do innych szkół. I to było najlepsze. Taka ekipa jaka spotkała
    się w tej szkole była nie do zniszczenia. Myśmy lubieli chodzić do budy. Ale
    nie po to żaby gadać o nauczycielach i temu podobnych pierdołach. Uczyć też
    można się samemu w domu. My chcieliśmy spędzać czas razem i udawało się!
    Nauczyciele. Są jacy są. Ale jednego nie mozna im wybaczyć. Duża ich część
    olewa swoją pracę. I to wcale nie jest cool tylko to jest chamstwo. Jeśli
    mówią, że są słabo wynagradzani to kłamią. Ja już dawno jestem dorosły i wiem
    ilu ludzi w Polsce chciałoby tak zarabiać. Wszyscy nauczyciele muszą mieć
    jednak pewną świadomość: najgorszy nauczyciel to taki co się o nim zapomina już
    po 15 latach. A takich w II LO była zdecydowana większość.
    Trzymajcie się Młodzi. I nie zmarnujcie NAJPIĘKNIEJSZYCH LAT WASZEGO ŻYCIA!!
  • Gość: haaron IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 21:55
    > To było by na tyle bo mi się już nie chce pozdro dla kotów a w szczególności
    > kotek tego roku niektóre są mniam

    ale dlaczego tylko niektore ;/
  • Gość: nie wazne IP: 195.205.118.* 22.09.03, 17:59
    Chodze do 2 LO i jest przesrane z matmy z prof. Laska, za duzo chce nauczyc a
    na sprawdzianach polowa pal. Z infy z Dziewulskim w sumie to luzy, 3/4 infy to
    gramy w quake'a. Z bioli to Osztawowa, czyli szybkie dyktowanie i kucie na
    pamiec i to zucie gumy... Z Historii prof. Wilk, czyli prawie zero nauki, z
    chemii Tokarska ktorej nie bardzo nie lubie, z polskim tez nieciekawie bo ta
    Sarecka rozne ma humory, a jak juz wejdzie do klasy przez specjalnie dla niej
    poszerzane drzwi to niezla rzez. A fizyka to tez tragedia z Zimkowa, szkoda
    gadac... A za to fajni sa: prof. Misiak z angielskiego i ksiadz Kac, ale teraz
    juz nas nie uczy bo ta tokarska przez pomylke zmienila ksiedza, eh jakby miala
    chlopa to byla OK, tak samo laska :P Ale moze bede kiedys dobrze wspominal ta
    szkola :)
  • Gość: web IP: *.dnet.pl / 10.2.5.* 23.09.03, 00:11
    prof Lidia Cypryś (vel Lidia). Zawsze wpadała do klasy zdyszana, nie wiedząc w
    którym roku żyje i gdzie jest. Jak "przystąpiła do sprawdzania obecności" to
    na dobry początek pod tablicę (na podest) zapraszała 8 osób i pytała. Jak ktoś
    powiedział coś mądrego (ponad program, czy ze ściągi coś o czym nie
    wspominała) od razu miał 5. System oceniania - nie do rozszyfrowania - zależał
    od (samopoczucia?) wszystkiego. A później nuda i te folie wyświetlane na
    rzutniku - wiecznie niewyraźne, pisane maczkiem (jakimś czarnym flamastrem i
    koślawo) i zawsze zdejmowane po 5 min. (później się latało na xero i
    kserowało). I ten wykład uniesionym głosem: głęęęboki
    wdeeech, "Mezopotaaaaamia, czyli dolina Tygrysu i Eufraatu. Tygrys. I Eufrat".
    Ale ogólnie fajna babka - sprawdziany potrafiła kilka razy przełożyć (jak się
    ją podpuściło, że w tym dniu był inny sprawdzian - np z matmy). I ściągało się
    dobrze - nawet pod ścianą :). Jak mi sie coś przypomni - to dopiszę.
    Pozdro
  • Gość: szalona IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 26.09.03, 17:30
  • Gość: Barbie z 2LO!! IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 26.09.03, 17:49
    hej wszystkim!! 2 lo wita!!!a wiec nasza klasa i nauczyciele sa nawet
    spoko...ale jak wszedzie zdazaja sie wyjatki:) np.
    -szanowny pan new( historia) dzimira!! jest boski!! lubi dziewczyny z naszej
    klasy w szczegolnosci jedna:) ogolnie uczyc nie umie..ale jest lepszy od
    Lidiiiiiiiiiiiiiii ;P
    -pani Zimek!! fizyka!! lubi "kondenZatory" :)ogolnie tlumaczyc rowniez nie
    umie a sprawdziany sa zbyt wymagajace na nasze zdolnosci:) czy to prawda ze z
    wyksztalcenia jest wf-stka???
    -p.Wojtowicz !! polski!! nasza"kruszynka":) wszyscy kochamy jej zabojczy
    smiech..bardzo ja lubimy...jest wporzadku...jedna z najlepszych nauczycieli w
    szkole:*
    -p.Gołąb super nasz kochasi sławuś!! jest boski gdy mówi do nas Barbie:)
    - nowy Ksiądz Robert Bielecki!! opowiada super kawały i ogólnie [prowadzi
    bardzo ciekawe lekcje i dyskusje..
    - Szanowany Przez Ogół Pan Dyrektor Cypryś!! mimo ze na niego narzekacie...my
    go uwielbiamy i mamy ku temu swoje powody!! spoko koleś..można z nim fajnie
    pogadac:)
  • Gość: AGA(KOT) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.03, 14:57
    Powiem tlyko jedno- cieszcie sie jak nie macie matmy z Kaziem(Ojczykiem).Mozna
    przez neigo znienawidzić ten przedmiot a z myśleniem to chyba nikt nei nadąza
    na jego lekcjach- rezultat- rozumieją tlyko ludzie o wysokim poziomie
    inteligencji.
  • 27.09.03, 20:00
    Gość portalu: AGA(KOT) napisał(a):

    > Powiem tlyko jedno- cieszcie sie jak nie macie matmy z Kaziem
    (Ojczykiem).Mozna
    > przez neigo znienawidzić ten przedmiot a z myśleniem to chyba nikt nei
    nadąza
    > na jego lekcjach- rezultat- rozumieją tlyko ludzie o wysokim poziomie
    > inteligencji.
    Nie przesadzaj.
  • Gość: juzeg IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 28.09.03, 20:46
    Pan Janek
    Jaki tam z niego pan. to jest kawal skur***. Jest gburem, swinia, i czlowiekiem
    ktremu pozycja w szkole odbila do glowy. Brak mu elementarnych zasad wychowania
    i kultury osobistej. Po porstu dno. Panie Janku pan jest zerem :>
  • Gość: MuMiN IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 28.09.03, 20:54
    No, Pan Janek jest wyjeb... tylko ze jak dalej bedzie pil tyle piwa to mu
    brzuch jeszcze bardziej urosnie i nie wsiadzie niedlugo do swojej Skody :PP
  • Gość: O*S*A IP: *.rzeszow.msk.pl 28.09.03, 21:33
    Według mnie to pan Załuski za to że ma większe uszy niż rozum w głowie :DD a
    także pani Ostasz z biologi, dla której książka jest uzupełnieniem zeszytu
    (jedna lekcja to średnio 4 strony)
    A co do reszty to się zgadzam z kolegami z mojej klasy!!
  • Gość: hrn IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 29.09.03, 11:24
    jol jol, to wy zyjecie? osa, juzeq ;D

    no i janek... kazdy lubi, szanuje, kazdego smieszy kultura, inteligencja,
    zachowanie i humor na wlasnym poziomie. sorka ;] dla mnie dno
  • Gość: zjawisko IP: *.intertele.pl / *.tpsa.intertele.pl 29.09.03, 20:05
    no bo kto sie najbardziej opierdala... konserwatorzy!!! :D
    Księża na Księżyc!
    Konserwatorzy do Konserwatorium!

    pozdrawiam
  • Gość: O*S*A IP: *.rzeszow.msk.pl 29.09.03, 22:39
    no żyjemy :D Pozdro HRN
  • Gość: hrn IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 01.10.03, 01:00
    hehe, wielkie JOL ;D
  • Gość: taki tam IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.03, 20:32
    dzimira- alias "człowiek dynamit", jeden temat prowadzi przez 3 lekcje, nie ma
    pojecia o czym mówi, gdyby zginął mu zeszyt w którym ma zapisane notatki to
    zapewne odwołałby lekcje, w ciagu jednej godziny potrafi trzy razy potknąc sie
    o ten sam schodek. ogólnie gosc jest ciekawy i tylko czekac az mu ktos kosz
    założy na głowe jak w toruniu.
    zimek- kobieta o wykształceniu idealnym do prowadzenia leckji w przedszoklu
    specjalnym na poziomie podstawowym i wyjatkowych zdolnosciach malarskich
    pozwalajacych jej rysowac trzy rysunki na sobie co w wyzej wymienionej szkole
    i tak chyba nie bedzie nikomu przeszkadzało.
    CDN jutro
  • Gość: ja IP: *.smlw.pl / 10.1.8.* 29.09.03, 21:56
    ludzie miom zdaniem najlepsza była wandzia stachowicz niestety nie ma jej z
    nami w tym roku , z tego powodu cała moja klasa jest załamana , naprawde
    kochamy ją bezgranicznie kobieta jest świetna i ma takie hasła że paść można
    ze śmiechu i to jej wieczne : a gdzie są moi chłopcy z lopu? wanda come
    back !!!
  • Gość: /;;/ IP: *.rzeszow.mm.pl 30.09.03, 16:06
    Sarecka nigdy nie widzialam gorszej polonistki,beznadziejna kobieta o
    nieludzkich uczuciach.Ludzi z poza miasta traktuje jak śmieci,bardzo fałszywa
    kochająca sponsoring.Chciałabym aby kiedyś ktoś potraktował ją tak jak ona
    mnie...
  • Gość: ??? IP: 213.25.103.* 30.09.03, 17:16
    ona nie jest polonistką tylko rusycystką ale to wszystko jedno i tak mineła
    sie z powolaniem i nie nadaje sie na nauczycielke przez pierwsze 3 lata
    centralnie sobie wszystko olewa a w 4 klasie jakby coś w nią trafilo nie
    usiedzi chwili na tylku tylko chodzi i zabiera ściągi żeby nikt nie miał jej
    notatek
  • Gość: /// IP: 213.25.103.* 30.09.03, 17:19
    najlepszą nauczycielką jest Kinga Olech w pierwszej klasie bójcie sie jej ale
    potem jest super!!!!można z nią pogadać jak z koleżanką i wyszydzić
    niektórych...
  • Gość: Weteran IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.03, 20:06
    II LO konczylem przed laty, chyba pod znacznie gorszymi rzadami bo za Polka.
    Kawal idioty ktorego wszyscy nie lubili. Nauczyciele chyba tez. Cyprys byl
    wtedy swiezym nauczycielem, u ktorego najlepiej mialy zgrabne laski w mini
    spodniczkach, ale generalnie byl w porzadku. Moja wychowawczynia byla Kinia (
    Kinga Olech). Jak juz tu ktos na forum pisal w pierwszej klasie balismy sie
    jej okropnie, ale potem byla swietna - poczucie humoru, mozna z nia bylo
    pogadac, litosciwa. Zawsze udalo sie przelozyc sprawdzian na pozniejszy
    termin. Dla fanow niemieckiego i talentow jezykowych swietna ,miala ciekawe
    lekcje, dobrze tlumaczyla zawila gramatyke niemiecka. jak tylko ktos chcial to
    naprawde mogl sie duzo nauczyc.Ja do takich nie nalezalem, niestety, ale w
    starszych klasach miala dla nas antytalentow niemieckich zrozumienie.
    Z polskiego byla Lodzia, ktora ucinala sobie drzemki na lekcjach. Dziwie sie
    ze ktos chwali Ostaszowa. Nigdy do nikogo nie powiedziala po imieniu. Jej
    fanami moga byc tylko dziecioly, bo wymagala na pamiec notatek z zeszytu
    łacznie z przecinkami, ktore podyktowala. ZŻadne takie własnymi słowami. Uczeń
    nie jest od myślenia. O Baranowej w jej słynnym fartuchu i białych
    skarpetkach: w pierwszych dniach myslalem ze to higienistka.
  • Gość: ddddddd IP: *.136.106.22.strzyzow106.tnp.pl 03.08.05, 19:59
    A kto tam ma tytul profesora hehehe
  • Gość: stefan IP: *.dami / 81.15.189.* 08.10.05, 12:24
    ta pani jest fajna!!tylko za dobrze umie sprechac po niemiecku
  • Gość: 111 IP: 213.25.103.* 30.09.03, 17:20
    najlepszy nauczyciel to bodzio franczyk niezla dupa z niego gdyby nie mial
    żony to kto wie... niezly ten dziubdziubek :D
  • Gość: óczeń IP: *.lancut.sdi.tpnet.pl 30.09.03, 21:01
    dowcip Janka z dzisiejszego poranka:
    co leży na skibie?????
    - żona skiby (hehehe padam) nie rozumiem gościa ale w sumie pierwszy raz jak
    sie odezwał to mnie nie opierdalał
    a mozna napisac jeszcze o pani prof. Wnęk (Audi A6 :-)), która ma fantastyczną
    zdolność do zaciemniania tego co powiedziała. Na poczatku lekcji wszystko jest
    jasne i proste, ale kiedy kobieta zacznie to wszystko rozgryzać od tyłu to
    można się zastrzelić
  • Gość: hrn IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 01.10.03, 01:07
    a gdzie najbardziej uciska gumka od majtek???
























    nie wiecie??? ;]

    w nadgarstek ;D

    made by JaNeCk ;D
  • Gość: Procyk IP: *.dami / 81.15.189.* 08.10.05, 12:24
    a jak to nie wiesz gdzie własnie tam...............
  • 04.10.05, 12:58
    Jak byłam jeszcze pewnie w waszym wielu licealisci, to wyrzucili mnie z II LO,
    ja życze tam wszyskim ucznio powodzenia. Dopeiro kiedy poszłam do inneo liceum,
    dowiedziałam sie że wszkole nawet średniej moze być naprawde fajnie....
  • Gość: Stefan IP: *.dami / 81.15.189.* 08.10.05, 12:23
    szydera z opisów a wezcie nauczyciele z 2 sa zajebisci!!
  • Gość: one IP: *.dami / 213.76.164.* 07.11.03, 21:01
    Najlepsza jest , a raczej była Prof. Wandzia Stachowicz!!Nie Ma juz jej z nami
    niestey bardzo tego żałujemy bo to naprawfde bardzo fajna kobitka , która
    potrafi nauczyc przy małej dawce humoru a moze nawet olbrzymiej!!!!BŁAGAMY
    PRZYWRÓĆCIE NAM WANDZIE :))))) KOCHAMY JĄ !!!!
  • Gość: kret IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.03, 01:23
    Do czego wam to potrzebne, jak się nie nauczysz to najlepszy nauczyciel ci nie
    pomoże.
  • Gość: hrn IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 00:49
    eny problem men? to wyp... 3 rulez ;D nie kumam tej wypowiedzi... ale moze
    jest w niej jakis glebszy (a moze z 2 glebsze by sie przydaly ;>) sens...
  • Gość: bum IP: *.intertele.pl / *.tpsa.intertele.pl 03.10.03, 18:38
    hrn jaki ty ciężko kumasz, ale zawsze mowie ze jestes dupowaaaaaaaaaaaaty ;)




    Pan Janek jest wielki!!! - tak wagowo oczywiscie
  • Gość: O*S*A IP: *.rzeszow.msk.pl 04.10.03, 23:39
    hehehe te 2 głębsze by się przydały :D Widze hrn, że jesteś jednym z głównych
    użytkowników tego forum ;) Tak trzymaj :) Pozdrawiam!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.