Dodaj do ulubionych

II LO Rzeszów - ranking nauczycieli

      • Gość: juzeg Nowinki z 2 LO chilli jazzda niekulturalna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.04, 16:44
        Oj wiele rzeczy sie zmienilo i to nie koniecznie na pozytywnie.
        1. Totalna roszada nauczycieli. We wszystkich klasach zrobili taki miszung ze
        czlowiek musi sie skupiac na sposobie nauczania nauczyciela i przyzwyczajeniu
        do niego a nie na samej nauce. Ktos tu przegial pale i to glownie w stosunku do
        klas 3 bo ten rok jak wiadomo "jest najwazniejszy w waszym zyciu!".

        2. Wyglad klatki schodowej. Ktos rownierz przegial pale z kolorystyka. SAmo
        wykonanie jest super, na wysokim poziomie ale kolor jest powiedzmy sobie
        szczerze niezbyt odpowiedni. Moznabylo dac jasniejszy bo teraz czuje sie jak w
        korytarzu na komendzie i jest strasznie ciemno. Co innego pierwsze pietro. Tam
        kolor jest jasny pastelowy, az milo sie przemieszcza po korytarzu.

        3. Z roznych biurokratycznych, niezalezynch od szkoly powodow jestesmu
        pozbawieni sali gimnastycznej. Ale nie ma tego dobrego coby na zle nie wyszlo i
        Az sie boje myslec co bedzie prof Puszkarewicz mowil jak sie nie wejdzie na
        sale w dresach ortalionowych bo bawełniaczki moga porysowac parkiet.

        4. Zmiana godzin lekcyjnych i dzwonkow. Co do zmian na 7.10 to powiem ze
        wybralem ta szkole m.in. dlatego ze lekcje zaczynaja sie o 8 a nie jak w 4l LO
        o 7 z minutami. Dla mnie to nie jest duze utrudnienie bo mieszkam w rzeszowie
        ale jak ktos dojezdza z Wielopola czy innej Albigowej to musi wstwac o 4 rano,
        byc gotowym na sprawdzian z calego polrocza o godzinie 7.10. Lekcje trwaja do
        18 z hakiem co tez nie jest zbyt fajne dla ludzi spoza rzeszowa. Wyjasnienie
        jest jedno. Dyrektor znany jest z tego ze nie zostawi nikogo na lodzie i z
        planowanych 9 oddzialow 1. klas zrobilo sie 11. Bardzo sie ciesze z takiej
        postawy bo lepiej zeby ludzie chodzili troche wczesniej niz zeby chdzilo do NIE
        DAJ BOZE 4 czy 3 czy 1 LO. Dla dyrektora moj szacunek.
        Jednak przerwy to juz troche mniej wygodne rozwiazanie. 5 minut czasu na
        rpzecisniecie sie przez 1300 osob na schodach jest nie lada wyczynem i nawet ks
        Gac miaby problemy, nawet z jego genialnym sposobem na przechodzenie bez
        zatrzymania.
        Proponuje wprowadzic osobny dzownek dla klas 1 zeby mogly sie porzpeciskac
        przez schody bo jak narazie to kompletnie brak im kultury i wychowania. PANIE
        DYREKTORZE APELUJE O PORUSZENIE TEGO PROBLEMU NA GODZINIE WYCHOWAWCZEJ BO W
        ZIMIE JAK WYSZYSCY BEDA W SZKOLE (oprocz weissa ktory bedzie na cygarze) GROZI
        NAM PARALIZ KOMUNIKACYJNY TAK JAK W LONDYNIE. O ILE 2 I 3 KLASY WIEDZA JAK SIE
        PORUSZAC TO 1 SIE NIESAMOWICIE PCHAJA, CHODZA POD PRAD I BRAKUJE ZEBY
        ZNISZCZYLI TAK PIEKNIE ODNOWIONA KLATKE SCHODOWA.

        W koncu szkola ma ksztaltowac osobowosc a to ksztaltowanie powinnismy zaczac od
        nauki chodzenia po schodach, a nie stawiac sobie jakies kosmiczne cele.
          • legendarny_ziom Re: Nowinki z 2 LO chilli jazzda niekulturalna 05.09.04, 20:51
            z powodu ze nie jest jeszcze dostępny pełen plan lekcji na cały tydzień
            uruchomilismy specjalny serwis sms :

            JESLI CHCESZ OTRZYMAC PODZIAŁ GODZIN WYSLIJ SMS NA NUMER 7475 I W TRESCI WPISZ:
            2LO_(dzień tygodnia) OPŁATA ZA SMS 2zł + VAT, JESLI CHCESZ PODZIAŁ NA CAŁY
            TYDZIEŃ WYSLIJ SMS O TRESCI: 2LO_(podzial) NA NUMER 7578 KOSZT 9zł + VAT.
            DZIEKUJEMY

            pozdro
                • Gość: obca II LO IP: *.730-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 14.09.04, 14:14
                  jestem obca-no dobra nie do konca bo zdarzylo sie mi juz cos napisac i nawet
                  wyobrazcie sobie ze i wyslac:D troche czasu dzis znalazlam (bo mam jeszcze
                  wakacje-hahaha) no i zajrzalam tu do starszych i mlodszych postowi zaczelam
                  zalowac ze nie uda mi sie byc na 100 leciu i dzis docenilam klimatyczna
                  klimatycznosc tego forum i juzeg(czy jakos tak) jestem pod wrazeniem(wiem wiem
                  to takei nei poslkie wyrazanie w porost swojego zdania i dawanie kompelmentow:]
                  a teraz ladnie pozdrawiam forumowiczow--czyli tylko kilka osob(a szkoda...)
                  • zyawisko Strudel z haubicą czyli łypytypowym populistom NIE 14.09.04, 18:12
                    Witam wszystkich,

                    dwa tygodnie roku szkolnego za nami, wrzesniej chyli sie do konca, lato chyli
                    sie do jesieni, a Jukos chyli sie ku upadkowi. Wszystko chyli do czegos, na
                    szczescie pulkownik jeszcze prosto stoi, bo bylby troche obciach, jakby spadl z
                    postumentu na kilka dni przed stuleciem. Na forum pod moja nieobecnosc liczba
                    postow przekroczyla 1400, powili zaczynamy wychodzic ze Średniowiecza, a
                    oznacza to jedno, ze odrodzenie przed nami. Nastapi zapewne po stuleciu, ale
                    wazne, ze w ogole bedzie.

                    Pan Janek ostatnio miota sie w jakis nieskoordynowanych podskokach, bo chyba
                    zorientowal sie, ze obchody za dni 3, a tu jeszcze polowa rzeczy nie zrobiona,
                    dlatego tez stara sie byc wszedzie, by nikomu nie przepadl zaszczyt bycia
                    dyrygowanym przez kierownika gospodarczego (taki nasz szkoly Jerzy Hausner).
                    Pierwsze klasy, ktore w pierwszych tygodniach pobytu w nowej szkole bardziej
                    czuja sie chyba jak w Kolchozie niz w Liceum, przechodza wlasnie chrzest bojowy
                    polaczony z przyspieszonym kursem obslugi motyki jednoplaszczyznowej
                    półkolistej. Umiejetnosc cokolwiek potrzebna, zwlaszcza zaraz po poszerzeniu
                    Unii Europejskiej - juz nie dlugo Hiszpania otworzy swoje rynki pracy!

                    Ostatnio czytalem jakas krytyke odnosnie naszego szacownego forum (jakies takie
                    głosy w stylu: "łypytypu, łypytypu" czyli łypytanie na cokolwiek, bo akurat mi
                    sie połypytać zachciało, poza tym połypytam, żeby pokazać jaką to ja "elytą"
                    nie jestem... ) Prawdziwe forum od łypytania sie obroni. No!

                    Gdzie jest qNUTlix, Kami? Czy bedziecie na stuleciu? Jesli nie to dlaczego?
                    Jesli tak, to naklejacie sobie na wierzchu karteczke z napisem VIP FORUM, a juz
                    odpowiedni agenci się wami zaopiekują. Zobaczycie to, czego inni nie zobaczą.

                    Cos mi sie zdaje, ze naszej niegdysiejsze propozycje na stulecie umieszczone na
                    tym forum, nie beda wykozystane w tych obchodach, ale moze ktos z nich
                    skorzysta na obchody 150- , 375- lub 1410-lecia naszej placowki oswiatowo -
                    wychowawczej.

                    Proponuje akcje "Strudel dla wszystkich!" Strudel jako najbardziej CK ciastko
                    powinien byc uzyty w obchodach jubileuszu szkoly siegajacej tradycja czasow
                    Franciszka Jozefa.

                    Pewnie powyzszy pomysl nie zostanie zastosowany, ale strudla milo by bylo
                    zjesc. Jak nie to sobie sami z juzgiem przyniesiemy i bedziemy jesc na oczach
                    wszystkich. A wszystkim slinka bedzie leciala, bo nikt nie bedzie mial takiego
                    strudla jak my.

                    Tyle na dzis, pozdrawiam jak zwykle wszystkich, nawet podejrzane łypyTYPY,
                    nawet hrn`a pozdrawiam, bo znowu mi bedzie przesylal maile z pogrozkami, ale ja
                    sie nie dam i ze strudlem i tak przyjdziemy. Juzeg pisz, z czym jeszcze mozemy
                    sie pojawic na stuleciu, pomijajac haulbicę - bo to ona zjawi sie z nami, a nie
                    my z nią. :)

                  • Gość: juzeg Re: II LO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 20:36
                    Po obejrzeniu hosta ze szwecji przekonalem sie ze nie psize tego HRN :P. Tak
                    wogole to chcialbym serdecznie podziekowac glownie producentowi pomp
                    glebinowych i mojemu zestawowi do kawy z tesco za 23 euro.
                    Obca bedziemy zalowac ze nie zagladniesz na 100 lecie ale pisz na
                    juzeg@interia.pl bedzie retransmisja na zywo :P. W kazdym razie to forum to
                    niezalezny glos szkoly. Jedyne niedotkniete cenzura miejsce gdzie uczniowie 2
                    LO moga sobie pofolgowac. Oczywiscie forum jest subiektywne i nastawione na
                    krytyczne spojrzenie na szkole, ale badz co badz w wielkiej qpie bzdurnych
                    postow pojawilo sie kilka naprawde dobrych pomyslow.
                    W imieniu calej spolecznosci wyzwolonej (z matrixa tudziez z 2LO) piszacej na
                    tym forum wyrazam prosbe o dalsza aktywna obecnosc na forum. Tworz razem z nami
                    nowa historie 2LO !!!
                    • Gość: obca Re: II LO IP: *.730-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 14.09.04, 21:41
                      a widzisz czyli prawde mowilam ze obca jestem i uprzejmie informuje ze czuje
                      sie ogromnie urazona ze zostalam posadzona o podszywanie sie za HRN :P co do
                      lacznosci to zapewne ja nawiaze liczac na to ze zuka(koniecznie niebieskiego)
                      da sie skombinowac-a ja nie to nexie srebrna(wiadomego pochodzenia)
                      moc z Wami wszytskimi(jak mawiali w pewnym filmie-lepszym niz matrix
                      wszechobecny)i nie przeuczajcie sie za bardzo
                      • zyawisko !!!!! Wikingowie z 2LO łączcie się !!!!! 15.09.04, 16:36
                        Witam!

                        Droga Obca! Tez bym sie obrazil, jakby mnie ktos posadzil o podszywanie sie pod
                        hrn`a! Skombinujemy zuka niebieskiego, przeslemy ci zdjecia! Co porabiasz w
                        Szwecji? Macie tam niebieskie zuki? Jak nie, to co innego tam macie? I w ogole,
                        skad ty die wzielas wsrod tych szweckich wikingów? Malo Ci bylo wikingow
                        rodowitych?? ;)
                        Juzeg strudel juz sie piecze, na stulecie bedzie akurat. Gdzie legendarny ziom
                        i hrn? Mam nadzieje, ze sie nie obrazili - jak chcecie to tez dostaniecie
                        strudla. :D Pozdrawiam!
                        • Gość: obca wiking wikingowi nie rowny! IP: *.730-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 15.09.04, 16:46
                          no tym strudlem to mnie kusicie bardzo... zukow tu brak w szczegolnosci
                          niebieskich,a wracac bez zuka to juz lekka przesada.. co do szwecji to jak juz
                          mowilam wczesniej mam wakacje wiec akurat ich koncowke spedzam tu na polnocy u
                          znajomych..a co do wikingow to wyobraz sobie ze gdy jak chodze w 3 swetrach oni
                          w spodenkach biegaja(co sie chwali przynajmniej lepiej wygladaja;P---no wiec
                          ktory boski wiking z Polski chce stanac z nimi w szaranki?
                          a wogole(znowu komplement dla WAS) jak wyscie sie w tej szkole uchowali-
                          wydawalo sie ze mlodsze roczniki sa ponizej sredniej bardzo a tu prosze taka
                          niespodzianka :]
                          • zyawisko Czy wikingowie jedzą strudel? 15.09.04, 19:07
                            Fakt, wiking wikingowi nie równy. Strudel strudlowi tez... a ten na stuleciu
                            bedzie wyjątkowy (bynajmniej nie stuletni :D ). Hmmm... jak mysmy sie w tej
                            szkole uchowali?
                            A jakos tak stoimy na boku i sie udaje :) Nikt nie zaczepia, nikt wody z mozgu
                            nie robi ;) Mamy nadzieje, ze wytrwamy tak do konca. A Ty tymczasem ze Szwecji
                            wracaj, bo sie przeziebisz, a społeczenstwo musimy miec coraz zdrowsze, bo
                            jeszcze LPR z LePpeRem (co za zbieznosc literek :P ) dojda do wladzy, a wtedy
                            wszyscy wyjedziemy do Szwecji, czy tego bedziemy chcieli, czy nie. A ja w 3
                            sweterkach nie chce chodzic, bom istotą ciepłolubną jest. Chyba, że z juzgiem
                            zabierzemy farelkę... zawsze to cos da. Pozdrawiam z ciepłej, choć deszczowej
                            dziś Polski, która cała czeka na obchody 100lecia rzeszowskiego 2LO. :)
                            • Gość: obca musze znajomych wikingow przepytac... IP: *.730-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 15.09.04, 22:25
                              hmmmm strudel....mniam, a z tym uchowaniem to chodzilo mi bardziej o to ze
                              wsumie nie jestem duzo strasza, konczylam te szkole gdy wy byliscie w I klasie--
                              i jak wtedy przypominam sobie wasz rocznik to widze duzo plastiku, rozu i
                              takich jo jo klimatow A tu prosze fajni z WAS bardzo ludzie...
                              a co do szwecji to za bardzo wyjezdzac tu chyba nie bedziemy bo nas socjal
                              przygniecie, moze bez tej dawki populizmu neisionej przez andrew i macieja ale
                              zawsze ... no i jeszcze ta krolowa .... a co to tej cieplolubnosci to zapraszam
                              na tez tutaj ...:]
                              wiec na koniec pozdrawiam i licze na dalszy rozwoj tej arcyciekawej znajomosci:]
                                  • zyawisko Re: ... :eR 16.09.04, 17:06
                                    qNUTlix, i po co sie głupio pytasz? Brakowalo nam Twojego udzialu w rozmowie na
                                    temat strudla, Szwecji, wikingów, Andrzeja i Macieja oraz innych waznych spraw,
                                    o ktorych toczyla sie tu (i toczyc sie mam nadzieje bedzie) dyskusja.
                                    obca - faktycznie, troche różoplastików w naszym roczniku jest, ale jak widze z
                                    każdym rokiem jest coraz wiecej surowców naturalnych typu drewno i len. Boje
                                    sie jednak, że w wyniku tego w końcu zacznie uczniom słoma z butów wylazic, a
                                    to już bedzie nie dobrze. Ale poki co jest ok. Jedyne, co mam plastikowe to
                                    guziki. Juzeg z kolei kiedys patrzyl na swiat przez rozowe okulary, ale jak
                                    zobaczyl przez nie Janka to zwatpil i powiedział, ze to juz bylo przegiecie.
                                    Dalej wszystkich bede kusil strudlem, mam nadzieje, ze moze ten czynnik
                                    zadziala i przybedziecie na stulecie (rym przypadkowy). W tym miejscu chciałbym
                                    pozdrowic juzga, ktory niestety w tym momencie nie moze pisac posta z nami, bo
                                    wplywa na rozwoj gospodarki pewnej byłej zamorskiej kolonii francuskiej poprzez
                                    nakladanie stopniowych sankcji gospodarczych na jej sasiada (pewną byłą
                                    zamorską kolonię portugalską). Ma to przynieść wymierne korzyści już w 2067
                                    roku. Życzymy mu powodzenia i, chciałoby się rzec, owocnej pracy. Chcę też
                                    pozdrowić Kami. A że chciec to móc, to pozdrawiam! Pozdrawiam też hrn`a,
                                    legendarnego zioma i wszystkich innych. Wyindywidualizowanego zioma nie
                                    pozdrawiam, bo byłoby za duzo pozdrowien. Tak więc pozdrawiam wszystkich poza
                                    wyindywidualizowanym ziomem.
                                    • legendarny_ziom Re: ... :eR 16.09.04, 19:48
                                      w takim razie ja jako ziom (legendarny oczywiscie) takze sie przyłacze do
                                      rozmowy.

                                      a tak przy okazji zyawisko mógłbyś nam podac przepis na tego słynnego
                                      strudla ? ;)

                                      pozdro dla wszystkich (nawet wyindywidualizowanego zioma) ;)

                                      juzeg wracaj na forum
                                        • Gość: obca och to byly czasy IP: *.730-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 17.09.04, 15:28
                                          ach profesor Ojczyk ...owszem lecz tylko w pierwszej klasie ..po..mialam 3(jak
                                          prawie wszyscy...i dopero na koniec roku powiedzial mi ze wyszczekana jestem i
                                          tylko dlatego dal wiecej:)...ach to byly czasy...a pozniej robilam szkolna
                                          gielga papierow wartosciowych i ´prof.ojczyk byl opiekunem....ach to byly czasy
                                          bardzo ....zacne;)a faktycznie dopiero teraz sobie przypominam ze jak sie
                                          wchodzilo do neigo do klasy pytajac czy mozna...to zawsze tak odpowiadal..:)
                                          a wiecie ze teraz to jest u niego ok...moja mama,dokladnie nei przeslyszeliscie
                                          sie-mama-jak chodzial do II to opowiadala ze matematyka to bulo cos
                                          niezapomnianego...trzeba bylo miec linijke ekierke cyrkielw odpowiedniej
                                          kolejnosci ulozone...hehe to byly czasy pozdro
                                          • Gość: juzeg Re: och to byly czasy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 18:37
                                            Och teraz czasy sa takie jakie sa ale sa bo trzeba zyc w jakichs czasach zeby
                                            byly jako takie. Abstrachujac do tematu jestem ciekaw jaka niespodzianka czeka
                                            w filharmonii. Moze wkrocza terrorysci a potem jakis specnaz ? moze wslyszymy
                                            janka spiewajacego "gdybym byl bogaty" wspak po rumunsku. Moze jakis
                                            konferansjer potknie sie jak bedzie podchodzil do mikrofonu ? Moze chor szkolny
                                            spiewajac zacznie bekac ? A moze pan konserwator z filharmonii wejdzie na scene
                                            i wywali wszystkich bo nie chce mu sie siedziec tam do nocy i wylaczac
                                            wszytkiego.

                                            W tym miejscu chcialbym nadmienic ze istnieje nieformalna organizacja ktora
                                            gromadzi w swych szeregach wszystkich konserwatorow na swiecie. Ma ona bardzo
                                            duzy wplyw na decyzje podejmowane we wszelkich kanciapach konserwatorskich. Ich
                                            znakami rozpoznawczymi sa:
                                            -niewyszukany dowcip
                                            -dzierzenie mlotka w reku tudziez innego narzedzia prostego
                                            -zamilowanie do tworzenia roznych niepotrzebnych rzeczy z posiadanego zlomu

                                            Na czele kazdej komorki stoi Wielki Dża ktory przewaznie ma ETAT (pozdro dla
                                            zorientowanych :)) zamilowanie do kierowania wszelkimi ostotami zywymi i wogole
                                            ma przerost formy nad trescia.

                                            Ich organizacja ma na celu opanowanie calej ludzkosci i kiwanie palcem na
                                            wszystkich. Kazdy bedzie skrobal chodnik, sadzil iglaczki, malowal trawnik itp.


                                            namaste ludziska
                                            • Gość: juzeg Re: och to byly czasy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 18:43
                                              To ze popelnilem kilka literowek to nic nie szkodzi gdyz ze wzgledu na to ze bo
                                              umywalka mi sie zatkala i nie mialem jak nawoskowac cebuli papierem sciernym.

                                              Reasumujac:

                                              Są trzy rodzaje ludzi:
                                              1. Tacy co uczą się czytając
                                              2. Tacy co uczą się obserwując
                                              3. Cała reszta, która musi osobiście nasikać na elektryczne ogrodzenie

                                          • haaron Re: och to byly czasy 21.09.04, 15:52
                                            nie przeslyszelismy sie;], moi rodziciele rowniez meczyli sie w naszej kochanej
                                            szkolce.

                                            a tak nawiasem. jutro moze napisze cos wiecej, dzis potrzebuje dluzszej drzemki
                                            przed meczacym wieczorem;P
                                    • Gość: juzeg Re: ... :eR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 18:23
                                      Wrocilem z zamorskiej prdrozy i jeszcze tylko dwa tygodnie mam na oddanie
                                      paszportu :D. Nieprawda jest jakobym wplywal na gospodarke pewnej byłej
                                      zamorskiej kolonii francuskiej poprze nakladanie stopniowych sankcji
                                      gospodarczych na jej sasiada (pewną byłą zamorską kolonię portugalską) gdyz jej
                                      sasioadaem jest byla zamorska kolonia bylej zamorskiej kolonii Lichtensteinu.
                                      Moje rozowe okulary samoczynnie eksplodowaly po kontakcie ich laserowych
                                      czujnikow z sala numer 15 gdzie nieprzerwanie rozposciera sie zapach denaturatu
                                      o poranku.

                                      Chcialbym podrowic cala ekipe i tycvh co nie pisza ale czytaja.

                                      namaste ludziska
                              • Gość: juzeg Re: musze znajomych wikingow przepytac... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 18:18
                                Jo Jo rozowe klimaty to cos nam znanego. Osobiscie sie przyznam ze jo jo mi nie
                                przeszkadza wrecz przeciwinie, nie mam nic przeciwko temu ale rozowe to juz
                                mnie totalnie dobija praiwe tak mocno jak zakalec w strudlu.
                                To kiedy zagladniesz do nas na piw..yyyyy...forum. Bezalkoholowe oczywiscie. My
                                rowniez liczymy na rozwoj arcyciekawej znajomosci a takze na rozwoj:
                                - roladek sledziowych
                                - papieru toaletowego
                                - zrazikow zawijanych
                                - rolady makowej z polewa czekoladowa
                                - sytuacji na bliskim wschodzie
                                - konfliktu korea vs. reszta swiata
                                - recznika papierowego
                                - zarodzca malarii w srodowisku subpolarnym
                                - i wielu innych niezapomnianych rzeczy :D
                                • Gość: juzeg A teraz cos z zupelnie innej beczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 18:58
                                  Jak juz sie rozspisalem to cos wam dam na rozerwanie sie czyli krtotki poradnik
                                  jak palic dowcipy
                                  :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

                                  Oryginalny dowcip:
                                  - Budzi się facet rano i widzi cały pokój we krwi. Patrzy pod łóżko, a tam...
                                  ranne pantofle.

                                  Spalony:
                                  - Budzi sie facet rano i widzi cały pokój we krwi. Patrzy pod łóżko a tam...
                                  papucie.


                                  Oryginalny:
                                  - Co zakonnik ma pod habitem?
                                  - Sekret mnicha

                                  Spalony:
                                  - Co zakonnik ma pod habitem?
                                  - Swój sekret.
                                  - ...?


                                  Oryginalny:
                                  - Co to jest tapczan? Nie wiecie?
                                  - To proste: Tapczan to przyrząd do pokojowego wykorzystania energii jadrowej!

                                  Spalony:
                                  - Wiesz co to jest tapczan? Nie wiesz?
                                  - No, wiec tapczan to przyrząd do pokojowego wykorzystania energii atomowej!


                                  Oryginalny
                                  - Przychodzi żaba do lekarza i mówi: panie doktorze coś mnie jebie w stawie

                                  Spalony:
                                  - Przychodzi żaba do lekarza i mówi: panie doktorze, coś mnie jebie w jeziorze
                                  Koleżanka wybucha szczerym śmiechem:
                                  - Hahahaha!!! Faktycznie, przecież żaby nie mają stawów!!!


                                  Oryginalny:
                                  - Jak się nazywa rosół z wielu kur?
                                  - Rosół s-kur-wielu!

                                  Spalony:
                                  Dwie nastolatki w supermarkecie w kolejce do kasy za mną stoją... nudzą się...
                                  i jednej przypomina się dowcip o zupie z kury. Pierwsze podejście:
                                  - Jak nazywa się rosół z kury?
                                  Drugie:
                                  - Jak nazywa się zupa z wielu kur? ...
                                  - Rosół, kurwielu!


                                  Oryginaln:
                                  Idzie blondynka zabetonowana od pasa w dół. Spotyka koleżankę:
                                  - Co ci się stało ? - pyta koleżanka
                                  - A to!? To schron przeciwjądrowy! - odpowiada blondynka.

                                  Spalony przez znajomą blondynkę:
                                  - Co ci się stało?
                                  - A to? To przecież schron przeciwatomowy!


                                  Orginalny
                                  - Czym się różni pizza od ruskiej dziwki?
                                  - Pizzę można zamówić bez grzybów

                                  Spalony:
                                  - Czym się różni pizza od ruskiej dziwki?
                                  - Pizzę można zmówić bez ...eee... sera



                                  Oryginalny
                                  Przychodzi mała dziewczynka do apteki i prosi o prezerwatywy. Aptekarz:
                                  - Ależ dziecko, przecież ty masz jeszcze mleko pod nosem!
                                  - To nie mleko...

                                  Spalony
                                  Przychodzi mała dziewczynka do apteki i prosi o prezerwatywy. Aptekarz:
                                  - Ależ dziecko, przecież ty jeszcze nie masz pięciu lat!


                                  Oryginalny
                                  Przychodzi ksiądz do domu publicznego i mowi:
                                  - Niech będzie pochwalony.
                                  Na to szefowa:
                                  - Lony dziś nie ma.

                                  Spalona wersja koleżanki o kolorze blond:
                                  Przychodzi ksiądz do domu publicznego i mówi:
                                  - Czy jest pochwa Lony?

                                  Oryginał:
                                  Idzie mulat i mulata

                                  Spalony:
                                  Idzie murzyn i mu lata.


                                  Oryginał :
                                  Co to jest : widze, psssst, nie widze ? Jurand ze Spychowa.
                                  Spalony:
                                  Co to jest : widze, psssst, nie widze ? Zbyszko z Bogdańca.


                                  Oryginalny:
                                  Dlaczego blondynka złamała nogę jak grabiła liście? Bo spadła z drzewa.

                                  Spalony:
                                  Dlaczego blondynka złamała nogę jak spadła z drzewa?

                                  Oryginalny:
                                  Co to jest: małe, czarne i puka w szybkę? Dziecko w piekarniku.

                                  Spalony:
                                  Co to jest: małe, czarne i siedzi w piekarniku?

                                  Oryginalny:
                                  - Kiedy rumuński pies widział ostatnio kość?
                                  -Kiedy miał otwarte złamanie!

                                  Spalony
                                  - Kiedy rumuński pies miał ostatnio otwarte złamanie?


                                  Oryginalny:
                                  Facet czuł sie kiepsko i poszedł do lekarza zrobić badania. Po badaniach pyta
                                  sie lekarza o to co wyszlo, lekarz na to:
                                  - Nie jest dobrze zostało panu 10.
                                  - Czego dni, miesięcy lat czego???
                                  - 9 , 8 , 7 , 6,.....


                                  Spalony:
                                  Facet czuł sie kiepsko i poszedł do lekarza zrobić badania. Po badaniach pyta
                                  sie lekarza o to co wyszlo, lekarz na to:
                                  - Nie jest dobrze zostało panu 1, 2, 3,

                                  oryginalny:
                                  Mam bardzo mądrego psa. Jak mu mówię "Idziesz czy nie?", to on idzie albo nie.

                                  Spalony:
                                  Mam bardzo mądrego psa. Jak mu mówię "Chodź"...


                                  Oryginalny:
                                  -Jak się nazywa Cygan sprzedający kompakty na rynku?
                                  -CD-ROM

                                  Spalony:
                                  -Jak się nazywa Rumun sprzedający CD-ROMY na rynku?



                                  Orginał:
                                  -Dlaczego siostry zakonne noszą czarne habity? Żeby im sie błona nie
                                  naświetlila.
                                  Spalony:
                                  -Dlaczego siostry zakonne noszą czarne habity? Żeby im sie film nie naświetlił.


                                  oryginał:
                                  - zasłałem łóżko
                                  - dziękuję
                                  - ależ płoszę

                                  spalony:
                                  - zasłałem łóżko
                                  - dziękuję
                                  - nie ma za co

                                  Oryginał:
                                  ORYGINAŁ:
                                  -Co to jest grube,spocone,owłosione i lata miedzy majtkami?
                                  -??
                                  -Bosman :-)

                                  Spalony:
                                  - Co to jest bosman ?
                                  -....?


                                  Oryginał:
                                  - Znasz bajkę o naleśniku?
                                  - Na leśniku leży drzewo
                                  Spalony:
                                  - Znasz bajkę o leśniku...?


                                  oryginał:
                                  leży wieloryb w lesie na plecach i woła: "pić, pić, pić..." podchodzi leśniczy,
                                  odwraca go na brzuch, a ten wtedy: "cip, cip cip..."
                                  Spalony:
                                  "leży wieloryb w lesie na plecach i woła: "wody, wody, wody..."

                                  Oryginal:
                                  Jedzie kierowca droga,zatrzymuje sie przy blondyce stojacej na stopa i sie
                                  pyta: " Podwiesc Cie? "
                                  - Nie po dwiesciepiecdziesiat.

                                  Spalony:
                                  Jedzie kierowca droga,zatrzymuje sie przy blondyce stojacej na stopa i sie pyta
                                  czy ja podwiesc... ;)


                                  A TERAZ NAJWIEKSZY ROTFL:DDDDDDDDDDDDDDDDD

                                  ORGINALNY:
                                  "Btlejem. Stajenka. Święta Rodzina w środku z Dzieciątkiem w żłóbku. I
                                  przybywają 3 Królowie. Ale jako że Baltazar postawny chłop był, wchodząc przez
                                  niewysokie drzwi walnął się w głowę i zakrzyknął "o Jezu!". A Maryja na to: -
                                  O, widzisz Józek - to jest dobre imię dla dziecka, a nie jakiś tam Mietek !"
                                  SPALONY:
                                  "... I przybywają 3 Królowie. Ale jako że Baltazar postawny chłop był, wchodząc
                                  przez niewysokie drzwi walnął się w głowę i zakrzyknął "o K**wa!"...
                              • haaron Re: musze znajomych wikingow przepytac... 21.09.04, 15:49
                                "duzo plastiku, rozu i takich jo jo klimatow" alez to sie wcale nie zmienilo...
                                przynajmniej u niektorych:D

                                juzeg w koncu przestal chodzic w rozu, zyaw. chodzi w normalnym welurowym
                                dresiku, zrezygnowal z plastiku, a ogolnie jestesmy starsi (co NIE znaczy
                                madrzejsi) o 2 lata...
    • Gość: 2 lo rulez Re: II LO Rzeszów - ranking nauczycieli IP: 217.153.102.* 18.09.04, 22:18
      O chryste...o tych nauczycielach książke mozna pisac...czemu nikt nie wspomniał
      o wspaniałej Malinowskiej ktora podpisuje sie pod 1000 slowek z angola w mailu
      => wasza ulubiona pani od angielskiego m. malinowska, wogole to ma sexi rozowe
      buty...teraz jakas nowa fryzeurke wyglada jak niewypal z 2 wojny
      swiatowej...nie no ona jest super...wkoncu latuje do usa..huhu swiatowa
      kobitka...polakowa...kurde ona ma problem..ma 2 malych dzieci, jedno jej
      ząbkuje chyba juz przez rok (cud!) i ma wieczne problemy, wyżywa sie
      kartkowkami albo rano napije sie kawy i jest zla bo jej cisnienie
      skacze...przykre =D ale te dzieci sa biedne..jej slynna grzywka przejdzie do
      historii, aa i ten mocny glos; siedzisz w 3 lawce i nie wiesz co ona mowi..po 5
      minutach zaczyna skrzeczeć...dolinska, sama nie wie co mowi kazdy wylacza sie
      po 5 min tlumaczenia funkcji..i ten usypiajacy glos...oh, ktoz tam
      jeszcze..nowa dzaga z bioli kapuścińska..fajne solarium i fajne zakieciki from
      da lata 60 za duze o 3 nr...jezu okropna i co chwile pyta : rozumiecie napewno
      rozumiecie? moze tablice zmazać? nie jeszcze? juz?! macie cegle to ja
      unicestwie...Gołabek...on jest przekochany uwielbiam go poprostu, ma super
      zespol, genialny glos i swietne podejscie do chorzystek (pozdrowienia dla
      absolwenta 3 lo ekhm spiewajacego z gołabkiem ;))...Piz(d)unek, nie no gośc
      jest genialny, haselka : wspolczujemy kolezance wspolczujemy koledze, ja wiem
      ze ty wiesz ale sie wstydzisz poprostu...albo mial pecha-zabili
      go:)...niesamowita wiedza, on wie wszystko z historii!!! nawet wie jak zginal
      koniecpolski...najadl sie tabletek na podniecenie =D jest ostry ale wkoncu
      kocha historie(chyba tylko nią żyje;)) słynny los marianos
      puszkarewicz...spodnie w kant i gora od dresu...-ubranie na koniec roku...dzis
      na 100-leciu byl w garniaku! jaki men..ma fajny trawnik na nosie ;) Roberto
      Martinez - uczy hiszpana jezuuu co za luzak takiego nie ma nigdzie..kazal nam
      powtarzac slowo kurva - zakret z hiszp na polski, opowiada jak babci dmucha
      dymem z cygara w oczy bo nie dostaje od niej prezentow =D , wojtowicz..genialna
      kobieta, jej smiech obudzi umarlego...zawsze z niej szydzimy..ma napady zlosci
      ale potem jej przechodzi..potrafi nauczyc i ogolnie jest swietna!fajne miala
      rozowe pasemka rok temu...hmm to chyba tyle jak cos sobie przypomne to
      napisze :> niech ta szkola wytrwa jeszcze jedną setke!!!!!:)))))) i jeszcze
      jeden i jeszcze raz =D
              • zyawisko Re: Opetana w II LO ! 21.09.04, 16:43
                W sumie nie nasza sprawa i nie wypada komentowac tego, bo rzecz napewno nie
                jest smieszna, a pojawiaja sie wokol niej plotki, jak to niestety bywa przy
                takich wypadkach. Im mniej sie mowi, tym lepiej. Mamy nadzieje, ze wszystko
                dobrze sie skonczy. Kazdy ma swoj gorszy dzien...
              • zyawisko 100 lat! Na zdrowie! i inne takie... 21.09.04, 16:49
                Mi sie stulecie umiarkowanie podobalo. Bylo jak... stulecie. Wspomnienia,
                wystawa, koncert, ... ale bylo milo. Bez zadnych spektakularnych pomyslow, ale
                jednoczesnie wszystko dobrze przygotowane i przemyslane. Takie jest moje
                zdanie. Byc moze, ze daloby sie ukazac 100 lecie na szersza skale, tak by
                wiedzialo o nim cale miasto, ale wiadomo, ze latwe to nie jest. Wiec naprawde,
                na to, co dalo sie zrobic, bylo bardzo OK, i wszystkim naleza sie gratulacje!!!
                Szczere!!!
                • Gość: oh... Re: 100 lat! Na zdrowie! i inne takie... IP: 217.153.102.* 21.09.04, 21:34
                  A to ja podziekuje bo bralam udzial w 100leciu w filharmoni ;) co do tego
                  zjawiska to kazdemu sie może padaczka zdarzyć i lekkie rzucanie się po
                  ziemi;)...ale jakoś nauczyciele sie nie wgłębiają w to :| ale kto sie tym
                  przejmuje - boguś dziwulski kupił nową koszule! musimy się pożegnać z
                  paseczkami...a były takie...paskowe =D
                    • Gość: qNUTlix Re: cos mi zaswitalo w golowie.. IP: 62.93.41.* 22.09.04, 10:27
                      Obca więc może się z nami podzielisz tym co Ci zaświtało w głoie chetnie
                      posłuchamy... A tak przy okazji to co w ogóle sie w tej szkole wyprawaia co to
                      za afera z opetaniem ?? Nic nie słyszałem ( a powinienem z pewnych wzgledów;))
                      Legendarny Ziom wiesz cos więcej?? Daj mi znac na maila jets tam paęż postów
                      wczesniej. aha a co z Kami?? czego się nie odzywa czyzby się obraziłan to
                      forum...dobrze przynajmniej , ze się nowe"twarze " pokazuje , które niniejszym
                      witamy na tym najprzezacniejszym forum. Pozdro wszystkim!! Trzymajcie sie
                  • Gość: juzeg A ja powiem odwrotnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.04, 16:01
                    Koszula to fakt rewelacyjna ! Jakiej koszuli on by nie zqlozyl to i tak bedzie
                    debesciackim nauczycielem infy.

                    A TERAZ COS Z ZUPENIE INNEJ BECZKI CZYLI 100-LECIE OCZAMI MIESA ARMATNIEGO


                    Zaczelo sie od mszy. Msza jak msza nic szczegolnego sie nie wydazylo bo i co
                    moglo sie wydarzyc. Szkola musiala miec z okazji 100lecia msze. Co do tego nie
                    ma zadnych watpliwosci.

                    Przemarsz i odsloniecie jakichs tablic. Zwarta kupa wyruszylismy w kierunku
                    pomnika lisa-kuli ale po 50 metrach na wysokosci szkoly cos stanelo na drodze.
                    Dyrektor odslonil a raczej przeczytal wszystkim tresc zawarta na granitowej
                    tablicy. Naprzeciw wisiala druga tablica ale tam byly tylko rozne cegielki z
                    nazwami firm ktore ofiarowaly costam (np. wieze frakcyjna do rafinacji ropy
                    naftowej) szkole. Po wspolnym odsluchaniu tresci tablicy ktora jest kolejna
                    wariacja na temat hymnu szkoly i poswieceniu jej, ruszylisy w kierunku pomnika.
                    Po dordze poza stworzeniem gigantyczych korkow niewiele sie dzialo, tak samo
                    pod pomnikiem gdzie zlozono wience, troche przemowien o niczym i spowrotem do
                    szkoly. W szkole zaczely sie problemy. Mlodziez za bardzo nie wiedziala co ma
                    robic. Czesc sie zmyla do alejki, czesc sie krecila po szkole, czesc poszla do
                    domu i tak w sumie to nie wiadomo co to mialo znaczyc i jak to mialo wygladac w
                    genialnej wizji uroczystosci. Na auli gdzie przez osattnie dni tworzono wystawe
                    rozlozono na srodku gigantyczny stol gdzie byla wyzerka czyli szwedzki stol.
                    Masa zarcia, jeszcze wiecej ludzi ale bardzo mila atmosfera, mozna bylo spotkac
                    wiele osob. Ogolnie duzy plus. Jednak wszystko co dobre szybko sie konczy i w
                    okolichach godziny 13 juz niewiele osob zostalo na terenie szkoly. W
                    miedzyczasie trwala sesdja naukowa ktora zaperwne byla ciekawa chociaz sam nie
                    wiem bo nie zagladalem. Tak oto zakonczyla sie czesc w szkole
                    nazwana "Spotkaniem pokolen".

                    Filharmonia czyli clue programu. Zaczelo sie z 10 minutowym poslizgiem
                    spowodowanym niuansami transportowo-logistycznymi. Potem rozpoczelo sie od
                    przemowien. Przemawiali przerozni dygniatrze pocaawszy od wiceprezydenta a na
                    przewodniczacej rady miasta pani dzierzak skonczywszy. Ta ostatnia bardzo mnie
                    zaskoczyla swoim wystapieniem gdyz chyba z nasza szkola ma tyle wspolnego co ja
                    z kosciolem ewangelicko-augsburskim. Jedno co mnie jeszcze bardziej zaskoczylo
                    to brak wystapienia przewodniczacego samorzadu. Czyzby szanowny pan dyrektor
                    wstydzil sie grona ambitnych i kreatywnych uczniow ? To byla moim zdaniem
                    ignorancja jakich malo i normalne olanie sprawy. Lepiej sobie sciagnac senatora
                    ktory dostal statuetke chyba za to ze pojechal do brukseli i nie musimy go
                    tutaj ogladac, przewodniczaca rady miasta ktora jest przeciwko wszystkiemu co
                    odbiega minimalnie od jej wizji (poczytajcie stenogramy z obrad rady miasta
                    albo chociazby jakas regionalna gazetke). A samorzad to przeciez trzeba olac.
                    Nic nie zrobil, niczego nie przysporzyl szkole, nie dal forsy na kolejna
                    tablice pamiatkowa i nie nalezy do zadnej frakcji politycznej. Ale coz lepiej
                    sobie zrobic publike roznymi personami niz ciekawym programem. Rozdali mase
                    medali i statuetek nie wiem za co i nie wnikam bo za nic by nie dali, czego
                    dowodem jest np firma Mosty Łódź ktora nie dostala statuetki Amicus Scholae.
                    Swoja droga fajne te statuetki byly. Po serii niepowodzen i nudnych przemowien
                    przeplatanych cytatami z hymnu szkoly nadszedl czas na czesc artystyczna. Z
                    wielka nadzieja czekalem na ten moment i sie nie zawiodlem. Wzruszajacy
                    poczatek z dzwonkiem, owacje na stojaco i odspiewanie "sto lat" Tadziowi
                    Wiechowi. Potem zaczely sie roznej masci piosenki, wiersze, wystepy zespolow
                    muzycznych, oraz wszedobylskich szalamajow i mazoretek ktorym swoja droga
                    lecialy paly az milo bylo patrzec. Finalowa piosenka byla podobno znana ale
                    jakos poza ludzmi na scenie nikt jej nie spiewal. Widocznie wielki final mial
                    byc wielki dla wybranych. Po finale dyrektor zaprosil wszystkich na toast ale
                    jednego wielkiego toastu nie bylo i skonczylo sie na kilkudziesieciu toastach
                    wznoszonych w grupack kilku- lub kilkunastoosobowych. W ten oto piekny sposob
                    zakonczyla sie czesc arystyczna a takze obchody 100lecia dla zwyklego ucznia
                    czyli de facto miesa armatniego. Absolwenci udali sie na bal a meso armatnie do
                    domu.

                    Reasumujac mozna dojsc do wniosku ze 100 lecie 2 LO z punktu widzenia ucznia
                    niczym nie roznilo sie od polaczenia obchodow Dnia Niepodleglosci (msza,
                    wience, tablice) i akademii z blizej nieznanej okazjii czyli XXX lecia PRL. Tym
                    sposobem dochodzimy do konkluzji ze jezeli nastepne 100 lat ma wygladac jak ta
                    rocznica to ja juz wole isc do bakutilu na praktyki.

                    Byla masa szans na zorganizowanie czegos ciekawego, wychodzacego poza ramy i
                    utarte schematy bo w koncu to jest SZKOLA OSOBOWOSCI a nie szkola konformistow,
                    ale jak sobie poscielesz tak sie wyspisz. nie bylo kontaktu z uczniami, nie
                    bylo wspolpracy, nie bylo efektow za to byla jedna wielka kiszka.
                    • Gość: juzeg Re: A ja powiem odwrotnie--errata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 15:15
                      A TERAZ COS Z BARDZO ZUPELNIE INNEJ BECZKI.

                      Wiem ze fajnie tak sobie jechac po szkolnych uroczystosciach, ale krytyka musi
                      cos wnosic czyli nie mozna sobie jechac bez sensu. Gorzej wyglada sprawa jezeli
                      chcemy kogos pochwalic. Zwracanie ludziom uwagi sprawia nam fizyczna
                      przyjemnosc i to zostalo udowodnone naukowo (zreszta sami mozecie do tego
                      dojsc). Pochwala nie lezy w naszej naturze, zawsze chcemy cos od kogos a na
                      koncu nawet dziekuje nie poiwemy bo mamy swiadomosc ze to nam sie nalezalo.
                      Pochwalenie ludzi uwazamy za cos nienaturalnego, dziwnego. No bo jak pochwalic
                      kogos po kim pojechalismy przed chwila i to z gory na dol. Jednakze czlowiek
                      jako istota rozumna potrafi wplywac na srodowisko i jezeli uwaga byla
                      uzasadniona i miala jakis skutek to nalezy pochwalic kogos, podziekowac, wrecz
                      podziwiac za to ze skorzystal z naszej uwagi. Ludzie od zarania dziejow jechali
                      po sobie i nic z tego nie wynikalo. Ale nadszedl czas gdy Marianos przyszedl w
                      dzinsach a prawda niczym nieograniczona zapanowala. Dzisiaj nadeszla
                      przynajmniej czesc z tych rzeczy albowiem na spedzie bydla czyli audiencji
                      prywatnej w szkolnej auli gdzie wyjasniane byly sprawy matury, dyrektor
                      pojasnil pare rzeczy a ja sie poczulem jakby mi ktos ucial nogi przy samej d***
                      i kazal skakac w dal. Uslyszelismy serdeczne podziekowania za prace wlozona w
                      100lecie, wyjasnienie czemu krzyśtof nie powiedzial ani slowa i wiele milych
                      slow w strone uczniow stanowiacych klimat tej szkoly. I tu sie naleza slowa
                      wielkiego uznania, bo "wygrac i spoczac na laurach to przegrana, byc
                      zwyciezonym i nie polec to zwyciestwo" (czy cos w tym stylu powiedzial dziadek
                      Pilsudski). I tu sie zaczalem zastanawiac nad moim wczorajszym tekstem.
                      Pojechalem rowno nie majac kompletnej wizji sprawy. Z drugiej strony skad niby
                      mam wiedziec jak to naprawde wygladalo bo jestem zwyklym szarym uczniem a nie
                      jakims wielkim organizatorem. Zreszta czy ja mam sie wstydzic subiektywizmu?
                      Niemniej jednak wielki szacunek dla dyrektora i za wyjasnienie i za przyznanie
                      sie do tego ze nie wszyzstko poszlo jak trzeba. Ja sie przyznaje do tego ze
                      troche przegialem pale, troche to dalo nowego swiatla na sprawe i ja niewzywany
                      przez nikogo do tematu 100lecia wracal nie bede
                    • Gość: f Re: A ja powiem odwrotnie IP: *.krak.tke.pl 23.09.04, 15:45
                      Najbardziej spodobał mi się fragment o"wszędobylskich szłamajach i
                      mazoretkach".Rację przyznaję również w kwestii podziękowań i uznania,a
                      właściwie jego braku dla Krzysia Mosiężnego i jego dzielnej ekipy.Wstrząsnął
                      mną także fakt iż pan profesor Kazimierz Ojczyk nie otrzymał
                      podziękowań...Uważam,że tak nieprzeciętna osoba,jaką niewątpliwie jest Szanowny
                      Pan Profesor, powinna być doceniona,bo w końcu należy do grona najdłużej
                      uczących nauczycieli w naszej szkole.Osobiście mnie nie było w filharmonii
                      (organizacja 100-lecia itp.),ale doszło do mnie wiele podobnych opinii. Muszę
                      również zaznaczyć,że w szkole na prawdę można było odnieść wrażenie
                      dezorientacji wśród uczniów i ich roli podczas 100-lecia.Osobiście mnie to też
                      dotknęło-właściwie kilka bezczynnie spędzonych godzin na auli i w jej okolicach
                      to jedyne zajęcie wielu uczniów podczas kosumpcji zawartości stołów szwedzkich
                      przez absolwentów II LO.Ogólna ocena stulecia:6,5/10pkt.
                      • zyawisko Re: A ja powiem odwrotnie niż odwrotnie. 23.09.04, 16:50
                        W zasadzie faktycznie, jesli mozna cos stuleciu zarzucic, to pominiecie w nim
                        uczniow, to z jednej strony bardzo duzo, bo dotknelo chyba najbardziej
                        zainteresowanej grupy, ale z drugiej strony mozna sobie tez wyobrazic, co by
                        bylo, gdyby uczniow sie zaangazowalo az nadto. Napewno nie wyszloby to na
                        dobre. Ale pominiecie ich w ogole bylo troche nie fair i milo, ze dyrektor
                        chociaz dzis o tym wspomnial w kierunku Krzyska. Profesora Ojczyka chyba tez
                        wypadaloby docenic. Ale jeszcze raz powiem, ze ogolnie stulecie wypadlo
                        naprawde pozytywnie.
          • Gość: oh eh ah Re: Opetana w II LO ! IP: 217.153.102.* 22.09.04, 15:23
            Niektorzy maja fajne fantazje, ja dzis slyszalam 2 wersje jedna z nich bardziej
            oczywista...to padaczka a 2 to opetanie przez szatana na co wybuchnelam
            smiechem...ponoc rzucila sie na krzyz i 3mala go przez 20 minut...wywracala
            oczami i takie tam...kazdy slyszal co innego bo jak wiadomo inteligenci z 2 lo
            ksiazki moga pisac dodając wlasne wątki...podobno w calym rzeszowie w parafiach
            dudnią o szatanie z 2 lo...wow staniemy sie jeszcze bardziej slawni =/ ksieza
            sie na ten temat nie wypowiadają, a sama zainteresowana chyba by dostala 2
            ataku jakby sie dowiedziala o tej aferze satanistyczno fantazyjnej;)
            • ekscelencja Re: Opetana w II LO ! 22.09.04, 15:56
              A mi sie cos zdaje (a nawet jestem pewny), ze to nie byla padaczka. Padaczke
              kazdy umie rozpoznac. (Raczej na czas ataku mozna opanowac w jakis sposob
              chorego, przytrzymac go itp.) A do tej pory chyba nikt nie wie, co to bylo. ( a
              jesli wie, to w zyciu nie powie). Jesli sie tego nie widzialo na wlasne oczy
              lub nie slyszalo relacji naocznych swiadkow, to faktycznie mozna by wybuchnac
              smiechem na haslo: opetana przez szatana. Ale to smieszne raczej nie bylo. Ktos
              bedzie mial przy tym troche roboty.
                        • zyawisko Re: TEMAT, czyli wracajcie wszyscy! 23.09.04, 16:38
                          Studentka prof. Pizuna musi byc zarąbista!! :D

                          Cos nam postow przyrasta w niezlym tempie :) Pojawia sie coraz wiecej nowych
                          osob, a to wszystko cieszy.

                          Obca dalej u Szweda siedzi, jakby nie pamietala zupelnie o Potopie z XVII
                          wieku! Opanuj sie dziewczyno, bo jeszcze wyjedziesz kiedys do Niemiec i juz w
                          ogole bedzie skandal! ;)

                          Czy zauwazyliscie, ze w sklepikach (vel bufetach) szkolnych sa nowe
                          sprzedawczynie?? Jak na mnie poprzednie byly lepsze. Jakos zapiekanek w Sznyclu
                          stanowczo spadla, a pani w sklepiku kolo auli nie wydaje tak szybko reszty, jak
                          ten gosciu poprzedni. Mamy nadzieje, ze z uplywem czasu sytuacja ulegnie
                          poprawie (tej tzw. poprawie na lepsze).

                          Pozdrawiam wszystkich! Juzeg nie pisz juz wiecej spalonych dowcipow, bo nie
                          nadazamy z wynoszeniem popiolu z forum i admin ma pretensje, ze sie balagan
                          robi.

                          Obca wracaj ze Skandynawii! ;)

                          Kami wracaj na forum!

                          HRN wracaj skad przyszedles! :D


                          (zwrotów nie przyjmujemy)


                        • zyawisko Prawdziwa sztuka sama się obroni! 23.09.04, 16:42
                          Chciałem zauwazyc, ze kilka dni temu zniknal napis 'KONSERWATORIUM' na znanych
                          wszystkim drzwiach. Zamykają nam szkoły muzyczne, ale odpowiedz jest jedna,
                          że "Prawdziwa sztuka sama się obroni!"

                          Przy okazji represje dotknely tez napisu: TANIE PIWO! i PROSEKTORIUM.

                          Tanie piwo tez samo sie obroni.
                            • zyawisko Świnia dla wandali. 23.09.04, 16:54
                              Ja proponuje, zeby zamiast bazgrac po scianach te wandal jedne wziely cegle
                              przywiazana na sznurku, ustawili sie w kolko, w srodku postawili jednego, ktory
                              wezmie tę cegłę do reki i bedzie nią krecil, a nastepnie pusci w wybranym przez
                              siebie momencie. Jesli nie trafi w nikogo, kreci jeszcze raz. Jesli trafi jest
                              skucha. Wygrywa ostatni zawodnik, ktory zostanie w kółeczku. :D Ta gra nazywa
                              sie Świnia.
                              • Gość: juzeg Re: Świnia dla wandali. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 16:57
                                Poszlibyscie na partyjke golfa a nie pisali tu takie rzeczy. Ja widzialem
                                kiedys takiego co chodzil ze szprejem i bazgral po nowej elewacji. Jak wzialem
                                mlotek taki fest piec kilo to z glowy nie bylo co zbierac. Wyrwalem chwasta.

                                Teraz quiz.
                                Z jakiego filmu jest takst z dwoch ostatnich zdano postu.
                                Do wygrania roczny zapas wskazowek sekundowych do budzika chinskiego model BX-
                                35-9862.
                                • zyawisko Re: Świnia dla wandali. 23.09.04, 17:02
                                  Ja jak innym razem widzialem, jak ktos pisze markerem po lawce to chwycilem za
                                  cyrkiel (taki duzy, od lablicy) i wbilem mu szpicem w to jego lapsko. Kultury
                                  trzeba uczyc silą. Odpowiedz znam, wiem o jaki film chodzi, ale mam lepszy
                                  model budzika, wiec mi nie zalezy.
                                  • Gość: juzeg Re: Świnia dla wandali. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 17:11
                                    Kiedys facet jechal hulajnoga przez miasto i wyrzucil kartonik po soku
                                    jablkowym na ulice. Jak wzialem ten kartonik to chwycilem za krate od kanalu
                                    deszczowego co byl pod nim i miotnalem w jego strone. Krata odbila sie od ziemi
                                    i podciela mu nogi. Przewrocil sie uderzajac nosem o kierownice hulajnogi i
                                    wybijajac trzy zeby. Krata jeszcze raz sie odbila i uderzyla go w glowe
                                    miazdzac mu potylice. Tkanka mozgowa byla wszedzie, na krawezniku, na
                                    ciuchach, na taksowce co stala obok. Kartonik ktory lecial razem z krata
                                    potoczyl sie kilka metrow dalej i poslizgnela sie na nim pani z wozkiem.
                                    Przewrocila sie i pchnela wozek pod nadjezdzajacy autobus. Potem wozek odbity
                                    od autobusu wbil sie w przednia szybe malucha jadacego z naprzeciwka. Maluch
                                    rozpedzony wjechal na przystanek i wiata przystankowa sie zawalila. Ja po
                                    lekcji ekologii i czystosci srodowiska ktorej udzielilem temu na hulajnodze
                                    poszedlem do domu i zaparzylem sbie herbate z prunde.

                                    Potem sie obudzilem
                                    • zyawisko Re: Świnia dla wandali. 23.09.04, 17:17
                                      Ja skolei innym razem, jak zobaczylem, ze jeden wandal wrzuca butelkę szklaną
                                      kolorową do kontenera z butelkami szklanymi białymi, to jak sie nie wkurzylem,
                                      jak nie wsadziłem jego glowy miedzy klape od kontenera, jak nie zaczalem mu
                                      glowy miazdzyc tą klapą, to mozg tylko splywam do kontenera (oczywiscie na
                                      odpady biologiczne). Dopiero pozniej okazalo sie, ze to byla biala butelka,
                                      tylko niedomyta. No to przeprosilem i poszedlem. Ale przynajmniej bedzie
                                      pamietal, ze dobrze robil. Czlowiek sie uczy na bledach, ale kto powiedzial, ze
                                      na swoich.
                                      • Gość: juzeg Re: Świnia dla wandali. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 17:21
                                        Z racji tego ze to post 1491 ablo i dwa chcialbym powiedziec ocs o odkryciu
                                        ameryki

                                        Choć niektórzy badacze uważają, że Ameryka mogła być odkryta już w
                                        starożytności przez Fenicjan, chociaż wielokrotnie udowodniono, że pokonanie
                                        oceanu jest możliwe, nawet przy wykorzystaniu prymitywnych środków (np. wyprawa
                                        Kontiki), to brakuje przekonywujących zrodel historycznych potwierdzających ten
                                        fakt. Podobnie jest z mnichem Brandanem, który w VI wieku miał jakoby odbyć
                                        podróż za Ocean Atlantycki.

                                        Istnieją natomiast niepodważalne dowody, iż kontynent amerykański został
                                        odkryty około roku 1000 roku przez Wikingów, którzy już wcześniej skolonizowali
                                        wybrzeża Grenlandii. Pierwszym, który oglądał, w 985 roku, amerykańskie brzegi,
                                        był Bjarni Herjólfsson, który zbłądziwszy w swej podróży na Grenlandię dotarł
                                        do wybrzeży amerykańskich. Nie próbował jednak lądować w nieznanych okolicach.
                                        W 1000 roku Leif Eriksson, wraz z 35-osobową załogą wybrał się w podróż, w
                                        poszukiwaniu nieznanego lądu. Wyprawa wylądowała w kamienistej okolicy, którą
                                        podróżnicy nazwali Hallunland - Kamienisty Kraj. Prawdopodobnie były to
                                        wybrzeża Labradoru. Opuściwszy niegościnne okolice żeglowali na południe
                                        docierając do Marklenland Lesistego Kraju, przypuszczalnie Nowej Fundlandii i
                                        dalej docierając do bardziej przyjaznej okolicy, w której nawet rosło dzikie
                                        wino. Nazwano ją Winlandia "Kraj Wina".

                                        Był to prawdopodobnie rejonu dzisiejszego stanu Massachusetts. Po
                                        przezimowaniu, wyprawa wróciła na Grenlandię. Około roku 1096 inny normandzki
                                        żeglarz, Thorfin Karlsefni, zorganizował wyprawę do Ameryki z myślą o
                                        kolonizacji, która jednak się nie powiodła. Choć nie ma na to dowodów, należy
                                        przyjąć, że Normanowie kontynuowali swe odkrywcze wyprawy przez następne wieki.
                                        Znaleziska archeologiczne w północnej Kanadzie sugerują, że Wikingowie mogli
                                        dotrzeć do Zatoki Hudsona. Najbardziej tajemniczym znaleziskiem związanym z
                                        normańskimi wyprawami jest tzw. Kamień z Kensington. Został on odnaleziony w
                                        1898 w Kensington w stanie Minnesota. Runiczny napis na kamieniu mówi, że do
                                        tego miejsca w 1362 roku dotarła wyprawa złożona z 8 Szwedów i 22 Norwegów.
                                        Autentyczność znaleziska jest podważana przez część uczonych. Jakkolwiek daleko
                                        Normandowie docierali i jakkolwiek rozległa ich wiedza na temat kontynentu
                                        była, została ona całkowicie zapomniana. Na przełomie wieków XV i XVI,
                                        istnienia olbrzymiego kontynentu na zachodzie nawet się nie domyślano.

                                        Wśród innych, domniemanych odkrywców Ameryki wymienia się Joao Vaz Cortereal,
                                        Diderick Pinning, Hans Pothorst i Johannes Scolvus.


                                        Ameryka została ponownie odkryta w 1492 przez Krzysztofa Kolumba, kiedy to po
                                        wielotygodniowej podróży wylądował na jednej z wysp Bahama. W pięć lat później
                                        John Cabot żeglując przez północny Atlantyk dotarł do Nowej Fundlandii,
                                        mozliwie tego samego miejsca co pięćset lat przed nim Normandowie.

                                        Otworzył się w ten sposób nie tylko nowy rozdział w dziejach odkryć
                                        geograficznych, lecz także w dziejach ludzkości.

                                        Odkrycia i eksploracja północnej części kontynentu i środkowo-południowej od
                                        początku potoczyły się różnymi torami. Południe stało się domeną Hiszpanów i w
                                        nieco mniejszej skali Portugalczyków. Dowódcy - Kolumb, Cortez, Pizarro -
                                        płynęli na zachód z legitymacjami wicekrólów lub namiestników nowych krain,
                                        które od razu były włączane do korony. Bogata w złoto Ameryka Południowa stała
                                        się miejscem brutalnej ekspansji.

                                        Podróże miały charakter prywatny i finansowane były przez prywatnych
                                        inwestorow, jak np. banki i kupieckie kompanie. Szukano nowego źródła towarów i
                                        nowych rynków zbytu.

                                        • zyawisko Re: Świnia dla wandali. 23.09.04, 17:34
                                          Natomiast z racji tego, ze to post 1492 to... male przypomnienie o ukladach
                                          inercjalnych i nieinercjaknych: (cytat):

                                          "Układy inercjalne a nieinercjalne



                                          Układ inercjalny to taki układ odniesienia, który porusza się ze stałą
                                          prędkością po linii prostej. Innymi słowy, jego wektor prędkości nie zmienia
                                          się. Stałe pozostają jego kierunek, zwrot i wartość.

                                          W każdym układzie inercjalnym prawa fizyki są takie same i zjawiska fizyczne
                                          przebiegają w identyczny sposób. Jest to treść fundamentalnej zasady
                                          względności. Czyli nie zależą one od konkretnej wartości stałej prędkości
                                          układu inercjalnego w taki sposób, by obserwując je można było jednoznacznie
                                          wyznaczyć z jaką prędkością się poruszamy, np. v = 5 km/s, v = 70 km/h czy też
                                          v = 0 (spoczynek). Zależą w sposób stały, czyli każdej stałej wartości
                                          przyporządkowane jest to samo (taki sam przebieg zjawiska). Wynika z tego, że
                                          doświadczenia przeprowadzone w obrębie układu inercjalnego nie są w stanie dać
                                          nam rozstrzygającej odpowiedzi odnośnie tego czy spoczywamy czy się poruszamy,
                                          a jeśli to drugie, to z jaką prędkością.



                                          Spróbujmy więc odnieść się do obserwacji na zewnątrz naszego układu
                                          odniesienia. Wyobraźmy sobie dwa statki kosmiczne poruszające się w przestrzeni
                                          międzygwiezdnej ze stałymi prędkościami po linii prostej i w przeciwnych
                                          kierunkach. Kiedy spojrzymy przez okno statku widzimy, że poruszamy się
                                          względem tego drugiego. Ale możliwość interpretacji nie jest tutaj jedna. Może
                                          być tak, że widzimy tamtego poruszającego się, bo on się porusza, a my stoimy,
                                          lub dlatego, że my się poruszamy, a on stoi. Istnieje nawet trzecia możliwość
                                          interpretacyjna: mijając się obydwa statki poruszają się. Sprawa jest
                                          beznadziejna. Musielibyśmy odnosić nasz ruch wobec jakiegoś układu, który na
                                          pewno jest w spoczynku. Wtedy to wyglądając poza nasz układ i widząc swój
                                          spoczynek wobec niego wiedzielibyśmy, że absolutnie spoczywamy (na pewno nasze
                                          v = 0). Widząc go w ruchu, a wiedząc że na pewno spoczywa mielibyśmy tylko 1
                                          możliwą interpretację (na pewno my poruszamy się). Problem polega na tym, że
                                          taki wyróżniony układ (na pewno i absolutnie spoczywający), do którego
                                          moglibyśmy się odnieść nie istnieje. Ze względu na zasadę względności ten układ
                                          wyróżniony przez nas sam nie wie z jaką prędkością się porusza i musiałby też
                                          odnosić się do zjawisk z zewnątrz, które też nie dałyby mu jednoznacznej
                                          odpowiedzi.

                                          Wygląda więc na to, że jedyne, co możemy zrobić to ustalić, umówić się, że dany
                                          układ odniesienia absolutnie spoczywa. Mogą być to odległe gwiazdy lub Ziemia.
                                          Wtedy to widząc ruch gwiazd względem nas, stwierdzilibyśmy, że jest on pozorny
                                          i istnieje dlatego, że my na pewno się poruszamy, a oglądając poruszające się
                                          drzewa przez okno jadącego akurat ze stałą prędkością autobusu wyciągnęlibyśmy
                                          wniosek, że to niewątpliwie my się poruszamy, bo drzewa na Ziemi są na pewno w
                                          spoczynku.

                                          ZAUWAŻMY, że gdyby nie nasza umowa o spoczynku Ziemi nic nie byłoby tu pewne.
                                          Musielibyśmy powoływać sędziów: trzecie układy inercjalne. Oto możliwe
                                          scenariusze:

                                          · Sędzia 1: układ poruszający się w tym samym kierunku z tą samą
                                          prędkością, co nasz autobus. WERDYKT: my spoczywamy

                                          · Sędzia 2: układ poruszający się z tą samą prędkością co Ziemia
                                          (zwyczajowo: stojący na poboczu). WERDYKT: my poruszamy się

                                          Jak widać werdykty są sprzeczne. W przypadku ruchu jednostajnego po linii
                                          prostej nie można mówić, że ktoś na pewno (bezwzględnie) spoczywa lub na pewno
                                          porusza się (pomijamy umowę). Mówi się że jest on względny, czyli zależy od
                                          tego kto nasz układ inercjalny obserwuje. My nie potrafimy nic jednoznacznego
                                          powiedzieć, ba... nie potrafią powiedzieć tego sędziowie. Sędzia 1 uważa, że
                                          względem niego spoczywamy, a sędzia 2 zapewnia o naszym ruchu. Wyobraźmy sobie
                                          teraz przebłysk w głowie sędziego 1: „A co jeśli widzę tamten autobus w
                                          bezruchu, bo obydwaj poruszamy się dokładnie tak samo?”. Albo przebłysk w
                                          głowie sędziego 2: „A co jeśli widzę tamten autobus w ruchu, bo sam się
                                          poruszam, a on stoi?” Sędziowie 1 i 2 nie są więc sami pewni czy się poruszają
                                          czy pozostają w spoczynku, bo sami podlegają tej samej fizyce układów
                                          inercjalnych. I dalsze powoływanie sędziów dla nich samych niczego już tutaj
                                          nie zmieni.



                                          Układ nieinercjalny to układ odniesienia, którego wektor prędkości zmienia się,
                                          czyli taki, który ma niezerowe przyspieszenie. Wektor prędkości może zmieniać
                                          tylko swoją wartość (ruch przyspieszony po linii prostej), tylko kierunek (ruch
                                          po okręgu) lub w najogólniejszym przypadku kierunek i wartość (jak na przykład
                                          przy parkowaniu samochodu kiedy to skręca się i hamuje).

                                          Charakterystyczną cechą układów inercjalnych jest występowanie w nich sił
                                          pozornych. Siła pozorna jest skierowana zawsze przeciwnie do kierunku
                                          przyspieszenia (a) układu nieinercjalnego i ma wartość (–ma), gdzie m to masa
                                          ciała, na które działa siła pozorna.

                                          Wyobraźmy sobie, że jesteśmy w autobusie, który hamuje, czyli zmienia wartość
                                          swojej prędkości. Siła pozorna zwana siłą bezwładności „wyrzuca” nas wtedy do
                                          przodu. Gdy autobus rusza z miejsca jesteśmy wciskani w fotel. Gdy jesteśmy na
                                          karuzeli siła odśrodkowa „wyrzuca” nas na zewnątrz. Siła bezwładności i siła
                                          odśrodkowa to dwa najważniejsze rodzaje sił pozornych.

                                          Są one bezźródłowe. Zauważmy, że gdy w hamującym autobusie siła wyrzuca nas do
                                          przodu, za fotelem, który znajduje się przed nami nie ma żadnego źródła tej
                                          siły. Jest to pozór, a wynika z naszej bezwładności. Po prostu każde ciało dąży
                                          do zachowania swego stanu kinetycznego, a więc gdy autobus jest hamowany,
                                          my „chcemy” dalej poruszać się z prędkością przed hamowaniem i dlatego wpadamy
                                          na fotel przed nami. Tak właściwie z nami wszystko jest w porządku. To fotel
                                          autobusu robi coś dziwnego, bo zamiast poruszać się tak jak my, hamuje i to
                                          właściwie on wpada na nas. Zasada bezwładności to fundamentalna zasada fizyki.
                                          Każde ciało samo z siebie podtrzymuje ruch z daną prędkością, bez udziału
                                          żadnych sił. Siły są potrzebne by tę prędkość zmienić. Zasady bezwładności nie
                                          da się wyprowadzić z bardziej podstawowych zasad, a więc nikt nie wie dlaczego
                                          wszystkie ciała są bezwładne i „dążą” do tego by zachować prędkość, z jaką się
                                          poruszają. Taka po prostu jest przyroda.

                                          Zauważmy teraz, że będąc wewnątrz układu nieinercjalnego jesteśmy w stanie
                                          stwierdzić czy poruszamy się ruchem przyspieszonym czy nie. Jeśli nasz układ ma
                                          niezerowe przyspieszenie, to na jego terenie zaobserwujemy działanie sił
                                          pozornych. Co więcej, skoro siła pozorna = (-ma), to mierząc ją jesteśmy w
                                          stanie wyznaczyć dokładnie wartość tego przyspieszenia. Zasada względności
                                          tutaj nie obowiązuje. Zjawiska na terenie naszego układu nieinercjalnego
                                          powiedzą nam wszystko. Gdy widzimy, że działa siła pozorna, to na pewno
                                          poruszamy się (z przyspieszeniem), czyli na pewno nie jesteśmy w spoczynku.



                                          Wróćmy do przykładu dwóch statków mijających się w przestrzeni kosmicznej.

                                          Jeśli statek widziany przez okno zahamuje, to będzie poruszać się względem nas
                                          ruchem przyspieszonym (przyspieszenie ujemne) i podczas tego manewru będzie
                                          widział, że my względem niego też hamujemy dokładnie tak jak on. My hamulców
                                          nie używaliśmy, więc nie odczujemy sił pozornych. On hamował, więc tylko on
                                          stwierdzi, że na pewno on poruszał się ruchem przyspieszonym.

                                          Jeszcze bardziej obrazowo: w przypadku ruchu przyspieszonego jednego ze statków
                                          tylko jedna interpretacja będzie możliwa. Mimo że obydwa się mijają i patrząc
                                          przez swe okna obydwa widzą przeciwny statek hamujący względem swojego, to
                                          kosmonauci na statku, który włączał hamulce, a więc rzeczywiście przyspiesza
                                          muszą odrzucić możliwość mówiącą, że to ich statek jest w spoczynku, a ten
                                          widziany przez okno (nasz) zahamował, bo to oni odczuwa
                                          • Gość: oh eh ah Re: Świnia dla wandali. IP: 217.153.102.* 23.09.04, 19:35
                                            Obca wlasnie co to ma być...jak chcesz jutro mam 2 godzinny wyklad about płotop
                                            szłedzki ze studłętkom która wywalczy korłone szłedzkom dla nas albo i nie =D
                                            macie tabletki uspokajające bo chyba na tej historii umre ze śmiechu=/, co do
                                            sklepikarki..taka troche lewa jeszcze ale sie wyrobi kobiecina ostatnio 5 minut
                                            szukala princessy kokosowej...a sklepikarz byl taki calkiem calkiem;)ej
                                            zauwazyliscie, frytami juz nie jedzie..za to dzis na schodach ktos puscil
                                            cichacza bo polowa szkoly ruszyła w dol i korek zmniejszyl sie w 1
                                            chwili..szkoda ze smrod nie przeszedl tak szybko...za to dyro co dzis sie
                                            nagadal na zebraniu z klasami, aaa pamietajcie nie palcie przy szkole bo
                                            dyrektor wam zycie zniszczy :> i stracicie jego cos tam nie pamietam =D...oh
                                            jaki on sie zrobil waleczny...szkoda ze cos mu sie pomylilo i chce mundurki
                                            wprowadzic...powodzenia ble ;)a wam jak dzień minął?:> wojtowicz znowu zaczela
                                            sie smiac ropuchą...zapowietrza sie i sie zaczyna grrr;)
                                          • Gość: oh eh ah Re: Świnia dla wandali. IP: 217.153.102.* 23.09.04, 19:37
                                            Obca wlasnie co to ma być...jak chcesz jutro mam 2 godzinny wyklad about płotop
                                            szłedzki ze studłętkom która wywalczy korłone szłedzkom dla nas albo i nie =D
                                            macie tabletki uspokajające bo chyba na tej historii umre ze śmiechu=/, co do
                                            sklepikarki..taka troche lewa jeszcze ale sie wyrobi kobiecina ostatnio 5 minut
                                            szukala princessy kokosowej...a sklepikarz byl taki calkiem calkiem;)ej
                                            zauwazyliscie, frytami juz nie jedzie..za to dzis na schodach ktos puscil
                                            cichacza bo polowa szkoly ruszyła w dol i korek zmniejszyl sie w 1
                                            chwili..szkoda ze smrod nie przeszedl tak szybko...za to dyro co dzis sie
                                            nagadal na zebraniu z klasami, aaa pamietajcie nie palcie przy szkole bo
                                            dyrektor wam zycie zniszczy :> i stracicie jego cos tam nie pamietam =D...oh
                                            jaki on sie zrobil waleczny...szkoda ze cos mu sie pomylilo i chce mundurki
                                            wprowadzic...powodzenia ble ;)a wam jak dzień minął?:> wojtowicz znowu zaczela
                                            sie smiac ropuchą...zapowietrza sie i sie zaczyna grrr
                                            • Gość: obca historia historia swoja droga IP: *.730-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 23.09.04, 20:39
                                              wybaczcie ale do tak odlegelej historii ja juz nei chce wracac...swoje z
                                              historia przeszlam 4 latka z pizunem rok na studiach i jeszcze treaz rok z
                                              historia polski..ufff potop ciezka sprawa bedzie i szkoda ze ze studentka bo
                                              nic smiesznego nie bedzie...ach rysiu pizun z nim to zabawnie bylo przynajmniej
                                              a co do wyczynow zyawiska i juzga---tak trzymac chlopaki trza spoleczenstwo
                                              edukowac!!!!
                                              • Gość: juzeg Re: historia historia swoja droga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 21:12
                                                budujmy nowa Polske od podstaw. Od mlodziezy ! Od fundamentow przyszlego
                                                mocarstwa europy srodkowej! Na Zachód! Z traktorami na imperialistow!

                                                Co do frytow to nie jedzie bo sa niedosmazone. Janek wentylacje przetkal,
                                                gumiaki z komina wyciagnal i od razu cug sie zrobil az milo. Rysio pizun to
                                                najlepszy nauczyciel historii na swiecie. Sprobujcie czlowieka zdenerwowac to
                                                stawiam skrzynke p..epsi.
            • zyawisko Następna setka Magellana. 23.09.04, 22:48
              Już 1500 postów za nami, wiec pewnie niedlugo zjawi sie Legendarny ziom i
              wyrazi swoje zdziwnienie, ze juz tak daleko zaszlismy i ze z tej okazji... itd
              itd, jak to zwykle po nastepnej setce... postow oczywiscie.

              Wchodzimy w posty wielkich odkryc geograficznych. Przed nami podroze Magellana
              i innych... rownie nie zapomnianych odkrywcow.

              Pozniej juz kolonizacja, ale i Zloty Polski wiek postów, ale w sumie
              najwazniejszy jest fakt, ze wyszlismy ze Sredniowiecza, a to do czegos
              zobowiazuje.

              Ciesze sie, ze spodobaly wam sie pomysly walki o swiadomosc ekologiczna. Byl to
              jedynie wyciąg z naszej kartoteki dzialalnosci w tym szczytnym celu. Mamy
              nadzieje, ze dolaczycie do nas i bedziecie zwracac uwage, jak ktos rzuca peta
              na chodnik i, co najwazniejsze, nauczycie sie wyciagac z tego KONSEKWENCJE!!
              KONSEKWENCJE sa najwazniejsze.

              Radykalizmem i stanowczością stajemy się przyjaciółmi natury!!

              • legendarny_ziom Re: Następna setka Magellana. 23.09.04, 22:56
                o jaaaaa :D ( zyawisko wie o co chodzi;))
                wyjsc na chwile z domu, a tu juz ponad 1500 postów :)
                i oby tak dalej

                pozdrawiam wszystkich nowych forumowiczów, a takzy tych starych

                a z okazji 1500 postów idziemy jutro do BeKaDe :D

                pozdro
                    • Gość: juzeg Re: Następna setka Magellana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 15:44
                      Ad Obca

                      Czy korzystasz z genialnych rozwiazan polskiej mysli infornatycznej
                      objawiajacej sie w postaci komunikatora gadu-gadu ?
                      Jzezeli tak wyslij smsa na numer zero prefix
                      98712645918759238475209852981735098213459213847529387528495 wewneetrzny
                      8723458729857234952873458917412842185093487524514143214 i po uslyszeniu sygnalu
                      kichnij dwa razy w klawisz "6" na swoim telefonie.

                      A propos tematu nad postem
                      Nigdy nie slysalem o takim alkoholu jak Magellan, A wy juz o setkach mowicie.
                      To jakas nalewka ? Czy nazwa ma zwiazek z podrozami jakie sie odbywa po
                      spozyciu ?
                        • zyawisko Następna setka telefonistki. 24.09.04, 16:45
                          Ja tez wyslalem smsa, ale dostalem odpowiedz, ze... (cytat) Panu juz dziekujemy!
                          Nie wiem, co to ma znaczyc. Juzeg, moze wytlumaczysz?

                          Obca - Ty nie dostalas smsa zwrotniego, bo nie jestes Panem, musisz wysylac
                          chyba na inny numer. Chyba, ze pani telefonistce sie pomylilo na centralce i na
                          zly wewnetrzny przekierowala smsa.

                          Magellan - wiesz juzeg, wszystko da sie wypic :D Sa wypadki kiedy potrzeba soli
                          i cytrynki, a sa i takie, kiedy wystarczy bulka... ;D

                          Pozdrawiam!
                          • muza_poezji Re: Następna setka telefonistki. 24.09.04, 17:53
                            Chyba przyłączę się do was.
                            Robi się coraz ciekawiej.
                            A propos Rysia... chyba nikt o nim nie wie, tyle co ja...
                            Tylko pst... ja nic nie mówiłam, a zresztą mogę. Rysiu i tak mojej matury nie
                            ocenia. Na razie spedza ostatnie dni z córeczką. Bedzie płakał jak wyjedzie.
                            Jak on się z nią potem dogada, jak wróci z tych Niemiec?
                            • zyawisko Rysiodużowiedząca. 24.09.04, 19:27
                              Witamy Muzo Poezji, mamy nadzieje, ze natchnieniem naszym bedziesz i nowych
                              osobnikow na to forum przyciagniesz, ktorzy to beda tak samo normalnie jak
                              my. ;)

                              Od dzis będę Cię tytułowal Rysiodużowiedząca. Może być? Jaki jest twój stosunek
                              do profilaktycznych działan ekologicznych? Mamy nadzieje, ze wnosisz na codzien
                              cos nowego do ochorny srodowiska naturalnego i miejskorzeszowskiego.
                              Pozdrawiam! :)
                    • zyawisko Tako rzecze HRN. 24.09.04, 19:24
                      HRN sie pojawil. Jak zwykle napisal 45,3 posta na godzinę, w ktorych wnosi tyle
                      nowego, ile Pan Janek do robót okołoszkolnych.

                      Dużo nas na tym forum. Coraz więcej chciałoby się rzec. A to cieszy. Miło, że
                      dołączają nowi!!! Pozdrowienia dla wszystkich!
                        • Gość: oh eh ah Re: Następna setka..i takie tam pierdu pierdu IP: 217.153.102.* 24.09.04, 20:33
                          a wy to o rysiu wspanialym nic nie wiecie! on sie cieszy ze corka wyjezdza bo
                          ponoc jej na studia nie musi placic, zreszta kto by ją chcial ogladac przez
                          tyle lat=D...ale z nim sie cos dzieje daty mu sie myla, nazwiska...moze
                          faktycznie sie zegna z dorotką...(tak ma ta blond niewiasta na imie?!=D) swoja
                          droga to ta studentka tak mi ja przypomina..moze jakas rodzina hmm tylko skąd
                          ten akcent litewsko slowensko ruso polski, a wlaśnie dyskoteka na 100% jest we
                          wtorek w poniedzialek zbieraja kase po 5 zł,idziecie?:> znowu te %...ekhm ;)
                            • Gość: obca ufffffff.... IP: *.730-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 24.09.04, 23:13
                              hmmmmm...wiecie tylko mnie chwilke nie bylo i juz nie jestem w temacie...nie
                              dosc ze moj sms sie nie liczy bo jestem ona a nie on(cholera jednak jest cos w
                              tym ze my kobiety mamy gorzej w zyciu troche nadal...trza z tym
                              walczyc...proponuje lige kobiet zalozyc---liga rzadzi liga radzi liga nigdy Cie
                              nie zdradzi)to na dyskoteke nie da sie przyjsc ---bo mnie nei chca z polnocy
                              wypuscic ...a poza tym nie bede miala przyjemnosci poznania praktykantki
                              rysia...a swoja droga prawie zawsze jego praktykanci sa sredni sredni(pamietam
                              tylko jeden byl calkiem calkiem ...sympatyczny)
                              no dobra bo z tematu wypadlam....nawet swojego....hmmm ,,,,no tak to jest cos
                              beztematowego ...heheh pozdrawiam
                              • zyawisko Zaświadczenie lekarskie o świadomości ekologicznej 25.09.04, 09:44
                                Obca, nieladnie wypadac z tematu, oj nie ladnie ;) Masz do wieczora czas na
                                nadrobienie zaleglosci (chyba, ze przedstawisz nam kopie zaswiadczenia
                                lekarskiego, ze nie jestes w stanie - w koncu jest sobota, sie rozumie :D ).

                                Dalej nie dowiedzielismy sie z juzgiem, jak tam jest z Wasza swiadomoscia
                                ekologiczna? czekam na wyczerpujace wypowiedzi! Pzdrawiam!
                                • ohehah Re: Zaświadczenie lekarskie o świadomości ekologi 25.09.04, 11:02
                                  No pff co za pytanie, ja już np mam całą kolekcje dłoni..w sumie najczęściej
                                  była to dłon prawa takze ktoś pozbył się mozliwośći robienia różnych rzeczy bo
                                  jeda ręka pomaga a szczegolnie prawa jest pomocna jak wiemy ;), ale może teraz
                                  się jedną jak ręka podrapać po 4 literach jak to zasugerował Marian P. A wiec
                                  owe dłonie wyrzucały przerozne obiekty (czasem niezidentyfikowane)na błonia
                                  szkoły! Jest to oczywiscie nie do pomyslenia także ową wystawe dloni można
                                  ogladac w weekendy w godzinach wieczornych, bilety pod nr pejdzera(numer sam
                                  powinien się ukazać osobom wtajemniczonym). Dłonie są wypielegnowane maja
                                  zrobiony maniciur i poobcinane skórki niektore zawierają biżuterie :> mozna te
                                  bizuterie wypupic za okazale niską cene! Ta tez wam sie powinna ukazac =D aaa i
                                  do wypozyczenia jest tez przedmiot ktorym owe dłonie zostały obciete < tu
                                  powinna ukazać się fotka >. Widzicie jak fajnie...możecie sobie popatrzyć
                                  pomacać jak ktoś lubi ;). Oj Janka dostałam pozłacany młotek a od sprzątaczek
                                  posrebrzaną miotłe za dobrą pracę...więc wiecie uważajcie żeby mi tu pierdoł
                                  nie wyrzucać przy 2 lo :>
                                      • muza_poezji Re: Zaświadczenie lekarskie o świadomości ekologi 25.09.04, 14:24
                                        Świadomość ekologiczna to dobry temat. Nigdy nie zapomnę, jak moja nauczycielka
                                        w gimnazjum powiedziała: "Jeśli ja mogę iść z ogryzkiem jabłka cały kilometr w
                                        poszukiwaniu kosza, to was też na to stać".
                                        A propos Rysia, to on też dba o ekologię. Pamiętam, jak kiedyś z kantorka
                                        zabierał puste plastikowe butelki i tłumaczył się, że dba o ekologię. Pamiętam,
                                        że było to zaraz po tym, jak rozprowadzali te worki na plastikowe odpady, a w
                                        zamian za każde 2 kg odpadów, dawali jakieś bony. Pewnie to Rysia skusiło...

                                        Blond-niewiasta (niestety pomaga sobie szamponem koloryzującym) rzeczywiście ma
                                        na imię Dorota. Rysio pewnie się cieszy z jednego powodu; nareszcie będzie miał
                                        komputer tylko dla siebie.
                                        • zyawisko Fizyka z grubej rury. 25.09.04, 17:47
                                          Juzeg, odpusc sobie i tak nikt ci tego grzechu juz nie odpusci. Uderzyles z
                                          grubej rury i groch nie wystarczy. Sugeruje glodowke na kiełkach rzeżuchy przez
                                          1,0986967520037 miesiaca oraz chodzenie do szkoly na piechotę z tym założeniem,
                                          że będziesz wstępował co najmniej na 15 minut do kazdego napotkanego sklepu, w
                                          ktorym to bedziesz musiał każdej sprzedawczyni wyłożyć jakąś ciekawa lekcję
                                          fizyki (przykład lekcji gdzies wcześniej). Dodatkowo bedziesz chodzil przez pol
                                          roku na fakultet z chemii! Po takiej pokucie może zastanowimy się wspolnie na
                                          tym forum, czy dalej bedziesz mogl bezkoncesyjnie wykopywac buraki cukrowe na
                                          wlasny uzytek. Mamy nadzieje, ze obca bedzie usatysfakcjonowana taka formą
                                          pokuty, a nie jakims tam staroswieckim grochem!

                                          Swiadomosc ekologiczna w narodzie rosnie dzieki wam moi mili! Wszyscy
                                          zaslugujecie na piątke z plusem za krzewienie mysli przyjaznej naturze! Chyba
                                          naleza wam sie jakies dyplomy uznania razem z talonem na malucha!

                                          Obca, czy ta wiza szwedzka ci sie nie skonczy nigdy?? Zresztą co jo godom, co
                                          jo godom, weszlismy przeca do Unii i mozesz sobie siedziec u Wikinga ile tylko
                                          dusza zapragnie... Ehhh, co ta unia z ludzmi robi :D Jezdza gdzie chca, siedza
                                          ile chca :D

                                          Pozdrawiam!
                                          • Gość: obca ovh jeszcze dlugo mnie nie bedzie IP: *.730-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 25.09.04, 18:19
                                            uprzejmie informuje wszystkich zainteresowanych ze u wikingow posiedze pewnie
                                            do 9 pazdziernika...a i pzoniej szybciutko do krakowa sie ewakuluje..wszystkich
                                            zainteresowanych spotkaniem z tak zasna osoba jak JA zaåraszam do grodu kraka a
                                            odtych zainteresowanych troche mniej oczekuje wyrozumialosci i cierpliwosci..bo
                                            kiedys na pewno do rzeszowa na weekend zawitam
                                            kara dla juzga jest stanowczo za mala bo kto wie gdzie on mieszka...anoz na
                                            jallowego..wiec mysle ze naleszy wyznaczyc jakis punkt p w miescie ---
                                            pwoeidzmyzalecie i stamtad go wypuscic...niech sobie chlopak radzi....i niech
                                            zaliczy jak najwiecje sklepow spolem bo drodze i probuje sie zaprzyjaznic z
                                            przemilymi,jak wszyscy wiemy, paniami ekspedientkami...
                                            let the force to be with you!
                                            czekam tak by the way na relacjie bo licze ze odpokutowac chcesz jak
                                            najszybicej.. ÖÖÖ
                                            • Gość: juzeg Re: ovh jeszcze dlugo mnie nie bedzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.04, 18:29
                                              Juz odpokutowalem a jako kolejna pokute wyznaczam sobie ogladanie 500
                                              odcinkow "Mody na sukces" dubbingowanych wspak po rumunsku, przerywanych
                                              reklamami Heyah i proszku vizir(R).

                                              Obca nie przejmuj sie przywitamy Cie chelbem (z tesko) i sola (z solniczki)
                                              oraz kilkoma innymi ciekawymi podarunkami. Ale to dopiero jak zagladniesz do
                                              rzeszowa bo nie chce sie nam przetaczac dwoch wagonow buraka pastewnego do
                                              krakowa.
                                              • Gość: juzeg OLDSKUL czyli the best of forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.04, 18:41
                                                W tej serii tematow zamieszczamy najlepsze teksty z forum jakie byly.
                                                Na poczatek dilaog maryjana z jankiem, tekst byl gdzies miedzy 800 a 900 postem:


                                                J: Panie Ku*** ławki nam zabierają ja nie wiem co to bedzie ku*** trzeba je
                                                przybic czy co bo ku*** potem mi sie obrywa ...
                                                M: Panie, ja panu powiem tyle... ze wczoraj prawie mi sts siadł....
                                                J:Ku*** ja juz nie moge z tą chołotą
                                                M:Panie postawiłem na wygraną Porto a powinienem remis dać 2 stówy koło nosa
                                                przeszły
                                                J:No nie Ku*** Jak ja tego sam nie przybije to mi ku*** nastepnym razem fotel z
                                                ( gabinetu) wyniosą
                                                M: (gwizdek) KONIEC !!!
                                                J: Ku*** ja nie wiem co dzisiaj jest
                                                M:Poniedziałek Panie Poniedziałek ... :D




                                                :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                                                leze ze smiechu i mnie juz brzuch boli :D
                                                • ohehah Re: OLDSKUL czyli the best of forum i o rysiu... 25.09.04, 18:59
                                                  oh ten janet tylko by ku****** a marian wogole w temacie jak zawsze...ah ten
                                                  trawnik na jego nosie...co do rysiai dorotki, muzo te szampony do koloryzacji
                                                  chyba sa bardzo do 4 liter bo blond niewiasta wyglada jak by jej ptak nasrał na
                                                  głowe...ale dla nas gorzej...bo rysiu bedzie ukladal coraz bardziej
                                                  skaplikowane sprawdziany, nie bedzie musial siedziec do 3 w nocy wystarczy mu
                                                  do 21 a potem na czacik jakis historyczny wlezie i pojdzie lulu, potem bidakowi
                                                  sie myla daty i nazwiska bo mysli o privach z historyczka z Torunia klocac sie
                                                  o Pomorze Gdanskie ktore nam odbierano ze 100 razy, nie ominie Śląska bo wkoncu
                                                  odzyskiwaliśmy go i tracilismy w tym samym tępie...Sądze że Rysio wkincu
                                                  ulegnie magii internetu i trafi na to forum jako gośc honorowy bedzie nam
                                                  zostawiac kartki z danych tematow jako posty...i wszyscy się cieszą :) muzo
                                                  idziesz na dyskoteke:>?
      • ohehah Re: II LO Rzeszów - ranking nauczycieli 25.09.04, 21:50
        > nie znam nauczycieli II lo <== wpis miesiąca normalnie...zobaczycie jak się
        rzucą ludzie na loże tak jak koty w 1 dniu w klasach zeby miejsca zająć...oby
        do tej dyskoteki doszlo bo dyro sie ponoc zastanawia czy jest sens robić....
        • muza_poezji Re: II LO Rzeszów - ranking nauczycieli 26.09.04, 00:07
          Co do dyra, to po jego ostatnim wystąpieniu na auli, nad dyskoteką pewnie się
          mocno zastanawia.
          To chyba jakoś tak było, że miejscem dla drugolicealisty jest szkoła, czytelnia
          albo dom. Do tej pory pamietam, jak w momencie, gdy skończył to zdanie, wyrwało
          mi się głośno "albo kościół", a wszyscy siedzący obok gratulowali mi
          błyskotliwości.
          A czy na dyskoteke idę, nie wiem. Jak na razie to nie mam z kim :-(

          Rysio i tak nie połozy się lulu o 21:00, bo on biedak cierpi na bezsenność.
          Zdecydowanie ma za mało ruchu, przecież on dziennie pokonuje tylko odległość od
          mieszkania do samochodu i od samochodu do szkoły, a do tego kilka spacerków od
          sali do pokoju nauczycielskiego albo kantorka.
          Na forum to on juz zagląda albo raczej zaglądał, bo mówił mi to jeszcze w
          ubiegłym roku.
          A tak wogóle to ktoś tutaj rzucił hasło, że Rysiu nie będzie płacił Dorotce na
          studia, a z tego, co ja wiem, to właśnie będzie płacił.