Dodaj do ulubionych

Za dwa grosze bank straszy windykacją

  • 15.09.08, 09:33
    i wszyscy klienci winni się o tym dowiedzieć i czym prędzej aktywa
    wyprowadzić.
  • Gość: gość IP: 217.149.246.* 15.09.08, 09:40
    Ja też miałam z nimi problemy, ponieważ też nie uregulowałam ok 8
    zł, nawet mnie o tym nie informowano, tylko wsadzili mnie na BIK,
    dopiero jak starałam się o kredyt to wyszło na jaw, nikomu nie
    polecam tego banku

  • 15.09.08, 09:41
    Ten manewr z zaniżoną kwotą to standardowe zagranie Cetelemu.
    W sytuacji moich rodziców było tak samo - kredyt 20 rat, w momencie gdy zostanie
    spłacony w 12 ratach będzie nieoprocentowany(0 odsetek, 0 kosztów). Z tym że w
    momencie podzielenia kwoty kredytu przez 12 doradcy/sprzedawcy wyszła kwota
    którą musiał zaokrąglić (chodziło o jakieś kilka/kilkanaście groszy).
    I po zapłacie wszystkich 12 rat przyszło pismo że kredyt nie jest spłacony, nie
    spełniliśmy warunków promocji i trzeba zapłacić standardowe oprocentowanie
    (blisko 40!!!).
    Ale teraz najlepsze - jedno pismo z wyjaśnieniami, kilka telefonów i
    zrezygnowali z tych pieniędzy!!! Do dziś nie mam pojęcia dlaczego, może
    jakiegoś ludzkiego człowieka na telefonie zatrudnili? :)
  • Gość: Wladek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 09:46
    najlepiej omijac je szerokim lukiem !!!!
    nie korzystac z zadnych uslug !!!! zadnego kredytu.. zadnej karty kredytowej ..
    nawet zwyklego konta oszczednosciowego !!!!
    to sa zwykle skur...nskie zlodzieje !!!!
  • 15.09.08, 09:47
    założył konta i dałbym im dwa grosze , żeby się odp......li .
  • Gość: andrzej IP: 93.175.130.* 15.09.08, 09:52
    z tym bankiem mam same niemiłe wspomnienia... "szarpanie" się i masę straconego
    czasu na wyjaśnianie spraw, błędów, które popełnili pracownicy banku. Nie
    rozpisuję co i jak bo były to problemy podobne do tych o których piszecie. Wiem
    jedno - omijam ten "bank" szerokim łukiem. Ostatnio kupując aparat w fotojokerze
    na kredyt wolałem wziąć droższy kredyt w innym banku (mają 2 do 3 do wyboru) niż
    w CETELEM. Działa jak wirus!!! Chcesz spać spokojnie, nie tracić nerwów, czasu i
    pieniędzy... zignoruj CETELEM, sic!
  • Gość: były pracownik IP: 78.133.188.* 15.09.08, 10:00
    Tym bardziej że w Rzeszowie nie mają placówki - wszystkich swoich praw można
    ochodzić tylko listownie bądź telefonicznie. W rzeszowie jest tylko oddział
    który trzyma ten bajzel, zbiera umowy i wysyła dalej.

    Może jestem jedyna ale współczuje temu pracownikowi który źle wyliczył kwotę.
    Nie dość że zarabia marne grosze, nie miał odpowiedniego przeszkolenia (zapewne
    parę godzin) to do niego klienci będą mieć najwięcej pretensji. Centrala umywa
    ręce.
    Mam nadzieję że ujawnienie więcej takich spraw pomoże na usunięcie tego banku z
    naszego miasta...
  • Gość: Andrzej IP: *.chello.pl 03.06.09, 13:21
    Zgadzam się w całej rozciągłości z powyższą opinią. Tak marnego banku
    ignorującego swoich klientów (z nich przecież bank żyje)trudno znaleźć.Szczerze
    odradzam korzystania z usług tego banku
  • 15.09.08, 10:00
    ten lep. Trzymajcie się od takich molochów z daleka, widać powyżej jak
    załatwiają sprawy z klientem.
  • Gość: Mirek IP: 213.76.139.* 15.09.08, 10:16
    Posłuchajcie, mam dokładnie taką samą sprawę. Zapłaciłem 6 raz po 844,33 zł tak
    jak napisał mi przedstawiciel banku na umowie. Po 11 miesiącach bank żąda ode
    mnie 2400 zł, bo... nie dopłaciłem 2 gr. Uważajcie na ten bank. Ja wysłałem
    pismo do banku, który pomógł mi przygotować radca prawny. Zwróćcie jeszcze
    uwagę, że zgodnie z jednym paragrafem w umowie bank powinien rozwiązać umowę po
    2 nie zapłaconych ratach, czego nie zrobił.
  • 15.09.08, 10:25
    Mam od kilku ładnych lat w cetelemie dwadzieścia parę zeta (kara za nieterminowe
    spłacanie rat) Parę dni w tą czy w drugą. Zwisa mi to. Będę miał kiedyś ochotę i
    zbędne dwie dychy to nawet zapłacę. Pożyczki dostaję od innych firm i z mojego
    banku mimo że w centralnym rejestrze figuruję jako dłużnik na taką astronomiczną
    ;) kwotę.
  • Gość: Krzych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.09, 14:52
    Jak wpadniesz w sidła BIG InfomMonitor to humor Cie opuści.
  • 15.09.08, 10:43
    powinni być skończeni.
  • Gość: gość IP: 156.17.92.* 15.09.08, 10:52
    Miałem podobne problemy po wzięciu kredytu w Santander.
    Kredyt był dwuletni. PO podpisaniu umowy pracownik Santander polecił mi czekać
    na pismo z Santander z informacją o kwocie rat i na blankiety wpłat. Blankiety
    wpłat i informacje o kwotach rat Santander wysłał do mnie 3 dni (data stempla
    pocztowego na kopercie) po terminie w którym miałem wpłacić pierwszą ratę. W
    sumie trzy razy musiałem pofatygować się osobiście z oficjalnymi pismami
    (m.inn. popotwierdzenie odbioru od pracownika firmy Santander)do siedziby
    Santander bo nie zamierzałem płacić odsetek. Ustnie dostałem zapewnienie że
    sprawa jest załatwiona. Nigdy nie dostałem żadnego pisma w tej sprawie.
    Po 2 latach regularnego spłacania, zadowolony, że kredyt mam z głowy spokojnie
    przymierzałem sie do wzięcia kredytu hipotecznego w innym banku.
    Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że jestem według ich bazy danych
    niesolidnym dłużnikiem bo nie spłaciłem kredytu w Santander.
    Okazało się, że Santander przez 2 lata doliczał mi odsetki od odsetek za
    opóżnioną wpłate nie informując mnie w ogóle o negatywnym rozpatrzeniu mojego
    pisma odwoławczego złożonego 2 lata temu ani o tym, że pozostał dług do
    spłacenia.
    Kwota też była porażająca 1,73 (słownie 1 złoty i siedemdziesiąt trzy grosze).
    Sprawę odkręciłem po tygodniu i kilkunastu zmarnowanych godzinach mojego
    czasu. Kolejny kredyt wziąłem już w innym miejscu oczywiście. Nie mam pewności
    natomiast czy za kilka lat nie dostanę pisma z Santander że odsetki urosły do
    kilkuset lub więcej złotych.
    P.S.
    Z mojego doświadczenia wynika, że jeśli firma lekceważy klienta i jego
    reklamacje to Rzecznik Konsumenta niewiele zdziała a może zaszkodzić. Przykład
    z autopsji to rok bodajrze 1997, kupiłem Maluch dla żony w ADF, był felerny od
    początku, wada trudna do ustalenia polegała na nieoczekiwanym gaśnięciu
    silnika niezależnie od prędkości, biegu , gazu itp. Przeciętnie 1-3 razy w
    tygodniu czasem 3-5 razy dziennie, nie było reguły. Serwis nie mógł sobie z
    tym poradzić. Chciałem reklamować auto i wobec odmowy firmy ADF podaj ją do
    sądu. Uwczesny Rzecznik Praw Konsumenta we Wrocławiu też doradzał najpierw
    pisanie pism. Pomyślałem, że może się zna i ma rację. Pisanie skończyło się na
    niczym a rzecznik nie zauwarzył, że skończył się okres rękojmii i ze sprawy
    oczywistej zrobiłaby się problematyczna i długa.
    Tą informację dedykuję wszystkim dającym dobre rady odnoście wykorzystania
    Rzecznika Praw Konsumenta itp.
    Pozdrawiam i nakłaniam do rzetelnego czytania warunków umowy - co przy duzych
    firmach i tak raczej nie ma znaczenia bo się tym nie przejmują.
    R.
  • 15.09.08, 11:00
    Co ma piernik do wiatraka? I co z tego, że z ZK głosowali na Tuska? Może jakiś
    wniosek wysnuj mądry, bo ja związku z kredytem nie widzę...
  • 15.09.08, 11:07
    Znam kogoś, kogo ERA GSM straszyła windykacją długu za niezapłaconą fakturę
    pomimo tego, że klient posiadał nadpłatę wyższą niż wartość tej faktury oraz
    miał polecenie zapłaty nadane firmie ERA na zapłacenie każdej z faktur :-)
  • Gość: Dorota IP: 165.72.200.* 15.09.08, 11:10
    Też miałam takie same problemy z tym samym bankiem!. Oszukuja ludzi
    jak mogą, licząc na nieznajomość przepisów, a jak człoweik postraszy
    ich prawnikiem i pokaze że on ma rację to nawet nie przeproszą tylko
    mówią ze w drodze wyjatku pójda na rekę.
  • Gość: kolejny IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.08, 11:22
    moją koleżankę identycznie ten bank potraktował, najpierw pracownica
    zaokrągliła, a potem za kilka groszy kazali płacić 500 zł kary.

    Widać, że jest to element polityki banku. Jakiś urzędnik dostał pewnie premię za
    tą racjonalizację, a inni funkcjonariusze "tylko wykonują rozkazy". Jak widać
    korporacje niczym nie różnią się od III Rzeszy
  • Gość: atol IP: 87.205.145.* 15.09.08, 11:53
    Jak się nie mylę to w tabeli opłat i prowizji Cetelem jest punkt mówiący o tym
    żę bank uznaje w granicach + - 10 PLN
  • 15.09.08, 11:43
    Od CETELEM lepiej trzymać się z daleka!!! Większych cwaniaków ze świeczką
    szukać! Sami sobie fundują bezpłatną pseudo reklamę!!!
  • Gość: Mirek IP: 213.76.139.* 15.09.08, 11:47
    Posłuchajcie, mam dokładnie taką samą sprawę. Zapłaciłem 6 raz po 844,33 zł tak
    jak napisał mi przedstawiciel banku na umowie. Po 11 miesiącach bank żąda ode
    mnie 2400 zł, bo... nie dopłaciłem 2 gr. Uważajcie na ten bank. Ja wysłałem
    pismo do banku, który pomógł mi przygotować radca prawny. Zwróćcie jeszcze
    uwagę, że zgodnie z jednym paragrafem w umowie bank powinien rozwiązać umowę po
    2 nie zapłaconych ratach, czego nie zrobił.
  • 15.09.08, 11:48
    To nie bank ,tylko jakas lichwiarska banda.Złodziejstwo zgodne z
    prawem?Źle sformułowane i wyliczone umowy przez pracownika banku
    powinny byc nieważne lub z korzyścią dla klienta.Zamiast
    [przeprosic ,to straszą windykacja-HIENY.
  • Gość: Ina Augustyn-pietr IP: *.mielec.mm.pl 15.10.09, 01:34
    Mnie to też spotkało, tyle,że za 4 gr W dodatku trafiłam do KRD
    mimo uznania przez Cetelem mojej reklamacji. Banda naci agaczy!
  • Gość: nie kupię IP: 80.50.230.* 15.09.08, 12:09
    ja nic nie kupię w tej firmie
  • Gość: gosia_u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.08, 12:10
    No to widzę,ze nie jestem jedyna klientką Cetelem Banku,. który potraktował
    mnie w identyczny sposób.Również za dwa grosze musiałam
    dopłacać ponad 500 zł za zaciągnięty kredyt.Do dziś pomimo wpłacenia
    powyższej kwoty nie mam informacji,ze kredyt jest spłacony.Zwróciłam się do
    federacji konsumentów w Gdańsku z prośbą o pomoc w tej sprawie ale niestety
    nie doczekałam się jej do dziś.
    Ale widzę,ż jest to standardowa polityka banku na wprowadzenie klienta w błąd
    i wyciągnięcie z niego "kasy"
  • 15.09.08, 12:15
    Egzekwowac dlug mozna tylko po prawomocnym wyroku sadowym. Moze
    znajdzie sie rzetelny sedzia i ukreci leb sprawie. A prywatni
    windykatorzy nie maja tytulu do egzekwowania dlugu.
  • Gość: clockworkz IP: 82.207.140.* 15.09.08, 12:19
    Bankowo - deweloperski rak toczy kraj.
    Tu nie będzie dobrze.
  • Gość: Mamut IP: *.energoprojekt.pl 15.09.08, 12:36
    Wziąlem kiedys towar na raty z Cetelem banku. Zostaly mi do splacenia
    jeszce 3 raty, gdy nastapil wypadek - na skutek mojego bledu nie
    wyslalem przygotowanego przelewy przez internet. Nie zwazajac, ze
    wszytko bylo placone w terminie bank nadeslal list z grozba wpisania
    na liste dluznikow. Telefon do banku umozliwil mi rozmowe z pania,
    ktora traktowala mnie ja oszusta i bandyte, zachowywala sie arogancko
    i niegrzecznie i rozmowa ograniczala sie do wysluchiwania jej gróźb.
    Splacilem jednorazowo pozostale raty i przysieglem sobie - nigdy
    wiecej kontaktow z bankiem CETELEM
  • Gość: Jarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 20:12
    Właśnie miałem podobną sytuacją, tylko że był to pan.
    Nie polecam tego baneczku, bo trudno mniej pogardliwie nazwać
    instytucję finansową, która w ten sposób traktuje klientów.
  • Gość: gosia_u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.08, 12:37
    Jestem w tej samej sytuacji.Ten sam bank, dokładnie 2 grosze różnicy i
    informacja z banku (po moim telefonie),ze kredyt jest nie spłacony.Może to
    właśnie sposób banku na zarabianie pieniędzy??
    Byłam z tą sprawą w Gdańskiej federacji konsumentów ale nie otrzymałam żadnej
    pomocy.Dlatego dopłaciłam ponad 500 zł i w dalszym ciągu nie mam
    informacji,ze kredyt został spłacony (sprawa miała miejsce we wrześniu
    2007r.).
  • Gość: Emeryt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.08, 15:21
    Trzy lata temu zakupiłem sprzęt AGD wpłacając w sklepie pierwszą ratę, na
    pozostała kwotę należności zaciągnąłem kredyt w banku Cetelem. Kredyt spłaciłem
    już 3 lata temu. Na wszystkie operacje mam stosowne dokumenty(paragon fiskalny,
    spłacone zlecenie na spłatę kretytu przez mój bank) Od stycznia, co miesiąc,
    dostaję pisemko z banku Cetelem, w którym bank wzywa mnie do wpłaty pierwszej
    raty (pewnie nie przekazał jej sklep) oraz kolejnej raty, której "termin
    wymagalności upływa w dniu 20.02.2006"!!! Oczywiście też straszą postępowaniem
    windykacyjnym! Pokorespondowałem trochę z bankiem Cetelem i widzę, że mają tam
    niezły bałagan! Postanowiłem ich ignorować! Jak przyślą jeszcze jedno pisemko
    cała sprawę dokładnie opiszę w gazecie...
  • 15.09.08, 15:40
    są pod tym adresem: cetelem wiedzie prym wśród tych wymienianych jako najgorsze.
    ja napisałem do nich maila z informacją, że nie będę nigdy korzystał z ich
    "usług". może jestem oszołomem, ale kiedy opinia publiczna skutecznie by na
    takie instytucje naciskała, musieliby przewartościować swoje poczynania. to jest
    adres do cetelem: sekretariat@cetelem.pl
    --
    inne_widoki
  • Gość: ernest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.08, 15:41
    Oto pierwsza i jedyna zasada w relacjach Polaków z bankami. Służę wieloletnim
    doświadczeniem osobistym oraz licznymi relacjami. Ten news tylko potwierdza ów
    smutny i zarazem skandaliczny stan rzeczy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.