• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Kto pierwszym profesorem oświaty?

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 19:04
    Myślę, że są to kandydatury z tej jedynej słusznej opcji.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Sonia IP: *.rzeszow.mm.pl 09.10.08, 19:36
      Święto Edukacji Narodowej jest 14 października!
      • Gość: czesław IP: 88.156.166.* 09.10.08, 20:19

        Mała wioska buszkowice a w niej piekna Maria Tabinowska i za co by tu dac marii
        profesora oswiaty może za przemyt papierosów przez ziecia, a mozę za mobing a
        może....... grzechów co nie miara. Oj marysiu jak z Ciebie sierotka
        • Gość: pioniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.09, 09:16
          oj czesiu , czesiu , człowiek ze wsi wyjedzie ale wieś , z człowieka nigdy , tak jak w twoim przypadku. lepiej pokuś się o rolę w serialiku "władcy much" bo tylko tam z twoimi zazdrosnymi i zarazem żałosnymi komętarzami się nadajesz . żal mi ciebie buraczku...
    • Gość: Krystyna IP: 213.25.24.* 09.10.08, 21:03
      A cóż takiego zrobiła pani Tabinowska, by otrzymać taki tytuł? Zapracowali na
      to "jej" nauczyciele we wszelkich możliwych konkursach. Pani Tabinowska
      potrafi za to robić wszystko, by wywalić z przyszkolnego mieszkania
      emerytowaną i zasłużoną szkole nauczycielkę, gnębić tych, którzy nie śpiewają
      tak jak ona każe, nie dać ani grosza na salę zerówki, poniżać pracowników
      szkoły, ponadto pokazywać publicznie swoje "nastroje" i zatrudniać własne
      córki. Ot co. Żenada!!!
      • Gość: nauczycielka IP: *.adsl.inetia.pl 09.10.08, 21:08
        Tacy właśnie jesteśmy (ja też, przyznaję się bez bicia), jak w
        szkole ktoś nas pyta czy mamy coś przeciwko jednej czy drugiej
        kandydaturze do jakiejś nagrody, to najczęsciej milcząc i
        niezabierając głosu dajemy przyzwolenie, a potem zbieramy się na
        odwagę anonimowo w internecie... Przykre ale prawdziwe...
        • Gość: Krystyna IP: 213.25.24.* 09.10.08, 21:36
          tak... milczy się nawet wtedy, kiedy komuś dzieje się krzywda, kiedy się szczuje
          innych przeciwko jednemu. Jest to obrzydzające. Zapomniałam dodać o czymś
          najważniejszym. Szkoła jest dla dzieci, nie odwrotnie. Ale nie w szkole wyżej
          wymienionej pani ;-)
    • Gość: nauczycielka IP: 78.131.137.* 09.10.08, 21:10
      Z całym szacunkiem do Was Państwo Dyrektorzy, ale mam nadzieję,że Kapituła
      wybierze do tego tytułu pełnoetatowych nauczycieli, którzy pracują bezpośrednio
      z uczniami i dla uczniów, a nie z "papierami" dla kuratorium.Czy naprawdę w
      województwie podkarpackim nie znalazł się żaden "zwykły" nauczyciel np. taki,
      którego uczniowie osiagają wysokie wyniki w konkursach, egzaminach zewnętrznych,
      taki,który służy bezpośrednio uczniom.Czasy Siłaczek juz się skończyły; nastały
      czasy managerów oświaty, którzy oczekują od nauczycieli przede wszystkim
      papierów tzw. "dokumentacji" pracy -opowiadania o łapaniu pcheł, a pchły zalęgły
      się na dobre w polskiej oświacie : z roku na rok obniża się poziom
      nauczania,skrywany obniżeniem wymagań programowych i łatwiejszymi egzaminami.W
      nowych podręcznikach coraz więcej obrazków, zamiast treści i wyrzuca się
      trudniejsze zadania.
      Czy któryś z nominowanych kiedyś protestował przeciwko takiemu stanowi rzeczy.
      Obawiam się,że nie, bo tacy, którzy protestują przeciwko polityce oświatowej
      rządu czy samorządu nie zostają dyrektorami.
      • Gość: grymaśnik IP: 84.38.160.* 10.10.08, 11:05
        nabór slabiutki zabrakło 130 dzieci klas pierwszych, dyscyplina w
        szkole żadna, pozim mleczaka uuuuuuuuf i wieczna Ola Profesorem
        oswiaty skandal , na twarzy sztuczny usmiech w sercu nienawiść i
        pycha ,
      • 19.06.09, 07:48
    • Gość: nauczyciel IP: *.san.airbites.pl 10.10.08, 14:26
      Wielkie „Hall-o” z profesorami oświaty za 120 tys. zł

      Nasze Ministerstwo dba o nauczycieli jak nikt do tej pory.
      Tak tak, mam na to dowody. Oto pierwszy z nich:
      Mieliśmy jako nauczyciele czekać z utęsknieniem na uzyskanie
      honorowego tytułu profesora oświaty minimum 10 lat od czasu
      uzyskania stopnia nauczyciela dyplomowanego. Na szczęście mamy
      troskliwą, dobrotliwą p. Hall. To ona w swojej szczodrobliwości
      skróciła nam ten okres oczekiwania do 7 lat. Toż to jawna rozpusta.
      Budżet zbankrutuje kiedy rozda honorowe tytuły, wszak musi każdemu
      nowo wykreowanemu profesorowi wypłacić astronomiczną jak na
      nauczycielskie zarobki kwotę 6-cio miesięcznego wynagrodzenia
      zasadniczego, a to razem aż 12000 zł brutto. Całe szczęście, że
      wypłaca się to tylko raz i nic więcej do pensji tego honorowego
      człowieka w kolejnych miesiącach się nie dodaje.
      Dowód drugi:
      Nikt tak jak p. Hall nie zrobił nam tak szybko dobrze. Już
      po 9 miesiącach swego urzędowania wypuściła cudowny dokument zwany
      szumnie „Rozporządzeniem Ministra z dnia 4 września 2008 r. w
      sprawie Kapituły do Spraw Profesorów Oświaty” Już samo wymyślenie
      tak długiego tytułu rozporządzenia mogło zająć kilka miesięcy – a
      tu trzeba jeszcze treść i terminy dopracować. Zatem okres 9-cio
      miesięcznej ciąży do rozwiązania – czytaj publikacji – w pełni
      uzasadniony.
      Tyle pochwał, teraz trochę zganię p. Minister. Jednym wymyślenie
      dokumentu zajmuje 9 miesięcy a innym zastosowanie się do niego ma
      zająć 2 dni. Tak właśnie, nie pomyliłem się wiec powtórzę wielkimi
      literami – SŁOWNIE DWA DNI. Tyle właśnie mieli czasu nauczyciele
      dyplomowani na opisanie z datami dorobku całego swojego życia
      zawodowego. Na szczęście nauczyciel z 20 - letnim stażem pracy nie
      takie cuda widział w tym zawodzie i nic go już nie zaskoczy.
      Jeśli myśli ktoś, że kpię mówiąc o dwóch dniach czasu na wypełnienie
      i złożenie dokumentów już wyprowadzam z błędu. Rozporządzenie weszło
      w życie z dniem 18.09.2008 r.. Niestety ktoś zapomniał dodać do
      niego wzór załącznika. Ten pojawił się na stronach kuratoryjnych
      22.09. Wypełnione dokumenty należało dostarczyć do kuratorium do
      24.09.
      Niestety, nie skończyłem jeszcze krytyki. Załóżmy, że kandydat
      wypełnił cudnie wymagane dokumenty. Cóż go czeka? Świetlana
      przyszłość? – Nie! Tytuły przyzna się 10 nauczycielom (sic!!!!! na
      26000 uprawnionych w pierwszej sesji). Można mniemać, że skoro sito
      ma być bardzo gęste i wyróżnienia dostąpią nieliczni wszystkie
      procedury wyłonienia kandydata są bardzo precyzyjne. Tu znów
      niespodzianka:
      Faza pierwsza – ocenia kurator. Czy ma jakieś narzędzia oceniania? A
      może system punktowy? Znów rozczarowanie – robi to na przysłowiowe
      oko. Brak precyzyjnych zasad oceniania wniosków – dziwi w
      zestawieniu z wymogami szkolnymi w tym zawodzie, gdzie wszystko już
      prawie sprowadza się do ściśle opisanych procedur postępowania,
      standardów oceniania. Brak takich procedur praktycznie uniemożliwia
      niektórym grupom nauczycieli otrzymanie tego tytułu. Jak bowiem
      wypadnie porównanie nauczyciela uczącego w szkole ponadgimnazjalnej,
      który może mieć laureatów olimpiad na szczeblu międzynarodowym, w
      zestawieniu z nauczycielem przedszkola czy szkoły podstawowej, u
      którego konkursy z reguły osiągają poziom najwyżej wojewódzki. Czy
      ktoś o tych nauczycielach pomyślał? Zresztą po co to pytanie. Prawda
      jest prosta i jak zwykle zabrzmi brutalnie. Jak się nie ma innych
      osiągnięć w swoim ministerialnym resorcie to co się robi? Otóż robi
      się dobry PR. Ten dwuliterowy skrót wyjaśni wszystko. Będzie można
      w świetle jupiterów, stojąc przed kamerą, obwieścić kolejny sukces
      rządu: „Mamy Profesorów Oświaty!!!!”
      Faza druga - ocenia Kapituła. Czy chociaż ta ma narzędzia oceny?
      Znowu odpowiedź brzmi – nie! Ba, tu jest nawet jeszcze bardziej
      śmiesznie, bo powołanie szacownego grona odbywa się na „łapu – capu”
      albo, o czym nawet nie chcę myśleć, „po znajomości”. Jak bowiem
      inaczej wytłumaczyć fakt, że pomiędzy datą wejścia w życie
      rozporządzenia 18.09, a ukonstytuowaniem się Kapituły w dniu 25.09
      mija ledwo 7 dni. Czyżby lista członków Kapituły była znana przed
      wejściem w życie rozporządzenia? Gdyby jeszcze była pełna jawność
      zasad przesiewania kandydatów, czy też po uprzednim wyrażeniu przez
      nich zgody opublikowano pełną treść wniosków wraz załącznikami ( z
      wyłączeniem danych teleadresowych) można by przymknąć oko na brak
      procedur postępowania. Przy braku jawności oraz braku procedur,
      wielu prawdziwych Pedagogów poczuje się skrzywdzonymi.
      Po dogłębnym przyjrzeniu się temu jednemu tylko rozporządzeniu i
      uwidocznieniu jego słabych - by nie powiedzieć dyskwalifikujących -
      stron, bać się należy kolejnych przygotowywanych przez MEN ustaw
      reformujących system oświatowy. Jeśli będą tworzone z
      podobną „starannością” to przyszłość dla pracujących w tym zawodzie
      wydaje się być marna. W tak delikatnej materii jaką jest oświata
      działająca na żywym organizmie młodego człowieka można bowiem
      nieopatrznymi decyzjami skrzywdzić całe pokolenia i należy starannie
      przygotowywać najmniejszą nawet zmianę systemową.
      Na zakończenie muszę postawić nasuwające się pytania.
      • Czy koszt funkcjonowania Kapituły nie będzie wyższy niż
      całość nagród przyznanych honorowym profesorom oświaty?
      • Czy może istnieje opracowany system oceny wniosków przez
      kuratora i Kapitułę tylko przez pomyłkę ktoś zapomniał go
      opublikować?
      • Kiedy MEN zacznie nauczycieli traktować podmiotowo?
      • Kiedy kolejne wprowadzane reformy systemu oświaty przetrwają
      rządy następnego ministra i okażą się przemyślanymi, przygotowanymi
      całościowo?
      • Czy nagrody przyznane kilkunastu urzędnikom MEN z okazji
      Dnia Edukacji Narodowej znów okażą się większe niż te przyznane
      kilku tysiącom nauczycieli?
    • Gość: Zeus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 16:43
      A Zbychu B. z V LO to gdzie niby jest? Tyle co on juz zrobił to organizm zadnego
      z was by nie wytrzymał!
      • Gość: m IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.09, 19:23
        jeśli myslimy o tym samym Zbychu to On zaszedł wysoko i jest
        dyrektorem wydziału edukacji UM
    • Gość: rodzic IP: 82.160.30.* 04.06.09, 17:41
      A od Buszkowic nie daleko leży wioska Bolestraszyce i szkoła w której
      rządy sprawuje jeszcze piękniejsza pani dyrektor Renata Haśkiewicz-
      Kudła. Ta to dopiero ma w głowie nawalone zamiast zajmować się
      sprawami szkoły to w głowie jej imprezy i zapraszanie gości z gminy i
      oczywiście ze starostwa (bo jak by mogła nie zaprosić swojego mężusia
      na imprezkę mąż wice starosta)na którą to imprezę muszą się składać
      nauczyciele i pracownicy. Pani dyrektor niech pani się wreszczcie
      opamięta bo następnego konkursu może pani nie wygrać i nie pomogą
      nawet znajomości w gminie. Zaniepokojeni rodzice
    • 19.06.09, 10:29
      a jaka jest różnica pomiedzy profesorem oświaty a profesorem
      zwykłym ??? bo to jest interesujące

      Gość portalu: czytelnik napisał(a):

      > Myślę, że są to kandydatury z tej jedynej słusznej opcji.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.