Dodaj do ulubionych

Takie rzeczy tylko w Erze

28.10.08, 19:44
Nie przesądzam jak było w tej sprawie, ale mnie nie zdarzylo się
byc narażonym na dodatkowe koszty. Wystarczy do tego uwaznie
czytać umowy i regulaminy i postępować w zgodzie z nimi.
--
Moje piękne miejsca
Obserwuj wątek
        • baby1 To stary numer operatorów komórkowych. 29.10.08, 08:57
          Oferują ci usługę, której nie chcesz, na przykład w formie
          bezpłatnej promocji na kilka miesięcy. Następnie jak
          powiadamiasz telefonicznie, że rezygnujesz z tej usługi, to
          pani przyjmuje twoje powiadomienie i nic nie robi. Po miesiącu lub
          dwóch dostajesz rachunek z którego dowiadujesz się, że twoja rozmowa
          telefoniczna nic nie zmieniła i dalej masz usługę za którą musisz
          płacić. Próbujesz więc ja odwołać używając komputera. Jak już
          przejdziesz skomplikowane i niejednoznaczne procedury, to
          ostatecznie program się zawiesza. Cokolwiek robisz masz pewność, że
          zapłacisz rachunki za trzy miesiące.
          • maruda.r Na wydrę 29.10.08, 11:36
            baby1 napisała:

            > Oferują ci usługę, której nie chcesz, na przykład w formie
            > bezpłatnej promocji na kilka miesięcy. Następnie jak
            > powiadamiasz telefonicznie, że rezygnujesz z tej usługi, to
            > pani przyjmuje twoje powiadomienie i nic nie robi. Po miesiącu lub
            > dwóch dostajesz rachunek z którego dowiadujesz się, że twoja rozmowa
            > telefoniczna nic nie zmieniła i dalej masz usługę za którą musisz
            > płacić.

            ***********************************

            To jeden z elementów działania "na wydrę" - a nuż klient się nie zorientuje albo
            nie będzie mu się chciało. W Orange, po wprowadzeniu nowej "ulepszonej" wersji
            portalu "Orange On-line" permanentnie nie działają usługi zmniejszające koszty -
            np. 5 bezpłatnych numerów. Bo jak klient korzysta z internetu, to pewnie przez
            telefon nie będzie mu się chciało uaktywniać i sprawdzać co miesiąc.


          • Gość: ser Re: To stary numer operatorów komórkowych. IP: 195.116.199.* 30.10.08, 11:13
            chyba nie masz pojecia o czym piszesz albo nie zyjesz na tym swiecie!
            w formie bezplatnej mozesz uzywaj uslugi prze okreslony czas, ale przed nowa
            wystawiona f-ra i ewentaulna oplata w okreslonej wysokosci dostajesz sms-a ze
            jesli nie zrezygnujesz to owa oplata sie pojawi.. wiec mozesz przedzwonic i
            poprosi o wylaczenie..
            o fakcie zmiany zostajesz poinformowany sms-em.. wiec jednak masz potwierdzenie
            czy zostala wylaczona czy nie..
            skomplikowane i niejednoznaczne procedury przy logowaniu sie na strone uzywajac
            komputera polegaja na wpisaniu numeru telefonu, erakodu (4 ostatnich cygr kodu
            puk), ktory moze zmienic np. na taki jak masz pin w telefonie, i wpisac
            jednorazowe haslo ktore otrzymujesz sms-em.. baaaardzo trudne, naprawde!
            uzywaj glowy do myslenia!
            • zigzaur Re: !!!!! 29.10.08, 10:37
              Ty, oczywiście, znasz się najlepiej.

              Polscy lekarze są na poziomie światowym. Dowodzi tego ich pozycja zawodowa na
              rynkach zagranicznych, odkąd pojawiły się możliwości pracy w UE.
              • Gość: Olorin Re: !!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 14:48
                No tak wchodzę do jednego i od razu pytanie "od kiedy do kiedy?", jak
                powiedziałem, że jestem chory to tak dziwnie się zmieszał, jakby nigdy chorego
                nie widział. Wchodzę do innego, standardowe pytania typu co mi dolega itp. mówię
                mu, a on nawet nie raczył sprawdzić źródła problemu, tylko od razu antybiotyki,
                które nic nie pomogły, tydzień później idę do tej samej przychodni i był na
                szczęście inny, okazało się, że antybiotyki pomóc nie mogły. Ja dziękuję za taki
                światowy poziom, już wolę jakichś znachorów niż specjalistów od siedmiu boleści.
                A co do problemów kolesia, to mam nadzieję, że stanie na tym, że zapłaci, bo
                jeśli nie to po raz kolejny okaże się, że w Polsce są równi i równiejsi. (Znam
                przypadki gdzie podobne problemy, ale z innymi sieciami były rozpatrywane na
                korzyść operatora.)
                • Gość: ania Re: !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 17:59
                  Mi sie zdarzyło pare razy leczyć na Zachodzie. I dziękuję za taki
                  zagraniczny światowy poziom. Wtedy dopiero można docenic polskich
                  opluwanych lekarzy. Niepotrzebne przepisanie antybiotyków to pikuś.
                  Niedostanie antybiotyków przez trzy miesiące wypluwania oskrzeli (i
                  sugerowanie nagłego zachorowania na astmę) to jest poziom światowy.
                  Na szczęscię przyszły w paczce z Polski (co za skorumpowany lekarz
                  je wypisał!), i "astma" przeszła w tydzień.
                  Dlaczego więc w biednej i zacofanej Polsce przed diagnoza astmy
                  stanardowo bada się, czy nie ma infekcji?
                  A takich przykładów, z mojego i znajomych doświadczenia, mam więcej.
                  (Upadek, wypadnięty "dysk", zachodni lekarz nie prześwietli, tylko
                  poradzi lepiej sobie radzić ze stresem. W Polsce prześwietlenie,
                  rehabilitacja - wystana w kolejce, po pół roku, ale była i pomogła).
                  Nigdy więcej nie ruszę się z tego kraju.
          • jogibaboo Na to się lekarz uczył. 29.10.08, 10:47
            Wreszcie normalniejemy, że lekarz więcej zarabia niż fizyczny na budowie. Tak
            trzymać!
            --
            Myślałem, żeś ty bóstwo wszechwładne a tyś niedouk, ułomny bożyk. Widzisz,
            pochylam się i nagle zza cholewy wyciągam nożyk. Szubrawcy skrzydlaci tłamście
            się rojem! Nastroszcie w strachu piórka rajskie! Ja Cię przepojonego kadzidłem
            rozkroję stąd - po Alaskę.
    • eol77 Re: Takie rzeczy tylko w Erze 29.10.08, 08:36
      To zrozumiesz jak ci się przydarzy to samo. Ja miałem coś takiego w UPC i
      Orange. Jedni wysyłali mi rachunki po rezygnacji z usług, wiedzieli że nie mają
      prawa mnie obciążać a jednak próbowali. Drudzy do rachunku dołączali obciążenia
      z telefonu innego abonenta, mimo że problem został zgłoszony po dwóch tygodniach
      opłatami za inny telefon byliśmy obciążani 5 miesięcy. Jeden dział to rozumiał i
      próbował sprawę anulować a drugi nasyłał dział windykacji. U nas takie rzeczy są
      na porządku dziennym, pewno dlatego że nie istnieje coś takiego jak ochrona
      konsumenta. Klient jest tylko po to żeby go obedrzeć ze skóry, tzn. pieniędzy.
    • Gość: Qbek Re: Biedny learz!!! IP: *.magma-net.pl 29.10.08, 08:39
      Mnie podobna sytuacja spotkała w Polkomtelu czyli Plus GSM ( rachunki
      po rezygnacji z usługi ) i przeniosłem się do Ery. Plus GSM nasłał
      na mnie firmę windykacyjna ja na nich podobnie jak Pan doktor
      prokuraturę, sprawa skończyła się tak,że Plus jeszcze oddał mi
      pieniądze.
    • Gość: sirius Takie rzeczy tylko w Erze IP: 212.160.172.* 29.10.08, 08:39
      Trzymam kciuki. Mam nadzieje że Era dostanie mocno po dupie pod
      kątem wizerunku kóry z roku na rok w moich oczach jest coraz gorszy.
      Ja mam zawsze polewke jak kończy mi się umowa i dzwonią do mnie z
      ofertą gorszą niż dla człowieka z ulicy. Dają minuty które operatora
      nic nie kosztują. W d... sobie wsadzcie swoje minuty. Teraz jest
      tyle sieci komorkowych a do tego telefony służbowe z no limit że
      s... n... w....
    • autko Re: Biedny learz!!! 29.10.08, 08:42
      No tak- w koncu tylko 6 lat studiow i kolejne lata specjalizacji pierwszego oraz
      drugiego stopnia. Po tym czasie powinien zmienic nazwisku na Judym i
      charytatywnie siedziec na dyzurach po 16h/dobe.

      A tak na powaznie- uwazam, ze za tak odpowiedzialna prace jak lekarza powinno
      sie dostawac adekwatne wynagrodzenie. Jakos nikogo nie dziwia zarobki
      informatykow czy specow od telekomunikacji. Lekarz jes tez wysokiej klasy
      specjalista w dziedzienie strategicznej dla rozwoju gospodarki ;)
      • Gość: alb Re: Biedny learz!!! IP: 195.47.201.* 29.10.08, 09:20
        zawsze jak slucham o tych szesciu latach i specjalizacjach to mam
        wrazenie ze tylko lekarze sie w tym kraju ucza a reszta to nieuki.
        Przyjmij do wiadomosci ze np po wielu technicznych kierunkach by
        zrobic dajmy na to uprawnienia budowlane.. projektowe itd... tez
        trzeba dolozyc pare lat nauki za grosze.
          • Gość: alb Re: Biedny learz!!! IP: 195.47.201.* 29.10.08, 09:58
            niewiele zrozumialas z tresci powyzej. W ktorym miejscu ja narzekam?
            Pisze tylko ze ciagle gadanie o tym ile to lekarze poswiecili czasu
            na nauke jest glupie bo w innych zawodach nauki wcale nie jest wiele
            mniej. a co do bycia dobrym specjalista to niestety nie tak latwo
            znalezc lekarza ktorym nim jest.
            • Gość: michal znawco.. IP: *.rbinet.co.uk 29.10.08, 11:07
              Chlopie.. Widziales kiedykolwiek ILE i jakiej wiedzy musi sobie student medycyny
              przyswoic????
              Mieszkalem na studiach w mieszkaniu z dwoma studentami medycyny, ja studiowalem
              informatyke. Goscie siedzieli do poznej nocy CODZIENNIE. Jak widzialem stosy
              ksiazek ktore wkuwali na okraglo, do tego wiedzac ze za rok lub dwa beda mieli
              jakis wielki egzamin "przypominajacy" im to czego sie uczyli, dziekowalem Bogu
              ze tylko tyle nauki mam.
              Teraz jeden z nich pracuje w trzech miejscach, jedno z nich 100 km od
              pozostalych. I zarabia niezla kase ktora mu sie NALEZY za te wszystkie lata..
              Nie twierdze ze nie ma duzo i ciezkiej nauki w innych dziedzinach.. Ale nie
              umniejszaj tego co sie lekarz musi nauczyc bo NIEWIELE jest zawodow gdzie sie
              musisz nauczyc wiecej.
              • xabc123 A gó... mu się należy 29.10.08, 11:47
                To, że ktoś zakuwał przez parę lat nie wystarcza na uzasadnienie golenia grubej
                forsy do końca życia. Tylko DOBRY lekarz powinien dobrze zarabiać. Ale u nas nie
                ma wolnego rynku, tylko mafijne korporacje lekarskie ustawiające swoje dzieci na
                posadkach. Jedynym dokonaniem Tuska było dołożenie pieniędzy do lekarskich
                żłobów, a teraz tacy jak ty próbują wmawiać ludziom, że lekarskie rozpasanie to
                norma. Tak się składa, że znam kliku lekarzy i wiem jakiego fioła mają na
                punkcie forsy. Lekarz Judym z powołania to wielka rzadkość.
              • Gość: alb Re: znawco.. IP: 195.47.201.* 29.10.08, 14:27
                chlopie.. widzialem i widze bo moja dziewczyna jest lekarzem i sie
                ze mna zreszta zgadza. Uczyla sie bardzo duzo i uczy nadal ale
                zupelnie podobnie jest w wielu innych dzidzinach w ktorych dyplom
                byl tylko poczatkiem. Jasne ze ci dobrzy powinni dobrze zarabiac jak
                zreszta w kazdej innej branzy ale drazni mnie ciagle przypominanie
                ile
                to lekarz musial sie uczyc...... Z w/w powodow z lekarzami mam sporo
                do czynienia i naprawde nie tak latwo znalezc takich ktorym nie
                wydaje sie iz sa panem Twojego zycia i smierci by to wykorzystac.
                Oczywiscie dla calej reszty lekarzy fachowcow z powolaniem WIELKI
                szacunek.
      • Gość: marcin Re: Biedny learz!!! IP: *.prz.rzeszow.pl 29.10.08, 10:10
        lekarze to niestety - od wieków - grupa ludzi żerujących na ludzkim nieszczęściu. Nie zawsze - ale wyjątki to wyjątki :-)
        Pokazują co potrafią olewając pacjentów, wszystkie inne grupy wspołpracowników, nie ponosząc żadnej odpowiedzialności (ŻADNEJ!) za efekty swej "pracy"...
          • sokolasty Re: Biedny learz!!! 29.10.08, 12:51
            "lekarze to niestety - od wieków - grupa ludzi żerujących na ludzkim
            nieszczęściu. Nie zawsze - ale wyjątki to wyjątki :-)"

            To samo mechanicy samochodowi, hydraulicy, generalnie naprawiacze wszelkiej
            maści - są potrzebni w nieszczęściu
          • Gość: Monarchista Re: Biedny learz!!! IP: *.mas.airbites.pl 29.10.08, 13:21
            zigzaur napisał:

            > Najlepiej leczony pacjent i tak umrze kiedyś.

            Rozmawiają dwaj lekarze:
            - To dziwne, drogi kolego. Leczę moich pacjentów na co innego, a oni
            umierają na co innego.
            - Mnie sie to nie zdarza. Moi pacjenci umierają dokładnie na to, na
            co ich leczę.

            Albo:
            - Miałem, kolego, dziwny przypadek. Przywieziono mi pacjenta w
            stanie agonii. Przez noc jego stan pogorszył sie, ale po dwóch
            dniach pacjent odzyskał przytomność, zaczął wracać do zdrowia i już
            po tygodniu można go było wypisać do domu!
            - Tak, tak kolego. Medycyna niekiedy bywa bezsilna.
        • Gość: gość Re: Biedny learz!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 12:40
          tak jak malarze portretów to grupa żerująca na ludzkim pięknie, restauratorzy -
          grupa żerująca na ludzkim uczuciu głodu, fryzjerzy - grupa żerująca na
          porastaniu ludzi włosiem....
          ręce opadają....
          lekarz to taki usługowy zawód, wykonująć który pomagasz (leczysz) w chorobie i
          za to bierzesz pieniądze (czyliTwoimi słowami żerujesz na nieszczęściu)
    • Gość: alert54 Takie rzeczy tylko w Erze IP: *.c198.msk.pl 29.10.08, 08:47
      Panie Andrzeju nie tylko pan jest oszukiwany przez Erę. Przez ponad dwa
      miesiące byłam za granicą, telefon został w domu, był wyłączony,bateria
      została wyjęta. Po powrocie okazało się, że z mojego telefonu codziennie były
      wysyłane SMS, najczęściej około 24h.( tak wynika z rachunku) Zaznaczam, że
      nikt nie mógł korzystać z telefonu. A dwa lata wcześniej podobno zamówiłam
      dodatkową usługę wysyłając SMS do ERY, czego też nie zrobiłam.
    • Gość: tom W orange to norma IP: *.sikornik.net 29.10.08, 08:49
      Przed wyjazdem za granicę rozmawiałem z BOK sieci ORANGE. Rozmowa była
      nagrywana, pracownik poinformował mnie o opłatach: 1,5 zł za odebrane rozmowy i
      5 za wykonane. Po otrzymaniu faktury okazało się że kosztują 5 i 8 zł (zgodnie z
      taryfą). Po złożeniu reklamacji z powołaniem się na rozmowę z konsultantem
      odpisali że koszty były zgodne z cennikiem, a rozmowy - nagrywanej - nie mają.
      Jestem w d... 400 zl i za rok zmieniem ten badziew.
      • Gość: lusia Re: W orange to norma - w Erze tez! IP: *.173.27.180.tesatnet.pl 29.10.08, 09:22
        podobna sytuacje ma ja. dzwonilam na infolinie, konsultantka gadala
        ze mna ja z g*wnem wrecz, lacznie z tekstami- ach tak, no tak, pan
        placi wiec pani wymaga... napisalam reklamacje na poczatku miesiaca,
        odpowiedzieli po 2 tygodniach i ida w zaparte, ze ie maja tej
        rozmowy, bo ROZMOWY SA NAGRYWANE WYLACZNIE DO CELOW SZKOLENIOWYCH!
        jak czytam cala korespondencje mailowa, ktora z nimi wymienilam, to
        mi sie az smiac chce. I bez zalu zmieniam operatora. Jak sie natne
        na nowym -znow zmienie. NIkt mi tego nie zabroni, a numer jesli
        tylko warunki techniczne po temu sa - MUSZA PRZENIESC!!! za to
        kasuja oczywiscie, ale nie ma sie juz z nimi kontaktu :)
        teraz tez juz wiem, ze jak bed dzwonic na BOK to bede nagrywac do
        razu, zebym miala dowod :)
        pozdrawiam wszystkich, ktorzy uciekaja z Ery badz planuja wiekla
        ucieczke :)
    • dyzurny-malkontent może zaczną wsadzać gajerkowate pampersy? 29.10.08, 09:01
      Ja nie mam nic przeciwko, żeby zarząd firmy trafił do pierdla za celową politykę wyłudzania pieniędzy i świadczenia nieprawdy na dokumentach jakimi są faktury. Prawdopodobnie jest to zbiorowe oszustwo. I niestety zapewne - nie pierwsze jakie mogło mieć miejsce. Co jakiś czas klienci są spławiani i nie starcza im zaparcia, by walczyć z dużą korporacją. Niestety polskie prokuratury nie kwapią się do ścigania z urzędu takich fałszerstw... odsyłając pojedyncze osoby do sądów cywilnych.

      Może jakby jeden z drugim dostał wyrok w zawieszeniu i przestał móc pełnić funkcje w zarządach spółek giełdowych, to by się zastanowili inni, czy zamiast jeździć do SPA nie lepiej przypilnować swoich pracowników i rozpatrywać na korzyść klienta reklamacji. Tylko za co sobie partacze wystawią wtedy premie?
      • wanda43 Re: może zaczną wsadzać gajerkowate pampersy? 29.10.08, 09:11
        Mam z glowy! Trzymam sie ery niemal od jej początku. Jak dotąd nie mam powodu do
        narzekania, ale tylko dlatego, że kilka lat temu zrezygnowalam z umowy, mam
        telefony na karte i swiety spokoj. W zadne ich promocje nie wierze, bo zadna
        firma nie bedzie dzialac na swoja szkoda, a promocje maja im przyspozyc zysku, a
        nie nam.
        --
        -------------------------------------------------
        Ciii! Diabeł spiii!
      • Gość: doc_holiday Re: Co za ciulowa sieć ta ERA. Polecam Orange IP: *.aster.pl 29.10.08, 12:39
        Nie ma??? Przez 3 miesiące nie potrafili wyłączyć sms-ów z
        reklamami. Odbyłem ze 20 rozmów z BOK (każda płatna 1 zł) i
        wszystkie wyglądały tak samo. Ja: wyłączcie to wreszcie. Oni:
        przeciez wyłączyliśmy. Ja: ciągle dostaję sms-y. Oni: Przepraszamy,
        błąd w systemie, ale teraz już na pewno wszystko będzie ok. Skoro
        nie potrafili/nie chcieli wyłączyć czegoś, za co nie płaciłęm, to
        myślisz że z innymi usługami jest inaczej? Wątpię. Ale prawda jest
        taka, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Byłem już w Plusie
        (masakra), w Idei (j.w.), teraz w Erze. Póki co jestem zadowolony (2
        lata), ale tak naprawdę to wszyscy oni podobni.
    • gale Takie rzeczy tylko w Erze 29.10.08, 09:10
      Gó... chłopu nie zegarek. Kupił sobie telefon, którym nie umie się posługiwać,
      ustawił automatyczne sprawdzanie poczty co 3 minuty i dziwi się, że każą mu za
      to płacić. Niechaj lekarz zajmie się leczeniem, a nie zabawą czymś, na czym się
      kompletnie nie zna. Bo efekt jest taki, że odsądza się od czci i wiary
      operatora, podczas gdy ewidentnie błąd leży po stronie użytkownika, któremu nie
      chciało się czytać instrukcji.

      Gó... chłopu nie zegarek.

      --
      zniewieściały pierdziel
        • gale Re: Takie rzeczy tylko w Erze 29.10.08, 12:17
          Zgodnie z Twoją prośbą, przeczytałem raz jeszcze. To tylko utwierdza
          mnie w przekonaniu, że winę za powstałe zdarzenie ponosi WYŁĄCZNIE
          użytkownik urządzenia, cierpiący na coś, co zwie się potocznie
          analfabetyzmem funkcjonalnym, a objawia się m.in. nieumiejętnością
          czytania ze zrozumieniem (instrukcji obsługi).

          Takich sytuacji jest bardzo dużo i będzie więcej. Ustawienie
          automatycznego sprawdzania poczty w aparacie telefonicznym powoduje,
          że telefon rzeczywiście stara się co zadany czas połączyć z serwerem
          pocztowym i zaciągnąć wiadomości. Rezygnacja z usługi poczty nic nie
          pomoże - telefon przecież nadal będzie łączył się z serwerem,
          wymieniał komunikaty, usiłował zalogować na nieistniejące konto. A
          to kosztuje.

          --
          zniewieściały pierdziel
          • Gość: plusik Re: Takie rzeczy tylko w Erze IP: *.euro-net.pl 29.10.08, 12:50
            jeżeli masz uruchomioną usługę granie na czekanie i ją dezaktywujesz to dalej powinni pobierać opłatę? Ja mam w erze dostemp do neta w ramach bluconect w telefonie kontroluję trzy konta i z tego powodu nie płacę więcej.Bo opłata jest dopiero kiedy włączę funkcję sprawdź email.I z rocznego doświadczenia wiem że 50 mega na miesiąc to trzeba zdrowo się nagimnastykować aby wykorzystać.Mi przeważnie przechodzi na następny miesiąc około 10 mega a teraz pakiet taki kosztuje chyba 3o zł. Więc nigdy chyba nie uruchomię takiej głupiej usługi która generuje koszty za nic.
            • Gość: diwo Re: Takie rzeczy tylko w Erze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 17:39
              Transmisja danych to zupełnie co innego niż wykupiona usługa. Możesz
              sobie na swoim telefonie też ustawić pobór poczty i nawet o tym nie
              wiesz że możesz ;-).
              Klient zrezygnował z usługi "Poczta e-mail" oznaczającej, że wykupił
              jakiś pakiet na transmisję danych po obnizonej cenie (np. 10 zł za
              50 MB) a nie po normalnej - czyli 50 zł za 50 MB (to przykład).
              Zrezygnował Z PAKIETU ale pocztę ściągał dalej - i jeszcze na
              dodatek o tym wiedział (sam się przyznaje).
              Jest dokładnie tak, jak napisał ktoś wyżej - jak się nie znasz to
              kup sobie używaną Nokię 3310, uchroni przed głupotą.
    • Gość: M Roaming a Era IP: *.abb.pl 29.10.08, 09:11
      Mialem moze nie identyczna ale podobna sytuacje, co prawde nie kosztowalo mnie
      to az tak wiele ale zawsze. Otoz chodzi o to ze bedac na delegacji w USA
      puszczalem tzw strzalki swojej dziewczynie. Po prostu jeden sygnal i rozlaczalem
      rozmowe (telefon nie zostal odebrany), tak kilka razy dziennie przez 2 tygodnie.
      Jakie bylo moje zdziwienie gdy na rachunku kazda taka "strzalka" wykazana
      zostala jako zrealizowane, 1 minutowe polaczenie (kosztujace 10 zl). Niestety
      reklamacje nic nie daly, i nawet tlumaczenie ze jak to mozliwe zebym 40 razy
      wykonal polaczenie rowno 1 minuta 00 sekund (mialem juz wowczas wlaczone
      naliczanie sekundowe) nic nie dalo. Wszyscy sa mili przy podpisywaniu umowy,
      potem niestety trzeba uwazac.
      • aardvaark Re: Roaming a Era 29.10.08, 09:41
        Operatorzy w USA taryfikują nie tylko za wychodzące rozmowy, ale także za
        przychodzące i także za próby połączeń, czyli Twoje "strzałki". Informacje takie
        są w cennikach roamingowych polskich operatorów - wystarczy chcieć się czegoś
        dowiedzieć.

        A tak przy okazji: po co Ci były te "strzałki"? Można tak przekazać jakieś
        uczucia? :)
      • Gość: Monarchista Re: Roaming a Era IP: *.mas.airbites.pl 29.10.08, 12:45
        Gość portalu: M napisał(a):

        Mialem moze nie identyczna ale podobna sytuacje, co prawde nie
        kosztowalo mnie
        > to az tak wiele ale zawsze. Otoz chodzi o to ze bedac na delegacji
        w USA
        > puszczalem tzw strzalki swojej dziewczynie. Po prostu jeden sygnal
        i rozlaczale
        > m
        > rozmowe (telefon nie zostal odebrany), tak kilka razy dziennie
        przez 2 tygodnie
        > .
        > Jakie bylo moje zdziwienie gdy na rachunku kazda taka "strzalka"
        wykazana
        > zostala jako zrealizowane, 1 minutowe polaczenie (kosztujace 10
        zl). Niestety
        > reklamacje nic nie daly, i nawet tlumaczenie ze jak to mozliwe
        zebym 40 razy
        > wykonal polaczenie rowno 1 minuta 00 sekund (mialem juz wowczas
        wlaczone
        > naliczanie sekundowe) nic nie dalo. Wszyscy sa mili przy
        podpisywaniu umowy,
        > potem niestety trzeba uwazac.

        Może to wynikac stąd, że w niektórych krajach i u niektórych
        operatorów obowiazuje system zaliczania taki, że zaliczanie zaczyna
        sie nie z chwilą zgłoszenia się abonenta żądanego, ale już w czasie
        sygnału dzwonienia, najczęściej po 15 sek. od pierwszego impulsu.Nie
        wiem, jak jest w USA, ale np. w Niemczech jest tak. W Polsce czas
        rozmowy zaczyna się liczyć z chwilą zgłoszenia się abonenta
        żądanego. Sprawy zaliczania nie są regulowane umowami
        międzynarodowymi, a klienci najczęściej nie mają o tym pojęcia. Może
        celowo nie informuje sie ich.
    • Gość: plusik Takie rzeczy tylko w Erze IP: *.euro-net.pl 29.10.08, 09:18
      W obecnej dobie brak jest systemowych zabezpieczeń klienta. Kiedyś każda operacja była potwierdzona na papierze i to pozwalało jednoznacznie określać stan prawny. Nie ważne jaka to będzie sieć bo wszystkie w Polsce działaią na tych samych zasadach dzieląc rynek na trzy części. Zawsze mają argumenty w ręku bo cała dokumentacja jest w formie elektronicznej i będą podawać tylko to co chcą. A jeżeli już komuś uda udowodnić oszustwo to znajdą kożła ofiarnego w postaci pani Joli i na niego zrzucą winę nie tracąc na swoim wizerunku. Więc mówię wszystkim nie rezygnujcie z wydruku bilingu i wysałania wszelkich waszych dyspozycji w formie pisemnej bo wtedy będziecie panami sytuacji. A pieprzenie o ekologii (era proponuje wgląd elektroniczny) to dobre gdy będzie klient osobą ważną a nie dojną krową. A wszelkie nowinki radzę testować na kartach PrePaid bo tam nikt nie wyciągnie więcej niż jest na kącie. A jak są problemy to SIM do kosza i za 5 zł można mieć nowego.
    • Gość: robertza Era najgorsza sieć unikajcie jej jak ognia IP: 213.199.192.* 29.10.08, 09:21
      Mialem telefon w Erze i same problemy w związku z tym, nie wiem co mnie podkusiło by wybrać tą sieć ale od 2 lat już tam nie jestem i jestem szczesliwy, teraz mam telefon w Plusie i jestem zadowolony z usługi MIXPLUS, za 10 zlotych które ci z konta pobierają po wpisaniu odpowiedniego kodu możesz dzwonic i smsować za darmo caly miesiąc do jednej osoby ale możesz tez bodajze do 3 albo 5 osob zrobic tak samo i zaplacisz wtedy np 30 zl i masz do 3 osob na miesiac za darmo sms i dzwonienie ile chcesz
      • senserek Re: Era najgorsza sieć unikajcie jej jak ognia 14.08.09, 15:47
        Przypuszczam, że może być ciekawym sposobem na rozwiązanie tego i tym podobnych
        problemów instytucja „pozwu zbiorowego”.
        Zauważyłem, że już w tym trybie zawiązują się pierwsze grupy, które chcą pozwać
        takie firmy jak: J.W Construction (deweloperzy, spółdzielnie), Erę, mBank,
        Cetelem i inne.
        Można tam sobie założyć dowolną grupę i inicjatywa nie ogranicza się tylko do
        tych firm
        Szerzej o tej inicjatywie poczytacie tu: www.pozywamy-zbiorowo.pl
        Uwaga! Ten tryb nie jest kosztowny i można ubiegać się o nawet niskie kwoty!
        Ważne aby grupy tworzone do pozwu były jednolite gatunkowo (dotyczyły jednego
        rodzaju sprawy i najlepiej podobnych kwot, odszkodowania są jednakowe dla
        każdego z grupy).
        Grupa pozwu zbiorowego musi liczyć co najmniej 10 osób.
        A niektóre firmy są mistrzami świata w przekręcaniu swoich klientów masowo na
        małe kwoty licząc na ich bezsilność i lenistwo.
        Obliczyłem, że firma która tylko 2000 klientom (przy kilku mln to żaden problem)
        dołoży „extra” z różnych powodów 30,00 zł to da kwotę rocznie cirka 240 000,00 zł !!
        A potrafią, oj potrafią (głośny przypadek Ery vide „podwójne faktury”)
        Czasem może warto coś zrobić konkretnego a nie tylko narzekać??
      • senserek Re: Era najgorsza sieć unikajcie jej jak ognia 14.08.09, 15:48
        Gość portalu: robertza napisał(a):

        > Mialem telefon w Erze i same problemy w związku z tym, nie wiem co mnie podkus
        > iło by wybrać tą sieć ale od 2 lat już tam nie jestem i jestem szczesliwy, ter
        > az mam telefon w Plusie i jestem zadowolony z usługi MIXPLUS, za 10 zlotych k
        > tóre ci z konta pobierają po wpisaniu odpowiedniego kodu możesz dzwonic i smsow
        > ać za darmo caly miesiąc do jednej osoby ale możesz tez bodajze do 3 albo 5 os
        > ob zrobic tak samo i zaplacisz wtedy np 30 zl i masz do 3 osob na miesiac za d
        > armo sms i dzwonienie ile chcesz

        Przypuszczam, że może być ciekawym sposobem na rozwiązanie tego i tym podobnych
        problemów instytucja „pozwu zbiorowego”.
        Zauważyłem, że już w tym trybie zawiązują się pierwsze grupy, które chcą pozwać
        takie firmy jak: J.W Construction (deweloperzy, spółdzielnie), Erę, mBank,
        Cetelem i inne.
        Można tam sobie założyć dowolną grupę i inicjatywa nie ogranicza się tylko do
        tych firm
        Szerzej o tej inicjatywie poczytacie tu: www.pozywamy-zbiorowo.pl
        Uwaga! Ten tryb nie jest kosztowny i można ubiegać się o nawet niskie kwoty!
        Ważne aby grupy tworzone do pozwu były jednolite gatunkowo (dotyczyły jednego
        rodzaju sprawy i najlepiej podobnych kwot, odszkodowania są jednakowe dla
        każdego z grupy).
        Grupa pozwu zbiorowego musi liczyć co najmniej 10 osób.
        A niektóre firmy są mistrzami świata w przekręcaniu swoich klientów masowo na
        małe kwoty licząc na ich bezsilność i lenistwo.
        Obliczyłem, że firma która tylko 2000 klientom (przy kilku mln to żaden problem)
        dołoży „extra” z różnych powodów 30,00 zł to da kwotę rocznie cirka 240 000,00 zł !!
        A potrafią, oj potrafią (głośny przypadek Ery vide „podwójne faktury”)
        Czasem może warto coś zrobić konkretnego a nie tylko narzekać??

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka