Pracowałem w urzędach Podkarpacia kilkanaście lat. Eh, łza się w oku
kręci. Spokojna praca, kawa na przemian z herbatą, prowadzenie
postępowań administracyjnych latami, manipulowanie petentami, słowem
rozkosz... nie ma to, jak austro-węgierska tradycja urzędnicza!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.