W zasadzie gość gada w miarę ok ale czasami pachnie też tanim populizmem i
przesadą. To na przykład finansowanie pensji. Otóż nie tylko urzędnicy dostają
pensje od obywateli: a nauczyciele? a lekarze? a górnicy (poprzez dopłaty do
tego sektora)? a kolejarze? a pocztowcy? itd. itd. więc nie wiem czemu każdy
naukowiec skupia się na tym aspekcie jakby to tylko urzędnicy pracowali za
publiczne pieniądze. Pan naukowiec też pewnie w pewnym sensie robi za publiczne
bo jego uczelnia z pewnością pobiera kasę z budżetu (uczelnie prywatne też mają
taką możliwość).
Druga rzecz to godziny pracy: otóż pan naukowiec zapina że każdy urzędnik też
musi wziąć wolne żeby coś załatwić w urzędzie (chyba że ma akurat tzw. fuksa i
pracuje tam gdzie ma sprawę). A tu znowu że społeczeństwo i takie tam bla bla bla.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.