13.11.09, 06:34
Z jednej strony w miarę możliwości, chcę pomagać,służyć radą, a z drugiej
czytając niektóre wątki, dołuję się. Jestem na skrzyżowaniu .
Chcę odstawić na wiosnę antydepresanty. Teraz jestem gieroj,ale jak będzie
wyglądała wiosna 2010?
Edytor zaawansowany
  • foxy90 13.11.09, 08:36
    Widzisz, właśnie przez to, że to przeszedleś, możesz pomagać innym i służyć
    radą. Masz sprawdzone informacje, wiesz co i jak wygląda, a to jest bardzo pomocne.
    Jeśli Cię to dołuje, to hmm.. zawsze możesz razem z antydepresantami odstawić
    również forum. Ale ja tam myślę, że by szkoda było ;)
    Masz wiedzę, doświadczenie, przeszedłeś to i możesz pomóc ludziom, którzy
    dopiero zaczynają tę drogę.
  • jan-w 13.11.09, 08:45
    Nie dołuj się! Powinieneś sobie dać radę i bez leków. Odstawiaj powoli. A jeżeli
    będzie ciężko, zawsze możesz do nich wrócić.
    Zobacz ile osób pyta o kurację tych którzy ją ukończyli. Ja im z pewnością nie
    pomogę ;-)
  • maja.1973 13.11.09, 09:33
    Bananarama nie możesz odejsc!!!!!
  • olin-ek 13.11.09, 11:27
    Jaka będzie wiosna po odstawieniu leków to się dopiero przekonasz, ale nie
    załamuj się będzie dobrze :)Myślę, że nie ma w życiu problemów z którymi
    człowiek -z pomocą innych- nie może sobie poradzić, a poza tym jesteś potrzebny
    innym na tym forum więc trzymaj się :)
  • kapitandragan 13.11.09, 13:42
    Na wiosnę będziesz jeszcze większy gieroj. Antydepresanty chyba nie
    są Ci potrzebne. Moze nigdy nie były? Przeszedłes terapię, głowa Ci
    nie odpadła, druga tez nie wyrosła, wiec czego się bać? Ty jestes
    zwycięzcą, a zwycięzcy sie nie boją:) Trzymaj się.
  • beatkaa32 13.11.09, 13:56
    Bananarama= nie myśl zbyt dużo; :) po prostu zostań z nami, bo tak jak już
    wcześniej pisali moi zacni przedmówcy, jesteś tutaj potrzebny:) pozdrawiam
    --
    JULKA-CZERWIEC 2005
    ŁUKASZ-PAŹDZIERNIK 2007
  • bananarama-live 13.11.09, 15:47
    Jak miło was czytać :]
    A i owszem. Wrócą moje świry, zacznę znowu brać. Dosyć łykania pigułek- ponad 2
    lata.
    Jesien nie jest dobrym czasem, ale wiosna jest moja.

    Ale pigułki mam pierwsza klasa - można chlać ;-]
  • pfajfka 13.11.09, 20:54
    Banarama jak dlugo jestes po koncu terapii? Ja tez niedawno skonczylam leczenie
    i nadal jestem na antydepresyjnych. Nie wiem kiedy odstawic, myslalam ze
    przeczekam 4 tygodnie i powoli odstawie, ale nie jestem teraz pewna czy to dobry
    pomysl. Z jednej strony wkurzaja mnie e tablety bo mi np. libido spadlo, ale z
    drugiej... stabilizuja mi psychike, a tej to ja juz wcale nie ufam.
  • bananarama-live 14.11.09, 08:40
    9 mc Z tym odstawieniem nie spiesz się , musisz być mocna. Następne wyjścia - z,
    są trudniejsze / podobno / nie miałem okazji sprawdzić. Co bierzesz? Mi libido
    również spadło, ale to chyba na korzyść zony /wszystko dłuzej trwa :] / Jeśli
    miałabyś odstawiać , to zdecydowanie jak będzie wiecej słońca,dłuższy dzień. Ja
    biorę śmieszną dawkę, ale też bym już odstawił.
    Moze spróbuj zmniejszyć dawkę. Poprawi Ci się humor - " o ,zmniejszyłam i jestem
    zdrowa"
  • greenrachela 14.11.09, 10:24
    Rzucić antydepresanty - tak.
    Rzucić forum - nie.
    Ja odstawiłam antydepresanty około miesiąca po zakończonej terapii. Nie bolało.
    Forum pomoże a nie zaszkodzi. Chyba już nie raz pomogło?A i będziesz miał gdzie na kogoś krzyknąć w gorszy dzień ... :]
  • bananarama-live 14.11.09, 10:30
    Odstawię, ale z nimi czuję się jakoś bezpieczniej ;]
    Przyznam,że jestem chyba uzależniony od nich psychicznie.
    Biorę taką ilość, że to bardziej placebo ,niż dawka terapeutyczna.
  • ankehuber 14.11.09, 12:32
    czy Wy wszyscy na tych antydepresantach jesteście??
    czy tak musi być, dlaczego??
    czy ta terapia az tak dobija??
    przepraszam ale nie wiem o niej na razie nic dlatego pytam...
    bananarama nie dołuj się...jesień już taka jest a z tego co tu czytam to nie
    jestes sam!!! aż pozazdrościć takiego wsparcia:)
  • bananarama-live 14.11.09, 14:34
    Użyłem zbyt mocnego słowa. Jeśli czytam ,że komuś wirus uaktywnił się , to jest
    mi nieklawo
    Nie wszyscy biorą.
    Biorą zazwyczaj ludzie inteligentni,wrażliwi... :-]
  • kapitandragan 14.11.09, 17:58
    Dzięki, nie brałem i Twoim zdaniem oznacza to, ze jestem tępy i niewrażliwy?
    Troche przesadziłeś stary.
  • bananarama-live 14.11.09, 18:21
    Widzisz ta gęba na końcu - to ma być w pewnym sensie dowcip, bo pisałem ,ze ja
    długo biorę,itd
    I tym sposobem rozwaliłeś go.
    Dzięki ;]
  • kapitandragan 14.11.09, 21:22
    zrozumiałem dowcip i nie przyszło mi do głowy się obrażać. Ale po przeczytaniu
    mojego wpisu widzę, że faktycznie zabrzmiał strasznie serio, a nie o to
    chodziło. Następnym razem będę pilnował odpowiedniego poziomu "usmiechów" w
    moich wypowiedziach. Sorry.
  • foxy90 14.11.09, 18:34
    Nie wszyscy są na antydepresantach, to kwestia indywidualna.
    Czy terapia tak dobija? Hmm.. leki tak działają na psychikę.
    Ja na antydepresantach póki co nie jestem, ale przyznam, że czasem się
    zastanawiam, czy nie powinnam być. Poza leczeniem wyszły mi też inne problemy
    zdrowotne i to mnie chyba trochę dobiło..
    Ale staram się pozbierać i póki co do psychologa nie idę.
  • beatkaa32 14.11.09, 18:51
    ja również nie brałam antydepresantów:) i przepraszam:) ale jestem bardzo
    wrażliwą osobą; o własnej inteligencji nie wypada mi się wypowiadać- po prostu
    skromna jestem:)) pzodrawiam
    --
    JULKA-CZERWIEC 2005
    ŁUKASZ-PAŹDZIERNIK 2007
  • greenrachela 14.11.09, 19:02
    Cóż widzę. Żarcik. Każdy czyta i odnosi go do swojej osoby.
    Co wyście powariowali?
  • pfajfka 14.11.09, 22:07
    Biore Citalopram 20 mg. Podczas terapii bralam 30 mg. Pod koniec leczenia
    wpadlam na genialny pomysl przerzucic sie na 10 mg i dostalam od mojej psychiki
    po du***, a od lekarki opieprz. Chyba jednak troche na nich pojade, organizm sie
    tak szybko nie regeneruje, wlosy nadal mi leca, wczoraj odkrylam 5- centymetrowa
    lysa dziure na glowie i sie rozplakalam. Odstawienie nie byloby raczej dobrym
    pomyslem. A z tym libido, no coz... Musze sie troche pomeczyc, problem w tym, ze
    mi sie w ogole nie chce. Przed antydepresyjnymi jak kroliki :P, a teraz prawie
    nic... :(
  • mala.mi74 14.11.09, 20:04
    Banana-,
    Moze faktycznie troche za długo tutaj siedzisz i troche sie
    zakręciłes? Moze trzeba sobie zrobic troche urlop od forum?
    Jasne,ze tutaj sluzysz rada ,ale w tym wypadku powinienes myslec
    przede wszytskim o sobie i swoim zdrowiu, chory czy w depresji
    niewiele tu pomozesz i sobie i innym.
    A o wiosnie bym na Twoim miejscu nie myslala. Podobno czlowiek
    martwi sie w 90% rzeczami,ktore nigdy w jego zyciu nie bedą mialy
    miejsca:) Wiosna bedziesz sie marwtic wiosną, teraz urządz sobie
    jakos fajnie, w miare mozliwosci, listopad. To tez fajna pora roku.
    A co!;)
  • ona-o-na 14.11.09, 21:31
    Ale się nakręcasz, nie ma co :)
    Mało masz prawdziwych problemów? Jeśli tak, to idź do jakiegoś domu dziecka albo
    innego hospicjum i pomóż ludziom, którzy tej pomocy potrzebują. Humor może ci
    się nie poprawi, ale na pewno będzie to pocieszająco-budujące doświadczenie.
    A jak cię czytanie forum męczy, to ... nie czytaj :)
  • bananarama-live 14.11.09, 21:43
    Ot, durna baba. Gdzie się taka ulęgła
  • foxy90 14.11.09, 22:48
    ..to nie odpowiadaj :-)
    A tak poważnie - jasne, że zawsze znajdzie się ktos, kto ma gorzej od nas, ale
    to nie o to chodzi. Jak człowiek ma deprechę to ma w dupie to, czy ktoś ma źle,
    czy nie.
    Ale trzeba mieć trochę rozumu, żeby to pojąć, a nie tylko wystukać na
    klawiaturze kilka słów.
  • ona-o-na 14.11.09, 23:24
    Ojej, czyżbym złamała jakąś niepisaną zasadę tego forum?
    Załóżcie sobie prywatne forum i się na nim adorujcie.
    Durna baba, trzeba mieć trochę rozumu ... ludzie. To nie depresja u was, to
    paranoja !!!
  • foxy90 14.11.09, 23:30
    Kółko wzajemnej adoracji? Jasne :-)

    Skąd wiesz, czy to nie jest depresja? Jesteś lekarzem psychiatrą z
    doświadczeniem? I stwierdzasz to na podstawie czegoś więcej, niż paru słów
    napisanych przez kogoś na forum?

    Przeczytaj sobie dokładnie ulotkę od interferonu i rybawiryny, a potem pogadamy.

    P.S. Mnie lekarz uprzedzał, jak mnie wypisywali ze szpitala po pierwszym
    zastrzyku, żebym ja się obserwowała i żeby mnie otoczenie monitorowało, a jak
    zauważy ktoś oznaki depresji, to mówić, oni mi dadzą konsultację psychologiczną.
    I żeby nie ignorować żadnych oznak depresji, tylko im wcześniej się pogada o
    tym, tym lepiej, bo oni wśród swoich pacjentów mieli parę prób samobójczych,
    spowodowanych właśnie depresją.
  • ona-o-na 14.11.09, 23:35
    Dziewczyno, ja tylko zażartowałam, że może by się czymś zajął zamiast myśleć - a
    wskoczyliście na mnie jak na jakiegoś ... nie wiem kogo.

    Nie wiem czy ma depresję, nic mi do tego. Ale wiem, że leki to nie jedyna metoda
    wychodzenia z doła.
    A ty kim jesteś żeby mnie oceniać?, mnie i moje zdolności intelektualne.

    Pracuję z chorymi ludźmi, dla których problemy jakie niesie HCV to marzenie.
    Oczywiście, dla każdego jego problem jest najważniejszy, bla bla bla.
    Nafaszerować się prochami to nie metoda, tym bardziej że on już nie bierze
    leków, które mogą wywoływać takie stany - więc tym bardziej, bezpodstawne
    głaskanie. Ot moje zdanie, bezmózga, uszanowanie.
  • foxy90 14.11.09, 23:42
    trzeba inaczej ubierać swoje myśli w słowa, bo jakoś na żart to nie wyglądało.
    Oczywiście, że są ludzie, dla których hcv to marzenie, sama mam z takimi do
    czynienia. Ale na takiej zasadzie to zawsze znajdzie się ktoś, kto ma gorzej,
    kto się gorzej czuje, ma gorszą chorobę, gorsze stadium, gorszą sytuację
    życiową, gorsze wsparcie i miliard innych rzeczy.

    Tylko, że człowiek w depresji nie patrzy na świat aż tak szeroko pt - nie bede
    przesadzał, bo inni mają gorzej, tylko widzi siebie i swój problem. Jego
    problemy i brak chęci do życia absorbują go na tyle, że nie dostrzega problemów
    innych ludzi, co jest wiadome.

    Co do faszerowania się prochami - czasem jest to jedyna metoda, żeby to przejść.

    Nawet, jeśli leków nie bierze, to
    a) działanie interu i ryby w organizmie nie kończy się w dniu wzięcia ostatniego
    zastrzyku i ostatniej tabletki, a ja tam nie wiem, kiedy bananarama skończyl terapię
    b) nawet ludzie, którzy się nie leczą, a są chorzy, wpadają w depresję
    c) terapia dała mu minus, ale i tak do końca życia musi to kontrolować, a nawet
    to może z czasem stać się niewygodne etc.

    Pozdrawiam.
  • ona-o-na 14.11.09, 23:49
    Masz tak "ugruntowane" zdanie na ten temat, że nie będę się z tobą wdawać w
    dyskusje. Szkoda mojego czasu i twoich nerwów, bo widzę, że bardzo emocjonalnie
    podchodzicie do tematu.
    Zdystansowanie do siebie (i swojej choroby) często pomaga :) Poczucie humoru także.

    Tak, masz rację ;) lepiej sobie wbijać do głowy "jaki jestem nieszczęśliwy" niż
    powiedzieć sobie "inni mają gorzej" ... faktycznie, terapia pełną gębą.

    Przeintelektualizowane (o mamo, czy jest takie słowo?) dywagacje krążące w koło,
    bardziej lub mniej, wydumanych problemów - nie pomogą nikomu. No to hoop, dobrej
    nocy
  • foxy90 14.11.09, 23:55
    Hmm no cóż, widzę, że jednak się nie zrozumiałyśmy. Ja absolutnie nie popieram
    użalania się nad sobą, ale sama wiem, że są takie momenty, kiedy nic innego
    człowiek nie jest w stanie zrobić i takie, kiedy zwyczajnie jest mu to potrzebne.

    Dystans do choroby i siebie mam. Humoru mi również nie brakuje. Co zadziwia
    osoby, które mnie otaczają, zwłaszcza w świetle kolejnych problemów, które się u
    mnie pojawiły.
    Więc mimo wszystko, chyba jednak wszystko ze mną ok :-)

    P.S. Moje nerwy mają się całkiem nieźle :-)
    Dobranoc.
  • ona-o-na 15.11.09, 00:01
    Tak, jesteś super. A do tego taka silna.
    Ale satysfakcji "ostatniego zdania" ci nie dam :) Bo taka już ze mnie świnia,
    widzisz.
    Ciekawy tu macie klimat, aż pić się chce - a nie można. Hehe
    pozdro
  • jan-w 15.11.09, 00:26
    Obiecywałaś że pójdziesz spać. To dobry pomysł...
  • bananarama-live 15.11.09, 05:54
    śpij kochanie,jeśli tylko chcesz,gwiazdką dostaniesz ....

    Mądrego to i posłuchać warto.
  • 3-mamuska 14.11.09, 21:48
    Kurcze trzymaj sie,jestes potrzebny,a jesien dziala na ludzi tak
    przygnebiajaco,brak slonca.A odstawic mozesz, jesli stwiedzisz ze dajesz rade,
    to bedziesz zyc dalej bez, a jesli nie, zawsze mozesz wrocic do
    antydepresntow.Pozdrawiam:))))
  • greenrachela 15.11.09, 12:45
    Mnie też myśl naszła. Antydepresanty zafundowałeś sobie podczas terapii. Aby
    zniwelować skutki uboczne INF&rybki. Wcześniej z chorobą radziłeś sobie bez
    zarzutu. Z Twoich postów wynika, że masz zdrowy stosunek do swojego zakażenia.
    Więc nie bierzesz antydepresantów na chwilę obecną z powodu HCV. Ja bym
    rozdzieliła zupełnie HCV(i wszystko co jest z nim związane: regularne badania,
    forum itd.) od leków przeciwdepresyjnych.
  • bananarama-live 15.11.09, 15:20
    Wszystko zaczęło się ,po informacji o HCV Z każdym dniem było coraz gorzej. Za
    długo czekałem z wkroczeniem z lekami. To nie była depresja, to zespół lęku
    napadowego. HCV, terapia, to pikuś w porównaniu z objawami ZLN

    NIGDY NIE CZEKAJCIE AŻ CHOROBA NERWÓW ROZWINIE SIĘ

    Czy wiecie co to są myśli obsesyjne? Gonitwa myśli? Amok? Przerażenie? Ciśnienie
    200/120
    Puls 150 Wodę w klozecie słychać jak lot odrzutowca Kanapkę musisz popijać
    1/2l wody -gardło zamknięte ,tydzień nie oglądacie swojego kału a mocz co 5 min
    WYSTARCZY ? :]

    Nie mam depresji i czuję się bardzo dobrze. To co napisałem w 1 wątku , jest
    głośnym myśleniem. Czy jestem az tak mocny , żeby czytać " wirus powrócił" "mam
    marskość" " przerwano terapię" itd

    Wierzcie mi, czytają takie teksty, jest mi pieruńsko przykro.

    No :]

  • greenrachela 15.11.09, 18:07
    dobra dobra
    teraz więcej rozumiem. Przedtem nie wyglądało tak poważnie :] Omów koniecznie każdy planowany krok ze swoim psychiatrą.
  • 3-mamuska 15.11.09, 22:32
    Chyba kazdy z nas czytaja kolejne posty i powrocie wirusa o marskosci, ma chwile
    zwatpienia, bo kazdy z nas moze miec taki problem jak opiesuje ktos,maja wirusa
    kazdy z nas liczy sie z tym ze kiedys nasz stan moze sie pogorszyc,tak samo
    kazdy z nas mial czarne mysli jak dowiedzielismy sie o wirusie i kazdemu z nas
    jest pieruńsko przykro,ale wlasnie takie osoby jak ty pomagaja nowym w naszej
    walce.Razem zawsze razniej i przyjemniej nawet w naszej sytlacji.Pozdrawiam
  • bananarama-live 16.11.09, 06:43
    Jasne. Ale w złym stanie psychicznym-myślę o ZLN boisz się wejść na
    forum,muzyki,filmu.Masakra ,jak mówią młodzi.Myśli, wariujące neurony, budują
    taki obraz w głowie, że widzisz coś innego ,na co patrzysz. Tego się bójcie .
    HCV to jedna z wielu chorób, na którą zamieniłbym sie, gdybym miał zyć z ZLN

    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka