Dodaj do ulubionych

Przedłużona terapia

17.02.11, 13:52
Mam następujące pytanie, czy ktoś z Was, podczas terapii 48 tygodniowej miał wydłużony czas leczenia?

Czy spełnialiście poniższe warunki ?

"72 tygodnie u:
a) chorych zakażonych HCV o genotypie 1 lub 4, u których po 12 tygodniach leczenia wiremia zmniejsza się o co najmniej 2 log, ustępując po 24 tygodniach leczenia (pEVR)
b) chorych zakażonych HCV o genotypie 1 lub 4 w czasie ponownego leczenia po nieskutecznej terapii 48-tygodniowej, którzy uzyskują negatywizację wiremii po 12 tygodniach leczenia (cEVR)
c) chorych na wyrównaną marskość wątroby. Należy dążyć do utrzymania dawek IFN i rybawiryny oraz planowanego okresu terapii. Odstępstwo od tej zasady powinno być uzasadnione wyłącznie wskazaniami lekarskimi, po wykorzystaniu możliwości leczenia działań niepożądanych. Za pełen cykl terapeutyczny uważa się przyjęcie 80% planowanych dawek leków w okresie 80% planowanego czasu terapii. "

Jeśli nie spełnialiście powyższych warunków, to jakie były bezpośrednie powody przedłużenia terapii?
Edytor zaawansowany
  • enterpaolo 17.02.11, 16:31
    Nie ma obecnie prawnej możliwości przedłużenia leczenia. Wprowadzenie dłuższego czasu leczenia jest na etapie projektu rozporządzenia ministra zdrowia. W projekci etym zapisano w takim przypadku ponowne badanie HCV RNA ilościowe lub jakościowe met. PCR po 12 tygodniach - w przypadku wykrycia wirusa leczenie ulega przerwaniu. Obecnie w przypadku spadku wiremii o 2log w 24 tygodniu nie ma ponownego badania HCV RNA.

    Moim zdaniem przejmujesz się na zapas tak jak ja się przejmowałem. Miałem bardzo wysoką wiremię i "minus" w 12 tygodniu.
  • enterpaolo 17.02.11, 16:32
    prostuję - powinno być: "HCV RNA ilościowe lub jakościowe met. PCR po 24 tygodniach "
  • martan07 17.02.11, 18:09
    enterpaolo dzięki za odpowiedź

    >
    > Moim zdaniem przejmujesz się na zapas tak jak ja się przejmowałem. Miałem bardz
    > o wysoką wiremię i "minus" w 12 tygodniu.

    Gratulacje, rzeczywiście spadek u Ciebie był spektakularny, ja tyle szczęścia nie miałam i nie mam minusa. Ale nie to mnie martwi, bardziej obniżanie dawek Rybawiryny. Jestem już po połowie leczenia a łącznie do tej pory już 2,5 miesiąca nie miałam normalnych dawek, a to nie koniec. Nie dziw się więc za zaczęłam się przejmować....

    Moje pytanie po części tylko było wywołane moimi doświadczeniami, ale także rozmowami z ludźmi na leczeniu. Spotkałam Panią która miała przedłużoną terapię o miesiąc, do 52 tygodnia.
    Oraz Pana którego nie miałam okazji zapytać czy na pewno leczy się na HCV a nie HBV, który poinformował mnie że jest na 72 tygodniach.
    Dlatego też pytam o te przedłużone terapie, zapewne tak tylko z ciekawości. Bo co ja mogę, nakazać lekarzom żeby na moje życzenie ją przedłużyli? Tym bardziej że nie mam atutu w ręku pt, badanie wiremii po 24 tygodniu - bo idę programem standardowym, a w nim tego najczęściej nie robią.
  • 0.roberto19 17.02.11, 21:50
    Myślałem, że jesteś przed 12 tygodniem. O ile spada wiremia.

    Być może istnieje jakaś procedura, aby uzyskać takie leczenie. Niestety nie słyszałem o niej, mój lekarz też mi o niej nie wspominał. Jeżeli istniałaby, to takim przypadku, znając realia naszego NFZ, decyduje czy w Twoim województwie dają zgody czy też nie. Również słyszałem o niewielkich przedłużeniach terapii, ale nie wiem czy NFZ to refunduje. Pewnie znowu wszystko zależy od tego kto kontroluje wykonanie kontraktu z poradnią.
  • 0.roberto19 17.02.11, 21:57
    Niestety przejmowanie się nic Ci nie da. Smutna prawda. Dodając do tego skutki uboczne leków może się to nieciekawie skończyć(poważne problemy psychiczne). Rozumiem Ciebie, sam nie spałem po nocach z nerwów, ale przez dłuższy okres nie da się tak żyć.
  • kiepski476 18.02.11, 00:12
    Twój cytat pochodzi z projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia z 11.10.2010. Rozporządzenia nadal nie ma. Pewnie ma to związek z kosztami (21 mln zł).

    Nadal obowiązują zatem stare reguły, o których półtora roku temu znajoma lekarka pisała tak:
    „Mozna zwrócić sie wprost do NFZ lub moze to zrobić lekarz prowadzacy. Ale faktycznie nie jest łatwo - obecnie tez już NFZ nam odmawia. A szkoda, bo duzo większe korzyści (nawet i ekonomiczne) płyną z jednej przedłuzonej, ale skutecznej terapii niz z czekania na nawrót i reterapii..
    Mozna zrobic tez tak - wybrac sie na wizytę do któregoś z profesorów z grupy ekspertów HCV, sławy w tej dziedzinie i poprosić o opinię na piśmie w tej sprawie - a potem z tym do NFZ. Wtedy trudniej im będzie odmówić”.
  • kiepski476 18.02.11, 00:48
    Errata: cytat pochodzi z zaleceń Polskiej Grupy Ekspertów HCV.
    W projekcie rozporządzenia Ministra Zdrowia znajduje się jedynie punkt a).
    Punktów b) i c) w rozporządzeniu nie ma!
    Może dlatego rozporządzenie jeszcze się nie ukazało, że trwa dopisywanie tych punktów (=szukanie dodatkowych pieniędzy)?
  • enterpaolo 18.02.11, 01:15
    MZ twierdzi, że zmiany będą kosztować tylko 21 mln zł, wg mnie może to oznaczać trudniejszy dostęp do leczenia. Co prawda będzie pewnie ono skuteczniejsze, ale w efekcie mniej chorych skorzysta z niego. Trudno wyjaśnić tak niewielki wzrost nakładów, licząc również nowe leki dla chorych na HVB.
  • kiepski476 18.02.11, 10:04
    21 mln zł, o tórych pisałem, to wyłącznie koszt wprowadzenia entekawiru (Baraclude) i adefowiru (Hepsera) jako leków pierwszego rzutu w leczeniu WZW B (1300 leczonych).
    Do tego dochodzi 1 mln zł za leczenie WZW C u dzieci interferonem pegylowanym (50 dzieci).
    Razem planowany koszt zmian wprowadzanych tym projektem rozporządzenia wynosi 22 mln zł, co daje w sumie 220 mln zł rocznie na program leczenia WZW B i WZW B.
    Gdyby wprowadzono wydłużenie do 72-tygodni terapii dla slow responderów i reterapii non responderów, to koszt wzrósłby jeszcze bardziej.
  • martan07 18.02.11, 12:49
    kiepski476 napisał:

    > A szkoda, bo duz
    > o większe korzyści (nawet i ekonomiczne) płyną z jednej przedłuzonej, ale skute
    > cznej terapii niz z czekania na nawrót i reterapii..

    I właśnie mniej więcej w tej intencji było zadane moje pytanie. Chciałam po prostu wiedzieć czy coś można zawalczyć :) Dzięki za odpowiedzi.

    Naprawdę nie przejmuję się aż tak, nie ja pierwsza i nie ostatnia. Śpię na zmniejszonych dawkach doskonale :) Po prostu szukam jakiś rozwiązań, logiczne myślenie a nie życzeniowe jest rzeczywiście uciążliwe w życiu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka