Witajcie,
Ponad rok temu oddawałam honorowo krew. PO jakimś czasie dostałam tel że coś nie tak z moimi wynikami. Nie przejęłam się (wiem, wiem, głupia jestem ), pomyślałam że pewnie OB, że jakaś błahostka. Potem dostała polecony by się stawić w stacji krwiodawstwa. Nie poszłam. W ubiegłym tyg kolejny polecony. Zadzwoniłam, rozmawiałam z lekarzem powiedział,że chodzi o wirus żółtaczki. W tym samym dniu pojechałam. Lekarz zapytał czy jestem alergikiem a dopiero potem, że wyszły przeciwciała wzw C. Czy alergia moze mieć z tym jakiś związek???
PObrali mi krew. Na wyniki mam czekać nawet do 2 miesięcy, jakieś badania w Warszawie mononuklearne ( o ile dobrze zrozumiałam ).
Teraz czekam. Boję się...........
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.