16.04.14, 11:43
mam pytanie.
w lutym tego roku, ze wzgledu na bole w okolicach watroby moj maz zglosil sie do lekarza i , w skrocie piszac, okazalo sie ze ma hcv dodatnie. poszedl do zakaznego w gdansku pobrali mu krwi 10 litrow;) na badania i czekamy na wyniki (arn genotyp oraz schorzenia autoimmunologiczne) ma tez sie stawic na biopsje (nie wiem kiedy usilujemy sie dodzwonic i umowic:->).
zrobilam sobie ze swej strony badanie na hcv i mam ujemne. ale doczytalam ze niektorzy robia arn hcv ilosciowe... czy moj ujemny wynik hcv nie wystarczy? czy obleci ze tak powiem? a co z dziecmi? mielismy przed invitro robione wszystkie badania na hcv czy typ a i b oraz hiv i bylismy ujemni. w 2009 maz mial operacje kregoslupa w am wiec przypuszczamy ze tam mu sie to przytrafilo...
to poczatek naszej drogi wiec pozwole sie tutaj troche porozgladac porozgoscic i pozadawac glupie pytanie ok? nie gniewajcie sie na mnie "zielonego";)
na poczatek czy musze zrobic arn wirusa czy starczy te "zwykle" badanie na obecnosc hcv i co z naszymi dziecmi? ich tez "cycknac"? pediatra mowila ze nie trzeba. bo dzieci maszynki meza do golenia nie uzywaja;)
--
[img]http://balrog.one-ring.info/albums/balrog/Balrog_Wallpaper.thumb.jpg[/img]
Edytor zaawansowany
  • Gość: nrbt IP: *.internetia.net.pl 16.04.14, 11:53
    Hej, ja bym proponował dla świętego spokoju zrobić sobie metodą PCR HCV-RNA jakościowe, a co do dzieci to sprawdzić zwykłym testem za 30-40 zł HCV. Moim zdaniem Pani i dzieci jesteście zdrowi, lecz jeśli ma Pani zamiar się martwić, a do tego nie będzie wielkiej szkody dla Państwa budżetu, to polecam zrobić badanie i możecie spać spokojnie ;)
  • pszczolaasia 16.04.14, 12:02
    dzieki. zobacze ile tam tych..odsetek splynelo za normalna srednia przecietna i moze sie szarpne;)
    no i z tym spaniem spokojnie to zalezy jak u meza wyjdzie. po wyjsciu z pierwszej 3-dniowki na usg i te 10 litrow krwi to jakis taki przygaszony jest...mowi ze za duzo sie naogladal... no nic. na razie staramy sie mu glupie myli z glowy mlotkiem i calusami dzieci wybic z glowy.
    --
    wiedźma kosmata
  • kiepski476 16.04.14, 11:57
    > na poczatek czy musze zrobic arn wirusa czy starczy te "zwykle" badanie na
    > obecnosc hcv i co z naszymi dziecmi? ich tez "cycknac"? pediatra mowila ze
    > nie trzeba

    Zawsze pozostaje te 2% ryzyka, że jesteś wyjątkowym osobnikiem i nie wykształciłaś przeciwciał anty-HCV mimo zakażenia. Jeśli ten problem cię męczy, to możesz wykonać badanie (wystarczy jakościowe, czyli na obecność) RNA HCV. To badanie jest rozstrzygające. Ale chodzi tu głównie o twój spokój psychiczny, który bywa bezcenny.
    Jeśli chodzi o dzieci, to sprawa wygląda dość podobnie. Ja bym dzieciom – przy okazji innych badań, aby nie kłuć ich specjalnie – wykonał badania anty-HCV (po 25 zł szt.) i spał spokojnie.
    PS
    Gdańsk obecnie dzierży palmę pierwszeństwa, jeśli chodzi o czas oczekiwania na leczenie przeciwwirusowe. Coś niezrozumiałego wyprawia się u was na linii szpital–NFZ. Jeśli po wykonaniu biopsji okaże się, że należy męża pilnie leczyć, to rozważyłbym wtedy leczenie w stolicy.
  • pszczolaasia 16.04.14, 12:09
    no wlasnie wiem z tym gdanskiem, czytam...i zaliczam troche zalamke. niby to nie rak... ale to czekanie na leczenie pewnie bywa (i jest) dobijajace. czekanie na wyniki jest dobijajace a to tylko 3 tygodnie mamy czekac. jak bedziemy mieli na ta biopsje (nie moge sie dodzwonic od 3 dni! chyba podjedziemy...) czekac pol roku to chyba bedziemy szukac innych osrodkow...zeby mi chlopina doszczetnie nie osiwial;)
    te 2% mnie przerazilo. ja sie 1-wszego kwietnia urodzilam, podczas cesarki sie okazalo ze do naleze do 1% ktory slabo reaguje na znieczulenie (prawie wcale- to do kregoslupa:->) wiec te 2% normalnie poczulam jakby o mnie pisane:-|
    --
    mężczyzno, kiedy ranisz kobietę, pamiętaj, że zwykle stoją za nią jej przyjaciółki. Ona sama nic Ci nie zrobi, ale one, jak cholerna drużyna, przypuszczalnie powieszą cię za jaja
  • kiepski476 16.04.14, 12:17
    > ale to czekanie na leczenie pewnie bywa (i jest) dobijajace
    Nie zawsze. To zależy od postępu choroby oraz od podejścia do życia: racjonalne vs. mityczne. My z synem już 8 lat świadomie (ostatnio, wcześniej nie całkiem świadomie) odkładamy leczenie.

    > te 2% mnie przerazilo
    Źle się wyraziłem. To 2% należy przemnożyć przez szanse, że mąż cię zaraził. Jeśli od momentu zachorowania męża odbyliście już 190 tysięcy zbliżeń, to jest to 2%. Jeśli tych zbliżeń było nieco mniej, to te 2% należy proporcjonalnie pomniejszyć:
    noweleki.hepatitisc.pl/2012/11/ot-jedno-zakazenie-nastepuje-na-190-000.html
  • pszczolaasia 16.04.14, 12:28
    > Nie zawsze. To zależy od postępu choroby oraz od podejścia do życia: racjonalne
    > vs. mityczne.

    noooo racjonalizm to ja nie mam na drugie:D:D

    My z synem już 8 lat świadomie (ostatnio, wcześniej nie całkiem
    > świadomie) odkładamy leczenie.

    dlaczego jesli moge oczywiscie spytac? jest az tak zle?

    > Źle się wyraziłem. To 2% należy przemnożyć przez szanse, że mąż cię zaraził. Je
    > śli od momentu zachorowania męża odbyliście już 190 tysięcy zbliżeń, to jest to
    > 2%. Jeśli tych zbliżeń było nieco mniej, to te 2% należy proporcjonalnie pomni
    > ejszyć:

    poczekaj wyjme kalkulator..minus...dodac. podzielic. nie ma szans prze 5 lat na 190 tysiecy zblizen. zero null. (nie pokaze mu tego watku bo sie obrazi:D) wychodzi 104 dziennie:O
    --
    [img]http://lbyf.lilypie.com/TikiPic.php/EfwztSv.jpg[/img][img]http://lbyf.lilypie.com/Efwzp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers
    [/img]
  • pszczolaasia 16.04.14, 12:30
    dobra ale zarty na bok. to jest mak 0,07% roczni. nie dobra. zrobie to badanie i juz.
    --
    wiedźma kosmata
  • kiepski476 16.04.14, 12:31
    > dlaczego jesli moge oczywiscie spytac? jest az tak zle?

    Przeciwnie. Jest aż tak dobrze. Za kilka lat będą dostępne leki nieporównywalnie skuteczniejsze oraz – co w jego wypadku dość istotne – dużo mniej ryzykowne.

    > wychodzi 104 dziennie:O
    No masz 0,02% szans, że wynik jest fałszywy.
  • pszczolaasia 16.04.14, 12:42
    albo sie wygra w lotto i kierunek indie;)
    nie wiem czy on moze czekac ten moj maz. watrobe ma juz powiekszona i stluszczenie ma jedno i go pobolewa ale sie okazalo tez ze ma torbiele na woreczku zolciowym i to one moga go boelc nie watrobka...nie wiem czy ja to fachowo nazywam. wszystkie inne badania ma zadzwiajaco dobre. niski alat i na tym wypisie lekarka mu mowila ze moze byc jednem ktory ma przeciwciala ale wirusa nie ma. no ale w samej watrobie juz sie cos dzieje.. nie wiem nie wiem nie chce glupot pisac.
    --
    "za każdym razem kiedy liczę sobie BMI to okazuje się że jestem za niska:P" baj A.
  • kiepski476 16.04.14, 12:51
    > ma przeciwciala ale wirusa nie ma.
    To się zdarza częściej, niż się powszechnie wydaje. Jeśli taki osobnik nie ma żadnych innych objawów, to robi się niewidzialny.
    Natomiast przeciwciała i dodatkowe symptomy najczęściej, niestety, oznaczają zakażenie.
  • pszczolaasia 16.04.14, 13:04
    > Natomiast przeciwciała i dodatkowe symptomy najczęściej, niestety, oznaczają za
    > każenie.


    pewno taaak...
    no nic. czekamy teraz na wyniki tych 10 litrow krwi ktore maz oddal i zobaczymy co dalej.
    w kazdym razie dziekuje serdecznie i zapowiadam ze wroce;)
    zdrowka dla wszystkich!
    --
    [img]http://balrog.one-ring.info/albums/balrog/Balrog_Wallpaper.thumb.jpg[/img]
  • kiepski476 16.04.14, 13:08
    Pamiętaj, że tylko biopsja prawdę ci powie.
    Na podstawie wyników pozostałych badań można tylko wróżyć.
  • pszczolaasia 16.04.14, 13:37
    na biopsje "idziemy" 28 lipca. wyniki po pewno standartem 2-3 tygodnie... czyli wrzesien. jaciezpieprze...:-/
    --
    mężczyzno, kiedy ranisz kobietę, pamiętaj, że zwykle stoją za nią jej przyjaciółki. Ona sama nic Ci nie zrobi, ale one, jak cholerna drużyna, przypuszczalnie powieszą cię za jaja
  • bk1970 16.04.14, 14:34
    ja miałam biopsję w Gdańsku w listopadzie 2013 a wynik ...........dopiero pod koniec stycznia 2014! Cały grudzień próbowałam się dodzwonić na oddz. w sprawie wyniku (przy wypisie ze szpitala zostawiłam nawet kasę na list polecony - tak poleciła mi piel. oddziałowa - aby wynik został przesłany i abym nie musiała jeździć tak daleko), nawet się dwa razy dodzwoniłam - tylko nikt nie potrafił udzielić mi odpowiedzi co się z tym wynikiem dzieje. W końcu pod koniec stycznia pojechałam sama do Gdańska i .............pani doktor tak mnie powitała :" a Pani dlaczego się wcześniej nie umówiła po odbiór wyniku?" - moja mina: bezcenna - ponad dwa miesiące nie było czasu aby przygotować wynik do odbioru!!! Pani doktor zrobiła mi łaskę i powiedziała, że mi go na dziś przygotuje tylko mam przyjść za ok. 4 (słownie: cztery !!!) godziny. Dobrze, że w Gdańsku jest gdzie spędzić ciekawie czas, bo w przeciwnym wypadku chybabym ich tam wszystkich rozniosła.
    Ale pielęgniarki na oddz. są bardzo sympatyczne :)) ( to taki przyjemny plusik w tej nerwówce związanej z czasem poświęconym na badania, oczekiwanie na wyniki, decyzję o leczeniu itp.), jednak jeśli jesteś niecierpliwa to leczenie w Gdańsku stanowczo odradzam - szkoda nerwów :)
  • Gość: Joanna IP: *.jmdi.pl 16.04.14, 14:54
    Podziwiam Pania za cierpliwosc,ja tej Pani "doktor" z Gdanska na propozycje spacerowania 4 godz po miescie, chyba odpowiedzialbym mniej grzecznie,zdrowka zycze:):):)
  • martha_m3 15.12.16, 16:25
    Dzień dobry Panie Kiepski,

    Zauważyłam że jest Pan wielkim promotorem leków z Indii. Czy osobiście również skorzystał Pan z tej opcji? (Pytam bo targają mną wątpliwości co do bezpieczeństwa stosowania tych leków i braku możliwości zbadania źródła pochodzenia leków). Czy decyzja na podjęcie takiego alternatywnego leczenia przy cukrzycy, nadciśnieniu i mocno ograniczonych środkach finansowych jest sensowne? :(
  • kiepski476 15.12.16, 17:00
    Osobiście nie skorzystałem, ponieważ nigdy nie byłem zakażony HCV.
    Te leki mają identyczny skład i są produkowane według identycznej technologii - na licencji - jak leki oryginalne. Zatem zalecenia co do leczenia tymi lekami przy cukrzycy, nadciśnieniu i innych schorzeniach są identyczne, jak przy lekach oryginalnych. To nie są inne leki. Różni je jedynie cena i logo na opakowaniu. To nie od ceny leku zależy, czy można go stosować przy cukrzycy czy nie można.
    Nie można leczyć się lekami, co do których nie mamy pełnego przekonania.
    Namawiam zatem, by przestudiować trzy poniższe linki. Jeśli po ich lekturze wątpliwości pozostaną, zdecydowanie odradzam leczenie za pomocą indyjskich zamienników (mimo że podobno jestem wielkim promotorem). Nie da się leczyć u lekarza, do którego nie mamy zaufania. Nie da się leczyć lekami, co do których mamy wątpliwości. Takie leczenie nie będzie skuteczne (w skrajnym wypadku przerwiemy leczenie po pierwszej tabletce - osobiście znam taki przypadek).
    noweleki.hepatitisc.pl/p/leki-z-indii.html
    noweleki.hepatitisc.pl/2016/04/o-leczeniu-generykami-na-konferencji.html
    www.hepmag.com/blog/fake-medicines-fear-based-propaganda


  • pszczolaasia 07.05.14, 10:27
    uprzejmie donosze ze na wyniki wciaz czekamy:->

    dobija mnie to czekanie na wyniki. choc maz dzielnie sie trzyma. albo udaje;)
    w kazdym razie mam drugie pytanie...
    przy wypisaniu ze szpitala z oddzialu watróbkowego kazali mojemu slubnemu sie zaszczepic na wzw typu b bo nie szczepiony nie ma przeciwcial. zapisal sie do lekarza w zwyklej przychodni i poszedl bo wiadomo przed szczepieniem Dochtore musi obejrzec i zakwalifikowac. no i sie zaczelo....reasumujac caly stan gotowosci jaki sie w evimed gdynia zrobil dzis- nie wyrazili zgody na szczepienie dopoki z watrobkowego oddzialu nie przyniesie zaswiadczenia ze: tak ma byc zaszczepiony a najlepiej zeby na oddziale to zrobili bo slubny moze w spiaczke, katatoinie wrecz przeciez c to choroba smiertelna etc etc jak tak mozna w ogole. oparlo sie generalnie na ordynatorze insytutu medycyny morskiej i tropikalnej wrecz ktoren rowniez wyrazil powazne zaniepokojenie. w koncu pono moj slubny jest chory smiertelnie i wprowadzanie INNEGO wirusa do uszkodzonej watroby w przypadku choroby smiertelnej to jakies nieporozumeinia. koniec cytatu.
    zaczynam miec mase watpliwosci...wiecie? nie wiem. idzie niby w przyszlym tygodniu odebrac te wyniki to pogada z nimi (maja ponoc ostatecznie byc...)
    --
    [img]http://farm3.static.flickr.com/2639/3926440863_64f93fa34e.jpg[/img]
  • Gość: gadus IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.14, 11:35
    Dygresja apropos:) Ostatnio moj kardiolog (ktory twierdzi, ze robil specjalizacje z hepatologii) dobil mnie totalnie: ze fakt, to jest choroba ciezka i smiertelna itd, ze lekarze hepatolodzy maja ogromny dylemat: czy zostawic pacjenta bez leczenia czy dac mu ciezkie leczenie najczesciej beskuteczne. Wyraznie uskarzal sie na ciezki los biednych lekarzy ktorzy musza podjac wazka decyzje: leczyc czy nie. Powiem brzydko: chyba tego dr potluklo lub mial bb zly dzien: zamiast dac nadzieje pacjentowi to jeszcze dobija - a bylam 6 mcy w trakcie leczenia:(
    Zamiast dobijac ludzi i gadac banialuki to niech lepiej sie doksztalca w danej dziedzinie i niech daja nadzieje pacjentom. Zycie to tez ciezka i smiertelna choroba:)
  • pszczolaasia 07.05.14, 12:31
    Zycie to tez ciezka i smiertelna ch
    > oroba:)

    w dodatku przenoszona droga plciowa;) najfajniejsza z drog:-)

    ale nie o to. mnie nawet nie wnerwil ten dochtor co to wykrzykiwal na korytarzu w przychodni ze Pan jest smiertlenie chory (zamilkly nawet telefony w poradni na wiesc o tym ze moj slubny jest smiertelnie chory nie mowiac o innych pacjentach czy rejestratorkach)
    tylko mam coraz wiecej watpliwosci natury tej czy on jednak powinien sie szczepic czy nie?
    z tego co sobie doczytalam to c lubi sie nadkazac...i watrobkowcy kazali (tyle ze nigdzie nie napisali tego ino slowami kazali) a ci tutaj starsza katatonia spiaczka czy innymi "zaslabnieciami" i w ogole jak tak mozna wprowadzac drugi agresywny jak jeden juz jest smiertelny. chyba znienawidze to slowo. smiertelny.
    dobra wygadalm sie troche i mi lepiej.
    reasumujac. macie przeciwciala do "B" czy nie macie? szczepicie sie wtedy czy nie jak nie macie?
    ostatecznie nie zalezy mi tam na jakiejs katatoni. lubie gada znaczy sie slubnego...
    --
    [img]http://farm3.static.flickr.com/2639/3926440863_64f93fa34e.jpg[/img]
  • kiepski476 07.05.14, 12:41
    > czy on jednak powinien sie szczepic czy nie?
    Skoro nie ma przeciwciał anty-HBs, to zdecydowanie powinien się zaszczepić.
    Jedynym znanym mi przeciwwskazaniem do tego szczepienia jest gorączka. W czasie gorączki nie należy szczepić.
    Nadkażenie HCV wirusem HBV bywa nieprzyjemne. Skoro można temu zapobiec, to należy to zrobić.
    PS Nie ufaj lekarzom pierwszego kontaktu ani specjalistom, którzy wypowiadają się w zakresie nie swojej specjalności. Trzeba wtedy stosować zasadę ograniczonego zaufania. Specjaliści w szpitalu powiedzieli: szczepić, to należy zaszczepić.
  • pszczolaasia 07.05.14, 13:09
    a nie wpadnie mi w ta tam..katatonie czy inna spaiczke w domu na ten przyklad? jak bedzie trzeba to bede czuwac przy nim w nocy. moge a co. ale z doswiadczenia wiem ze po drugiej nocy nieprzespanej robie sie nieprzyjemna dla otoczenia...
    --
    "za każdym razem kiedy liczę sobie BMI to okazuje się że jestem za niska:P" baj A.
  • Gość: gadus IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.14, 17:50
    Oczywiscie, ze szczepic! Moj przyklad: 15 lat temu musialam sie zaszczepic na B przed operacja - trzy cykle a przeciez C (okazalo sie niedawno) mam od 35 lat! Nic sie nie dzialo po szczepieniu i cale szczescie, ze nie musze sie teraz martwic czy nastepny gad sie nie przyplacze:) Sluchaj kiepskiego i korzystaj z jego wiedzy a takze lekarzy ze Smoluchowskiego! Jestem tez pacjentka ze "Smolucha":)
    Malo tego, Twoj post przywolal wspomnienia - b. negatywne:(
    Wlasnie 35 lat temu po porodzie - przetoczenie duzej ilosci krwi - na 90% dostalam "prezent" w postaci gada C w szpitalu w Redlowie:( niestety koszmarny porod z powiklaniami i niektorzy lekarze z Redlowa beda juz mi raczej towarzyszyc w moich koszmarach dozywotnio:(:( Jednego nie rozumiem: czemu wyslali Was do Redlowa? Nie mozna tego czyli szczepienia zrobic w Gdansku?
  • pszczolaasia 07.05.14, 18:54
    nie no. zalatwic szczepienie mial u siebie- w evimedzie. a w evimedzie sie strasznie przestarszyli ze kto mu kazal alez to niemozliwe etc etc. ale skonsultuja sie z ordynatorem instytutu medycyny morskiej i tropikalnej i tenze tez niby potwierdzil ze nie moze byc! jakze to tak!
    no i ten tego Slubny na spokojnie poczeka na wyniki i obgada to w szpitalu na smoluchowskiego z kims tam kogo zlapie z łapanki;)
    slubny ma do tego zdrowszy chyba stopsunek niz ja bo prezentuje Stalowe_Nerwy. to ja sie zzymam i wkurzam i denerwuje.
    co to jajeszcze chcialam... jak rodzilam 6 lat juz temu w redlowie to faaajnie bylo;) zero traumy;) ale nie ma tam juz dinozaurow. prawie cala kadra młoda;)
    wspolczuje gadusiu traumy+ "niespodzianki". moj slubny zapewne dostal to w prezencie najprawdopodobniej a am medycznej w gdansku podczas operacji kregolsupa 5 lat temu...
    --
    wiedźma kosmata
  • Gość: gadus IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.14, 20:34
    Szkoda, ze nie trafiliscie w Redlowie na dr Gorzelanczyka! On niedawno przeniosl sie z Przychodni ze Smoluchowskiego do Redlowa. Fantastyczny i z charyzma dosc w sile wieku:) lekarz! To u niego - podejrzenie boleriozy - dowiedzialam sie, ze mam C. Super gadula ale o ogromnej wiedzy hepatologicznej - ja jako gadus dlatego tak bardzo go polubilam:).
    Pierwszy raz spotkalam sie z lekarzem ktory dzwoni do domu i informuje i tlumaczy wyniki:). Bardzo zapamietalam jego fantastyczne podejscie do mnie jak przezylam szok, ze mam gada: Dr powiedzial: niech sie Pani cieszy to ja zglupialam i mowie: a z czego? Ze Pani juz wie co jest a w Polsce setki tysiecy ludzi nie wie i lata po roznych lekarzach!
    No fakt - ten dr ma super zdrowe podejscie do dziadostwa i nie robi z tego afery.
    O tym, ze mam C dr nie informowal mnie ok. dwoch mcy - potem mialam pretensje dlaczego tak dlugo zwlekal a to bylo lato i dr mowi: a po co mialem Pania niepotrzebnie stresowac i Pani miala spokojne wakacje:) o i to jest prawidlowe podejscie a nie niepotrzebnie jape drzec i robic cyrk:(:(Od poczatku mnie pokierowal i wszystko wyjasnil - od niego dostalam skierowanie na biopsje itd. Oby takich fajnych i charyzmatycznych:) dr bylo jak najwiecej - tego sobie zyczmy:)
  • pszczolaasia 08.05.14, 11:17
    no to w evimed gdynia ten Dochtor nie pracuje. a szkoda...
    a on gdzie tylko w PCK w Redlowie przyjmuje?
    --
    [img]http://farm3.static.flickr.com/2639/3926440863_64f93fa34e.jpg[/img]
  • Gość: gadus IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.14, 22:35
    Gdzie przyjmuje dr Gorzelanczyk w Redlowie to nie wiem - ja do niego chodzilam jak przyjmowal w przychodni w Gdansku. Jest specjalista od boleriozy i to bb dobrym ale ma ogromna wiedze hepatologiczna.
  • Gość: Joanna IP: *.jmdi.pl 07.05.14, 19:00
    Dokladnie,nie znam Trojmiejskich lekarzy,ale na wzw B mozesz zaszczepic sie wszedzie,oznaczyc przed tym poziom przeciwcial rowniez:)
    Trzymaj sie i omijaj "doktora" co odradzal Ci szczepien na B z daleka.........:(
    albo zapytaj go czy zna swoj poziom przeciwcial i czy sie szczepil,bo zdrowe osoby tez sa narazone
  • Gość: galucha IP: *.dclient.hispeed.ch 07.05.14, 21:41
    Ja tam się szczepię ,w sierpniu mam trzecią dawkę. Jestem w trakcie terapii jutro 5 zastrzyk i od piątku boceprewir. A na temat badań , my zrobiliśmy całą rodziną ja podobnie choruję od 30 lat ,mąż zdrowy, syn również , i syn też z in vitro, ma 13 lat. O chorobie dowiedziałam się w zeszłym roku w sierpniu. Życzę wytrwałości Pozdrawiam
  • Gość: kama IP: *.adsl.inetia.pl 07.05.14, 12:38
    Czasem się zastanawiam, czy nie lepiej iść po poradę do weterynarza...
    A co do nauki - to chyba wszyscy wiemy jak ona dzisiaj wygląda :-P
  • kiepski476 07.05.14, 12:44
    > Czasem się zastanawiam, czy nie lepiej iść po poradę do weterynarza...
    Czasami lepiej. Weterynarze na ogół mają więcej empatii, a to w kontakcie z chorym też jest bardzo ważne.
  • pszczolaasia 07.05.14, 13:11
    jako wieczny optymista mam nadzieje ze evimed i instyt medycyny morskiej i tropikalnej to wyjatek co nie...
    --
    "za każdym razem kiedy liczę sobie BMI to okazuje się że jestem za niska:P" baj A.
  • Gość: Joanna IP: *.jmdi.pl 07.05.14, 15:18
    Katotonia,spiaczka......? Boze zaczynam sie bac,chodzic do "lekarzy",jesli Ci to pomoze lub wesprze to Prof Cianciara na pierwszej wizycie zlecil mi rowniez poziom przeciwcial pHbs i jako,ze poziom byl za niski ,dostalam dawke przypominajaca Twinrix Adult po czym mam poziom przeciwcial jest ok,w zadne spiaczki etc nie wpadlam,czego dowodem jest fakt,ze pisze maila i mam sie niezle,przeraza mnie tylko stan niewiedzy "lekarzy" Trzymaj sie:)
  • pszczolaasia 07.05.14, 18:57
    uf;) nie rozumiem wtedy tych dochtorow...ale ok. maja prawo do swoich pomyslow.
    bo mowie ja w razie "w" moge go pilnowac go w nocy czy oddycha i budzic co 5 minut czy spi czy jest jednak w spiaczce albo innej katatonii:-> tylko sadze ze by sie wkurzyl:-> a i ja, po dwoch takich nocach moge byc nieprzyjemna z lekka dla otoczenia:D a to juz znacznie gorzej!:D
    --
    [img]http://balrog.one-ring.info/albums/balrog/Balrog_Wallpaper.thumb.jpg[/img]
  • Gość: Hcv+ IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.14, 12:37
    Co za konowalstwo, że się tak wyrażę. Po pierwsze mężowi przysługuje bezpłatne szczepienie przeciw HBV, po drugie szczepienie to jest wręcz konieczne, dla każdego czy to zdrowego czy chorego na inne wirusy. Dzieci tę szczepionkę mają w programie szczepień obowiązkowych i to też świadczy o tym, że każdy powinien się zaszczepić przeciw wzw typu B.
  • Gość: wiki IP: *.jaroslaw.net.pl 07.05.14, 13:01
    mężowi przysługuje bezpłatne
    > szczepienie przeciw HBV,

    Niestety za darmo przysługuje tylko szczepionka Euvax. Temat długo wałkowałam u siebie w przychodni. Najpierw zgodzili się na engerix, ale potem przyszła odpowiedz z sanepidu, że mogą szczepić tylko euvaxem, więc darowałam sobie i wreszcie zaszczepiłam się (już 2 dawki za mną) engerixem za 46zł za szczepionkę :-D
    We wrześniu czeka mnie operacja...
  • pszczolaasia 07.05.14, 13:13
    nie no. mozemy nawet zaplacic. jak trzeba to trzeba i tyle.
    tylko sie ta spiaczka zleklam troche.
    --
    [img]http://lbyf.lilypie.com/TikiPic.php/EfwztSv.jpg[/img][img]http://lbyf.lilypie.com/Efwzp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers
    [/img]
  • Gość: wiki IP: *.jaroslaw.net.pl 08.05.14, 08:39
    > tylko sie ta spiaczka zleklam troche.

    Mój lekarz prowadzący terapię pozwolił szczepić się nawet podczas terapii, więc chyba ten dochtór trochę przegina ze śpiączką...
  • kiepski476 08.05.14, 10:29
    Dochtorowi chodziło zapewne o to, czy szczepić czy nie szczepić przy niewyrównanej marskości wątroby. W takim stadium choroby każdy dodatkowy bodziec może być niebezpieczny.
    Pytanie, czy w opisywanym przypadku miała miejsce dekompensacja wątroby.
  • pszczolaasia 08.05.14, 11:14
    ale Slubny nie ma marskosci jeszcze ma na razie powiekszona watrobe i 1 stluszczenie a to do marskosci jeszcze troche chyba jest?
    czy stluszczenie to juz marskosc?
    --
    wiedźma kosmata
  • kiepski476 08.05.14, 11:27
    Nie.
    Gdyby Ślubny miał marskość, to w szpitalu trąbiliby o tym 3 razy dziennie.
    A od marskości do niewyrównanej marskości też droga jest baaaardzo długa.
  • pszczolaasia 08.05.14, 11:29
    uf. ;) dzieki;) ja tu jeszcze pozwole sobie zadac glupie pytania co nie. bardzo prosze o niegniewanie sie na mie:)
    --
    „Tylko głupiec sam się poniża, gdy na świecie pełno jest ludzi gotowych uczynić to za niego" Theon Greyjoy
  • pszczolaasia 08.05.14, 11:29
    mnie mialo byc..."n" mi ucieklo...
    --
    [img]http://farm3.static.flickr.com/2639/3926440863_64f93fa34e.jpg[/img]
  • em_mirek 07.05.14, 13:14
    Podejrzewam, że może to zależeć od stacji sanepidu. Ja w Rzeszowie byłem szczepiony Engerixem.

    Jeżeli chodzi o obawy związane ze szczepieniem Euvaxem, przytaczam opinię specjalisty z forum wegamaluch.pl

    Szanowna Pani , polskie dzieci od kilku lat są szczepione Euvaxem po urodzeniu , nie ma doniesień o nieskuteczności tej szczepionki, ani o jej szkodliwości czy niepokojących objawach poszczepiennych. Myślę, że bez obaw może Pani zaszczepić swoje dziecko, większym niebezpieczeństwem jest nie szczepienie . Dzięki prowadzonym w Polsce od ponad 20 lat szczepieniom przeciwko żółtaczce wszczepiennej wywołanej wirusem typu B , bo przed takim chroni szczepionka, zachorowalność na to zakażenie spadła do kilku procent i dotyczy wyłącznie osób nieszczepionych lub z wrodzonymi zaburzeniami odporności.
    Kolejne dawki szczepionki przeciwko wzw B mogą być wykonane w ramach szczepionek skojarzonych .

    Dla wegemaluch.pl odpowiada dr n.med. Alicja Karney, specjalista pediatra, kierownik Oddziału Hospitalizacji Jednego Dnia w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie
  • Gość: wiki IP: *.jaroslaw.net.pl 08.05.14, 08:33
    Dla mnie specjalista z forum nie jest niestety autorytetem. Bardziej mnie przerażają liczby wycofanych szczepionek Euvax. Moje dziecko było taką szczepione po urodzeniu (byłam głupia, bo nie wiedziałam, że mogę do szpitala po porodzie przynieść swoją szczepionkę engerix). Nikt oczywiście nie przypisuje jego problemów neurologicznych ze szczepionką, ale kto to wie...

    Lista wycofanych szczepionek z lat 2005-2013:
    18-07-2013, Euvax B, LG Life Sciences Poland Sp. z o.o., seria UFA 12001 (niehomogenność)
    16-06-2009, Euvax B, LG Life Sciences Poland Sp. z o.o., seria UVA 08010 (niehomogenność)
    13-05-2009, Euvax B, LG Life Sciences Poland Sp. z o.o., seria UVA 08011 (niehomogenność)
    14-04-2009, Euvax B, LG Life Sciences Poland Sp. z o.o., seria UVA 06014 (niehomogenność)
    23-05-2007, Euvax B (czasowe wstrzymanie w obrocie CAŁEJ SERII ze względu na zgłoszenia NOP), LG Life Sciences Poland Sp. z o.o., cała seria
    ___
    dlatego jakoś wolę zapłacić 140zł za lepszą szczepionkę.




    Źródło: gif.gov.pl
  • em_mirek 08.05.14, 13:05
    > dlatego jakoś wolę zapłacić 140zł za lepszą szczepionkę.

    Każdy ma prawo wyboru. Albo darmowa "gorsza", albo za 140-200 zł "lepsza".
    W kwestii niehomogeniczności, problem tkwił w przechowywaniu, a nie w samej szczepionce.
    Szczepionka Euvax B od 2011 roku nie zawiera tiomerslu (związku rtęci).
  • kiepski476 08.05.14, 13:19
    > nie zawiera tiomersalu (związku rtęci).
    Który był głównym powodem „alergicznej” reakcji opinii publicznej.
    Ta reakcja opinii publicznej nie była racjonalna, gdyż tiomersal używany w szczepionkach dostarcza organizmowi mniej rtęci niż tuńczyk czy makrela i w używanych dawkach jest bezpieczny nawet dla niemowląt. Ale z wierzeniami nie da się polemizować.
  • Gość: wiki IP: *.jaroslaw.net.pl 08.05.14, 13:32
    > Każdy ma prawo wyboru.

    Byłeś szczepiony engerixem, więc chyba nie możesz narzekać, że darmowa to zawsze gorsza ;-)

    > W kwestii niehomogeniczności, problem tkwił w przechowywaniu, a nie w samej szc
    > zepionce.

    Może źle szukałam, ale nie znalazłam żadnego przypadku wycofania całej serii szczepionki engerix, jak to było w przypadku euvax.
    czyżby transport z Korei nawala częściej?
  • em_mirek 08.05.14, 14:36
    > Może źle szukałam, ale nie znalazłam żadnego przypadku wycofania całej serii sz
    > czepionki engerix, jak to było w przypadku euvax.
    > czyżby transport z Korei nawala częściej?

    Wystarczy, że jeden dostawca, jedna hurtownia farmaceutyczna niewłaściwie przechowuje szczepionkę, ale do czasu wyjaśnienia sprawy, dla bezpieczeństwa wycofuje się z rynku całą partię. Konkurencja natomiast zadba o właściwe nagłośnienie sprawy.
    Jestem przeciwnikiem teorii spiskowych, ale wyobrażasz sobie jakie straty poniosłoby GSK, gdyby w całej Europie zaczęto szczepić głównie Euvaxem?
  • em_mirek 07.05.14, 13:01
    Osobom zakażonym HCV przysługuje bezpłatne szczepienie przeciwko HBV. Podstawą do niego jest skierowanie, które Twój mąż powinien otrzymać z sanepidu. Z tym skierowaniem należy udać się do lekarza (przychodni) POZ i na jego podstawie powinien zostać zaszczepiony. Jeżeli mąż nie był jeszcze wzywany w sprawie wywiadu epidemiologicznego, co może świadczyć o niedopełnieniu obowiązku poinformowania tej instytucji przez lekarza, który zdiagnozował u niego HCV, niech sam się do nich wybierze ze skserowanym wynikiem badania potwierdzającym zakażenie.

  • Gość: wiki IP: *.jaroslaw.net.pl 07.05.14, 13:06
    Nie wiem, czy to zależy od przychodni, ale ja miałam inny tryb, z którego w końcu nie skorzystałam.
    Poszłam do internisty i wyraziłam chęć zaszczepienia się. Pokazałam dokumenty ze szpitala, w których mam wpisane, że mam przewlekłe wzw c. Przychodnia wypisała wniosek do sanepidu o darmowe szczepienie i mieli załatwić szczepionkę we własnym zakresie. Wtedy miałam dostać telefon, żeby przyjść na szczepienie. Miało to potrwać kilka dni... Dostałam telefon, że mają zgodę na Euvax... i odmówiłam.
  • pszczolaasia 07.05.14, 13:08
    maz przy wypisywaniu z wątrobkowego zostal zapytany przez pania dochtor z watrobkowego czy ma dac pismo do sanepidu i wtedy bedzie miala bezplatne szczepienie czy sam to zrobi. na co slubny odpowiedzial ze ma bezplatne szczepienia w pracy zagwarantowane (taka praca) wiec za powiadomienie sanepidu dziekuje.
    no i powalczyl ze swoim behapowcem tenze dal mu to skierowanie i grzecznie ze skierowaniem psozedl do evimedu w gdyni pelen nadziei etc. no i wyszlo jak wyszlo. chyba wezmie skierowanie do sanepidu teraz. bo na razie w celach relaksacyjnych skreca rowery (moje i dzieci;)) w domu. szkoda ze ja nie moge isc porabac drzewa na ten przyklad albo inaczej sie odstresowac. przeciez na szefa z nerw nie nawrzeszcze.
    dobra. doczytalam. moze sam isc do nich? ok. to pojdzie sam do sanepidu. dzieki!!!!
    --
    [img]http://30.media.tumblr.com/tumblr_lsvm6zAg0s1qlnzg0o4_250.gif[/img]
  • em_mirek 07.05.14, 13:33
    > maz przy wypisywaniu z wątrobkowego zostal zapytany przez pania dochtor z watr
    > obkowego czy ma dac pismo do sanepidu i wtedy bedzie miala bezplatne szczepieni
    > e czy sam to zrobi.

    Mnie nikt nie pytał czy informować czy nie. Po prostu dostałem wezwanie z sanepidu i podczas wizyty dostałem skierowanie na szczepienie.

    Zgodnie z art. 29 Ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi:
    "Kierownik laboratorium wykonującego badania w kierunku biologicznych czynników chorobotwórczych, określonych na podstawie ust. 7 pkt 1, ma obowiązek:
    1) zgłoszenia dodatniego wyniku badania w kierunku biologicznych czynników chorobotwórczych, w ciągu 24 godzin od momentu uzyskania tego wyniku, państwowemu powiatowemu inspektorowi sanitarnemu właściwemu dla siedziby laboratorium, w którym rozpoznano zakażenie lub chorobę zakaźną, lub podmiotom określonym na podstawie ust. 7 pkt 2;"

    Wszystkie typy wirusowych zakażeń wątroby objęte są tą ustawą.
  • pszczolaasia 07.05.14, 18:59
    hm. no top najwyrazniej o jego wyniku nikt nikogo nie informowal bo wykryto u niego tego wirusa w styczniu/lutym tego roku i sanepidu ani widu ani slychu.
    --
    "za każdym razem kiedy liczę sobie BMI to okazuje się że jestem za niska:P" baj A.
  • bk1970 13.05.14, 11:02
    a ja do sanepidu zgłosiłam się sama ! :) :) :) - to chyba jedyny przypadek o jakim słyszałam ( a właściwie to zgłosił mnie mój mąż) :) I to nie dlatego, że chciałam skierowanie na szczepienie na B, tylko dlatego żeby sprawdzić jak działa służba zdrowia na pomorzu. Jak już pisałam w innych postach, na pomorzu dostanie się do lekarza , nie wspominając już o leczeniu interferonem, graniczy z cudem a przynajmniej naraża na popadnięcie w jakąś nerwicę z powodu długiego oczekiwania :) no i okazało się, w kwietniu br., że w ogóle nie jestem zgłoszona jako zarażona hcv, a o wirusie wiem (i mój lek rodzinny oraz PCCHZIG w Gdańsku) od grubo ponad półtora roku. Nie ma się więc co dziwić, że tak długo tu czeka się na terapię skoro tam gdzieś "na górze" w Warszawie osoby odpowiedzialne za rozdzielanie środków na leczenie nie mają informacji o faktycznych potrzebach danego regionu. A znając życie podejrzewam, że takich niezgłoszonych osób jest dużo więcej.
    Ponieważ byłam szczepiona na B wcześniej, nie wiem czy dostałabym skierowanie z sanepidu (w przypadku gdybym tego szczepienia nie miała), bo o tym nie rozmawiałyśmy, ale dla mojej rodziny skierowania na a-hcv nie dostałam - pani powiedziała tylko, że warto byłoby je zrobić samemu (nie pochwaliłam się, że dawno już wszyscy są przebadani)
  • pszczolaasia 12.05.14, 15:16
    zadzwonilam dzis po wyniki.
    sa.
    otoz:
    arn ilosciowe ujemne.
    nie ma z czego robic gentoype.
    czyli jest wyjatkiem ktoren ma przeciwciala ale nie jest chory.
    biopsji nie ma po co robic.
    ma byc na dietce watrobowej.
    reasumujac...moge sie cieszyc??
    no i za rok jeszcez arz spawrdzic arn zeby byc pewnym na 100%.
    to co...cieszyc sie?

    --
    [img]http://30.media.tumblr.com/tumblr_lsvm6zAg0s1qlnzg0o4_250.gif[/img]
  • kiepski476 12.05.14, 15:44
    > czyli jest wyjatkiem ktoren ma przeciwciala ale nie jest chory.

    Nie jest żadnym wyjątkiem. Co najmniej 40% zakażonych tak ma. Jednak nie mając żadnych niepokojących objawów, nie robią badań anty-HCV i w ogóle nie wiedzą, że byli kiedyś zakażeni, a wirusa wyeliminowali samoistnie.

    > to co...cieszyc sie?
    Cieszyć się.
  • pszczolaasia 12.05.14, 16:58
    To sie oficjalnie ciesze:):) i jeszcze slubnego z tej radosci na "b" zaszczepimy ha! Dziekuje wszystkim za wsie odpowiedzi. Jestescie cudowni!:) zdrowia wszystkim zycze:)
    --
    "za każdym razem kiedy liczę sobie BMI to okazuje się że jestem za niska:P" baj A.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka