Dodaj do ulubionych

Zaczynam leczenie, proszę o kciuki :-)

04.03.15, 14:05
Do tej pory tylko podczytywałam Państwa doświadczenia (dziękuję, mnóstwo się dowiedziałam) a teraz sama zaczynam leczenie.. Jednocześnie bardzo się cieszę i bardzo boję (żyję bardzo aktywnie, nie wiem jak terapia na to wpłynie - wiem, okaże się, ale obawy są).

Ze szczegółów: mam 30 lat, dwójkę dzieci (zdrowych), od HCV wiem od ponad 4 lat - klasyczny przypadek wykrycia w ciąży. Choruję prawdopodobnie całe życie (transfuzja pourodzeniowa), więc jak na taki staż mam się świetnie - zwłóknienie f2, wiremia na poziomie 2x10 do 6, polimorfizm c/t.

Z uwagi na zwłóknienie i polimorfizm załapałam się na terapię trójlekową, jutro melduję się na pierwszy zastrzyk.
Edytor zaawansowany
  • 04.03.15, 14:26
    > załapałam się na terapię trójlekową
    Co będzie tym trzecim lekiem? W którym kraju?
  • 07.03.15, 22:16
    W Polsce.

    Jestem winna sprostowanie - przez telefon podano mi nieprawidłowy polimorfizm - mam t/t co tłumaczy trójlekową (przy c/t to rzeczywiście mało prawdopodobne).

    Dostałam pegasus w pełnej dawce, rybawirynę i incivo.

    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/82doi09kml5tmqdz.png[/img][/url]
  • Gość: Fruzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.15, 08:29
    Hey widze ze masz pozytywne nastawienie wiec zwiększają sie Twoje szanse:-) ja jestem po skutecznym leczeniu,wspieram i trzymam kciuki! Jak po pierwszej dawce?
  • 09.03.15, 11:09
    Dziekuje :-) W szpitalu poznałam strasznie dużo recydywistów terapeutycznych, więc każdy wyleczony w mojej głowie jest na wagę złota ;-)

    Po pierwszym zastrzyku było niespektakularnie ;-) jakąś dobę trzymał mnie lekki, ale irytujący tępy ból głowy, po dobie miałam uczucie "początków grypy" (zimno, słabe dreszcze, takie tam) przez trochę ponad godzinę, ale kilka gorących herbat i minęło. A potem nie miałam już czasu się nad tym zastanawiać, bo organizowałam dzieciom Wielkie Urodziny ;-)

    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/82doi09kml5tmqdz.png[/img][/url]
  • Gość: Fruzia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.15, 21:38
    Według mnie początki są najgorsze,a potem odliczanko i do przodu:-) staraj sie nic nie zmieniać,żyj tak jak przed i nie myśl o tym a zobaczysz jak szybko zleci! Ja bylam bardzo aktywna,caly czas pracowałam,uprawiałam sport i przede wszystkim nie uzalalam sie nad sobą i nie rozczulalam sie. Życzę Powodzenia!
  • 10.03.15, 10:33
    Też trzymam kciuki :)
  • 29.03.15, 19:01
    Proszę, napisz gdzie się leczyłaś, kto był lek prowadzącym.Dziękuję
  • 12.03.15, 12:01
    Powodzenia.
    Klasycznie i u mnie wykryto HCV w ciąży, też w 2011 roku
    Jestem po 3 zastrzyku wczoraj, czyli początek
  • 12.03.15, 13:36
    Witaj, ja jestem w podobnej sytuacji. Lecze się od 2 miesięcy, tez mam dwojke małych dzieci i przyznam szczerze, ze nie mam czasu rozczulać się nad sobą.Niestety, bywaja dni ze zle się czuje, wtedy po prostu trochę zwalniam, ale genralnie my mamy jak to mowia w reklamie :NIE MOGĄ IŚĆ NA CHOROBOWE ;-)))) Powodzenia zyczę i trzymam mocno kciuki!!
  • 13.03.15, 10:59
    Dziękuję i również trzymam kciuki :-) Na razie, tak jak piszesz, nie ma czasu na rozczulanie się - nie powiem dzieciom, że mamusia idzie się rozkleić przecież ;-)

    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/82doi09kml5tmqdz.png[/img][/url]
  • 20.03.15, 22:28
    Witam, ciepło i serdecznie, mimo późnej pory :)
    Kciuki trzymam i proszę - trzymajcie i za mnie. Dziś wystartowałam, po roku oczekiwania.
  • Gość: Jolanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.15, 22:36
    W żaden sposób nie potrafię usunąć tego koszmarnego nicka, stąd dodatkowy wpis
  • 22.03.15, 10:16
    Nie przejmuj się. Ja mam jeszcze koszmarniejszy.
  • Gość: janka IP: *.tarnowskiegory.vectranet.pl 01.05.15, 21:10
    Witam, startujemy z leczeniem w podobnym czasie, czekałam pół roku. Pierwszy zastrzyk wzięłam 17.04, a za chwilę trzeci . Planowo jeszcze 22...
  • 21.03.15, 23:50
    ...i ja trzymam kciuki...
    Będzie dobrze... musi być... i...! :-)
  • Gość: minuszka IP: *.free.aero2.net.pl 26.04.15, 15:12
    Hej miriam.hendumorne i jak tam twoje leczenie, dajesz rade?Pozrawiam
  • Gość: Jolanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.15, 15:24
    Właśnie...Miriam, hej, hej :)
    U mnie na razie całkiem znośnie, oby tak do końca. Jak mam gorszą chwilę, coś mnie "strzyka", mówię gadowi, żeby się zamknął, bo to jego ostatnie podrygi, po tylu latach :)
  • 26.04.15, 15:31
    Jola fajne podejście, chyba tez tak zaczne ;-)))
  • 27.04.15, 14:00
    Cześć, dziękuję za wszystkie kciuki - dziś odebrałam wiremię po 4 tygodniach - poniżej czułości aparatu :-) Startowałam z 5 milionów więc jest wow :-)
    Z innych wieści - trochę mi spadła morfologia (z 13 do 10) więc przez chwilę chodziłam trzymając się ścian, ale na razie ciągnę bez zwalniania tempa i łażę z dzieciakami po drzewach ;-)

    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/82doi09kml5tmqdz.png[/img][/url]
  • Gość: Jolanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.15, 17:54
    Jest super! Trzymam kciuki w dalszym ciągu.
    Moja wiremia za tydzień. Hemoglobina też 10, zaczynałam od 14 więc spadek dość duży. Ale pcham ten wózek :))) i choć łapię zadyszkę jak po biegu sprinterskim, to na czterech, byle do przodu. Pozdrawiam serdecznie :)
  • 28.04.15, 10:18
    Trzymam kciuki ;-)

    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/82doi09kml5tmqdz.png[/img][/url]
  • 27.04.15, 21:30
    Hej Miriam ja dzisiaj tez mam dobre wieści, - w 4 tygodniu i w 12 tygodniu. Doktor powiedziała ze jest duza szansa na krótsze leczenie. Tylko sama się zastanawiam czy nie przejść tego normalnie 48 tygodni, gdyż boje się żeby ,,gad nie zasnal,, a potem się nie obudzil. Chociaz powiedziała ze nie ma pewności i nikt mi jej nie da ze jak w 24 tygodniu będę miała minus, to ze później po pol roku będzie minus i tak samo w 48 tygodniu. Sama terraz nie wiem i mam zagwozdke
  • 28.04.15, 10:19
    Minuszka, super :-)

    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/82doi09kml5tmqdz.png[/img][/url]
  • 29.04.15, 10:01
    Ja szansy skrócenia nie miałam - muszę ciągnąć 48 tyg. (mimo minusa od 1 miesiąca) - ponieważ w pierwszym leczeniu nie było odpowiedzi.
  • 04.05.15, 12:29
    Hej Miriam ja tez staram się być aktywna na tyle na ile pozwoli mi zdrowie i sily, wczoraj wlasnie wybrałam się z dzieciakami na rowery.Kondycja jest dużo slabsza ale .... daje rade. A jak Ty się czujesz?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.