Dodaj do ulubionych

Jakie obserwowaliście, obserwujecie efekty uboczn

10.11.07, 22:27
jeżeli chodzi o psychikę w czasie leczenia interferonem ?
Prosze jeżeli to mozliwe dokładniej opisywać.

Pozdrawiam !!!
Edytor zaawansowany
  • zakielek 10.11.07, 22:31
    nie chce aby odpowiadał mi mordeczek !!!!
    O jego efektach można się domyslac po odpowiedzach na posty.
  • bananarama-live 11.11.07, 08:33
    Jade na antydepresancie i mam wszystko w dupie. Jesli jestes słaba/y
    psychicznie, zadbaj zeby w leczenie wejsc z mocna psychika. Ja
    wiedziałem ,ze jestem słaby psychicznie wiec zawczasu zaczałem
    przyjmowac piguły. Jedna dziennie i jest miód - malina

    Pozdrawiam
  • niuniunia007 05.01.08, 00:29
    a to dobre :)))
    ale jak one działają na wątrobe ??????
  • bananarama-live 05.01.08, 03:33
    Tak jak wiekszosc leków - toksycznie, ale lepsze takie rozwiazanie,
    niz przerwanie terapii z powodu depresji
  • zakielek 05.01.08, 22:44
    antydepresanty najnowszej generacji nie sa toksyczne - nawet
    nietkna watroby.
    Wada - są drogie.
  • bananarama-live 06.01.08, 05:16
    I płatne w 100% przez delikwenta.
  • stefffan 17.11.07, 16:58
    Jestem prawie w polowie 48 tyg. terapii, skutki uboczne psychiczne to pikuś przy
    fizycznych. Bardziej dolega ból mięśni, zmęczenie (zadyszka już przy wejściu na
    1 piętro), senność. Co do psychicznych - nie odczuwam chyba żadnych. Może
    dlatego, że liczba kopii wirusa po 12 tyg. już spadła poniżej tzw. punktu
    odcięcia czyli minus!!! Łatwiej walczyć z bestią, jak terapia przynosi efekty.
    Skutki uboczne każdy odczuwa inaczej (np. ja mam największe bóle nie
    bezpośrednio po zastrzyku, ale w 2-4 dniu po nim). Wiem, że to denerwująca
    odpowiedź, ale można się spodziewać przeróżnych rzeczy. Ale pamiętaj - jesteś
    pod kontrolą lekarzy: pytaj o wszystko i będzie OK!!!
  • zakielek 18.11.07, 21:24
    To dla mnie te fizyczne to pikuś.

    Unikam jakichkolwiek leków żeby nie działały negatywnie na terapię.

    MOŻE ZAŁAPAĆ SIĘ JAKO STATYSTA W FILMIE- JAKO ZOMBI

    Pozdrawiam i życzę powodzenia.
  • donvicio 27.11.07, 17:01
    Skoro nie tracisz poczucia humoru, to nie jest z Tobą źle!
    Ja po 4 msc. nie mam żadnych problemów psychicznych.
    Jestem tak samo wesoły, jak wtedy, kiedy nie wiedziałem, że jestem
    zarażony, kiedy się dowiedziałem, że jestem zarażony, kiedy się
    podłączałem do agregatu prądowego imienia Huldy Clark, który miał
    zabić wszystkie brzydkie zarazki, a ocalić ładne (ocalił wszystkie),
    kiedy brałem garściami alternatywne nic nie dające suplementy
    popijając srebrem koloidalnym itd. Od kiedy się kłuję mam
    permanentnie objawy grypy, ale jestem bardzo wesoły za każdym razem,
    kiedy łykam apap i wiem, że za pół godziny przejdą mi dreszcze i
    temperatura.
    Trzymaj się!
  • malenkita 01.12.07, 22:57
    Coz, ja placze przez caly dzien. Placze gdy ogladam reklame proszku w telewizji,
    gdy nadepne kotu na ogon. Placze kiedy widze usmiechnietych ludzi i placze kiedy
    inni placza. We wszystkim mam powod do placzu. Zdaje mi sie, ze wyladuje na
    lekach antydepresyjnych bo sie zaplacze na smierc. Juz nawet pomalowac sie nie
    moge porzadnie-zaczynam wyc przed lusterkiem a przez caly dzien scieram
    rozmazany tusz z policzkow. :)
    Czuje sie zmeczona, nie mam ochoty na nic. W pracy nie moge sie skupic na
    niczym, jestem jakas do tylu. Czesto rozmawiam z kims i chwile potem nie wiem o
    czym. Jestem wsciekla, wyzywam sie na dziecku i mezu a potem placze ze jaka ja
    niedobra..Co jeszcze? Chyba wystarczy...w poniedzialek mam wizyte - poprosze o
    leki...
  • bananarama-live 01.12.07, 23:01
    Dostaniesz leki z grupy SSRI , i zapomnisz co to płacz.

    Pozdrawiam
  • inna1_3 26.08.08, 21:18
    Nie przejmuj sie malenkita,ja tez mam podobnie.Wstyd sie przyznac ale tez sie
    dre na dziecko,nie umiejac sie czasami pohamowac.Potem mam wyrzuty sumienia i
    tez placze ze jestem niedobra matka.Zawsze jak placze corunia mnie przytula i
    mowi" moja musia" {mamusia}.Wtedy rycze jeszcze bardziej.Smutne to jest,ale
    przeciez to sie kiedys skonczy!3maj sie cieplutko :} Inna
  • mmagik 08.12.07, 15:39
    Myslałem ze jestem batmanem i chciałem latac heheheheheeh
    ksiązke piszesz? po co ci te pytania ? chcesz sie zadreczać? Nawet
    jesli bedziesz miec stany niepokoju to chyba najczestrze to moze ci
    przejsc w kolejnych zastrzykach bo organizm tez sie przystosowuje...
    Widze ze sie tu wszyscy nakrecacie a ja mam to a ja to a ja to. itd.
    Własnie przez takie czytanie myslałem ze bede zdychał a biore
    miesiac i jest narazie znosnie i czesc ubocznych ustepuje...
  • malenkita 09.12.07, 00:50
    Witam Batmanie..Jezeli pyta to znaczy, ze do czegos mu to potrzebne, nie
    sadzisz? Kazdy inaczej przechodzi kuracje. Ciesz sie, ze nie masz skutkow
    ubocznych, ja tylko przypomne Ci, ze u wiekszosci pacjentow pojawia sie
    depresja. Bierzesz miesiac? Straszne rzeczy...Wiesz, depresja pojawia sie mniej
    wiecej po miesiacu leczenia. Mniej wiecej, u jednego szybciej u drugiego pozniej
    a u trzeciego w ogole. Czego Ci zycze naturalnie.
  • mmagik 09.12.07, 10:15
    Do zadreczania sie ? jesli do wiedzy to wszystko jest opisane w
    ulotce. sama mi przyznajesz racje mowiac ze jedni maja inni nie.
    WIEC PO CO PYTAC CO KTO MA i sie nakrecac?. Chociaz ja go rozumiem
    boji sie. Dlatego mu mowie ze nie ma czego !!!! a jesli wystepuja to
    sa do przezycia i nic mu sie nagle nie stanie. Widze ze jestes
    troszke roztrzesiona:).
  • malenkita 09.12.07, 12:42
    Ja roztrzesiona? Dobre. Zwyczajnie nie rozumiem takich jak Ty, ktoryz wszystko
    neguja. O jakim zadreczaniu mowisz? Czlowiek chce wiedziec jak inni to
    przechodza, moze zeby porownac ze swoimi objawami, moze dla innych celow...nie
    wiem. W ulotce sa napisane WSZYSTKIE mozliwe skutki uboczne. Jak wiesz nie
    wszystkie musza wystapic. Nie musi wysptapic zaden z wymienionych w ulotce.

    A pozwol, ze Cie zapytam..skoro wszystkich wysylasz do lekarza, bo to najlepsze
    wyjscie to co Ty tu robisz??? Wpadles tutaj, zeby psuc ludziom humory? Tak sie
    zastanawiam, no bo jezeli tutaj nie ma ekspertow, nikt sie na niczym nie
    zna....to czego Ty tutaj szukasz? Mie powinienes siedziec w gabinecie lekarskim,
    zadajac nieustannie pytania...
  • malenkita 09.12.07, 12:52
    Na ty zakonczylam rozmowe z Toba. Odpowiedzialam na wszystko co do mnie
    napisales i koniec bajki. Powodzenia i duzo zdrowka!
  • mmagik 09.12.07, 15:35
    A co ty tu szukasz? wyjechałas z polski to dowidzenia pisz sobie na
    hiszpanskim forum. Co chwalisz sie ze masz lzej ?
  • malenkita 09.12.07, 17:34
    SLUCHAM????
    Ze ja sie chwale???
    Mam prawo wchodzic gdzie chce i pisac co chce, niezaleznie od tego gdzie jestem.

    Poki co ja zauwazylam to Ty masz lepiej...ja mam cala mase skutkow ubocznych, Ty
    nie masz zadnego...Zamienimy sie?

    Ja sie nie chwale, chlopcze, bo tu nie ma sie czym chwalic. Opowiedzialam o
    sobie jak kazdy...

    Jestes kompletnym ignorantem.
    Nie Tobie mowic mi gdzie mam pisac.
    To na tyle. Wiecej nie bede Ci odpisywac, to forum ma wyzsze cele.
  • zakielek 10.12.07, 08:23
    Z takimi osobnikami nie ma sensu dyskutować !!!
    Klient nakręca się dyskusją - dyskusją bez sensu.

    Życzę wyleczenia i Pozdrawiam !!!

    P.S.
    Po lekach moja depresja ustąpiła tylko morfologia jak u trupa.
  • jansoo 31.01.08, 14:15
    A może ta upierdliwość to efekt uboczny ...
  • prezes.prometeuszy 07.01.08, 05:08
    Psychika siada podczas terapii, zazwyczaj. Nie mogę napisać, ze
    zawsze, ale przeważnie, w różnym stopniu u różnych ludzi. Niekiedy
    niezauważalnie nawet, odrobine jesteśmy bardziej nie do życia,
    niekiedy tylko jakieś kłopoty ze snem, ale depresja dotyka
    wiekszości leczonych, choćby w minimalnym i niepełnuym spektrum...
    tak nieznacznie..subtelnie choćby (np. zmęczenie też można do tego
    wrzucić wora, czy można zwalić na spdek morfologii i goraczkowanie??)

    Nerwowowść-wybuchowość, problemy ze snem - te dwa czynniki sa chyba
    wymieniane najcześciej.

    Reszta albo ich nie ma, albo nie chcą się przyznać - dla niektórych
    brak kontroli nad swoim umysłem jest powodem do wstydu - mozecie mi
    wierzyć lub nie....

    Jarek Chojnacki
    --
    Polskie Serwisy Internetowe o WZW C i B :
    www.prometeusze.pl oraz www.wzw.pl
  • bananarama-live 08.01.08, 15:35
    Zgadza sie. O psychike trzeba zadbac , nawet przed terapią, wiedzac
    ze moze byc kiepsko. Nalezy obserwowac sie.
    Pozdrawiam
  • mmagik 21.01.08, 21:07
    Witam

    10 zastrzykow za mna - pojawiaja sie zgorzele w martwych zebach
    bardzo boli :( pozostaje rozwiercanie ich i sciaganie ropy...
  • mmagik 21.01.08, 21:17
    hmm w sumie to jeszcze dodam ze czasami drazliwosc - czyjes
    guzdranie sie np w kolejce mnie potrafi wyprowadzic z rownowagi....
    ale nie zawsze i nie ma na to reguły kiedy tak jest.
    Pragnienie picia wody, zazwyczaj po zastrzyku przez 3 dni pije ok 2l
    dziennie wody (zazwyczaj wypijam 0,5 l)
    Po zastrzyku musze otwierac okno poniewaz temperatura powyzej 25
    stopni w domu mnie meczy i denerwuje. Zdaza sie (nie ma reguły jaki
    to dzien moze byc i 5 dni po zastrzyku ze nie mam siły chodzic)
    ogolnie bardziej sie mecze po przejsciu np 100 m niz normalnie.
    temperatura srednia to 37 przy wysiłku 37,2.

    wziołem 10 zastrzykow 180 mg pegasus i 1200 mg rybywaminy
    Gdyby nie zgorzele w zebach reszta jest mało uprzykrzajaca - moze
    antybiotyk pomoze....
    dla ciekawskich problem z zebami pojawił sie przy 2,400 białych
    krwinek
  • zakielek 21.01.08, 21:40
    K.... dentysta ?
    To już wole dodatkowe tabletki RVB. I dupną szpryce interferonu.
  • mmagik 22.01.08, 08:58
    nie rozumiem co masz na mysli ? bo nie czaje twojego postu
  • zakielek 23.01.08, 22:54
    Chodzi o to że poza mękami z chemoterapią antywirusowa może pojawić
    się męka STOMATOLOGICZNA.

    Dla mnie każdy dentysta to SADYSTA.
    Wystarczy mi tego co juz przeżywam !!!
  • mmagik 24.01.08, 09:46
    ja mam delikatnego stamotologa ale wizyta 40 zł :(

    dostałem antybiotyk jeszcze bardziej słaby i blady....
  • zakielek 25.01.08, 18:51
    Trzymaj się jakoś to będzie.

    Ja mam momenty żeby tą terapią pieprznąć ale zaczynam być za daleko
    żeby rezygnować.
  • bananarama-live 25.01.08, 21:03
    Nie tylko Ty. Nie pękaj. Jak bys znał ból psychiczny , jaki
    przeszedłem przed terapią, nic by Cie nie ruszyło w trakcie terapii.
  • zakielek 26.01.08, 20:43
    bananarama-live napisał: Jak bys znał ból psychiczny , jaki
    > przeszedłem przed terapią, nic by Cie nie ruszyło w trakcie terapii

    Kazdy w jakims stopniu go przechodził.

    Nie pękam ale mam upadki.
  • bananarama-live 28.01.08, 19:43
    Dlaczego nie wzmocnisz sie psychicznie?
    Idz do psychiatry.
  • zakielek 29.01.08, 09:37
    Chodzę i biorę antydepresant.
  • bananarama-live 29.01.08, 11:29
    To spoko. Po zakonczeniu kuracji , zamelduj o wykonaniu planu.
    Ja 20 tydzien.Jeszcze zyje :-)
  • mmagik 30.01.08, 21:39
    Tak mi sie wydaje ze najwiekszym problemem terapi jednak jest
    działanie leku na mózg... Przeszedłem w zyciu duzo i uwazam ze
    jestem twardy jednak sa dni kiedy poprostu nie chce juz terapi. Nie
    wiem czemu poprostu mam dosc. W inny dzien denerwuja mnie osoby
    otyłe ze sa takie jakie są, innego dnia czyjes powolne robienie
    czegos. Do tego dochodzi agresja- naładowanie psychiczne.
    Psychotropow narazie nie bede brał. Zaciskam zęby i czekam na 12
    zastrzyk....11 zastrzyk dostałem w wersji 135 mg poniewaz mam niskie
    białem krwinki (wszystkie poprzednie 183 mg) i to był spacerek lekko
    przeszły te 3 dni po zastrzyku.....
  • bananarama-live 31.01.08, 16:36
    Nie bierz w zadnym wypadku psychotropów. Jesli juz to
    antydepresanty, które nie uzalezniaja.
    Kazdy nastepny zastrzyk, mozesz odczuwac mniej dotkliwie.
    Bierz codziennie 1 tabletke MAXIVIT lub BODYMAX ( wzmacnia)
    Pozdrawiam
  • mmagik 08.03.08, 18:50
    Witam
    Postanowiłem sie poraz kolejny podzielić moimi refleksjami z
    terapi - tydzien 16

    Zęby sie uspokoiły
    Po 2 zastrzykach 90 mq podniosły sie białe krwinki na 2700 i znow
    jestem po 2 zastrzykach 183 mq w poniedziałek bedzie morfologia i 17
    zastrzyk.

    Najwiekszym problem na tą chwile to skóra. Wysypka na udach, na wew
    zgieciach kolan (bardzo swędzi) mam co prawda juz maści ( bardzo
    drogie są :( ) wiec jakos sobie radze. Miedzy Palcami dłoni skóra
    zaczeła pękać i bardzo mocno krwawić. Najmniejszy dotyk to poteżny
    ból. Teraz juz prawie jest dobrze. Nie wiem czy wczesniej o tym
    pisałem miałem tez pleśniawki udało mi sie to zwalczyc narazie chyba
    jest spokój. Co do samych zastrzyków mam wrazenie ze sie organizm
    przyzwyczaił czasami 2 dni po mnie osłabi ze ciezko mi chodzić i
    jestem senny ale to trwa jeden dzien i wtedy pomagaja red bulle
    zeby jakos egzystowac w pracy.
    Samo hcv jak juz tez sie zdołałem sie dowiedziec jest sprawcą
    zylakow odbytu i prawdopodobnie je mam :(

    Do wszystkich ludzi ciekawych objawów, ktorzy sa przed terapią mam
    uwage by sie jednak nie bali i nie sugerowali wpisami tutaj. Wasze
    organizmy inaczej zareaguja na leki.Zapewne wysypka czeka wiekszosc
    ale dla reszty przykrych dolegliwosci nie ma reguły...
    2 tyg temu w kolejce czekala osoba bedaca na terapii ktora dostala
    autoumonoligicznego zapalenia watroby... Inny znow Pan z ktorym
    sobie czesto rozmawiam a jest po 24 zastrzyku ma czasem tylko stany
    podgorączkowe wiec jak widzicie moze byc całkiem dobrze :)ja tez
    uwazam ze puki co terapia nie jest az tak straszna no moze brak
    mozliwosci picia whisky jest najgorszy :P :) Zauwazylem tez iz moja
    agresja zaczeła maleć i przestałem byc impulsywny choc czasem jestem
    wulkanem emocji jeszcze z byle głupiego powodu...

    Pozdrawiam :)
  • bananarama-live 08.03.08, 19:10
    miałem przez kilka lat. Walczyłem z nimi i raz było lepiej, raz
    gorzej. Po rozpoczeciu terapii inter i ryba, wszystko znikneło :-)
    Powaznie
  • zakielek 10.03.08, 12:16
    Hemoroidy ustepują po zakonczeniu terapii.
  • mmagik 11.03.08, 15:38
    wow dziekuje ci slicznie zakielek za info o tych hemoroidach
    pocieszyłes mnie strasznie !!!:)

    a co do plesniawek ja wczesniej nie miałem ich. Nawracaja sie u mnie
    kiedy WBC spadaja ponizej 2,5
  • zakielek 16.03.08, 22:21
    Z grzybami tez walczę ( wojna z dermatologiem o doustne środki na
    plesniawki czy drożdzaki), po za tym zaczynam ślepnąć "jak wampir"
    drażni mnie swiatło.
    Zaczynam ( czasami) miec problemy z umiejscowieniem gdzie jestem -
    chyba coś z pamiecią.
  • bananarama-live 17.03.08, 03:21
    To wszystko MOZE byc spowodowane nerwami. Nie masz pojecia,jakie
    spustoszenie moze zrobic układ nerwowy, zle pracujacy. Ja miałem
    prawie wszystkie objawy - lęków, nerwicy, depresji. Poczytaj o nich.
    Nie pamietałem jaka droga jechałem z A do B zaraz po wyjsciu z auta.
    Swiatło i dzwieki to dla mnie była zaraza. Szłyszałem szmer jak
    przez wzmacniacz. Umiejscowienie gdzie jestem i po co ,to była norma
    u mnie.

    Zrób wymaz z jezyka.
  • mmagik 20.03.08, 22:02
    zakielek ktory zastrzyk masz za sobą?
  • zakielek 20.03.08, 22:59
    Przestałem dokładnie liczyc 25 albo 26 chyba.
  • wyimaginowanaa 21.03.08, 21:25
    No to witaj w klubie, też nie liczę zastrzyków, ale teraz z
    ciekawości to zrobilam i jutro mam 26 zastrzyk.Objawy na szczęscie
    slabe,,troche większe zmęczenie,,,ani dnia L-4 na razie.
  • liftback 22.03.08, 00:16
    najgorsze to robienie zastrzyków, jak z początku to było nawet fajne to po
    miesiącu-dwóch jak miałem wyciągnąć zestaw z lodówki to aż mnie brało na mdłości
    :P, i jeszcze ten zapach spirytusu masakra :D.
  • jan-w 22.03.08, 10:06
    Pociesz się, że są tacy, którzy co prawda tylko 1 raz w miesiącu, wstrzykują
    sobie kilkumilimetrowe implanty. Wyobraź sobie te strzykawki ;-)
  • mmagik 05.05.08, 08:31
    Witam

    Dzis przypada 25 zastrzyk a wiec rozpoczynam 2 połowe meczu...

    Tak jak obiecałem wczesniej opisuje jak przebiega dalej terapia.
    Musze powiedzieć ze jest zdecydowanie lepiej. Był okres miesiąca ze
    nic kompletnie mi nie dokuczało. Teraz nawrócił sie śluz przy
    wyproznianiu ale to juz tylko niewielkie ilosci wiec nei robie z
    tego problemu. Skóra sie uspokojiła, przeszło wieczne pragnienie,
    Psychika spokojna i opanowana.

    Czasami pobolewa jakis ząb, oczywiscie w praktyce wyglada to tak ze
    jestem pod stała opieka dentysty - niestety prywatny i to kosztuje :
    ( ale puki co nie ma sytuacji nawracajacych sie zgorzeli w martwych
    zębach. Uraz jednak po tym mi pozostał i jak boli jakis ząb to serce
    drży...Od pewnego czasu moge powiedziec ze mam męczący kaszel który
    czasem mocno mnie dusi - jest to wg lekarza efekt uboczny
    toksyczności Copegus. Picie wody pomaga na minute - bo jak zacznie
    dusić to dusi az odpusci samo. Jest to jednak do przezycia. Nie
    jestem pewien ale zaczynam cierpiec na bezsenność dzis dla przykładu
    nie spałem do 4 rano a wstałem wczoraj po 8 rano. Teraz bym chetnie
    poszedł spac :( Jakos na red bullu przetrwam prace...
    Alat oscyluje mi w granicach od 50 do 60 (ostatnio), blisko normy
    ale to nie norma:(. Czy to efekt wirusa czy od leków to sie wkrótce
    dowiem ponieważ za 2 tyg jade do warszawy zrobic prywatnie badanie
    ilościowe wirusa po pół roku leczenia i wyjdzie tak naprawde czy
    dalsze leczenie ma jakis wiekszy sens... Oczywiscie napisze jaki
    wynik. Po zastrzykach zazwyczaj co 3 mam jakies dolegliwosci w
    postaci bólu głowy lub bólu kości (nic strasznego). Zastrzyki teraz
    dostaje w wersji 183 mq - 130 mq - 180 mq. WBC sa na poziomie 2300.

    I to by było na tyle...Podsumowując w połowie terapi zdecycdowanie
    lżej to wszystko przechodze

    Pozdrawiam


  • zakielek 05.05.08, 10:41
    To bardzo sie cieszę że twoje efekty uboczne się uspokoiły.
    Tak dalej
    Alatem się zbyt bardzo nie martw. Jeżeli łykasz dodatkowo jakieś
    prochy osłonowe (szkoda że nie opisałeś jakie)
    Ostatnio bawiłem się w królika - i sprawdzałem jaki lek osłonowy
    podwyższa mój alat - prawie każdy. ( Polprazol, Paracetamol,
    Ibuprofen, leki nasenne, antydepresanty -ale tylko nieznacznie)
    Jak to zrobiłem ? Odstawiłem na dwa tygodnie wszystkie leki osłonowe
    (to była męka)i zmierzyłem alat poziom 20 -25 a później po dołączeniu
    leków osłonowych nawet 50 (przy wszystkich)

    Życzę powodzenia !!!
    P.S.
    Ja mam załamkę z powodu skóry - jest w rozsypce + drożdzaki.
    Reszta efektów chociaż to masochizm to można wytrzymać.
  • jan-w 05.05.08, 11:24
    Fajne masz rozrywki ;-)
  • mmagik 05.05.08, 14:29
    tak naprawde nic nie łykam :/ leki miałem na mysli (ryba +
    interferon) ktore tez potrafia podnosic. Mojej znajomej wlasnie
    przez to grozi odstawienie leków bo podniosły juz alat do 160.
    Tak jak pisalem jade do wawy na badanie i bedzie wiadomo co i jak.
    Co do drożdzaków mi pomagał flukonazol zwłaszcza w tabletkach.
    (lekarz prowadzacy powinien ci go przepisac)
    a skóra idz do dobrego dermatologa - mnie doprowadziła w tydzien do
    normalności tylko masci sa kur...wsko drogie :/
  • Gość: duch IP: *.in.net.pl 07.04.13, 13:24
    Witam,
    Może macie jakieś sposoby na zmiany skórne, polegające na wykwitach pęcherzyków ropnych, które po rozdrapaniu powodują ranki trudno gojące? Chodzi o ewentualne smarowanie przed rozdrapaniem jak i po utworzeniu się ranek.
    Dzięki
  • zakielek 05.05.08, 15:45
    Jestem jak trzydziesto-paroletni stary grzyb :) :)
  • blucea28 11.05.08, 20:10
    Hej wszystkim. Ja jestem po 10 zastrzyku. Moje objawy uboczne to bóle mięśni po
    zastrzykach, zwłaszcza tylnia strona nóg, ud, łydek i tak jakby krzyż, pośladki,
    to chyba najbardziej dokucza ale tylko dwa dni po zastrzyku i potem mija,
    najgorzej jak do tego jest deszczowa pogoda :( ale daję radę :) skórę porządnie
    kremuję, z humorami jakoś jeszcze daję radę, czasem gdzieś zaswędzi,zmęczenie
    daje w kość, paznokcie, jeju jak mi się teraz rozdwajają, no i suchość w buzi i
    okropny niesmak, zęby poleczone więc to chyba od leków, żołądka a może powiązane
    z suchością w buzi. Właściwie to mam prośbę, czy wy też odczuwacie taki
    "niesmak" ?? maaatko mam nadzieję, że on nie wydobywa się na zewnątrz :/ póki co
    nikt się nie skarżył :) pozdrawiam :) i trzymam za nas w kciuki :)
  • bananarama-live 11.05.08, 20:40
    Niestety, ale wydobywa sie. Ja mam gronkowca i to on jest sprawca
    nieprzyjemnego zapachu. Nic nie robie z tym - czekam do zakonczenia
    terapii / sierpień /

    Zrób wymaz z gardła i nosa.
  • blucea28 13.05.08, 09:30
    wydobywa?! :( jeju a jak sobie z tym radzisz? czy lepiej odpuścić i czekać na
    koniec terapii? i jeszcze jedno pytanie, skąd ten gronkowiec? z tego co wiem
    takie rzeczy leczy się antybiotykami ...
  • bananarama-live 13.05.08, 15:45
    Niestety nic konkretnego z tym nie robie - czekam na koniec terapii
    Dokładanie antybiotyków w czasie terapii, to nie najlepszy pomysł.

    Po zakonczeniu terapii, na pewno zajmę sie tym, bo w 21w nie moze
    walić z dzioba.

    ps Sama higiena nie pomaga
  • blucea28 13.05.08, 22:07
    Wiesz trochę mnie to zasmuciło :( poczytałam o tym gronkowcu, cholernika nie tak
    łatwo wytępić, zrobię sobie ten wymaz...ale to znaczy, że jeśli go mam to on już
    wcześniej sobie u mnie siedział a teraz tylko wzmocnił działanie prze moją
    obniżoną odporność w trakcie terapii. Moja terapia kończy się dopiero w styczniu
    2009, chcę ją skończyć, oczywiście, ale....to jeszcze tyle czasu a tak jak
    powiedziałeś mamy 21 wiek a to krępująca sprawa więc ja zaopatrzona jestem w
    gumy itp. specyfiki. No cóż, trzeba dać radę :) daj znać jak idzie Ci walka z
    tym dziadem :)
  • jan-w 13.05.08, 22:31
    Ponad 50% ludzi ma gronkowca. Ujemny wynik badania ma znaczenie podobne jak w
    przypadku np HCV. Problem pojawia się kiedy zaczyna się mnożyć i trzeba go wytłuc.
  • bananarama-live 14.05.08, 06:16
    U mnie G daje znac, przez flegme. Zatoki ok, zeby ok a pluje jak
    stary gruzlik. To obrzydliwe.Zdaje sobie z tego sprawe. Nie spoczne
    zanim nie utłuke sku......a
  • mmagik 14.05.08, 07:39
    Nie wiem juz gdzie to napisac bo wczesniej załozyłem temat "bóle".No
    i tu bede kontynował wątek. Wszystkie wyniki nerek i watrobowy OK
    (no moze watroba nie dokonca ok bo alat 52. Ale to i tak mniej niz
    było moze wkoncu spadnie na 41). Bóle nerek to nie nerki a mięsnie
    lędzwiowe, które od interferonu dostaja skórczy. A ból w boku to nie
    wątroba a żołądek od leków. dostałem helacin czy jakos tak lek na
    wrzody i nospe forte. Dzis w nocy myslalem ze wykorkuje brzuch był
    twardy, miałem mdłosci i wogule okropienstwo. Pojechałem w nocy
    wykupic ten lek lek na H i przeszło. Teraz mam wrazenie jak bym miał
    tylko taki pełny brzuch ale jest juz zdecydowanie lepiej.
    Pospedzałem tez troche czasu w WC jak by mnie przeczysciło. Wczoraj
    zjadłem na wieczor rybawiryne a potem grzybki w occie i chyba po tym
    zaczął sie cyrk... Tak jak ostatnio po grillu :(. Chyba do konca
    terapii juz nie bede mogł jesc wszystkiego jak do tej pory bez
    konsekwencji ;(
  • romuald611 14.05.08, 13:39
    mmagik -TY jesteś prawdziwy magik - mało zjadłeś grzybków ,zawsze
    będziesz miał problemy - proponuję Ci jeszcze tłustą goloneczkę .
    Gdze jest Twoja dieta ? Chyba zapomniałeś że masz HCV ??????????
    Pozdrawiam i życzę trochę rozumu w leczeniu interferonem.
  • mmagik 14.05.08, 14:50
    Nie ma takiego czegos jak dieta wątrobowa juz. Była kiedyś i
    przynosiła wiecej szkody niz pozytku (tak słyszałem).Ja moge jesc
    wszystko co chce jesli mi nie szkodzi a grzybki zaczeły szkodzic od
    rybawiryny i podraznionego zołądka :(. Co do diety zapewniam cie ze
    tłustą goloneczke jadłem w swieta wielkanocne i czułem sie po niej
    wysmienicie. Jak sie domyslam dieta przy hcv moze byc potrzebna jak
    masz znaczace zwłoknienie watroby.
    Dzis rano nawet po chlebie czułem dolegliwosci :/ ale po lekach
    osłonowych dochodze do siebie...
  • jan-w 14.05.08, 15:39
    mmagik napisał:
    > Nie ma takiego czegos jak dieta wątrobowa juz
    Zgadza się. Jeszce pamiętam tych ludzi przerażonych faktem że jem świeże
    truskawki. Nie wiem dlaczego uważali że świeże to zabójstwo dla wątroby (?)
    Ogólnie - wskazane jest wszystko po czym człowiek się dobrze czuje. Może z
    wyjątkiem nadmiaru alkoholu ;-)
  • mmagik 14.05.08, 18:44
    Dziekuje ci Janku w propoagowaniu rozsądku. Mam wrażenie ze czesc
    ludzi mysli ze jak ma hcv to powinna sie zamknąc w klatce, unikac
    ludzi, a zyc powietrzem. Swoja drogą odkad biore terapie odczuwam np
    to ze moge sie objesc i niemam wzdęć a kiedys przy swiatecznym
    obrzarstwie watroba dokuczala.... Z drugiej strony jak reklamuja
    roznej masci leki na watrobe to pokazuja zastawione stoły a reklama
    przeciez nie jest kierowana do ludzi z HCV wiec trudno wyrokowac czy
    to przez obciazona watrobe wirusem miałem te wzdecia czy tez za duzo
    zjadłem. :)

    Co do diety ostanie słowo. Ordynator mi powiedziala ze wiekszosci
    przypadków dieta powodowała wiecej szkod niz pozytku....Podejzewam
    ze pozbawienie organizmu wielu składnikow pokarmu a i przestawienie
    sobie jadłospisu o 180 stopni dobrze nie wpływa...
    Pozdrawiam
  • zakielek 15.05.08, 08:22
    Ale się rozczulacie.
    Mam grzyby - (drożdzaki) na skórze - dzięki terapii, przynajmniej
    nie muszę ich jeść :)
    (na to biorę prochy i maści)
    rzygantus, sraczki, bóle brzucha, żołądka - dzięki rybowirynie.
    (biorę leki osłonowe oraz siemię lniane)
    Pierdzieli mi się "musk" depresja, agresja,zaniki pamięci - czasem
    wpierdzelam podwójnie dawki rybowiryny.
    (na to także wpierdzielam prochy)
    Ostatnio w wyniku zwiększenia depresji popijałem rybowirynę piwem
    I żyję - trzymajcie się.
    P.S.
    Mam pytanie do mmagika - dlaczego sądzisz że zwykły interferon jest
    słaby ???
  • blucea28 15.05.08, 08:43
    a tam zaraz rozczulacie, lepiej tu pomarudzić bo wszyscy w tym siedzimy tyle, że
    na różnym etapie niż ciągle marudzić bliskim, dajmy im odpocząć :)) a co do
    piwa, to ja nawet cukierków z rumem się boję jeść :))
  • mmagik 15.05.08, 08:49
    Noooo zakielek jestes AS :) Mi sie zdazało popijac rybe pepsi i
    teraz mam :/ Nie rozczulam sie ale poprostu pisze sobie zeby ktos
    inny nie denerwował sie ze nagle cos mu sie dzieje nie wiadomo co :)
    A co do interferonu to nie wiem co masz na mysli ?? sprecyzuj
    pytanie, bo jedyna mysl jaka mi przychodzi to interferon syntetyczny
    i naturalny - fakt ten 1 jest silniejszy ale gdzie ja o tym pisałem?
  • zakielek 15.05.08, 13:40
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=690&w=78660709&a=79265487
    Cytuję: "....Co do przeciwskazań o ktorych pisałeś to jesli sa to
    nie daja wcale albo daja interferon naturalny o słabszym
    działaniu..."
    Czy miałeś kiedyś podany ten "słabszy" naturalny interferon ?
    - 25 min po podaniu i "...trzymam się sciany niczym pijany..." :)
    Nawet jego działanie na wirusy (wtym HCV) jest mocniejsze niż PEG
    tylko ma jedną wadę między dawkami są luki - które pozwalają przeżyć
    wirusowi.

    Pozdrawiam !!!
  • mmagik 18.05.08, 12:48
    Nie bede sie spierał zakielek ale moze Jan-W sie wypowie na temat
    interferonów?. Ja np na czacie spotykałem ludzi ktorzy dostaja
    naturalny interferon bo syntetyczny był za mocny. Nawet ostatnio
    rozmawiałem z lekarzem bo mojej mamy kolezanki córka jest tez
    leczona i dostaje własnie inne zastrzyki niz ja. Jak sie spytałem
    czemu to lekarka powiedziała ze po kilku takich zastrzykach pegasys
    było by po niej.
    Być moze jest tylko mniej toksyczny a dziala z taka sama siła tylko
    pytanie moje czemu innych truja a nie dadza mniej toksycznego?.

    Zakielek skoro miedzy dawkami sa luki to samo to juz wskazuje ze
    jego dzialanie na przestrzeni miesiecy jest słabsze... Nie wiem
    czemu biedaku tak reagujesz na leki ale z tego co piszesz to ogolnie
    bardzo ciezko znosisz leczenie. Dostajesz wkoncu PEG czy naturalny?
  • jan-w 18.05.08, 17:01
    Niestety nic nie wiem na ten temat.
  • zakielek 19.05.08, 09:48
    Trzydzieści pare tygodni jedę na peg-u PEGASYS + COPEGUS.
    (pierwsza terapia peg-em)
    Wcześniej miałem terapię zwykłym (dawał mi tylko w łeb)

    ".... Pegylacja jest procesem polegającym na przyłączeniu jednego
    lub więcej łańcuchów glikolu polietylenowego do cząsteczki białka,
    co umożliwia stworzenie bariery ochronnej zapobiegającej szybkiej
    absorpcji, metabolizmowi i wydalaniu interferonu....."
    To jest klucz do sukcesu PEG
    Pozdrawiam !!!
  • stolikkkk 26.08.08, 16:09
    Ja jestem po leczeniu nigdy nie interesowałam się forum ale
    koleżnaka mnie namówiła tylko nie mogę trafić na forum HCV jeśli
    możesz przyślij mi namiary na meila
    ewa.czajka@nowafrance.com.pl Sory że zawracam glowę ale jakos
    nie mogę sie odnaleść w internecie ewa
  • jan-w 26.08.08, 16:16
    Mam wrażenie że właśnie trafiłaś na forum HCV :-)
  • zakielek 15.05.08, 14:11
    Tak tylko że straszymy ludzi przed terapią :)

    Piwo mnie nie rusza, bardziej bałem się o przedawkowanie rybowiryny
    600 mg więcej na dobę - ale nic się nie działo poza "standardem"
    skutków ubocznych - czyli jak przy normalnych dawkach.

    Piwko było wybrykiem deprechy nie stosuję na co dzień do popijania
    leków.
    Pozdrawiam !!!
  • bananarama-live 15.05.08, 15:36
    A mnie szklanka browara, tak wali w dekiel, ze chyba pojde do
    lekarza. Niech cos da ,zeby mozna było przynajmniej dojsc do wyrka.
  • stolikkkk 26.08.08, 16:03
    Ja interferon brałam 4 lata temu.Wtedy był podawany 3xw tygodniu w
    tej chwili jestem ujemna .A jeśli chodzi o efekty uboczne to ból i
    taki rozbicie jak przy grypie.Trzeba to sobie tłumaczyć że jak boli
    to pomaga, u mnie poskutkowało.powodzenia ewa
  • zakielek 16.06.08, 13:32
    Około 9 m-ca terapii powoli żegnam się z efektami ubocznymi !!
    Mam nadzieję że do konca terapii !!!
  • bananarama-live 16.06.08, 13:36
    Ja równiez nie mam zadnych skutków ubocznych, ino włosów mniej.
    Własnie strzeliłem sobie 39
  • mmagik 17.06.08, 10:37
    To mnie pocieszacie bo własnie nie wiem co jest grane, wczoraj
    wziołem 31 ale ostatnio nie mam zadnych bóli miesni rozbicia itd. Az
    sie zmartwiłem ze przestało działać
  • zakielek 18.06.08, 15:47
    Ale skóra dalej jest "do dupy"
  • bananarama-live 18.06.08, 16:57
    Nie marudz. Ja straciłem połowe włosów, glaca mi przeswituje i nie
    płacze.
  • mmagik 26.09.08, 14:57
    Witam jestem juz po leczeniu i chciałem dokonczyc opisywanie skutków
    ubocznych.

    W 40 tyg leczenia wspolnie z lekarzem podjołem decyzje o
    zaprzestaniu brania kolejnych zastrzyków. Po 2 krotnym sprawdzeniu
    prywatnie wiremii okazało sie ze spadek wirusa sie zatrzymał na
    ilosci 600 kopii - bardzo mało ale jednak został. Zaprzestalem
    leczenia z powodu neutropemii i ogolnego wycienczenia juz organizmu
    nie mogłem juz przyjmowac dawek po 180 wiec i skutecznosc leczenia
    przestala byc efektywna. Skutki uboczne z czasem u mnie malaly -
    wszystkie zostały opisane w poprzednich postach, jedynie morfologia
    sie powoli pogarszala ale to jakos specjalnie nie wpływało juz na
    moje samopoczucie. Mimo przegranej namawiam wszystkich do
    probowania. Nie sugerujcie sie opiniami ze terapia jest ciezka ze
    jest mnostwo skutkow ubocznych. Owszem sa i terapia jest meczaca ale
    nie ukazdego sa te same zawsze u kazdego inne i w wiekszosci
    przypadkow to kwestia przyzwyczajenia sie przez 2-3 miesiace a potem
    juz jest lekko.
    2 dni po odstawieniu lekow napiłem sie kogla mogla, zachorowałem na
    salmonelle i o mało nie umarłem, organizm sie bronił resztkami sił a
    antybiotyki zadziały pozno. Miałem wiecej szczescia niz rozumu.
    Uwazajcie co jecie bo na leczeniu kazde zatrucie moze skonczyc sie
    tragicznie. Mimo zatrucia po miesiacu od odstawienia lekow
    morfologie mam juz w normie. I tylko alat z 50 jest znow 100...
    Chłodze sobie piwko - 1 od roku :)Wasze zdrowko
  • jan-w 26.09.08, 15:54
    Na zdrowie! ;-)
  • sami16 27.09.08, 19:17
    To i tak dobrze jeśli chodzi o leczenie ja przed 3 zastrzykiem miałam 98tys.
    płytki i dawka zastrzyku zmniejszona o połowę
    . I co o tym sądzicie?
  • jan-w 27.09.08, 22:01
    98 tysięcy? Mnóstwo dobra płytka ;-)
  • zakielek 28.09.08, 21:08
    Chyba to nie był powód ???
  • zakielek 28.09.08, 21:18
    Trzeba było kontynuowac na "zwykłym interku"
    Z tego co pamiętam to Twoja wiremia była "kosmiczna"
    600 kopii to duży sukces, ja bym sie nie poddał

    "...Nie sugerujcie sie opiniami ze terapia jest ciezka ze
    jest mnostwo skutkow ubocznych..."

    a później piszesz :) :)

    "....Zaprzestalem leczenia z powodu neutropemii i ogolnego
    wycienczenia juz organizmu..."

    ZAPRZECZASZ SAM SOBIE
  • mmagik 29.09.08, 11:13
    Nie zaprzeczam, NFZ kontraktuje 48 zastrzyków. Zostało mi 8 do
    konca. A teraz ciekawostka o ktorej lekarze nie mowią... Jesli w 24
    tygodniu leczenia jest wykrywalna wiremia nie ma juz praktycznych
    szans na wyleczenie sie w terapi trwajacej 48 tyg. Nie było juz
    sensu kontynuowac i prowadzic do niebezpieczenstwa posocznicy.
    Pozdrawiam
  • izzi83 27.10.08, 10:20
    sluchajcie , tak niedawno jescze pisalam ze nie mialam kompletnie zadnych obj
    ubocznych po 2gim zastrzyku.no moze z wyjatkiem zmeczenia i bolu glowy...no i
    wlasnie ten bol glowy sie utrzymuje..ale to taki dziwny bol, bo pojawia sie
    tylko wtedy gdy ruszam oczami:)moze to brzmi dziwnie i smiesznie, ale tak
    jest...jak patrze w jeden punkt to jest ok, ale jak juz chce zmienic polozenie
    oczu to pojawia sie taki krotki, przeszywajacy bol:/
  • painu 27.10.08, 13:41
    Niedługo zaczynam leczenie - czytam Wasze posty i raz się przerażam (w normie),
    a raz rechoczę... :D
    Twój post wywołał tę 2 reakcję (podobnie jak ten o grzybkach w occie - na
    zakąskę Ribaviryny) ;))
    --
    "He knows not where he is going, For the ocean will decide
    It's not the DESTINATION... it's the glory of THE RIDE"
    Edward Monkton - "Zen Dog"
  • izzi83 27.10.08, 15:34
    jak cie rozbawilam-to fajnie ze moglam ci poprawic nastroj:)ale wierz mi, jak
    obudzisz sie kolejny dzien z rzedu z takim bolem glowy to bedziesz mial go
    dosyc!!i bedziesz chcial sie podzielic swoimi problemami z innymi.czekam na
    twoje posty dotyczace samopoczucia w czasie terapii..
  • painu 27.10.08, 15:55
    Nie omieszkam się podzielić wrażeniami - leczenie (eksperymentalne) rozpoczynam
    ponoć za tydzień...

    --
    "He knows not where he is going, For the ocean will decide
    It's not the DESTINATION... it's the glory of THE RIDE"
    Edward Monkton - "Zen Dog"
  • stefffan 27.10.08, 17:54
    Nie bylo mnie na tej liscie z 10 miesiecy, przerwalem jej sledzenie
    w 4 czy 5 miesiacu kuracji anterferon + rybawiryna. Wytrzymalem 42
    zastrzyki ifnu (do kwietnia), potem zaczela sie jazda - drastyczny
    spadek plytek krwi (prawie do zera), krwawienia, szpital, trzy
    tygodnie "w zagrozeniu zycia" (plytki ponizej 5 tys). Dol, deprecha,
    zjazd na maxa. Kuracja anty HCV oczywiscie przerwana, konskie dawki
    sterydow, tycie i dochodzenie do siebie i... badania "C". Zaznaczam,
    ze juz w 4 tyg. mialem niewiele wirusa (kilkadziesiat kopii), a w 12
    tyg. - ponizej poziomu odciecia ZNACZY MINUS. Na koniec kuracji,
    mimo jej skrocenia o poltora miesiaca - TEZ MINUS. I dzisiaj, po pol
    roku plus dwa tygodnie czekania na wyniki - ROWNIEZ MINUS. Trzeci
    minus! Wszystkim zycze tego samego. Udalo sie, choc mialem typ 1b.
    Zycze wytrwalosci!
  • blucea28 27.10.08, 19:26
    :D ale to się super czytało, no, że Ci się udało :)ja też mam nadzieję na
    minusika :)do efektów ubocznych jakoś przywykłam, choć w moim przypadku jest ich
    niewiele, mimo to, baaardzo czekam już końca terapii, tym bardziej, że to coraz
    bliżej :) pozdrawiam wszystkich, trzymajcie się :)
  • sami16 27.10.08, 19:53
    To moje serdeczne gratulacje. Miło jest tak przeczytać ze jest ktoś kto ma
    upragnionego minusa. Bardzo się cieszę i mam nadzieje, że nie dłogo< jestem po
    7zastrzyku> tez bede mogła cieszyc sie z minusa. Wszystkim życze minusa. i
    CZekam na wiecej takich milych wiadomości.:))
  • stefffan 27.10.08, 21:15
    Zycze wytrwalosci, poczatek kuracji ifn+ryb to pikus. Niestety, im
    dluzej, tym gorzej. Na poczatku, to ja nawet spoko plywalem w
    chlodnym Baltyku. Po pol roku z trudem wchodzilem na 1 pietro. Byl
    tylko sen+praca+myslenieospaniu. Zdarzalo mi sie wyjsc z pracy,
    jechac godzine do domu, zeby polozyc sie na 3 kwadranse i odpoczac.
    MASAKRA! Potem przyszly kolejne infekcje: grypa z tygodniem po 40
    stopni (nie kumalem bazy - co sie dzieje), bolace gardlo z ohydna,
    bolaca suchoscia (nie bylem w stanie mowic, pracowalem tylko w
    necie). Schudlem o 25 kg, myslalem, ze jest blisko mety, a tu...
    krwotoki, szpital - maloplytkowosc. Myslalem, ze zejde, nie
    pamietalem nawet o C, tylko byle przetrwac... Gnilem w szpitalu.
    Udalo sie, po 3 tygodniach plytki sie podniosly. Potem okazalo sie,
    ze jest MINUS. A potem powtorzenie po 12 tyg. od zakonczenia brania
    lekow i znow MINUS, i wreszcie teraz po pol roku od odstawienia
    lekow MINUS.
    Dodam, ze udalo sie (ze zwolnieniami) pracowac - dwa razy zmienialem
    firme! To STRASZNY CZAS, nie oszukujcie tych, co zaczynaja. Ale
    lepiej sprobowac zabic gada, niz go obserwowac. Polecam czujnosc:
    jesli cos nie gra - trzeba napastowac lekarza. Konsekwencje okresu
    leczenia dla bliskich sa okropne. Ale potem ulga... ktorej wszystkim
    zycze!
  • Gość: duch IP: *.in.net.pl 07.04.13, 13:30
    Witam,
    Może macie jakieś sposoby na zmiany skórne, polegające na wykwitach pęcherzyków ropnych, które po rozdrapaniu powodują ranki trudno gojące? Chodzi o ewentualne smarowanie przed rozdrapaniem jak i po utworzeniu się ranek.
    Dzięki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka