Dodaj do ulubionych

coś optymistycznego :)

04.12.07, 09:12
Chciałam dodać troche nadziei i otuchy wszystim zmagających sie z
wirusem HCV. Pare dni temu mój mąż odebrał telefon od swojej
lekarki - po roku leczenia i pół roku po zakończeniu leczenia wyniki
w kierunku obecności wirusa HCV wykazały wynik UJEMNY ;) Mówicie
wszyscy że wyleczenie zależy od wielu czynników np. od genotypu
wirusa, to pradwa ale tak na prawde najważniejsza jest nadzieja i
odrobina szcześcia. Mój mąż miał jak się sądzi najgorszy bo 1b a dał
radę. Ja myśle, jak wielu z was powtarza, że najważniejsze jest nie
tracić nadziei i mieć w okół siebie ludzi którzy będą przy Tobie w
te gorsze dni terapi i te lepsze np. kiedy przychodzą dobre
wyniki ;) Trzymam kciuki za Wszystkich ;)
Edytor zaawansowany
  • 04.12.07, 14:12
    gratulacje
    dalabym tyle aby moje kochanie tez sie wyleczylo...przed nami
    jeszcze troche do przejscia, ale tak bardzo marze o wyleczeniu...Ty
    jestes zdrowa???ja nie wiem czy jestem. niby wyniki mam ujemne ale
    lekko podwyzszona bilirubine co spedza mi sen z powiek. Musze udac
    sie ztym do lekarza...HCV jest trudny dla chorego ale tez dla tej
    drugiej strony, szczegolnie gdy sie widzi, ze ta druga czesc sie
    meczy.....
    jeszcze raz gratuluje i zycze Wam duzo zdrowia...
  • 04.12.07, 22:52
    Bardzo sie ciesze i gratuluje! Przede mna jeszcze praktycznie caly rok leczenia,
    dopiero zaczynam. Ale nie dopuszczam do siebie mysli, ze moja przygoda z hcv
    moze zakonczyc sie niczym. Wiem, ze sie wylecze.:)
    Jeszcze raz gratuluje, takie wiesci podnosza bardzo na duchu!!Dzieki.Pozdrawiam.
  • 05.12.07, 07:35
    Tak ja jestem zdrowa :) O chorobie moje męża wtedy jeszcze chłopaka
    dowiedzieliśmys ie przypadakowo podczas rutynowych badań wyszły
    podwyższone ALAT i ASPAT i tak profikatycznie hepatolog kazał zrobić
    badania na anty-HCV wyszły dodatanie i RNA HCV niestety też :(
    brzmiało jak wyrok. Później długie oczekiwanie na leczenie, w koncu
    leczenie i rok ciężkich dni, zwłaszcza że był moment taki w terapi,
    że w związku z bardzo złymi wynikami morfologii trzeba było
    zmniejszyć dawkę rybiwiryny - rebetolu a w pewnym momencie rozważano
    nawet przerwanie terapi :( Ale sie udało i wierzę, że uda sie wielu
    osobom wygrać z tą paskudną chorobą.Od prawie 5 mięsiecy jestesmy
    małżeństem i uwierzcie mi te dobre wyniki to najlepsiejszy i
    najcudowniejszy prezent jaki dostałam do tej pory. Na prawdę trzymam
    za wszystkich kcuki ;)Trzymajcie sie cieplutko i dzielnie ;)
  • 07.12.07, 14:23
    neiti1- proszę napisz coś więcej na temat jak udało się Twojemu mężowi utrzymać terapie. Moja siostra jest na początku leczenia, drugi tydzień. Hemoglobina trochę jej spadła ale ma na następne dwa tygodnie lekarstwa, później badania, a leczenie długie ok. roku. Napisz proszę czy była specjalna dieta, oczywiście oprócz diety lekko strawnej, buraków, marchwi.Czy brał jakieś witaminy lub wspomagacze żeby utrzymać poziom podawanego lekarstwa.
  • 07.12.07, 17:41
    Wystarczy nie jesc jak swinia i to wszystko. Witaminy powinno sie
    brac , przez cały okres leczenia. Ja kupiłem Maxivit.
  • 07.12.07, 20:08
    Dosyć dosadnie odpowiedziałeś/aś bananarama, tylko że ona nie ma wogóle apetytu, jedzenie musi wmuszać w siebie i ma rozwolnienie. Schudła już 2 kg. a długie leczenie ją czeka.
  • 07.12.07, 20:21
    Odpisałem w ten sposób, bo nic nie mówiłas o takich skutkach
    ubocznych. Przede wszystkim, to trzeba zgłosic lekarzowi
    prowadzacemu.
    W takiej sytuacji nalezy jeszcze wiecej pic płyny i łykac witaminy.

    Biegunki nie mozna lekcewazyc.

    Jesc i jesc - na siłe.

    Pozdrawiam
  • 11.12.07, 08:28
    Powiem Tak :) nie było łatwo bo i mój mąż schudł niemiłosiernie, i
    tez miał w pewnym momencie bardzo złe wyniki krewi ale wtedy wzieli
    go do szpitala na tydzien i dostawał dożylnie jakies witaminy i
    HEPATIL VIT w kroplówce i na tyle wyniki mu sie porawiły że mógł
    kontynować leczenia. Poza tym brał witamine B complex, kwas foliowy
    Liv 52 i Hepalit Vit pózniej w tabletkach a i jeszcze wyciąg z
    buraka czerownego w tabletakach :) dobra sprawa poparawia wyniki
    hemoglobiny - w sklepach ze zdrową żywnością. Jak miała suchą skóre
    to pił wode z cytryna i miodem tez dobra rzecz. A biegunki moga byc
    spowodowane zażywaniem kwasu foliowego jesli Twoja siostra bierze.
    Mój Mąz tez pożniej odstawił bo mił podobne dolegliwosci i
    powiedział że nie bedzie brał. Myśle ze przede wszystkim witaminy i
    nie jeść rzeczy cieżkostrawanych a poza tym on wszystko jadł tylko w
    rozsadych ilościach czego ja pilowałam ;)
    Jeszcze raz życze wszystkim powodzenia :)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.