Dodaj do ulubionych

hepatitis c jest uleczalne czy nie?

29.04.08, 05:39
Mam pytanie, czy tego wirusa można usunąć całkowicie z organizmu po
kuracji czy tylko udana kuracja powoduje jego uśpienie?Pytam
dlatego,że za tydzień zaczynam kurację a mój lekarz prowadzacy był
na sympozjum lekarskim i trafiłem do jakiejś zastepczyni,która na
pytanie ile mam szans na usunięcie wirusa odpowiedziała"nigdy go nie
usuniesz z organizmu jedynie możesz go wprowadzić w stan uśpienia"I
teraz jestem głupi.Wyniki mam super znaczy stage"0".Prosze o poważne
odpowiedzi,mam nadzieję,że się pomyliła albo ja źle zrozumiałem bo
mój angielski nie jest perfekcyjny.Leczę się w USA.Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • 29.04.08, 06:28
    Nie wiem co o tym myslec,skoro po kuracji najczulsze testy nie
    wykrywaja go wiec co śpi? Zapytam swojego lekarza.Skonfrontujemy
    informacje.
  • 29.04.08, 10:17
    Nie tyle uśpiony co w znacznym stopniu przetrzebiony. Miała rację. Dyskusja czy
    można wytępić wirusa HCV to kwestia nomenklatury. Przyjęto arbitralne założenie,
    że stężenie wirusa poniżej pewnej granicy, określa się jako brak wirusa.
    Podobnie jak w przypadku wielu innych chorób. Sporo ludzi nosi w sobie np
    gronkowca złocistego, ale przy niskim stężeniu jest on nieszkodliwy i określa
    się że go nie ma. Gorzej jeśli w odpowiedniej sytuacji, zaktywizuje się i
    zacznie mnożyć. Podobnie jest z HCV. Wytłuczenie znacznej części wirusów, daje
    na długie lata (zwykle) ulgę wątrobie i w sprzyjających warunkach, wirus nie
    będzie się mnożył. Tego jednak z góry nie wiadomo. Jeżeli z genotypu twojego
    wirusa wynika że masz spore szanse na leczenie i jesteś wystarczająco zdrowy -
    na pewno warto podjąć próbę leczenia. Powodzenia :-)
  • 29.04.08, 10:35
    Były prowadzone badania na ten temat, ale nie publikuje się ich
    ponieważ ludzie nie potrafią ich interpretować i myślą że jak wirusa
    nie da się wyeliminować całkowicie to nie warto się leczyć a tak nie
    jest!!!!
    W badaniach tych udowadnia się że pomimo braku obecności HCV RNA we
    krwi (nie zwykłymi dostępnymi dla nas testami tylko najczulszymi
    jakie są używane do prowadzenia badań) u niektórych osób nadal można
    wykryć HCV RNA w inny komórkach np. w gleju mózgowo rdzeniowym jak u
    pewnego zmarłego Turka czy w hepatocytach.
    Każdy człowiek jest nosicielem wielu wirusów i bakterii co nie
    znaczy że każdy będzie chory na ospę, półpasiec, mononukleozę czy
    inne świństwo z większością z nich żyjemy w symbiozie.

    Jeśli dzięki leczeniu wyeliminujemy wirusa HCV z surowicy krwi to
    nie robi on w naszym organizmie żadnych szkód, wątroba się
    regeneruje i nie zarażamy innych

    Do końca leczenia zostały mi tylko dwa tygodnie,
    Już od 4 tygodnia leczenia WIRUSA NIE WYKRYTO, stan ten utrzymuje
    się do tej pory i mam nadzieję że pół roku po zakończeniu leczenia
    też będzie minus, wtedy będę uważała się za wyleczoną czyli leczenie
    da (mam nadzieję) stałą odpowiedź wirusologiczną (SVR) i nawet jeśli
    pojedynczy wirus uśnie sobie gdzieś w mózgu czy hepatocytach to nie
    zrobi mi on już żadnej krzywdy
    BĘDĘ ZDROWA !!!!
    Każdego, zawsze będę namawiała na leczenie,
    Warto jest być zdrowym
    I mam nadzieję że przeczytacie ze zrozumieniem tą wiadomość i nie
    zniechęci to Was do leczenia

    Pozdrawiam
    Ada
  • 29.04.08, 13:31
    Oczywiście życzę ci zdrowia i nikogo z tych u których istnieje spora szansa na
    poprawę stanu zdrowia nie zniechęcam do leczenia, ale muszę stwierdzić że twoje
    informacje są nadmiernie optymistyczne. Nie chodzi o pojedyńczy egzemplarz
    wirusa w głowie jakiegoś turka. Określenie wirusa nie wykryto, nie oznacza że go
    nie wykryto, tylko że był obecny w mniejszym stężeniu niż ustalona arbitralnie
    wartość graniczna. Itd.
    Z całą pewnością nie jest to też propozycja dla każdego. Czy warto rujnować
    zdrowie człowiekowi który ma 30% szansę na zaleczenie, a 60-70% na nawrót
    choroby? Zależy to głównie od genotypu.
    Reasumując: Leczyć warto. Ale nie wszystkich i nie bezkrytycznie.
  • 29.04.08, 14:03
    Biorę tyle prochów nasennych że w moim przypadku wirus śpi :)
    ja oczywiście rzadko.
  • 29.04.08, 15:08
    ;-)
    Może warto spróbować zmieniać prochy co jakiś czas na inne?
  • 30.04.08, 05:14
    Dzieki za info Janie.Teraz wiem na czym stoje.W najblizszą sobotę
    spotykam sie z moim lekarzem i zaczynam leczenie.Jestem silny
    psychicznie i nastawiony pozytywnie do walki.Mam genotyp
    1b,wyemigrowałem razem z wirusem do USA :).Mnie prawdopodobnie dadzą
    Rebetol bo tak gadała zastepczyni mojego lekarza..Mam 32 lata więc
    szanse na wyleczenie nie sa pewnie małe.Trzymajcie kciuki za
    mnie.Pozdrawiam.
  • 03.05.08, 23:52
    jan-w napisał:
    Czy warto rujnować
    > zdrowie człowiekowi który ma 30% szansę na zaleczenie,

    Już raz zadałem Tobie pytanie, ale nie odpowiedziałeś więc teraz
    powtórzę: o czym konkretnie myślisz pisząc o "rujnowaniu zdrowia" ?
  • 04.05.08, 08:52
    To dłuższy wykład, dane do znalezienie w literaturze i internecie, więc nikomu
    nie chce się pisać obszernych prac powtarzających znane fakty. Kuracja
    interferonem (a przede wszystkim dodatkami do niego), porównywalna jest z
    chemioterapią. Dąży do zniszczenia żywego organizmu z dbałością o działanie
    selektywne o ile jest to możliwe. Powoduje mniejsze lub większe uszkodzenia
    narządów wewnętrznych (wątroby, trzustki itp), układu nerwowego i innych. Jedne
    odwracalne, inne trwałe. Jest oczywiście uzasadniona w wypadku kiedy korzyść z
    leczenia może przeważyć nad skutkami nieleczenia. Np przy podatnym genotypie
    wirusa i zdrowym organizmie. Nie należy jednak być hurra optymistą i zakładać że
    jest to właściwe leczenie dla każdego. Jak często twierdzą producenci.
  • 06.05.08, 22:37
    uleczalna tak jak i nowotwór....... moze sie udac a moze i sie nie
    udac tyle ze hcv nie zabije cie po przegranym leczeniu jak nowotwór
  • Gość: jaaaa IP: *.play-internet.pl 02.12.13, 13:30
    Mój 18-letni brat własnie dowiedział się, że ma wirusa. Jakieś dobre rady na początek????
  • 02.12.13, 14:11
    Niniejsze forum jednym wielkim zbiorem takich rad ale też i informacji...

    Czytaj, szukaj..., zadawaj konkretne pytania.
    To forum to kopalnia wiedzy, informacji, dobrych bo sprawdzonych rad..., to jest też grupa zajebistych ludzi pomagających sobie wzajemnie i podtrzymujących się w trudnych chwilach.
  • 02.12.13, 15:36
    ja wiem o swojej chorobie od czerwca trzeba podjąć działania a przede wszystkim poczytać forum - to kopalnia wiedzy i kilku ludzi którzy wiedzą co piszą !!!
  • 02.12.13, 18:18
    Tak na pocieszenie obecnie HCV uważa się za chorobę w pełni wyleczalną a wciągu kilku lat nowe terapie osiągną blisko 100% skuteczność. Pozdrawiam
  • 02.12.13, 20:22
    > Jakieś dobre rady na początek????
    Artykuł przewodniczącego Polskiej Grupy Ekspertów HCV. Wie, co pisze.
    noweleki.hepatitisc.pl/p/hcv-to-nie-wyrok.html
    Najważniejsza rada: zero alkoholu (alkohol + HCV to jedna z najskuteczniejszych metod na wykształcenie marskości wątroby). Na pewno brat się nie ucieszy. Mojego syna restrykcja ta dotknęła, gdy miał 16 lat. Nie poznał więc smaku alkoholu w ogóle. Przeżył tak bez alkoholu drugie 16 lat. Okazuje się, że można.

  • Gość: nowy 123 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.13, 09:47
    Czy mógłby Pan mi podać stronę internetową na temat badań klinicznych nad nowymi lekami wzw c .Ja jestem non respondentem interleukina 28 TT .Po dwukrotnym leczenie (drugie telaprevir ,rybowaryna i interferon) niestety bez efektu.
  • 17.12.13, 13:27
    noweleki.hepatitisc.pl/
  • 17.12.13, 16:09
    Wszystkim nowicjuszom warto wyjaśnić, skąd brał się sceptycyzm jana-w w tym wątku. Otóż miał on tak bardzo zaawansowaną marskość wątroby, że leczenie interferonem w jego wypadku groziło dekompensacją, więc lekarze odradzali mu podjęcie terapii przeciwwirusowej. Okazało się, że to chyba nie był optymalny wybór.
    Na marginesie. Wbrew opinii jana-w brak RNA wirusa w surowicy krwi 24 tygodnie po zakończeniu leczenia uważa się za całkowite wyleczenie. Oczywiście, w realu nie ma ideałów. Na tysiąc „wyleczonych” można znaleźć pojedyncze wypadki, że wirus jednak gdzieś się uchował. Ale to są absolutne wyjątki, a nie reguła.
    Zupełnie inaczej sprawa wygląda w wypadku wirusa HBV – to jest taka wredota, której nie da się całkowicie pozbyć z organizmu. Przy zaleczonym wirusie B zawsze jest ryzyko, że obniżenie odporności, np. na skutek chemioterapii lub leczenia immunosupresyjnego, wirus zacznie się na nowo namnażać. Przy wirusie C to tak nie działa.
  • Gość: jk51 IP: 78.10.81.* 17.12.13, 23:37
    Ja mam bardzo zaawansowane zwłóknienie i epizod dekompensacji za sobą, była twarda debata czy zakwalifikować mnie do leczenia czy do przeszczepu. Mam za sobą 34 tygodnie leczenia, ciężko jest , gorączka po każdym zastrzyku ( 3razy w tyg )bóle stawów, świąd, bezsenność, co 2 tygodnie wizyta i badania ale mam nadzieję , że zniszczę wirusa. Jak jest szansa na wyleczenie to trzeba z niej korzystać.
  • 18.12.13, 11:01
    > Jak jest szansa na wyleczenie to trzeba z niej korzystać.

    Trzymam kciuki.
  • Gość: wiki IP: *.jaroslaw.net.pl 18.12.13, 11:48
    3 razy w tygodniu msz zastrzyki??? Trzymam kciuki za minus
  • 18.12.13, 13:24
    > 3 razy w tygodniu msz zastrzyki???

    Interferony naturalny (Alfaferone) i rekombinowane (IntronA, Roferon-A) tak się przyjmuje. Przy małopłytkowości Alfaferone jest bezpieczniejszy niż pegylowane interferony.
  • Gość: wiki IP: *.jaroslaw.net.pl 18.12.13, 14:56
    Ło matko!!! Współczuję
  • 18.12.13, 15:29
    Mój synek tak brał przez 72 tygodnie w czasach, gdy nie było penów i pielęgniarka podawała mu zastrzyki wyłącznie w ramiona – 200 zastrzyków co drugi dzień w dwa ramiona. Wytrzymał...
  • Gość: jk51 IP: 78.9.156.* 18.12.13, 18:21
    Ja mam cały brzuch w bliznach więc zostały mi uda - na szczęście nie są chude :))
    mam brać 48 tygodni więc dam radę
  • Gość: wiki IP: *.jaroslaw.net.pl 19.12.13, 09:22
    Kiepski a ile lat miał twój syn jak się leczył?
  • 19.12.13, 13:41
    14 lat

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.