Dodaj do ulubionych

III stopień zwłóknienia

23.08.08, 00:43


Czy to jest juz kapliczka? Raczej chyba tak. Jak dlugo można sobie
życ z takim zwłóknieniem? Ja nie mam 100 proc pewnosci, bo to
dopiero wykaze biopsja. Ale jesli, to rokowanie - wiem - nie sa
korzystne. Szkoda, ze mam III stopien. Wiem, ze glupio to sie pewnie
czyta, co ja pisze.

Kto z Was ma trójeczkę? I jak się z tym żyje?
Aha, Janie-w wrotne krążenie mam troszkę zaburzone. Podobno. Nieduzo.
Bananarama - Ty live teraz, bardzo sie ciesze, ze skonczyles
leczenie, i na pewno bedzie gitara:)

Ponawiam: zakladam klub trojek zwloknienia, kto sie zapisuje?

Edytor zaawansowany
  • 23.08.08, 02:41
    Oczywiscie lepiej miec 1-2 st zwłoknienia, ale jesli jest 3 to tez
    nie koniec swiata. Ja nie mam 3 ale, jestem w kontakcie z
    gosciem ,który zaczał terapie 3 mc wczesniej i juz jest po. Smiga
    jak ta lala. Popełniamy ogromny bład, bo zakładamy najgorsze.
    Dlaczego? Bo taka nasza natura. Mysle ,ze nikt nie wiezy w takie
    gadanie, jak - " najwazniejsza jest zdrowa psychika " ale to jeden z
    elementów powodzenia terapii. Moze nawet trzeba chapsnąć jakaś
    pigułke?

    CZEKAM ,na informacje, ze zaczełas terapie i JEDZIESZ>JEDZIESZ
  • 23.08.08, 08:58
    Nigdy nie sprawdzałem stopnia zwłóknienia, ale wziąwszy pod uwagę że
    nieprzekraczalny termin zgonu (0% przeżywalności) miałem wyznaczony na ok. 5 lat
    temu, mam przynajmniej 30 stopień zwłóknienia ;-)
    A życzę każdemu tak dobrego samopoczucia :-)
    Jeżeli masz niewielkie zwolnienie przepływu wrotnego to nie jest żadna tragedia.
    Jeżeli będziesz o siebie dbała, może to wrócić w okolice normy.
  • 23.08.08, 15:03
    Kapliczka to jeszcze nie jest , ale wytyczony do niej kierunek.
    Mąż ma III stopień - to są już bardzo poważne zmiany. Jest na
    diecie wątrobowej - ograniczenie wielu pokarmów i ilości spożywanych
    płynów.
  • 23.08.08, 18:26
    mallor24 napisała:
    > Kapliczka to jeszcze nie jest , ale wytyczony do niej kierunek.
    Wytyczony kierunek do śmierci, mamy wszyscy od urodzenia. Każdy prędzej czy później na coś umrze. Takie czarnowidztwo nie ma w tym wypadku sensu.

    > Mąż ma III stopień - to są już bardzo poważne zmiany. Jest na
    > diecie wątrobowej - ograniczenie wielu pokarmów i ilości spożywanych
    > płynów.
    Co to za zabytkowy lekarz dał takie zalecenia? Dieta wątrobowa to ludowy przesąd z dawnych czasów. Od dawna w medycynie nie istnieje takie pojęcie.
    Ograniczenie ilości spożywanych płynów? Chyba zawierających alkohol?
    Nigdy nie słyszałem o czymś takim.

    Może twój mąż jest chory jeszcze na coś innego i stąd te dziwne zalecenia?
  • 23.08.08, 17:17

    Ja ma przypuszczalnie III st. Ale z ta wiedza - fibroskan - lekarze
    mi powiedzieli zeby: nie pic alkoholu, nie jesc wieprzowiny i
    tlustego i smazonego. That aLL. Żadnej specjalnej diety. Tylko wpada
    sie w anemie, jak mi powiedziano. Czekam na wrzesien, na biopsje, bo
    lekarze twierdza, ze fibroskan w Polsce jest jeszcze jednak nowinka,
    i niekoniecznie jest miarodajny. Wyniki biopsji sa pewne dla lekarzy
    i sadze, ze maja racje. Chcialam sie leczyc bez biopsji ale nie
    moglabym sie zakwalifikowac do programu eksperymentalnego:) z
    dodatkowym środkiem obrocz interferonu i rybawiryny.

    Nogi przestaja puchnac. Trzeba miec zdrowie, zeby chorowac na hcv.
    Wezme pod uwage to, co napisal bananarama i chapse pigulke. Zle mi
    nie zrobi. MUSI byc dobrze, praewda?
  • 23.08.08, 17:27
    Tylko ta pigułeczke, niech przepisze pan doktorek i niech to nie
    bedzie psychotropek.
  • 23.08.08, 18:20
    bananarama-live napisał:

    > Tylko ta pigułeczke, niech przepisze pan doktorek i niech to nie
    > bedzie psychotropek.


    Tylko co to powinno być? O co się starać?
  • 23.08.08, 21:30
    Starac sie, ale tylko jesli czujesz, ze nie nie dajesz rady i Twoja
    psychika idzie w złym kierunku. Konkretnej nazwy leku nie podam, bo
    to nie sa leki gozdzikowej. Musza byc dobrane specjalnie dla Ciebie.
    Mysle ,ze powinny byc z grupy SSRI / patrz google / Te leki nie sa
    obojetne dla watroby i jesli mozna, to nalezy brac minimalna dawke,
    kontrolujac pr watrobowe. Sa leki nowej generacji np Cital, który ma
    mała szkodliwosc .Pytaj psychiatre.
  • 24.08.08, 20:42
    ja też wiem, że lepiej żebym miała 1 lub 2 stopień zwłóknienia ale mam 3 :/
    tylko, że to wcale nie znaczy, że mam sobie podciąć żyły z tego powodu, przecież
    widzicie jak ludzie piszą tu o "żywych" przypadkach wyleczenia nawet przy 3, to
    jest loteria..., czy gdy wysyłamy kupon w totalizatorze z myślą, że a nóż
    widelec tym razem się uda i noo nie udaje się jednak, to czy rezygnujemy z
    wysyłania lotka już na zawsze?! ja nie! wysyłam dalej, bo wciąż mam nadzieję, że
    to tym razem, dlatego podjęłam próbę leczenia i choć czasem mam baaardzo
    baaaardzo dosyć, to chcę dotrwać do końca z nadzieją, że pokonam gada a jeśli
    nie, to może za jakiś czas spróbuję znowu :)a skoro zakładasz klub "trójeczek"
    :) to kto wie, może za jakiś czas zrobimy zlot "wyleczonych trójeczek" :))
  • 24.08.08, 21:27
    A jeszcze Bananarama podrzuci jakiś koktajl z "pigułek szczęścia" i dopiero
    będzie zabawa ;-)
  • 24.08.08, 21:57
    Hehe. Pierwszy tydzien ,byłem jak na haju. Teraz normalka, ale jakie
    sny. S Dali wymięka.
  • 26.08.08, 01:48
    witaj w klubie bo biopsji także wykazało mi, że mam 3 stopień zwłóknienia, ale
    biorę Sylivit 150mg, witaminę C500mg oraz witaminę E400mg (na receptę) i czuję
    się o wiele lepiej do tego unikam smażonego i tłustego jedzenia i naprawdę
    pomaga. Wyniki są lepsze. Pozdrawiam.
  • 26.08.08, 18:48
    Czy zaczęłaś już terapię ?
  • 26.08.08, 23:56
    ja nie zaczęłam jeszcze terapii miałam mieć we wrześniu ale ordynator twierdzi
    że raczej będzie zimą bądź jesienią, takie odkładanie terminu mnie drażni
    chciałabym już z tym walczyć. Mam 26 lat i pewnie mam to od dziecka skoro już są
    takie zmiany, ale na szczęście stosuje się do rad lekarzy zażywam leki jakie
    przepisują nie piję alkoholu jem lekko strawne jedzenie i ostatnia wizyta w
    szpitalu mnie zadowoliła skoro widać różnicę w wynikach. Czas tylko na zbawienną
    terapie.
  • 27.08.08, 08:50
    Pociesz się że lekarz zapewne wie co robi. Skoro stan twojej wątroby poprawia
    się, pewnie chce cię podleczyć przed rozpoczęciem wyczerpującej dla wątroby
    kuracji. Lepiej tak zrobić, niż potem ją przerywać.
  • 27.08.08, 20:45
    III stopień zwłóknienia to poważne uszkodzenie wątroby.
    Czy żyłę wrotną też masz powiększoną?- wychodzi to przy USG watroby.
    Życzę Tobie , aby tak nie było. Jeśli jednak tak to pamiętaj o
    mogących wystapić z tego powodu powaznych komplikacjach.
    Berdzo dobrze ,że unikasz potraw cięzkostrawnych, tłustych,
    smazonych itp. To samo zalecił mojemu mężowi lekarz tzw. dietę
    watrobową . Z mięsa unika przede wszystkim wieprzowiny, potraw
    smażonych, wędzonych itp. Je wołowine kurczaki, indyki - dozwolona
    cielecina.Jesli bedzisz chciała to daj mi numer np. faxa do pracy a
    przeslę Ci posiłki, które podczas kuracji interferonem powinnas jeść.
  • 28.08.08, 22:41

    Chcialam sprawdzic wynik fibroskanu czy mam zyle wrotna powiekszona
    ale mi gdzies wcielo badanie. Albo lekarze w szpitalu, gdy im
    podalam, zapodziali. Cos tam bylo niewielkiego z zyla wrotna, lekarz
    cos klapal, że cisnienie podwytzszone na niwielkim odcinku... nie
    pamietam. Niewazne:-)

    Czy ja wiem? No powazne uszkodzenie watroby. Ale ja juz ćwiartke
    przekroczylam, a na cos trza zemrzec;)))

    Życie mialam boskie! :)
  • 29.08.08, 01:11
    qeenie napisała:
    > Życie mialam boskie! :)
    Pewnie stąd ten HCV? ;-)
  • 06.09.08, 16:15
    jan-w napisał:

    > qeenie napisała:
    > > Życie mialam boskie! :)
    > Pewnie stąd ten HCV? ;-)


    Czemu jestes zlosliwy? :-) Nie dlatego hcv. Nie, nie. To w szpitalu.
    Ale szpital zdarza sie i tym "bosko zyjacym", prawda?
  • 02.09.08, 00:36
    jeśli chodzi o mnie to na szczęście nie mam żyły wrotnej powiększonej i przepływ
    mam prawidłowy. chętnie bym skorzystała z porad posiłków niestety nie mam faxu w
    pracy i nie mam za bardzo gdzie skorzystać. a terapię mam nadzieje bee miała jak
    najszybciej już się nie mogę doczekać choć wiem, że nie jest to miłe.
  • 27.08.08, 20:53
    Rodzaje posiłków są opracowane przez akademię medyczną.
    Ponadto z tym poziomem zwłóknienia powinnaś od razu być leczona bo
    nie wiadomo jak szybko postepuje proces obumierania komórek watroby.
    U mojego męza po 1 m-cu proces spowodował powiekszenie marskośći o 5
    mm.Słuchaj lekarza i proś o przyśpieszenie kuracji.
    pozdrawiam i życzę zdrowia
  • 27.08.08, 21:05
    Proponuję jednak słuchać zaleceń lekarza który zna dokładnie twój stan zdrowia,
    a nie kierować się forumowymi ploteczkami okraszonymi dawno nieaktualną wiedzą.
    I koniecznie optymizmem, nie ponuractwem!
  • 01.10.08, 15:14


    właśnie! Ja optymizmem się lecze, i "dopieszczaczami" watroby oraz
    dietka. Nie robilam badan kilka miesiecy - i to nie jest dobre...
    3 miesiące? Tak, chyba tak. Wiec nie przesadzajmy... :)

    Mozecie mnie potepic albo nazwac glupia, ale nie wiem, czy zdecyduje
    sie na terapie. Oprocz mojego złego nastawienia do tej terapii,
    miałam pecha do spotykania - powiedzmy - takich sobie - lekarzy na
    swojej drodze. To wszystko razem dało taki efekt, jaki dało.
    Wybieram się dzisiaj po roślinę cytyniec chiński. Biorę essentiale i
    Liv 52. Zamówiłam kwas alfaliponowy. Biorę magnez...

    Janie-w - - - co u Ciebie? Jak się czujesz? jak samopoczucie i
    badania?

    Cieszę się, że bananarama-live - skończył z powodzeniem terapie. :)

    Wszystkiego najlepszego wszystkim, Qeenie
  • 01.10.08, 17:51
    Dziękuję, świetnie ;-) Ja robię badania krwi i obmacywanie co 4 miesiące -
    wszystko w normie albo okolicach, poza płytkami. USG co pół roku, i sporadycznie
    gastrologię. I stopniowo eliminuje leki. Zamiast tego dużo jeżdżę na rowerze,
    pływam i cieszę się życiem. Czego i tobie i wszystkim innym życzę. :kwiat:
    :cool: :kwiat: =O :kwiat:

    Uwaga: Żeby prawidłowo zobaczyć zakończenie powyższego postu, trzeba w
    ustawieniach swojego konta na forum gazeta.pl, opcję: "pokazuj emotikony"
    ustawić: zawsze.
    --
    Liberté!
  • 01.10.08, 20:12

    To świetnie, że świetnie;-)

    Ale, ale! Janie-w - byłam dzisiaj w takim kombinacie ogrodniczym
    zeby zakupić cytryńca, no i dziwnie na mnie patrzą. Bo to, panie
    tego, na potencję:-))) Czy taaak??! Uśmiałam się, co mi bardzo
    dobrze zrobiło ogólnie vide optymizm, ale przyniesiono mi malutkie
    sadzonki, które zakwitną za dwa lata...:( Nie kupiłam.

    Kiedyś pisałeś o tej roślince, że ma korzystne działanie na wątrobę
    i ogólnie organizm. A więc chętnie pojem ją sobie. Jej owoce. Widzę
    w necie można ją kupić, ale - jeśli rekomendujesz, to jaka stronkę?
    Widzę "krople na potencje" zupełnie bez sensu - na spirytusie. Gdzie
    to kupić?

    Najlepiej mieć z ziemi chińskiej:) Prawda? W Polsce jeśli rośnie, ma
    te same własciwości? czy mniejsze?

    Ogólnie, gdzie i w jakiej postaci to kupić?
    Proszę bardzo o odpowiedz.
  • 01.10.08, 21:32
    Ja posadziłem trochę w ogródku, ale w tym roku jeszcze nie owocuje. Sprzedawcy rzeczywiście reklamują Schisandrę jak afrodyzjak - marketing ;-)
    Kupowałem jagody (zmielone lub w całości) bez problemów w następujących miejscach:
    jiaogulan.pl/schisandra.html

    www.magicznyogrod.pl/index.php?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=132&category_id=23&option=com_virtuemart&Itemid=53&vmcchk=1&Itemid=53




    --
    Liberté!
  • 01.10.08, 20:16
    jan-w napisał:

    I stopniowo eliminuje leki. Zamiast tego dużo jeżdżę na rowerze,
    pływam i cieszę się życiem. Czego i tobie i wszystkim innym życzę.



    I pięknie, ale jak to "eliminujesz leki" to znaczy - co? Leczysz się
    na hcv? nie zrozumiałam, a chciałabym. Przepraszam, że pytam tak
    szczegółowo, no ale to nie jest "niezdrowa ciekawość".

    Czy to znaczy ze eliminujesz np essentiale, cynk, potas, ect? Czy
    profesjonalne? Baaardzo proszę, odpowiedz. No i na moj pościk
    poprzedni.

    Zdrowia i zdrowia i jeszcze raz! ;-)
  • 01.10.08, 21:20
    W miarę ustępowania objawów, przestaję brać leki które je regulowały. Np na
    nadciśnienie. Essentiale to w zasadzie nie lek, a taki "poprawiacz samopoczucia" ;-)
    --
    Liberté!
  • 02.09.08, 09:59
    > U mojego męza po 1 m-cu proces spowodował powiekszenie marskośći o
    5
    > mm

    mallor24

    Jaki mial w tym czasie ALAT?
  • 02.09.08, 15:33
    Przed terapią miał 178 . Po pierwszym zastrzyku 160 , po 4
    tygodniach 78, a nastepne badania krwi pokazują już ALAt na poziomie
    między 15 a 19 UJ.
  • 02.09.08, 19:59
    ALAT 15-19?
  • 26.08.08, 21:48
    Kapliczka jest wtedy,kiedy kobiecie utkwi obcas w kostce brukowej i na nia pedzi
    ciezarowka, a z trujeczka mozna walczyc:}
  • 26.08.08, 21:49
    O! ;-)
  • 22.09.08, 17:51
    Przed pierwszą terapią miałem włóknienie określane jako 2/3, a pół
    roku po kuracji Interferonem włoknienie wyszło 1.
    Ale proszę się nie sugerować tylko samym wynikiem biopsji,jak
    wykazały poważne badania około 50% pobranych wycinków nie jest w
    pełni reprezentatywna co ma wpływ na wynik włóknienia.
    Jak tłumaczył mi prof. Simon z Wrocka włóknienie ma 4 stopnie, które
    są w pełni odwracalne, powyżej zaczyna się przemiana marska
    (marskość), która też ma kilka stopni.
  • 12.10.08, 18:04
    Ja też mAM 3. TAk naprawde to lekarze mówią mi niewiele, Troche mnie to
    denerwuje. NAjlepsze było to ze po biopsji nic mi nie powiedzieli. A teraz po 5
    zastrzyki p.lekarka z izby powiedziala mi ze moje leczenie bedzie cięzkie. Nie
    wiem o co jej dokładnie chodziło ale moze o to ze miała 5 zastrzyków z tego 2
    redukowane do połowy i płytki mi pospadały leukocyty i ta p. z izby mówiła cos o
    granulocytach ze wzrosły i dostałam cały zastrzyk nr. 5 Zycze wszystkim
    powodzenia i minusa.
  • 14.10.08, 09:25

    Sami! Nie sluchaj "ponurych lekarek"! One sa ponure, bo może nie
    czuja sie najlepiej, brak kasy;) w rodzinie także coś nie gra, nie
    łącz ich ponuractwa z wynikami. Sama także to kiedyś robiłam, i
    tylko nabawiłam sie lekkiej depresji. Jako pacjent masz PRAWO do
    otrzymania pakietu wiadomości: jak interpretowac wyniki. Absolutnie
    nie interesują Cię "ponure" komentarze. Komentarze mają być
    stawiajace Cię na łapki, i zachęcające do leczenia. Tak jest
    profesjonalnie. lekarz, który okresla Ci "rokowania" ( w dobie wrecz
    zastraszajacego;) pedu na wynalezienie leku na hcv ze 100 proc
    pewnoscia powodzenia leczenia) ponuro, marudzi, mówi: no jest
    średnio na jeża, drapie sie po głowinie - do skreślenia. Niech taki
    idzie sobie z Panem Bogiem. Interesuja Ciebie i nas, lekarze
    konkretni, mówiący normalnych głosem i wyjasniający Twoje
    wątpliwości! Czytający periodyki medyczne i znający wyniki ostatnich
    badań.

    Trzymaj się, nie daj się, zapraszam na słoneczną strone ulicy;)
    minusa i powodzenia! bardzo podnoszące na duchu te informacje o
    zwłóknieniu - wszystko może się cognąc, i to jest fajne ze
    strony...Fortuny, Pana Boga... all the same;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.