Dodaj do ulubionych

tolerancja

10.11.09, 17:25
a gdy ktoś ogłasza, że cię kocha,
za chwilę daje w twarz,
potem przeprasza,
potem kocha,
potem daje w twarz,
przeprasza,
kocha,
etc., ect.

a ty nic.
się godzisz na obrywanie za darmo,
kiwasz łbem nad przeprosinami, że nic nie szkodzi.
się może to skończyć ?

no.
może.
ale komfortowo nie jest.
Edytor zaawansowany
  • loserka 10.11.09, 18:11
    nie można jej wyłączyć

    naprawdę nie widziałaś? nie dostrzegałaś?
    dlaczego Aidko stałaś się idealnym typem na ofiarę dla wszelkiej maści
    manipulatorów? dlaczego ciągle dajesz sobie to robić?
  • olga_w_ogrodzie 10.11.09, 18:24
    nie wiem.
    kiedyś sama byłam zbyt często impulsywna i niesprawiedliwa.
    się starałam to ukrucić w sobie.
    nie znosiłam tego.
    się chyba coś udało.
    ale w drugą stronę poszło - nadmiar dążenia do spokoju i nie mieć za
    złe, i rozumieć i inne takie.
    a może naprawdę te lęki i napięcie, które nie przechodzi do
    południa - mordęga wielka - wynikają z tego, że schylam łeb i chcę
    zrozumieć kogoś, kto kopie.
    Nienill chyba miała rację.
    ostatnio tylko z okxżenową się mi udało naprawdę rozzłościć.
    a i tak byłam karcona za próbę przeciwstawienia się naruszaniu
    granic swoich.

  • o-8-o 10.11.09, 19:02
    >się godzisz na obrywanie za darmo,

    zazadaj zaplaty
  • olga_w_ogrodzie 10.11.09, 19:14
    co ja mam zapłaty chcieć, jak mi tak przykro, że "ukrócić" przez "u"
    piszę.
  • kefirka.de 10.11.09, 19:34
    No Olga, siostro w tolerancji nadmiernie rozbuchanej. Nie płacz, nie żałuj.
    Cieszyć się można, że to już za Tobą. To szkoła życia, następnym razem szybciej
    rozpoznasz manipulatora, mocniejsze granice postawisz. Choć wiem,że teraz pewnie
    boli, o dystans i racjonalne myślenie trudno.
  • o-8-o 10.11.09, 19:41
    > No Olga, siostro w tolerancji nadmiernie rozbuchanej.

    jajcarka.

    ale znam lepszy zart

    snajper napisal :

    wole sie trzymac regulaminu forum literalnie
  • olga_w_ogrodzie 10.11.09, 19:42
    kobieta to była, Kefi.
    i nic złego nie zrobiłam.
    raz choć jest racjonalnie o tyle, że wiem to - nic złego z mojej
    strony.
  • kefirka.de 10.11.09, 20:04
    A to ważne jaka płeć? Nie. Nawet lepiej, że kobieta bo chyba łatwiej wyjść z
    takiego układu. To, że Ty byłaś ok. to oczywiste, ważne że to wiesz. Ja w
    apogeum takiego układu kat-ofiara ( brzydkie określenie ale adekwatne)
    uwierzyłam, że to ja jestem tą złą, mimo że nic złego nie robiłam i do tego
    obrywałam za darmo. I to był dramat.
  • o-8-o 10.11.09, 20:11
    prawda pierwsza

    w wiezieniach zawsze sami niewinni.

    prawda druga

    kat to rodzaj meski, a ofiara zenski.
  • marouder.eu 10.11.09, 21:45
    ...a manipulant wystepuje wymiennie w rolach kata, zbawcy i ofiary..dlatego
    trudniej z niego wyjsc.

    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: forum.gazeta.pl/forum/f,13,Aquanet.html
  • lucyna_n 10.11.09, 20:17
    ta od świadków?
  • o-8-o 10.11.09, 20:20
    juz lepiej bez imion nazwisk i wyznania
  • loserka 10.11.09, 20:34
    > juz lepiej bez imion nazwisk i wyznania

    już lepiej - bo nowe ofiary polegną
    dwie wystarczą z naddatkiem
  • olga_w_ogrodzie 10.11.09, 20:47
    i niech tak zostanie.

  • o-8-o 10.11.09, 20:48
    do czego pijecie?
  • olga_w_ogrodzie 10.11.09, 21:02
    nie podpuszczaj mnie, bo wiesz.

    mówiło się, że mnie to tak nie boli, bo żadnej winy w sobie,
    całkiem wyjątkowo, nie znajduję.
    a jednak boli.
    się na innym forum czyta, że ktoś taki skrzywdzony, bo ja i jedna
    pani coś.

    czy ja, którą napadła policja mogłabym się przyczyniać do tego, by
    na inną osobę policja napadła ?
    wręcz przeciwnie było.

    ale nic - morda w kubeł, choć czytać "nienawidzę cię" - to
    przygnębiające.
    się pojechało na przyrody łono, a i tak nie przeszło.



  • jola.iza1 10.11.09, 21:56
    Olgo Miła, to tylko matrix.
    Pamiętaj o tym , w matrixie można i kochać i nienawidzić. Wszystko zależy od realu. Jednego dnia życie tak dokopie, że trzeba się upić?? Drugiego dnia jest tak cudownie, że tylko się napić??
    A potem to już tylko pięknie pisać można, o policji, o wrogach i miłościach.
    Olgo, ludzie żyjący realem nie gnębią w matrixie, nie mają czasu?!
    Coś Ci chciałam pokazać, nawet jak mi sie nie udało,trzymaj ducha:)

    --
    Za zgodą autora.
    mariner4 napisał:
    Ale szkoda, że was nie wytłuczono zaraz po 1989r.
    Tak jak Czaucescu i jego blać!
  • mskaiq 10.11.09, 23:14
    To nie jest tolerancja o czym piszesz. To jest przekonanie ze jak
    ktos kocha to bije. Czesto dzieci uzywaja takiego mechanizmu
    obronnego kiedy sa bite. Bije bo kocha, tak jest latwiej, tak mozna
    prztrwac poniewierke i nazwac ja miloscia.
    Serrdeczne pozdrowienia.

  • olga_w_ogrodzie 10.11.09, 23:32
    ale ja się nie czuję ofiarą.

    od jakiegoś czasu tylko, się mi wydaje, że już umiem na coś
    popatrzeć sprawiedliwie.
    i wiem, że nic złego nie zrobiłam.

    ciężko tylko.
    "nienawidzę cię" - to wielkie słowa.
    ja nie wiem, co to nienawidzieć i życzyć komuś śmierci, choć jestem
    jak najbardziej za prawem do rozzłoszczenia się i, jeśli moment i
    miejsce, i jeśli adekwatne to - to wyrazić jakoś.
    nie lubić, nie akceptować - to inna sprawa.
    nienawidzieć - to mocne za bardzo jak dla mnie.
  • jola.iza1 10.11.09, 23:40
    Dopiero teraz, gdy Ciebie dotyczy ??
    A wcześniej ??

    --
    Za zgodą autora.
    mariner4 napisał:
    Ale szkoda, że was nie wytłuczono zaraz po 1989r.
    Tak jak Czaucescu i jego blać!
  • olga_w_ogrodzie 11.11.09, 00:44
    straszne dziś błędy robi się, a chyba mam dobrą pamięć wzrokową więc
    jednak: się zdaje, że winno być "nienawidzić".

    /o matko - a może jednak "nienawidzieć" ?/

    w formie najlepszej to się nie jest dziś.
    się spłakało było w końcu.
    i ok.

    jak ma być ?
  • dolor 11.11.09, 00:54
    Nie wiedzieć, nie widzieć, ale nienawidzić.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • olga_w_ogrodzie 11.11.09, 00:59
    Ty, jak już przylazłeś raz na lat sto, to mnie dziś utul - się niech
    walą reguły polskiego języka i niech Twoja Miła wybaczy, bom biedna.
  • kefirka.de 11.11.09, 00:58
    A może ma być tak, że kotkę przytulisz i zaśniesz. A juto będzie lepsze. Dobranoc.
  • olga_w_ogrodzie 11.11.09, 01:15
    wiesz co robi ?
    przyłazi zawsze na ramię prawe się kłaść.
    i robi mrrrr.
    i byłoby wszystko ok., gdyby nie to, że ja na brzuchu sypiam, ale
    jej nie chcę niepokoić i czekam, by sama z siebie poszła sobie, a ja
    się przekręcić stososownie mogłabym.

    i rano też hocki-klocki robi z budzeniem.

    ale lubię tę małpę stosunkowo wielce.


  • marouder.eu 11.11.09, 02:13
    ..cala te materie, bo byla tkana nie pod ciebie,mimo twojej lojalnosci, nawet
    nie pod konflikt ze mna, choc dobrze bylo, jesli sie wydarzyl a pod byle co, pod
    codzienny brak innych, dobrych ale nie tylko, wrazen, pod izolacje i
    wyobcowanie, niechec do samej siebie, objetnosc zmeczonego srodowiska
    rodzinnego, brak trwalej hierarchii wartosci i koniecznosc pozyczania elementow
    tozsamosci ze srodowiska w jakim Toto sie aktualnie znajdowalo..zostaw!
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: forum.gazeta.pl/forum/f,13,Aquanet.html
  • tristezza 11.11.09, 11:32
    >Toto

    obleśny prymityw z ciebie maruder jest. myślałam, że
    najpaskudniejszym typem, który się przez depresyjne fora przewinął
    pozostanie niejaki jokker. ale ty, ze swoją patologiczną pogardą go
    przebiłeś.

    a tej zaburzonej Pani zwyczajnie żal

    Aidki mi nie żal, dała się wkręcić i musi odcierpieć swoje. to
    pożyteczniejsza konfrontacja ze sobą niż ta bezsensowna
    psychoterapia, którą bóg raczy wiedzieć po co się katuje
  • weird_sister 11.11.09, 12:01
    bardzo poruszył mnie post marudy
    przypomniał, dlaczego nie lubię ludzi
    tych normalnych, sprawiedliwych, stałych i godnych zaufania

    zamknąć w piwnicach, sponiewierać tego
    który jeszcze nie pojął, że do żadnych międzyludzkich
    się nie nadaje. nawet internetowo

    pragnienie ciepła, bliskości
    dopada nawet zaburzonych
    a każda kara za nieuniknioną woltę
    powoduje, że następne próby przylgnięcia
    jeszcze bardziej rozpaczliwe, intensywne
    i skazane na niepowodzenie

    tak to już jakoś jest
    że niektóre ofiary niezrównoważonych
    miesiącami, latami się snują za oprawcą
    i udowadniają mu, jak nienormalny jest
    jak podły, jak bardzo krzywdzi
    jak beznadziejnie mało kolorowy jego sposób bycia

    tak. po co zignorować, dać się uspokoić
    nie reagować, nie pluć w oczy tą normalnością własną
    powodzeniem społecznym, ekonomicznym i emocjonalnym

    przecież można zadbać, by kogoś zawsze bolało

    odosobnienie - izolacja
    świadomość własnego upośledzenia
    próby przeskoczenia siebie
    to wielka zbrodnia, zniewaga
    a potem kara, kara, kara, kara

    nie jest łatwo zejść do katakumb
    trzeba zabrać się do tego systematycznie
    i nie czekać już na nic w tym waszym realu
    nie zbliżać się, nie próbować być

    okrutna nauka
    ale dająca szansę na przetrwanie
  • o-8-o 11.11.09, 12:14

    > bardzo poruszył mnie post marudy
    > przypomniał, dlaczego nie lubię ludzi
    > tych normalnych, sprawiedliwych, stałych i godnych zaufania



    nie no wielkanoc, kolejna jajcarka
  • weird_sister 11.11.09, 12:26
    pana to jak zawsze bawi
    dla mnie ok.
    sypnie pan jakiegoś bon mota
    co pomniejsi błaznowie zapożyczą
    i cytować będą
    by śmiać się z panem, lub z pana.
  • o-8-o 11.11.09, 12:30
    a pani jak zawsze wzgardzona
    bratnie siostry zapozycza
    i cytowac beda
    by plakac z pania lub nad pania
  • weird_sister 11.11.09, 12:34
    pan od zawsze próbuje mi coś swojego wcisnąć
    chcesz pan nad sobą płakać - płacz
    i na siostry nie projektuj
  • o-8-o 11.11.09, 12:36
    jak zawsze to pani pierwsza zaczyna i wciska mi o wiele wiecej, ja tylko robie uniki
  • weird_sister 11.11.09, 12:43
    latami dałam się wpuszczać w kręcenie kotem, za pomocą ogona
    a teraz powiem na pana uniki tylko tyle
    że trochę tęskno mi za Panią U.nick
  • o-8-o 11.11.09, 12:47
    widze ze wchodzi pani na droge bezwinnej kefirki. wiadomo ze kat to rodzaj meski.
  • weird_sister 11.11.09, 12:57
    sugeruje pan, że jestem katem?
    a jeżeli nie, to co ma pan na myśli?
  • nudzesieee 11.11.09, 13:52
    proszę wpadać jak najczęściej

    ja krótką pamięć mam, więc przyda mi się raz na jakiś czas parę rzeczy sobie
    przypomnieć
  • aidka 11.11.09, 12:11
    tristezza napisała:

    > >Toto
    >
    > obleśny prymityw z ciebie maruder jest. myślałam, że
    > najpaskudniejszym typem, który się przez depresyjne fora przewinął
    > pozostanie niejaki jokker. ale ty, ze swoją patologiczną pogardą
    go
    > przebiłeś.
    >
    > a tej zaburzonej Pani zwyczajnie żal
    >
    > Aidki mi nie żal, dała się wkręcić i musi odcierpieć swoje. to
    > pożyteczniejsza konfrontacja ze sobą niż ta bezsensowna
    > psychoterapia, którą bóg raczy wiedzieć po co się katuje

    i masz rację.
  • weird_sister 11.11.09, 12:32
    tristezza napisała:

    > a tej zaburzonej Pani zwyczajnie żal

    nieporozumienie.
    żalu niczyjego nie trzeba
    żal nawet nie obraża. nie wystarcza
    nic, żadne złe uczucie posłane w kierunku
    nie upodli do granicy satysfakcji

    żadne zło, podłość, kalumnia
    nie zaspokoi tego głodu

    przecież właśnie na takie słowa się czeka
    i takie powoduje

    jedyne dobre co można
    to przestać na temat, o, w tamtym kierunku

    to daje - po reakcji odstawiennej - szansę na wyciszenie

    więc schowajmy żal i oburzenie
    swoją poczciwość, zasady i prawdy

    przekonania i nawet tą receptę.
    cisza.
  • o-8-o 11.11.09, 12:38
    16 wersow o potrzebie ciszy. poezja
  • weird_sister 11.11.09, 12:42
    jak zawsze
    popadam w grzech tłumaczenia
    a wystarczyłoby przecież:
    nie pasuje - spierdalać.

    no fakt.
  • tristezza 11.11.09, 12:50
    weird_sister napisała:

    > nieporozumienie.
    > żalu niczyjego nie trzeba
    > żal nawet nie obraża. nie wystarcza
    > nic, żadne złe uczucie posłane w kierunku
    > nie upodli do granicy satysfakcji

    proszę Pani, jeśli żal (to chyba synonim współczucia?) lokuje Pani
    wśród złych uczuć, to Pani też mi żal. nawet jeśli ten mój żal Panią
    mierzi, podobnie jak deklarowana do Pani sympatia wkurwiała
  • weird_sister 11.11.09, 12:56
    żal wyklucza szacunek, przynajmniej w moim słowniku
    żałować można pomniejszych, skłopotanych i nieświadomych

    co do stanu Pani aktualnych uczuć
    spieszę zawiadomić, że są mi obojętne
  • tristezza 11.11.09, 13:02
    > żal wyklucza szacunek, przynajmniej w moim słowniku

    specyficzny dość ten Pani słownik

    ps.uczucia moje względem Pani specjalnie nie fluktuują
  • weird_sister 11.11.09, 13:19
    tristezza napisała:

    > ps.uczucia moje względem Pani specjalnie nie fluktuują


    tak jak wyżej napisałam.

    marouder przypomniał mi jak nie lubię ludzi
    nawet tych, których lubię.
  • tristezza 11.11.09, 13:32
    proszę polubić trochę siebie (a jest za co), to i z ludżmi będzie
    mniej pod górkę. no chyba, że eremitką Pani planuje zostać, ale
    nawet, a może zwłaszcza wówczas warto się lubić

    przepraszam za ten banał. nie mogłam się powstrzymać, bo niezmiennie
    Panią lubię :-) fakt, że Pani to zlewa totalnie niczego tu nie
    zmienia
  • weird_sister 11.11.09, 14:00
    zbyt łatwo jest ludzi oczarować
    ale to wszystko pozory i tombak

    sztuką znosić siebie na co dzień
    ludzie utrudniają
    nie będę przecież wymachiwać sobie przed nosem
    swoim emocjonalnym kikutem
    skoro próbuję żyć jak człowiek całkowity

    brzmi to jak czysta patologia
    ale co robić, kiedy przyjemnie tak zaklinać
    i czuć się niemal dobrze?

    ---
    tak. planuję zostać eremitką.
  • marouder.eu 11.11.09, 19:39
    Jest mi najzupelniej obojetny twoj sad o mnie:)
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: forum.gazeta.pl/forum/f,13,Aquanet.html
  • lucyna_n 11.11.09, 12:43
    nie rozumiem ani zdania z tego wpisu
  • bazoooka 11.11.09, 12:56
    marouder.eu napisał:
    > (...)
    > Toto

    jakbym miała wybierać, czy paść ofiarą czyjejś ślepej furii i przejściowych
    skrajnych emocji, czy systematycznej pogardy jaką z upodobaniem prezentujesz -
    to jednak chyba z dwojga złego wybrałabym pierwszą opcję.
    i na nieszczęście przyznałeś się na forum do swojej profesji. i ja się na
    nieszczęście przyznałam. a taki robisz nam piar, że ja dziękuję :(
  • olga_w_ogrodzie 11.11.09, 13:10
    już raz Ci powiedziałam, Aurelko, że szanuję fakt, iż, mimo powodów
    do niechęci, stać Cię na obiektywną ocenę.
    teraz raz jeszcze mówię - szacunek prezydentowo.
  • bazoooka 11.11.09, 13:20
    oj, aż się zakłopotałam wzięłam.
    a przemawia przeze mnie nie tyle obiektywizm, co ciągłe (naiwne?) zdumienie, że
    można mieć w sobie tyle pogardy, rasizmu wręcz, i być z tego dumnym. został tu
    gdzieś wspomniany jokker - i w przypadku jokkera takie coś nie dziwiło. a w
    przypadku maroudera dziwi cały czas, przynajmniej mnie.
    innymi słowy, nie mogę przestać się zdumiewać, że z maroudera taka szuja.
  • lucyna_n 11.11.09, 16:44
    a mnie on od początku się nei widział
  • marouder.eu 11.11.09, 19:53
    Jestem czlowiekiem w miare independentnym, co, przyznaje, wielu razi,
    szczegolnie, jesli moi rozmowcy badz jedynie czytelnicy uplatani sa w jakies
    polit i psychopoprawne systemy ocen i ich werbalnej ekspresji. Nie bede tego
    zmienial.
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: forum.gazeta.pl/forum/f,13,Aquanet.html
  • marouder.eu 11.11.09, 19:46
    ...i nie czuje sie w obowiazku akceptowac i wspierac kazdego, moja Droga.
    Ponadto moja profesje wywlokl nie kto inny a wlasnie OWB.
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: forum.gazeta.pl/forum/f,13,Aquanet.html
  • bazoooka 11.11.09, 20:03
    nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi.
    a kto Ci każe kogokolwiek wspierać czy akceptować? nie odpowiada Ci jakaś osoba
    - to zrób to, co zrobiłby każdy przyzwoity człowiek: odetnij się, chroń siebie,
    żyj swoim życiem - ale i daj żyć. nie rozumiem tej obsesji, nie rozumiem też
    totalnej pogardy i rasizmu.
    a przez takie pseudoanalizy psychologiczne, rzekomo usprawiedliwiające pogardę -
    tylko srasz we własne gniazdo.
  • marouder.eu 11.11.09, 20:15
    Jakos dziwnym trafem moje analizy i przewidywania sprawdzaja sie co do joty w
    wypadku pani Niewymownej a i, pochwale sie, nie tylko jej.
    Uwazasz, ze jestem rasista, gdy krytycznie pisze o tzw. czarnej kulturze,
    stopniu zaawansowanaia spolecznego i cywilizacyjnego Murzynow, super-duper
    zfeudalizowanych przez kler buddyjski Tybetanczykach lub swiatlym a pokoj
    milujacym Islamie?:)
    Juz jako mlode chlopie bylem odporny na rozne poprawnosci w postrzeganiu
    otaczajacego mnie swiata.
    Dobrze mi z tym:)

    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: forum.gazeta.pl/forum/f,13,Aquanet.html
  • bazoooka 11.11.09, 20:25
    > Jakos dziwnym trafem moje analizy i przewidywania sprawdzaja sie co do joty w
    > wypadku pani Niewymownej a i, pochwale sie, nie tylko jej.

    tu akurat nie masz się czym chwalić, bo tu nie trzeba mieć jakiegoś wyjatkowego
    daru, żeby trafnie przewidywać...

    co do rasizmu - jest nim dla mnie wyrażanie się o ludziach 'toto' albo ferowanie
    sądów typu 'nie jesteś człowiekiem'. nie mylmy poprawności ze zwyczajną
    przyzwoitością.
    a ogólnie, czepiam się z jednego powodu: bo zaraz znów będą głosy na forum, że
    każdy psycholog gardzi ludźmi i etykietkuje. no to piszę, że ja się od Twojej
    pisaniny odcinam. i już. (bo dziwnym trafem, choćby się człowiek nie wiem jak
    starał, żeby na forum zapomniano co robi w realu - to ludzie sobie przypominają
    i wysuwają jako 'argument' w najdziwniejszych sytuacjach)
  • marouder.eu 11.11.09, 20:51
    W moim przekonaniu mam powody, by wyrazac pogarde, wiec ja wyrazam. Nie czynie
    tego z pozycji zawodowych. Bylem uczestnikiem wielu forumowych wydarzen, w
    ktorych brala udzial heroina, ktore czesto sama jak zwykle, niezwykle tworczo
    "moderowala" itp...nie bede odnosil sie, wybacz, do konkretow, bo znowu mogloby
    sie okazac, ze niechcacy kogos ranie.
    Znasz to powiedzenie, ze kto chce uderzyc psa, znajdzie kij?
    Wiec moze nie bierz na klate czyichs generalizujacych uwag o zawodzie.

    Na koniec, rzadko kiedy kims gardze. Zdazylo mi sie to tylko kilkakroc w moim
    juz dosc dlugim zyciu.
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: forum.gazeta.pl/forum/f,13,Aquanet.html
  • olga_w_ogrodzie 11.11.09, 20:58
    dodam Marouder : się sprawdza też to, że ktoś napastowania nie
    wytrzymuje ?
    nawet, gdy to tylko sieć ?
    miło, gdy komuś ciężko bardzo ?
    jest Ci lepiej z tym, gdy, wcale nie krytykujesz, ale rzucasz
    pogardą ?

    nie ma co więcej roztrząsać.
    Tristezza ma rację.


  • marouder.eu 11.11.09, 21:02
    Masz oczywiste prawo, by przyczyne waszego zalamania relacji racjonalizujaco
    przypisac moim zachowaniom na forum wobec heroiny. Chociaz prawdy w tym tyle, co
    kot naplakal, jesli ci taka ocena pomoze wyjsc z dola, proszembardzo.
    Nie mam nic naprzeciwko:)
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: forum.gazeta.pl/forum/f,13,Aquanet.html
  • o-8-o 11.11.09, 22:16
    przez wszystkich ogolnosc przemawia, racjonalizacje, politpopraawne uwiklania i
    tylko jeden doglebnie wyindywidualizowany. niesamowity swiat
  • lucyna_n 11.11.09, 23:36
    eee maruder jest psychologiem?
    to ja już dziękuję za psychoterapię.
  • marouder.eu 12.11.09, 00:00
    Marouder skonczyl takie studia, m.in zreszta. Nie zajmowal sie klinika, nie
    zajmuje sie i zajmowac sie nia nie bedzie, gdyz w ogole malo zajmuje go
    poruszanie sie w zasobach pokrewnych wyznawaniu i praktykowaniu wiary.
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: forum.gazeta.pl/forum/f,13,Aquanet.html
  • lucyna_n 12.11.09, 01:15
    na tych studiach są sami zaburzeni, zniechęcona się czuję.
  • marouder.eu 12.11.09, 01:18
    Nie. Ponadto wcale nie mam zamiaru cie do niczego zachecac. Badz sobie
    zniechecona, na zdrowie:)
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: forum.gazeta.pl/forum/f,13,Aquanet.html
  • lucyna_n 12.11.09, 01:35
    po co ty wogóle mi odpisujesz, ja tylko głośno myślę.
  • kefirka.de 11.11.09, 00:01
    Ja myślę,że nienawiść to uczucie jak każde inne,tyle że rzadziej przeżywane, bo
    ekstremalne. Jeśli jest rzeczywiście jakaś ogromnie poważna przyczyna, to
    dlaczego nie? Ważne, moim zdaniem, aby tego nie nakręcać i bez ranienia
    wyrazić/przeżyć. Natomiast patologią jest, wg.mnie, gdy to uczucie rodzi się
    często i w okolicznościach błahych czy wymyślonych i jest rozkręcane w efekcie
    czego "rozkręcający" wybucha raniąc tego co jest pod ręką. Robi to po to aby
    poczuć ulgę, jest to rodzaj uzależnienia. Ofiara wybuchu jest przy tym
    przedmiotowo traktowana. Zamiast się leczyć, sprawca "uwodzi" kolejne ofiary aby
    na nich pasożytować.
  • olga_w_ogrodzie 11.11.09, 02:35
    "położyć głowę na miękim brzuchu psa i patrzeć w niebo, gdzie
    mieszka Pan Bóg, który nigdy nie musi martwić się brakiem pieniędzy"
    Małgosia Hillar.

    się doda - psa brak, to pozwolić. by kociczka na ramię prawe się
    wtuliła - konserwatywno-liberalne.
    niekoniecznie tuskowe.
  • laurpi 12.11.09, 02:56
    wątek pełen aluzji i jakichś pojedynczych informacji, które kto miał
    zrozumieć, to pewnie zrozumiał. chyba jestem jedną z niewielu osób,
    które nie wiedzą o co chodzi. Widzę tylko, że życie międzyforumowe
    kwitnie...ale że Maruder jest po psychologii...no,no. I co, że ta
    osoba z postu Aidki to Woman?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka