Dodaj do ulubionych

de bazolor

16.11.09, 15:08
może już starczy?

nick kuriozalny raczej, niż dowcipny
i nieładny - tak językowo - bazyliszka na myśl przywodzi
wyrolowanego, dwugłowego, w kolorze sieny palonej

i tak wszyscy wiedzą
co mają wiedzieć
że dobrze Wam razem
i seks nieziemski nawet po alku
że posługujecie się jednym komputerem
i piszecie wyzierając ze swoich objęć

co będzie następne po rocznicy -
relacja ze stosunku na żywo?

tak - zostaliście wylansowani
raz, a konkretnie, bez własnej woli
tyle, że od dawna szopkę ciągniecie sami
potrzebna Wam do cieszenia się sobą? - nie sądzę

---
wszystkiego najlepszego
Edytor zaawansowany
  • sineite 16.11.09, 15:23
    chociaż, z drugiej strony, fajny folklor
  • sineite 16.11.09, 15:42
    skoro musi zostać - to musi
    chociaż naprawdę ta nazwa mnie razi

    no ale ja mam różne dziwne zastrzeżenia
    więc proszę się nie irytować
    w końcu. jak to na wolnym forum
    wystawione na ladę - oceniane różnie bywać będzie
  • lucyna_n 16.11.09, 15:55
    No ja przyznam że mnei takie epatowanie związkiem też tak trochę drażni. Jeden
    nikuś, dziubu dziubu, tak jakby trochę mdląco się robi.
  • hipopopotam 16.11.09, 16:25
    Jeden
    > nikuś, dziubu dziubu, tak jakby trochę mdląco się robi.


    dac linka do penisa lowena na przeczyszczenie?
  • lucyna_n 16.11.09, 23:39
    oj nie, to ja już do pionu i niech goląbki gruchają sobei ile wlezie,
    Guzik mię do tego.
    w sumie jak człowiek bbył młody to też chcial całym szczęściem i nieszczęściem
    się z całym światem dzielić, potem jednak doszlam do wniosku do wniosku że nie
    ma co wewnętrza na ludzki podziw wystawiać, lepiej co ważne przeżyć z tą
    konkretną osobą ktorej to dotyczy.
  • bazoooka 16.11.09, 20:12
    lucyna_n napisała:

    > No ja przyznam że mnei takie epatowanie związkiem też tak trochę
    > drażni.

    że epatowanie, to się nie zgodzę.*)
    a jak tak - to w równym stopniu epatowaniem musiałyby być wszystkie wątki o
    urodzinach czyichś, o kotkach co mają domki, o macierzyństwie, o depresjach,
    lękach, rzyganiu, czymkolwiek.
    i zauważ przy tym, że przez wiele miesięcy nie było to specjalnie tajemnicą -
    ale i nie było czymś, czym byśmy się na forum afiszowali. aż pewnego razu dwie
    panie, w szlachetnych intencjach, wyciągnęły publicznie kto z kim, kiedy, ile, i
    dlaczego. w dodatku z licznymi przekłamaniami i krzywdzącymi, niesprawiedliwymi
    opiniami.

    więc skoro już wszyscy wiedzą kto z kim, i skoro temat, w groteskowej formie,
    przewijał się bardzo długo przez forum - to dlaczego teraz np. ja miałabym
    siedzieć cicho? naczytałam się bzdur kompletnych, w najróżniejszych dyskusjach
    ze mną jako 'argument' wyciągane było 'a ten twój tandem to...', były mi
    przypisywane różne opinie których nigdy nie wygłosiłam - i wtedy to było ok?
    wiele rzeczy pozostało niesprostowanych, niewyjaśnionych. właśnie po to by nie
    epatować, nie wywalać na forum rzeczy prywatnych.
    długo nasiedziałam się cicho, ale teraz np. nie widzę powodu, żeby się wstydzić
    współautorstwa wątku o rocznicy. bardzo fajnej rocznicy i w gruncie rzeczy
    bardzo szczurowej. bazolor to twór bardzo szczurowy.

    *)ale to, że się nie zgadzamy, mam nadzieję że nie spowoduje, że się poczujesz
    zobligowana mnie znienawidzić - bo ostatnio cóś takie trendy są na forum... ;)
  • u.nick 16.11.09, 20:42
    wiele rzeczy pozostało niesprostowanych, niewyjaśnionych. właśnie po to by nie
    > epatować, nie wywalać na forum rzeczy prywatnych.

    to co się tak dramatycznie zmieniło ,że teraz już nic nie przeszkadza o kazdym
    kieliszku wina publiczność informować?

    > długo nasiedziałam się cicho, ale teraz np. nie widzę powodu, żeby się wstydzić
    > współautorstwa wątku o rocznicy. bardzo fajnej rocznicy i w gruncie rzeczy
    > bardzo szczurowej.

    nie chodzi o sama informację ale o sposób jej podania
    a propos , jakaś fotka z krową na pastwisku mi się przypomniała i jakis stolik z
    butelką wina , onegdaj

    nowy trynd jakiś?

    bazolor to twór bardzo szczurowy.

    no własnie , w tym rzecz ,że nie bardzo Szczurowy
    ja wiem ,że wielkie uczucie zmienia , euforia i takie tam
    ale skoro upublicznione to każdemu wolno się zdziwić, hę?

    zdrowia , szczęscia i długodystansowości życzę
    o dziwo szczerze
    --
    " Nie ufać myślicielom , których umysły
    wprawia w ruch dopiero cytat" Emil Cioran
  • bazoooka 16.11.09, 22:31
    > to co się tak dramatycznie zmieniło ,że teraz już nic nie przeszkadza o kazdym
    > kieliszku wina publiczność informować?

    naprawdę trzeba pokazywać palcem?
    znowu?
  • lucyna_n 16.11.09, 23:49
    ja nic nie wiedziałam, co wiem, wiem od Ciebie samej, bo żeby bylo śmieszniej
    jak się spotkaliśmy też nei zwrócilam uwagi ja tylko Marek.
    a pań dwoch nei zauważyłam, widać owinęły w za grubą bawełnę.
    ja wogóle nei czuję czegoś takiego jak nienawidzić, ale też i do milości już
    nie bywam skłonna. Uczucia spoczywają na połoninach, lata całe nad tym
    pracowalam i tak łatwo nei zrezygnuję.
  • lucyna_n 16.11.09, 15:56
    tekst o ty wygaszeniu niezafajny
  • bazoooka 16.11.09, 19:55
    lucyna_n napisała:

    > tekst o ty wygaszeniu niezafajny

    niefajny w odróżnieniu od jakże fajnego "wasz nick nie ma prawa istnieć,
    skasujcie go, bo mi się nie podoba" - w wykonaniu autorki wątku która nagle
    wyskoczyła jak ten filip z konopii po to by rozstawiać nicki po forum.
    jak się nie chce kogoś czytać to się go wygasza. proste.
  • sineite 16.11.09, 20:27
    jeśli życzy sobie Pani być organem bazodolora
    to nie będę występowała w kwestiach estetycznych
  • bazoooka 16.11.09, 20:37
    ależ w kwestiach estetycznych - bardzo proszę.
    protestować będę co najwyżej przy kwestiach ontologicznych.
  • sineite 16.11.09, 20:46
    więc skoro estetycznie mogę
    to straszną cepelię robicie

    to tylko opinia
    pewnie niezbyt obiektywna
    nie ma się co spinać

    wszak to Pani ostatnio przeciw autocenzurze była
    no i ja też sobie myślę, że bawełny wiela już się naowijało
  • kefirka.de 16.11.09, 23:47
    > więc skoro estetycznie mogę
    > to straszną cepelię robicie>

    Z tego co czytam Sineite mam wrażenie całkiem odwrotne w kwestii kto cepelię
    robi i na siłę dowodzi swoich wydumanych racji.
    > to tylko opinia
    > pewnie niezbyt obiektywna
    > nie ma się co spinać
    Twoja opinia jest subiektywna i niestety podana w sposób protekcjonalny. Słowo
    daję,że napięcia nie widzę u Aurelii, raczej po drugiej stronie. I zupełnie jest
    dla mnie niezrozumiałe,że ciągniesz to dalej na siłę.Po co?
    I mam pytanie.
  • sineite 17.11.09, 00:25
    nie zauważyłam postu - przepraszam

    kefirka.de napisała:

    > Z tego co czytam Sineite mam wrażenie całkiem odwrotne w kwestii kto cepelię
    > robi i na siłę dowodzi swoich wydumanych racji.

    Pani zdanie jest cenne. statystycznie.
    cepelii się nie wypieram - racje? - hmm. wiem, że mam. dziękuję.


    > Twoja opinia jest subiektywna i niestety podana w sposób protekcjonalny. Słowo
    > daję,że napięcia nie widzę u Aurelii, raczej po drugiej stronie. I zupełnie jes
    > t
    > dla mnie niezrozumiałe,że ciągniesz to dalej na siłę.Po co?
    > I mam pytanie.

    po kolei - po co: reakcja alergiczna
    napięcie - Pani kiedyś zacznie czytać, zamiast składać literki?
    protekcjonalny ton - jak Pani dorośnie, to zrozumie, że to w pewnych wypadkach uzasadnione
  • kefirka.de 17.11.09, 01:18
    sineite : > po kolei - po co: reakcja alergiczna
    A po co rozdrapywać? Blizny zostaną. Nie mądrzej leczyć?
  • sineite 17.11.09, 01:25
    muszę się natychmiast położyć
    bo już tak pozytywną i pełną miłości bliźniego myśl miałam na klawiaturze
    że jutro w lustro nie ośmieliłabym się spojrzeć
    a obok wysypki wyskoczyłaby mi jeszcze aureolka
  • olga_w_ogrodzie 17.11.09, 01:37
    co racjonalne, Kefi - się nie udaje często.

    się cierpi i już.
    jest smutno i nie daje rady się z tym nic zrobić.
    nawet kot, a dwa lepiej jeszcze, nie pomogą.
    trudno się cieszyć wtedy, iż innym dobrze.
    choć można, bo nadzieję to wzbudza, że można.

    ale się jest szczęśliwym i spokojnym wreszcie - to też trudno wciąż
    w przeszłość, niezbyt udaną, się gapić.

  • hipopopotam 16.11.09, 16:22
    nad forum jest napisane :
    "forum nie zastepuje doktora".
  • naqoyaqatsi 16.11.09, 17:51
    chyba jestem zbyt z boku bo
    nie kumam czemu niewolno pisac ze jest sie szczesliwym
    i dlaczego to ma byc szopka i jakie relacje ze stosunku?

    11 listopada-sprawdzilem dzis -piknelo moje 2 lata na forum.
    moze mi juz wystraczy
  • hipopopotam 16.11.09, 18:24
    ignor to ignor

    pol-ignor z kreceniem sie w okolicy, wiaze sie z nastawieniem na
    reakcje negatywna.
  • naqoyaqatsi 16.11.09, 18:45
    etam ignor od razu
    poco tak na ostrzu noza
    poprostu nie mam juz o czym pisac.albo juz nie umiem.
  • naqoyaqatsi 16.11.09, 18:46
    chyba ze to nie bylo do mnie hipopotamowe slowa
    tak czy siak nieistotne chyba
  • kefirka.de 16.11.09, 18:42
    Co osoba, to inny osąd. I to ponoć dobrze,że się różnimy chociaż ja przez lekkie
    neurotyczne skrzywienie nie do końca jestem o tym przekonana. Dla mnie wspólny
    nick, otwarte mówienie o tym, że się jest razem jest bardzo fajne. Autentycznie
    się uśmiecham z aprobatą , gdy czytam wypowiedzi Bazalora. Natomiast źle bym się
    czuła gdyby robiono z tego tajemnicę. Nie da rady nie zdradzić się przypadkiem
    na forum, gdy się pisze z jednego laptopa. Bywało, że tak się stało i zostawalam
    z rozdziawioną buzią zdana na własne (czasem pokrętne) pomysły. Więc pozostaje
    albo rezygnować z pisania gdy się jest razem w imię NO WŁAŚNIE CZEGO? Albo rżnąć
    głupa i udawać,że nic się nie dzieje, choć wszyscy wiedzą, że coś jednak na
    rzeczy jest.
    Dla mnie oba wyżej wymienione sposoby są idiotyczne, powiem więcej czuję się w
    takich sytuacjach robiona w balona,lekceważona.
    Aurelia i Dolor wybrali moim zdaniem najuczciwsze i najnormalniejsze
    postępowanie (pisanie).
    Dla mnie widzenie w tym dziubków, gry wstępnej czy innych rzeczy tego rodzaju a
    już projektowanie co też będzie dalej jest totalnym nadużyciem.
    Zachowaliście zdrowy rozsądek, humor i klasę. Takie jest moje zdanie. Mi
    sprawiliście przyjemność, bo lubię czytać, oglądać, słuchać gdy komuś się fajnie
    układa.


  • ditta12 16.11.09, 20:02
    Ty Bazolor to fajny -BAZOLOR:)
  • ditta12 16.11.09, 20:10
    Można by powiedzieć :proste ,proste a na dupie masz kroste:D......
  • kefirka.de 16.11.09, 20:19
    literówka, zamiast o a wlepiłam, też ładnie.
  • lucyna_n 16.11.09, 23:30
    dobra dobra, po roku konspiry
    zreztą mnei tam wsjo rawno nie chodzi o to że konkretnei Aurelia i Dolor tylko
    ja tak ogólnie nie lubię nadmiernego epatowania byciem razem, może to uraz z
    samotnej nieszczęśliwej młodości kiedy byłam przekonana że samotność jest moim
    przeznaczeniem.
    i chyba mnei bolalo patrzeć na szczęśliwość.
    Ja zresztą też jakoś nigdy nei umialam okazywać na zewnątrz, nie umiem się za
    bardzo tulić na ulicy czy całować np. Chyba nawet nei lubię.
  • dolor 16.11.09, 21:51
    Wątek rocznicowy powstał, bo coś bardzo miłego miałem do świętowania, a tak się
    jakoś złożyło, że większość moich znajomych i przyjaciół zostało mi na tym
    forumie, więc chciałem poświętować z Wami. Kto życzliwy, ucieszy się ze mną, jak
    i ja bym się ucieszył z podobnego wpisu chyba każdego z tu piszących. Kto
    nieżyczliwy - wygasić bazolora bardzo łatwo, ten nick się nie będzie zmieniał.
    Autoironia też była chyba czytelna. Następny wątek rocznicowy najwcześniej za
    rok. A nick najnormalniej użyteczny, kto się przelogowywał na iplusie, a czasem
    zapominał przelogować, wie o czym mówię.

    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • sineite 16.11.09, 22:19
    może chodzi o takt
    a może o zagęszczenie rocznic

    a może o to, że potrzeba Wam publiczności
    żeby było miło.

    ---
    eot
  • dolor 16.11.09, 22:29
    O takt, znaczy że pisanie, że komuś wreszcie coś dobrego się przytrafiło,
    nietaktowne, w przeciwieństwie do utyskiwań na to?

    O zagęszczenie w porównaniu z czym?

    Publiczności nie trzeba, choć z życzliwymi ludźmi zawsze milej się cieszyć.
    Trochę tu takich jest.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • sineite 16.11.09, 22:36
    dolor napisał:

    > O takt, znaczy że pisanie, że komuś wreszcie coś dobrego się przytrafiło,
    > nietaktowne, w przeciwieństwie do utyskiwań na to?

    ma Pan świadomość
    że ja się nie pozbierałam do dzisiaj
    i choć to pewno w 3/4 zaburzenie
    to okrucieństwem głupim jest to co Pan robi


    > O zagęszczenie w porównaniu z czym?

    12 dni. to prawie 2 tygodnie. co ja się czepiam..


    > Publiczności nie trzeba, choć z życzliwymi ludźmi zawsze milej się cieszyć.

    słyszał Pan o intymności?


    > Trochę tu takich jest.

    nawet ja Wam dobrze życzę
    choć gorzkie to
  • dolor 16.11.09, 22:46
    sineite napisała:

    > ma Pan świadomość
    > że ja się nie pozbierałam do dzisiaj
    > i choć to pewno w 3/4 zaburzenie
    > to okrucieństwem głupim jest to co Pan robi


    W 4/4. Ile to, półtora roku? Czy adekwatnym byłoby nie żyć, czy przez resztę
    życia ukrywać się w jakieś norze, żeby okrutnym nie być? Wystarczająco długo się
    chowałem. O co zresztą też pretensje były.

    > > O zagęszczenie w porównaniu z czym?
    >
    > 12 dni. to prawie 2 tygodnie. co ja się czepiam..

    Ale w porównaniu z czym? Jeśli czegoś za gęsto, to czego za rzadko?


    > słyszał Pan o intymności?

    O nie włażeniu z butami w cudze? Owszem.

    > nawet ja Wam dobrze życzę
    > choć gorzkie to

    Dzięki, to miłe.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • hipopopotam 16.11.09, 23:02
    > W 4/4.

    no to chwala szczesliwym, na pochybel zaburzonym, czyli depresja forum. ale
    dobrze ze zdrowi sobie asertywnosc doszkolili, a jak zaburzeni sobie pojda to i
    dla nich tez dobrze. wszystko zmierza do happy endu.
  • dolor 16.11.09, 23:08
    A kto tu zaburzonego przegania? Chyba odwrotnie jak już. Znaczy co, ołtarzyk
    zaburzeniu zbudować trzeba?

    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • hipopopotam 16.11.09, 23:18
    olor napisał:

    > A kto tu zaburzonego przegania?

    wrecz zaprasza do wspolnej konsumpcji milosci prawdziwej i wodki czystej

    Znaczy co, ołtarzyk
    > zaburzeniu zbudować trzeba?

    wskazywanie jednej czwartej jest wrecz koniecznoscia. przeciez to forum
    depresja, stado pasterzy w poszukiwaniu barana

    --

    borderline gon gon gon
  • sineite 16.11.09, 23:29
    dzięki Ufo
    mimo, że nie dla mnie Pan to pisze, a Dolorowi w oko
    to aż mi się łezka zakręciła, że jest na świecie ktoś pewny
  • dolor 16.11.09, 23:37
    A teraz to o co biega, że z zaburzonego można się śmiać, ale cieszyć w jego
    towarzystwie nie wypada?

    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • hipopopotam 17.11.09, 00:31
    dolor napisał:

    > A teraz to o co biega, że z zaburzonego można się śmiać, ale cieszyć w jego
    > towarzystwie nie wypada?
    >

    na sympati.pl bedzie biegac skladniej, z krotszymi zalobami, i radosc bedzie
    podzielana, skoro znajomych brakuje.
  • olga_w_ogrodzie 17.11.09, 00:41
    jakoś nikt komu wesoło
    komu smutno
    się nie rozpisywał w tym wątku, że mu brakuje znajomych.

    znajmość ze znajomymi - zewsząd, także z Sympatii.pl bywa durna.

    czasem lepiej spod poduszki nie wyłazić.


  • dolor 17.11.09, 00:51
    A w kafejce ma być bagienko jeno? Swoja drogą masz Pan oblatane te strony, jak
    nie pudelek, to sympatia. I pewnie znów będzie, że zaburzonego na tułaczkę wypędzam.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • olga_w_ogrodzie 17.11.09, 00:57
    znajomości z forumów jak to - niebezpieczne być mogą.
    mogą się emocjonalne żale pojawiać albo poczucie zobligowania do
    pomocy.

    się co innego też pojawić może - ale i to nagannym być się okazuje.

    lepiej trzymać mordę w kubeł.
  • dolor 17.11.09, 01:02
    Jesteśmy jak normalsi, tylko bardziej przewidywalni. Mnie się tu podoba, nawet
    fajna ta awanturka była.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • humpade 17.11.09, 10:50
    to brak b12. emocjonalne miecho dawnych pan posili.
  • humpade 17.11.09, 10:47
    to pan musi cale zycie ratowac ta swoja twarz, i pudelek i sympatia nie bo w
    gazecie napisali ze nie wypada, kretynska muzyka tak, bo napisali ze to ambitne,
    swiatlosc etyczna tak, zwklaszcza jak w tym watku. jak pan chcesz konca zaloby
    to pan zdechnij, a nie krec sie pod oczyma. tu o jednego zaburzonego idzie.
    martyrologi kochankow obrzyganych przez zlych ludzi pan nie rob, choc moze
    kkefirka z krissem podepra. watek zalozyl jeden zaburzony.
  • tristezza 17.11.09, 11:05
    ak pan chcesz konca zaloby
    > to pan zdechnij, a nie krec sie pod oczyma. tu o jednego
    zaburzonego idzie.

    podziwiam od dawna Pana rycerskość wobec pań (a szczególnie jednej -
    nie tej, która wątek ten otworzyła) ale tutaj paskudnie Pan
    przeholował. proszę nie obniżać lotów tak drastyczne!
  • humpade 17.11.09, 11:16
    nie nawolywalem chyba do harakiri?

    trudno zobojetniec wobec ukochanego, jesli ukochany przed oczym lata na
    internecie niemal jak john i yoko. ignor to ignor. ale w erze connecting people,
    nie bedzie smierci, duchy w internecie na pol swiata zywych na pol z marlych
    blakac sie beda.
  • tristezza 17.11.09, 11:24
    > trudno zobojetniec wobec ukochanego

    Pana ukochany?

    jeśli ukochany przed oczym lata na
    > internecie

    przy całej mojej sympatii i empatii wobec tej Pani

    nie w całym necie lata, a tylko na jednym forum
    net jak wszechświat, do wyboru do koloru wszystkiego
  • sineite 17.11.09, 11:38
    proszę ze mną tak nie sympatyzować, bo nadal mam od tego dreszcze

    tak się składa, że Pani też tutaj od dawna nie przestaje pisać
    podobnie jak ten Pan kiedyś powiedział, że pisać tutaj nie przestanie
    bo tego forum potrzebuje - no i ok

    ale tak się składa, że ja też wciąż foruma jako protezy używam
    więc nie widzę powodu by snuć się jak cień

    jak mi się nie podoba - to się nie podoba
    no i właśnie mówię, że nie

    co do ukochanego. bez przesady.
    teraz to się człowiek zastanawia
    jak się z takiego nieporozumienia
    przed sobą tłumaczyć

    nie chodzi o to, że boli
    tylko po oczach bije, że to co kiedyś uważało się za wzniosłe
    (bycie razem wszelakie, przyjaźń, miłość - karleje)

    zamykając: bazolor mi się jednak przyda
    w zwrotach typu "Pani mi tu bazolorów nie wciska"
  • tristezza 17.11.09, 11:48
    źle mnie Pani zrozumiała, mnie pisanie Pani tutaj nie przeszkadza, a
    wręcz cieszy, Pani prozę oceniam bardzo wysoko

    ten wątek był dla mnie poruszający, w pewnym sensie jestem z Panią,
    choć Pani tak z moją sympatią nie po drodze

    chodziło mi o to, że domaganie się przez jednego pana, żeby inny pan
    forum opuścił, a w porywach nawet wykorkował całkowicie mnie nie
    przekonuje. forum moim zdaniem powinien opuścić ten, komu ono nie
    służy
    z jednym wyjątkiem: nie powinno być na nim miejsca dla mordera
  • sineite 17.11.09, 11:52
    tristezza napisała:

    > źle mnie Pani zrozumiała, mnie pisanie Pani tutaj nie przeszkadza, a
    > wręcz cieszy, Pani prozę oceniam bardzo wysoko
    >
    > ten wątek był dla mnie poruszający, w pewnym sensie jestem z Panią,
    > choć Pani tak z moją sympatią nie po drodze
    >
    > chodziło mi o to, że domaganie się przez jednego pana, żeby inny pan
    > forum opuścił, a w porywach nawet wykorkował całkowicie mnie nie
    > przekonuje. forum moim zdaniem powinien opuścić ten, komu ono nie
    > służy
    > z jednym wyjątkiem: nie powinno być na nim miejsca dla mordera


    co do sympatii, to ja chyba trochę ostatnio Pani wyjaśniłam, próbowałam
    co do prozy - to nie proza tylko wypluwane z dużą szybkością posty
    co do spadaj skoro nie służy - no nie służy właśnie i rozumiem: mam spadać
  • tristezza 17.11.09, 11:57
    > co do spadaj skoro nie służy - no nie służy właśnie i rozumiem:
    mam spadać

    decyzja należy do Pani, ja bym wolała żeby Pani została. nie z Panią
    polemizowałam w tej kwestii

    nie będę ukrywała, że polecenie zdychania wydało mi się totalnie nie
    do przyjęcia i spowodowało moją odpowiedź

    a teraz to ja już spadam, przynajmniej w tej chwili
  • sineite 17.11.09, 11:59
    pewno na zawsze zostanę
    skoro kolejne próby porzucenia forum
    kończą się takimi durnymi powrotami
  • humpade 17.11.09, 11:54
    glownie radosne watki blazolowe odppuscil, niz forum opuscil.
  • dolor 17.11.09, 11:25
    Trzeba złożyć poprawkę, żeby nie tylko piratów, ale i byłych ukochanych odcinać
    od netu.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • humpade 17.11.09, 11:32
    to tylko pana twarz, jesli chodzi o stosunek do bylych. jesli relacja z lozka
    jest wazniejsza niz to ze od roku sobie nie poradzila wariataka z przysmieszna
    zaloba to powodzenia. to pana forum w koncu.
  • dolor 17.11.09, 11:42
    Pan dotarł do jakiejś relacji z łóżka? Gratuluję.

    A jak ktoś sobie nie radził, jak próbowałem rozmawiać, nie radził, jak
    próbowałem unikać, to i że jak w końcu chcę robić to, na co mam ochotę, nie
    zaszkodzi.

    W uzdrawiające zdychanie, które Pan zaproponował, nie pójdę nawet kosztem twarzy.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • humpade 17.11.09, 11:47
    dlatego napisalem ze wszystko zmierza do happy endu. pan docwiczyl asertywnosc,
    zaburzeni moze wreszcie sobie pojda.
  • dolor 17.11.09, 12:01
    humpade napisał:

    > zaburzeni moze wreszcie sobie pojda.

    A to gdzie wyczytane? Wolałbym, żeby zaburzeni przestali być zaburzonymi, jeśli
    to niemożliwe, jest kupa miejsca na nowe watki, nie tylko te moje.


    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • humpade 17.11.09, 12:05
    mask tez chce. bezwatpienia zapewne lepiej, milej poruszac sie wsrod
    niezaburzonych. ale rzeczywistosc jest jaka jest, zwlaszcza ze kategoria
    forumowa jest jaka jest.
  • dolor 17.11.09, 12:18
    Mask daje proste i całkowicie nieskuteczne rady, o których prawdziwości jest
    przekonany. Ja cały czas staram się na różne (to ważne) sposoby poradzić sobie z
    samym sobą, innym też tego życzę, a czy się uda, i czy się udać może, nie wiem.
    Co przyjdzie z zachwytu nad przejawem zaburzenia? Mogę rozumieć, ale
    przyklaskiwać ani się zgadzać nie widzę powodu.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • humpade 17.11.09, 12:26
    pan dal jej dokladnie to samo co mask. oszacowal pan patologie przedluzajaca
    sie, ktora przy przedluzaniu dalszym mozna wysmiac. ja patologi nie widze ze
    ktos reaguje emocjonalnie w sposob dla pana niewygodny
  • sineite 17.11.09, 12:29
    obserwacje poczynione przez Pana
    dają mi tyle przekonania
    że albo ja jestem całkiem normalna
    albo Pan, podobnie jak ja, zupełnie nie

    poza tym Pan też mnie uważa za wariatkę
  • blind_as_a_bat 17.11.09, 12:40
    Wariat – człowiek cierpiący na dużą niezależność intelektualną.

    Ambrose Bierce
  • sineite 17.11.09, 12:49
    wariat człowiek uciążliwy :]
    miło Pana widzieć, choć okoliczności przyrody niesprzyjające
  • tristezza 17.11.09, 13:21
    > obserwacje poczynione przez Pana
    > dają mi tyle przekonania
    > że albo ja jestem całkiem normalna
    > albo Pan, podobnie jak ja, zupełnie nie

    pięknie powiedziane. Pani Tinu, jak Pani stąd pójdzie to ja się
    chyba zabiję!
    ---
    literaci do pióra!!!
  • dolor 17.11.09, 11:17
    humpade napisał:

    > to pan musi cale zycie ratowac ta swoja twarz, i pudelek i sympatia nie bo w
    > gazecie napisali ze nie wypada, kretynska muzyka tak, bo napisali ze to ambitne

    Pan mi nie uwierzysz, ja pudelki, sympatie i nasze klasy uważałem za kretyńskie
    bez czytania opinii innych (cóż za zbrodniarze zresztą: ośmielają się w tych
    gazetach coś oceniać).

    > jak pan chcesz konca zaloby
    > to pan zdechnij, a nie krec sie pod oczyma.

    Urocze. Pan zostań prezydentem wszystkich zaburzan z takimi bon motami.
    Zwłaszcza stalkerzy przyklasną.

    > tu o jednego zaburzonego idzie.

    Wyjątek jakiś?

    > martyrologi kochankow obrzyganych przez zlych ludzi pan nie rob, choc moze
    > kkefirka z krissem podepra. watek zalozyl jeden zaburzony.

    Wątków podobnych pan nie widział? Podobnych przypadków? Unosimy się nad ziemią?
    Większość ludzi ma jakichś byłych, z niektórymi udaje się nawiązać dobre
    stosunki, z niektórymi nie. Wymienić kilka nicków, które miały podobne problemy?

    A wątek niezły jest, rozruszał nam szczura i wyprzedził boreliozę.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • humpade 17.11.09, 11:27
    sam pan z tego forum zrobil sympatie.pl.

    oceny pana sa przewidywalne i naprawde nie swklonia mnie do uccieczki z foruma,
    bo pudelek jest be wedle prezydenta. chcialem tylko zauwazyc ze to tylko pana oceny.


    no i co z tego czy sa watki czynie sa? nie spodziewam sie zeby pana dotyczyl
    jakis watek ktorego jeszcze nie bylo na swiecie.
  • dolor 17.11.09, 11:35
    humpade napisał:

    > sam pan z tego forum zrobil sympatie.pl.

    musiałem przeoczyć

    > oceny pana sa przewidywalne i naprawde nie swklonia mnie do uccieczki z foruma,
    > bo pudelek jest be wedle prezydenta. chcialem tylko zauwazyc ze to tylko pana o
    > ceny.

    W przeciwieństwie do Pana ocen, nieprzewidywalnych? Wczoraj napisałem, że i tak
    będzie, że to ja Pana wyrzucam. Niedoczekanie Pańskie, żeby tak miało być naprawdę.

    > no i co z tego czy sa watki czynie sa? nie spodziewam sie zeby pana dotyczyl
    > jakis watek ktorego jeszcze nie bylo na swiecie.

    To z tego, że nie trzeba wynajdować koła kolejny raz. Było, jest i będzie, co
    panu przyjdzie z tego, żeby wyolbrzymiać problem do rangi niespotykanego we
    wszechświecie? Jedynej takiej sprawy, gdy o tę osobę chodzi, a nie o inną?
    Dystans pomaga rozumieć.

    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • humpade 17.11.09, 11:50
    Wczoraj napisałem, że i tak
    > będzie, że to ja Pana wyrzucam. Niedoczekanie Pańskie, żeby tak miało być napra
    > wdę.
    >

    mnie nikt nie wyrzuci, sam sobie odejde jak bede chcial, watek caly czas dotyczy
    jednego zaburzonego na cztery czwarte.


    To z tego, że nie trzeba wynajdować koła kolejny raz. Było, jest i będzie, co
    > panu przyjdzie z tego, żeby wyolbrzymiać problem do rangi niespotykanego we
    > wszechświecie? Jedynej takiej sprawy, gdy o tę osobę chodzi, a nie o inną?

    nie wiem co panu przyjdzie po dodaniu jej tej jednej czwartej, po za tym ze
    forum bedzie do konca pana.
  • dolor 17.11.09, 12:11
    humpade napisał:

    > mnie nikt nie wyrzuci, sam sobie odejde jak bede chcial,

    To Pan cały czas tak walczy o innych zaburzonych, nieudolnych, a nie tak
    wspaniale jak Pan asertywnych?

    watek caly czas dotycz
    > y
    > jednego zaburzonego na cztery czwarte.

    wątek dotyczy kilku osób. Tylko założony jest przez jedną.
    >
    >
    > co

    > nie wiem co panu przyjdzie po dodaniu jej tej jednej czwartej, po za tym ze
    > forum bedzie do konca pana.

    To, że zaburzenie nie będzie nazywane w jednej czwartej uzasadnionym.
    Albo jestem takim skurwysynem, że wzdychanie po mnie jest absurdalne na 4/4,
    albo się nie udało bo się udać nie mogło i teraz każdy ma prawo, jeśli nie
    obowiązek, szukać szczęścia w inny sposób, żeby nie robić zaburzenia na 4/4. Co
    komu przyjdzie z innego rozwiązania?

    A forum jest do końca moje, jak i do końca Pana i każdego, kto tu pisze na swoje
    konto i ze świadomością, że nie każdemu się musi wszystko podobać.

    Ja przynajmniej nie mam nic przeciw temu, że ten wątek powstał, żebyśmy sobie
    kilka rzeczy powyjaśniali.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • humpade 17.11.09, 12:24
    > To Pan cały czas tak walczy o innych zaburzonych, nieudolnych, a nie tak
    > wspaniale jak Pan asertywnych?

    gdzie pisalem w tym watku o zaburzonych pisalem o autorce watku. natomiast
    pozwolilem sobie na liczbe mnoga ze wzgledu ze jest to symptomatyczne, ze zdrowi
    zostana tu na koniec, a pierdolnieci zleca z tego foruma depresja,
    spatalogizowani przez zdrowych. wspanialosci asertywnej pana nie posiadam bez
    watpienia.


    co przyjdzie uzdrawiajacego dla niej z robienia z niej wariatki? z tego ze nie
    bedzie miala z panem kontaktu przyjdzie wiele. to nie jest wariactwo i
    zaburzenie, ze jest wkurwiona gdy radosne watki bazalora powstaja. pan sobie
    radzi, ona nie, wiec wedlug pana to patologiczne. wiec pan ma prawo radosnie na
    forum depresja swoje miejsce sobie wykarczowac, a patologia ma zniknac z
    depresja forum. ile trwala pana depresja? zalosnie przedluzajaca sie zalobka?


  • dolor 17.11.09, 12:54
    humpade napisał:
    >gdzie pisalem w tym watku o zaburzonych pisalem o autorce watku. natomiast
    > pozwolilem sobie na liczbe mnoga ze wzgledu ze jest to symptomatyczne, ze zdrow
    > i
    > zostana tu na koniec, a pierdolnieci zleca z tego foruma depresja,
    > spatalogizowani przez zdrowych.

    No tak, czyli pisał Pan o jednej osobie w liczbie mnogiej, żeby pokazać regułę.
    I to samo Pan u mnie skrytykował.

    > wspanialosci asertywnej pana nie posiadam bez
    > watpienia.

    Świetnie Pan sobie jednak radzi.

    > co przyjdzie uzdrawiajacego dla niej z robienia z niej wariatki?

    Czy ja za Nią biegam żeby napisać: "wariatka"? Pan mnie z Marouderem chyba pomylił.

    > z tego ze nie
    > bedzie miala z panem kontaktu przyjdzie wiele.

    To bardzo łatwe, wystarczy dodać dwa nicki do nieprzyjaciół i je wygasić.

    > to nie jest wariactwo i
    > zaburzenie, ze jest wkurwiona gdy radosne watki bazalora powstaja.

    Nie jest wariactwo, ale i nic szczególnie mądrego też nie. Mają prawo radosne
    watki powstawać.

    pan sobie
    > radzi, ona nie, wiec wedlug pana to patologiczne. wiec pan ma prawo radosnie na
    > forum depresja swoje miejsce sobie wykarczowac,

    Na wolnym forumie mam prawo pisać. Na czym polega karczowanie miejsca?

    a patologia ma zniknac z
    > depresja forum.

    Pan to wciąż pisze, ja coś przeciwnego.

    >ile trwala pana depresja? zalosnie przedluzajaca sie zalobka?

    długo, za długo, ciągle się potykam o jej fragmenty, owszem, niektórzy ludzie mi
    ją mocno potęgowali, aż się nauczyłem nie pchać tam, gdzie mi szkodzi.
    Niekoniecznie zmuszając tych ludzi, żeby zniknęli, sam ich unikałem. Nawet na
    jednym forum miejsca dość. Nawet w jednym wątku da się czytać tylko wybrane
    posty. Wolna wola, to pomaga.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • sineite 17.11.09, 13:06
    ciekawa jestem pierwszego Pańskiego posta
    który nie będzie rozpaczliwą obroną
    domniemanej własnej wyższości moralnej i intelektualnej

    znaczy: ciekawa jestem, czy Pan w ogóle ma coś do powiedzenia
    poza klepaniem w kółko tego samego

    miał Pan szansę na całkowitą nietykalność forumową
    i Pan to wie. a jeśli nie sprokurował Pan wielu konfliktów
    w imię wolnego foruma i wolności osobistej
    t
  • sineite 17.11.09, 13:08
    poziom przetwarzania informacji
    u Pana dość ograniczony

    salut
  • dolor 17.11.09, 13:28
    sineite napisała:

    > ciekawa jestem pierwszego Pańskiego posta
    > który nie będzie rozpaczliwą obroną
    > domniemanej własnej wyższości moralnej i intelektualnej

    Nawet wątki o górach i alkoholach nie sprostały zarzutowi o rozpaczliwą obronę
    domniemanej wyższości moralnej i intelektualnej? To Pani nic już nie zadowoli.
    >
    > znaczy: ciekawa jestem, czy Pan w ogóle ma coś do powiedzenia
    > poza klepaniem w kółko tego samego

    To podstawowe pytanie dotyczące drugiego człowieka. Pani ma?
    >
    > miał Pan szansę na całkowitą nietykalność forumową
    > i Pan to wie.
    >a jeśli nie sprokurował Pan wielu konfliktów
    > w imię wolnego foruma i wolności osobistej
    > to
    > poziom przetwarzania informacji
    > u Pana dość ograniczony

    Chodzi o pochwałę dziubaskowa? Piszę tylko, ze nie biegam za Panią, aby Panią
    krytykować i jęczeć, że Pani gdzieś w sieci istnieje. Pani zaś to robi, choć
    Pani nie musi, bo technicznie bardzo łatwo sprawić, że nie będzie Pani musiała
    czytać moich postów. Mnie Pani posty nie przeszkadzają.
    (Swoją drogą tę nietykalność straciłem bodajże, gdy chciałem pociągnąć rozmowę
    na ciekawy temat poruszony przez Aidkę? Faktycznie zły zły ja.)

    --"Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • sineite 17.11.09, 14:02
    Pańskie posty mi nie przeszkadzają, irytują najwyżej
    jeśli coś nie będzie mi pasowało będę polemizować
    lub śmieszności obśmiewać

    kiedyś o każdej sprawie chciałam opowiedzieć najpierw Panu
    i wpadaliśmy w schemat licytacji
    za którego trwanie - podkreślam: trwanie - odpowiadaliśmy w równym stopniu
    dziś widzę, że tak owocnie jak z Panem
    można rozmówić się z zimnym kaloryferem, kaloryfer ma jednak tę zaletę, że milczy

    od tej pory po prostu przestanę udawać, że nie ma sprawy
    i że udało mi się zachować dla Pana szacunek

    poza tym - miłego dnia
  • humpade 17.11.09, 13:25
    panie dolor, chodzi mi tylko o to, ze :

    rozstanie jednak wymaga izolacji, zlwaszcza jesli budzi takie emocje.

    po rozstaniu trzeba dokonac podzialu majatku.

    na tym forum sie poznaliscie i zwiazani z nim byliscie wspolnie.

    i mozna bylo sie umowic ze na nim nie bedziecie juz pisac, bo to jednak ziemia
    wasza wspolna.

    a juz dorzucanie do pieca w postaci wozenia sie z rocznicami z nowa pania
    dolorowa, to juz nadto.
  • lucyna_n 17.11.09, 14:33
    a w tym wszystkim to najbardziej po głowie ma Aurelia, co chce swoją chwilę
    szczęścia zlapać a tu taki dym.
    Mnie jest szkoda że tak się tu zapętlilo bo taki konflikt interesow powoduje że
    mam strasznego ćwieka bo lubię wszystkie osoby z kotłowaniny.
    Dla mnie z tego taka prosta acz ważna nauka
    jednak lepiej nie zakochować się wiele razy w życiu, przynajmniej się człowiek o
    eksa lub eks nie potknie.
    jak mnie stary zostawi któren pierwszą moją miłością jest, a co pewnie nastąpi
    za czas jakiś to przysięgam zostanę dozgonnym singlem, bo nie dla depresiaczkow
    takie jazdy, nie dla nas też rozstawanie się w przyjaźni.
  • sineite 17.11.09, 14:42
    ze względu na Panią Aurelię trochę mi przykro.

    myślę, że jednak udało nam się zachować wzajemną obojętność
    jaką darzyłyśmy się przez wszystkie lata bywania w tych samych miejscach
  • dolor 17.11.09, 22:40
    A mnie się kiedyś zdarzyło (zacznę jak Mask) bycie zostawionym przez Panią, na
    której mocno mi zależało (w ogóle najczęściej to ja bylem zostawiany). Ale
    nigdy, nawet przez ułamek sekundy nie pomyślałem, że mam prawo mieć do niej o to
    pretensje czy nie daj barze ładować się w jej życie po rozstaniu. Trochę sobie
    na osobności powaliłem sobie pięścią w ścianę, pocierpiałem ile trzeba i
    przeszło. Za to się nadal lubimy i szanujemy (chyba, bo dawno się nie
    kontaktowaliśmy). Tak się w każdym razie da. Zresztą gdyby to facet występował w
    roli, w której autorka tego wątku, wdeptano by go w ziemię bez chwili namysłu.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • sineite 17.11.09, 23:00
    nie walaj się człowieku po publicznych forumach z prywatnością
    to nikt o nią nawet nie zapyta

    nigdy nie spotkałam takiego hipokryty
    a jeśli nawet - to udało mi się bezpiecznie minąć

    a teraz - bóg zapłać za wszystkie łaski
  • dolor 17.11.09, 23:05
    Trzymaj się z dala od moich wątków, to nie będą kalać Twej ogromnej wrażliwości.
    Jeśli mijałaś bezpiecznie takiego hipokrytę, to pewnie porozwalałaś lustra.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • sineite 17.11.09, 23:08
    więc teraz to Pan prosi o mijanie wątków
    to miłe. zostanie prośba spełniona.
  • dolor 17.11.09, 23:15
    Jeśli Pani ma tak przez nie cierpieć, że aż się Euforyk wzrusza, to bardzo bym
    właśnie o to prosił. Przynajmniej 140 postów na coś się przyda.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • sineite 17.11.09, 23:30
    Myszkin. nie cierpię przez Pana
    cierpię po praniu mózgu, które mi pan zafundował po rozstaniu.

    i wkurza mnie ta Pańska bufonada i świętoszkowatość
    chcesz Pan handlować swoim związkiem - Pańska rzecz
    a moja powiedzieć, że wygląda to ubogo
  • dolor 17.11.09, 23:39
    Nastazjo Filipowna, grunt że objawia Pani wzruszające cierpienie na widok moich
    wątków.

    A to, co dla Pani jest handlowaniem, dla mnie dzieleniem się radością z
    wartościowymi ludźmi, których bardzo cenie. Nie do Pani było to skierowane, ale
    jak pani chce sobie pokomentować, to i na to odpowiem, Pani kreowanie się na
    wiecznie straszliwie skrzywdzona ofiarę też już przestaje wyglądać strawnie.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • sineite 17.11.09, 23:47
    ofiarą jestem własną
    pan po prostu był sobą
    więc tylko docenić wypada

    a tak w ogóle
    to wie pan - z tym pańskim szczęściem
    ten przymus jego podkreślania. zastanawiające

    no ale każdy ma to czego pragnął
    a przynajmniej nie ma, co mu było zbędne

    więc..
    szykuj się Dolores. na najlepsze.
    amen?
    amen.
  • humpade 17.11.09, 23:30
    widocznie takie sa skutki z robienia sobie z forum dla chorych forum matrymonialnego
  • dolor 17.11.09, 23:46
    Nie wiem, kto Panu robił forum matrymonialne.
    Ja tam na foruma nie narzekam, przeciwnie.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • humpade 17.11.09, 23:50
    w koncu pana forum. pan ogolnie ma dobre samopoczucie
  • sineite 17.11.09, 23:53
    humpade napisał:

    > w koncu pana forum. pan ogolnie ma dobre samopoczucie

    weź nie zapeszaj.
    potem Cię będzie widmo straszyć po nocach.
  • humpade 17.11.09, 23:56
    skoro juz wyjasnilismy kogo forum to moze konkurs na nowa nazwe :

    linkownia
  • humpade 18.11.09, 00:24
    a ignorancja panie dolor z izolacja nie ma nic wspolnego. aczkolwiek slyszalem
    tez o rozwodzie, w ktorym malzenstwo z przyczyn ekonomicznych na jednym lozu
    spac musialo, sie ignorowali zapewne, ciekawe czy rozkwitli po rozstaniu
    sadowmym, skoro sie nie znosili. nadawanie pana na forumie bylo nieustanne od
    momentu zerwania.
  • sineite 18.11.09, 00:34
    humpade napisał:

    > a ignorancja panie dolor z izolacja nie ma nic wspolnego.

    Ufo. dzięki. to tylko koszmarny komiks
    który pomieszał się z rzeczywistością

    a między innymi dzięki Panu znowu na miejscu właściwym
    pośród pacynek i ludzików z wydmuszek

    poruta straszna tylko, że wątek zamiast zostać odnotowany
    jako kolejny przejaw wolności wypowiedzi
    zmienił się w obronę bazodolora na modłę częstochowską

    hurt - detal - spedycja
    stosunki handlowe i komfort klienta
  • humpade 18.11.09, 00:44
    dowiedzialem sie ze pan dolor dostal nozyczki od loo w drugim tygodniu wiec to
    jego forum, prawo na miare wlasnosci zoltanka ktory pierwszy dotknal lucyne.
    tak sie ma wladze w linkowni.

    ja walilem w snajpera jak wy mu jeszcze dupe lizaliscie na tym forum milosnicy
    moderacji.
  • lucyna_n 18.11.09, 00:47
    z Zoltanem to sobie tylko żartujemy, więc nie pisz tak dwuznacznie bo sobei
    ludzie będą dopowiadać niewiadomo co
    snajperowi to jako jedna z pierwszych napisałam co o nim myślę, więc się znowu
    nei ma co tak wypinać.
  • humpade 18.11.09, 00:49
    siedzialem za ten forum 4 doby zbanowany. plus areszty kilkunastogodzinne
    cykliczne. i ten cenzor smie mi mowic, ze to jego forum bo dostal nozyczki od
    kolezanki ze swojej rasy.
  • lucyna_n 18.11.09, 00:52
    no martrologia taka że chyba ci rente kombatancką przyznać powinni
  • humpade 18.11.09, 00:52
    ten forum panie dolor napedzil bol awantur a nie rozwaga linkow i odpowiedni
    afekt z dopasowanym na miare czasie zaloby
  • marouder.eu 18.11.09, 00:49
    Pytam, bo mam klopoty z przelozeniem lajna jakie wylewasz ty i niezawodny juefko
    na satysfakcje, jakiej chyba musicie doznawac, skoro trwacie przy tej aktywnosci.
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: forum.gazeta.pl/forum/f,13,Aquanet.html
  • lucyna_n 18.11.09, 00:52
    nie ma to jak inteligentnie włączyć się do dyskusji
  • humpade 18.11.09, 00:56
    w koncu kolega z druzyny wlasciciela forum
  • marouder.eu 18.11.09, 01:04
    Nie zestawiaj mnie, durniu z Dolorem, bo przy moich licznych zaletach, nie mam
    jednak jego wrazliwosci, umiejetnosci wspolczucia etc, co sprawia, ze nie mam
    tez w nadmiarze cierpliwosci, by odpowiadac wyjatkowemu bydleciu, za jakie np
    ciebie mam.
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: forum.gazeta.pl/forum/f,13,Aquanet.html
  • lucyna_n 18.11.09, 01:05
    idz spać maruder
  • marouder.eu 18.11.09, 01:13
    Nie dbaj wciaz o mnie, Lucy, bo po lekturze tego wyjatkowo wstretnego watku,
    raczej nie docenie twoich, jak mniemam najzupelniej szlachetnych intencyj.
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: forum.gazeta.pl/forum/f,13,Aquanet.html
  • olga_w_ogrodzie 18.11.09, 06:36
    wstrętny się zrobił zwłaszcza, gdy zacząłeś wyzywać od durniów i
    bydląt.
  • olga_w_ogrodzie 18.11.09, 06:41
    marouder.eu napisał:

    > Nie zestawiaj mnie, durniu z Dolorem, bo przy moich licznych
    zaletach, nie mam
    > jednak jego wrazliwosci, umiejetnosci wspolczucia etc,

    gdy się zorientowłeś, kto przeciwko Dolorowi wystąpił, próbujesz nim
    manipulować, choć przedtem obrażałeś go jak to Ty potrafisz.
  • marouder.eu 18.11.09, 00:57
    Chwalic ewentualnego Boga, rad i komentarzy chetnie slucham od osob, ktore nie
    maja klopotow z adekwatnym komentowaniem siebie i radzeniem sobie:)
    --
    Pisz na forum Aquanet, najstarszym forum politycznym na portalu gazeta.pl: forum.gazeta.pl/forum/f,13,Aquanet.html
  • dolor 17.11.09, 23:55
    Jak tak, to ja się czuję ciężko prześladowany i w nocy zamknę foruma. Rano
    będzie "tu kiedyś był szczur", o!
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • lucyna_n 18.11.09, 00:41
    dobra, oddaj mi te nożyczki bo mnie już wszyscy wkurwili.
  • dolor 18.11.09, 07:46
    O, świetnie, dzięki Lucy.
    Swoją drogą przejście od chronologii wydarzeń do insynuacji, jakobym sobie
    rościł do foruma jakiekolwiek prawa, z licytacją zasług i ran straszliwych,
    setnie mnie ubawiło. O take forum walczyliśmy:)
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • dolor 18.11.09, 08:05
    Prawa do bagienka poszły pocztą. Musisz jeszcze tylko potwierdzić, że się
    zgadzasz i przyjemnego wiszenia.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • naqoyaqatsi 18.11.09, 01:59
    dolor napisał:

    > Jak tak, to ja się czuję ciężko prześladowany i w nocy zamknę foruma. Rano
    > będzie "tu kiedyś był szczur", o!

    nie zamykaj...
    choc teraz troche strach tu wchodzic.
    i co pisac tez niebardzo wiadomo..bo jakos niewiadomo jak..
    syt.patowa mocno:/
  • dolor 17.11.09, 22:30
    humpade napisał:

    > panie dolor, chodzi mi tylko o to, ze :
    >
    > rozstanie jednak wymaga izolacji, zlwaszcza jesli budzi takie emocje.

    I wystarczająco dużo czasu na to było, choć przyznaję, nie wszystko, co zalewało
    moje gg, potrafiłem od razu zignorować.
    >
    > po rozstaniu trzeba dokonac podzialu majatku.
    > na tym forum sie poznaliscie i zwiazani z nim byliscie wspolnie.

    Błąd. Poznaliśmy się zanim powstał Szczur, rozstaliśmy się też przed jego
    powstaniem. Po wszystkim trochę maczałem palce w jego tworzeniu, no i dałem się
    wrobić w nożyczki, ale to żaden majątek do dzielenia, bo to nie jest moje forum,
    czyjeś forum, to forum w jednakowym stopniu każdego.

    > i mozna bylo sie umowic ze na nim nie bedziecie juz pisac, bo to
    > jednak ziemia wasza wspolna.

    Kolejna forma pisania "wypad z foruma"? Tylko do mnie skierowana? Jak zawsze -
    nie działa. A forumy to nie piaskownice do dzielenia. Jak się kogoś nie chce
    czytać, to się nie czyta.

    > a juz dorzucanie do pieca w postaci wozenia sie z rocznicami z nowa pania
    > dolorowa, to juz nadto.

    Pani Sineite poszła sobie obrażona na inne forum jakiś czas temu, potem tu nie
    pisała, nagle objawiła się teraz. Jej sprawa, ja tam za nią na digestowe forum
    nie biegałem, chce tu pisać, doskonale, ale to nie zmienia faktu, że ja nadal
    będę pisał po swojemu.
    Sama rocznica była o tyle dla mnie ważna, że wreszcie udało mi się spotkać
    kogoś, z kim jest świetnie nie przez tydzień czy miesiąc, nie kogoś, kto po
    kilku tygodniach wdepcze mnie w ziemię, kogoś, z kim po roku porozumiewamy się
    coraz lepiej. Dla mnie jest to cholernie ważne. Nawet jeśli piszę o tym lekko.

    A półtora roku to naprawdę najwyższy czas, żeby przestać tupać nóżkami i zająć
    się własnym, nie moim życiem.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • humpade 17.11.09, 23:18
    Błąd. Poznaliśmy się zanim powstał Szczur, rozstaliśmy się też przed jego
    > powstaniem. Po wszystkim trochę maczałem palce w jego tworzeniu, no i dałem się
    > wrobić w nożyczki, ale to żaden majątek do dzielenia, bo to nie jest moje forum


    szczur jest przedluzeniem depresji i tak samo uczestniczyla w awanturze
    zalozycielka watku jak i pan i byla tu od poczatku. stworzyla go loo.


  • dolor 17.11.09, 23:25
    Ta, Loo jakoś po tygodniu dala mi nożyczki i pojechała na wczasy. A było to już
    i po rozstaniu, i po okresie mojego niepisania nigdzie.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • humpade 17.11.09, 23:32
    argument nozyczek jest przekonujacy zwlaszcza na tym forum. forum jest pana.
  • dolor 17.11.09, 23:40
    Pan wziąć za nic nie chciał, coś w tym musi być...
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • humpade 17.11.09, 23:48
    dobrze ze pan podjal sie tego odpowiedzialnego zajecia. ktos musial przeciez
    czuwac, jak loo odeszla od kompa , cenzor musi byc czujny na forum bez cenzury
  • bazoooka 17.11.09, 22:59
    > na tym forum sie poznaliscie i zwiazani z nim byliscie wspolnie.

    a Tobie to się aby przypadkiem forumy nie pomyliły??
    na szczurze to akurat my się z dolorem poznaliśmy i akurat afery
    postsnajpersko-szczurowe więzi zainicjowały, a potem zacieśniły.

    > a juz dorzucanie do pieca w postaci wozenia sie z rocznicami z nowa pania
    > dolorowa, to juz nadto.

    "pani dolorowa" też, jak wszyscy na tym forum, wariatką jest, a jej wariactwo
    przejawia się m.in. ogrrromnym przewrażliwieniem na punkcie zabierania
    tożsamości. nie ma anonimowej 'pani dolorowej', pani to bazooka vel. aurelka,
    która to od początku istnienia szczura pisała na nim i też zawsze z forumem była
    związana.

  • bazoooka 17.11.09, 23:01
    kurwa mać, to ja i dolor wymyśliliśmy nazwę 'pod szczurem' którą to nazwę na
    forum zaproponowałam loserce i się przyjęła.
  • sineite 17.11.09, 23:10
    tantiemy?
    oklaski?
  • bazoooka 17.11.09, 23:11
    mile widziane :)
  • sineite 17.11.09, 23:12
    no to brawo.
  • bazoooka 17.11.09, 23:15
    dziękuję. a tantiemy?
  • sineite 17.11.09, 23:17
    a to się Pani już musi zgłosić indziej.
    ja się tylko tędy czasem telepię.
  • humpade 17.11.09, 23:19
    bazoooka napisała:

    > kurwa mać, to ja i dolor wymyśliliśmy nazwę 'pod szczurem' którą to nazwę na
    > forum zaproponowałam loserce i się przyjęła.

    za duzo zescie nie wymyslili, bo zdjecie to ja wymyslilem
  • lucyna_n 17.11.09, 23:25
    a wogóle to jest zdaje się zdjęcie ukradzione sneeperowi,(do nowych: nie mylić
    ze snajperem)
  • bazoooka 17.11.09, 23:30
    a zatem forum jest wszystkich i dla wszystkich, c.b.d.u.
  • humpade 17.11.09, 23:36
    juz pan dolor powiedzial ze dostal mnozyczki od loo. jest jego.
  • dolor 18.11.09, 11:56
    Dla bohatera ten pean
    Na cztery dni zabanowali go!
    Gdy ruszył był samotnie on
    Na moda straszliwego.

    W zanadrzu straszną broń on miał
    Widząc pokrzywdzonego:
    Bez lęku "wypad na zlid" grzmiał
    Broniąc zaburzonego

    Do uzurpatora dolora
    Co forum chyłkiem ukraść chciał
    Rzekł: zdychać ci już pora
    Wojownik ten na schwał.

    Nie będzie cierpiał odtąd świr
    Złe dni jego przeminą
    Gdy rzuci się on w walki wir
    Wnet normalsi wyginą

    Choć nicków różnych miał ze sto
    Nie trzeba historyka
    By wiedzieć komu chwała! grzmią
    To pieśń dla Euforyka!
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • lucyna_n 18.11.09, 12:04
    jak jest ci tu tak wesolutko to sobie wiś.
    :P
  • dolor 18.11.09, 12:39
    "Wszystko ma swój czas,
    i jest wyznaczona godzina
    na wszystkie sprawy pod niebem:
    Jest czas rodzenia i czas umierania,
    czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
    czas zabijania i czas leczenia,
    czas burzenia i czas budowania,
    czas płaczu i czas śmiechu,
    czas zawodzenia i czas pląsów,
    czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,
    czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich,
    czas szukania i czas tracenia,
    czas zachowania i czas wyrzucania,
    czas rozdzierania i czas zszywania,
    czas milczenia i czas mówienia,
    czas miłowania i czas nienawiści,
    czas wojny i czas pokoju.

    * Źródło: Koh 3,1–8 tłum: Biblia Tysiąclecia"

    No to może już tego patosu nam starczy?
    A jak tak, to powiszę sobie, ale i tak nożyczki do grudnia komuś daję. Najwyżej
    Suchy chętnie weźmie. Więc się zastanów, bo będzie na Ciebie.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • lucyna_n 18.11.09, 12:48
    przecież już kliknęłam, nie musisz mnie suchym straszyć
  • humpade 17.11.09, 23:33
    nikt nie twierdzil inaczej.
  • bazoooka 17.11.09, 23:42
  • bazoooka 17.11.09, 23:44
    to juz forum frondy ma lepsze drzewko, kilkunastopoziomowe, jeśli nie 20-.
    a gazetowe ma tylko 11, tyle przynajmniej naliczyłam.
    a potem - to juz każdy pisze sobie a muzom.
    no to trzy podkówki:
    :( :( :(
  • naqoyaqatsi 17.11.09, 14:20
    > martyrologi kochankow obrzyganych przez zlych ludzi pan nie rob, choc moze
    > kkefirka z krissem podepra.
    ty mi nie wtykaj miecza na sile
    niczyim adwokatem niejestem i nie bede bo - pewnie jak wiekszosc dyskutantow
    gowno wiem o sprawie
    chcialem sie spytac wczoraj czemu na tym forum niewolno o swoim szczesciu pisac-
    no teraz czytajac miliony postow juz wiem czemu,ze to idzie o serce zranione.
    ale racja nigdy niejest jedna-ze takim banalem polece.
    pozatym wiem wciaz gowno bo nie potrafie ze slow w necie
    wruzyc,czytac,nazywac.jescze nie ten etap wekranwstapienia.
  • lucyna_n 17.11.09, 14:41
    wolno pisać, tylko tak się złożyło że tą razą co jednemu śmiech to drugiemu
    płakanie się stało.
  • sineite 16.11.09, 23:27
    dolor napisał:

    > W 4/4.

    w 3/4 - F60.3
    w 1/4 - wstyd, że uwierzyłam w tą Pańską czarną plastikową głębię

    a nick bazolor jest brzydki
    aurelia_aurita - był fantastyczny

    za dużo tego spamu miłości
    bo przypomina aż nadto trening asertywności sprzed półtora roku

    mimo, że ja mam lepsze pomysły
    to Pan trwalej zaklina rzeczywistość

    nie sądziłam, że będziecie Państwo tacy urażeni
    wszak po to forum, by pisać
    to tylko opinie - opinie - opinie
  • olga_w_ogrodzie 16.11.09, 22:32
    mówienie o czymś szczęśliwym
    można uznać za epatowanie
    albo za chęć podzielenia się z tymi, ktorych się lubi.

    mówienie o nieszczęściu swym
    może być uznane za użalanie się
    bądź rozumiane jako potrzeba wywalenia z siebie smutnych emocji.

    z jakiego powodu kto co o sobie mówi, to jedno.
    z jakiego powodu kto jak ocenia - drugie.
  • naqoyaqatsi 16.11.09, 22:37
    szczezrze mnie dzis to forum przeroslo..
    do matki kurwy nedzy boskiej
    czego sie dopierdalac ze ktos z kims jest i ze mu dobrze?


  • zagubiony.monte 16.11.09, 22:46
    Jezu, dajcie spokój. Przecież to fajnie, że się ludziom układa. Nie
    znam ich jeszcze, ale chętnie za to szczęście wypiję. Na zdrowie :)
  • lucyna_n 16.11.09, 23:35
    ale dlaczego dać spokój, ja tam lubie wyrywać z wnętrza.
    sadyzm taki.
  • hipopopotam 16.11.09, 23:03
    > czego sie dopierdalac ze ktos z kims jest i ze mu dobrze?

    to wszystko przez wybor zlych wartosci.
    serdeczne pozdrowienia
  • sineite 16.11.09, 23:34
    olga_w_ogrodzie napisała:

    > mówienie o czymś szczęśliwym
    > można uznać za epatowanie
    > albo za chęć podzielenia się z tymi, ktorych się lubi.
    >
    > mówienie o nieszczęściu swym
    > może być uznane za użalanie się
    > bądź rozumiane jako potrzeba wywalenia z siebie smutnych emocji.
    >
    > z jakiego powodu kto co o sobie mówi, to jedno.
    > z jakiego powodu kto jak ocenia - drugie.

    najczęściej dla siebie się mówi
    złe oddać forumowi
    cenne zachować dla siebie

    trzeba się tylko liczyć z tym
    że napisane zostanie poddane ocenie, czasem naganie
    a najczęściej padnie ofiarą prześmiewstwa

    chyba jednak nauką kilku miesięcy ostatnich to:
    nie cenzurować się, bo się w końcu człowiek wkurzy
    nie udawać szacunku, gdzie go nie ma
    walić prosto z mostu, a potem brać zasłużone lanie.
  • lucyna_n 16.11.09, 23:40
    sineite napisała:

    > olga_w_ogrodzie napisała:
    >
    > trzeba się tylko liczyć z tym
    > że napisane zostanie poddane ocenie, czasem naganie
    > a najczęściej padnie ofiarą prześmiewstwa

    o tym samym pomyślałam i nawet próbowalam napisać.
  • dolor 16.11.09, 23:50
    Jak prześmiewstwo, to w porządku, zawsze można tym samym. Gorzej, jak ktoś z
    tego tragedię w 176 aktach zrobi.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • sineite 16.11.09, 23:58
    dolor napisał:

    > Jak prześmiewstwo, to w porządku, zawsze można tym samym. Gorzej, jak ktoś z
    > tego tragedię w 176 aktach zrobi.

    wie Pan, że nie tyle tragedia
    co wyczulenie na zmylone nuty
  • dolor 17.11.09, 00:02
    w sensie: nie tak, jak mu zagrali?
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • sineite 17.11.09, 00:04
    w sensie: tej muzyce, do Muzyki daleko
  • dolor 17.11.09, 00:08
    Przynajmniej nie kocia, ani Kocia.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • lucyna_n 17.11.09, 01:32
    hmm
  • lucyna_n 17.11.09, 00:00
    a jeżeli dajmy na to dla akogoś w osobistym odczuciu jest to tragedia to bez
    względu na wszystko co ma napisać? Co z tego że dla innych banał.
  • dolor 17.11.09, 00:05
    Ano trzeba się liczyć, że ta tragedia będzie prześmiana. I 175 podobnych. Jest
    czas żałoby, powinien być, ale nie wieczność.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • sineite 17.11.09, 00:05
    lucyna_n napisała:

    > a jeżeli dajmy na to dla akogoś w osobistym odczuciu jest to tragedia to bez
    > względu na wszystko co ma napisać? Co z tego że dla innych banał.

    to był banał, tylko się przedstawił inaczej
  • lucyna_n 16.11.09, 23:32
    już mi się nie chce tłumaczyć, ja personalnie nic nie mam do Bazolora, każdemu
    jednemu co w moim odczuciu epatuje napisalabym tak samo bo takie są moje
    wewnętrzne najprawdziwsze odczucia co do ukazywania na zewnątrz. Pewnei to
    chore, no ale ja tam nigdy za zdrową się nie uważałam.
    Inna rzecz że co dla jednego epatowanie do dla innego powściągliwość.
    ja tylko o moich wewnętrznych emocjach, nikt się nie musi tym kierować,
    sugerować czy coś tam zmieniać, ale jak nei lubię to przecież po co mam pisać że
    lubię?
  • bazoooka 16.11.09, 23:37
    :) Lucy - wiesz że Cię niezmiennie lubię.
    a forum jest właśnie od tego - od dyskutowania. i wyrażania opinii.

    eh, śpiąca jestem, mam jeszcze od cholery czytania, żeby się na jutrzejszych
    zajęciach nie zbłaźnić bardzo mocno, a tylko troszeczkę.
    może jakieś zażalonko małe napiszę zaraz na forum, że piszące tu nicki skupić mi
    się nie dadzą? ;)
  • lucyna_n 16.11.09, 23:44
    no ja też Ciebie lubię, to że coś tam próbuję wyrazić to nie jest że przeciwko
    Tobie na przykład.
    Personalnie to ja tylko snajpera i berty nie trawię w żadnym momencie.
  • dolor 16.11.09, 23:56
    I ja cię lubię, i jakoś nie stanowi dla mnie problemu, żeby kogoś lubić, a się z
    nim w czymś nie zgadzać, a nawet nie lubić i zgadzać się zdarza.
    Ale do listy personalnych to niestety jeszcze aktualną stokrotkę bym dołączył, i
    kopie.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • lucyna_n 16.11.09, 23:59
    ich głupota jest jak pancerz:)
    nie trawię ludzi u których widać pewien potencjał umysłowy, ale jakże fatalnei
    skierowany. Jak ktoś ma tam tak całkiem pusto jak carla to mnie co najwyżej
    trochę chwilowo denerwuje.
  • dolor 16.11.09, 23:43
    Ale jak się nie podoba, że się nie podoba, to co, mam pisać, że się podoba?
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • lucyna_n 16.11.09, 23:46
    no, i trzeba pisać, jak już sobei po gębie nachlastamy to potem będzie cicho i
    błogo.
  • dolor 16.11.09, 23:48
    Przynajmniej borelioza nie będzie pluć nam w twarz.

    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • lucyna_n 16.11.09, 23:49
    strasznego stresa masz z tą boreliozą
  • bazoooka 16.11.09, 23:49
    ale kleszcze z boreliozy długo nam teraz nie podskoczą!
  • sineite 17.11.09, 00:09
    powtarzając tezę przewodnią
    rocznice może i fajne
    ale relacja z każdej popijawy - obciachowa
  • dolor 17.11.09, 00:11
    Wcale nie z każdej. Kilka świetnych było bez netu.
    --
    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • bazoooka 17.11.09, 00:13
    to ja też taktownie się spać położę
    powtarzając tezę najprzewodniejszą:
    spieszmy się pisać posty -
    zanim kleszcze nas przegonią.
  • hrabia_kaczula 17.11.09, 08:23
    Obciachowe coś jest? Zmykam.
    Upierdliwie powtarzam "obciachowe!, obciachowe, na na na na - obciachowe!" - wiocha.
  • sineite 17.11.09, 01:15
    po powtórzeniu milion razy nicka bazolor
    chyba zaczyna mi się ów podobać

    noż, kurwać!
  • zagubiony.monte 17.11.09, 03:12
    No bo ładny ten nick, co się wściekasz.
  • sineite 17.11.09, 11:41
    Monte, dziecko, a kto Ty jesteś?
  • lucyna_n 17.11.09, 12:24
    nowy, uprasza się nie płoszyć, bo ja już mam dosyć tego babińca i dziubaskowa
  • sineite 17.11.09, 12:27
    lucyna_n napisała:

    > nowy, uprasza się nie płoszyć, bo ja już mam dosyć tego babińca i dziubaskowa

    no właśnie mu ścieżkę zdrowia robię na wejście
    coby się nie roztiutiał na obowiązującą normę
  • lucyna_n 17.11.09, 14:38
    naród teraz miętki nie to co kilka lat temu na depresji, teraz male fuknięcie i
    już się ptaszyny płoszą. Z wyjątkiem oczywiście neurotycznych bab w ciąży, te
    się nei płoszą neistety niczym.
  • zagubiony.monte 17.11.09, 15:04
    lucyna_n napisała:

    Z wyjątkiem oczywiście neurotycznych bab w ciąży, te
    > się nei płoszą neistety niczym.

    A to te z tego zlidu, na który mnie wyrzucacie? Pytam, bo nie chcę
    się znów wygłupić. Strasznie skomplikowane stosunki na tym forumie.
  • lucyna_n 17.11.09, 15:24
    te ze zlidu to nie wiem czy są w ciąży, to osoby jakby to eufemistycznie
    okreslić - cierpiące na nerwice. Dość trudne w porozumieniu, przypominają stado
    dziobiących zawzięcie kur pod przywództwem kur naczelnych, kogutów tam brak.
    (nie kojarzyć z kurami domowymi)
  • lucyna_n 17.11.09, 15:27
    no i czemu "wyrzucacie" jakaś odpowiedzialność zbiorowa?
  • zagubiony.monte 17.11.09, 15:53
    Czemu? Bo jak coś tu napisałem, to usłyszałem zaraz "wypad na zlid".
    Nie żebym się przejmował, mam dystans do siebie :)
  • lucyna_n 17.11.09, 18:45
    to że jeden uczestnik forum tak napisał to nei znaczy że "wysyłacie", ja np nie
    przypominam siebie żadnego odsylanie Ciebie na zlid przeze mnie.
  • zagubiony.monte 17.11.09, 18:48
    OK, przepraszam :) Ty to w ogóle lubisz nowych, widziałem na
    Duplikacie.
  • lucyna_n 17.11.09, 19:24
    było minęło
  • zagubiony.monte 17.11.09, 19:42
    Szkoda...
  • tristezza 17.11.09, 10:13
    policjanta z Kielc:

    prawda jest jak dupa, każdy ma swoją
  • sineite 18.11.09, 01:03
    a jakby tropem racyj, racyjek i wkurwów zrobić schemat
    to ta dupa uniwersalna, ale pogmatwana
    zupełnie byłaby do dupy
  • laurpi 18.11.09, 03:39
    taka myśl mnie naszła, że chyba lepiej być porzucanym, niż samemu
    odejść. I lepiej być krzywdzonym niż samemu skrzywdzić. Pewnie
    głupie. Może ja też powinnam odejść z forum.
  • sineite 18.11.09, 12:50
    laurpi napisała:

    > taka myśl mnie naszła, że chyba lepiej być porzucanym, niż samemu
    > odejść. I lepiej być krzywdzonym niż samemu skrzywdzić. Pewnie
    > głupie. Może ja też powinnam odejść z forum.

    a anorektyk powinien obiad zjeść, podziękować i pozmywać.
  • bazolor 18.11.09, 21:58
    powstał najdłuższy wątek na szczurze.
  • ex.mila 19.11.09, 03:02
    bazolor napisała:

    > powstał najdłuższy wątek na szczurze.

    oklaski

    borelioza schowała się do mysiej dziury
  • ichnia 19.11.09, 07:19
    bazolor napisała:
    > powstał najdłuższy wątek na szczurze.

    Nie da się ukryć. Dwa dni go czytałam. A dzięki temu że był bardzo zajmujący,
    dobrnęłam do samego końca ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka