Dodaj do ulubionych

orzeczenie o niepełnosprawności ma ktoś?

05.12.09, 13:48

bede stawac przed tym trybunalem i nie wiem co mnie tam czeka...
stracha mam
Edytor zaawansowany
  • sineite 05.12.09, 14:07
    a coś niedobrego Ci jest?
  • tarja30 05.12.09, 14:20

    choruje 21 lat ( pierwsza wizyta u psychiatry 20 lat temu) od 15 lat
    systematyczne leczenie. Depresja, lęk napadowy i rozne takie cuda
  • sineite 05.12.09, 14:26
    tja.
  • zagubiony.monte 05.12.09, 14:51
    Ja mam orzeczenie. Spoko. Nie ma się czego bać. Patrzą w papiery i
    przyznają kategorię. U mnie to trwało z pięć minut, ale ja miałem
    wcześniej orzeczenie o niezdolności do pracy, to poszło łatwo i
    szybko.
  • prof.bochun 05.12.09, 15:00
    Też mi orzeczenie przed komisją. Licencjarze. Mi życie samo wystawia takie
    orzeczenie każdego dnia.
  • tarja30 05.12.09, 17:41
    zagubiony.monte napisał:

    > Ja mam orzeczenie. Spoko. Nie ma się czego bać. Patrzą w papiery i
    > przyznają kategorię. U mnie to trwało z pięć minut, ale ja miałem
    > wcześniej orzeczenie o niezdolności do pracy, to poszło łatwo i
    > szybko.


    orzeczenie o niezdolności do pracy... a gdzie takie daja?
    Ja nie mam lat pracy i zachorowalam w wieku 16 lat
  • tarja30 05.12.09, 17:44
    zagubiony.monte napisał:

    > Ja mam orzeczenie. Spoko. Nie ma się czego bać. Patrzą w papiery i
    > przyznają kategorię. U mnie to trwało z pięć minut, ale ja miałem
    > wcześniej orzeczenie o niezdolności do pracy, to poszło łatwo i
    > szybko.


    gdzie zalatwia sie to orzeczenie o niezdolnosci do pracy? Ja nie mam
    lat pracy a zachorowalam w wieku 16 lat
    --
    http://by.lilypie.com/TQNXp1/.png

    http://b1.lilypie.com/mBsup2/.png
  • lucyna_n 05.12.09, 18:36
    a flepy masz od tego 16 roku od państwowego psychii? czy tylko na wiarę maja
    uwierzyć?
  • tarja30 05.12.09, 22:16
    lucyna_n napisała:

    > a flepy masz od tego 16 roku od państwowego psychii? czy tylko na
    wiarę maja
    > uwierzyć?


    tak od panstwowego i to z grubej rury zaczelam... proba samobojcza:/
  • tarja30 05.12.09, 22:20
    tarja30 napisała:

    > lucyna_n napisała:
    >
    > > a flepy masz od tego 16 roku od państwowego psychii? czy tylko
    na
    > wiarę maja
    > > uwierzyć?
    >
    >
    > tak od panstwowego i to z grubej rury zaczelam... proba
    samobojcza:/


    w sumie papiery mam od 15 roku zycia,ze cos sie zaczyna dziac z
    tym,ze od lekarza pierwszego kontaktu ktory troche sprawe olal... no
    i skonczylo sie jak sie skonczylo. Od 16 roku zycia mam juz papiery
    od psychiatry i psychologa
  • lucyna_n 05.12.09, 23:24
    Skoro masz wszystko udokomentowane to myślę że uznają Ci co tam chcesz mieć
    uznane, oni i tak tylko w papiery zajrzą i tyle. Wiele to tam rozmawać raczej
    nie będą.
    Nie kusi Cię spróbować iść do pracy? jakieś pół etatu albo taką krótką na
    zastępstwo?
  • tarja30 05.12.09, 23:59
    lucyna_n napisała:

    > Skoro masz wszystko udokomentowane to myślę że uznają Ci co tam
    chcesz mieć
    > uznane, oni i tak tylko w papiery zajrzą i tyle. Wiele to tam
    rozmawać raczej
    > nie będą.
    > Nie kusi Cię spróbować iść do pracy? jakieś pół etatu albo taką
    krótką na
    > zastępstwo?


    wiele razy o tym myslalam i nawet ostatnio rozmawialam o tym z
    lekarzem. Problem jest taki jak bede dostawac sie do tej pracy
    musialby ktos mnie wozic i byc pod telefonem w razie paniki tylko we
    wlasnym lozku sie uspokajam.Z drugiej strony kto mnie zatrudni...
    jeden dzien dam rade a nastepnego boje sie wszystkiego ehh
  • zagubiony.monte 06.12.09, 00:11
    tarja30 napisała:

    Problem jest taki jak bede dostawac sie do tej pracy
    > musialby ktos mnie wozic i byc pod telefonem w razie paniki tylko
    we
    > wlasnym lozku sie uspokajam.Z drugiej strony kto mnie zatrudni...
    > jeden dzien dam rade a nastepnego boje sie wszystkiego ehh

    Jak już załatwisz te orzeczenia, to poszukaj pracy w domu, dla
    niepełnosprawnych. Ja pracuję tu:
    www.mikrotech.pl/index.php?tresc=praca
    Ale już niedługo. Znalazłem coś w swoim zawodzie. Też w domu.
  • lucyna_n 06.12.09, 13:41
    w dobie internetu trochę już się da w domu zrobić, chociaż ja życzę Tarii żeby
    znalazła coś bardzo blisko domu ale niekoniecznie w domu.
  • lucyna_n 06.12.09, 00:12
    no tak, znam ten ból aż za dobrze, ale ja bym tak całkiem bez pracy sfiksowała.
  • tarja30 06.12.09, 00:51
    lucyna_n napisała:

    > no tak, znam ten ból aż za dobrze, ale ja bym tak całkiem bez
    pracy sfiksowała.
    >

    ja fiksuje juz od dawna ale teraz jak jest maly to jest inaczej. Mam
    sporo zajec i mniej mysle o sobie... ale trafia mnie ten brak
    samodzielnosci moje marzenia to np.wstac rano i isc do sklepu kupic
    swieze bulki.Jak dostane ten stopien to bede szukac jakiejs domowej
    moze akurat bedzie latwiej cos znalezc.
  • lucyna_n 05.12.09, 17:32
    nie jest z Tobą tak źle skoro sobie potrafisz coś takiego załatwić.
    Ja od roku zbieram się do okulisty i gina i jakoś nie mogę dotrzeć.
    Skierowania do specjalistów wiszą miesiącami na lodowce niczym niemy wyrzut
    sumienia.

  • tarja30 05.12.09, 17:42
    lucyna_n napisała:

    > nie jest z Tobą tak źle skoro sobie potrafisz coś takiego załatwić.
    > Ja od roku zbieram się do okulisty i gina i jakoś nie mogę dotrzeć.
    > Skierowania do specjalistów wiszą miesiącami na lodowce niczym
    niemy wyrzut
    > sumienia.
    >

    wykorzystuje lepsze samopoczucie i zalatwiam to i inne sprawy z
    ktorymi zwlekalam przez te lęki
  • lucyna_n 05.12.09, 18:35
    a lepiej się czujesz?
  • tarja30 05.12.09, 22:23
    lucyna_n napisała:

    > a lepiej się czujesz?


    Tak czuje sie lepiej na tyle, ze w domu nie mam atakow paniki i
    duzych lekow.
    Z domu niestety sama nie wychodze trzeba mnie wszedzie zawozic (sama
    nie jezdze bo biore leki i nie moge)
  • sineite 06.12.09, 11:17
    tarja30 napisała:

    > Z domu niestety sama nie wychodze trzeba mnie wszedzie zawozic (sama
    > nie jezdze bo biore leki i nie moge)

    to co Ty bierzesz?
    jakieś trankwilizery, co po nich w ścianę się tylko patrzysz?
    a dzieckiem opiekować się potem powinnaś?
    przecież nieprzytomna matka to pewna utrata paluszków
  • tarja30 06.12.09, 12:12
    sineite napisała:

    > tarja30 napisała:
    >
    > > Z domu niestety sama nie wychodze trzeba mnie wszedzie zawozic
    (sama
    > > nie jezdze bo biore leki i nie moge)
    >
    > to co Ty bierzesz?
    > jakieś trankwilizery, co po nich w ścianę się tylko patrzysz?
    > a dzieckiem opiekować się potem powinnaś?
    > przecież nieprzytomna matka to pewna utrata paluszków


    biore seroxat i doraznie xanax a po tych lekach jezdzic nie mozna
  • sineite 06.12.09, 12:22
    o. a to dopiero.
    ja biorę sertraliny końskie dawki
    i doraźnie xanax - znaczy na każde z człowiekiem spotkanie

    i jestem zajebistym kierowcą

    - - -
    mnie się wydaje
    że masz życiowe usprawiedliwienie
    by po dupie nie zbierać
    tak jak to zawsze bywa
    gdy nikt człowieka nie żałuje i nie utula

    - - -
    skoro nigdy nie pracowałaś
    to sorry - ale nic dziwnego, że lęki masz w związku

    - - -
    i ja w ogóle naiwna cipa jestem
    zamiast zmuszać się do wychodzenia z domu
    powinnam się skupić na robieniu z siebie sierotki marysi
  • tarja30 06.12.09, 13:02
    sineite napisała:

    > o. a to dopiero.
    > ja biorę sertraliny końskie dawki
    > i doraźnie xanax - znaczy na każde z człowiekiem spotkanie
    >
    > i jestem zajebistym kierowcą
    >
    > - - -
    > mnie się wydaje
    > że masz życiowe usprawiedliwienie
    > by po dupie nie zbierać
    > tak jak to zawsze bywa
    > gdy nikt człowieka nie żałuje i nie utula
    >
    > - - -
    > skoro nigdy nie pracowałaś
    > to sorry - ale nic dziwnego, że lęki masz w związku
    >
    > - - -
    > i ja w ogóle naiwna cipa jestem
    > zamiast zmuszać się do wychodzenia z domu
    > powinnam się skupić na robieniu z siebie sierotki marysi


    a przepraszam bardzo gdzie ja napisalam, ze nigdy nie pracowalam?
    Ty myslisz, ze przez te nascie lat to ja siedze i uzalam sie tylko
    nad soba??? ze nie zmuszam sie do wychodzenia???
    Nie bede sie licytowac kto co wiecej i jak bo to nie o to chodzi.
    Co do jezdzenia to prosze bardzo jezdzij po lekach twoja wola.Moj
    rozsadek nie pozwala mi jezdzic mam dwojke dzieci do wychowania.
    Nic nie wiesz o moich lękach, skad sie pojawily i nie oceniaj. Temat
    napisalam w innym celu i skoro lekarz stwiedzil,ze czas stanac na
    komisje to zrobie to. Po xanaxie dam rade.
  • sineite 06.12.09, 13:53
    tarja30 napisała:

    > a przepraszam bardzo gdzie ja napisalam, ze nigdy nie pracowalam?

    to ja przepraszam. jakoś mi się tak dorysowało
    przepraszam solennie i bez puszczania oka

    > Co do jezdzenia to prosze bardzo jezdzij po lekach twoja wola.Moj
    > rozsadek nie pozwala mi jezdzic mam dwojke dzieci do wychowania.

    posiadanie dwójki dzieci
    w ramach tak potwornej kondycji
    wiele mówi o Twoim rozsądku

    > Nic nie wiesz o moich lękach, skad sie pojawily i nie oceniaj.

    czytam Cię od lat
    oceniam też od lat
    się nie zmieni
  • tarja30 06.12.09, 14:17
    sineite napisała:


    >
    > posiadanie dwójki dzieci
    > w ramach tak potwornej kondycji
    > wiele mówi o Twoim rozsądku
    >
    a od kiedy to choroba matki jest przeciwskazaniem do posiadania
    dzieci??? Jestem bardzo dobra matka i w zasadzie jak kazda inna albo
    i lepsza. Chodze na wywiadowki, wychodze z nimi na podworko ,gotuje
    obiadki,piore, sprzatam, odrabiam lekcje, czytam bajki daje im cala
    swoja milosc wiec do cholery wyjasnij mi co z moim rozsadkiem nie
    tak? Mam wspaniale i madre dzieci. Moj prawie 12 letni syn po kilka
    razy dziennie powtarza mi jak bardzo mnie kocha. Jaka jest moja
    kondycja wg ciebie? Wg ciebie to, ze nie jestem w stanie sama isc do
    sklepu, do pracy itp. przekresla mnie jako matke i przekresla moj
    rozsadek??? zalosna jestes
  • sineite 06.12.09, 14:23
    tarja30 napisała:

    > Jaka jest moja
    > kondycja wg ciebie? Wg ciebie to, ze nie jestem w stanie sama isc do
    > sklepu, do pracy itp. przekresla mnie jako matke i przekresla moj
    > rozsadek??? zalosna jestes

    powiadasz, że o dzieci jesteś w stanie zadbać
    a o siebie nie. czegoś nie kumam.
  • lucyna_n 06.12.09, 14:25
    nie kumasz bo nie kumasz agorafobii
    ja też bym nie kumała jakbym nie doświadczyła
    ale żeby na forum dla świrów nawet nie znaleźć zrozumienia dla świrostwa to już
    jest przykre
  • sineite 06.12.09, 14:29
    nie kumam agorafobii
    ale kumam fobię społeczną

    i co z tego. mój problem.

    dla świrostwa mam zrozumienie
    dla Pani Tarji - nie
  • tarja30 06.12.09, 14:37
    sineite napisała:

    > nie kumam agorafobii
    > ale kumam fobię społeczną
    >
    > i co z tego. mój problem.
    >
    > dla świrostwa mam zrozumienie
    > dla Pani Tarji - nie


    no bo pani tarja ma agorafobie + kilka innych dziwactw wiec nie ma
    szans bys zrozumiala
    ale milo mi, ze ktos uwaza mnie nie za świra :D tylko po co ja te
    leki od 15 jem i terapiuje sie... ale i tak to komplement
    cwana laska no i jest git
  • tarja30 06.12.09, 14:27
    sineite napisała:

    > tarja30 napisała:
    >
    > > Jaka jest moja
    > > kondycja wg ciebie? Wg ciebie to, ze nie jestem w stanie sama
    isc do
    > > sklepu, do pracy itp. przekresla mnie jako matke i przekresla
    moj
    > > rozsadek??? zalosna jestes
    >
    > powiadasz, że o dzieci jesteś w stanie zadbać
    > a o siebie nie. czegoś nie kumam.


    trzeba myslec, zeby skumac. Czy przykladowo Lucyna jest zla matka bo
    nie pojdzie z synem na koncert? Nie na wszystko moge sobie pozwolic
    to jasne ale nadrabiam to innymi rzeczami. Nie rzycze sobie by
    oceniala mnie osoba ktora wie o mnie tyle co tu przeczytala.
  • tarja30 06.12.09, 14:28
    * nie życzę
  • sineite 06.12.09, 14:34
    tarja30 napisała:

    > trzeba myslec, zeby skumac.

    no właśnie myślę i nie mogę połączyć dwóch rzeczy:
    świetnie sobie radzisz i startujesz o rentę

    > Czy przykladowo Lucyna jest zla matka bo
    > nie pojdzie z synem na koncert? Nie na wszystko moge sobie pozwolic
    > to jasne ale nadrabiam to innymi rzeczami.

    a kto pisze o byciu złą matką?
    ja tak sobie tylko złożyłam
    idziesz po rentę - bo sobie nie radzisz
    czyli potrzebne Ci wsparcie z zewnątrz
    co nie przeszkadza jednocześnie
    w przywodzeniu dzieciątek na świat
    ja się nie znam - ale albo rybka, albo akwarium
    albo radzisz sobie, albo nie

    > Nie rzycze sobie by
    > oceniala mnie osoba ktora wie o mnie tyle co tu przeczytala.

    pisanie na forum naraża na to
    że pojawi się odpowiedź na wpis
    i to niekoniecznie pozytywna
  • tarja30 06.12.09, 14:40
    sineite napisała:

    > tarja30 napisała:
    >
    > > trzeba myslec, zeby skumac.
    >
    > no właśnie myślę i nie mogę połączyć dwóch rzeczy:
    > świetnie sobie radzisz i startujesz o rentę
    >
    > > Czy przykladowo Lucyna jest zla matka bo
    > > nie pojdzie z synem na koncert? Nie na wszystko moge sobie
    pozwolic
    > > to jasne ale nadrabiam to innymi rzeczami.
    >
    > a kto pisze o byciu złą matką?
    > ja tak sobie tylko złożyłam
    > idziesz po rentę - bo sobie nie radzisz
    > czyli potrzebne Ci wsparcie z zewnątrz
    > co nie przeszkadza jednocześnie
    > w przywodzeniu dzieciątek na świat
    > ja się nie znam - ale albo rybka, albo akwarium
    > albo radzisz sobie, albo nie

    Ja ide po rente??? gdzie to jest napisane??? mam miec orzeczenie i
    potrzebne mi jest chociazby do pracy dostosowanej do mojej
    agorafobii. Nie wiesz a szczekasz

  • sineite 06.12.09, 15:08
    tarja30 napisała:

    > Ja ide po rente??? gdzie to jest napisane??? mam miec orzeczenie i
    > potrzebne mi jest chociazby do pracy dostosowanej do mojej
    > agorafobii. Nie wiesz a szczekasz

    ok. nie idziesz po rentę.
    a co Ci przeszkadzało do tej pory pracować w domu?
    telepraca nie zależy od orzeczenia o niepełnosprawności.
    po licho Ci więc ono?
  • tarja30 06.12.09, 15:18
    sineite napisała:

    > tarja30 napisała:
    >
    > > Ja ide po rente??? gdzie to jest napisane??? mam miec orzeczenie
    i
    > > potrzebne mi jest chociazby do pracy dostosowanej do mojej
    > > agorafobii. Nie wiesz a szczekasz
    >
    > ok. nie idziesz po rentę.
    > a co Ci przeszkadzało do tej pory pracować w domu?
    > telepraca nie zależy od orzeczenia o niepełnosprawności.
    > po licho Ci więc ono?

    kobieto czy ty wiesz do ilu film pisalam? nie wiesz bo skad...
    gdybym miala orzeczenie to zatrudnią mnie bez problemu

  • sineite 06.12.09, 15:33
    tarja30 napisała:

    > kobieto czy ty wiesz do ilu film pisalam? nie wiesz bo skad...

    tak ma każdy, kto solidnie szuka pracy.
    każdy. że odmawiają hurtem
    a najczęściej nawet nie odmawiają, tylko olewają.

    > gdybym miala orzeczenie to zatrudnią mnie bez problemu

    szukałaś w serwisach telepracy?
    jest ich mnóstwo.

    a niech Ci się uda z tym zaświadczeniem
    w końcu jesteśmy wysoce niepełnosprawnym społeczeństwem.
    tylko potem je sensownie wykorzystaj.
  • u.nick 06.12.09, 16:06
    > kobieto czy ty wiesz do ilu film pisalam? nie wiesz bo skad...
    > gdybym miala orzeczenie to zatrudnią mnie bez problemu
    >

    no tego to ja jakoś nie rozumiem :(
    lepszy pracownik niepełnosprawny niż zdrowy?

    co to kurna za praca, że mogą sobie na to pozwolić?

    zawsze przy tych dyskusjach okolorentowych wyskakuje ten paradoks
    niby rozumiem ale nie rozumiem

    leczyć się czy skupić na zbieraniu kwitów?
    tak sobie przyszłościowo deliberuję

    pees:
    mnie agorka zamykała w domku i na piaskownicę szans nie było
    w konkursie na dobrą matkę nie odważam się w związku z tym startować
    --
    - Nihil est in intellectu ,
    quod non sit prius in sensu -
  • sineite 06.12.09, 16:09
    u.nick napisała:

    > > kobieto czy ty wiesz do ilu film pisalam? nie wiesz bo skad...
    > > gdybym miala orzeczenie to zatrudnią mnie bez problemu
    > >
    >
    > no tego to ja jakoś nie rozumiem :(
    > lepszy pracownik niepełnosprawny niż zdrowy?
    >
    > co to kurna za praca, że mogą sobie na to pozwolić?
    >
    > zawsze przy tych dyskusjach okolorentowych wyskakuje ten paradoks
    > niby rozumiem ale nie rozumiem

    chodzi o ulgi podatkowe
    kasę na tworzenie, albo doposażenie miejsc pracy
  • u.nick 06.12.09, 16:17
    chodzi o ulgi podatkowe
    > kasę na tworzenie, albo doposażenie miejsc pracy

    to to wiem, ale i tak nie rozumiem
    --
    - Nihil est in intellectu ,
    quod non sit prius in sensu -
  • lucyna_n 06.12.09, 14:42
    agorafobiczki są idealne jako kury domowe, matka zawsze w domu, obiad na czas,
    dziecko zawsze ma do kogo przyjść dopilnowane, zadbane, bo masz dla niego czas.
    mały spacer czy pójście do piaskownicy jest w zasięgu agorafbika. Tu akurat
    pudło z tą złą matką.
  • lucyna_n 06.12.09, 13:37
    a ja uważam że źle robisz prowadząc po tych lekach i uważam też że jeżdżąc po
    xanaxie łamiesz przepisy, tak samo jak jeżdżąc po alkoholu. Mam nadzieję że już
    niedługo będą sprawdzać kierowców nie tylko alkomatami ale i na zawartość benzo
    we krwi.
    Jak kto nei miał agorafobii to nie zrozumie i tylko takie krzywdzące teksty o
    życiowym usprawiedliwieni sadzi. Tak samo moglaby Ci Tarja napisać że wydziwiasz
    z tym jedzeniem i braniem tony prochów.
    Ja mimo że cały czas pracuję to też nie mogę sama się poruszać po mieście, więc
    co to niby za wymówka? Nie masz pojkęcia jak to paraliżuje życie, jak utrudnia
    wszystko z ilu rzeczy trzeba zrezygnowac i jak się jest cholernie bezradnym.
  • sineite 06.12.09, 13:50
    w tym rzecz właśnie, że wydziwiam - z jedzeniem
    leki z przepisania i pomagają. dziękuję.

    a co do jazdy - lepiej na polekowym spokoju jeździć
    niż na ekscytacji, że ręce się trzęsą, niedobrze się robi
    a jeszcze fajniej jak się człowiek zaryczy
    i nie widzi dokąd jedzie. a był czas
    gdy jazda była częścią mojej pracy. i nie ma, że boli

    nie jeżdżę po lekach, które mulą -
    przestałam brać te, co mnie sadzały na dupie
    wygodnie i jakby w innej galaktyce

    co do ograniczeń - wierz mi
    wiem, co to ograniczenia powodowane przez wewnętrzne hamulce
    sporo przez swoje popierdolenie przegapiłam.

    a teksty - może i krzywdzą
    ale szkoda mi tej kasy na niepełnosprawnych
    na ludzi, co są sobie jednak w stanie poradzić

    dla mnie Tarja i tak zawsze zostanie cwaną laską
    no jakoś tak. i już.
  • lucyna_n 06.12.09, 13:53
    może wogóle nie powinnaś prowadzić..
  • sineite 06.12.09, 14:01
    jasne. i nie powinnam wychodzić z domu
    pracować, spotykać się z ludźmi, bo jestem psychopatką

    jazda samochodem to jest JEDYNA rzecz
    co mnie za uszy trzymała w najgorszych chwilach:
    - nie pozwalać sobie na rozdygotanie - bo auto
    - nie fruwać myślami po bagażniku - bo piesi i inne samochody
    - nie usypiać się alkoholem, bo jutro prowadzę
    - nie brać leków hardcorowych - bo nie daję rady jeździć
    - iść do pracy - bo nie mam na benzynę i remonty
    - robić badania, gdy ciężko się ruszać w ogóle - bo wygasa prawo jazdy
  • lucyna_n 06.12.09, 14:16
    może znajdujesz usprawiedliwienia wygodne dla Cibei żeby nie było że jeźdźisz
    zwyczajnie na prochach i łamiesz przepisy.
  • tarja30 06.12.09, 14:21
    lucyna_n napisała:

    > może znajdujesz usprawiedliwienia wygodne dla Cibei żeby nie było
    że jeźdźisz
    > zwyczajnie na prochach i łamiesz przepisy.

    dokladnie to mialam napisac


    --
    http://by.lilypie.com/TQNXp1/.png

    http://b1.lilypie.com/mBsup2/.png
  • sineite 06.12.09, 14:27
    a może jest tak, że jestem dobrym kierowcą?
    i może znam swój organizm?
    i może nie rozczulam się nad sobą?

    ale jeśli wolicie, to ja auto odstawię
    i leki, i pozwolę zamknąć się swoim strachom w domu
    i zgłoszę się po rentę, a najlepiej po zapomogę - wprost do Was

    no bo przecież w domu pracować nie będę.
  • tarja30 06.12.09, 14:34
    sineite napisała:

    > a może jest tak, że jestem dobrym kierowcą?
    > i może znam swój organizm?
    > i może nie rozczulam się nad sobą?
    >
    > ale jeśli wolicie, to ja auto odstawię
    > i leki, i pozwolę zamknąć się swoim strachom w domu
    > i zgłoszę się po rentę, a najlepiej po zapomogę - wprost do Was
    >
    > no bo przecież w domu pracować nie będę.


    jezdzenie pod wplywem lekow jest nieodpowiedzialne i tyle. Tez czuje
    sie dobrze za kolkiem ale wiem jedno po tych lekach nie wolno i tego
    sie trzymam i nie chodzi tu o umiejetnosci.
  • sineite 06.12.09, 14:39
    tyle, że ja przy badaniu z okazji odnowienia prawka
    przyznałam się do leków. no i jakoś nie było problemu.
    zapytano ile, z jakiej okazji, od jak dawna
    jakie reakcje, itd.
  • zoltanek 10.12.09, 03:03
    nie dość, że kobieta to jeszcze na benzo jeździ. w ogóle kobiety nie powinny dostawać prawda. przecież to je masakrrra
  • laurpi 10.12.09, 04:20
    jak kobietom nie powinni dawać prawka, to nikomu nie powinni, a
    zwłaszcza Tobie.
  • zoltanek 10.12.09, 18:35
    dlaczego? jestem znakomitym kierowcą :)

    - nie jestem kobietą
    - nie jestem dzidkiem w kapeluszu
    - mam 25 lat - idealny refleks
    - 8 lat doświadczenia w codzienniej jeździe
    - z reguły nie jeżdże po pijaku ani po narkotykach
  • lucyna_n 06.12.09, 14:40
    pisz do mnie więcej, nigdy nei dostalam złotowki zapomogi

    probuję Ci tylko uświadomić że każdy w sobei nie widzi rozczulania tylko problem
    i jego najlepsze rozwiązanie, tylko tak się sklada że każdy ma inny problem i
    inne najlepsze jego rozwiązanie.
    Nie rozumiesz lęków agorafobika, ale zauważ że np Tarja ani ja też agorafobik i
    do tego chadowiec nigdy nei lekceważyla i nie negowala Twoich problemów.
    Tak jak Twoje problemy nei są wymysłem tak uwierz proszę agorafobia i lęk
    napadowy też wymysłem nie są, i nei każdy daje radę. Może jeszcze nie daje rady,
    a może już.
    Czy ja Ci wyglądam na lenia albo przygłupa? Bo z tego co napisałaś to muszę być
    albo jednym albo drugim.
  • sineite 06.12.09, 14:57
    przecież ja się tylko rencie dziwuję

    nie znam choroby
    ale atak lękowy widziałam
    i bardzo takich atrakcji bym sobie nie życzyła

    właśnie Ciebie obserwując nie wydaje mi się
    by agorafobia wykluczała życie zawodowe
    i między innymi dzięki wstydowi jaki we mnie Twoja postawa budziła
    zmusiłam się do szukania roboty, by mnie mamusia nie utrzymywała.

    czytam Tarję od dawna - z takim biglem
    to można do piekła i z powrotem - nie na rentę!

    jeśli o rozczulanie się nad sobą - owszem. rozczulam się
    i to jak: ja biedna, taka nieprzystosowana, nieudana
    niewytrzymywalna, wkurwiająca, nie do życia.
    no i co z tego? no nic. zdarza się.

    kwestionuję tylko postawę: to mogę, ale tego już nie, bo cierpię.
    jasne.
  • tarja30 06.12.09, 15:03
    sineite napisała:

    > przecież ja się tylko rencie dziwuję
    >
    > nie znam choroby
    > ale atak lękowy widziałam
    > i bardzo takich atrakcji bym sobie nie życzyła
    >
    > właśnie Ciebie obserwując nie wydaje mi się
    > by agorafobia wykluczała życie zawodowe
    > i między innymi dzięki wstydowi jaki we mnie Twoja postawa budziła
    > zmusiłam się do szukania roboty, by mnie mamusia nie utrzymywała.
    >
    > czytam Tarję od dawna - z takim biglem
    > to można do piekła i z powrotem - nie na rentę!
    >
    > jeśli o rozczulanie się nad sobą - owszem. rozczulam się
    > i to jak: ja biedna, taka nieprzystosowana, nieudana
    > niewytrzymywalna, wkurwiająca, nie do życia.
    > no i co z tego? no nic. zdarza się.
    >
    > kwestionuję tylko postawę: to mogę, ale tego już nie, bo cierpię.
    > jasne.


    wiesz wiecej niz ja a to dobre. Nic mi nie wiadomo o tym bym szla na
    rente. Kobieto ty sie zorientuj co jest co a nie szczekasz.
    A o wszem nalezalaby mi sie renta socjalna od lat ale nie staram sie
    o rente! wiesz co to jest orzeczenie o niepelnosprawnosci???
  • sineite 06.12.09, 15:14
    wiem co to orzeczenie
    no i pytam: spółdzielnie socjalną zakładasz?
    a skoro już je będziesz miała to załóż firmę
    i skorzystaj z dotacji PFRON-owskich
    albo się do jakiegoś projektu unijnego dla niepełnosprawnych
    zapisz się na szkolenia w ramach projektów POKL - sprawdź przez WUP
    swój lokalny - tam najłatwiej o takie info
    (wojewódzki urząd pracy)

    i nie daj się tak podkurwiać ludziom
    co im się nudzi
    i ciekawi są, jakie stanowisko Lucyna w sprawie zajmie
  • tarja30 06.12.09, 15:20
    sineite napisała:

    > wiem co to orzeczenie
    > no i pytam: spółdzielnie socjalną zakładasz?
    > a skoro już je będziesz miała to załóż firmę
    > i skorzystaj z dotacji PFRON-owskich
    > albo się do jakiegoś projektu unijnego dla niepełnosprawnych
    > zapisz się na szkolenia w ramach projektów POKL - sprawdź przez WUP
    > swój lokalny - tam najłatwiej o takie info
    > (wojewódzki urząd pracy)
    >
    > i nie daj się tak podkurwiać ludziom
    > co im się nudzi
    > i ciekawi są, jakie stanowisko Lucyna w sprawie zajmie


    oczywiscie, ze z biurem pracy jestem w kontakcie i tez czekaja na to
    moje orzeczenie. Zalatwiam to by cos ruszylo a nie bo takie widzi mi
    sie
  • lucyna_n 06.12.09, 15:22
    zajęła takie że zrozumiała że nawet dla tak inteligentnej osoby jak Ty mj
    życiowy dramt jest wybrykiem nudy i rozpasania.
    Kurwa spadam stąd naprawdę.
  • sineite 06.12.09, 15:28
    lucyna_n napisała:

    > zajęła takie że zrozumiała że nawet dla tak inteligentnej osoby jak Ty mj
    > życiowy dramt jest wybrykiem nudy i rozpasania.
    > Kurwa spadam stąd naprawdę.

    no to żeś zajęła takie stanowisko
    jakie Ci pasuje

    założyłam, że renta potrzebna Tarji
    i to było założenie błędne. stąd ostra reakcja.
    może zbyt wiele właśnie takich przypadków widzianych.

    życiowe dramaty mają to do siebie, że się zdarzają
    każdemu jakieś i do tego wcale nie po równo

    jeśli uważasz, że kwestionuję agorafobię jako chorobową jednostkę
    co bardzo znacząco na życie wpływa - Twoja rzecz
  • tristezza 06.12.09, 14:59
    > może znajdujesz usprawiedliwienia wygodne dla Cibei żeby nie było
    że jeźdźisz
    > zwyczajnie na prochach i łamiesz przepisy.

    na sertralinie jeździ się z blogosławieństwem lekarza i producenta,
    a jedna tabletka benzo u osoby obytej i z benzo i z samochodem
    niczego specjalnie nie zmienia


    a jakie Pani ma prawo jazdy, które wygasa? teraz takie daja nie na
    zawsze?
  • tarja30 06.12.09, 15:05
    tristezza napisała:

    > > może znajdujesz usprawiedliwienia wygodne dla Cibei żeby nie
    było
    > że jeźdźisz
    > > zwyczajnie na prochach i łamiesz przepisy.
    >
    > na sertralinie jeździ się z blogosławieństwem lekarza i
    producenta,
    > a jedna tabletka benzo u osoby obytej i z benzo i z samochodem
    > niczego specjalnie nie zmienia
    >
    >
    > a jakie Pani ma prawo jazdy, które wygasa? teraz takie daja nie na
    > zawsze?


    no a na seroxacie niestety nie mozna jezdzic
    kobieta sie nie zorientuje a krytykowac umie
  • sineite 06.12.09, 15:06
    jeszcze przyślepa jestem - stąd od nowa co 5 lat
    ale znowu badania bez problemu przeszłam
    (podstęp, łapówka i seks za zaświadczenie)

    i będę jeździć na pohybel agorafobiczkom
  • tristezza 06.12.09, 15:14
    > (podstęp, łapówka i seks za zaświadczenie)
    >
    spory wysiłek, o ile nie uprawia tu Pani literatury
  • sineite 06.12.09, 15:17
    jaka literatura
    to wszystko waluta łatwego dostępu
    i pośledniej wartości

    ale kiedy powiem
    że zrobiłam krzywą cukrową
    bo się pinda lekarka uparła
    to zrozumie Pani, że wysiłek rzeczywiście włożony
  • blind_as_a_bat 06.12.09, 15:21
    :-)
  • lucyna_n 06.12.09, 15:20
    po co ja tu piszę??kretynkę z siebie robię
    nawet tutaj jestem uważana za lenia i przygłupa a do tego jednocześnie cwaną
    gapcię co z wygody wymyślila sobie że nie może wyjść zwyczajnie z domu jak wszyscy.
    w związku z tym żegnam.
    czółencjo.
  • sineite 06.12.09, 15:36
    lucyna_n napisała:

    > po co ja tu piszę??kretynkę z siebie robię
    > nawet tutaj jestem uważana za lenia i przygłupa a do tego jednocześnie cwaną
    > gapcię co z wygody wymyślila sobie że nie może wyjść zwyczajnie z domu jak wszy
    > scy.

    ale kto tak napisał?
    Ty sobie właśnie radzisz i nie piszczysz
    a ja się zastanawiam, na czym polega różnica między Tobą i Tarją
    jakaś wszak musi być, skoro Ty możesz, a ona nie.
  • tarja30 06.12.09, 15:49
    sineite napisała:

    > lucyna_n napisała:
    >
    > > po co ja tu piszę??kretynkę z siebie robię
    > > nawet tutaj jestem uważana za lenia i przygłupa a do tego
    jednocześnie cw
    > aną
    > > gapcię co z wygody wymyślila sobie że nie może wyjść zwyczajnie
    z domu ja
    > k wszy
    > > scy.
    >
    > ale kto tak napisał?
    > Ty sobie właśnie radzisz i nie piszczysz
    > a ja się zastanawiam, na czym polega różnica między Tobą i Tarją
    > jakaś wszak musi być, skoro Ty możesz, a ona nie.


    moze roznica wyksztalcenia? moze to,ze mieszkam na zadupiu
    roznice sa rozne
    ale chorobsko jedno
    acha i nie piszcze tylko krzycze jak trzeba ew.mowie spokojnie jak
    jest do kogo i o czym
    tez stad spadam
  • tarja30 06.12.09, 15:52
    tarja30 napisała:

    > sineite napisała:
    >
    > > lucyna_n napisała:
    > >
    > > > po co ja tu piszę??kretynkę z siebie robię
    > > > nawet tutaj jestem uważana za lenia i przygłupa a do tego
    > jednocześnie cw
    > > aną
    > > > gapcię co z wygody wymyślila sobie że nie może wyjść
    zwyczajnie
    > z domu ja
    > > k wszy
    > > > scy.
    > >
    > > ale kto tak napisał?
    > > Ty sobie właśnie radzisz i nie piszczysz
    > > a ja się zastanawiam, na czym polega różnica między Tobą i Tarją
    > > jakaś wszak musi być, skoro Ty możesz, a ona nie.
    >
    >
    > moze roznica wyksztalcenia? moze to,ze mieszkam na zadupiu
    > roznice sa rozne
    > ale chorobsko jedno
    > acha i nie piszcze tylko krzycze jak trzeba ew.mowie spokojnie jak
    > jest do kogo i o czym
    > tez stad spadam

    Mysle, ze Lucyna tez by takie cos sobie zalatwila ale doskonale wie
    ile to biegania i zalatwiania.Ja zdecydowalam sie dopiero teraz bo
    bywalo tak, ze na sama mysl o zalatwieniu czegokolwiek dostawalam
    mega atakow. Tyle

    --
    http://by.lilypie.com/TQNXp1/.png

    http://b1.lilypie.com/mBsup2/.png
  • tarja30 06.12.09, 15:54

    dokladnie to: przewlekly zespol lękowo-depresyjny z agorafobia i
    fobia spoleczna o znacznym nasileniu, istotnie uposledzajacym
    zdolnosc adaptacyjna.

  • tristezza 06.12.09, 16:19
    > po co ja tu piszę??kretynkę z siebie robię
    > nawet tutaj jestem uważana za lenia i przygłupa

    Lucy, a Ty czytałaś co Ci Sineite napisała?
    wkleję najistotniejszy kawałek, bo zwyczajnie strzelasz focha:



    właśnie Ciebie obserwując nie wydaje mi się
    by agorafobia wykluczała życie zawodowe
    i między innymi dzięki wstydowi jaki we mnie Twoja postawa budziła
    zmusiłam się do szukania roboty, by mnie mamusia nie utrzymywała.

    tyle razy napisałaś, jak intensywnie przy tym kompie zasuwasz, wręcz
    pracowita pszczółka z Ciebie!

    poza tym jesteś adminem
  • sineite 06.12.09, 16:25
    tristezza napisała:

    > poza tym jesteś adminem

    no widzi Pani, jaka wielka to z mojej strony przysługa -
    brak bliższej znajomości i mordy w kuble trzymanie?

    przy każdej okazji wychodzi ze mnie podlec
    i seryjny zabójca adminów
  • tristezza 06.12.09, 16:33
    proszę tak sobie nie pochlebiać

    poza tym: jakie forum, tacy admini
  • sineite 06.12.09, 16:45
    więc dla potwierdzenia dobrej renomy
    przyjdzie mi dostarczyć na dowód zwłoki Nietoperza

    (którego przejadę swoim autem
    kierując na polekowym haju)

    szit.
    zakasuję kubraczek i idę.

    jadę.
  • tarja30 06.12.09, 14:24
    sineite napisała:

    > dla mnie Tarja i tak zawsze zostanie cwaną laską
    > no jakoś tak. i już.


    juz wole byc ta cwana laska niz tak zalosna osoba jaka ty jestes.
    Jak mozna napisac o braku rozsadku w posiadaniu przeze mnie dzieci?
    No żal tylek sciska jak sie to czyta
  • lucyna_n 06.12.09, 14:43
    tia, jeszcze zejdźmy do poziomu zlidu i już będzie gitara
  • zagubiony.monte 05.12.09, 18:41
    Orzeczenie o niezdolności do pracy załatwia się w ZUS-ie. Jeśli
    zachorowałaś w tak młodym wieku, to masz prawo do renty socjalnej i
    staż pracy wcale nie jest Ci do tego potrzebny. Tu więcej na ten
    temat:

    www.gazetapodatnika.pl/artykuly/renta_socjalna-a_2670.htm
    Załatwiaj co się da. Te komisje wcale nie są takie straszne.
  • tarja30 05.12.09, 22:18

    no to nie rozumiem dlaczego lekarz mnie pokierowal gdzie indziej...
  • tristezza 06.12.09, 10:25
    > Skierowania do specjalistów wiszą miesiącami na lodowce

    a wiesz o tym Lucy, że takie skierowanie jest tylko miesiąc ważne?
    jeśli więc wisi dłużej niż miesiąc to makulaturka, którą możesz
    spokojnie wyrzucić
  • lucyna_n 06.12.09, 13:39
    nie, potem się odzie do pani doktor rodzinnej i się mówi, no widzi pani znowu
    nie dałam rady, i pani mi przepisuje z nową datą.
  • sineite 06.12.09, 12:00
    to zaleciła wpisać dla Pani Tarji:

    "żeby się nie martwiła tylko dokumentację pobytów szpitalnych wzięła, bo to najważniejsze i opinię psychologów z terapii i życz powodzenia"
  • tarja30 06.12.09, 12:16
    sineite napisała:

    > to zaleciła wpisać dla Pani Tarji:
    >
    > "żeby się nie martwiła tylko dokumentację pobytów szpitalnych
    wzięła, bo to naj
    > ważniejsze i opinię psychologów z terapii i życz powodzenia"


    dziekuje
    wszystko mam przygotowane ,pobyt w szpitalu mialam jeden ale zwialam
    na druga dobe no ale dokumentacje ze szpitala z rozpoznaniem mam.
  • olga_w_ogrodzie 10.12.09, 00:36
    Tarjo,
    co można było rzec w Twej sprawie już Monty powiedział i Lucy też.

    znam te rzeczy o których mówisz - możność w domu, niemożność na
    zewnątrz.

    na marginesie - niektórym tu już całkiem odwala : raptem się im
    wydaje, że nie rozmawiając nigdy na żywo z ew. pacjentką, petentką
    ZUS-u, nie czytając historii choroby, nie mając wykształcenia
    medycznego, mogą napierdalać do woli czy komuś się co należy czy
    nie, bo wiedzą lepiej od lekarzy prowadzących, od orzeczników etc.

    no doprawdy - to jest dopiero pewność siebie i przekonanie o własnym
    wszech rozumie.

    ależ się tu porobiło na forumie tym...
  • zagubiony.monte 10.12.09, 15:13
    Ja zupełnie nie rozumiem tych emocji towarzyszących rentom,
    orzeczeniom. Przecież nikt sam sobie tego nie przyznaje. A skoro
    lekarz kieruje na komisję, bo praca dla niepełnosprawnych bardziej
    odpowiednia, bo renta da wariatowi poczucie bezpieczeństwa, to wie
    co robi i wypada się z nim zgodzić. Oczywiście minusy też są. Odpada
    osiemnastotysięczny bonus, który pracodawca dostaje za utworzenie
    miejsca pracy dla bezrobotnego, co sprawia, że na otwartym rynku
    pracy trudniej coś znaleźć renciście. Dlatego to co kto wybierze, to
    jest indywidualna sprawa. Wszystko co można w takiej sytuacji to
    podać informacje.
  • u.nick 10.12.09, 18:00
    Dysonans poznawczy to wkur.wiający stan.
    O sobie mówię ,żeby nie było
    --
    - Nihil est in intellectu ,
    quod non sit prius in sensu -

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka