Dodaj do ulubionych

skoro w hipermarkecie placi sie za to co chce

29.08.10, 13:18
to po kremach moherowa skora bedzie jak pupa niemowlaka?

a grubaske z wozkiem pelnym zarcia ktos pokocha?

Edytor zaawansowany
  • szemranie 29.08.10, 14:26
    trzeba być realistą i odpowiednio dostosować oczekiwania do zdolności płatniczej
    oraz ostrożnie podchodzić do obietnic niepopartych niezależnymi badaniami naukowymi.

    a tak w ogóle to mówimy o konsumpcji, materiałoznawstwie
    kosmetyce, dziecięcych kupach, otyłości, obfitości jadła
    kochaniu, czy o wyciąganiu się za grzywkę z kipieli?

    w każdym razie odpowiedzią jest jezus
  • fikry 29.08.10, 14:36
    szemranie napisała:

    > trzeba być realistą i odpowiednio dostosować oczekiwania do zdolności płatnicze

    a jak realistycznie ocenic ta odpowiednosc? bo ze istnieje prawo to ja wiem.
    tylko jak naukowo uzasadnic prawo. czy mieszczanski swiat jest bardziej naukowo
    lepszy niz swiat hunzow?

    jezus is death
  • szemranie 29.08.10, 14:50
    fikry napisał:

    > a jak realistycznie ocenic ta odpowiednosc?

    jak pana z tego marketu nie wywalają na pobite lico
    to ma pan zdolność

    > tylko jak naukowo uzasadnic prawo. czy mieszczanski swiat jest bardziej naukowo
    > lepszy niz swiat hunzow?

    wystarczy wybić ludzkość zostawiając małe grupki
    i pozwolić im się dowolnie kształtować
    zanim dojdą do stanu równowagi - większość się do końca powybija

    mieszczański świat jest dziś koniecznością
    do której doprowadziła nas rewolucja przemysłowa
  • fikry 29.08.10, 15:31
    ale mi nie chodzi o rozdzial dobr wyprodukowanych, nawet nie to ze
    moge uznac ze "naukowo" rozdzial wolnornkowy jest lepszy niz
    panstwowy. pytam o to jak naukowo stierdzic ktore dobra sa zakazane,
    a ktore nie na rynku. ktore zachowania moga byc dopuszczalne a ktore
    nie. pytam o naukowosc emancypacji dolora.
  • szemranie 29.08.10, 15:42
    mam spekulować?

    to chyba nie do mnie pytanie
    ale wygląda na to, że nie nauka, a rozsądek
    i to nie byle jaki, bo pana dolora właśnie

    mam bronić cudzych poglądów?
    w zasadzie mogę. ale oryginał lepszy przez wyższe L
  • dolor 29.08.10, 17:29
    Z grubsza ma pani rację, o to chodzi. A rozsądek dolora potrzebny tylko
    dolorowi. Także by czasem stwierdzać: to było u mnie nierozsądne. To umiejętność
    dostrzegania rzeczywistości, przewidywania jej. Rzeczywistość jest jedna, jej
    prawa stałe, bez boskich interwencji, nawet jeśli nie wszystko potrafimy jeszcze
    zrozumieć. Religia, dając fałszywe odpowiedzi, pomagała przeżyć, gdy tych
    prawdziwych odpowiedzi nie sposób było uzyskać. Teraz tylko utrudnia, jeśli nie
    uniemożliwia, efektywne działanie.
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • szemranie 29.08.10, 17:35
    dobrze, że pan ma swoje credo
    tyle, że nikt nie dokonuje na nie zamachów
    nie tutaj. ja się nawet po części z panem zgadzam
    zastanawiam się tylko nad pewnością
    może to pewność mędrca, może coś innego
  • fikry 29.08.10, 17:41
    moze gorliwosc neofity. zeby ruszyc ziemie trzeba znalezsc mocny
    punkt oparcia
  • szemranie 29.08.10, 17:47
    a może zazdrość?
    że można się tak na sobie skoncentrować
    albo na celu?

    że da się znaleźć taki cel, co pozwoli na zintegrowany makeover?
  • fikry 29.08.10, 17:37
    no wie pan, z tego ze dzis slonce wstalo, nie wynika ze i jutro
    wstanie. religia daje odpowiedzi na to na co nauka nigdy nie da. byc
    moze falszywe, bo nieuprawomocnione, albo moze o blednym statucie.
    ale nauka w tym wzgledzie prawdy nie da. ona sie zajmuje czym innym
    niz nauka. umiejetnosc zbudowania maszyny nie ma nic do odpowiedzi
    pytania na celowosc swiata. pana rozsadek nie jest zadna emanacja
    nauki.
  • szemranie 29.08.10, 17:40
    tamten pan chyba nie ma aspiracji do rozsądku powszechnego
    tylko cudze rozsądki mało go interesują
  • dolor 29.08.10, 18:01
    > no wie pan, z tego ze dzis slonce wstalo, nie wynika ze i jutro
    > wstanie. religia daje odpowiedzi na to na co nauka nigdy nie da. byc
    > moze falszywe, bo nieuprawomocnione, albo moze o blednym statucie.
    > ale nauka w tym wzgledzie prawdy nie da.

    I jakaż alternatywa dla "słońca, które może nie wstać?" Zaspać może, bóg je
    schować? powinniśmy przeżyć dzień na kolanach, aby do tego nie dopuścić, czy
    pożegnać się z bliskimi zabić, nim spotka nas powolna śmierć w męczarniach?
    Ziemia będzie krążyć wokół słońca, a w najbliższym czasie żadna katastrofa nie
    jest spodziewana. Zawsze może się coś przytrafić, ale życie w oczekiwaniu na
    katastrofę, której nie można przewidzieć, jest nierozsądne. Jeśli nadejdzie
    nieprzewidywalna - skupmy się na jej neutralizacji. Modlitwa w niczym tu nie
    pomoże. Po raz kolejny: zaszkodzi. Świat nie ma celu. Świat jest. I my jesteśmy.
    I my możemy mieć cele. I bogów nie ma. I tyle, możemy się na to obrażać, tupać,
    płakać, ale to zmieni jedynie coś w naszym życiu.Możemy nawet z wściekłości
    pozabijać wszystkich. A świat nadal będzie i nadal nie będzie bogów.
  • fikry 29.08.10, 18:10
    a czemu ziemia wokol slonca, a nie slonce wokol ziemi? ma pan jakies
    obiektyne odniesienie co jest centrum wszechswiata? bo mi sie zdaje
    ze to dosc wzgledne.
    nie wiem czy bedzie slonce jutro. stale prawo netwona tez okazalo
    sie nie takie stale po einsteinie.

    to juz pan "naukowo" zadekretowal ze nie ma boga? bo wczesniej pana
    naukowiec nie mogl. ale widze znalazl w sobie odwage lenina
  • dolor 29.08.10, 18:18
    to prawdopodobieństwo graniczące z pewnością po zebraniu wielu dostępnych
    przesłanek. Równe z grubsza: skocze z dachu Pałacu Kultury, to zginę.

    Pan faktycznie uważasz, ze Słońce wokół Ziemi?
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • fikry 29.08.10, 18:23
    uwazam ze to jest wzgledne. moge za centrum wirujacego wszechswiata
    uznac ziemie, pluton, slonce lub stacje sputnik
  • szemranie 29.08.10, 18:24
    coś jednak trzeba wziąć
    albo się usuwać
  • dolor 30.08.10, 00:37
    Ale i tak wirować panu będzie wokół jednego punktu. Nie ma względnych rzeczy. Są
    najwyżej niewystarczające przesłanki.
    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
    <a href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=69731
  • firyk 30.08.10, 00:46
    powiedz pan to einsteinowi
  • dolor 30.08.10, 11:09
    Einstein umarł.
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • szemranie 29.08.10, 14:51
    a jezus jest potrzebny. można się do niego modlić
    lub na jego sługach i wyznawcach wieszać psy
  • dolor 29.08.10, 17:20
    Mnie nie jest. Wieszam psy na idei. Nieludzka jest. Część wyznawców, tych mniej
    zakłamanych, lubię, choć cenniejsi by mi byli jako eks-wyznawcy.
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • szemranie 29.08.10, 17:57
    dolor napisał:

    > Mnie nie jest. Wieszam psy na idei. Nieludzka jest. Część wyznawców, tych mniej
    > zakłamanych, lubię, choć cenniejsi by mi byli jako eks-wyznawcy.

    zakłamanie wyznawców gorsze od zakłamania niewyznawców?
  • dolor 29.08.10, 18:02
    Sądząc po owocach - tak.
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • dolor 29.08.10, 17:10
    Ma pan klatkę rzeczywistości. I albo będzie pan z niej korzystał i ją
    poszerzał, choćby starając się wynaleźć krem taki, po którym moherowa skóra
    odmłodnieje, albo przegrodzi ją pan ogromnym krzyżem, a swój czas spędzi na
    kolanach, wyznając frustrację. Grubaska może schudnąć, ale nie od modlitwy. Pan
    może dostać wszystko to, na co udało się panu zapracować i co innym udało się
    wyprodukować, w uczciwej (powinna być uczciwa, tak, wiem, są i oszuści i
    złodzieje, ale to nie dla nich powstało i im się trzeba przeciwstawić) wymianie.
    Alternatywą jest modlitwa do tego, czego nie ma, o to, by zesłało nam to, co
    niemożliwe w zamian za to, że nie zasłużyliśmy.
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • fikry 29.08.10, 17:22
    ale to juz pan mowil ze pana zdaniem klatka katolicka jest wezsza
    niz pana liberala. i na zdrowie. tylko ja sie pytam czy ktos pana
    zmusza do chodzenia do kosciola?

    pytam na jakich naukowych prawach opiera pan to przekonanie, tak
    zeby reszte wierzacych oswiecac.

    pan widzi w katolicyzmie modlitwe do czego nie mac. a ja ja widze
    takze w innych "nie religijnych" miejscach.
  • szemranie 29.08.10, 17:38
    wygląda na to, Panie Ufo, że będziemy ze sobą rozmawiać
    wyłącznie kłócąc się z Panem Dolorem.

    nie mamy własnych punktów spornych
    poza tym, że jestem mieszczańską biurokratką?
  • dolor 29.08.10, 17:44
    Zewsząd otaczają mnie religijne nakazy i zakazy. Nie tylko krzyż na Krakowskim.
    Nieznalska w sądzie, Nergal w sądzie, ględzenie o wartościach w preambułach i
    prawach, zakaz aborcji i eutanazji, zamykanie sklepów w niedzielę, a
    niezamykanie restauracji. Bogowie rozplenili się wszędzie, to ja się pytam,
    dlaczego nie mam o tym mówić? Nie założyłem ani jednego wątku: boga nie ma, a wy
    musicie to ode mnie uslyszeć. Każdy mój post był odpowiedzią na inny. Długo
    wydawało mi się, że nie wypada w ogóle o tym wspominać, boga nie ma, ale jakże
    można, to jak odbierać dziecku św. Mikołaja. Ale to nie są dzieci. I niektórzy
    maja prawdziwe karabiny. Na tej samej zasadzie wiary oparte przekonanie
    muzułmanów, ze można nas zabić, a kobiety owinąć szmatami, co chrześcijańskie:
    można stworzyć milion moralnych, boskich praw i wsadzać do więzienia
    obrażających to, co obraża.

    Pan widzi modlitwę do tego, czego nie ma, w oszustwie. Ja także. Tylko poza
    religiami (nie tylko katolicką), oszustwo nie jest świętością. Nie obrazi pan
    uczuć religijnych mówiąc: ten krem to lipa. Obrazi pan mówiąc: Biblia, Koran, to
    lipa.
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • szemranie 29.08.10, 17:52
    przy muzułmanach wzięłam drugi oddech
    żyj pan po skandynawsku, albo się wyprowadź
    wybiera pan osaczenie? przecież można po prostu żyć po swojemu
    mnie nikt nie goni, mimo, że swoich przekonań nie ukrywam
    ludzie mają mnie w dupie, i cały pakiet, i pana też
    chyba, że pójdzie pan na barykadę, nie na forum
  • dolor 29.08.10, 18:07
    Ale skąd ta troska? Ja tylko odpowiadam: boga nie ma, na: bóg jest.
    I: lepiej wiedzieć, że go nie ma, niż w niego wierzyć. Nie buduję niczego pod
    pałacem prezydenckim, nie leżę odwróconym krzyżem, nie wysadzam, nie podpalam
    kościołów (nawet jeśli Mask mnie tak widzi). Rozmawiam sobie otwartym tekstem.
    Co w tym niewłaściwego?
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • szemranie 29.08.10, 18:14
    nic.

    ale widzi pan oponentów?
    czy wybiera pan publiczność obojętną, a czasem nawet zgodną?
  • dolor 29.08.10, 18:34
    Nie wybieram. Publiczność wybiera, czy być oponentem, obojętnym czy zgodnym.
    Wolę zgodnych, oponenci tez są mile widziani. Podtrzymywani rozmowy przez
    obojętnych nie rozumiem,
    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • szemranie 29.08.10, 18:45
    przeciw potępieniu religii
    jeśli komuś przynosi pocechę
  • dolor 30.08.10, 11:12
    To pociecha złudna i krótkotrwała. Chyba ze ktoś koniecznie chce być
    męczennikiem. Ale i wtedy powinien się ucieszyć.
    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • fikry 29.08.10, 18:17
    > lepiej wiedzieć, że go nie ma, niż w niego wierzyć

    a ja mysle ze odwrotnie.

    o ile dysusja czy wierzyc czy nie wierzyc moze byc ciekawa. o tyle
    czy istnieje czy nie jest zadna.

    czyli ateista jest aniolem
  • dolor 29.08.10, 18:39
    Więc lepiej być przekonanym.
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • dolor 29.08.10, 18:39
    (to nie wzbudzający kontrowersji synonim "wiedzieć")
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • szemranie 30.08.10, 07:58
    dolor napisał:

    > Ale skąd ta troska? Ja tylko odpowiadam: boga nie ma, na: bóg jest.

    pan oczekuje, że wszyscy tak powiedzą

    > I: lepiej wiedzieć, że go nie ma, niż w niego wierzyć.

    dla pana najwyraźniej tak

    > Nie buduję niczego pod
    > pałacem prezydenckim, nie leżę odwróconym krzyżem, nie wysadzam, nie podpalam
    > kościołów (nawet jeśli Mask mnie tak widzi).

    a dlaczego miałby pan to robić?
    co więcej, większość katolików tego nie robi (jeśli przywoływać pałac)

    > Rozmawiam sobie otwartym tekstem.
    > Co w tym niewłaściwego?

    nic niewłaściwego. wiemy, że pan zadeklarował ateizm
    podobnie jak to, że pije pan kolorowe alkohole
    ale proszę nie oczekiwać, że wszyscy przyjmą pański punkt widzenia

    nie rozumiem też wcześniejszych pańskich oporów
    przed mówieniem o tym, że boga nie ma.
    to pan wychodzi z klatki. fajnie, że znalazł pan odwagę

    a przy okazji - wystąpił pan formalnie z kościoła katolickiego?
  • dolor 30.08.10, 11:07
    szemranie napisała:

    > dolor napisał:
    >
    > pan oczekuje, że wszyscy tak powiedzą

    Nie, chociaż miło by było. A pani myśli, że Ci, którzy mówią "bóg jest",
    oczekują, że nie wszyscy tak powiedzą?
    >
    > > I: lepiej wiedzieć, że go nie ma, niż w niego wierzyć.
    >
    > dla pana najwyraźniej tak

    Dla człowieka najwyraźniej tak. Dla mnie bez wątpienia.
    >
    > > Nie buduję niczego pod
    >
    > a dlaczego miałby pan to robić?
    > co więcej, większość katolików tego nie robi (jeśli przywoływać pałac)

    Bom przeczytał, żem fantyk naukowy jak spod krzyża?
    >
    > > Rozmawiam sobie otwartym tekstem.
    > > Co w tym niewłaściwego?
    >
    > nic niewłaściwego. wiemy, że pan zadeklarował ateizm
    > podobnie jak to, że pije pan kolorowe alkohole
    > ale proszę nie oczekiwać, że wszyscy przyjmą pański punkt widzenia

    Ależ nie uważam. I nadal będę polemizował z "bóg jest". jeśli nic niewłaściwego,
    to nie ma problemu. Nadal założyłem tu tylko jeden wątek z bajką, dla bajki, nie
    krzewienia ateizmu. Każdy mój post to odpowiedź.
    >
    > nie rozumiem też wcześniejszych pańskich oporów
    > przed mówieniem o tym, że boga nie ma.
    > to pan wychodzi z klatki. fajnie, że znalazł pan odwagę

    Po prawdzie też ich nie rozumiem. Pewnie depresiactwo to było.
    >
    > a przy okazji - wystąpił pan formalnie z kościoła katolickiego?

    Nie, nie zamierzam traktować poważnie instytucji, która uznała, ze do niej
    wstąpiłem będąc niemowlakiem. Jeśli kiedyś będę w pobliżu mojej parafii i nie
    będę miał co robić, a wraz ze mną potencjalny świadek, może się w tę szopkę
    zabawię, choć nie wnosi to praktycznie nic. Ale wątpię, nie uznaję prawa do
    wymyślania tego rodzaju procedur. Jeśli chcą, by formalnym członkiem kościoła
    katolickiego był ktoś, kto głosi: boga nie ma, to nie mój problem.
    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • fikry 29.08.10, 18:02
    nie tylko katolicy sie obrazaja.a pan nie walczyl tu politycznie o
    zakazy prawne, tylko metafizycznie z religia jako taka.

    i ja wcale nie wiem czy oszustwo czy nie oszustwo. tak ja nie wiem
    czy pan czuje sie oszukany na rockowej imprezce. po prostu taka
    kultura. to wszystko sa bardzo relatywne sprawy, bo osobowosc
    czloieka jest wielozrodlowa. z roznej strony to samo roznie moze sie
    jawic.
  • dolor 29.08.10, 18:11
    Pan widział religię, która w miarę rozwoju nie doprowadziła do zakazów prawnych?
    Skoro bóg jest, to wszyscy muszą żyć według jego praw, miłosierdzie tak nakazuje
    - i pozamiatane.
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • dolor 29.08.10, 18:13
    A najbardziej haniebna jest indoktrynacja dzieci. Mnie to "bóg jest, a ty musisz
    go słuchać" wpajali przez lat kilkanaście.
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • fikry 29.08.10, 18:21
    prosze pana. mnie zadnymi bogami nie indyktronowano. ale nie mam
    poczucia zebym byl mniej oszukany. i zyl w mniej religijnej
    atmosferze. no niestety nikt pana nie pytal czy chce byc pan
    polakiem. bo pan ani be ani kukuryku

  • dolor 29.08.10, 18:36
    No cóż, Polska przynajmniej istnieje.
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
  • dolor 29.08.10, 18:37
    Co więcej, nie jest idealna i mozna ja poprawiać.
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • fikry 29.08.10, 18:43
    nie wiem co istnieje a co nieistnieje. te swieckie wartosci wpajane
    tak samo moga byc oszukancze jak istnienie boga. moze pana bog umarl?
  • dolor 29.08.10, 18:46
    Pan zmierza w kierunku Zenona z Elei. Z tego leczy ponoć zwichnięcie, dobitnie
    przypomina o rzeczywistości.
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • fikry 29.08.10, 18:54
    gdzie ja zmierzam to wiem lepiej od pana. problem tym ze pan tak
    samo widzi ta rzeczyistosc jaskrawo jak fundamentalista katolicki
  • dolor 29.08.10, 19:07
    Albo odwrotnie.
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • fikry 29.08.10, 19:13
    ja osobiscie nie mam poczucia ze ludzie sie dramatycznie roznia
    wrzuceni w swiat. i by ateista dramatycznie sie roznil od katolika.
    moze robia to samo choc wydaje im sie ze inaczej.
  • dolor 29.08.10, 20:59
    A ja mam to poczucie. Przy czym wiara to nie tylko katolicyzm, zauważył pan? Co
    powiedzieć Talibowi, że Koran jest dobry i wcale nie nakazuje mnie zabić? Na
    jakiej podstawie mogę to twierdzić? Przecież to tylko wiara, nie rozsądek. Czy
    wystarczy powiedzieć, że Jezus go kocha przed bum?
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • fikry 29.08.10, 22:02
    chyba rozszerzylem wiare znacznie szerzej niz pana religie monoteistyczne,
    zauwazyl pan?

    no pan powie co powiedziec. przeciez pan wierzy w racjonalna komunikacje bez
    przemocy. chetnie poslucham co pan powie talibowi.
  • szemranie 30.08.10, 07:59
    a ja bym chciała, by swoją wersję rozmowy z talibem
    przedstawił także mask
  • dolor 30.08.10, 08:44
    Wierzę w racjonalne komunikaty z przemocą wyłącznie w obronie na przemoc. Czyli:
    boga nie ma, jest rzeczywistość, w której najważniejszy jest człowiek, jeśli
    chcesz w imię swojej idei zniszczyć człowieka, mamy karabiny, by cię
    wyeliminować z tej zabawy, inicjowanie przemocy jest przeciw życiu, nie musisz
    chcieć żyć, ale dziewic ani raju po śmierci też nie ma, a na Ziemi jakieś by się
    znalazły.

    Też chciałbym zobaczyć, co powie talibowi Mask.
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • kresaku 30.08.10, 10:31
    jeśli
    > chcesz w imię swojej idei zniszczyć człowieka, mamy karabiny, by cię
    > wyeliminować z tej zabawy,

    calkiem jak bush. a jeden ateista a drugi wierzacy

    le dziewic ani raju po śmierci też nie ma, a na Ziemi jakieś by si
    > ę
    > znalazły.

    tu byl taki jeden co znalazl harem na ziemi. tylko panie jakies szczesliwe nie
    byly. pan bardziej.
  • dolor 30.08.10, 11:16
    kresaku napisała:

    > calkiem jak bush. a jeden ateista a drugi wierzacy

    Nie da się tego zrobić w imię chrześcijaństwa, ale sam pomysł dobry. Nawet
    wierzący czasem nie są w stanie zaprzeczyć rzeczywistości i zprzeczają wierze.

    > tu byl taki jeden co znalazl harem na ziemi. tylko panie jakies szczesliwe nie
    > byly. pan bardziej.

    Kto był, kto? Który miał harem z dziewicami?
    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • kresaku 30.08.10, 11:28
    jak sie nie da. kazdy sie broni i kazdy ma got mi uns na pasie. chrzescijanstwo
    jest takim samym wyborem rzeczywistosci jak ateizm. obydwa sa jakims wyborem.
    nie mistycznym zjednoczeniem z realem. ze wzgledu na nia istnieja. i jak pisalem
    w kazdej religi ludzie mieli narzedzia do obrobki swiata. i nawet w epoce
    wiktorianskiej sie rozmnazali.

  • dolor 30.08.10, 11:39
    Ale ateiści nie mają got mit uns na pasie. Mają za to prawo mylić się, jedynie
    trwać w błędzie nie. Nie ma łaski, która jak papieżowi, prorokom, pozwala być
    nieomylnym. Jest trud, nagradzany zwycięstwem, nie litościwie przez boga rzuconą
    jałmużną, lub porażką, która uczy. Nie ma jedności ateistów. Nie ma prawa być.
    Tylko rzeczywistość i jej prawa są jedne i niezmienne, nie ma bogów, którzy dla
    kaprysu wstrzymaj słońce, i bardzo dobrze, ze nie ma.
    I jest prawo do obrony. Jeśli broniąc się zyskujesz coś więcej, niż zachowanie
    swojego życia i wolności, jeśli jakiekolwiek dobro materialne zdobędziesz
    karabinem, jesteś oszustem.
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • kresaku 30.08.10, 11:51
    no nie. maja religie czlowieka. i walcza w imie czlowieka.

    skad te pana przekonanie o niezmiennych prawach. popatrzy sie pan kilka wiekow
    na swiat, a swiat istnieje tyle ze hoho i prawa jego odkrywa niezmienne.

    a jesli pan powie te swoje prawo, a ktos inny go nie uzna. dlaczego uzna sie pan
    za bardziej racjonalnego? bo jesli wogole sie jakiejs racjonalnosci doszukiwac
    to we wzajemnym uznaniu. rzadac obowiazywania umowy ktorej inny nie podpisze
    jest aktem religijnym
  • dolor 30.08.10, 12:15
    Bo prawa rzeczywistości są niezmienne, tylko nie wszystkie jeszcze znamy.
    Odkrywanie ich, to najwspanialsze, co można. Szkoda, że sam tego nie potrafię.
    Normy prawne człowieka - te tak. Winno być ich jak najmniej i powinny być
    odwrotnością praw bożych, powinny być łatwe do przestrzegania i zapewniać
    szczęście tu i teraz.
    Prawo zakazujące inicjowania przemocy, oszustwa. Tyle. Mogłem o czymś zapomnieć.
    Reszta to wzajemne uznanie, nie bezkrytyczne, ależ mamy się spierać. Ale żebyśmy
    mogli się wzajemnie uznawać, musimy to ustanowić prawem, zabity nie uznasz już
    niczego.
    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • szemranie 30.08.10, 12:57
    dolor napisał:

    > Normy prawne człowieka - te tak. Winno być ich jak najmniej i powinny być
    > odwrotnością praw bożych,

    jak mogą być odwrotnością czegoś co nie istnieje?
    chce pan powiedzieć, że powinny być?

    > powinny być łatwe do przestrzegania i zapewniać
    > szczęście tu i teraz.

    rolą normy prawnej ma być zapewnianie szczęścia?
    chyba się pan zagalopował
  • dolor 30.08.10, 13:09
    szemranie napisała:

    > dolor napisał:
    >
    > jak mogą być odwrotnością czegoś co nie istnieje?
    > chce pan powiedzieć, że powinny być?

    Bogowie nie istnieją, prawa boskie - tak. Wymyślił je człowiek, podobnie jak
    boga. Źle mu wyszło.
    >
    > rolą normy prawnej ma być zapewnianie szczęścia?
    > chyba się pan zagalopował

    Racja. Ma nią być umożliwianie, nie zapewnianie. Utylitaryzm.

    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • szemranie 30.08.10, 13:18
    dolor napisał:

    > dolor napisał:

    > Bogowie nie istnieją, prawa boskie - tak. Wymyślił je człowiek, podobnie jak
    > boga. Źle mu wyszło.

    czyli chce pan wymieniać jedne prawa ludzkie na inne
    a poza tym chyba mi pan nie powie, że chciałby nakazów zabijaj, mów fałszywe świadectwo, kradnij?
  • kilerdy 30.08.10, 13:25
    przeciez chodzi tylko o jedno : cudzoloz
  • dolor 30.08.10, 13:57
    kilerdy napisał:

    > przeciez chodzi tylko o jedno : cudzoloz

    Coś się pan tego seksu tak przyczepił, to dla pana jakiś problem?
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • serpee 30.08.10, 14:00
    ot taka ciekawosc, czemu akurat na seksualnosc naquasiego wzrocil uwage, a nie
    co innego. moze okradl kogos nieuczciwie i niebosko?

    tak to dla mnie duzy problem prosze pana. dla pana zaden bez dwoch zdan.
  • dolor 30.08.10, 13:54
    Tak, chcę wymieniać prawa oparte na nierzeczywistym, na te oparte na realnym. Z
    dekalogu nie chce pierwszego, drugiego, trzeciego, czwartego, piąte z
    zastrzeżeniami, szóstego, siódme chcę, ósme też, dziewiątego i dziesiątego nie.
    Siódme i ósme to uczciwość kontra oszustwo. Piąte - inicjowanie przemocy, w
    obronie życia, gdy nie zaatakowałeś pierwszy, masz prawo zabić.
    Z innymi boskimi prawami proporcja podobna.
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • fikry 29.08.10, 18:26
    pan jako obywatel tez musi zyc wedlug prawa. podobnie obywatel
    religijny. pan i zarowno obywatel religijny mozecie stanowic prawo.
  • szemranie 29.08.10, 18:30
    fikry napisał:

    > pan jako


    pan jako też może.
    nie musi podgryzać
  • dolor 29.08.10, 18:44
    Prawo powinno zwierać tylko to, co niezbędne. Nie to, co nieistniejące. Czy
    fakt, ze mogę stanowić prawo, ma być argumentem za milczeniem, że boga nie ma?
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • szemranie 29.08.10, 18:46
    a co stanowi argument przeciw milczeniu?

    boga nie ma? i co?
  • dolor 29.08.10, 19:15
    szemranie napisała:

    > boga nie ma? i co?

    Po takim stwierdzeniu mozna się zając ważniejszymi sprawami. Rzeczywistością i
    sprawianiem, by byla przyjaźniejsza. Ale "bóg jest" rozlega się natrętnie
    zewsząd. Odpowiedzią na to nie jest: no ja nie wiem, coz mozna wiedziec na
    pewno, czy cokolwiek jest pewnikiem, a skoro tak, to chyba go nie ma, ale może
    być, a najlepiej to nic nie powiem.


    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • szemranie 29.08.10, 19:18
    ja wiem: nie wierzę.
    coś dalej? coś
    ale niewiele w opozycji do "nie ma"

    budować można na znaczącym
  • dolor 29.08.10, 20:51
    Świat istnieje. Ja istnieję. Rzeczywistość jest. Wszystko, co weryfikowalne,
    część wciąż nieodkryta. Od nas zależy wiele, w granicach rzeczywistości, ale od
    nas, nie od łaski czy kaprysu bóstwa. Jest gdzie budować, na dumną, ludzką skalę
    najbystrzejszego ze zwierząt.
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • fikry 29.08.10, 18:50
    preambula odnosi sie do kwesti moralnych. dla wierzacych te
    istnienie boga jest elementem moralnosci. pan nie milczy. odnosze
    wrazenie ze pan nawraca na swoj swiat ateisty jako racjonalniejszy
  • dolor 29.08.10, 19:10
    Wiara wypacza moralność. W tej sferze racjonalność jest najbardziej potrzebna.
    Zwichnięta moralność to zwichnięty świat.
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • fikry 29.08.10, 19:16
    tylko jak pytalem o ta racjonalnosc moralna to pan nie odpowiedzial.
    tyle ze pana rozsadek jest jej miara. to za malo na naukowosc. ale
    na nowa religie w sam raz
  • dolor 29.08.10, 20:55
    Racjonalność moralna to sprawiedliwość i możliwość uczciwej, dobrowolnej wymiany
    dóbr. Irracjonalna - terror, miłosierdzie i obraza nierzeczywistego.
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • fikry 29.08.10, 22:11
    pan caly czas mowi to samo. ja nie pytam o to jak pan bedzie w sejmmie nad
    ustawa debatowal. ja sie pytam czy nastolatkowie kopulujacy na korytarzu
    szkolnym, moga to robic czy nie moga. ja sie pytam jak pan zamierzasz
    zorganizowac popedowosc dzieci zanim stana sie dorosli.
  • dolor 29.08.10, 23:43
    To, jak rozumiem, kpina? A co mi do seksu nastolatków? Jeśli dobrowolny i
    umiejętnie zabezpieczony przed ciążą i chorobami wenerycznymi, to czemu ma mi
    przeszkadzać? Czemu miały by mi przeszkadzać małżeństwa homoseksualne? Przemoc
    wśród nastolatków, to jest problem.
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • fikryk 29.08.10, 23:57
    najmniejsza kpina. pytam o kwestie moralne wychowania. bo tu sie ta emancypacja
    rozgrywa, miedzy doroslymi i dziecmi. coz z tego ze dorosly odrzuci kosciol jak
    nadal bedzie wychowanym katolikiem. a jak problem agresji rozwiazac?
  • fikryk 30.08.10, 00:08
    wie pan to jest tak ze zydzi strasznie sie nie lubia z palestynczykami. zydzi
    bardzo sie nie lubia z polakami. skini z punkami. na jednej ziemi maja rozne
    tozsamosci. z tymi roznymi tozsamosciami nie wychodza do siebie w dialogu. tylko
    sie tluka. na ile wiec wtlaczac tozsamosc wspolna a na ile indywidualna? czy
    arabom pozwalac na to by nawet nie chcieli jezyka sie nauczyc, by kobiety nosily
    chusty czy nie pozwalac? zeby byl dialog najpierw musi byc tozsamosc.
  • dolor 30.08.10, 00:31
    Najpierw musi być człowiek. Potem drugi człowiek. Potem dopiero punk, żyd czy
    arabska kobieta w chuście. Jeżeli chce w niej chodzić, niech chodzi, jeśli każe
    jej mąż, ojciec, sąsiedzi, nie wolno dopuścić, by mogli na nią naciskać.
    Jeżeli Arab nie chce się integrować, jednocześnie nie chcąc też zasiłku,
    jałmużny ani rabunku, to jego sprawa. Nie, nie mam jeszcze gotowego planu, jak
    rozwiązać wszystkie konflikty i sprawić, żeby tu był raj. Ale jeszcze parę dni
    odpowiadania na te posty, i pewnie będę potrafił naprawić wszystko. I tak ciągle
    pozostaje pytanie, jeśli nie to, to co w zamian? Będziemy się tak odbijać od
    racjonalności po wiarę kiedy nam wygodnie?
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • firyk 30.08.10, 00:41
    problem w tym ze ta ogolnoludzka ideologia jakos malo sie przyjmuje.

    tego planu nikt nie ma. jak i nie ma spoleczenstwa bez przemocy. dialog miedzy
    czlowiekiem a czlowiekiem to jest to cos sie wykluwa. taki luksus nazartych z
    zachodu. ale najpierw jest przemoc. a rewersem przemocy bedzie wiara.
  • dolor 30.08.10, 00:54
    Tak będzie. Pewnie jeszcze długo. Ale ja do tego ręki nie przyłożę, mówiąc, że
    może jest bóg albo dopuszczalna przemoc nie w obronie.
    Nażarci z zachodu są lepsi od nażartych ze wschodu.
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • firyk 30.08.10, 01:09
    pan wogole jest lepszy
  • dolor 30.08.10, 08:46
    Dziękuję, bywam. Gorszy niejednokrotnie też bywam. Ale ogólnie jestem lepszy niż
    byłem.
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • naqoyaqatsi 29.08.10, 22:11
    niewiadomo moze grubaske kocha idacy za nia grubas z skrzynka piwa w lapie
    a moher wcale nie pragnie miec pupy na twazy

    tak naprawde to bardzo kocham tesco.
    chociaz ostatnio nie chodze bo mnie kurwa nie stac.na biedronke sie przezucilem
    ale tam za malo miejsca na patrzenie
  • dolor 30.08.10, 12:19
    Biedronki są zbyt ascetyczne. I wcale nie tańsze. Do gapienia się na ludzi
    najlepsze są autobusy.
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • fikry 29.08.10, 23:05
    sa dwa realizmy

    realizm obserwatora

    i realizm uczuc.

    tylko mam wrazenie ze jak ktos jest dobry w patrzeniu, to bedzie coraz gorszy w
    dzialaniu. co by zreszta pasowala. niech podgladacze sie emancypuja i tak juz
    nic nie zrobia. sa juz tak za swiatem ze tylko moga do niego wrocic budujac
    sobie maszynki do podtrzymywania kalectwa. zaswiatem rozumu beda irracjonalne
    uczucia.

    jest tez realizm uczuc. tylko zeby rzezi nie bylo jak sie wyemancypuja uczucia.
    jego zaswiatem spoleczny rygor bedzie.
  • dolor 29.08.10, 23:36
    Co to jest realizm uczuć? Chodzi o to, że jak czujesz strach, to bezrefleksyjnie
    uciekasz?
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • fikryk 29.08.10, 23:44
    no chyba nie histeryczne rzucanie sie na czolgi, badz inne zaprzeczania lub
    wyparcia.
  • dolor 30.08.10, 00:22
    > no chyba nie histeryczne rzucanie sie na czolgi, badz inne zaprzeczania lub
    > wyparcia.

    Tylko fobie?
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • firyk 30.08.10, 00:33
    co fobie? fobia nie jest lekiem, tylko jesli juz ciaglym lekiem przed lekiem.
  • dolor 30.08.10, 00:51
    A lęk przed lękiem nie jest lękiem? To już nie jest realizm uczuć?
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • firyk 30.08.10, 00:59
    watlejszy. bo emocje nie trwaja wiecznie. wiecznosc juz sprawa rozumu.
  • dolor 30.08.10, 11:50
    firyk napisał:

    > watlejszy. bo emocje nie trwaja wiecznie. wiecznosc juz sprawa rozumu.

    Wieczny bóg i wieczna kara sprawą rozumu?
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • szemranie 30.08.10, 07:39
    od człowieka na podobieństwo boga
    przechodzimy do człowieka na podobieństwo dolora
    były nakazy pana, są nakazy rozumu
    zamiast piekła straszy się upadkiem na twarz
    byli mili bogu, są cenni dolorowi
    pokutę zastępuje nakaz zadowolenia
    sąd ostateczny - uznanie dolora

    a rzeczywistość jest jedna, więc i rozumowanie prowadzić będzie
    zawsze do takich wniosków, do jakich dochodzi pan dolor.
  • kresaku 30.08.10, 10:37
    koncepcja religi jako wszelkiego zla jest watpliwa. pomijajac to ze fanatycy
    ateistyczni takiego samego syfu narobili jak religijni. ale jak ktos powiedzial
    ze kultura jest zrodlem nieszczesc, ale nieszczescia bez kultury bylyby
    nieporywnowalnie wieksze. ale ogolnie to chyba dobrze ze pan dolor wstal tym
    coming outem z kolan.
  • szemranie 30.08.10, 10:47
    nie jest to pierwszy przypadek, gdy pan dyskutant znalazł źródło wszelkiego zła
    na kogo, czy co wypadnie, na tego bęc.
  • dolor 30.08.10, 11:30
    Dlaczego zaraz wszelkiego? Poważnego jedynie.
    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • dolor 30.08.10, 11:28
    Koncepcja wiary w nierzeczywiste, niepotwierdzalne. Komunizm z tej samej bajki,
    z ich wiarą, że wszystko to kwestia warunków, geny to kłamstwo i fałszowanymi
    wynikami badań. A człowiek nie ma być szczęśliwy, tylko ma walczyć dla dobra
    ogółu o lepsze jutro. Nie sama religia, a oszustwo czyni świat gorszym.
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • kresaku 30.08.10, 11:32
    a ty jestes na wskros racjonalny? chodzacym logosem jestes? no takie odnosi sie
    wrazenie. teraz tylko apostolowie potrzebni
  • dolor 30.08.10, 11:41
    Nie jestem. Ale twierdzę, że warto być. I będę się starał ile wlezie. Samo
    wrażenie, już coś.
    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • dolor 30.08.10, 11:24
    Cóż, na "nie ma boga" pojawiła się setka pytań. Łącznie z: skoro boga nie ma, to
    co z seksem nastolatków. Nie, nie potrafię w ciągu 5 minut stworzyć dobrej
    odpowiedzi, jak naprawić cały świat. Ale nie unikam, jakiś tam szkielet stawiam,
    do wykorzystani lub wskazania jego wad. Nie unikanie odpowiedzi nie jest
    grzechem, przeciwnie. Więc z chęcią poznam pani wersję życia. Słucham, co pani
    zaproponuje?
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • szemranie 30.08.10, 11:36
    każdy ma prawo spaprać sobie życie w dowolnie wybrany przez siebie sposób
    jeśli potrzebna mu do tego religia - proszę bardzo
    jeśli chce być bezdusznym realistą - też proszę

    świat całkiem obszerny
    i się jeszcze mieścimy
  • dolor 30.08.10, 11:45
    Każdy ma tez prawo sobie życia nie spaprać.
    Jeśli pragnie spaprać, jego prawo. Jeśli chce religią, boga nie będzie i tak.

    Świat całkiem obszerny. I się jeszcze zabijamy.
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • szemranie 30.08.10, 11:52
    dolor napisał:

    > Każdy ma tez prawo sobie życia nie spaprać.

    to też

    > Jeśli pragnie spaprać, jego prawo. Jeśli chce religią, boga nie będzie i tak.

    mówienie o tym, że religia jest oszustwem
    nie zlikwiduje wiary - wybór jednej z opcji
    wzajemnie nie do obalenia, zwłaszcza gdy ktoś przekonany

    > Świat całkiem obszerny. I się jeszcze zabijamy.

    co wyeliminuje pan następne?
    politykę, pieniądze? a może seks?
  • dolor 30.08.10, 12:03
    szemranie napisała:

    > mówienie o tym, że religia jest oszustwem
    > nie zlikwiduje wiary - wybór jednej z opcji
    > wzajemnie nie do obalenia, zwłaszcza gdy ktoś przekonany

    Przynajmniej każda religia z wyjątkiem jednej, oszustwem być musi. Ja tylko
    mówię, że wszystkie.
    >
    > > Świat całkiem obszerny. I się jeszcze zabijamy.
    >
    > co wyeliminuje pan następne?
    > politykę, pieniądze? a może seks?

    Politykę bym ograniczył do obrony przed oszustwem i przemocą. Uczciwe pieniądze
    i uczciwy seks to świetna sprawa. Tortury, grabieże, gwałty, zabójstwa - nie.
    Straszna demagogia?
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • kresaku 30.08.10, 12:12
    no ladnie, a monopolowe moga zostac?

    wie pan prawo zaczyna sie od przemocy i ze ktos komus da w morde, ten ktos
    przezyje i bedzie sluga tego ktoremu dal. bez tego zaczatku nie bedzie prawa,
    tylko jatka.
  • dolor 30.08.10, 12:24
    Monopolowe koniecznie!

    Przynajmniej nie będzie karany do trzeciego pokolenia. Mało kto daje w mordę
    jako pierwszy tylko raz w życiu. Z tych, co dali trzy razy, zwykle nic już
    dobrego. Pan komuś dał niezaatakowany?
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • kresaku 30.08.10, 12:31
    dolor napisał:

    > Monopolowe koniecznie!

    w koncu trzeba odpoczac od tego ateistycznego swiata ktory sie stworzy.

    tam chodzilo o to ze ten co dostanie i przestraszy sie smirci, bedzie sluga tego
    co dal.

    sens jest taki ze nie ma prawa bez golej przemocy. nie ma sejmu bez armii.
    owszem i wladca z czasem zobaczy ze bez mieszczucha nie moze zyc, jk mieszczuch
    bez wladcy i zacznie sie dialog jakas mala przestrzen dla emancypacji sie
    otworzy. przemoc jest koniecznym warunkiem spoleczenstwa. bez tego mamy anarchie
    dzikiego zachodu, swiat nieustajacej walki o wladze. ktos ta walke musi wygrac,
    zeby zaczelo sie prawo. a jesli pan jako ten ktory dostal uznaje swoj
    racjonalizm za najracjonalniejszy, to to tylko religia pana, bo zapomnial pan
    juz o koniecznej piesci na panskiej buzi.
  • dolor 30.08.10, 13:22
    kresaku napisała:

    > dolor napisał:
    >
    > > Monopolowe koniecznie!
    >
    > w koncu trzeba odpoczac od tego ateistycznego swiata ktory sie stworzy.
    >
    Jak widać odpoczywanie od boskiego świata jest konieczne nawet dużo bardziej.

    > tam chodzilo o to ze ten co dostanie i przestraszy sie smirci, bedzie sluga teg
    > o
    > co dal.

    Nie może być sługą. Prawo ma służyć temu, by przemoc nie przynosiła zysków.
    Śmierć woli od śmierci ciała różni się tylko tym, ze ta druga jest nieodwracalna.
    >
    > sens jest taki ze nie ma prawa bez golej przemocy. nie ma sejmu bez armii.

    Co to goła przemoc? Armia owszem, ma być, do obrony przed przemocą. Im więcej
    ludzi to zaakceptuje, tym mniej armii będzie trzeba.

    > owszem i wladca z czasem zobaczy ze bez mieszczucha nie moze zyc, jk mieszczuch
    > bez wladcy i zacznie sie dialog jakas mala przestrzen dla emancypacji sie
    > otworzy.

    Wladca powinien mieć jak najmniej władzy i być mieszczuchem.

    zapomnial pan
    > juz o koniecznej piesci na panskiej buzi.

    Pięść na mojej twarzy jest tylko równie konieczna, jak moja na cudzej. Dokąd
    ktoś o tym pamięta, nie ma ani anarchii, ani terroru.
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • kilerdy 30.08.10, 13:32
    > Wladca powinien mieć jak najmniej władzy i być mieszczuchem.

    ale sens jest wlasnie taki ze mieszczuch jest mieszczuchem dzieki wladcy takze.
    to wladca przymusza go do pracy, wygrywajac walke.

    > Co to goła przemoc? Armia owszem, ma być, do obrony przed przemocą. Im więcej
    > ludzi to zaakceptuje, tym mniej armii będzie trzeba.

    ludzie to zaakceptuja dzieki istnieniu armii. jesli bez to znaczy ze uciekli od
    reala.

    > Pięść na mojej twarzy jest tylko równie konieczna, jak moja na cudzej. Dokąd
    > ktoś o tym pamięta, nie ma ani anarchii, ani terroru.

    dresy sprawdza na ile pana jest konieczna, a pan sprawdzi na ile jest dresow?
    kto bedzie realniejszy?
  • dolor 30.08.10, 13:44
    kilerdy napisał:

    > ale sens jest wlasnie taki ze mieszczuch jest mieszczuchem dzieki wladcy takze.
    > to wladca przymusza go do pracy, wygrywajac walke.

    Władca nie ma przymuszać do pracy. Co najwyżej ma nie pozwolić, by efekty cudzej
    pracy były zagarnięte. Do pracy zmusisz się sam, jeśli chcesz żyć. Władca to tez
    ma być tylko praca, oceniana i wynagradzana.
    >
    > ludzie to zaakceptuja dzieki istnieniu armii. jesli bez to znaczy ze uciekli od
    > reala.
    Ludzie uczciwi to zaakceptują dzięki uczciwości. Nieuczciwi dzięki armii. Można
    się zastanawiać nad proporcjami.
    >

    > dresy sprawdza na ile pana jest konieczna, a pan sprawdzi na ile jest dresow?
    > kto bedzie realniejszy?

    Jeśli moja pięść w odpowiedzi nie będzie dość realna, to pałka policjanta
    powinna rozstrzygnąć sprawę.
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • serpee 30.08.10, 13:56
    wladca przymusil do pracy. jakby przegrany nie byl mu potrzebny to by go po
    prostu zabil, zeby mu czasem nie zagraz odwetem.

    rodzina tez wpaja pewne wartosci, przymus nauki. nie ma swobodnej wymiany zdan
    z dzieckiem.

    > Ludzie uczciwi to zaakceptują dzięki uczciwości. Nieuczciwi dzięki armii. Można
    > się zastanawiać nad proporcjami.

    oo uczciwi, to jak niemal milosierni.

    > Jeśli moja pięść w odpowiedzi nie będzie dość realna, to pałka policjanta
    > powinna rozstrzygnąć sprawę

    a jesli weryfikacja bedzie ciagla nieustanna? a moze byc tez taki kosciol ktory
    agresje w zaswiat wysle, zeby nie bylo zbyt czestej weryfikacji. policjant z
    sedzia nie beda stali co metr

  • szemranie 30.08.10, 12:34
    dolor napisał:

    > Przynajmniej każda religia z wyjątkiem jednej, oszustwem być musi. Ja tylko
    > mówię, że wszystkie.

    chciał pan powiedzieć, że dogmaty leżące u podstaw religii są nieprawdziwe?


    > Politykę bym ograniczył do obrony przed oszustwem i przemocą. Uczciwe pieniądze
    > i uczciwy seks to świetna sprawa. Tortury, grabieże, gwałty, zabójstwa - nie.
    > Straszna demagogia?

    koncert życzeń, ale ciężko się nie zgodzić
    dlaczego uważa pan, że pańskie stanowisko jest straszne?
    ja bym powiedziała, że nachalne - jeśli zechce pan decydować
    co jest dobre, prawidłowe, czy słuszne w odniesieniu do życia prywatnego
    w tym wiary, innych ludzi
  • dolor 30.08.10, 13:30
    szemranie napisała:

    > dolor napisał:
    >
    > chciał pan powiedzieć, że dogmaty leżące u podstaw religii są nieprawdziwe?

    Też.
    >
    > > Politykę bym ograniczył do obrony przed oszustwem i przemocą.
    >

    > dlaczego uważa pan, że pańskie stanowisko jest straszne?
    > ja bym powiedziała, że nachalne - jeśli zechce pan decydować
    > co jest dobre, prawidłowe, czy słuszne w odniesieniu do życia prywatnego
    > w tym wiary, innych ludzi

    Chcę dyskutować, nie decydować. A po kilka razy dziennie wysłuchuję, jak bardzo
    bóg mnie kocha. Więc odpowiadam: boga nie ma. I mam swoje zdanie. Tam, gdzie
    mnie zapytają, sprawdzam, na ile się da obronić. Nie ja założyłem ten watek,
    który staje się nieczytelny, więc jeśli ma być kontynuowany, warto by go
    przenieść. Ale ja nowego o tym nie założę, wbrew posądzeniom, nie uparłem się,
    by wieszczyć.


    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • kresaku 30.08.10, 11:38
    pojawilay sie dwa pytania. no i co z tego ze dolor w go nie wierzy. a drugie
    bylo, czy dolor jest racjonalniejszy niz czlowiek religijny.
  • dolor 30.08.10, 11:49
    I jakie odpowiedzi? Tez mam ich udzielać? A pan?
    Czy ma znaczenie, że ktoś nie wierzy, ze świat rządzony przez dyktatora z pomocą
    karabinu będzie dobry i szczęśliwy, ma znaczenie?
    Czy jest bardziej racjonalny od tego, kto w to wierzy?
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka