Dodaj do ulubionych

watek ostatni

30.08.10, 14:20
ateista chce byc sam i na drodze rozumu wychodzic do swiata

ale wczesniej co innego go pcha do innych ludzi

agresja i seks

co zrobic jak sa zbyt intensywne i maca umysl? dialog staje sie nie mozliwy,
szal maskianski owszem. co zrobic z dresem i gwalcicielem?

moze ktos uzna ze ubrania trzeba nosi, a nawet chusty na twarzy. nie kopulowac
na chodniku. agresje w kosmos wyslac. moze trzeba zmniejszyc ta emocjonalnosc,
zeby rozpoczac dialog.
Edytor zaawansowany
  • dolor 30.08.10, 14:45
    Agresja i seks obok siebie, to bardzo teistyczne.

    Różne rzeczy ateistę pchają do ludzi, ale racjonalistę nigdy agresja. Agresja
    pcha go na siłownię lub koncert rockowy.

    Przeskok od seksu do gwałtu karkołomny, toż i głód jest ważny, co zrobić ze
    złodziejem ciastek?

    Kto uzna, że trzeba, może sam nosić. Może też próbować przekonać innych. Bez
    przemocy i oszustwa, oraz narzucania zbędnych praw.
    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • serpee 30.08.10, 14:55
    > Przeskok od seksu do gwałtu karkołomny, toż i głód jest ważny, co zrobić ze
    > złodziejem ciastek?

    juz pan powiedzial ze naturalna nieoszukana uczciwoscia on grzeszy.

    tylko ze czlowiek ma w naturze owoce ktore zrywa a nie placi za nie. bez
    uspolecznienia glodne dzicko samo uzna ze ciastek sie nie bierze, ze glod
    powsciagnac trzeba?

    pan caly czas nie chce dojrzec tego zwiazku emocji z ideollogia spoleczna,
    ktorego elementem jest religia. pan sie stal taki jak jest, a nie jest taki jak
    jest i odrzuca religie ktora sie do pana pcha oszukanczo.
  • dolor 30.08.10, 15:17
    serpee napisał:

    > tylko ze czlowiek ma w naturze owoce ktore zrywa a nie placi za nie.

    W naturze człowiek nie sadzi drzew. Na jagody i grzyby się człowiek niech
    wybierze, nie na zbiory do nienaturalnego marketu.

    bez
    > uspolecznienia glodne dzicko samo uzna ze ciastek sie nie bierze, ze glod
    > powsciagnac trzeba?

    Dlaczego nie uspołeczniać dzieci? Że niby tylko z bogiem można? w kościelnych
    ochronkach też majstrowanie przy seksualności - celibat, kiepskie przyniosło
    owoce: przemoc i oszustwo.
    >
    > pan caly czas nie chce dojrzec tego zwiazku emocji z ideollogia spoleczna,
    > ktorego elementem jest religia.

    Chcę, ale nic wartosciowego tam nie znajduje.

    pan sie stal taki jak jest, a nie jest taki ja
    > k
    > jest

    Że co? Przepraszam, nie nadążam. chodzi o to, że nie zawsze taki byłem? No tak,
    zważywszy na to, gdzie jestem jaki jestem, trudno, by było inaczej. Zegar
    cywilizacji tyka.

    > i odrzuca religie ktora sie do pana pcha oszukanczo.

    Odrzucam religię, która się do mnie pcha nachalnie. To może dawać złudzenie i
    mojej nachalności, bo do tego brzęczenia komara już się przyzwyczailiśmy. Mam
    dość drapania się od ukąszeń.
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • serpee 30.08.10, 15:27
    dziekuje ze mi pan uswiadamia ta prawde ze ciasto sie robi. ale ja chcialem
    zauwazyc ze ta uczciwosc tez sie robi. i potrzebna jest do tego pewna
    powsciagliwosc.

    chcialem tylko wiedziec czy bedzie pan mniej irracjonalny. bo moim zdaniem od
    religi sie nie ucieknie. ateizm moze byc ciaglym stacaniem bogow i szukaniem tu
    i teraz. ale czlowiek wlasnie przez rozum bedzie gdzie indziej. zwierzeta nie
    maja religi, czlowiek ma. wlasnie przez rozum.
  • dolor 31.08.10, 10:56
    chcialem tylko wiedziec czy bedzie pan mniej irracjonalny. bo moim zdaniem od
    religi sie nie ucieknie. ateizm moze byc ciaglym stacaniem bogow i szukaniem tu
    i teraz. ale czlowiek wlasnie przez rozum bedzie gdzie indziej. zwierzeta nie
    maja religi, czlowiek ma. wlasnie przez rozum.

    Nie będę, od religii się ucieknie, już się ucieka. Jedni wybierają
    rzeczywistość, inni tworzą prywatnych bogów. Religia jest aberracją umysłu, jak
    nie ma się skrzydeł, nie złamie się skrzydła, jak nie ma rozumu, nie popełni się
    błędu uważając, że piorun to za karę.
    Żadne zwierzę nie wymyśliło niewolnictwa, człowiek dojrzał, by się go pozbyć.
    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • karczki 31.08.10, 11:12
    alleluja
  • dolor 31.08.10, 11:52
    łał, imponujący komentarz.
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • karczki 31.08.10, 12:02
    pan wybaczy, ale tak krawiec kraje jak mu materialu staje
  • dolor 01.09.10, 21:47
    Panu nie staje?
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • sereee 01.09.10, 23:41
    no przeciez nie panu. pan jest bogiem
  • dolor 01.09.10, 23:54
    A pan wyznawcą, któremu nick wystarcza. Dziwią więc problemy.
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • olga_w_ogrodzie 02.09.10, 01:05
    a propos nicków - zmieniając je co chwila się po prostu ukrywa.
    także jakoś tam próbuje uniknąć odpowiedzialności za słowa.

    gdy się mówi : "dziwią więc problemy" zamiast " mnie dziwią twoje
    problemy" - jest podobne unikanie.
    IMO rzecz jasna.
  • olga_w_ogrodzie 02.09.10, 01:08
    i jeszcze to "pani", "pan" - ma budować dystans.

    zmienny nick, pani/pan, czasowniki
  • olga_w_ogrodzie 02.09.10, 01:10
    wysłało się za wcześnie - i czasowniki bezosobowe miało być.
  • dolor 02.09.10, 01:24
    A konkluzja?
    przepraszam,
    Ja chciałbym teraz być tu poinformowany przez Ciebie, do czego zmierzasz Ty?
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • olga_w_ogrodzie 02.09.10, 01:35
    się mi na innej gałęzi wątku usiadło i musiałam zaapropopować.

    wszystko przez Ciebie jako, że tak zapodałeś bezoosobowo, iż "dziwią
    więc problemy". /Ciebie nie dziwią ? no to kogo ?/
    no i mi się dołączyły te "panie/panowie", zmiany nicków, osobiste
    też moje upodobanie do "się" i w podsumowaniu wyszło, że są tu
    zakusy by nie odpowiadać za słowa, dystansować się.

    może nie każdy, ale wielu się tu boi?
    czyż nie ?
  • dolor 02.09.10, 01:59
    Nie, dla mnie "dziwią" bardzo jasno komunikuje, że mnie, a że mogą jeszcze
    kogoś, ot - zapominam. W końcu jestem ponoć bogiem.
    Wiem też zwykle, kto stary za nickiem nowym. A "pan" pasuje do szpady.
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • olga_w_ogrodzie 02.09.10, 02:09
    faktycznie bosko się czujesz, bo wszystko koniecznie ksobnie.
    a to nie o Tobie.
    gałąź wątku już inna.

    ja tak ogólnie na tym forumie o zwyczajach.
    co u Ciebie szpadą, u innych może być tworzeniem dystansu.
    czyż nie ?
    sama tak robię na innym forumie, gdy mnie gadka czyja obcą,
    a nawet odpychającą się wydaje .

    to, że nicki rozpoznajesz - nie o to szło.
    ja też rozpoznaję i inni.
    ale chciałam powiedzieć o tym co jest powodem częstej zmiany nicków.
    otóż - asekuracja, IMO.
    niby nie bardzo przeszkadza, a jednak, gdy się zastanowić, to osoby,
    które jako tako się nicków swych trzymają, wykazują odwagi więcej i
    dystansu mniej.
    tym samym dają więcej, dostają mniej.
  • dolor 02.09.10, 11:56
    Świadom swej boskości uznaję jeszcze mnóstwo bogów wokół. Ale jako jeden z nich,
    mogę napisać, czym dla mnie, tyle tylko wiem. Też przecież z rozkoszą używam
    tych panów. Zmiana nicka byłaby asekuracją, gdyby szła w parze ze zmianą
    charakterystycznego, łatwo rozpoznawalnego stylu. Tak co najwyżej chroni przed
    wyszukiwarką. A zabawy w wyszukiwanie dawno wyszły z mody. Ja tam w trzymaniu
    się nicka wykazuję głównie więcej lenistwa, więc wymiana atrakcyjną mi się
    zdaje, nick może tyle, co sygnaturka.
    Tak mi się nasunęło, że jakby poważnie potraktować Twoje sugestie, stworzyć taki
    forumowy puryzm, z naszej idei wolnego foruma skończylibyśmy na czymś w stylu
    tej cytowanej "wolnej" miłości. Jest jeden, doskonały sposób na tych, którzy
    twoim zdaniem dają mniej, niż dostają - nie wymieniać się z nimi. Każda wymiana
    (tu słów) to akceptacja warunków. Zły sposób: próbować przerobić na tobie
    wartościowych. Ograniczenie swobody to miecz obosieczny. Forum ludzi piszących
    identycznie, bez cenzury, brrrr.
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • bazoooka 02.09.10, 12:21
    > Zły sposób: próbować przerobić na tobie
    > wartościowych. Ograniczenie swobody to miecz obosieczny. Forum ludzi piszących
    > identycznie, bez cenzury, brrrr.

    o właśnie. Olga, nie zauważyłaś, że często masz tendencje dyktatorskie? nieraz
    dyktujesz jak ktoś ma pisać, jak często zmieniać nicka, jakich słów używać, a
    jakie są zakazane, kiedy pisać, z kim pisać, o czym pisać a o czym nie itp. (a
    choćby przykład, jeden z mnóstwa - Twojego oburzenia jak kiedyś dolor napisał,
    że nie lubi swojej pracy)

    a ja bym podyktowała tym z góry o zwiększenie czcionki jednak.bo wychodzi na to,
    ze z każdą kolejną zmianą wyglądu graficznego forum, coraz słabiej widać
    cokolwiek. kręgosłup mi siądzie od tego pochylania się nad ekranem.


    --
    "He has all the virtues I dislike and none of the vices I admire." (Churchill)
  • dolor 02.09.10, 12:47
    bazoooka napisała:

    > a ja bym podyktowała tym z góry o zwiększenie czcionki jednak.bo wychodzi na to
    > ,
    > ze z każdą kolejną zmianą wyglądu graficznego forum, coraz słabiej widać
    > cokolwiek. kręgosłup mi siądzie od tego pochylania się nad ekranem.
    Jest nadzieja, że doczekamy, najwyższa bogini nie idzie w zaparte:

    "Re: Pilnie sie poprawia:
    siwa 02.09.10, 11:10 Odpowiedz
    7. wielkość czcionki przy pisaniu postu."

    chociaż wcześniej Jobs może wprowadzić blindpady z brajlem. Jak wielu, miałem
    wrażenie, że mi wirus foruma nadgryzł.

    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • olga_w_ogrodzie 02.09.10, 12:52
    bazoooka napisała:

    nieraz
    > dyktujesz jak ktoś ma pisać, jak często zmieniać nicka, jakich słów używać, a
    > jakie są zakazane, kiedy pisać, z kim pisać, o czym pisać a o czym nie itp.

    znaczy, gdy się pisze szczerze co się myśli, to to jest dyktat, wydawanie rozkazów ?
    podasz przykłady rozkazywania ?

    (a
    > choćby przykład, jeden z mnóstwa - Twojego oburzenia jak kiedyś dolor napisał,
    > że nie lubi swojej pracy)

    gdybym wyraziła zachwyt tym, to byłoby poprawnie ?

    nie można tu wypowiadać swego zdania ?

  • edge.of.eternity 02.09.10, 13:57
    > znaczy, gdy się pisze szczerze co się myśli, to to jest dyktat, wydawanie rozka
    > zów ?
    > podasz przykłady rozkazywania ?

    "jak można zmienić nick na tak brzydki" (to o bad.robot było), "jesteś dupa nie
    facet, za którego Cię miałam" (to o dolorze), "dlaczego nie przeprosiłeś/aś x-a
    za to i tamto" (w wielu sytuacjach do wielu osób) - przykłady pierwsze z
    brzegu. nie chcę przeszukiwać całego forum, chyba nie lubisz jak ktoś Ci coś
    przez wyszukiwarkę wypomina?
    owszem, nie były to sformułowania stricte w formie rozkazującej. ale dużo bliżej
    rozstawiania po kątach niż wyrażania swojego zdania. taka postawa "jak możesz
    być tym kim jesteś, skoro ja sobie ciebie wymyśliłam inną/innego", z mnóstwem
    pretensji. to o wiele więcej niż rozważania czy wyrażenie opinii.
  • bazoooka 02.09.10, 14:02
    cholerne zmiany leyoutu forum i człowiek się gubi. zmiana nicka wysoce nie
    zamierzona. sory za zamieszanie.

    --
    "He has all the virtues I dislike and none of the vices I admire." (Churchill)
  • olga_w_ogrodzie 02.09.10, 14:09
    natomiast dla mnie było to wyrażanie opinii, a nie dyktat.

    jak rozumiem pożądane byłoby, gdybym ją wypowiadała w formie bliższej dziubaskowej.
  • bazoooka 02.09.10, 14:11
    > jak rozumiem pożądane byłoby, gdybym ją wypowiadała w formie bliższej dziubasko
    > wej.

    nie.

    zresztą, pisz jak chcesz. i bierz konsekwencje z całym dobrodziejstwem. w tym z
    takimi reakcjami jak np. moja.

    --
    there's no such thing as free lunch
  • olga_w_ogrodzie 02.09.10, 14:28
    bazoooka napisała:

    > nie.
    >
    uznajesz, iż mój sposób pisania to dyktatura.
    ja rozumiem, że dyktatury, jak chyba każdy, nie lubisz.
    zatem czemu mówisz "nie" na pytanie czy bardziej do przyjęcia byłoby
    pisanie bliższe dziubaskowaniu ?

    > zresztą, pisz jak chcesz. i bierz konsekwencje z całym dobrodziejstwem. w tym z
    > takimi reakcjami jak np. moja.

    ależ liczę się z konsekwencjami.
    chyba nie odpowiedziałam na Twoją krytykę dyktatorsko, byś nie reagowała nigdy na moje posty
    negatywnie ale zawsze tylko pozytywnie ?
  • bazoooka 02.09.10, 14:45
    > zatem czemu mówisz "nie" na pytanie czy bardziej do przyjęcia byłoby
    > pisanie bliższe dziubaskowaniu ?

    :-) przypominam, że odpowiedziałam "nie" na (cyt.) "jak rozumiem pożądane
    byłoby". a to nie sugeruje ani wymogu dziubaskowania ani zakazu tegoż.

    --
    "W życiu chodzi o to, aby uczyć się tak, by inni nie spostrzegli, że się
    człowiek uczy." (Churchill)
  • sciana.snu 02.09.10, 14:12
    po prostu oczekuje się, że delikatna, zwiewna Olga
    nigdy do nikogo ostro, stanowczo mówić nie będzie

    nie jest Pani dość dumnym i silnym człowiekiem
    by zasłużyć sobie na prawo
    głośnego wypowiadania swoich opinii
  • dolor 02.09.10, 15:11
    Przy odrobinie skupienia da się zauważyć, że temat podjęty ze względu na
    sprzeczność w opinii. Jeśli jest prawo krytyki, jest też równorzędne prawo
    krytyki krytyki. Krytykowanie krytyki krytyki za to tylko, że krytykuje, słabo
    się broni. Nikt tu natomiast poza panią nie roztrząsał siły lub jej braku u Olgi.
    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • olga_w_ogrodzie 02.09.10, 15:25
    dolor napisał:

    Nikt tu natomiast poza panią nie roztrząsał siły lub jej braku u Olg
    > i.

    jakie roztrząsanie ?

    to ciekawe, iż widzisz rzeczy, których ja nijak nie mogę dostrzec.

    okropnie dziś przerysowujesz różne wypowiedzi.

  • sciana.snu 02.09.10, 15:27
    gry w słownego pingponga uczył się ode mnie
    a ja wcześniej ćwiczyłam z Ufem
    nić dziwnego, że jest dobry
  • olga_w_ogrodzie 02.09.10, 22:05
    sciana.snu napisała:

    > gry w słownego pingponga uczył się ode mnie
    > a ja wcześniej ćwiczyłam z Ufem
    > nić dziwnego, że jest dobry

    nie bardzo.

    przeinaczanie, przejaskrawianie, zmienianie znaczeń - to nie intelektualny ping pong.
    to tylko chwyty tanie mocno.
  • sciana.snu 02.09.10, 22:12
    na tym to polega
    zapamiętanie
    łapanie się głupot
    byle moje na wierzchu.

    o swoje racje się nie dba
    na cudze ma uszy zamknięte.

    temat dowolny.

    kto powiedział, że to ma coś wspólnego z intelektem?
    to klawiaturowa rąbanka
  • olga_w_ogrodzie 02.09.10, 22:43
    na szczęście jest kochany Marouder.
    i dobranoc słodko powie,
    i Euforyka się uczepi mile,
    i wezwać go można, by zawiłe rzeczy wyjaśnił.
  • dolor 03.09.10, 00:14
    olga_w_ogrodzie napisała:

    > na szczęście jest kochany Marouder.
    > i dobranoc słodko powie,
    > i Euforyka się uczepi mile,
    > i wezwać go można, by zawiłe rzeczy wyjaśnił.

    To już poważne uczucie, tak Maroudera wzywać do snu.

    Już dziadek Schopenhauer pouczał, że na erystykę prościej i skuteczniej
    zastosować inny, nieczysty chwyt niż grzęznąć w wyjaśnieniach. Odczułaś gdzieś w
    moich wypowiedziach, że krytykuję Twe uwagi, boś słaba i delikatna? Oj, nie raz
    potrafisz przywalić, wyszukiwarka mi świadkiem.
    Zapętlenie wątku polega na tym, że ja używam podobnej krytyki jak Twoja, a
    krytycy krytyki Twoich wypowiedzi traktują to jako niekonsekwencję. Nie jest
    nią, a przynajmniej nie większą, niż ich krytyka krytyki krytyki, ale przyznaję,
    nie chce mi się tłumaczyć.

    Pani się to:
    "po prostu oczekuje się, że delikatna, zwiewna Olga
    nigdy do nikogo ostro, stanowczo mówić nie będzie

    nie jest Pani dość dumnym i silnym człowiekiem
    by zasłużyć sobie na prawo
    głośnego wypowiadania swoich opinii"

    wydaje prawdopodobne? ( o poprawności zgodnej z Twoimi postulatami nie
    wspominam, bo się z nimi nadal nie zgadzam) Że "oczekuje się"?
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • olga_w_ogrodzie 03.09.10, 00:31
    dolor napisał:

    > To już poważne uczucie, tak Maroudera wzywać do snu

    tego nie wiem na ile poważne to u Ciebie.
    to nie ja z nim dobranockuję i proponuję Euforykowi, by zawiłości różne Marouder mu wyjaśniał.

    Odczułaś gdzieś
    > w
    > moich wypowiedziach, że krytykuję Twe uwagi, boś słaba i delikatna?

    niespecjalnie.
    natomiast oczekiwanie, iż będę nieśmiało, potulnie i grzecznie wyrażać swoje opinie - tak.
    odczułam.
  • dolor 03.09.10, 02:07
    To już początki obsesji, nie można spokojnie pogadać, żeby nie było wypominane
    straszliwe słowo "dobranoc" .

    > natomiast oczekiwanie, iż będę nieśmiało, potulnie i grzecznie wyrażać swoje op
    > inie - tak.
    > odczułam.

    Mam nadzieję, że nie u mnie. Ja tam żywię nadzieję, że będziesz nie mniej wredna
    ode mnie. I że nie będziesz też oczekiwać obchodzenia na paluszkach.
    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • olga_w_ogrodzie 03.09.10, 09:05
    dolor napisał:

    > To już początki obsesji, nie można spokojnie pogadać, żeby nie było wypominane
    > straszliwe słowo "dobranoc" .
    >
    to już obsesja, gdy wspominam o dobranoc i jest wypominanie mi rzekomego obsesyjnego
    wypominania.

    > Mam nadzieję, że nie u mnie. Ja tam żywię nadzieję, że będziesz nie mniej wredn
    > a
    > ode mnie. I że nie będziesz też oczekiwać obchodzenia na paluszkach.

    jak napomknęłam już raz - niczego nie oczekuję.
  • olga_w_ogrodzie 02.09.10, 14:19
    edge.of.eternity napisała:

    "jak można zmienić nick na tak brzydki" (to o bad.robot było), "jesteś dupa nie
    > facet, za którego Cię miałam" (to o dolorze),

    nie do każdego można się tak odezwać, nie powodując obrażania się.
    mniemam, iż do tych akurat osób było można, bo zapewne wiedzą,
    iż celem nie było obrażanie.

    padają na tym forumie słowa "głupia jesteś", "spierdalaj" i co z tego ?
    Dolor też tu ostatnio mówił o ryzyku pisania postów - odpowiedź na nie różna być może.
  • sciana.snu 02.09.10, 14:23
    ciężko mnie obrazić
    żal mi się tylko tego skasowanego nicka zrobiło

    żal pokasowanych nicków i ludzi
    a innych żal coraz mniej i zaczyna się sprawę rozpatrywać
    w kategoriach błogosławieństwa doświadczanego każdego dnia
  • olga_w_ogrodzie 02.09.10, 12:59
    dolor napisał:

    Zły sposób: próbować przerobić na tobie
    > wartościowych.

    nie ma próby przerabiania.
    są przedstawione moje myśli na ten temat - głównie o tym, jakie korzyści daje zmiana nicków.
    a daje, bo z wyszukiwarki, wbrew temu, co mówisz, ludzie korzystają - np. wrzucają nick oponentów,
    wyszukują co bardziej łakome wypowiedzi - np. te pisane w chwili wzburzenia, i potem posługując się
    nimi starają się ośmieszyć rozmówcę.
  • dolor 02.09.10, 13:34
    > nie ma próby przerabiania.
    > są przedstawione moje myśli na ten temat - głównie o tym, jakie korzyści daje z
    > miana nicków.
    > a daje, bo z wyszukiwarki, wbrew temu, co mówisz, ludzie korzystają - np. wrzuc
    > ają nick oponentów,
    > wyszukują co bardziej łakome wypowiedzi - np. te pisane w chwili wzburzenia, i
    > potem posługując się
    > nimi starają się ośmieszyć rozmówcę.

    A to inna sprawa, z takimi nie wdawał bym się w zbyt długie dyskusje. Ale
    jednak, nie z powodu samej zmiany nicka przecież, ani samej wyszukiwarki, a
    jedynie obu tych rzeczy naraz.
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • olga_w_ogrodzie 02.09.10, 13:02
    dolor napisał:

    > Tak mi się nasunęło, że jakby poważnie potraktować Twoje sugestie, stworzyć tak
    > i
    > forumowy puryzm

    pokaż, gdzie ja sugeruję.

    /odróżniasz sugestie, życzenie, by się zmieniło coś od rozważań na ten temat ?/
  • dolor 02.09.10, 13:44
    > /odróżniasz sugestie, życzenie, by się zmieniło coś od rozważań na ten temat ?/

    Tak. Rozważania na temat to coś w stylu: jak myślicie, czy nie lepiej by było,
    gdyby...
    Sugestie i życzenia: w stylu oznaczenie znakiem cenzorskim jednego, własnego
    posta to zbrukanie idei forum bez cenzury! Zmiany nicków to tchórzostwo!
    Albo: inicjowanie przemocy i oszustwo jest niedopuszczalne. Tak zwykle wyglądają
    życzenia i sugestie, nie rozważania. Jeśli jednak to było tylko rozważanie na
    temat, pewnie jesteś zadowolona, że je podjęto.
    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • sciana.snu 02.09.10, 13:50
    a teraz pan dyktuje co i jak ma pisać Olga
    jeśli chce wyrazić to co chce

    co za zaskoczenie
  • dolor 02.09.10, 13:57
    Ale właśnie o tym dyskutujemy, co, pisząc, rozumiemy. Cholera, niechcący rymujemy.
    Zresztą czy: "nie garb się" i "nie mów mi, co mam robić" to dyktat równoważny?
    To pytanie nieretoryczne.
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • bazoooka 02.09.10, 14:06
    > Zresztą czy: "nie garb się" i "nie mów mi, co mam robić" to dyktat równoważny?

    no i jest jeszcze: "tu niektórzy tak ochydnie się garbią, ze nic tu po mnie,
    uciekam z forum". jak dla mnie próba wymuszenia nieporównywalna z "nie mów mi,
    co mam robić".

    --
    "W życiu chodzi o to, aby uczyć się tak, by inni nie spostrzegli, że się
    człowiek uczy." (Churchill)
  • dolor 02.09.10, 15:16
    bazoooka napisała:


    > no i jest jeszcze: "tu niektórzy tak ochydnie się garbią, ze nic tu po mnie,
    > uciekam z forum". jak dla mnie próba wymuszenia nieporównywalna z "nie mów mi,
    > co mam robić".
    >
    O, jeśli tylko zniknięcie wtedy prawdziwie konsekwentne, dla mnie to bardzo
    miłe. Gorzej, gdy tak po wielokroć.

    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • olga_w_ogrodzie 02.09.10, 14:05

    dolor napisał:

    Tak. Rozważania na temat to coś w stylu: jak myślicie, czy nie lepiej by było,
    > gdyby...

    czyli, jeśli chcę przedstawić swoje zdanie na jakiś temat, to będzie to poprawne, a nie dyktatorskie, jeśli
    użyję formy przez Ciebie naszkicowanej ?
    inni też tak wypowiadają swoją ocenę, w tym Ty ?
    tylko mnie nie chodziło o to, by sugerować, iż byłoby lepiej, gdyby nie zmieniać nicków, a
    raczej o to jakie są powody, jakie korzyści, jakie wady, jak można to odbierać.

    > Sugestie i życzenia: w stylu oznaczenie znakiem cenzorskim jednego, własnego
    > posta to zbrukanie idei forum bez cenzury!

    przerysowujesz, ale ok.
    było niewłaściwym, iż powiedziałam, że na forum reklamującym się jako bez cenzury jest wycięty post,
    co zaprzecza opisowi foruma ?
    dlaczego ?
    przecież to fakt.

    Zmiany nicków to tchórzostwo!
    > Albo: inicjowanie przemocy i oszustwo jest niedopuszczalne. Tak zwykle wyglądaj
    > ą
    > życzenia i sugestie, nie rozważania.

    dla mnie to wyrażenie własnej opinii.

    Jeśli jednak to było tylko rozważanie na
    > temat, pewnie jesteś zadowolona, że je podjęto.

    prawdę mówiąc w tej chwili jest mi to obojętne.

  • dolor 02.09.10, 14:47
    olga_w_ogrodzie napisała:


    > czyli, jeśli chcę przedstawić swoje zdanie na jakiś temat, to będzie to poprawn
    > e, a nie dyktatorskie, jeśli
    > użyję formy przez Ciebie naszkicowanej ?

    Czy mamy teraz przejmować własne argumenty by pokazać, kto zaczął? Moja opinia:
    stosunkowo duży odsetek Twoich postów to: jak napisane, nie: co napisane. Masz
    prawo. Ale chyba nie dziwi Cię reakcja? kto mieczem wojuje itd.

    > było niewłaściwym, iż powiedziałam, że na forum reklamującym się jako bez cenzu
    > ry jest wycięty post,
    > co zaprzecza opisowi foruma ?
    > dlaczego ?
    > przecież to fakt.

    Nie. Faktem jest, ze na tym forum są ze dwa czy trzy wycięte wątki (jeśli dobrze
    pamiętam). Jeden wyciąłem ja, z ofertą sprzedaży leków psychotropowych na
    receptę. Nie łatwa decyzja, ale ilość "za" znacznie moim zdaniem przekraczała
    ilość "przeciw". O tym możemy podyskutować. Inny był przez Loserkę usunięty na
    wyraźna i nachalną prośbę autorki, bo autorka miała obawy, że narusza nim prawo
    (autorskie). + kilka pojedynczych postów, też na życzenia autorów. Nigdy nikt
    natomiast nie usunął własnego posta bez śladu.
    Pusty post autora, (no dobra, z treścią "to zrobię"), nie wycięty bez śladu, a
    oznaczony jako ocenzurowany nijak nie jest cenzurą. Jak człowiek przebrany za
    konia nie staje się wierzchowcem. Tu mnie nie przekonałaś.

    Czy daje to prawo do nazywania tego forum "bez cenzury"? Tak. Chociaż oczywiście
    "bez cenzury, chyba ze napiszesz..." byłoby precyzyjne w 100%.
    Masz prawo pisać o czymkolwiek. I krytykować każdego, bez szans na wycięcie za
    to. Za to ze sporą szansą, że ktoś się z tobą nie zgodzi i skrytykuje także i
    ciebie.
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • sciana.snu 02.09.10, 14:52
    dolor napisał:

    > Pusty post autora, (no dobra, z treścią "to zrobię"), nie wycięty bez śladu, a
    > oznaczony jako ocenzurowany nijak nie jest cenzurą.

    to głupi dowcip
    pokazujący kto ma nożyczki
    i kpina z dyskutowanego "bez cenzury"

    to nie było potrzebne
    za to naruszyło zasadę "nie tniemy"
  • dolor 02.09.10, 15:04
    To dowcip pokazujący, do czego nożyczki na forum nie posłużą. Dowcipy z rzadka
    bywają bardzo mądre. Tak, kpina też z "religijnego" podejścia do braku cenzury.
    Wie pani, ortodoksyjny judaizm spowodował, że w szabas windy bywają puszczane
    tak, żeby zatrzymywały się na każdym piętrze, zakazana jest bowiem praca, w tym
    naciskanie przycisku w windzie. Nie zabawne?
    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • sciana.snu 02.09.10, 15:12
    dolor napisał:

    > To dowcip pokazujący, do czego nożyczki na forum nie posłużą. Dowcipy z rzadka
    > bywają bardzo mądre. Tak, kpina też z "religijnego" podejścia do braku cenzury.

    więc to kolejna lekcja?
    będzie pan rozdawał gwiazdki najlepszym uczniom?

    to pytania retoryczne
    na pana po prostu szkoda czasu
  • dolor 02.09.10, 15:21
    sciana.snu napisała:


    >Więc to kolejna lekcja?
    > będzie pan rozdawał gwiazdki najlepszym uczniom?

    Yhym, a pani poprzedni nauczycielski post? Przewidziane odznaki?
    >
    > na pana po prostu szkoda czasu

    Znam nicki, którym nigdy nie szkoda wystarczająco, by milczeć, a jedynie, by
    powtarzać, jaka to strata. Nieźle się bawię i z tym.
    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • olga_w_ogrodzie 02.09.10, 15:18
    dolor napisał:

    > To dowcip pokazujący, do czego nożyczki na forum nie posłużą. Dowcipy z rzadka
    > bywają bardzo mądre. Tak, kpina też z "religijnego" podejścia do braku cenzury.

    nie byłby temat poruszony, to mało kto wiedziałby, że się tylko tak bawiłeś.
    jak dla mnie Ściana Snu ma rację pisząc o demonstrowaniu kto tu ma nożyczki.

  • dolor 02.09.10, 23:58
    olga_w_ogrodzie napisała:

    > jak dla mnie Ściana Snu ma rację pisząc o demonstrowaniu kto tu ma nożyczki.

    Ależ oczywiście, nie ukrywam: mam. I pokazuję tam, do czego ich NIE WYKORZYSTAM.
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • sciana.snu 02.09.10, 13:07
    olga_w_ogrodzie napisała:

    > to, że nicki rozpoznajesz - nie o to szło.
    > ja też rozpoznaję i inni.
    > ale chciałam powiedzieć o tym co jest powodem częstej zmiany nicków.
    > otóż - asekuracja, IMO.
    > niby nie bardzo przeszkadza, a jednak, gdy się zastanowić, to osoby,
    > które jako tako się nicków swych trzymają, wykazują odwagi więcej i
    > dystansu mniej.
    > tym samym dają więcej, dostają mniej.

    bardzo chciałabym mieć jednego nicka
    ale nie potrafię się odpowiednio nazwać
    jeśli kiedyś uda mi się nick doskonały..
    tyle, że będzie doskonały na kilka chwil
    a potem przyjdzie potrzeba skasowania
    o kolejnych próbach odejścia z forum nawet nie mówiąc

    o odwadze
    kilka razy zdarzyło mi się skasować nicki zbrukane
    moimi niezdrowymi emocjami podczas niepotrzebnych wymian postów
    kilku się wstydzę szczerze i trwale
    ale wyciągnięte na światło dzienne podpiszę
    jeśli się tylko rozpoznam
  • olga_w_ogrodzie 02.09.10, 13:20
    sciana.snu napisała:

    > bardzo chciałabym mieć jednego nicka
    > ale nie potrafię się odpowiednio nazwać
    > jeśli kiedyś uda mi się nick doskonały..

    moim zdaniem było wiele Twoich nicków wybitnie brzmiących.

    wolność osobista jest.
    każdy może sobie zmieniać nazwanie ile wlezie.
    starzy szczurowicze się połapią i tak, bo styl ten sam,
    ale nowi niekoniecznie.

    napisałam o tym, bo tkwiło mi w głowie jak to mnie niedawno
    iluś tam ludków wrzucało w wyszukiwarkę, cytowało na forumie politycznym
    moje stare posty i obśmiewało, że leczę się psychiatrycznie, choruję na depresję.

    ale to mój wybór i moje ryzyko, że nie zmieniłam nicku urzędując tam.
  • sciana.snu 02.09.10, 13:37
    chodzi mi o kłopot z identyfikowaniem się z nazwą
    nick może być bajeczny, ale kłamliwy
    sugerujący więcej, niż da się wycisnąć z człowieka

    przez kilka lat posługiwałam się drugim imieniem
    a dziś, choć już przywykłam do swojego pierwszego
    to poza oficjalnymi sytuacjami nigdy nie wiem jak się przedstawić, czy podpisać:
    poważnie? zdrobniale? a jeśli tak, to jakim zdrobnieniem - podwórkowym, milusim?
    w mailach kończy się zwykle na inicjałach
    a nowych ludzi poza pracą na szczęście poznaję niewielu
  • sciana.snu 02.09.10, 13:41
    nie lubię pozorów
    jeszcze bardziej nie znajduję się w dysharmonii
    teraz potrzeba mi jakiegoś nicka dosadnego, ostrego i odstraszającego
    wyobrażasz sobie szarodziejki, co nie lubią ludzi?
  • olga_w_ogrodzie 02.09.10, 13:54
    sciana.snu napisała:

    > nie lubię pozorów
    > jeszcze bardziej nie znajduję się w dysharmonii
    > teraz potrzeba mi jakiegoś nicka dosadnego, ostrego i odstraszającego
    > wyobrażasz sobie szarodziejki, co nie lubią ludzi?

    takie zmiany nicków pewno często wiążą się ze zmianami nastrojów.
    tak, jak podpisywanie się, np. z małej litery.
    bardzo długo podpisywałam się nie stosując wielkiej litery, bo się czułam nikim.
    jako autoterapię stosuję teraz tę wielką, choć wciąż wbrew sobie.

    szarodziejki nie lubiącej ludzi nie bardzo sobie wyobrażam, choć to "szaro"
    na początku sugerowało, iż nie jest to przyjazna, przynajmniej sobie,
    czarodziejka jakaś.
    ale nick był piękny.
    nie tylko mnie się podobał, co, bodaj u Ave ktoś potwierdził.
  • dolor 02.09.10, 14:05
    Można się zabawić. Szczekutnica - to by nie lubiło ludzi.
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • serpee 30.08.10, 14:57
    racjonalista jest jak harcerz. a moze ministrant?
  • dolor 30.08.10, 15:07
    Irracjonalista jest jak dres, czy może ministrant?
    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • serpee 30.08.10, 15:14
    pomiedzy niebem a pieklem prosze pana. dresem, ministrantem, ateista, kucharze,
    prostytutka, zydem .....ujarane cale miasto wszyscy ida ulicami ciasno
  • bazoooka 30.08.10, 15:14
    > Różne rzeczy ateistę pchają do ludzi, ale racjonalistę nigdy agresja. Agresja
    > pcha go na siłownię lub koncert rockowy.

    serio myślisz, że każdy racjonalista taki grzeczny i nigdy nikomu nie
    przypierdolił? :)

    --
    "He has all the virtues I dislike and none of the vices I admire." (Churchill)
  • offtopica 31.08.10, 10:09
    bazoooka napisała:

    > serio myślisz, że każdy racjonalista taki grzeczny i nigdy nikomu nie
    > przypierdolił? :)

    racjonalizm to dla pana dolora świecki odpowiednik świętości
  • karczki 31.08.10, 10:46
    oszukali cie zeby nie musiec cie zabic. bo oni umieja zabijac. a pan znajdziesz
    w sobie odwage lenina? chocby raskolnikowa? szybko w boga wtedy uwierzysz jak
    znajdziesz. do ateizmu prosze pana to trzeba miec wole mocy ciut wieksza niz ta
    ktora jest legitymacja na tym forum. a kastracja chroni kurczaczki zeby za
    wysoko nie skakaly i w lep nie dostaly. prosze pana, zeby bylo spoleczenstwo
    silny musi natluc slabemu po pysku i zlamac mu charakter.
  • prawie.nickt 31.08.10, 10:49
    proszę pana pana.

    tamten pan to i mnie, i pana zje na śniadanie zagryzając marchewką.
  • karczki 31.08.10, 11:05
    mocher tez. czy mocher zyje gdzies indziej? przeciez mocher zyje calkiem jak
    ateista. angazuje sie spolecznie, walczy o usytuowanie krzyza, jak
    ateistycznoskretni klubu madame. talib bomby szykuje i uczy sie latac samolotem,
    oraz zglebia ksiegowosc. rydzyk lody kreci. to nie sa poglebiacze duchowosci. to
    nihilizm zycia jako klockow lego.
  • prawie.nickt 31.08.10, 11:10
    coś robić trzeba
    szkoda, że tak trudno o przekonanie
  • dolor 31.08.10, 11:01
    Dziękuję za troskę, poradzę sobie. Martwy to ja już byłem, nie takie straszne,
    choć chwilowo nie planuję.
    Co do społeczeństwa, raczej wolałbym, żeby pan nim nie kierował, jakoś za dużo
    się w panu frustracji nagromadziło.
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • karczki 31.08.10, 11:06
    ja nim wlasnie nie chce kierowac. nie ja do wierzacych krzycze ze boga nie ma. w
    panu jestem przekonany ze nie ma zadnej. ale nie wiem czy chcialbym byc panem
  • dolor 31.08.10, 11:35
    No i świetnie. Wystarczy ze ja chcę być sobą.
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • karczki 31.08.10, 11:47
    mam zludna nadzieje ze tylko na swoj rachunek
  • dolor 31.08.10, 11:55
    Raczej nie na pański przynajmniej, więc może pan spać spokojniej i tak się nie
    oburzać.
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • karczki 31.08.10, 12:00
    oburzac? prosze pana, nie wiem czy kogos ale mnie pan do takich temperatur
    napewno nie doprowadza.
  • bazoooka 31.08.10, 12:16
    > Co do społeczeństwa, raczej wolałbym, żeby pan nim nie kierował, jakoś za dużo
    > się w panu frustracji nagromadziło.

    szczerze? a ja, gdybym miała wybierać, kto ma rządzić społeczeństwem, to z tego
    forum wybrałabym pewnie euforyka. i jeszcze loserkę. no i nienill - za parę lat
    to ona nie będzie miała sobie równych.
    (ale oczywiście i tak najchętniej rządziłabym JA!!! :)

    --
    there's no such thing as free lunch
  • prawie.nickt 31.08.10, 12:19
    bazoooka napisała:

    > szczerze? a ja, gdybym miała wybierać, kto ma rządzić społeczeństwem, to z tego
    > forum wybrałabym pewnie (...) i nienill - za parę lat
    > to ona nie będzie miała sobie równych.

    życie pani niemiłe?
  • bazoooka 31.08.10, 12:43
    prawie.nickt napisała:

    > życie pani niemiłe?

    jakby było niemiłe, to bym wybrała carluchnę. albo maska.

    --
    "He has all the virtues I dislike and none of the vices I admire." (Churchill)
  • dolor 31.08.10, 10:49
    Co to jest świętość?
    Racjonalizm to dla dolora zachowanie się adekwatne do sytuacji, rzeczywistej
    sytuacji, jeśli potrzebna nam tautologia. Inicjowanie przemocy i oszustwo nigdy
    adekwatne, przypierdolenie w obronie - czemu nie? Tu nie ma absurdu nadstawiania
    drugich policzków.
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • karczki 31.08.10, 10:52
    adekwatnie wedlug pana dolora.
  • dolor 31.08.10, 11:06
    A jakże. A pan jak by chciał postępować? Nie adekwatnie według pana?
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • karczki 31.08.10, 11:10
    i wierzacy postepuja adekwatnie wedlug siebie czyli sa racjonalistami
  • dolor 31.08.10, 11:25
    Błędnie skonstruowany sylogizm. Z tych przesłanek wynika jedynie, że postępujący
    według siebie nieadekwatnie racjonalistą być nie może.
    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • karczki 31.08.10, 11:35
    blednosc cala polega tylko na tym ze pan uzna inne niz pana adekwatnosci za
    nieracjonalne. czyli kali moze ukrasc krowe a kaliemu nie.
  • dolor 31.08.10, 11:44
    Pan sobie z Marouderem o alternatywnych matematykach porozmawiaj. Na razie
    jabłko spada, nie odfruwa i nie zabierają go aniołowie. Jedyny bon mot warty
    powtórzeń z pewnej księgi: poznasz drzewo po owocach. Widział pan gdzieś
    szczęśliwą, religijną społeczność?
    --
    "Znaleźć sprzeczność, to przyznać się do błędu w myśleniu; pozostać przy niej,
    to wyrzec się umysłu i opuścić domenę rzeczywistości"
  • karczki 31.08.10, 11:51
    no ogladalem program o tych na ateistycznym drzewie wyrosnietych. zamiast
    oltarzy zdjecia dolorow swiata.

    a pan co juz z optymistycznej polski gazety wyborczej?
  • dolor 31.08.10, 12:03
    Jako że powoli przestaję rozumieć, o czym pan pisze (nie śmiem przypuszczać, ze
    o czymkolwiek, byle antydolorowo), pozostawiam znów watek, w którym i tak nie
    jestem potrzebny. Państwo sobie pokopiecie, a ja się czymś ciekawszym zajmę i
    potem sobie poczytam, ile uwagi mi poświęcacie.
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • prawie.nickt 31.08.10, 12:06
    i po raz kolejny został pan zwabiony podstępem.
    dziwny z pana człowiek, panie dolor
  • dolor 01.09.10, 22:14
    Może i dziwny, chociaż lubić być w centrum zainteresowania, nic niezwykłego.
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • prawie.nickt 31.08.10, 10:53
    równie bezwzględnie jak inkwizycja
    będzie pan egzekwował racjonalizm od innych

    powtarzając wciąż te same formuły

    ciekawe jak głośno potrafi pan mówić
    bo od tego zależy utrzymanie efektów propagandy sukcesu
  • dolor 31.08.10, 11:04
    Mówić będę cicho. Ale stale. Tortur i stosów w planach nie mam.
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • prawie.nickt 31.08.10, 11:10
    już nie? to miło.
  • karczki 31.08.10, 11:17
    czy mysliciele oswiecenia mieli gilotyne w systemie? pieknie mialo byc. sama
    jakos tak wyszlo.
  • prawie.nickt 31.08.10, 11:20
    liczy się czyste cięcie
  • prawie.nickt 31.08.10, 11:21
    znaczy kat ma się nie ochlapać.
  • dolor 31.08.10, 11:29
    Na potwierdzenie swych słów gotowa pani z okrzykiem: kaci, kaci okrutni,
    kucharzowi pod nóż wskoczyć.

    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • prawie.nickt 31.08.10, 11:34
    nie. tylko kiedy kat będzie się starał o tytuł obywatela roku
    powiem: to był kat
  • dolor 31.08.10, 11:37
    Wiem wiem, o każdym to pani powie.
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • prawie.nickt 31.08.10, 11:44
    to racjonalna opinia?
    ostrożnie z kwantyfikatorami
    bo sobie pan zaśmieci reputację
  • dolor 31.08.10, 11:49
    więc ukrywa pani w rękawie człowieka roku - nie kata? cóż, dałem się nabrać.
    --
    człowiek powinien dać racjonalną odpowiedź tym, których ona obchodzi i którzy
    czynią wysiłek w celu jej poznania. Ci, którzy wysilają się, by mnie nie
    zrozumieć, nie obchodzą mnie.
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • prawie.nickt 31.08.10, 11:58
    dolor napisał:

    > więc ukrywa pani w rękawie człowieka roku - nie kata? cóż, dałem się nabrać.

    przemawia przez pana cały racjonalizm tego świata
    będzie można też krzyknąć: fałszywy prorok
  • dolor 31.08.10, 11:21
    Nie mieli zakazu gilotyn w systemie.
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • karczki 31.08.10, 11:27
    glosi pan dokladnie to samo co oni. oni oczywiscie musieli tego boga z
    powazniejszych powodow stracac niz pan bo jakies patyczki w sejmie wisza nad
    drzwiami. to ostrza byly wieksze. pan tylko wierzacych bedzie z wyzszoscia
    nawracal. to tez boli.
  • dolor 31.08.10, 11:33
    Cóż za ból przeokrutny. Notorycznie mnie jakiś wierzący z wyższością nawraca.
    --
    "reszta świata osiągnęła apogeum poglądów wyznawanych przez nią od wieków:
    mistycyzmu i irracjonalizmu — które zostawiają po sobie jedynie dwa pomniki: dom
    wariatów i cmentarz."
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • prawie.nickt 31.08.10, 11:37
    pan w ogóle jest ze wszystkich stron atakowany
  • dolor 31.08.10, 11:46
    Nie ze wszystkich, tylko przez wierzących i niewierzących:)
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • karczki 31.08.10, 11:38
    nie widzialem zeby tu pana nawracali.
  • dolor 31.08.10, 11:56
    No tak. A ja ich nawracam odpowiadając na tuziny pańskich postów.
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • bazoooka 31.08.10, 12:13
    > Racjonalizm to dla dolora zachowanie się adekwatne do sytuacji, rzeczywistej
    > sytuacji, jeśli potrzebna nam tautologia.

    a czy zaciekły czterodniwy spór między osobami w zasadzie o podobnych poglądach,
    to zachowanie adekwatne do sytuacji?

    --
    there's no such thing as free lunch
  • prawie.nickt 31.08.10, 12:17
    punkt
  • naqoyaqatsi 01.09.10, 21:32
    on istnieje:(((

    deser.pl/deser/1,83453,8323589,Wypadl_z_39__pietra__Przezyl__bo_wyladowal_na___.html
    kurwa jak mozna w zamian za odwage skoku dac komus 2 zlamane nogi
    ???

    chyba ze ten ruzaniec byl podrabiany a to wszystko to sprawka taka jak z kromka
    co maslem spada do dolu
  • olga_w_ogrodzie 01.09.10, 22:12
    może szatan jednak istnieje i go był wypchnął bądź do skoku nakłonił
    i jeszcze nogi połamał, a Pan Bóg mu życie uratował ?
    a może to tylko to autko było ratownikiem.
  • dolor 01.09.10, 22:20
    Co tam grawitacja.
    www.wiadomosci24.pl/artykul/hinduscy_bogowie_pija_mleko_przyniesione_im_przez_wiernych_4790.html
    --
    Zawieszając własny sąd, negujecie istnienie własnej osoby. Gdy człowiek mówi:
    „Kimże ja jestem, by wiedzieć?", mówi: „Kimże jestem, by żyć?".
    Najlepsza depresja pod szczurem
  • lucyna_n 02.09.10, 09:11
    a my narzekamy na fanatyzm religijny:)
    --
    bo ja mam swój intymny mały świat

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka