Dodaj do ulubionych

kino branzowe

24.12.10, 22:37
obejrzalem "gorzkie mleko". okazuje sie ze w peru tez maja przesrane. ale nie szwendaja sie po psychiatrach. stawiaja na oddech.

jesli chodzi o lowena, niestety leci w "najlepszej swojej ksiazce" w kompleks edypa. ale niech to nie zniecheca, gdyz mimo bledow i wypaczen dalej jest po jasnej stronie mocy.

jesli chodzi o bledy i wypaczenia. kurs na bioenergoterapeute piedziesiat tysiecy. apostolowie niestety po ciemnej stronie mocy.

a jesli chodzi o ciemna strone mocy, to musze byc chyba bardzo mocno zmeczony, bo po lowenizowaniu sie, wpadam godzinne wentylacje jak zdyszany pies, mimo ze nawet nie machne palcem i nie zblizam sie nawet do hiperwentylacji. choc doznania z pogranicza zawalu serca. wymioty. ale takiego pustaka jak ja dlugo trzeba pompowac.





Edytor zaawansowany
  • psychiatria_kosmetyczna 24.12.10, 22:53
    jesli chodzi o emocje :

    po zesztywnieniu gory ciala gwaltownej tak ze nie moglem ruszyc prawie rekami, i rozluznieniu tego kaftana, przyplyw agresji.

    pozatym przyplywy smiechu, dawno nie odnotowane.

    ale nadal nie wiem jacy old pirates yes they rob J
  • olga_w_ogrodzie 25.12.10, 16:23
    "Mleko smutku" mnie rozczarowało.
    sądziłam, że będzie mi się podobać, a nie podobało się nic.
    ot, historia szczególnego rodzaju uprawy kartofla.
    może i chciano coś zmetaforyzować, ale czytelne tylko dla twórców.
    no i bezsensowne, długaśne ujęcia bez znaczenia.
    stawiania na odech nie zauważyłam.

    ale może dlatego wszystko, bo jestem zmęczona,
    senna, kaszląco-kichająca z rezygnacją w głowie.
  • olga_w_ogrodzie 03.01.11, 17:34
    pisałam kiedyś o "Helen" - film o klasyce, gdy idzie o przebieg depresji.
    tak to właśnie wygląda.
    dokładnie tak.

    film powinien być obowiązkowy do obejrzenia dla tych,
    którzy mając tylko zniżkę nastroju, krzyczą o depresji.

    a także dla tych, którzy chrzanią o braniu się w garść czy możliwości
    pójścia na spacer albo wysprzątaniu chaty.

    no i jeszcze dla tych jest to film,
    którzy, będąc bliskimi osób w depresji, chcą im pomóc
    nie wkurzając i nie budując w nich dodatkowego poczucia winy
    gadkami w stylu w/w,
    ale pojęcie o tym czym jest depresja - u nich zerowe.

    tytułowej Helen się udało tym razem - ostatecznie dzięki elektrowstrząsom.
    ale do przebiegu tego, co mi znane z autopsji, bardziej podobna depresja drugiej chorej - Matyldy, której się nie udało.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka