Dodaj do ulubionych

Klik, klik, stuk, stuk bez patrzenia

03.08.11, 17:44
policjant spisywal dziś moje zeznanie i chybki był co niemiara w pisaniu tym.
przyglądałam się, a u niego chybkość owa stąd, iż nie patrzał na klawiaturę.
kiedyś się moja chrześniaczka wybrała na kurs nauki pisania tak, by nie zerkać na wystukiwane litery.
ale jakoś się nie nauczyła sztuki tej.
a policjanta, gdym zagadnęła o to, zeznał, że on w liceum chodził był do klasy o profilu informatycznym i tam się tak nauczył stukać.
powiedział, że jest też w sieci specjalny program do nauki takiego rodzaju pisania.
ale już go nie spytałam co to za program jest, bo się umysłowo zaprzątnęła byłam jego informacją, że pewno mnie jeszcze do sądu będą wzywać, bym zeznawała.

to jednak dziwne, iż ludzie piszący nawet bardzo długo już, sami z siebie nie przechodzą na tryb bzzerkaniowy na klawiaturę.
tylko jakieś nauki muszą pobierać.
a może niektórzy przechodzą bez nauk.
nie wiem tego.
Obserwuj wątek
      • czubata Re: Klik, klik, stuk, stuk bez patrzenia 03.08.11, 19:43
        Ja piszę bez patrzenia:) Bo kiedyś grałam na fortepianie i mam pamięć "palcową" :) Ponadto pracowałam na poczcie gdzie wystukiwałam tysiące listów w ciągu ośmiu godzin i trzeba było się streszczać i nie patrzeć tylko stukać. :)
        --
        Nie należy obawiać się wroga; najgroźniejszy może stać się przyjaciel.
          • czubata Re: Klik, klik, stuk, stuk bez patrzenia 03.08.11, 21:22
            Już dawno nie grałam.Ale marzę o tym by zafundować sobie porządny sprzęt i uczyć dzieci.Fortepian to duży, ale keyboard fajny mi się marzy :)
            W szkole we Włoszech do prywatnej chodziłam,i miałam lekcje z prawdziwym maestro,który mnie uwielbiał za to że ja uwielbiałam grać,że to była moja wielka pasja,i bardzo dużo wkładu miał w moją naukę. Zaczęłam grać gdy miałam 7 lat, i grałam aż mi się losy popaprały.Potem już nie miałam gdzie i na czym. Pianistką wielką już nie zostanę.
            Pamiętam że moje muzyczne podrygi zaczęły się już w dziecięctwie wczesnym, gdy ojciec grał na akordeonie. Po ojcu mam tą zdolność chyba :)
            --
            Nie należy obawiać się wroga; najgroźniejszy może stać się przyjaciel.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka