Dodaj do ulubionych

Kino branżowe

10.04.12, 00:36
"Wstyd"

Dlaczego bohater biega i wygląda na człowieka w dole?
Edytor zaawansowany
  • vonie 10.04.12, 11:04
    Jest też o frajdzie życia w mieście. Bohater jest w cieniu dwóch światów. Niewypowiedzianej przeszłości, która się wdziera nieproszona. Drugim światem jest miasto Nowy Jork. Z punktu widzenia szanownego mieszczanina z wysoką pozycją wygląda miasto to kosmicznie. Albo jak luksusowy statek wycieczkowy. Wszystko zdezajnowane, olbrzymie okna, a on tylko sie przemieszcza od pomieszczenia do pomieszczenia jakby spacerował po statku na którym uciekinie od rzeczywistości. Wszystko w jakiś nierealnych barwach i za szybami, jak życie człowieka w derealizacji który ucieka. A twarz jego martwa, przy korzystaniu z ofert miasta jakby malowało sie na niej cierpienie.
  • nihilyst 10.04.12, 11:55
    facet powinien był iść na basen
    bieganie po betonie rozwala kolana
    a bieganie nie po betonie wymaga powolnego dowleczenia się w okolice betonu pozbawione
  • vonie 10.04.12, 12:22
    Czy to odwołanie do filmu o kobiecie "Niebieski"? Tematyka jakby podobna, pływała samotnie w basenie. Ale u tego pana Kieślowskiego jest strasznie moralizująco. Tym tropem idą nasi recenzenci, jak pan Sobolewski. To tak w duchu chrześcijańskim : jak coś jest niehalo, to pewnie ktoś porzucił dobre tradycyjne wartości, jakby wszystko było sprawą etycznych wyborów, nawet miłość jest kwestią wyboru. A tutaj pokazane jest, że przeszłość tajemnicza rzutuje na bohatera, który ma realne problemy emocjonalne.
  • nihilyst 10.04.12, 12:27
    to pan nie wiedział, że miłość jest kwestią wyboru?
  • vonie 10.04.12, 12:38
    biblię czytam nieregularnie
  • vonie 10.04.12, 11:15
    Jest też o kobietach z żyletkami, które się przyssysają w swojej ucieczce do ludzi i chłopcach którzy uciekają od ludzi. Bardzo ciekawy film, bardzo.
  • nihilyst 10.04.12, 11:55
    jak rozumiem, to nienachalna promocja skojarzeniowa?
  • vonie 10.04.12, 12:38
    W filmie "Służące" Matka dzwoni z promocją do córki, żeby koniecznie przeczytała książkę, bo jakby książka o ich życiu w Missisipi. Tutaj też jakby o depresji z tej kategorii forumowej.

    A propos w tamtym filmie czarni byli bardzo dobrymi wychowawcami swoich i cudzych dzieci, biali zaś byli tyranami. Tutaj też czarna jest postacią wydającą się normalną na tle białych kalek.

    To czemu ciągle afery, że jakiś raper potłukł swoja kobietę?
  • nihilyst 10.04.12, 13:07
    identyfikuje się pan z filmem jako depresyjny, zaburzony, czy czytelnik plotka?
  • vonie 10.04.12, 13:14
    plotek to przeszłość, choć czasem zajrzę zobaczyć co nowego u kupogona. teraz ostro lecę w magiel towarzyski. lubie być dobrze poinformowany
  • nihilyst 10.04.12, 13:22
    zawsze mówiłam, że panu, ze znanych mi ludzi, najbliżej do człowieka renesansu
  • vonie 10.04.12, 13:31
    Znów mnie Pani pomyliła z drugim panem z forum. Jak renesans z recyklingiem. Ja raczej człowiek wysypiska, owszem jest tam wszystko jak i nic tam nie ma. Slumdog.
  • nihilyst 10.04.12, 13:41
    pan znów przesadnie skromny
    ma pan wobec tamtego pana jakiś kompleks?
  • vonie 10.04.12, 13:54
    Z panią można tylko tak albo wręcz przeciwnie czyli jak w szermierce lub boksie.

    A bardzo chciałaby Pani żebym miał?
  • nihilyst 10.04.12, 14:03
    nieszczególnie mnie to dotyczy

    zaciekawiło mnie, bo pan nie pierwszy raz:
    a - wyciąga innego pana z szafy
    b - zarzuca mi, że ich mylę
    c - deklaruje wobec innego pana niższość
  • vonie 10.04.12, 14:14
    No cóż, zdaje się, że sama się juz pani tłumaczyła, że się myli. proszę sobie uporządkować wersje.

    A jeśli chodzi o punkt c, to są pani hierarchie nie moje, więc też i nie moje kompleksy i deklaracje. Nasze narcystyczne obrazy są bardzo różne. Osobiście bardziej byłbym skłonny zazdrościć na przykład pleców z mocnym V głównemu bohaterowi, niż bycia człowiekiem renesansu.
  • nihilyst 10.04.12, 14:20
    vonie napisał:

    > No cóż, zdaje się, że sama się juz pani tłumaczyła, że się myli. proszę sobie u
    > porządkować wersje.

    nawet nie próbuję chwytać

    > A jeśli chodzi o punkt c, to są pani hierarchie nie moje

    dwóch facetów na forum i już hierarchia?
    ok. i mask - ale czy to nie jest kategoria "spiżowy bohater"?
  • vonie 10.04.12, 14:29
    > nawet nie próbuję chwytać

    nawiązywałem do pani dwóch deklaracji wcześńiejszych z dawniejszego okresu, że się pani myli.

    > dwóch facetów na forum i już hierarchia?

    miałem na myśli hierarchię wartości. no wie pani na przykład ta rzekoma zazdrość o dworum. to wogóle nie moje klimaty tamto forum, a dla pani wielka sprawa. i tak samo w różnych innych tematach, po prostu się różnimy.

  • nihilyst 10.04.12, 14:49
    vonie napisał:

    > nawiązywałem do pani dwóch deklaracji wcześńiejszych z dawniejszego okresu, że
    > się pani myli.

    zostaje mi zdać się na pańską słoniowo-renesansową pamięć

    > miałem na myśli hierarchię wartości. no wie pani na przykład ta rzekoma zazdroś
    > ć o dworum. to wogóle nie moje klimaty tamto forum, a dla pani wielka sprawa. i
    > tak samo w różnych innych tematach, po prostu się różnimy.

    więc uważa pan, że to dla mnie duża sprawa?
  • vonie 10.04.12, 14:58
    Człowiek to brzmi dumnie.
  • vonie 10.04.12, 11:20
    Innym ciekawym wątkiem jest motyw podstawy czaszki.

    Lowen pisze, że u narcyza łączność uczuć z głową jest wręcz fizycznie zablokowana u podstaw czaszki.

    Tutaj pojawia się wątek guza pozostałym po dzieciństwie na potylicy.

    Kiedyś pani doktor oglądała mój rentgen płuc i wogóle nie patrzyła na płuca, tylko cały czas na odcinek szyjny kręgosłupa i coś mamrotała.
  • olga_w_ogrodzie 12.04.12, 23:38
    na szczęście nie poznałam panów w dole czy z napięciami, którzy lecą łapczywie w wyuzdany seks z tego powodu.
    nie lubiłabym ich i może nawet nie współczuła , gdyby doły "leczyli" jak ten pan Brandon.
    zbok obleśnie biały.
  • olga_w_ogrodzie 12.04.12, 23:49
    a krytycy raczej nie mówią o dołach i napięciach czy Bóg wie czym na potylicy, ale o zwyczajnym uzależnieniu od seksu.
    erotoman zwykły i nie ma co nad nim łapek załamywać tylko na odwyk posłać tego zimnego ryba, który, gdy kobieta czule go dotknie, to wigor traci i nie może.
    no bo mu uczuciowość przeszkadza, więc tylko z prostytutkami czy rozpasanymi gejami wychodzi.
    albo sam na sam z sobą w kiblu.

    Sissy żal.
  • vonie 13.04.12, 00:01
    Krytycy nie sami się idą leczyć. W wysokich obcasach był wywiad z jakimś facetem terapeutą na ten temat. Ten facet jest chyba bardziej trzepnięty niż jego pacjenci. Terapia to chyba miejsce gdzie psychopaci dowartosciowują się na fajtułapach i spłacają mieszkanie.

    Sissi to dopiero podłe babsko. Ale zdaje sobie sprawę, że na tym forumie znajdzie się kilka pań co zobaczy w niej świętą.
  • vonie 13.04.12, 00:11
    Gdyby jakiś facet odnosił się do kobiety jak ona do faceta, to to by było molestowanie obmierzłe. Stalking. Trudno o intymność gdy ktoś wchodzi z buciorami na twój rewir.
  • vonie 13.04.12, 00:14
    Gdyby jakiś facet napierdalał tak kobiecie jak ona mu to by było maskiański autorytaryzm.
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 00:22
    vonie napisał:

    > Gdyby jakiś facet odnosił się do kobiety jak ona do faceta, to to by było moles
    > towanie obmierzłe. Stalking. Trudno o intymność gdy ktoś wchodzi z buciorami na
    > twój rewir.

    odnosiła się z miłością siostrzaną i zrozumiałą chęcią kontaktu z jedynym rodziny przedstawicielem.
    z buciorami ?!
    z żadnymi buciorami.
    nie przyjechałaby, to do końca życia by się nie odezwał zajęty po uszy seksem w każdej postaci.
    takie to dziwne, że ktoś jest rodzinny ?
  • vonie 13.04.12, 00:32
    Była taka sama jak on, z tą różnicą, że on prostytutkom płacił, respektująć tym samych jakoś ich podmiotowość i odrębność, a ona się ucapiała człowieka.
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 00:55
    vonie napisał:

    > Była taka sama jak on, z tą różnicą, że on prostytutkom płacił, respektująć tym
    > samych jakoś ich podmiotowość i odrębność, a ona się ucapiała człowieka.

    rękę sobie w kiblu też upodmiotowywał ?
    gejownika również jak podmiot traktował na kolana go spychając ?

    ucapiała się go ?
    nie ucapiała.
    bym miała brata, jako jedyną rodzinę, który by telefonów nie odbierał nigdy, to w końcu, kochając go, też bym przyjechała.
    i on ją kochał, co widać było w szpitalu, ale mu nałóg mózg ukisił.

    nie ucapiała się go.
    raz o pomoc poprosiła, gdy wpadła w deprechę, ale nie pomógł.
    proszenie o pomoc, to ucapianie się ?!
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 00:15
    moje pierwsze wrażenie było takie samo jak krytyków tych.
    tylko mi potem w głowie namącono.
    ale już wróciłam do właściwego sytuacji oglądu.

    Sissy podłe babsko ?!
    jasne.
    bo chciała mieć kontakt z bratem normalny.
    no ale zimnemu rybowi przeszkadzała, bo przecież musiał mieć wolną chatę, by sobie sprowadzać prostytutki i zwyczajowe seanse masturbacji odbywać plus te filmiki w laptopie.
    tak był uzależniony, że nawet w pracy miał to.

  • vonie 13.04.12, 00:37
    Była tak uzależniona, że nawet do pracy musiała dzwonić kilkadziesiąt razy
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 01:01
    vonie napisał:

    Terapia to chyba miejsce gdzie psychopaci dowartosciowują się na fajtuła
    > pach i spłacają mieszkanie.

    ci co chodzą na terapię, to fajfusy ?
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 01:03
    vonie napisał:

    > Sissi to dopiero podłe babsko. Ale zdaje sobie sprawę, że na tym forumie znajdz
    > ie się kilka pań co zobaczy w niej świętą.

    tak ?
    a jakie to panie konkretnie, hę ?
  • vonie 13.04.12, 01:14
    konkretnie to nie wiem, ale z tej kategorii forumowej
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 01:19
    vonie napisał:

    > konkretnie to nie wiem, ale z tej kategorii forumowej

    nie lękaj się - śmiało.
  • vonie 13.04.12, 01:31
    krzyczeli moczarowcy do towarzysza wiesława
  • nihilyst 13.04.12, 09:31
    uniki?
    walnął pan insynuację - nie pierwszą w tym wątku
    to miej pan jaja i powiedz, o kogo panu chodzi

    --
    ~ Ale na serio. Nie wszyscy nadają się do kochania.
    tojajurek
  • vonie 13.04.12, 11:18
    Czy pani już zmysły odbiera? W tym wątku widzę, że to pani startuje głównie z personalnymi insynuacjami. Ja piszę tylko o tym, że film dotyczy tematyki forumowej o depresjach
  • nihilyst 13.04.12, 11:36
    "Sissi to dopiero podłe babsko. Ale zdaje sobie sprawę, że na tym forumie znajdzie się kilka pań co zobaczy w niej świętą. "

    na przykład których pań?
    (zwracam uwagę, że w ogóle jest ich kilka)

    --
    ~ Ale na serio. Nie wszyscy nadają się do kochania.
    tojajurek
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 11:44
    niedobrze mi, gdy wciąż i wciąż kłótnie tu są, bo się pokłócić czy raczej pospierać ożywczo i konstruktywnie jest nieźle- jak najbardziej, ale tutaj od dawna rutynowe są, nic nie wnoszące spory skupiające się na tym, kto kogo mocniej ugryzie - takie bicie piany bez ciekawych skutków.
    więc wiem, że się narażam na kolejną jatkę bądź jateczkę, ale powiem, iż w moim odczuciu, Ty lecisz też niezgorzej z personalnymi sugestiami.

    pań tu jest tak niewiele, że właściwie wiadomo o kim mówisz.
    czemu sam nie powiesz wprost ?
  • vonie 13.04.12, 12:01
    odpowiedziałem już. chociażby ty zaczełaś ją tutaj zachwalać. ale myśl była ogólna. na forum depresyjnym znajdą się panie które się z nią utożsamią widząc zło tego pana. tylko mam wrażenie, że film ten właśnie pokazuje co jest z tą drugą stroną. oni są jak dwie strony tej samej monety i ten "oziębły zbok" jest właśnie taki też bo jest ta druga strona.
  • nihilyst 13.04.12, 12:10
    więc jakie panie utożsamią się widząc zło pana?

    --
    ~ Ale na serio. Nie wszyscy nadają się do kochania.
    tojajurek
  • vonie 13.04.12, 12:17
    powtórz jeszcze 35 razy to pytanie a załapiesz się na listę.
  • nihilyst 13.04.12, 12:57
    niepokalany pan i złe, złe kobiety
    dlaczego wszystkie wafle działają tak samo?

    --
    ~ Ale na serio. Nie wszyscy nadają się do kochania.
    tojajurek
  • vonie 13.04.12, 13:04
    Do czego to się niby odnosi? O co oskarżyłem kobiety? Osobiście nawet Sissi nie oskarżam, moje walenie w nią to odpowiedź na walenie w Brandona.

    Tak czytając forumy depresja stwierdzam, że znajdzie się takich typów. Ten film jest zresztą banalny treściowo : On jest narcyzem, ona ma bordera, najczęstrze diagnozy zaburzeń osobowości psychoanalityków.
  • vonie 13.04.12, 13:08
    Co to znaczy wafle?
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 15:41
    vonie napisał:

    > Do czego to się niby odnosi? O co oskarżyłem kobiety? Osobiście nawet Sissi nie
    > oskarżam, moje walenie w nią to odpowiedź na walenie w Brandona.

    mijasz się z prawdą.
    /tak, jak i wtedy mijasz się często, gdy twierdzisz, iż ataki Twe na Szczurze na ludzi różnych zawsze są tylko odpieraniem ich ataków./

    czy to nie Ty na górze wątku powiedziałeś, nim ja tu w ogóle napisałam jak nie lubię postaci Brandona :
    Jest też o kobietach z żyletkami, które się przyssysają w swojej ucieczce do ludzi ?
  • vonie 13.04.12, 15:46
    Oczywiście, że powiedziałem. Ja mówie ze on i ona mają problemy emocjonalne. ( Nie mówiłem tu nic o gatunku kobiet jako takim, mówiłem o kobiecie z problemami)

    ty mówisz, że ona jest świętą madonną od miłości a on jest zboczeńcem egocentrycznym

    czaisz różnicę?

  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 16:01
    vonie napisał:

    > Oczywiście, że powiedziałem. Ja mówie ze on i ona mają problemy emocjonalne. (
    > Nie mówiłem tu nic o gatunku kobiet jako takim, mówiłem o kobiecie z problemami
    > )
    >
    jak najbardziej mówiłeś tu o niej źle.
    od początku i rozszerzając to na panie tutejsze czyli mnie, nihilyst, jak się zdaje.
    od tych żyletek i przysysania poczynając - cały czas z pogardą dla niej i z przekonywaniem, że on jest ok, nikomu nie szkodzi, bo kulturalnie płaci za seks, zapina staniki i samodzielnie kroczy elegancko ku coraz większym perwersjom.

    > ty mówisz, że ona jest świętą madonną od miłości a on jest zboczeńcem egocentry
    > cznym
    >
    ona nie jest święta.
    ale on jest totalnym egocentrykiem, którego wkurza każdy, kto staje na drodze jego uzależnienia czy, jak powiedziałoby wielu, zboczenia.


  • vonie 13.04.12, 13:22
    > dlaczego wszystkie wafle działają tak samo?

    odpowiedź jest w filmie :-)
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 12:18
    zatem chodzi Ci o mnie - tak ?
    może nie tyle zachwalam, a rozumiem ją, a Ty sobie z kolei nad nim ubolewasz - jaki to biedny, bo siostra przyjechała.
    ona coś robi mądrego dla nich dwojga - próbuje bliskości, miłości.
    nie boi się prosić o pomoc przed podcięciem żył.
    on ani swej degrengolady nie chce dostrzec, ani nie robi nic, by wyjść z tego opętania.

    u tego pana nie ma miłości i miejsca na uczucia.
    wide - relacje z siostrą, próba z tą panią z pracy.
    wydawało się, że malutkie, wspólne upodobanie - sprawa cukru, coś otwierają - mianowicie chęć na spotkanie z kobietą, bo się czuje sympatię do niej, a nie z prostytutką, bo jest żądza rozpasana.
    no ale nie dał rady Brandzik.
    a takie próby oraz obecność siostry, były terapeutyczne, bo otwierały furtki na coś innego, niż ostre harce z jedną, dwiema, gejownikiem, własną łapą.
    i "o Boże" na końcu, to było dlatego, że nie furtka, ale już całkiem pokaźnej wielkości brama się otwarła i zobaczył całą jaskrawość.
    no ale do tego potrzebne było zawiśnięcie Sissy na granicy życia i śmierci.
  • vonie 13.04.12, 12:29
    > no ale nie dał rady Brandzik.

    Ma obowiązek spełniać czyjeś zachcianki, żeby dawał radę? Każdy chyba sam za siebie ma odpowiadać.

    Te żyły to przypadkowo się przecieły? poslizgneła się i o kafelek pocieła? pocieła się bo jej powiedział, żeby się wyprowadziła z jego domu. To jest obarczanie kogoś własnym istnieniem
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 13:55
    vonie napisał:

    > Ma obowiązek spełniać czyjeś zachcianki, żeby dawał radę? Każdy chyba sam za si
    > ebie ma odpowiadać.
    >
    zachcianka ?
    bo kobieta dawała mu czułość i pewno jej oczekiwała ?
    to oczekiwanie, by w łóżku była czułość i bliskość jest zachcianką, wymysłem dzikim ?
    normalką jest w tych sprawach zimnorybiastość i automatyczne zaspokajanie ?
    no to odpowiadał za siebie Brandziu i skutki nałogu poczuł - zimpotenciał od razu, bo nie była ta Murzynka dziwką.

    > Te żyły to przypadkowo się przecieły? poslizgneła się i o kafelek pocieła? poci
    > eła się bo jej powiedział, żeby się wyprowadziła z jego domu. To jest obarczani
    > e kogoś własnym istnieniem.

    byłoby ok. dla Ciebie, gdyby, skoro wpadła w depresję, nie dzwoniła do niego po pomoc, tylko trzasnęła samobója od razu ?
  • vonie 13.04.12, 14:02
    >bo kobieta dawała mu czułość i pewno jej oczekiwała ?

    To może niech do sądu idzie o zadość uczynienie? Tak jest czasami, że się pójdzie na randkę i nie dostaje tego czego się oczekuje. NI\iczyja to wina. Facet nie jest winny ze nie spelnia oczekiwan kobiety.

    > byłoby ok. dla Ciebie, gdyby, skoro wpadła w depresję, nie dzwoniła do niego po
    > pomoc, tylko trzasnęła samobója od razu ?

    tu chodzi o to że brandon nie jest odpowiedzialny. może gdyby nie dzwoniła do niego setki razy, straszyła smiertelna urojona choroba, to byłby bardziej zorientowany na pomoc. A zresztą czy on nie ma prawa wyłączyć telefonu bo jest z kims?
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 14:13
    w tej chwili to już tylko bicie piany.
    nie ma sensu dalej rozmawiać, bo nikt nikogo nie przekona, a zresztą po co niby miałby przekonywać.

    sytuacja jest oczywista - Ty identyfikujesz się z Brandziem - oczywiście nie mówię o seksie absolutnie, ale o innych rzeczach zupełnie.
    a ja identyfikuję się z Sissy, rozumiem jej motywy.

    na koniec tylko spytam : uważasz, że fajnie by było dla Brandzia, gdyby siostra czy w pracy szef, który wykrył co on tam ma w komputerze, inni ludzie widzący uzależnienie, zostawili Brandzia samemu sobie ?
    chce być zimną rybą, to niech będzie ?
    chce dalej się rozkręcać - najpierw pojedyncze prostytutki, potem dwie na raz, potem gejownik, filmy coraz bardziej drastyczne - to się niech rozkręca ?
    to by dla niego było dobre - zamknięcie się w świecie brudnego seksu ?
    szczęśliwy byłby ?
    really ?

    bo ja uważam, jak już pisałam razy parę, że siostra zrobiła dla niego dobrą rzecz - klapki z oczu zdjęła aż na kolana padł był na ulicy z jękiem.
    ostrego kopa dostał w system iluzji i zaprzeczeń, a przede wszystkim nadpruto mu skórę zimnej ryby.
    i dobrze.
    bo za niedługo to już poszedłby może w zoo, pedo, nekro czy co tam jeszcze.
  • vonie 13.04.12, 15:03
    juz powiedzialem ze tak samą dobrą rzecz dla siostry można uznać to że dał jej kopa. tylko, że on dostanie kryzysu i coś sobie uświadomi, a ona kolejny raz się potnie i gucio do niej dotrze
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 14:20
    vonie napisał:

    Facet ni
    > e jest winny ze nie spelnia oczekiwan kobiety.

    przede wszystkim nie spełnił swych własnych oczekiwań.
    a nie mógł ich spełnić, bo zabrnął w zaułek uzależnienia od seksu w tym perwersji.

    >
    > tu chodzi o to że brandon nie jest odpowiedzialny. może gdyby nie dzwoniła do n
    > iego setki razy, straszyła smiertelna urojona choroba, to byłby bardziej zorien
    > towany na pomoc. A zresztą czy on nie ma prawa wyłączyć telefonu bo jest z kims
    > ?

    bo jest z kimś ?
    nie był z kimś tylko automatycznie naśladował to, co wypatrzył w oknie i go podrajcowało.
    jest odpowiedzialny, bo nie podjął prób rozmowy z siostrą, gdyż mu się nie chciało, bo wolał się pławić w tych swoich erotycznych nawykach i na tym się skupiał.
    facet skoncentrowany tylko na działalności swego przyrodzenia i nic więcej, nic dla innych, ale też nic dla siebie, poza seksem.

    to ci dopiero życie fajne.
    tfu.
  • vonie 13.04.12, 15:05
    czyli brandonek jako koziołek ofiarny i obekt splucia. bo akurat tego mieszczucha odsłonili, to reszta na niego się rzuci. a we własnym mieszkaniu burdel podobny jak nie lepszy.
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 15:25
    vonie napisał:

    > czyli brandonek jako koziołek ofiarny i obekt splucia. bo akurat tego mieszczuc
    > ha odsłonili, to reszta na niego się rzuci. a we własnym mieszkaniu burdel podo
    > bny jak nie lepszy.

    o jakiej "reszcie" mówisz, która "ma burdel we własnym mieszkaniu podobny, jak nie lepszy" i się rzuci na tego dewianta seksualnego i egoistę maksymalnego ?
  • vonie 12.04.12, 23:54
    CHyba trudno o tym panu powiedzieć, że był wyuzdany, a tytuł sam wskazuje, że było odwrotnie. To nie był temperamentny kochanek któremu było mało. To raczej jak bulimiczka, która w kulturze dobrostanu może jeść dużo i rzygać. A przecież nie dlatego je tyle, że to zdrowa dziewczyna z apetytem co dużo spala. Nie gwałcił nikogo. Za to inna pani, która w inny sposób rozładowywała napięcie już prędzej.
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 00:19
    Wstyd ?
    wstyd to przed tym, by inni się nie dowiedzieli.
    i na koniec, gdy Sissy mało nie umarła w czasie, gdy ten perewersyjnie się erotyzował i gdzieś miał, że prosi o pomoc ona.

    wstrętna postać.
    nie gwałcił, bo miał kasę.
    gdyby nie miał, to by gwałcił.
    wszystko zrobiłby, skoro nawet do tych gejowników polazł był.
  • vonie 13.04.12, 00:26
    SIostrzyczka go pchneła w ręce gejownika. Owszem gwałcił, ale siebie. Jest takie słowo starodawne : samogwałt. Do gejowników też poszedł nie dlatego, że był gejem, tylko dlatego żeby być zgwałconym, tak jak wcześniej dostał po mordzie na własne zyczenie, tak jak jego twarz cierpiała w czasie rzekomej "erotyki".
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 00:59
    do gejownika poszedł z powodu rozpasania.
    i nie był gwałconym wcale.
    jak już, to sam gwałcił.

    twarzyczkę poddał obiciu, bo miał przebłyski n/t swej ohydy i raz się do kary nadstawił.

    cierpienie na twarzy ?
    ha, ha, ha.
    to objaw fizycznych wniebowstąpień był u niego.

    /nie ma czegoś takiego, jak samogwałt./
  • vonie 13.04.12, 01:12
    wniebowstapienia? przeciez to stachanowiec robiący w kopalni piekła. przecież w tym nie chodziło o przyjemność. do kibla idzie po tym jak się denerwuje, a nie po tym bo sie nagrzał koleżanką w biurze. Filmy ogląda jak nagrzany nastolatek? przecież on się znieczula tym wszystkim. Cała sekwencja zdarzeń z pobiciem pokazuje, że chodzi o ucieczke. Bieganie jest ucieczką, muzyka którą puszcza jest ucieczką. Wszystko w jego życiu jest ucieczką.

  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 01:18
    no to czemu się bulimików czepiasz ? - też uciekają.
    alkoholicy, narkomani, hazardziści, lekomani.
    może i pedofile ?

    nie.
    nie widzę ucieczki o tego Brandona.
    widzę opętanie nałogiem - wstawanie rano, by pod prysznic i ten teges.
    praca i w pracy w komputerze same najbardziej wymyślne, perwersje.
    potem do domu i prostytutka.
    no i skype - prostytutka.
    laptop i, jak w pracy, filmiki.

  • vonie 13.04.12, 01:26
    a jak się niby czepiam? wskazuje właśnie, że się nie różni. Czy dlatego, że sprawa zahacza o krocze jakoś go to wyróżnia?
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 11:53
    vonie napisał:

    > a jak się niby czepiam? wskazuje właśnie, że się nie różni. Czy dlatego, że spr
    > awa zahacza o krocze jakoś go to wyróżnia?

    odnoszę wrażenie, że, np. o anorektykach, bulimikach mawiasz z jakimś rodzajem pogardy.
    a nad tym gościem się pochylasz z taką wielką empatią.
    a ja się nie pochylam, jak i nad alkoholikami, którzy wciąż i wciąż uskarżają się na swój okrutny los, ale nic nie robią, by leczyć uzależnienie i na dodatek, gdy ktoś im chlanie wytknie, do leczenia zachęci, to włączają na full agresję, iluzje i zaprzeczenia.

    Brandonek też z siebie robił, jak i Ty z niego robisz, bidulka, któremu się niby siostra na łeb zwaliła.
    no bo była ona wyrzutem sumienia, skoro zobaczyła laptop i masturbacyjne zapędy, no to stała się świadkiem i zrobiła furtkę dla poczucia wstydu.
    stąd była jego agresja wobec niej.
    a właśnie bardzo dobrze, bo wstyd mógł być pierwszym krokiem do próby pokonania nałogu.
  • vonie 13.04.12, 12:12
    Wolne żarty, czy Brandonek kogoś obwiniał? Bo, że on został winny tego, że siostrzyczka sie tnie to wiemy. Brandonek właśnie mówił o samodzielności. Owszem ta jego samodzielność miała elementy chore, ale właśnie tak samo jak chore elementy miała rzekoma rodzinność siostrzyczki. Obydwie formy kalectwa schowane pod cnotami. Tyle, że nie był samodzielnym psychopatą egoistycznie wykorzystyjącym ludzi, a ona obarczała innych swoim kalectwem. Nie jest to specjalnie jej wina, ale była bardziej toksyczna dla otoczenia.

    Nie mówiłem o żadnej pogardzie o bulimikach, ty pogardę ty wykazałaś dla Brandonka.

    Tak samo kopnięcie w dupe siostrzyczki można nazwać szansą na wyjscie z jej nałogu. Może by wtedy zobaczyła, że jest odrębnym bytem we wszechświecie a nie paprotką na kimś wiszącą.

    Powody agresji Brandonka była przeszłość niekreślona, której mozemy się domyślać. Możliwe, że musiał być jakimś jej opiekunem co go przerosło.
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 12:36
    vonie napisał:

    > Wolne żarty, czy Brandonek kogoś obwiniał? Bo, że on został winny tego, że sios
    > trzyczka sie tnie to wiemy.

    Brandziu obwiniał rzecz jasna.
    ale nie siebie, że sam się wpakował w durny nałóg, który uniemożliwia mu normalne relacje z kobietami i że nie próbuje z tego wyjść.
    obwiniał tych, którzy naruszają mu komfort tkwienia w nałogu - a to w pracy ktoś znalazł w komputerze jego filmiki z najbardziej perwersyjnymi scenami, a to znów siostra przyjechała, więc ją obwiniał, no bo nie mógł swobodnie się seksualizować.

    powiedz mi, w jakiejż to scenie ona obwiniała go ?
    bo ja widziałam tylko, jaki tłumaczy, czemu przyjechała, że nie odbierał telefonów, że, gdyby
    nie przyjechała, to nigdy by się nie odezwał, straciliby kontakt całkiem, a mają tylko siebie jako rodzina.
    ona była toksyczna ?
    wcale nie.
    ona zrywała klapki z jego oczu.

    o pogardzie dla bulimików nie mówiłeś, ale ja tak odbieram Twoje słowa w różnych okolicznościach mówione - jakbyś uważał, że neurotycy czy bordery z anoreksją, bulimią, pociętymi rękoma, byli godni pogardy, a taki Brandzik najbiedniejszy i można jego nałóg usprawiedliwiać tym, że płacił.
    tak, jak mam dla Brandzika wielką niechęć - już parę razy tu powiedziałam czemu.

    Brandonek właśnie mówił o samodzielności. Owszem ta
    > jego samodzielność miała elementy chore, ale właśnie tak samo jak chore elemen
    > ty miała rzekoma rodzinność siostrzyczki.

    jego samodzielność dotyczyła tylko i wyłącznie tego, że chciał, by mu spokojnie dano podtrzymywać i rozwijać nałóg.
    na jakiej podstawie mówisz, iż siostra była "rzekomo" rodzinna, to ja nie wiem.

    >
    > Tak samo kopnięcie w dupe siostrzyczki można nazwać szansą na wyjscie z jej nał
    > ogu. Może by wtedy zobaczyła, że jest odrębnym bytem we wszechświecie a nie pap
    > rotką na kimś wiszącą.

    nie wisiała na nim.
    oboje byli sobie bliscy, ale on tłamsił to uczucie, co widać było, gdy ona się z kolegą jego przespała.
    >
    > Powody agresji Brandonka była przeszłość niekreślona, której mozemy się domyśla
    > ć. Możliwe, że musiał być jakimś jej opiekunem co go przerosło.

    a tu już lecisz w tłumaczenie Brandzika na siłę, nawet za cenę zmyślania fabuły n/t tego, co też było PRZED.
  • nihilyst 13.04.12, 09:30
    miałam zamiar obejrzeć, ale po Waszych opisach mi się odec ciało, ponieważ:
    a - to smutne musi być
    b - jak nabiorę ochoty na porno, to fabuła będzie zbędna
    c - nie lubię zimnorybich facetów

    ale za to bardzo lubię Carey Mulligan

    --
    ~ Ale na serio. Nie wszyscy nadają się do kochania.
    tojajurek
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 11:57
    a/ tak - film jest smutny.
    b/ale nie jest to porno.
    c/ja nie lubię zimnorybich facetów i facetek też.

    Carey Mulligan mogłam widzieć tylko w Dumie i uprzedzeniu, ale jej nie pamiętałam.
  • vonie 13.04.12, 12:33
    jaki jest okres czasowy filmu? ile siostra mieszka u brata?

    w tym okresie kocha silną miłością nieznanego pana przez telefon.
    kocha silną miłością szefa brandona.
    no i nieustannie kocha brandona. 24 godziny na dobe. do łożka mu wchodzi, ot takie siostrzane uczucie.
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 14:02
    vonie napisał:

    > jaki jest okres czasowy filmu? ile siostra mieszka u brata?
    >
    > w tym okresie kocha silną miłością nieznanego pana przez telefon.

    a ja wyraźnie widziałam, że kocha znanego sobie brata.

    > kocha silną miłością szefa brandona.

    tak.
    to był przykład jak bardzo potrzebowała kochać i być kochaną.
    nie trzeba być do tego borderem czy neurotyczką, by mieć taką potrzebę.
    ta potrzeba to coś najnormalniejszego na świecie.
    Brandziu tego nie miał, bo poszedł w automatykę i rozbuchał w sobie potrzeby seksualne tak, że nawet w pracy do kibla musiał, nawet do gejowników polazł.
    a zobaczył w oknie akt seksualny, to prędko musiał to samo powtórzyć z prostytutką.
    tylko to miał we łbie.
    samodzielny był ?
    nie.
    był niewolnikiem swoich obsesji i żądzy.

    > no i nieustannie kocha brandona. 24 godziny na dobe. do łożka mu wchodzi, ot ta
    > kie siostrzane uczucie.

    twierdzisz, że wlazła mu do łóżka erotycznie ?!
    przecież to nieprawda i było widać przez cały film to o co jej szło.
  • vonie 13.04.12, 14:19
    Ona potrzebowała ciągle z kimś być a on potrzebował seksu. Jeśli chodzi o automatykę to ona była bardzo wysokowydaja : po 20 minutach była w łóżku z facetem z obrączką.

    > samodzielny był ?

    był w tym sensie, że odpowiadał za swoje czyny. nie brał na kreche u prostytutki, płacił za pornole. był uczciwym seksualnym ćpunem. nie gwałcił. był dobry, pytał czy odprowadzić kobiete, czy napoić drinkiem, czy pomóc zapiąc stanik.

    nie byli obydwoje samodzielni w tym sensie w jakim kluczem do tego filmu jest piosenka new jork śpiewana przez siostrę.

  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 14:24
    vonie napisał:

    > Ona potrzebowała ciągle z kimś być a on potrzebował seksu. Jeśli chodzi o autom
    > atykę to ona była bardzo wysokowydaja : po 20 minutach była w łóżku z facetem z
    > obrączką.
    >

    chyba nie sugerujesz, iż ona była dziwkowata ?
    tu była wyraźna potrzeba miłości - ona od razu się zakochana czuła.

    > był w tym sensie, że odpowiadał za swoje czyny. nie brał na kreche u prostytutk
    > i, płacił za pornole. był uczciwym seksualnym ćpunem. nie gwałcił. był dobry, p
    > ytał czy odprowadzić kobiete, czy napoić drinkiem, czy pomóc zapiąc stanik.
    >
    no faktycznie.
    był naprawdę dobry - dał drinka i stanik zapiął.
    samodzielny i uczynny, że ho, ho.

    > nie byli obydwoje samodzielni w tym sensie w jakim kluczem do tego filmu jest p
    > iosenka new jork śpiewana przez siostrę.

    ja akurat się nie fiksuję na piosence tej.
    raczej pokazuje oczekiwanie na coś nowego od początku, niż na niesamodzielność.
  • vonie 13.04.12, 14:29
    no faktycznie.
    > był naprawdę dobry - dał drinka i stanik zapiął.
    > samodzielny i uczynny, że ho, ho.

    chcial siostrze pieniadze dac. o co wlasciwie brandon jest obwiniany? ze nie jest kandydatem najlepszym na meza? jest zaburzony, ale zachowywal sie kulturalnie
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 14:43
    już wszystko powiedziałam.

    jeszcze 3 pytanka zasadnicze :

    był Brandek szczęśliwym ?
    napisałeś wyżej o dole jego.
    otóż to.
    szczęśliwym nie był, ani w normie choćby.
    on nie żył.
    on się tylko kulał od jednego do kolejnego sekscesu.

    gdyby nie siostra, to miałaby szansę u niego wykluć się chęć , by zacząć żyć ?
    nie.
    brnąłby w coraz większe perwersje jak narkoman, który wali coraz większe dawki coraz bardziej niebezpiecznych narkotyków.

    czy scena ostatnia, nie pokazuje, iż coś jednak doń trafiło i że choć spróbuje inaczej ?
    moim zdaniem tak.
    był wstrząs, więc jest możliwość, że on spróbuje inaczej.

    zatem Sissy pomogła mu.
  • vonie 13.04.12, 15:01
    > gdyby nie siostra, to miałaby szansę u niego wykluć się chęć , by zacząć żyć ?

    taką jak każdy disorder, aż by wyczerpał wszelkie możliwości niebycia, aż straciłby wszystkie iluzje i przegrał wtedy miałby szansę.

    > czy scena ostatnia, nie pokazuje, iż coś jednak doń trafiło i że choć spróbuje
    > inaczej ?

    film jest o jego rozpadzie i konfrontacju jakąś z prawdą własnej egzystencji, ale zakończenie jest otwarte. jest scena z metra, i są dźwięki muzyki, która pojawiała się gdy uciekał.
  • nihilyst 13.04.12, 15:32
    olga_w_ogrodzie napisała:

    > to był przykład jak bardzo potrzebowała kochać i być kochaną.
    > nie trzeba być do tego borderem czy neurotyczką, by mieć taką potrzebę.
    > ta potrzeba to coś najnormalniejszego na świecie.

    manche sagen: psychopatka

    --
    ~ Ale na serio. Nie wszyscy nadają się do kochania.
    tojajurek
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 15:42
    nihilyst napisała:
    >
    > manche sagen: psychopatka

    no i jeszcze rzucą, że się przysysa.
  • vonie 13.04.12, 15:47
    a on miał potrzeby seksualne

    co mówią panie? że egocentryczny zboczeniec, facet to świnia....
  • olga_w_ogrodzie 13.04.12, 16:08
    vonie napisał:

    > a on miał potrzeby seksualne
    >
    to Ty uważasz, że to, co pokazano, to obraz faceta, który ot - po prostu ma potrzeby zwykłe seksualne ?

    > co mówią panie? że egocentryczny zboczeniec, facet to świnia....

    nie panie, tylko ja konkretnie.
    bronisz jego stylu niby-życia, a wszak sam powiedziałeś o jego dole.
    ten seks dawał mu chwilowe przyjemności, ale nie dawał dobrego życia.
    już mówiłam, ale olałeś - przecież on wiedział, że niby-żyje, egzystuje raczej, głupio, bez satysfakcji na dłuższą metę i wstydził się tego : wypierał w pracy choćby ściągania tych filmów.
    siostra dała mu szansę.
  • vonie 14.04.12, 10:38
    1. Nie mówiłem z pogardą o kobietach z żyletkami. Dałaś połowe zdania, w którym były dwa równoważne zdania : o dziewczynkach i chłopcach, którzy uciekają. Branie tego do siebie to chyba na zasadzie uderz w stół, a nożyce się odezwą.

    > to Ty uważasz, że to, co pokazano, to obraz faceta, który ot - po prostu ma pot
    > rzeby zwykłe seksualne ?

    tak samo miał "po prostu" seksualne jak jego siostra "po prostu" miłosne. Zresztą też chodziła ze zbokami do łóżka.

    > nie panie, tylko ja konkretnie.
    > bronisz jego stylu niby-życia,

    nic z tych rzeczy. nie broniłem jego stylu życia. ty zaczęłaś wchodzić na kwestie etyczne, że jego życie jest nieetyczne jest zbokiem. stwierdziłem tylko, że jeśli będziemy oceniać etycznie, jego siostra jest bardziej toksyczna. żyjemy w cywilizacji w której się ceni samodzielność, prywatne terytorium. brandon żył całkowicie w zgodzie z tą cywilizacją. Można nawet rzec cywilizacja opierała się na takich jak on. Na jej szczycie są narcyzi. Na początku filmu jest scena w której mówi się o wirusie. Ten wirus ma coś wspólnego z jego życiem, a jest trendem cywilizacyjnym, który wedle prominenta z korporacji jest dobry, jest dobry bo można na nim zarobić. Drugi raz już mówi się o wirusie, gdy szef ogląda komputer brandona. W sytuacji takiej już staje się zły. Jest to hipokryzja kapitalizmu : z jednej strony sprzeda wszystko, bo zarobek jest dobry, ale tych co kupią uważa się za zboczeńców. Kto da się złapać ten frajer. Brandon jest tak zboczony jak zboczony jest kapitalizm sprzedający tony plastikowych gówien, za którymi ludzie gonią bo nie mają podstawowych potrzeb emocjonalnych zaspokojonych.
  • nihilyst 13.04.12, 22:45
    zasadzałam się na ten film od dawna
    chociaż opisy Olgi lekko mi obrzydziły pomysł
    plan był taki, żeby obejrzeć wieczorem, czyli teraz -
    z puszką piwa na wszelki wypadek

    ale potem tak się jakoś stało
    że przez ponad godzinę gapiłam się na niemowlaka
    i on robił miny, i wydawał dźwięki
    i można go było dotknąć, albo podążyć za rozbieganym wzrokiem
    i pachniał mlekiem, i niemowlakiem
    i chyba mnie kopnęły hormony

    a potem na wjazdówce do miasta śpiewałam z adele
    i słuchałam kazika

    więc nie obejrzę tamtego filmu dzisiaj
    wolę wycinanie wampirów z seagalem w tv
    w życiu bywa czasem przepięknie

    --
    ~ Ale na serio. Nie wszyscy nadają się do kochania.
    tojajurek
  • olga_w_ogrodzie 14.04.12, 01:03
    może Brandonek nie jest tak ohydnym, jak ja to przedstawiłam ?
    może jestem przewrażliwiona ?

    wampirowanie rzadko bardzo, ale, jeśli już, to tylko w dzień oglądam.
    wczoraj "Zmierzch" obejrzałam, podobno osławiony, ale to chyba wśród młodzieży.
  • nihilyst 14.04.12, 19:38
    niepotrzebnie obawiałam się tego filmu
    o ludziach popsutych, do których sama siebie nadal zaliczam

    kończę oglądanie z uśmiechem
    nie ma brudu, którego nie da się wytłumaczyć -
    może kosztem posiadania fajnej rodziny jest śmieszny podryw na boku

    nałóg jako tragedia - muzyka ilustrująca cierpienie
    zbolała mina Brandona (btw. świetna metoda na podryw - smukłe ciało
    emocjonalna niedostępność, pozorny, lecz obiecujący więcej brak zaangażowania
    w oczach nieukrywana męka, kraszona seksualnie naładowanym uśmiechem i pewną dozą ogłady -
    któż na to nie poleci - chyba tylko kobieta normalna)
    czy to film o ucieczce - dla mnie o rozpaczliwej pogoni

    nałogi to metoda zarządzania pustką. czasem bardziej nieszczące od samej pustki
    albo po prostu jej oczywista konsekwencja

    czy szkoda mi brandona - nie. radzi sobie jak potrafi
    czy seks był perwersyjny - nieszczególnie. musiało go być dużo. a powtarzalność uwalnia na krótko
    czy szkoda mi sissi? trochę. ale nie było winą brandona, że jej było źle
    czy się do niego przyssała? nie - sama potrzebowała pomocy i przy okazji zobaczyła, że on też jej potrzebuje
    co to jest wafel? - racjonalizujący swoje potknięcia facet, czyli prawie każdy facet
    co to jest gejownik - określenie wstrętne. gej, to gej.

    --
    ~ Ale na serio. Nie wszyscy nadają się do kochania.
    tojajurek
  • nihilyst 14.04.12, 19:47
    każdy żyje jak potrafi
    żałuję, że nie mam rodzeństwa, nawet nienormalnego
    ciężko musi być kochać rodzeństwo nienormalne
    ciężko musi być przebywać z kimś, kogo ostatnie tabu nie pozwala przelecieć
    ciężko musi być dopuścić kogoś tak blisko, by zakłócał uwalnianie napięcia poprzez praktykowanie czynności nałogowych (stąd agresja - możesz kochać, ale konieczność jest silniejsza)
    bieganie jest seksowne. podobnie jak pochwalany muzyczny gust

    --
    ~ Ale na serio. Nie wszyscy nadają się do kochania.
    tojajurek
  • vonie 14.04.12, 20:52
    racjonalizujący swoje potknięcia facet, czyli prawie każdy
    > facet

    jak zaczyna się o każdym to więcej to mówi o sobie niż o tych rzekomo każdych.
  • nihilyst 14.04.12, 20:53
    a dlaczego moje wypowiedzi miałyby o mnie nie świadczyć?

    --
    ~ Ale na serio. Nie wszyscy nadają się do kochania.
    tojajurek
  • vonie 14.04.12, 20:59
    stawia tu pani jakiś zarzut z waflem, a mam wrażenie, że odnosi się do pani. zli mężczyzni pozwalają wytłumaczyć własne porażki
  • nihilyst 14.04.12, 21:03
    wafel, to urocze określenie zapożyczone od młodszej koleżanki
    i właśnie uroczo trafne
    skoro nie można was kochać, to można się do was uśmiechnąć
    i nie zarzut. wzajemność.

    --
    ~ Ale na serio. Nie wszyscy nadają się do kochania.
    tojajurek
  • olga_w_ogrodzie 15.04.12, 07:35
    vonie napisał:

    >
    > jak zaczyna się o każdym to więcej to mówi o sobie niż o tych rzekomo każdych.

    wcześniej napisałeś :

    Gdyby jakiś facet odnosił się do kobiety jak ona do faceta, to to by było molestowanie obmierzłe. Stalking. Trudno o intymność gdy ktoś wchodzi z buciorami na twój rewir.

    Gdyby jakiś facet napierdalał tak kobiecie jak ona mu to by było maskiański autorytaryzm.

    czy chodziło Ci o to, iż, każdy facet odnoszący się do każdej kobiety jak Sissy do faceta byłby uznany za stalkera ?
    przez kogo byłby za takiego uznany ten każdy facet ?
    przez każdego człowieka ?
    o czym świadczy taka Twoja opinia, gdy idzie o Ciebie samego ?
  • vonie 15.04.12, 08:55
    moja opinia odnosiła się do twogo wybielania Sisi. Więc wyobrażmy sobie film. Naburmuszona cierpiąca kobieta w dole smętnie miota się po świecie w nastroju niedotykalnym. A tu braciszek przyjezdza wchodzi jej do lazienki i ubikacji, wtula sie w nia naga do lozka. a ona chce byc sama.

    Caly czas jest tlumaczenie z twojej strony Sissi : chce miłości. No i co z tego ze chce. Kazdy czegos chce. A jak na siłe bierze to idzie do wiezienia. NIe da sie zmusic do milosci.

    NIgdzie w tym watku nie wypowiadalem sie o meskiej ani zenskiej naturze. wypowiadalem sie na temat natury zaburzonego pana i pani.
  • olga_w_ogrodzie 15.04.12, 09:46
    a moim zdaniem, mniej czy bardziej wprost, wypowiadasz się o naturze kobiet, tutejszych i poza tutejszych - głównie negatywnie i nie tylko w tym wątku, ale odkąd pamiętam.
    druga pani to samo robi mówiąc o naturze mężczyzn.
    ale w sumie, tyle mnie to obchodzi, co papier toaletowy zakupiony przez syna brataTwej sąsiadki z naprzeciwka 2 lata temu w tesco.

    choć z drugiej strony wszak :

    łąka powinna być pełna
    motyli latających
    i pod trawą upadłych,
    ale nie przyszpilajmy ich równo
    w klaserach.


    /Sissy, a nie Sissi czy Sisi/
  • vonie 15.04.12, 09:56
    To jest insynuacja niepoparta faktami. Byc moze jestem mizoginem, ale jestem mizoginem na wlasny rachunek. Nie tworze ideologii maskulinizmu i nigdzie nie wypisuje haseł o podłości kobiet. To ty tutaj ostro walilas w brandonka. moja odpowiedzia bylo jest walenie w sissi.

    Tylko widze ze ideologia feminizmu jest bardziej w modzie. jesli ocenic zle jakas kobiete to jest to zapewne szowinizm.

    a moze twoje teksty by sie znalazly o tym jak mezczyzni sa podli bo pedefilia wojny.....

    co to za wyviaganie kwitów?
  • olga_w_ogrodzie 15.04.12, 11:22
    vonie napisał:

    > To jest insynuacja niepoparta faktami.

    nie odróżniasz insynuacji czy głoszenia prawd objawionych i jedynie słusznych od wyrażania swoich własnych odczuć czy opinii.
    pisałam wyraźnie : moim zdaniem, wg mnie, w moim odczuciu...

    masz pełnię praw do współodczuwania z Brandonem, do tłumaczenia jego zachowań.
    ja mam prawo uważać te zachowania za odpychające i nie sympatyzować z bohaterem, dla którego jedynym sensem życia jest tkwienie w nałogu.
    mam też prawo rozumieć motywy zachowań Sissy.
    jeżeli Ty w nią walisz dlatego tylko, że ja negatywnie oceniam postać głównego bohatera, no to ja uważam Twoje zachowanie za co najmniej dziwne.

    nie wiem co to jest pedefilia wojny.
    ale co do mężczyzn i wojen, to już zbędne jest w moim odczuciu, bo tu są fakty :
    wojny prowokują i wprowadzają w życie zawsze prawie faceci.
    większość bójek, mordów, gwałtów, przemocy i innych ohyd, także.



  • vonie 15.04.12, 11:34
    jeżeli Ty w nią walisz dlatego tylko, że ja negatywnie oceniam postać głównego
    > bohatera, no to ja uważam Twoje zachowanie za co najmniej dziwne.


    w przypadku tego filmu nie jest dziwne, bo te postacie sa blizniacze i to nie tylko moj odbior. on jest uzalezniony od seksu, ona od milosci. jesli jedno uznajesz za ochydne a drugie za naturalne, na zasadzie milosc jest czysta a seks jest brudny, to ja w lustrzanym odbiciu, bronie brandona i wale w jego siostre na zasadzie samodzielnosc jest dobra, przyssysanie zle.

    PS. Przepraszam bardzo, ale ocena bedzie wtedy jak ustosunkujesz sie do jakis faktow, a nie tworzysz fakty. Jak ja napisze : w moim odczuciu jestes morderczynia, to tez jest ocena?
  • olga_w_ogrodzie 15.04.12, 11:46
    vonie napisał:

    > PS. Przepraszam bardzo, ale ocena bedzie wtedy jak ustosunkujesz sie do jakis f
    > aktow, a nie tworzysz fakty. Jak ja napisze : w moim odczuciu jestes morderczyn
    > ia, to tez jest ocena?

    moja opinia wzięła się z faktów i Twoich osobistych wpisów z lat wielu.
    cytaty Ci wyciągać ?
    nie mam jak, bo zmieniasz nicki.

    /możesz sobie uważać w odwecie, że jestem morderczynią albo przyssywaczką z żyletką.
    kalafiorem mi to w tym momencie akurat.
    a ja też uważam, że Twoje stwierdzenia o scence z cukrem, a potem o egzaminowaniu profesorskim kompletnie nie mają podpórki w tym, co faktyczne pokazano w filmie.
  • vonie 15.04.12, 11:53
    jest to zwykła projekcja. na tym forum robiłem głównie za frajera broniącego co czas jakąś panią, która później miała do mnie pretensje. ty wypisywałas tekst o wstretnych mezczyznach.

    to ze krytykuje za cos konkretna kobiete za konkretne kwestie to znaczy ze to szowinizm, bo tylko postawa rycerska bylaby zrozumiala?
  • olga_w_ogrodzie 15.04.12, 12:03

    dla tłumaczenia swych zachowań słowa projekcja w odniesieniu do innych używasz na tyle często, że już można albo się wściekać wciąż ze zniecierpliwienia, albo machnąć ręką.
    ja uważam, iż projektujesz o projekcji co najmniej tak nagminnie, jak to robią bezargumentowcy na FK.

    bronić kogoś, by potem się chełpić tym czy wypominać...? - słabe.

    w tym wątku, jak w wielu innych, nie ograniczasz się do jednej, konkretnej kobiety.
    mówisz o kobietach z żyletkami i przysysających się do ludzi.

  • vonie 15.04.12, 12:16
    > bronić kogoś, by potem się chełpić tym czy wypominać...? - słabe.

    żartujesz? raczej się tego wstydzę. jest to rodzaj patologii umysłu, robienie za frajera.

    > w tym wątku, jak w wielu innych, nie ograniczasz się do jednej, konkretnej kobi
    > ety.
    > mówisz o kobietach z żyletkami i przysysających się do ludzi.
    >

    no jesli w innych watkach jest jak w tym to kon jaki jest kazdy widzi. czyzbym uwazal ze wszystkie kobiety sie tna zyletkami? uzylem liczby mnogiej w tym prostym sensie, ze jednostkowy film jest o ludziach zaburzonych, ktorych jest wielu. jest wiecej kobiet jak sissi i facetow. na forach depresyjnych sa kobiety ktore sie tna.
  • nihilyst 15.04.12, 12:20
    i przysysają?

    --
    ~ Ale na serio. Nie wszyscy nadają się do kochania.
    tojajurek
  • vonie 15.04.12, 12:27
    widze, ze wierci pani dziure w brzuchu. szukałem pewnego wpisu, gdzie terepeutka mowila pewnej pani ze pochlania, ale nie znalazlem.
  • nihilyst 15.04.12, 12:37
    ciekawe, czy spotkał pan taką panią
    więcej, może czuł się ofiarą
    więcej, może chce pan jakiejś pani utrzeć nosa
    a może tylko jest pan przekonany, że takie panie tu są i czyhają na pańskie dobre samopoczucie
    a nie ma pan wrażenia, że panie pana nieustająco próbują osądzić i poniżyć?

    --
    ~ Ale na serio. Nie wszyscy nadają się do kochania.
    tojajurek
  • vonie 15.04.12, 12:48
    byl artykol w gazecie, ze wspolnota lokatorska skarzy sie na to ze okoliczna zydowska restauracja wydziela smrod. wlasciciel restauracji pobiegl w tej sprawie do ambasady izraela.

    tutaj napisalem o istnieniu pan ktore sie tna i przysysaja.

    na co dostalem odpowiedz, ze jestem osobnikiem ktory oskarza kobiety o to ze chca ponizyc.

    droga pani moja teza byla taka, ze sa tak samo jak sa faceci ktorzy ponizaja, sa tez kobiety ktore ponizaja. panie natomiast pisza ze mezczyzni to wafle wojny i pedofilia i mi przypisuja mizoginie.

    juz sie wypowiedzialem na temat mojej mizoginii. mam zapewne jej poklady, tylko roznica miedzy mna a pania jest taka ze ja zdaje sobie doskonale z tego sprawe, nie tworze sobie ideologii waflowych pewnie dlatego.
  • nihilyst 15.04.12, 13:19
    vonie napisał:

    > tylko
    > roznica miedzy mna a pania jest taka ze ja zdaje sobie doskonale z tego sprawe
    > , nie tworze sobie ideologii waflowych pewnie dlatego.

    różnica ma być taka, że pan jest zdolny do krytycznej oceny własnej postawy, a ja nie
    dlatego, że się przysysam, dlatego, że się z pana śmieję, czy dlatego, że jestem kobietą?

    kończymy na tym, że siostra nie ma prawa oczekiwać pomocy od brata seksoholika
    bo to nieuprzejme własnym zaburzeniem zakłócać kultywowanie cudzych nałogów

    --
    ~ Ale na serio. Nie wszyscy nadają się do kochania.
    tojajurek
  • vonie 15.04.12, 13:25
    a pani dlatego bo pisze to co pisze.

    nie ja ze zdania, ze film jest o kobietach ktore sie tna, wyciagnelem zdanie : kobiety sa zle, a skoro sa zle, to mezczyzna mizogin je tak postrzega, bo kobiety sa dobre.

  • olga_w_ogrodzie 15.04.12, 07:16
    nihilyst napisała:

    > co to jest wafel? - racjonalizujący swoje potknięcia facet, czyli prawie każdy
    > facet
    > co to jest gejownik - określenie wstrętne. gej, to gej.

    prawie każdy mężczyzna racjonalizuje ?
    a kobiety ?
    ja powiedziałabym, iż każdy człowiek racjonalizuje i sama wolę to, niż pójście np. w fiksację, fobię czy regres albo bycie zarzuconą czyimiś projekcjami.

    nie "co" to, ale " kto" to jest gejownik.
    gejownik - słowo zapożyczone od forumowicza E., które, jak dla mnie, jest akuratne - pozbawione odcienia infantylności, który, wg mnie, towarzyszy słowu "gej", ale też bez wydźwięku obelgi, pogardy, które zawierają słowa takie, jak "pedał", "ciota".
    jeśli user E. wymyśli inne, równe trafne określenie dla lesbijek, to chętnie również zapożyczę, bo "lesbijka" brzmi, moim zdaniem, zupełnie nieładnie i odpychająco.
  • nihilyst 15.04.12, 10:46
    podałam niewłaściwą definicję
    wafel to tryb w jaki wchodzą faceci w stosunku do kobiet
    kiedy zaczyna im brakować argumentów
    wafel powie to samo każdej kobiecie, niezależnie od okoliczności
    sam będąc skąpany w boskim świetle i prawie
    kiedy ona jest podła, niegodziwa, nieludzka, a w najlepszym razie wariatka
    jeśli Olgo tego nie słyszałaś, nie trafiłaś na faceta w trybie wafa
    ale stawiam, że słyszałaś. o tak to już jest, że zadajemy się z ludźmi, nie aniołami
    i można oczywiście próbować rozumieć, albo rwać włosy z głowy
    a można skończyć dyskusję, bo miejsca na dyskusję właśnie już nie ma
    dopóki typ nie wyjdzie z trybu wafla

    kobiety mają swój tryb oczywistości
    i pewno kiedyś forumowicz e. ukłuje odpowiednią nazwą

    a gejownik mi nie pasuje - dla mnie brzmi lekceważąco i ośmieszająco
    tak to już jest, że pewne słowa nie wchodzą

    --
    ~ Ale na serio. Nie wszyscy nadają się do kochania.
    tojajurek
  • vonie 15.04.12, 11:11
    Tak, mezczyzni sa wyniosli i autorytarni. To znany zarzut jak cokolwiek powiedza. Skoro, ze panie nie widza tego u siebie. A zaczyna sie to juz o podstawowki. Zbiera sie chlopcow i dziewczynki do kupy z tych samych rocznikow. Dziewczynki biologicznie sa dojrzalsze i zaczyna sie napierdalanie : ale ci chlopcy dziecinni.

    Przeciez tez biedny brandonek przed dojrzala emocjonalnie pania z pracy jest jak uczniak przed nauczycielka. Pyta go o cukier, biedak nie wie o co jej chodzi a ta miny robi jakby jej ukradl ten cukier. Trzy czwarte randki to egzamin i miny profesorki.
  • olga_w_ogrodzie 15.04.12, 11:37
    vonie napisał:
    >
    > Przeciez tez biedny brandonek przed dojrzala emocjonalnie pania z pracy jest ja
    > k uczniak przed nauczycielka. Pyta go o cukier, biedak nie wie o co jej chodzi
    > a ta miny robi jakby jej ukradl ten cukier. Trzy czwarte randki to egzamin i mi
    > ny profesorki.

    miny robiła, jakby cukier ukradł ?!
    profesorsko egzaminowała ?!

    no tak.
    wiem już, co Nihilyst ma na myśli mówiąc o waflowaniu.
  • vonie 15.04.12, 11:58
    nihilist mowi, ze mezczyzna to wafel. cokolwiek zrobi wiec mezczyzna potwierdzi to ze jest waflem.

    no to wytlumacz mi mine przy tej scenie z cukrem. bo ja wogole nie wpadlem o co chodzi w tej scenie. widzialem tylko mine brandonka ktory nie wie o co chodzi i mine murzynki, z ktorej jakies oczekiwanie i pretensja wyzierala.

    wiemy ze chciala randki prawdopodobnie, ale jej mina robila wszystko zeby odstraszyc
  • olga_w_ogrodzie 15.04.12, 12:47
    no właśnie chciała randki.
    a jaką minę zrobić miała niby ?
    flirtującej niewinnie panienki czy wyzywającej kobity ?
    a u Brandona widziałam zaskoczenie, a za moment to, że skumał.

    już się mi chyba nie chce dociekać o motywach, oczekiwaniach i bólach wymyślonych postaci.

    w ogóle to ja wolę filmy o prawdziwych ludziach kręcone na podstawie solidnej dokumentacji, wywiadów, poszukiwań researcherów.
  • vonie 15.04.12, 12:52
    wyskakuje z nienacka, wypytuje o cukier jakby jej ten cukier wyjadal pokątnie ktory z domu przyniosla i mine robi jakas. dla mnie to byla kolejna sytuacja ze go na czyms przylapali, tak jak na tych filmach w komputerze.
  • olga_w_ogrodzie 15.04.12, 13:00
    a to ci podła baba dopiero.
    powinna była wiedzieć, że nie wolno go zagadywać o cukier celem podrywu ?
    to jej wina, że poczuł się przyłapany ?
    jego nałóg - jego problem.
    podejmował ryzyko, że najdą go w kiblu na masturbacji,
    że w komputerze znajdą filmiki, że potem wciąż będzie czujnym czajnikiem.
    by mu podryw ten nie pasował, to by się nie umówił, by spróbować.
    no ale nie podołał normalności.
  • vonie 15.04.12, 13:07
    ta mina jej miala cos wspolnego z podrywem? ta mina byla dla mnie tak niezrozumiala, ze zaczynam przypuszczac nawet teraz, ze ta scena jest pozniejsza niz kolejne w filmie. w tym filmie czesto sa retrospekcje
  • nihilyst 15.04.12, 13:23
    vonie napisał:

    > ta mina jej miala cos wspolnego z podrywem? ta mina byla dla mnie tak niezrozum
    > iala

    za szybko pan na randkę nie pójdzie
    za to może pan kogoś gotówkowo upodmiotowić

    --
    ~ Ale na serio. Nie wszyscy nadają się do kochania.
    tojajurek
  • vonie 15.04.12, 13:29
    prosze sie martwic o swoje randki. ma pani wyjatkowe dobre samopoczucie jesli chodzi o swoja wiedze co do kondycji ludzkiej.
  • olga_w_ogrodzie 15.04.12, 12:53
    vonie napisał:

    > nihilist mowi, ze mezczyzna to wafel. cokolwiek zrobi wiec mezczyzna potwierdzi
    > to ze jest waflem.

    ale przekręcasz.
    jeśli celowo, no to wstyd co niemiara.

    Nihilyst napisała :

    podałam niewłaściwą definicję
    wafel to tryb w jaki wchodzą faceci w stosunku do kobiet
    kiedy zaczyna im brakować argumentów
    wafel powie to samo każdej kobiecie, niezależnie od okoliczności
    sam będąc skąpany w boskim świetle i prawie
    kiedy ona jest podła, niegodziwa, nieludzka, a w najlepszym razie wariatka


    rozumiem z tego, że mężczyzna każdy nie jest waflem, ale może nim być, jeśli zachowuje się tak, jak Nihilyst to opisała.
    i ja, niestety, znam facetów, którzy w sposób ciągły lub doraźnie są waflami.
    ale, gwoli sprawiedliwości, przyjmowanie postawy wafla, jest, wg mnie, nieobce i kobietom.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka